Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00097 008638 11204036 na godz. na dobę w sumie
Symmachia spartańska w VI–V w. p.n.e. - ebook/pdf
Symmachia spartańska w VI–V w. p.n.e. - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-65886-08-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Symmachia spartańska jest krytyczną analizą rozpowszechnionej w literaturze naukowej koncepcji Związku Peloponeskiego jako najstarszego sformalizowanego systemu sojuszu w starożytnej Grecji. Książka ukazuje różnorodność relacji poszczególnych sojuszników ze Spartą w okresie archaicznym, zarówno z punktu widzenia motywacji stron, jak i kształtu wzajemnych relacji. Równocześnie  odpowiada ona na pytanie o okoliczności sformalizowania się sojuszu w epoce klasycznej, ukazując proces skupiania się państw peloponeskich wokół Sparty i lansowanej przez nią ideologii „obrony Peloponezu” w obliczu nowego wyzwania politycznego, jakim było powstanie Związku Delijskiego, a w konsekwencji ateńskiego imperium.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

A(cid:31)(cid:30)(cid:29)(cid:28)(cid:27)(cid:26)(cid:25)(cid:30)(cid:24) W(cid:23)(cid:31)(cid:22)(cid:21)(cid:29)(cid:22) S (cid:31) (cid:30) (cid:30) (cid:29) (cid:28) (cid:27) (cid:26) (cid:29) S (cid:25) (cid:29) (cid:24) (cid:23) (cid:29) (cid:22) (cid:21) (cid:20) (cid:29) (cid:19) V I – V (cid:19) . (cid:25) . (cid:18) . (cid:17) . wydawnictwo naukowe sub lupa PARNASSUS Seria naukowa pod redakcją dr. Macieja Staniszewskiego 1. Marek Węcowski, Sympozjon czyli wspólne picie. Początki greckiej biesiady arystokratycznej (IX–VII wiek p.n.e.) 2. Krystyna Stebnicka, Tożsamość diaspory. Żydzi w Azji Mniejszej okresu Cesarstwa 3. Aleksander Wolicki, Symmachia spartańska w VI–V w. p.n.e. 4. Robert Wiśniewski, Wróżbiarstwo chrześcijańskie w późnym antyku, czyli jak poznać przyszłość i nie utracić zbawienia 5. Lech Trzcionkowski, Bios – thanatos – bios. Semiofory orfickie z Olbii i kultura polis 6. Paweł Janiszewski, Panthera – ojciec Jezusa. Geneza idei, antyczne przekazy, późniejsze polemiki 7. Katarzyna Pietruczuk, Dzieje tekstu Ajschylosa, Sofoklesa i Eurypidesa między Atenami i Aleksandrią 8. Robert Suski, Jowisz, Jahwe i Jezus. Religie w „Historia Augusta” Aleksander Wolicki S y m m a c h i a s p a r t a ń s k a w vi–v w. p.n.e. Warszawa 2017 Redakcja: Ewa Grzona Korekta: Elżbieta Sroczyńska Indeksy: Elżbieta Sroczyńska Skład i łamanie: PanDawer, www.pandawer.pl Projekt okładki: Paweł Pietrzyk Fotografia na okładce: Ruiny starożytnej Sparty, fot. Maciej Daszuta Organizacja druku: PanDawer ISBN wersji drukowanej: 978-83-933962-4-5 ISBN wersji elektronicznej: 978-83-65886-08-8 © Copyright by Aleksander Wolicki © Copyright 2017 by Global Scientific Platform sp. z o.o. Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa www.sublupa.pl sublupa@sublupa.pl Spis treści Podziękowania .............................................................................................................. VII Nota redakcyjna ............................................................................................................ IX XI Najważniejsze skróty .................................................................................................... 1 Wstęp ............................................................................................................................ 9 1. Spartańskie traktaty doby archaicznej: analiza źródeł ............................................. 1.1. Traktat spartańsko-etolski ..................................................................................................... 9 33 1.2. Traktat spartańsko-tegeacki .................................................................................................. 51 1.3. Herodot o początkach symmachii spartańskiej ................................................................ 51 1.3.1. Archaiczne spartańskie sojusze a świadectwo Herodota ................................... 1.3.2. Herodot, Sparta i Tegea: pamięć czy kreacja? ....................................................... 65 2. Czynniki powstania symmachii spartańskiej ........................................................... 77 2.1. Niebezpieczeństwo helockie: symmachia a stabilizacja wewnętrzna państwa spartańskiego ............................................................................................................................ 2.2. „Hegemonia Peloponezu”: Argos, Sparta i spartańska symmachia ............................. 2.3. Sparta a greccy tyrani: między antytyrańską ideologią a polityką przyjaźni ............. 2.4. Władza królewska i spartańskie sojusze: przypadek Kleomenesa ................................ 3. Kształt symmachii spartańskiej w V wieku .............................................................. 3.1. Zgromadzenia spartańskich sojuszników ........................................................................... 3.1.1. Th .5.30 i „konstytucyjność” zgromadzeń spartańskich sprzymierzeńców ..... 3.1.2. Zgromadzenia spartańskich sojuszników do wybuchu wojny peloponeskiej 3.2. Symmachia spartańska a Związek Hellenów ..................................................................... 3.3. Wojny Sparty a wojny jej sojuszników ................................................................................ 4. Peloponez i Peloponezyjczycy: od geografi i do polityki .......................................... Zakończenie .................................................................................................................. ε(cid:100)ρ(cid:155)νη w V wieku .............................................................. Aneks Znaczenie terminu ε(cid:100)ρ(cid:155)νη Bibliografi a ................................................................................................................... Indeks miejsc przywoływanych w książce .................................................................... Inskrypcje i korpusy źródłowe ..................................................................................... 77 94 108 144 155 155 156 163 182 197 211 237 243 251 269 280 Indeks nazw własnych .................................................................................................. 282 V Podziękowania W trakcie pracy nad niniejszą książką Autor zaciągnął liczne długi wdzięcz- ności. Poszczególne pomysły krystalizowały się w komfortowych warun- kach, jakie dla pracy intelektualnej stwarzał, i stwarza nadal, Zakład Historii Starożytnej Instytutu Historycznego UW, najpierw pod kierunkiem prof. Włodzimierza Lengauera, a następnie prof. Adama Ziółkowskiego. Prof. Be- nedetto Bravo, prof. Ryszard Kulesza, dr hab. Krystyna Stebnicka i dr hab. Marek Węcowski podjęli się krytycznej lektury poszczególnych rozdziałów. Prof. Ion Lendon i prof. Kurt Raafl aub przedyskutowali z Autorem kilka węzłowych problemów. Nieocenioną pomocą w zdobywaniu niedostępnej w Polsce literatury służył mgr Maciej Daszuta. Jemu też książka zawdzięcza swoją okładkę. Stypendium Fundacji z Brzezia Lanckorońskich umożliwiło mi latem 2008 roku bodaj najbardziej owocny miesiąc pracy w komforto- wych warunkach londyńskich bibliotek, kiedy to wykrystalizował się osta- teczny plan całości. Dyrekcja Instytutu Historycznego UW, w osobie prof. Marii Koczerskiej, przyznała mi fundusze, które umożliwiły pokrycie więk- szości kosztów związanych z ukazaniem się książki drukiem. Wszystkim wy- żej wymienionym osobom i instytucjom składam niniejszym najserdeczniej- sze podziękowania. Osobny i największy dług wdzięczności zaciągnąłem u najbliższych, któ- rzy godzili się z moją fi zyczną i, jeszcze częściej, duchową nieobecnością, a zwłaszcza u mojej żony Marty i u małego Konstantego, którego narodzi- ny i pierwsze miesiące życia zbiegły się z fi nalizowaniem pracy nad tekstem i przygotowaniem książki do druku. Im też tę książkę poświęcam. Nota redakcyjna W przypadku standardowych zbiorów inskrypcji czy dokumentów liczba po tytule lub jego skrócie oznacza numer porządkowy w obrębie zbioru, chyba że zaznaczono inaczej. I tak: RO 7 = Greek Historical Inscriptions 404–323 BC., eds. P. J. Rhodes R. Osborne, Oxford 2003, inskrypcja nr 7, ale RO, s. 7 = Greek Historical Inscriptions 404–323 BC., eds. P. J. Rhodes R. Osborne, Oxford 2003, strona 7 W pisowni nazw własnych nie zmierzałem do konsekwencji, skądinąd trudnej do osiągnięcia. Starając się pogodzić wodę z ogniem, w wypadku nazw nie mających silnej tradycji używania w polszczyźnie trzymałem się jak najbliżej greki, słowa greckie nie tyle transkrybując, co transliterując. Z drugiej strony w wypadku nazw własnych zakorzenionych w polszczyźnie zdecydowałem się oszczędzić czytelnikowi niespodzianek typu Herodotos w miejsce Herodot czy Th oukydides lub Th oukudides w miejsce Tukidydes. Problem przekładu terminów Spartiatai i Lakedaimonioi, wynikający z upo- wszechnienia się w polszczyźnie niegreckiego i swobodnie używanego ter- minu Spartanie, rozwiązano w ten sposób, że termin Spartiata został zarezer- wowany wyłącznie dla sytuacji, gdy mowa o wąskiej grupie pełnoprawnych obywateli spartańskich, tam natomiast, gdzie autorzy greccy użyliby terminu Lakedaimonioi, używa się wymiennie Lacedemończycy i Spartanie. Wszyst- kie przekłady źródeł i opracowań pochodzą od autora niniejszej książki, chy- ba że zaznaczono inaczej. IX Najważniejsze skróty [Zarówno tytuły monografii, jak tytuły czasopism i wydawnictw seryj- nych, skracane są według konwencji, których wykaz znajdzie Czytelnik w LSJ 9 i L’Année Philologique] ACPC ..................................................Acts of the Copenhagen Polis Centre APF ...................................................... J. K. Davies, Athenian Propertied Families 600–300 B.C., Oxford 19711 ATL ..................................................... Th e Athenian Tribute Lists, eds. Benjamin D. Meritt, H. T. Wade-Gery, Malcolm F. McGregor, vol. I–IV, Princeton 1939–1953 CAH ....................................................Cambridge Ancient History, Cambridge 1924–1939 CAH2 ...................................................... Cambridge Ancient History, 2. ed., vol. I–XIV, Cambridge 1970–2005 CAP ..................................................... P. J. Rhodes, A Commentary on the Aristotelian ‘Athe- naion Politeia’, 2. ed., Oxford 1991 [1. ed. 1981] CEG ..................................................... Carmina Epigraphica Graeca, vol. I–II, ed. P. A. Hansen, Berolini 1983–1989 CPCPapers ..........................................Papers of the Copenhagen Polis Centre CHdt .................................................... D. Asheri, A. Lloyd, A. Corcella, A Commentary on Herodotus, Books I–IV, eds. O. Murray A. Moreno with a contribution by M. Brosius, Oxford 2007 CT ........................................................ S. Hornblower, A Historical Commentary on Th ucydides, vol. 1–3, Oxford 1991–2009 HCT .................................................... A. W. Gomme, A. Andrewes K. J. Dover, A Histori- cal Commentary on Th ucydides, vol. 1–5, Oxford 1959– –1981 IACP .................................................... An Inventory of Archaic and Classical Poleis, eds. M. H. Hansen T. H. Nielsen, Oxford 2004 1 Cytowane jako „APF, 12” odsyła do strony, jako „APF nr 12” – do osoby. XI Najważniejsze skróty IG .........................................................Inscriptiones Graecae LGPN ..................................................Lexicon of Greek Personal Names LSAG .............................................. L. Jeff ery, Th e Local Scripts of Archaic Greece, Oxford 1961 LSAG 2 ................................................ L. Jeff ery, Th e Local Scripts of Archaic Greece, revised edi- tion with supplement by A. W. Johnston, Oxford 1989 LSJ 9 ..................................................... Greek-English Lexicon with a Revised Supplement, eds. H. G. Liddell, R. Scott H. S. Jones, Oxford 1996 ML .................................................... A Selection of Greek Historical Inscriptions to the End of the Fift h Century BC., eds. R. Meiggs, D. Lewis, Oxford 1969 ML2 ................................................... A Selection of Greek Historical Inscriptions to the End of the Fift h Century BC., eds. R. Meiggs, D. Lewis, 2. ed., Oxford 1988 Nomima .............................................. Nomima. Recueil d’inscriptions politiques et juridiques de l’archaïsme grec, vol. I. Cités et institutions, vol. II. Droit et société (Collection de l’École Française de Rome 188.1–2), eds. H. Van Eff enterre F. Ruzé, Rome 1994–1995 Pausania, Guida della Grecia IV, V, VI ........................ Pausania, Guida della Grecia, Libro IV La Messenia, te- sto e traduzione a cura di Domenico Musti, commento a cura di Domenico Musti e Mario Torelli, Milano 1991; Libro V L’Elide e Olimpia, testo e traduzione a cura di Gianfranco Maddoli, commento a cura di Gianfranco Maddoli e Vincenzo Saladino, Milano 1995; Libro VI L’Elide e Olimpia, testo e traduzione a cura di Gian- franco Maddoli e Massimo Nafi ssi, commento a cura di Gianfranco Maddoli, Massimo Nafi ssi e Vincenzo Sala- dino, Milano 1999 Philiai .................................................. Philiai. L’amicizia nelle relazioni interstatali dei Greci. I. Dalle origini alla fi ne della guerra del Peloponneso, a cura di G. Panessa, Pisa 1999 RO ........................................................ Greek Historical Inscriptions 404–323 BC., eds. P. J. Rho- des R. Osborne, Oxford 2003 SVA ...................................................... H. Bengtson R. Werner, Die Verträge der griechisch- römischen Welt von 700 bis 338 v.Chr., München 1962, H. Schmitt, Die Verträge der griechisch-römischen Welt von 338 bis 200 v.Chr., München 1969 SVA2 ..................................................... H. Bengtson R. Werner, Die Verträge der griechisch- römischen Welt von 700 bis 338 v.Chr., 2. ed., München 1975 XII Wstęp Z racji centralnej pozycji Sparty w dziejach archaicznej i klasycznej Grecji hi- storia studiów nad sojuszem, któremu przewodziła, jest tak długa jak historia nauk starożytniczych. Zajmowanie się początkami tych badań, interesujące samo w sobie, ma jednak niewielki sens z punktu widzenia historycznej re- konstrukcji. Wzrost liczby źródeł (inskrypcje), rozwój naszej wiedzy o me- chanizmach greckiego prawa międzypaństwowego i strukturach politycznych świata archaicznego, wreszcie pogłębienie refl eksji źródłoznawczej nad funk- cjonowaniem tradycji ustnej i jej spożytkowaniem przez rodzącą się w V wie- ku historiografi ę czynią z dawniejszych prób opisania spartańskiej symmachii raczej ciekawostki niż podstawę, na której można cokolwiek budować. Warto jednak zwrócić uwagę na to, jak różnie interpretowano genezę tego sojuszu. Rekonstrukcje Friedricha Körtuma, który widział w Związku Peloponeskim (o tej nazwie patrz niżej) zawłaszczone przez Spartan przymierze Dor ów z epoki Powrotu Heraklidów , czy Ernsta Curtiusa, który dopatrzył się w nim rodzaju amfi ktionii zorganizowanej dla opieki nad sanktuarium olimpijskim, wyglądają dziś zupełnie fantastycznie, ale równocześnie w tej fantastyczności niewiele mają ze sobą wspólnego1. Ta różnorodność każe pamiętać, że wszel- kie rekonstrukcje wczesnych dziejów symmachii spartańskiej były możliwe dlatego, że w przeciwieństwie do Związku Hellenów , I czy II Związku Mor- skiego nie miała ona żadnego dającego się jasno wyznaczyć początku2. 1 O tych starych teoriach zob. Baltrusch (1994) 19 przyp. 86. 2 Choć to wykracza poza ramy tej pracy, zauważmy, że Związek Peloponeski nie ma także oczywistego końca. Jako jego koniec zwykło się wprawdzie traktować wydarzenia 365 roku, kiedy to Korynt i kilka innych miast przystały na pokój z Beot ami, który nie został zaak- ceptowany przez Spartan (zob. np. Rhodes [2011] 1087 i przyp. 6), jednakże Ksenofont , świadek wydarzeń, nic takiego nie mówi, zob. Hell.7.4.6–11. 1 Wstęp Fakt, że Związek Peloponeski nie powstał na drodze zaprzysiężenia przez grupę państw aktu założycielskiego, ma fundamentalne znaczenie dla rozu- mienia jego charakteru. Członkowie Związku Hellenów mieli świadomość, że są członkami Związku Hellenów , a członkowie Związku Delijskiego , że są członkami Związku Delijskiego . Czy jednak mieszkańcy poszczególnych miast peloponeskich, zawierając sojusze ze Spartą na przestrzeni VI wieku, mieli świadomość, że przystępują do symmachii pod hegemonią Sparty ? Hi- storyczna „nieostrość” pojęcia spartańskiej symmachii u jej początków nie powstrzymała badaczy przed udzieleniem na to pytanie odpowiedzi twier- dzącej i przyobleczeniem sieci spartańskich sojuszy w konkretny kształt. Zachęcać do tego zdawał się zresztą grecki uzus językowy. Skoro bowiem Związek Hellenów i Związek Delijski są w źródłach nazywane odpowied- nio: „Spartanie i ich sprzymierzeńcy” i „Ateńczycy i ich sprzymierzeńcy”, jakiż byłby powód, żeby traktować jako byt polityczny odmiennej natury symmachię spartańską, także wszak określaną przez starożytnych mianem „Spartanie i ich sprzymierzeńcy”? W konsekwencji nie uważano za niesto- sowne używać na jej określenie wygodnej, choć niepoświadczonej u autorów starożytnych nazwy „Związek Peloponeski”, która wydawała się nie bardziej nieprecyzyjna w odniesieniu do spartańskiego sojuszu niż nowożytna nazwa „Związek Hellenów ” w odniesieniu do antyperskiej koalicji z lat 481–479 czy „Związek Delijski ” w odniesieniu do ateńskiej archē3. Dodatkowego ar- gumentu dostarcza fakt, że sojusznicy spartańscy są określani w źródłach tak- że zbiorczo jako „Peloponezyjczycy ”, co zdaje się sugerować jakąś ścisłą więź instytucjonalną. Efektem „urealniania” spartańskiej symmachii stało się wypracowanie na bazie narracji Herodota , Tukidydesa i Ksenofonta , wspartych skromnym materiałem epigrafi cznym (czy to inskrypcjami, czy to, częściej, ich omó- wieniami w tekstach literackich), do dziś dominującego poglądu na gene- 3 Por. Kagan (1969) 10: „Th e ancients usually called the group the ‘Lacedaemonians and their Allies’, a term that modern historians would do well to adopt, had not the title Pelopon- nesian League already gained universal currency”. Nie prowadziłem systematycznych poszu- kiwań, kto jako pierwszy użył określenia „Związek Peloponeski ”. Najstarsze poświadczenie, na które natrafi łem, to oddanie przez Maximiliana Jacobiego w jego niemieckim przekła- dzie Wojny peloponeskiej Tukidydesa (Hamburg 1804) trudnego α(cid:99) Λακεδαιμον(cid:101)ων σπονδα(cid:101) w Th .1.31.2 przez Peloponnesischer Bund. W każdym razie w Busolt (1878), pierwszym „nowoczesnym” opracowaniu spartańskiej symmachii, termin Peloponnesischer Bund pojawia się jako coś oczywistego. 2 Wstęp zę i kształt Związku Peloponeskiego , który dalej ze względu na jego mocne oparcie w tradycji badawczej sięgającej Busolta będę nazywał tradycjonali- stycznym. W najogólniejszym zarysie przedstawia się on następująco4: Ofi cjalna nazwa symmachii spartańskiej brzmiała: „Lacedemończycy i (ich) sprzymierzeńcy”. Fundamentem sojuszu były traktaty „na wieczny czas” o zasadniczo identycznej strukturze, które łączyły Spartę z poszcze- gólnymi sprzymierzeńcami, nie wiążąc ich zarazem między sobą. Dwie naj- ważniejsze klauzule tych traktatów zobowiązywały sojuszników, żeby „mieć tych samych przyjaciół i wrogów co Lacedemończycy ” (tzw. Freund-Feind- -Klausel) i „iść za Lacedemończykami, dokądkolwiek ci poprowadzą” (tzw. Hegemonie-Klausel). Wystąpienie z symmachii nie było możliwe. Traktatem „fundującym” Związek Peloponeski i wzorcem dla następnych układów bi- lateralnych tego rodzaju był traktat z Tegeą z ok. 560–550 roku5. Główny motor spartańskiej polityki sojuszy stanowiła potrzeba stabilizacji stosun- ków zewnętrznych ze względu na poczucie zagrożenia ze strony własnych poddanych, helotów, a konkretnie chęć odcięcia tychże od ewentualnej pomocy z zewnątrz w momencie buntu. Formalnie sojusznicy byli w spra- wach wewnętrznych niezależni (autonomoi), w praktyce Spartanie starali się dyskretnie wpływać na nich, wspierając przychylnych sobie oligarchów w poszczególnych poleis. Nie będąc powiązanymi inaczej niż poprzez insty- tucję hegemona, spartańscy sojusznicy mogli między sobą wojować poza sy- tuacjami wyższej konieczności, kiedy to związek podejmował działania jako całość. Sparta była zobowiązana do pomocy sojusznikowi zaatakowanemu przez wroga spoza związku, a sojusznicy byli zobowiązani pomagać zaatako- wanej Sparcie . 4 Najważniejsze przyczynki to Busolt (1878), Kahrstedt (1922), Busolt Swoboda (1926), Larsen (1932), (1933), (1934), Wickert (1961), Moretti (1962), Ste. Croix (1972), Tausend (1992), Baltrusch (1994), Cartledge (2002a). Zob. też najnowsza dyskusja z literaturą w Caprio (2005) 1–19. Oczywiście, nie we wszystkim wyżej wymie- nione przyczynki są całkowicie zgodne (kilka różnic zob. w przypisach niżej). To nie zmienia postaci rzeczy, że pomimo polemik szczegółowych ich autorzy funkcjonują w tym samym, by tak rzec, paradygmacie. 5 Niektórzy tradycjonaliści dają pierwszeństwo traktatowi z Elidą z ok. 600 roku, zob. np. Tausend (1992) 167. Zawarcie takiego traktatu, niepoświadczone wprost w żad- nym antycznym przekazie, zwykło się zakładać w świetle informacji o współpracy spartań- sko-elejskiej w wieku VI, zob. niżej ss. 89–92. 3 Wstęp Zapewne od schyłku VI wieku6 Związek Peloponeski posiadał elementar- ną „strukturę konstytucyjną”. Decyzje o udziale symmachii w wojnach Sparty (i zapewne ich kończeniu) wymagały odtąd zgody zgromadzenia sojuszników7. Członkowie symmachii zyskali prawo odmowy udziału w ofensywnej wojnie spartańskiej z państwem/państwami spoza związku, jeżeli udział sojuszników w niej nie został przegłosowany przez większość na zgromadzeniu przedsta- wicieli członków sojuszu, gdzie każdy sojusznik dysponował jednym głosem. Uchwała była wiążąca dla wszystkich, z tym zastrzeżeniem, że zwalniała od niej poszczególnych członków sojuszu przeszkoda natury religijnej. W wypad- ku przegłosowania wojny dowództwo operacji wojskowych leżało całkowicie w rękach Spartan . Wraz z powstaniem instytucji zgromadzenia sojuszników pojawiło się rozróżnienie na sojuszników stałych, czyli członków „Związku Peloponeskiego ”, i okazjonalnych, pozostających poza jego strukturą. Przynaj- mniej od schyłku VI wieku symmachia spartańska zasługuje zatem na uznanie za Bündnissystem, choć nie Staatenbund czy league (co zresztą nie powstrzymu- je autorów, którzy ten pogląd głoszą, od używania dla wygody nazwy Pelopon- nesischer Bund czy Peloponnesian League, zob. wyżej). Ten schemat panował niemal niepodzielnie w literaturze naukowej aż do lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Niemal, ponieważ dwukrotnie dały się słyszeć voces separatae. Po raz pierwszy, gdy w swojej opublikowanej w 1932 roku rozprawie habilitacyjnej Hans Schaefer, uczeń Helmuta Bervego, w ra- mach systematycznego wykładu teorii stosunków międzypaństwowych wy- sunął tezę o „przedpolitycznym” charakterze spartańskiej symmachii. Dla 6 O innych proponowanych datach pojawienia się „konstytucji” zob. niżej s. 165 przyp. 30. 7 Radykalna rozbieżność stanowisk między skrajnym „konstytucjonalistą” Larsenem a „an- tykonstytucjonalistą” Kahrstedtem jest pozorna, ponieważ nawet ten drugi uznawał coś na kształt konstytucji związku, tyle że dla niego polegała ona wyłącznie na więziach między Spartą a poszczególnymi sojusznikami ([1922] 81–82). Kahrstedt był zresztą niekonse- kwentny w swoim antykonstytucjonalizmie, uznawał bowiem legalne umocowanie zgroma- dzenia sprzymierzeńców (s. 92), zatem przynajmniej jedną konstytucyjną regułę. Skądinąd to właśnie on przedstawił najbardziej sztywny, legalistyczny obraz spartańskiej symmachii. Busolt Swoboda (1926) nie mówili o konstytucji, ale o Bundesrecht, pod którym kryją się u nich zarówno uchwały zgromadzenia sprzymierzeńców, jak i zapisy traktatów. Część tradycjonalistów nazywa wydarzenia 504 roku nadaniem Związkowi Pelopo- neskiemu konstytucji, inni uważają, że dopiero od tego momentu w ogóle można mówić o Związku Peloponeskim . Jest to jednak raczej kwestia nazewnictwa, ponieważ tak czy ina- czej, zgoda panuje co do tego, że symmachia spartańska istniała już przed rokiem 504 i że ten rok stanowił najważniejszą cezurę w jej funkcjonowaniu. 4 Wstęp Schaefera jeszcze głęboko w V wieku stanowiła ona zaledwie rodzaj efeme- rycznego, aktualizującego się tylko w sytuacji konfl iktu zbrojnego „agoni- stycznego braterstwa broni” (agonale Kampfbündnis). Odpowiednio, spar- tańskie przywództwo było „agonistyczną hegemonią” (agonale Hegemonie) wynikającą z uznanego przez inne poleis pierwszeństwa (Prostasie) Sparty , zasadzającego się na jej militarnej wyższości. Zmiana charakteru symmachii rozpoczęła się w obliczu narastającej rywalizacji z Atenami , a w pełni poli- tycznego wymiaru nabrała dopiero w drugiej fazie wojny peloponeskiej8. O ile Schaefer przedstawił spójny, konkurencyjny model spartańskiej symmachii, o tyle Donald Kagan, nie widząc możliwości wyjaśnienia w ra- mach modelu tradycjonalistycznego wszystkich działań sojuszu i relacji mię- dzy Spartą a sojusznikami, zakwestionował sensowność szukania modelu w ogóle. Według Kagana niezależnie od zobowiązań traktatowych stosun- kami Sparty ze sprzymierzeńcami rządziła wyłącznie pragmatyka, stąd próby wyprowadzenia reguł prawnych rządzących symmachią z analizy poszczegól- nych wydarzeń historycznych opisanych przez historyków są z góry skazane na niepowodzenie. Nawet jeśli przyjąć, że traktaty sojusznicze były identycz- ne w treści, ma to zdaniem Kagana niewielkie znaczenie, ponieważ każdora- zowo o interpretacji układu decydowało to, czy danym partnerem było silne państwo (np. Korynt ), czy słabe i czy Sparta czuła się akurat pewnie, czy nie. Wyłącznie od woli i potrzeb Sparty zależało na przykład to, czy Sparta zwo- ływała zgromadzenia sojuszników. Antytradycjonalistyczne tezy Schaefera i Kagana spotkały się z natych- miastową krytyką. Obydwu badaczom zarzucono (nie bez pewnej dozy słuszności) wybiórcze traktowanie źródeł i odesłano ich pomysły do lamusa9. Kiedy w 2002 roku Michael Whitby publikował wybór reprezentatywnych tekstów, mających dać czytelnikowi obraz starożytnej Sparty , dla przedsta- wienia spartańskiej symmachii bez wahania wybrał fragment książki Paula Cartledge’a z 1987 roku, będący w istotnej mierze powieleniem kanoniczne- go ujęcia koncepcji tradycjonalistycznej pióra Geoff reya de Ste. Croix z 1972 roku10. 8 Schaefer (1932), zwł. 63–85, 201–221, 234–242. 9 Przeciw Schaeferowi zob. Highby (1936) 58–74, por. Will (1955) 627 przyp. 1 oraz 654 przyp. 3. Przeciwko Kaganowi zob. Ste. Croix (1972) 101–102, por. pojednawczą replikę w Kagan (1981) 41 przyp. 21. 10 Odpowiednio: Whitby (2002), Cartledge (2002a) = Cartledge (1987) 9–13, Ste. Croix (1972). 5 Wstęp Jednakże jeszcze zanim ukazała się publikacja pod redakcją Whitby’ego, tradycjonalistyczny obraz Związku Peloponeskiego utracił swój monopol. Wraz z publikacją w 1993 roku ważnego artykułu George’a Cawkwella zrehabilitowane zostały pewne elementy modelu Schaefera (cezura w funk- cjonowaniu symmachii spartańskiej w V wieku, bardzo archaiczny model symmachii do lat 60.), a w części dotyczącej czasów archaicznych zasadni- czy jego zrąb został przyjęty (z bardziej gruntownym niż u Schaefera wyko- rzystaniem bazy źródłowej) w niedawnej monografi i Ralpha Kimmerlego11. Rok po publikacji artykułu Cawkwella Jon Lendon podjął z kolei istotne wątki rozumowania Kagana (zanegowanie konstytucyjności zgromadzeń sojuszników i pragmatyczna interpretacja, niektórych przynajmniej, działań politycznych)12. Tropem Cawkwella rozróżnienie spartańskiego sojuszu na archaiczny i klasyczny podjął David Yates13. Wreszcie w dwóch ważnych ar- tykułach Sarah Bolmarcich zburzyła tradycyjne wyobrażenie o historyczno- -prawnej sekwencji sojuszy (Związek Peloponeski – Związek Hellenów – Związek Delijski ), wskazując na wtórność zasad organizujących stosunki Sparty z przynajmniej częścią jej sojuszników wobec zasad, na których opie- rały się stosunki Aten z jej sojusznikami w Związku Delijskim . Przy okazji przedstawiła ważkie argumenty na rzecz uznania różnorodnego charakteru relacji Sparty z jej sojusznikami14. Wyżej wymienione przyczynki nie budują bynajmniej jakiejś nowej orto- doksji. Ich wspólnym mianownikiem jest raczej dekonstrukcja modelu tra- dycjonalistycznego poprzez postawienie pod znakiem zapytania fundamen- talnych założeń, na których się on opiera. Pierwsza przesłanka jest źródłowa. Tradycjonaliści przyjmują za pewnik, że skąpe źródła historiografi czne pomimo oddalenia w czasie od opisywa- nych wypadków (dotyczy to zwłaszcza Herodota ) względnie wiernie odda- ją rzeczywistość polityczną VI i początków V wieku i/lub że dysponujemy przekazaną bezpośrednio lub pośrednio dokumentacją epigrafi czną odno- szącą się do tejże rzeczywistości (traktaty z Tegeą i z Etol ami). Z tej przesłan- ki rodzi się przesłanka historyczna: zestawienie domniemanych informacji dotyczących świata archaicznego z liczniejszymi i bardziej szczegółowymi, które odnoszą się do epoki klasycznej, i zaobserwowanie podobieństw obra- 11 Cawkwell (1993a), Kimmerle (2005). 12 Lendon (1994). 13 Yates (2005). 14 Bolmarcich (2005) i (2008). 6 Wstęp zów spartańskiego sojuszu rodzi przeświadczenie o niezmienności w czasie jego struktur, czy ściślej: przeświadczenie, że symmachia taka, jaką znamy z okresu wojny peloponeskiej, istniała w tym kształcie już sto lat wcześniej. Równocześnie, ponieważ symmachia spartańska czasów wojny peloponeskiej sprawia wrażenie tworu jednorodnego, także to wyobrażenie o jednolitym wzorcu relacji Sparta –sojusznicy jest rzutowane na epokę archaiczną. Dalszą konsekwencją jest konstrukcja prawno-historyczna: skoro struktura Związ- ku Peloponeskiego była niezmienna między epoką archaiczną a klasyczną, to znaczy, że była ona w znanym nam kształcie pierwotna wobec innych zna- nych nam systemów sojuszy, tj. Związku Hellenów i Związku Delijskiego . Zasadniczym celem niniejszej książki jest wychodząca od wyżej omówio- nych studiów i wsparta nowymi argumentami systematyczna krytyka tych historiografi cznych i historycznych założeń modelu tradycjonalistycznego. Pierwsza część rozprawy poświęcona została obaleniu przesłanki źródłowej i wykazaniu, że nie ma żadnych dowodów na archaiczne korzenie symma- chii spartańskiej w kształcie znanym nam z okresu wojny peloponeskiej, a ich pozorne podobieństwo jest konsekwencją prezentyzmu źródeł klasycznych. W dalszych rozdziałach próbuję zrekonstruować genezę i pierwotny charak- ter symmachii spartańskiej na jedynej dostępnej podstawie: sumie informacji o historii wydarzeniowej archaicznego Peloponezu , a następnie staram się dać odpowiedź na pytanie o okoliczności przemiany tego wczesnego sojuszu spartańskiego – nie będącego, jak się przekonamy, niczym więcej jak sumą niezwykle różnorodnych relacji Sparty z innymi podmiotami politycznymi z półwyspu (i kilku spoza) – we względnie zwarty twór polityczny okresu wojny peloponeskiej, który odnajdujemy w dziełach Tukidydesa i Ksenofon- ta . Na koniec proponuję spojrzenie na Związek Peloponeski z perspektywy, z jakiej go dotąd systematycznie nie analizowano, a mianowicie samoidenty- fi kacji jego członków. Ta perspektywa stanowi, jak sądzę, najlepszą drogę do zrozumienia przemiany sumy spartańskich sojuszy i przyjaźni we właściwy Związek Peloponeski , pozwala bowiem dobrze uchwycić najważniejszy czyn- nik tego procesu: strach Sparty i innych miast Peloponezu w obliczu wzrostu ateńskiej archē. A przy okazji dostarcza jeszcze jednego argumentu przeciw koncepcji tradycjonalistycznej. 1. Spartańskie traktaty doby archaicznej: analiza źródeł 1.1. Traktat spartańsko-etolski W artykule opublikowanym w 1934 roku Jakob Larsen zauważył z niejakim zdziwieniem, że hegemoniczna klauzula zobowiązująca do bezwarunkowego posłuszeństwa Sparcie („iść za Lacedemończy kami, dokądkolwiek ci poprowa- dzą”), będąca ponoć obok formuły „mieć tych samych przyjaciół i wrogów” drugim fi larem spartańskich traktatów sojuszniczych, pojawia się po raz pierw- szy dopiero w traktacie kapitulacyjnym Aten w 404 roku, a poza nim jest zna- na wyłącznie z układów IV-wiecznych1. Trzydzieści lat później ujrzało światło 1 Larsen (1934) 9–10, por. CAH2 IV 350 (L. Jeff ery). Znane nam traktaty spartańskie z poświadczeniem formuły „mieć tych samych przyjaciół i wrogów” (A) i „iść za Sparta- n ami, dokądkolwiek poprowadzą” (B) są następujące: 1) układ z Achaj ami (418/417?; por. Ste. Croix [1972] 108): zob. Xen.Hell.4.6.2 w zestawieniu z Th .5.82.1 (poświadczona tylko formuła B); 2) układ(-y) z Atenami (404): zob. Xen.Hell.2.2.20 (= SVA 211); 3) układ z Olintem (379): zob. Xen.Hell.5.3.26 (= SVA 253, w Kimmerle [2005] 10 przyp. 9 omył- kowo: SVA 153), por. generalizację formuły B w Xen.Hell.6.3.7 oraz Xen.Hell.5.2.8, gdzie Kimmerle (2005) 24 przyp. 76 trochę zbyt pochopnie dopatrzył się kryptocytatu z trak- tatu spartańsko-fl iunckiego (por. ibidem, s. 10 i przyp. 9). Zauważmy, że z Xen.Hell.7.1.24 wynika, iż dla Ksenofont a formuła B nie była w jego czasach wyłącznie spartańską specjalno- ścią. Jeżeli Xen.Hell.4.6.2 odsyła nas do ugody spartańsko-achajskiej z 418/417 roku wspo- mnianej w Th .5.82.1 (zob. np. Kimmerle [2005] 24 przyp. 77), to musimy być szczegól- nie ostrożni w ekstrapolowaniu formuły na czasy wcześniejsze: układ zawarty w 418/417 roku musiałby być zawierany sub specie toczącej się wojny peloponeskiej. Inaczej Kimmerle (2005) 28, który w fakcie, że sojusz spartańsko-achajski od początku zakłada jednostron- 9 1. Spartańskie traktaty doby archaicznej: analiza źródeł dzienne świadectwo, które zdawało się przeczyć konstatacji Larsena i potwier- dzać intuicję, że ta para formuł stanowiła od zawsze istotę spartańskich trak- tatów sojuszniczych. Oto w 1974 roku Wilhelm Peek opublikował odkrytą przez siebie dziewięć lat wcześniej w muzeum w Sparcie stelę z tekstem trak- tatu, który Spartanie w bliżej nieznanych okolicznościach zawarli z Etol ami2. Wydawca uznał, na podstawie analizy pisma, że tekst pochodzi z okresu 500– –470, a w każdym razie nie jest późniejszy niż połowa V wieku. Zachowany tekst wraz z prawdopodobnymi uzupełnieniami przedstawia się następująco3: (cid:114) [συνθ(cid:220)κ]αι Α(cid:100)τολο(cid:107)ς κi[......] [φιλ(cid:101)α?]ν κα(cid:104) hιρ(cid:131)ναν ε[μεν ποτ] [Α(cid:100)τ(cid:178)]λiος κα(cid:104) συνμα[χ(cid:101)αν 3-4?] [3-4]ΝΜΟΝΟΣΜΑΝ[2-3? hεπο]- [μ](cid:122)νος h(cid:178)πυι κα Λα[κεδαιμ(cid:178)νι]- [ο]ι hαγ(cid:101)ονται κα(cid:104) κα[τ(cid:134) γ(cid:137)ν] [κ]α(cid:104) καθ(cid:131)λαθαν, τ[(cid:181)ν α(cid:185)τ(cid:181)ν] φ(cid:101)λον κα(cid:104) τ(cid:181)νν α(cid:185)τ[(cid:181)ν (cid:121)χθρ(cid:181)ν] (cid:124)χοντες h(cid:178)ν περ [κα(cid:104) Λακε]- δαιμ(cid:178)νιοι. μεδ(cid:125) κ[αθ(cid:131)λυhιν?] ποι(cid:220)θαι (cid:133)νευ Λα[κεδαιμον(cid:101)ον] μεδεν(cid:101) ΑΝhΙΕΝΤ[.....11-12?......] (cid:121)π(cid:104) τα(cid:185)τ(cid:181)ν ποθ(cid:8) (cid:182) Λ[ακεδαι]- μον(cid:101)ος. φε(cid:186)γον[τας μ(cid:125) δεκ(cid:122)θο]- ność zobowiązań, widzi koronny argument na rzecz tezy, iż stosunki spartańsko-sojusznicze wyglądały tak od zawsze. 2 Peek (1974) = SEG 26.461, zob. też 28.408 i 3.398. Będę dla wygody używał w odniesie- niu do całości tego dokumentu tradycyjnego określenia „traktat spartańsko-etolski”, choć nie jest to określenie precyzyjne, o czym zob. niżej ss. 23–28. 3 Poniższa rekonstrukcja bazuje na editio princeps Peeka, jest jednak od niej (z jednym wy- jątkiem, zob. ll. 15–16) oszczędniejsza, przyjąłem bowiem tylko te uzupełnienia pierwszego wydawcy, które są bezsporne, przynajmniej jeśli chodzi o sens. Orientacyjną (bo litery są nieregularne i nieregularnie rozrzucone) długość linijki daje się ustalić przede wszystkim na podstawie ll. 5–9 i 16–21. Liczba liter waha się od 20 do 27. Odnotowane w aparacie krytycznym rozbieżności z editio princeps, zarówno w kwestii samego odczytania poszcze- gólnych liter, jak i propozycji uzupełnień, pochodzą z Gschnitzer (1978), Kelly (1978), Luppe (1982), Cozzoli (1985) i Pikoulas (2000–2003). W kwestii odczytania i resty- tucji tekstu por. też jego późniejsze edycje: ML2 67bis, Nomima I 55 i Philiai 30. 10 1.1. Traktat spartańsko-etolski hαν κεκοινανεκ[(cid:178)τας (cid:130)δικε]- μ(cid:131)τον. α(cid:121) δ(cid:125) τ(cid:101)ς κα [(cid:121)π(cid:104) τ(cid:134)ν τ(cid:221)ν?] (cid:8)Ερξαδι(cid:122)ον χ(cid:178)ραν [στρατε(cid:186)ει] (cid:121)π(cid:104) πολ(cid:122)μοι, (cid:121)πικο[ρ(cid:220)ν Λακεδαιμο]- ν(cid:101)ος παντ(cid:104) σθ(cid:122)νε[ι κ(cid:134) τ(cid:181) δ(cid:186)νατον(cid:27)] α(cid:100) δ(cid:122) τ(cid:101)ς κα (cid:121)π(cid:104) τ(cid:134)[ν Λακεδαιμο]- ν(cid:101)ον χ(cid:178)ραν στρ[ατε(cid:186)ει (cid:121)π(cid:104) πολ(cid:122)]- μοι, (cid:121)πικορ(cid:220)ν (cid:8)Ε[ρξαδι(cid:220)ς παντ(cid:104)] [σθ(cid:122)νει κ(cid:134) τ(cid:181) δ(cid:186)νατον ---] (cid:114) App. crit. 1 κi[αττ(cid:131)δε] Peek (cid:8)Εi[ρξαδιε(cid:192)hι(cid:27)] Gschnitzer, ale Pikoulas twierdzi na podsta- wie autopsji, że szczątkowo zachowana litera to na pewno nie jest epsilon 1–2 κI[αττ(cid:131)δε (cid:130)]-|[ε(cid:101)διο]ν Cozzoli 2–3 ε[χεν (cid:130)ι(cid:125)ς |(cid:130)δ(cid:178)]λ(cid:221)ς (?) Gschnitzer 3–4 (cid:121)π’ (cid:130)(λ)λ(cid:221)ς | πλ](cid:131)ν (?) μ(cid:178)νος Μαν[τιν(cid:220)ς (?) Gschnitzer, por. Nielsen (2002) 191 przyp. 181 12 μεδεν(cid:101)αν hι(cid:122)ντ[ας πρ(cid:122)σβες] Peek μεδεν(cid:104) (cid:130)νhι(cid:122)ντ[ας πολεμ(cid:220)ν] Gschnitzer (cid:130)νhι(cid:122)με[ν δ(cid:125) μαχομ(cid:122)νος] Luppe 13–14 ποθ(cid:8) (cid:182) Λ[ακεδαι]-|μον(cid:101)ος Lup- pe ποθ(cid:178)ν [περ Λακεδαι]-|μον(cid:101)ος Peek 14–15 φε(cid:186)γον[τας δ(cid:125) δεκ(cid:122)θο]-|hαν κεκοινανεκ[(cid:178)τας ...] Kelly 15–16 κεκοινανεκ[(cid:178)τας (cid:130)δικε]-|μ(cid:131)τον z wahaniem zaproponował Peek, uzupełnił Gschnitzer Układ z Etol ami [...]. Z Etolami ma panować przyjaźń, pokój i sojusz [...] pod warunkiem, że będą szli za Lacedemończykami, dokądkolwiek ci ich poprowadzą, i na lądzie, i na morzu, mając tych samych co Lacedemończycy przyjaciół i wrogów. Nie wolno im kończyć z ni- kim wojny bez Lacedemończyków [...] tam, gdzie Lacedemończycy. Niech nie przyjmują wygnańców, którzy mieli udział w nieprawościach. Jeśliby ktoś wyprawił się na wojnę przeciw terytorium Erksadiejczy ków, Lacedemończycy winni przyjść z pomocą z całą siłą w miarę możliwości. Jeśliby ktoś wyprawił się na wojnę przeciw terytorium Lacedemończyków , Erk- sadiejczycy winni przyjść z pomocą z całą siłą w miarę możliwości [...]. Il. 1. Traktat spartańsko-etolski, SEG 26.461. Detal. 11 1. Spartańskie traktaty doby archaicznej: analiza źródeł Il. 2. Traktat spartańsko-etolski, SEG 26.461. Na układ spartańsko-etolski składały się zatem przede wszystkim trzy jednostronne zobowiązania Etolów : 1) iść za hegemonem, dokądkolwiek prowadzi; 2) mieć tych samych wrogów i przyjaciół; 3) nie przyjmować (bli- żej nieokreślonych) wygnańców4. Restytucja pojawiającej się w spartańskich traktatach z przełomu V i IV wieku kombinowanej formuły „iść za Lacede- mończykami, dokądkolwiek by oni prowadzili, i na lądzie, i na morzu, i mieć tych samych przyjaciół i wrogów co Lacedemończycy ” w liniach 4–10 nie 4 O klauzuli o wzajemnej pomocy (Schutzklausel) między Spartanami a Erksadiejczykami zob. niżej ss. 23–26. 12 1.1. Traktat spartańsko-etolski budzi najmniejszych wątpliwości. Znalezisko uznano za dowód na jej daw- ność i w konsekwencji na stabilność formularza spartańskich traktatów so- juszniczych5. Jak to już zostało powiedziane, Peek datował inskrypcję na lata 500–470, dopuszczając ewentualność, że jest ona nieco późniejsza, choć raczej nie póź- niejsza niż połowa V wieku6. Tak wczesne datowanie przez niego inskrypcji opierało się wyłącznie na analizie pisma. Jednakże podobieństwo formalne traktatu z Etol ami do dwóch traktatów z okresu po wojnie peloponeskiej każe postawić pytanie: czy kryje się za nim stabilność (i uniwersalność) spar- tańskich formuł dyplomatycznych, czy może raczej należy rozważyć większą 5 O klauzuli zakazującej przyjmowania wygnańców zob. niżej s. 17. 6 Peek (1974) 10–12. Data przyjęta bezkrytycznie bądź z lekkim tylko wahaniem przez wielu badaczy, zob. m.in. Gschnitzer (1978) 1 i 34, Santi Amantini (1979–1980) 474 (por. 488), Steinbrecher (1985) 54–55, Graeber (1992) 141, Tausend (1992) 175, Lipka (2002) 26 (ale por. ibidem, przyp. 118), Giovannini (2007) 251–252 i 377. Przyj- mując uzupełnienie Gschnitzera „oprócz Mantine i”, Welwei (2004b) 220 chciał powiązać inskrypcję z okresem bitwy pod Dipaj ami, w której Spartanie walczyli z wszystkimi Arkadyj- czykami oprócz Mantinejczyków (zob. niżej ss. 41–45). Por. Welwei (2007) 44 przyp. 22. Pomysł, że to Spartanie mieliby się zastrzegać, iż sojusz z Etol ami nie może być wymierzony w Mantine ę, jest jednak absurdalny, sugeruje bowiem, że Spartanie nie byli stroną dominu- jącą. Cozzoli (1985) 68–69 z jednej strony podejmował argumenty epigrafi czne Peeka przeciwko Cartledge’owi i Kelly’emu (zob. niżej), dodając do nich własne, z drugiej jednak obniżył nieco datowanie w stosunku do tego, które zaproponował Peek, i ulokował doku- ment w połowie V wieku, zob. niżej s. 18 i przyp. 23. Pod wpływem argumentów Cozzo- liego Santi Amantini zmienił zdanie i ostatecznie przyjął datę traktatu spartańsko-etolskie- go „attorno alla metà o entro il terzo quarto del V sec.” ([1997] 216, por. 219 przyp. 16). Podobną datację jak Cozzoli, acz dla nieco innych przyczyn, przyjął Thommen (1996) 59 przyp. 28 i 127 i Pikoulas (2000–2003) (non vidi). Loomis (1992) 60–61 ze względu na znacznie bardziej jego zdaniem archaiczny styl pisma umieszczał traktat dużo wcześniej niż datowaną przez siebie na 427 rok listę kontrybucji na rzecz „spartańskiego funduszu wojennego” IG V.1 1 + SEG 36.357 (z jego argumentacji wynika, że nie zauważył, iż między wydaniem LSAG a artykułem z 1988 roku Lilian Jeff ery zmieniła zdanie co do datowania „spartańskiego funduszu wojennego”; więcej na temat datowania tej inskrypcji zob. niżej s. 16). Ekstremalnie wysokie datowanie (koniec VI wieku) traktatu spartańsko-etolskiego zaproponowali na podstawie samego pisma Henri van Eff enterre i Françoise Ruzé, zob. No- mima I 55, a za nimi Richer (1998) 543–544 przyp. 44. Dalsze referencje do literatury dotyczące daty inskrypcji zob. Rhodes (2011) 1087–1088. Zauważmy na marginesie, że wszyscy badacze wydają się zgodni co do tego, iż inskrypcja pochodzi z czasu, kiedy doszło do zawarcia traktatu i w związku z tym argumenty epigrafi czne i historyczne są używane na tych samych prawach. 13 1. Spartańskie traktaty doby archaicznej: analiza źródeł zbieżność chronologiczną układów i w związku z tym obniżyć datę traktatu spartańsko-etolskiego? Punkt wyjścia do datowania napisu stanowiło dla Peeka wątpliwej warto- ści przeciwstawienie miernego liternictwa i nieregularnego układu inskrypcji spartańskiej „równości, staranności wykonania i elegancji” ateńskich inskryp- cji okresu klasycznego. Archaiczności traktatu z Etolami dowodzić miała jednak także odmienność poszczególnych liter (głównie epsilon, pi i sigma) od tych, które obserwujemy w lepiej datowanych spartańskich inskrypcjach z okresu wojny peloponeskiej7. W kutych w kamieniu nagrobnych inskryp- cjach z tego czasu nie znajdujemy przedłużonej pionowej hasty w epsilon, pi ma kąty proste, pionowa hasta phi wyraźnie wykracza poza okrąg, a sigma jest czteroramienne. Wyżej zaobserwowane różnice każą zdaniem Peeka uznać traktat z Etolami za wyraźnie starszy nie tylko od inskrypcji z okresu wojny peloponeskiej, ale także od najdłuższej zachowanej (a zatem: dostarczającej najbogatszego materiału porównawczego) wczesnej inskrypcji lakońskiej, a mianowicie tzw. „inskrypcji Damonona ” (IG V 213 = LSAG Laconia 52), którą datuje się zwykle na „ca. 450–431” ze względu na pojawiające się w niej imiona eforów nieobecne na przekazanej u Ksenofonta liście eforów z lat 431–404 (Hell.2.3.10). Starając się osadzić traktat nieco precyzyjniej w czasie, Peek doszukał się szeregu podobieństw między nim a grupą inskrypcji datowanych na przełom VI i V wieku. Z poszczególnymi spośród nich traktat miałyby łączyć: epsilon z przedłużoną pionową hastą, zakrzywione pi, zygzakowate (= pięcioramien- ne lub więcej) sigma, ostrokątne rho. Prawdopodobną datę ante quem trakta- tu stanowiłoby pojawienie się ok. 475 roku czteroramiennego sigma i epsilon z krótką hastą pionową, ograniczoną hastami poprzecznymi8. 7 Chodzi o IG V 702, 1124 i 1125 (odpowiednio: LSAG Laconia 57, 58 i 60). Przyjęta przez Peeka procedura wydaje się pochodną ograniczenia analizy epigrafi ki lakońskiej do przykładów podanych w świeżo wówczas wydanym studium Lilian Jeff ery (LSAG). Jeff ery jednak programowo nie była zainteresowana inskrypcjami późniejszymi niż koniec V wieku. W konsekwencji Peek nie przyjrzał się bliżej inskrypcjom lakońskim z IV wieku, co mogło rzutować na jego datowanie traktatu. 8 Według Peeka inskrypcje mniej lub bardziej współczesne traktatowi to: IG V 919 = LSAG Laconia 24 (ok. 525), IG V 238 = LSAG Laconia 48 (ok. 500–475), IG V 457 = LSAG Laconia 29 (510–500?), SEG 11.653 = LSAG Laconia 30 (510–500?), IvO 252 = LSAG Laconia 49 (490?). Inskrypcje wykazujące nowe cechy: AM 51 (1926) 41–43 = LSAG Laconia 51 (475?), IG V 721 = LSAG Laconia 50 (ante 475). Zauważmy, że w kilku przypadkach od czasu publikacji LSAG w 1961 roku nastąpiło obniżenie daty inskrypcji. 14 1.1. Traktat spartańsko-etolski Szczególnie ten drugi zestaw argumentów budzi poważne wątpliwości, za- równo ze względu na ubóstwo materiału porównawczego, jak i jego charakter. Niemal kompletny brak inskrypcji publicznych9 w połączeniu z osławionym spartańskim analfabetyzmem każe powstrzymać się przed wydawaniem ka- tegorycznych sądów. Jest bowiem charakterystyczne, że tam, gdzie mamy do czynienia z dobrze datowanymi spartańskimi inskrypcjami klasycznymi, za- skakuje pojawianie się form archaicznych (czy może raczej: archaizujących). Jak sam Peek zauważył, choć nie wyciągnął z tej obserwacji stosownych wnio- sków, przyznany między 403 a 399 rokiem spartański przywilej asylia dla De- los (IDélos 87 = LSAG Laconia 62 = RO 3) i nagrobek Spartan poległych w Pi- reus ie w 403 roku z ateńskiego Keramejkosu (IG II2 11678 = LSAG Laconia 61) zawierają theta z krzyżem i archaiczne „czerwone” chi. Przywilej asylia dla Delos ma także archaizujące epsilon z przedłużoną pionową hastą10. Jak zawodne są w wypadku słabo poznanej epigrafi ki lakońskiej rozumowania oparte wyłącznie na analizie pisma, pokazują wahania co do datowania kilku in- skrypcji klasycznych. Krótko przed śmiercią sama Jeff ery doszła do wniosku, że „inskrypcja Damonon a” mogła w rzeczywistości powstać znacznie później niż pierwotnie sądziła11. Skonstatowała mianowicie, że tekst jest jednorodny gra- fi cznie, a równocześnie skomponowany z reliefem, co oznacza, że powstał w tym samym czasie co płaskorzeźba. Analiza stylistyczna reliefu doprowadziła brytyj- ską uczoną do wniosku, że całość pochodzi z pierwszej połowy IV wieku12. Tym samym, jeśli nawet przyjąć, że Peek ma rację, i uznać pismo traktatu spartańsko- etolskiego za bardziej archaiczne niż pismo „inskrypcji Damonon a”, nie można wykluczyć żadnej daty sporządzenia tekstu przed ca. 37513. Przeciwko łatwemu I tak np. LSAG Laconia 49 przez wielu badaczy jest obecnie wiązana z powstaniem Messeń- czy ków po wielkim trzęsieniu ziemi w Spar cie i datowana na ok. 460 rok (zob. CEG I 367). Zob. też w tekście głównym o „inskrypcji Damonon a”. 9 LSAG s. 186, Boring (1979) 6–8, IACP s. 591. 10 LSAG s. 183. Zob. ibidem, s. 187: „Laconian inscriptions are thus particularly diffi cult to date by their letter-forms alone, presenting as they do a deceptive mixture of forms normally considered as advanced [...] with others which, normally hall-marks of the archaic period [...], are still in use in the fi ft h century for formal inscriptions”. 11 Zob. wyżej s. 14, por. CEG I 378. 12 Przypomnijmy, że ze względu na pojawianie się w inskrypcji imion eforów, które nie fi gu- rują na zachowanej u Ksenofont a liście eforów z lat 431–404 (zob. wyżej s. 14), zanegowa- nie daty „przed 431”, automatycznie wymusza przyjęcie daty „po 404”. 13 Jeffery (1988) 179–181; por. LSAG s. 148. Sama Jeff ery przychylała się do zapropo- nowanego przez Cartledge’a datowania traktatu na 426 rok, zob. niżej ss. 17–18. Warto 15 1. Spartańskie traktaty doby archaicznej: analiza źródeł przyjęciu wysokiej chronologii spartańskich inskrypcji można też przywołać argumenty Davida Lewisa za datowaniem na IV wiek słynnej listy kontrybucji pieniężnych dla Spart y „na prowadzenie wojny” (IG V.1 1 + SEG 36.357, por. Loomis [1992]), przez większość badaczy lokowanej w kontekście wydarzeń roku 427/42614. Niezależnie od tego, czy Lewis miał ostatecznie rację, jego sta- nowisko raz jeszcze pokazuje, jak subiektywne są w przypadku datowania napi- sów lakońskich kryteria czysto epigrafi czne15. Równolegle do datowania traktatu na podstawie analizy pisma próbowa- no jednak określić moment jego zawarcia poprzez odnalezienie dla doku- mentu odpowiedniego kontekstu historycznego. Jeszcze trudniej tu jednak niż w przypadku wyżej wzmiankowanej listy kontrybucji pieniężnych o do- bry punkt zaczepienia. Zawarte w tekście wskazówki są skąpe; sprowadzają się do trzech nazw etnicznych i interesującego zapisu o zakazie przyjmowa- nia wygnańców, wedle prawdopodobnej restytucji określonych jako ci, „któ- rzy mieli udział w nieprawościach”. Są też one niejednoznaczne: wspólnota Erxadieis jest skądinąd nieznana16, nie wiadomo, czy pod pojęciem Etolów wspomnieć, że zbijała ona argument Peeka dotyczący zakrzywionego pi, twierdząc, iż li- tery zaokrąglone mogą być w tej inskrypcji skutkiem podążania przez kamieniarza za na- niesionym farbą szkicem na kamieniu. Zauważmy też, że na ok. 375 rok Jeff ery datowała nagrobek Spartanina z Th espiów przerobiony z wcześniejszego nagrobka beockiego (IG VII 1903–1904 = LSAG2 Laconia 62a), który inni badacze woleliby umieszczać w V wieku. Loomis (1992) 60 przyp. 80 sugeruje, że inskrypcja nie została wykonana przez Spartanina, zdradza bowiem pewne cechy pisma beockiego, a zatem nie powinna być brana pod uwagę w dyskusji nad chronologią inskrypcji spartańskich. Jednakże Secunda (2009) widzi jej podobieństwo do nagrobka Eualkes a poległego „na wojnie w Mantine i” (IG V.1 1124) i – inaczej niż wcześniejsi badacze – wiąże ten nagrobek nie z pierwszą bitwą pod Mantineą (418), ale z rozczłonkowaniem Mantinei przez Spartan (385). Ze swojej strony nie wyklu- czałbym ewentualności, że ów nagrobek trzeba wiązać z jeszcze późniejszym wydarzeniem, tj. drugą bitwą pod Mantineą (362). 14 ML s. 184. Wyczerpujący przegląd propozycji datowania tej inskrypcji daje Loomis (1992) 56–60. 15 Loomis (1992) 62 przyznaje, że liternictwo tej inskrypcji jest podobne do liternictwa „inskrypcji Damonon a”, tyle że datuje tę pierwszą na 427 rok, a tę drugą uznaje za nieco starszą. Obecnie zdaje się przeważać datowanie listy kontrybucji na przedział 420–410, zob. Rhodes (2011) 1089 przyp. 17. 16 Przyjmuję, że nazwa tej wspólnoty brzmiała Erxadieis. Inaczej Jeff ery, która stwierdziła ([1988] 181), że by zmieścić uzupełnienia Peeka w l. 11 i następnych, stela musiała być szer- sza, niż on to sobie wyobrażał, a zważywszy na fakt, że nie ma powodu, by w l. 16 uzupeł- niać rodzajnik, bo byłoby to jedyne jego użycie przed nazwą własną w całym tekście (z tego 16 1.1. Traktat spartańsko-etolski należy rozumieć plemiona etolskie czy mieszkańców poświadczonego jedy- nie u Stefanos a z Bizancjum miasta Aitolia na Peloponez ie17, niejasna jest wreszcie relacja między Erxadieis a Etol ami (zob. niżej). Najlepszą jednak ilustracją problemu jest ów jedyny traktatowy konkret w postaci wzmianki o wygnańcach: zależnie od tego, jak uzupełniano lukę i rozumiano całość, widziano w nich wygnańców spartańskich czy uchodźców, których Etolom nie wolno przyjmować (zbiegłych helotów?), wygnańców etolskich, którym nie wolno powrócić, wreszcie wygnańców etolskich, których Etolowie muszą z powrotem przyjąć18. Identyfi kacja stosownego kontekstu historycznego za- leży od tego, jak rozstrzygamy te kwestie. W konsekwencji opiera się ona na piętrowej hipotezie. Peek, który uważał sam siebie wyłącznie za fi lologa-epigrafi ka, nie próbował defi nitywnie rozstrzygnąć, z jakimi wydarzeniami historycznymi można by traktat wiązać19. Nie podjął się tego także Gschnitzer. Jako pierwszy na podsta- wie kontekstu historycznego starał się datować dokument Paul Cartledge. Po- akurat Peek zdawał sobie świetnie sprawę, zob. Peek [1974] 9), trzeba przyjąć, iż nazwa spartańskich kontrahentów była dłuższa i brzmiała (cid:8)Ε..ερξαδιεις ((cid:65)Ε w artykule Jeff ery jest zapewne literówką; natomiast samo restytuowanie początkowego epsilon jest gwarantowane przez l. 22). O ile Jeff ery może mieć rację w pierwszej części rozumowania, wątpliwe jest, żeby miała rację w kwestii nazwy: fakt, że większość linijek rozpoczyna się wraz ze słowem (tylko dłuższe słowa są przenoszone), a wszystkie pozostałe przestrzegają podziału sylabicz- nego (por. Gschnitzer [1978] 8 przyp. 16), każe założyć dość swobodne potraktowanie prawego marginesu. Można sobie znakomicie wyobrazić, że kamieniarz nie zdecydował się na pozostawienie na końcu l. 16 pierwszej sylaby słowa Erxadies, ale przerzucił całe słowo do następnej linijki. W konsekwencji koniec l. 16 można ewentualnie uzupełnić krócej, likwi- dując kłopotliwy rodzajnik przed nazwa własną α(cid:121) δ(cid:125) τ(cid:101)ς κα [(cid:121)π(cid:104) τ(cid:134)ν], a równocześnie uznać, że rozpoczynające l. 17 słowo (cid:8)Ερξαδι(cid:122)ον jest kompletne. 17 s.v. Α(cid:100)τωλ(cid:101)α z powołaniem na Atthis Androtion a (FGrHist 324 F 63). Za pelopone- ską identyfi kacją Erxadieis optował przede wszystkim Gschnitzer (1978) 24. Większość opowiada się za pozapeloponeską lokalizacją wspólnoty, por. IACP s. 574, acz autor hasła o poleis Lacedemon u (Graham Shipley) zdaje się nie być świadom, że układ spartańsko-etol- ski bywa przez niektórych traktowany jako potwierdzenie informacji Androtion a przeka- zanej przez Stefanos a. Równocześnie brak wzmianki o Erxadieis w części etolskiej IACP. Por. też Rhodes (2011) 1086 przyp. 5. O identyfi kacji Erxadieis zob. niżej ss. 21–28. 18 Peek (1974) 7–9, Cozzoli (1985) 70, Baltrusch (1994) 26. 19 Ostatnie zdanie studium Peeka brzmi: „Das Wort steht nun bei den Historikern” ([1974] 15). Niezależnie od tego Peek sumiennie zestawił historyczne wzmianki o sto- sunkach spartańsko-etolskich, które mogły posłużyć rekonstrukcji historycznego kontek- stu (ss. 12–13). 17 1. Spartańskie traktaty doby archaicznej: analiza źródeł wołując się na sceptyczne stanowisko Lilian Jeff ery co do wartości argumentów epigrafi cznych, powiązał on traktat z działaniami wojennymi na północnym wybrzeżu Zatoki Korynckiej w 426 roku, o których dość obszernie opowiada Tukidydes (3.94–102, por. Diod.12.60)20. W polemice z Cartledge’em jeszcze późniejszą datę zaproponował Douglas H. Kelly, łącząc inskrypcję z działania- mi Agesilaos a nad Zatoką Korynck ą między 388 a 386 rokiem (Xen.Ages.2.20, por. Xen.Hell.4.6.14)21. Niemal dokładnie w połowie drogi pomiędzy tymi dwiema propozycjami osadziła traktat Marta Sordi, która zwróciła uwagę na pomoc etolską dla Elejczy ków w okresie wojny elejskiej i zasugerowała, że na- stępująca po pokonaniu Elejczyków spartańska ekspedycja karna przeciw Mes- seńczy kom na północny brzeg Zatoki Korynckiej mogła zaczepić także Etol ów (ok. 402/401)22. Łącząc argumenty epigrafi czne z analizą historyczną, jedyną względnie wczesną datę zaproponował Cozzoli, wiążąc dokument z wyjściem Messeńczyków z Peloponez u, osadzeniem ich w Naupaktos (455/454) i wspo- mnianym przez Pausanias a konfl iktem o Oiniadai (4.25)23. 20 Cartledge (1976). Stanowisko podtrzymane, pomimo krytyki Kelly’ego (zob. niżej) w Cartledge (1978), acz bez istotnych nowych argumentów. 21 Kelly (1978), wsparty w Cawkwell (1993a) 365 przyp. 11, Baltrusch (1994) 22–23 i Raaflaub (2004) 320 przyp. 17. Zob. też niżej s. 20. 22 Sordi (1991). Kontekst wspomniany już marginalnie przez Kelly’ego ([1978] 137). O syngeneia Etolów i Elejczyków mówi Eforos (FGrHist 70 F 122 = Strab.10.3.2, por. F 144 = [Skymn.] Orb.descr. 470‒478), o udziale Etolów w wojnie elejskiej zob. Diod.14.17.9–10. O spartańskiej ekspedycji do Grecji Środkowej przeciw Messeńczy kom zob. Diod.14.34.2, por. Paus.5.26.1–2. Bez znajomości studium Sordi ten sam kontekst historyczny dla oma- wianego traktatu zaproponowała Sarah Bolmarcich ([2005] 27). Najnowsza dyskusja wraz z literaturą zob. Bolmarcich (2008) 69–74, która ostatecznie ostrożnie opowiada się za ok. 400 lub 388 rokiem, nie wykluczając jednak także 426. 23 Cozzoli (1985) 70–72. Fundamentalna dla jego koncepcji jest identyfi kacja „wy- gnańców, którzy mieli udział w nieprawościach” z Messeńczykami (zob. już wcześniej Peek [1974] 8 przyp. 3; identyfi kacja zaakceptowana m.in. w Tausend [1992] 175). Wią- żąc traktat z kwestią messeńską, Cozzoli starał się swoje datowanie uściślić. Datę post quem wyznacza według niego wyjście Messeńczy ków z Peloponez u w 455/454, datę ante quem Pokój Trzydziestoletni. Pośrodku trzeba wyłączyć jego zdaniem jeszcze okres rozejmu pię- cioletniego. W efekcie pozostają lata 455/454–451/450 lub rok 447/446. Cozzoli skłaniał się ku pierwszej ewentualności ze względu na wspomniane świadectwo Pausanias a. Zarówno wyłączenie lat rozejmu pięcioletniego, jak i ustalenie dolnej granicy jest oparte na nieporo- zumieniu: Cozzoli traktował traktat jako antyateński i uznawał, że nie mógł on być zawarty w okresie pokojowych stosunków ateńsko-spartańskich. To założenie jest jednak nieupraw- nione. Nie wdając się w szczegóły, zauważmy tylko, że Cozzoli z całą pewnością myli się, 18
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Symmachia spartańska w VI–V w. p.n.e.
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: