Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00459 010848 7465281 na godz. na dobę w sumie
Szkoła z pasją... teatralną! - ebook/pdf
Szkoła z pasją... teatralną! - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Fosze Język publikacji: polski
ISBN: 9788375860962 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Książka ta podzielona jest na dwa rozdziały ,ze względu na tematykę. Można w niej znaleźć m.in. scenariusze na uroczystości szkolne, , ważne rocznice i święta, zabieg teatru w teatrze, telewizyjny dziennik oraz program rozrywkowy, uwspółcześnioną mitologię grecką, parafrazy „Lokomotywy” i „Inwokacji”, a także inscenizacje oparte na ciekawych i pouczających baśniach- przeznaczone dla uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum. Scenariusze maja różną formę, są pomysłowo skonstruowane i umożliwiają zaangażowanie w przedstawienie wielu uczniów Autorka tworzy teksty, odnosząc się do współczesnych realiów , tak bliskich nastolatkom, bawiąc się konwencjami, wplatając w nie sporo humoru, a przy tym poruszając bardzo poważne tematy dotyczące uniwersalnych prawd życiowych i problemów nie tylko młodych ludzi.
Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Jolanta Helena Zabielska Szkoła z pasją… TEATRALNĄ! Zbiór scenariuszy Opracowanie redakcyjne i korekta językowa: Joanna Lubiniecka Opracowanie komputerowe: Ewa Maciaszkiewicz Projekt okładki: Bożena Świder © Copyright by Wydawnictwo Oświatowe FOSZE Rzeszów 2014 Wydanie II ISBN 978-83-7586-096-2 Druk i oprawa: Wydawnictwo Oświatowe FOSZE 35-021 Rzeszów, ul. W. Pola 6 tel. 17 863 34 35 e-mail: fosze@fosze.com.pl www.fosze.com.pl „Jeśli nie ustalasz celów dla siebie, jesteś skazany na pracowanie przy osiąganiu celów kogoś innego.” /Brian Tracy/ Mojej Kochanej Rodzinie Autorka 4 WSTĘP Witaj, drogi czytelniku. Pragnę oddać do twoich rąk swoją trzecią książkę. Pierwsza zawierała wy- łącznie scenariusze teatralne („Epika na szkolnej scenie”), druga scenariusze progra- mów artystycznych na różne okazje („Pomysł na niebanalną uroczystość szkolną”). Obecna pozycja łączy te dwie bardzo bliskie sobie dziedziny. Zachęcam gorąco, by bawić się tekstami klasyków. Są one tak multiznaczeniowe, uniwersalne, elastyczne, że można je wykorzystywać po wielokroć, kreować różne sytuacje sceniczne, co pokazuję na przykładzie „Lokomotywy” Juliana Tuwima. W I rozdziale znajdują się 3 scenariusze oparte na tym wspaniałym, ponadczasowym tekście. To nieprawda, że można go wykorzystać tylko do pracy z małymi dziećmi. Sądzę, że słowa Tuwima pokazane w innym kontekście dopiero odkrywają całe swoje bogactwo i humor. Oczyma wyobraźni widzę „Sprawdzian z lektury” przygotowany przez gimnazjalistów. Przyniósłby wiele radości zarówno wykonawcom, jak i widzom. Na tym polega wielkość literatury, że adresowana jest do każdego. My, animatorzy szkolnych działań teatralnych, winniśmy to bogactwo wykorzysty- wać i pokazywać. Poprzez scenariusz „Pan Absolweusz” chcę udowodnić, że nawet Inwokacja może stać się źródłem inspiracji przy odrobinie wysiłku i kreatywności. Zresztą właśnie tak należy docierać z klasyką do młodego odbiorcy – poprzez sce- niczny żart. Wyrażam głębokie przekonanie, że wtedy chętniej sięgnie do pierwowzo- ru, by wiedzieć, co parodiuje. Scenariusze teatralne zawarte w II rozdziale niniejszego zbioru są bardzo zróżnico- wane, adresowane do różnych odbiorców. Można tu znaleźć propozycje dla najmłod- szych, ale są także teksty dla starszych. Przy czym nie wiek wyrażony w latach jest tu najważniejszy. Wiele zależy od poziomu dojrzałości uczniów, z którymi pracujemy, ich sposobu odczuwania i wrażliwości, wyrobienia literackiego i teatralnego. Zbiór zawiera propozycje inscenizacji baśni, przy czym głównym kryterium doboru jest ich przesłanie. Każdy ze spektakli niesie jakąś prawdę o życiu, człowieku, warto- ściach, skłania do refleksji. Wiele miejsca zajmują tu problemy młodych ludzi, które przeżywają oni niezależnie od wieku i miejsca zamieszkania. „Czyje to gniazdo” to z jednej strony ilustracja ptasich zachowań, ale także okazja do zaprezentowania problemu prawdy i kłamstwa, sprawiedliwości nagradzającej uczci- wość i karzącej fałsz. „Kto odczaruje Pamelkę” zaś jest wzruszającą opowieścią o przyjaźni. Odmienność, odrzucenie, przeciwstawienie się apodyktycznej osobie, granice lojalności, asertywna postawa, obrona swojego zdania to wielkie problemy także małych ludzi. Są to kwestie ponadczasowe i nieprzypisane do konkretnego miejsca. Warto o nich rozmawiać także poprzez scenę, bo niosą wiele rozterek, 5 a nierzadko także łez. Zawsze warto pokazywać, do czego prowadzi próżność, chęć przewodzenia za wszelką cenę, sądzenie po pozorach. Nieco podobny w ogólnej wymowie jest spektakl „W poszukiwaniu szczęścia”, choć o wiele bardziej rozbudowany, wielowątkowy i adresowany do starszych nieco wy- konawców i odbiorców. Także porusza problem przyjaźni i zdrady, lojalności i fałszu, dobra i zawiści, wdzięczności i sprzeniewierzenia się obietnicom. Wszystko dobrze się kończy, ale pozostawia widza w zadumie nad tym, co obejrzał. „Żona dla cara” pokazuje potęgę rozumu, jest afirmacją prostoduszności, szczerości, empatii i życzliwości. Każe zastanowić się nad prawdziwymi wartościami w życiu. „Podaru- nek dla babci” podejmuje temat odpowiedzialności nastolatka za podejmowane decy- zje i czyny. Pokazuje, że czasami warto posłuchać dorosłych, bo oni z racji swego doświadczenia wiedzą więcej i jeśli stawiają przed młodym człowiekiem jakieś barie- ry i ograniczenia, to z troski o niego. Obraz fałszywej przyjaźni, nielojalności, podstępu przedstawia sztuka „Gdzie jest Magda”. To całkiem poważny dramat o próbie cynicznego wykorzystania problemów koleżanki do wypromowania siebie, do zaistnienia na scenie, bez zważania na ofiary. Jedna z bohaterek zmierza do celu po trupach. Na szczęście nie osiąga go, jej nieczy- sta gra zostaje odkryta. Można się domyślać, że jej niegodny czyn będzie ukarany. Pragnę zwrócić szczególną uwagę na scenariusz „Jam najpiękniejsza”, oparty na mi- tach greckich. To eklektyczna forma, zróżnicowana, bawiąca się konwencją mitu. Znajdują się w niej techniki zaczerpnięte z telewizyjnych programów rozrywkowych, bo nie możemy uciekać od świata, w którym egzystuje dziś młody odbiorca. Nawet jeśli ten świat budzi czasami nasz sprzeciw, musimy się z nim zmierzyć, wejść w jego konwencję, by znaleźć nić porozumienia z młodym zespołem teatralnym. Mit o jabł- ku niezgody rzuconym przez Eris jest tylko punktem wyjścia. W antycznym świecie pojawiają się współczesne gadżety, które przybliżają widzom odległy mitologiczny świat, wiążą współczesną wyobraźnię z tą bardzo już odległą. Spektakl pokazuje, że mimo upływu lat i wieków w zupełnie zmienionej rzeczywistości ludźmi targają takie same uczucia i namiętności, podobne marzenia i tęsknoty. Z powyższego opisu wynika, że niniejszy zbiór to szeroka gama propozycji teatralnych dla młodszych i starszych, dlatego szczerze ją polecam animatorom życia teatralnego w szkołach innych placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Z życzeniami sukcesów na scenie i Autorka 6 I. SCENARIUSZE PROGRAMÓW ARTYSTYCZNYCH SPRAWDZIAN Z LEKTURY Sceniczny żart na Dzień Edukacji Narodowej OSOBY: NAUCZYCIEL ADAM BASIA DANIEL ZOSIA MARLENA Scenografia typowo szkolna. Uczniowie pojedynczo przy ławkach. Wygłupiają się, rzucają w siebie papierkami. Nagle wchodzi Nauczyciel. Wszyscy nieruchomieją. Nauczyciel starej daty, bardzo srogi – odpytuje, patrząc zza okularów i celując pal- cem w poszczególnych uczniów. Długo się namyśla, zanim wskaże kolejną „ofiarę”. Uczniowie starają się udzielać odpowiedzi natychmiast po usłyszeniu pytania, bez żadnej zwłoki. Wykrzykują przy tym, sugerując, że Nauczyciel ma kłopoty ze słuchem. UCZNIOWIE Dzień dobry panu! NAUCZYCIEL Dzień dobry. Siadajcie. Co mieliście zadane? ADAM Niiic, proszę pana. Przecież jest święto… NAUCZYCIEL Nie szkodzi! Będziemy świętować, jeśli się wam uda. Przecież zapowiedzia- łem sprawdzian z lektury. Jeśli zaliczycie, od jutra – wakacje! Przecież taka była umowa. Czyż nie? Uczniowie niechętnie potakują głowami. NAUCZYCIEL No! No to zaczynamy. Szkoda czasu. Ja też chętnie wybiorę się na wakacje. Może Basia. Stoi na stacji? BASIA Lokomotywa! NAUCZYCIEL Ciężka? 7 Ogromna! I pot z niej spływa! Oliwa. DANIEL NAUCZYCIEL Tłusta? ZOSIA NAUCZYCIEL Stoi i sapie? MARLENA Dyszy i dmucha! Z rozgrzanego jej brzucha bucha! NAUCZYCIEL Żar? ADAM NAUCZYCIEL Buch. wachluje się ADAM Uch. wachluje się BASIA Puff. sięga po wodę DANIEL Uff. Jak gorąco! Jak gorąco! Jak gorąco! ociera czoło i wachluje się Jak gorąco! NAUCZYCIEL Już ledwo sapie? Wskazuje palcem kolejne osoby. MARLENA Już ledwo zipie! NAUCZYCIEL Aaaa? ADAM NAUCZYCIEL ZOSIA 8 A jeszcze palacz węgiel w nią sypie! Wagony do niej podoczepiali? Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali! Zgłasza się Marlena, Nauczyciel skinieniem głowy każe jej mówić. MARLENA I pełno ludzi w każdym wagonie! Krowy! A w drugim? Konie! Siedzą same grubasy. Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy. NAUCZYCIEL A czwarty wagon? ADAM Pełen bananów! Stoi sześć fortepianów. Armata, o! jaka wielka! Pod każdym kołem żelazna belka! NAUCZYCIEL A w jednym? BASIA NAUCZYCIEL DANIEL NAUCZYCIEL A w trzecim? MARLENA NAUCZYCIEL A w piątym? BASIA NAUCZYCIEL W szóstym? DANIEL NAUCZYCIEL W siódmym? ZOSIA NAUCZYCIEL W ósmym? MARLENA NAUCZYCIEL W dziewiątym? ADAM NAUCZYCIEL W dziesiątym? Dębowe stoły i szafy. Słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy! Same tuczone świnie. 9 BASIA NAUCZYCIEL DANIEL A tych wagonów jest? Kufry, paki i skrzynie. Ze czterdzieści. NAUCZYCIEL odwraca się do widzów, mówi półszeptem Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści. Lecz? Choćby przyszło tysiąc atletów... ZOSIA MARLENA przerywa jej I każdy zjadłby tysiąc kotletów! I każdy nie wiem jak się natężał... ADAM przerywa Marlenie NAUCZYCIEL UCZNIOWIE To nie udźwigną? Taki to ciężar! NAUCZYCIEL Nagle? UCZNIOWIE NAUCZYCIEL Nagle? UCZNIOWIE NAUCZYCIEL Para? UCZNIOWIE NAUCZYCIEL Koła? UCZNIOWIE Gwizd! Świst! Buch! W ruch! NAUCZYCIEL Najpierw? ADAM Powoli. NAUCZYCIEL Jak? 10 BASIA DANIEL Jak żółw... Ociężale... ZOSIA Ruszyła maszyna. NAUCZYCIEL Po szynach? UCZNIOWIE Oooospale. NAUCZYCIEL Szarpnęła? MARLENA NAUCZYCIEL I? I? ADAM BASIA NAUCZYCIEL A dokąd? A dokąd? A dokąd? NAUCZYCIEL UCZNIOWIE NAUCZYCIEL ADAM NAUCZYCIEL Przez góry? Po torze? Po torze? Na wprost! Po torze, przez most. 11 Wagony i ciągnie z mozołem. Kręci się, kręci się koło za kołem... Biegu przyspiesza. NAUCZYCIEL DANIEL NAUCZYCIEL I? ZOSIA MARLENA Dudni i stuka. I? Gna coraz prędzej. Łomoce i pędzi. BASIA Przez tunel. DANIEL przekrzykuje Basię ZOSIA przekrzykuje Daniela Przez pola! Przez las! NAUCZYCIEL I spieszy się? MARLENA NAUCZYCIEL Do taktu turkoce? ADAM NAUCZYCIEL Tak? To to… UCZNIOWIE NAUCZYCIEL UCZNIOWIE NAUCZYCIEL Gładko tak? UCZNIOWIE NAUCZYCIEL Jak? UCZNIOWIE NAUCZYCIEL UCZNIOWIE NAUCZYCIEL 12 Spieszy, by zdążyć na czas! I puka, i stuka to. Tak to to! Tak, to, to… Tak to to! Lekko tak toczy się w dal! Jak gdyby to była piłeczka, nie stal! Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana? Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana! A skądże to, jakże to, czemu tak gna? A co to to, co to to, kto to tak pcha? Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch? To para gorąca wprawiła to w ruch! To para, co z kotła rurami do tłoków, A tłoki kołami ruszają z dwóch boków! I gnają, i pchają, i pociąg się toczy? Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy! UCZNIOWIE NAUCZYCIEL UCZNIOWIE NAUCZYCIEL I koła turkocą? UCZNIOWIE NAUCZYCIEL UCZNIOWIE NAUCZYCIEL I puka, i stuka to! Tak to to? Tak to to? Tak to to! Taaaaaaaak! No, wspaniale! Muszę przyznać, że nauczyliście się śpiewająco. Wszyscy piątki. Koniec lekcji. I od tej chwili… UCZNIOWIE Wakacje! Do widzenia panu! NAUCZYCIEL Do widzenia. Wychodzi. Gdy Nauczyciel znika ze sceny, uczniowie zrywają się z ławek i zaczynają rapować tekst stylizowany na „Lokomotywę”, wykonując typowe dla tego rodzaju muzyki ru- chy i kroki. UCZNIOWIE A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost! Po torze, po torze, po torze, przez most, Pędź w góry przez tunel, przez pola, przez las I pospiesz się, pospiesz, by zdążyć na czas. By miło wypocząć i bawić się, skakać, by pływać i pędzić jak śmigi wiatraka. By w słońcu się smażyć, plażować beztrosko, by machać z wagonu miasteczkom i wioskom. ADAM BASIA 13 DANIEL Przyjaciół poznawać, przeżywać przygody. By góry zdobywać, zwycięstwa czuć słodycz. ZOSIA By jeździć rowerem, oglądać motyle. A może i złowić ze dwa krokodyle. MARLENA Na safari ruszyć, na podbój bieguna. Egzotykę poznać, gdzie piękna laguna. WSZYSCY Ruszajmy, wszak planów przed nami tak wiele… Bez żadnej już zwłoki. Szykujmy kuferek! ADAM i BASIA Czekajcie, kochani, czekajcie chwileczkę. Wszak trzeba pożegnać i szkołę, i teczkę. Kwiatami obdarzyć naszych pedagogów. Za trudy dziękować. Bo fajni na ogół! DANIEL Biedzą się, trudzą, mozolą codziennie. By ludzie z nas rośli. Kształceni solennie. WSZYSCY ZOSIA Więc kwiaty dla wszystkich dziś nauczycieli. O naszym szacunku, by dziś usłyszeli. I słowa: dziękuję, przepraszam i proszę. Choć rzadko wygłaszam, lecz pod sercem noszę. MARLENA Gdy kwiaty wręczymy, to wtedy ruszymy. Na nasze wakacje. A jutro… WSZYSCY …wrócimy! Ruszajmy, wszak planów przed nami tak wiele… Bez żadnej już zwłoki. Szykujmy kuferek! Do taktu turkoce i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to… KONIEC 14 POCIĄG PEŁEN PREZENTÓW Sceniczny żart na Dzień Matki i Ojca [albo Babci i Dziadka – alternatywa] OSOBY: ZAWIADOWCA ANIA KASIA DOROTA PATRYCJA MAŁGOSIA (Liczba dzieci może być większa lub mniejsza od zaproponowanej). Dzieci z zaangażowaniem i ekscytacją opowiadają o lokomotywie, która może być głównym elementem dekoracyjnym. Wcześniej każde dziecko (albo w grupach) może wykonać duży wagon, np. w ramach ogłoszonego w tym celu konkursu albo podczas zajęć świetlicowych. KAMIL TOMEK MARCIN DAWID MAKS Stoi na stacji lokomotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa – Tłusta oliwa. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha: Buch – jak gorąco! Uch – jak gorąco! Puff – jak gorąco! Uff – jak gorąco! ANIA KASIA DZIECI KAMIL TOMEK Już ledwo sapie, już ledwo zipie, A jeszcze palacz węgiel w nią sypie. Wagony do niej podoczepiali Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali, I pełno ludzi w każdym wagonie, W jednym Jaś z Zosią, w drugim Małgonie. DOROTA MARCIN A w trzecim siedzą sobie Tomeczki. Siedzą, czytają grzecznie książeczki. A czwarty wagon pełen bananów, Z piątego wystaje bok fortepianu. 15 PATRYCJA DAWID MAKS MAŁGOSIA W szóstym szarlotka, o! jaka wielka! Na każdej porcji lukrowa literka. W siódmym zwierzątka czekoladowe. W ósmym kosz kwiatów. Apaszki nowe. W dziewiątym – same zdjęcia olbrzymie. W dziesiątym – kufry, paki i skrzynie. A tych wagonów jest ze czterdzieści, Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści. Lecz choćby przyszło tysiąc atletów I każdy zjadłby tysiąc kotletów, I każdy nie wiem jak się natężał, To nie udźwigną – taki to ciężar! DZIECI chórem Nagle – gwizd! Nagle – świst! Para – buch! Koła – w ruch! Pan Zawiadowca gwiżdże i zatrzymuje lizakiem „pociąg”. ZAWIADOWCA A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost? Dzieci zatrzymują się, ale dalej recytują chórem (mogą też odpowiadać pojedynczo). DZIECI Po torze, po torze, po torze, przez most, Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas, Do taktu turkoce i puka, i stuka to: 16 Dzieci tworzą „pociąg” i powoli ruszają z miejsca (albo tylko symulują ruch). Najpierw powoli jak żółw ociężale Ruszyła maszyna po szynach ospale. Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I kręci się, kręci się koło za kołem, I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej, I dudni, i stuka, łomoce i pędzi. Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to, Gładko tak, lekko tak toczy się w dal, Jak gdyby to była piłeczka, nie stal, Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana, Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana. A skądże to, jakże to, czemu tak gna? A co to to, co to to, kto to tak pcha? Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch? ZAWIADOWCA ANIA KASIA KAMIL TOMEK DOROTA To pan o tym nie wie, kolei tej duch? To pan nic nie słyszał? Do mamuś, tatusiów [To pan nic nie słyszał? Do babci, dziadziusiów] jedziemy z darami od córć i synusiów. [jedziemy z darami od wnuczek i wnusiów]. Wieziemy prezenty, no niech pan popatrzy! Też będą laurki, zabawny teatrzyk. Wieziemy owoce słodziutkie i świeże. I kwiaty, i ciasto na pięknej paterze. Instrument też mamy, bo pani przyrzekła, że zagra najpiękniej. Więc nie ma co zwlekać! MARCIN PATRYCJA DAWID Słodziutkie zwierzaczki też mamy dla tatka. [Słodziutkie zwierzaczki też mamy dla dziadka]. Bo tatuś chce bardziej słodyczy niż kwiatka. [Bo dziadziuś chce bardziej słodyczy niż kwiatka]. O, mamcię na pewno kwiatuszki ucieszą. [O, babcię na pewno kwiatuszki ucieszą]. Więc niech pan nas puści! Czy mamy pójść pieszo? To wprost niemożliwe, niech pan nie żartuje. Prezentów są góry. Niech pan nie blokuje! Musimy w czas zdążyć, by mamuś wiedziała, [Musimy w czas zdążyć, by babcia wiedziała], że kocha ją bardzo dzieciaków brać cała. [że kocha ją bardzo wnuczątek brać cała]. 17 MAKS MAŁGOSIA ZAWIADOWCA I tatko niech dowie się także, jak mocno [I dziadek niech dowie się także, jak mocno] kochany jest przez nas. No, trzeba go cmoknąć. Więc spieszmy się, spieszmy i zaraz ruszajmy! Niech nikt nie wstrzymuje dziecięcej ferajny! [Niech nikt nie wstrzymuje wnuczęcej ferajny!] W porządku, rozumiem. Już gwiżdżę, ruszajcie! Do rodziców pędźcie! I ich wyściskajcie! [I pędźcie do dziadków! I ich wyściskajcie!] Piosenkę też miłą zanućcie wesoło. Kłaniajcie się nisko kochanym Aniołom. Zawiadowca gwiżdże. Dzieci ruszają i sylabizują rytmicznie. DZIECI Po torze, po torze, po torze, przez most, Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas, Do taktu turkoce i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to, Zwalniają aż do zatrzymania. Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to, Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to. Odwracają się do widowni i śpiewają na melodię piosenki „Tu wszędzie jest moja Ojczyzna”. Do grupy dołącza Zawiadowca. Gdy boli kolano, zły humor masz rano. Gdy świat dzikim wilkiem się wyda. Gdy płaczesz przez Anię, a kolega Daniel – to kłamca, niewdzięcznik i brzydal. Ref.: To zawsze są nasze Mamunie i każda z nich pocieszyć umie. Do serca przytuli i płacze utuli. To zawsze są nasze Mamunie. Gdy szlaczki i koła spędzają sen z czoła. Na dworze zaś mokro i plucha. Gdy nie masz nastroju i źle ci w pokoju, kto uśmiech przywróci, wysłucha? 18 Ref.: To zawsze są nasze Mamunie i każda z nich pocieszyć umie. Do serca przytuli i płacze utuli. To zawsze są nasze Mamunie. Gdy z wędką próbujesz i rower zepsujesz, gdy humor gdzieś zniknął od rana. Ratunek konieczny, więc ktoś tak serdeczny wnet weźmie na swoje kolana. Ref.: Na szczęście są z nami Tatusie i każdy syn powie migusiem: Mój tatuś jest super, debeściak i kumpel. Na szczęście są z nami Tatusie. Gdy deska potrzebna, bo pracę masz z drewna pokazać na lekcji techniki. To Tatuś pomoże, tu przerżnie, tam złoży i pewne są dobre wyniki. Ref.: Na szczęście są z nami Tatusie i każdy syn powie migusiem: Mój tatuś jest super, debeściak i kumpel. Na szczęście są z nami Tatusie. (Mogą być także inne piosenki). Na melodię „Uśmiechnij się, Mamusiu”. Jest takie miejsce na ziemi, gdzie bardzo chce się żyć. Jest takie miejsce na ziemi, gdzie każdy pragnie być. To jest nasz dom kochany, to nasz kochany dom. U taty oraz mamy dobrze jest naszym snom. Jest takie miejsce na świecie, gdzie każdy lubi wpaść. Znajdzie tam coś dobrego – promyków słońca garść. 19 To jest nasz dom kochany, to nasz kochany dom. U taty oraz mamy dobrze jest naszym snom. (Wersja na Dzień Babci i Dziadka). Gdy boli kolano, zły humor masz rano. Gdy świat dzikim wilkiem się wyda. Gdy burę dostaniesz, a twoje śniadanie – to płatki, owsianki – ohyda. Ref.: To zawsze są nasze Babunie i każdy wnuk często jest u nich. Do serca przytulą i płacze utulą. To zawsze są nasze Babunie. Gdy trójkąt i koła spędzają sen z czoła. Gdy życie to zła zawierucha. Gdy nie ma rodziców, bo w pracy. I kto tu doradzi, pomoże, wysłucha? Ref.: To zawsze są nasze Babunie i każdy wnuk często jest u nich. Do serca przytulą i płacze utulą. To zawsze są nasze Babunie. Gdy z wędką próbujesz i rower zepsujesz. Gdy taty od rana już nie ma. Gdy młotek konieczny, to kto tak serdeczny pomoże, objaśni ci temat? Ref.: Na szczęście są tutaj Dziadkowie i każdy wnuk tak wam odpowie: Mój Dziadziuś jest super, debeściak i kumpel. Na szczęście są tutaj Dziadkowie. 20 Gdy deska potrzebna, bo pracę masz z drewna pokazać na lekcji techniki. To Dziadek pomoże, tu przerżnie, tam złoży i pewne są dobre wyniki. Ref.: Na szczęście są tutaj Dziadkowie i każdy wnuk tak wam odpowie: Mój Dziadziuś jest super, debeściak i kumpel. Na szczęście są tutaj Dziadkowie. KONIEC 21
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Szkoła z pasją... teatralną!
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: