Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00066 006622 13598318 na godz. na dobę w sumie
TRANSformacja. Hipnoza dla każdego - książka
TRANSformacja. Hipnoza dla każdego - książka
Autor: Liczba stron: 320
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-2122-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> perswazja i nlp
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Życie w kontrolowanym transie

Książka Richarda Bandlera będzie dla Ciebie interesująca pod warunkiem, że pragniesz być szczęśliwszy i cieszyć się nieograniczonymi sukcesami, całkowitą wolnością oraz głębokim wewnętrznym spokojem. Jeśli nie - to nie jest książka dla Ciebie.
dr Robert Holden,
autor Happiness NOW i Inteligencji sukcesu

Wolność to umiejętność wykorzystania świadomego umysłu do kierowania nieświadomymi zachowaniami

W mniejszym lub większym stopniu wszystko jest hipnozą. Ludzie jednak nie są wprowadzani w trans i wyprowadzani z niego, tylko przechodzą płynnie z jednego transu w inny. Każdy ma swoje transe w pracy, związkach z ludźmi, jeżdżeniu samochodem, wychowywaniu dzieci... i cały zbiór transów z problemami.

Witaj w rzeczywistości, w której rządzi najlepszy hipnotyzer świata - jeden z najbłyskotliwszych umysłów w dziedzinie rozwoju osobistego. Richard Bandler. Człowiek, którego pasjonuje odkrywanie granic tego, co możliwe. Jak sam twierdzi, na razie nie doszedł do kresu swych poszukiwań.

Dzieląc się swoją niezwykłą, sprawdzoną w praktyce wiedzą, pomaga usunąć pozornie bardzo skomplikowane dolegliwości i zniwelować kryzysy psychiczne czy emocjonalne. Uczy metod rozwiązywania problemów już istniejących, a także tych, które dopiero mogą się pojawić. Pokazuje, jak łatwo możemy zmienić swoje życie, pozbyć się blokujących nas lęków, fobii i obsesji. Czy to możliwe? Tak, ponieważ jesteśmy jedynymi maszynami, które potrafią programować się same. Jesteśmy 'metaprogramowalni'.

Obok wiedzy teoretycznej książka zawiera intrygujące studia przypadków, rozmowy z pacjentami oraz ćwiczenia. Znajdziesz tu także zestaw materiałów dodatkowych - przeznaczonych głównie dla tych, którzy nie mieli wcześniej do czynienia z pracą Richarda Bandlera.

Przez wiele lat każdy, kto chciał się uczyć bezpośrednio od Richarda Bandlera, miał dwie możliwości: wydać kilkaset lub nawet kilka tysięcy dolarów na seminarium lub polegać na materiałach z książek, które - mimo iż wyśmienite - były już przestarzałe o mniej więcej dziesięć do trzydziestu lat. Ta książka w końcu daje Ci dostęp do najnowszej i najbardziej błyskotliwej wiedzy.
Michael Neill,
autor You Can Have What You Want
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IDŹ DO:   Spis treści Przykładowy rozdział KATALOG KSIĄŻEK:   Katalog online Zamów drukowany katalog CENNIK I INFORMACJE:   Zamów informacje o nowościach Zamów cennik CZYTELNIA:  Fragmenty książek online Do koszyka Do przechowalni Nowość Promocja Onepress.pl Helion SA ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. (32) 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl redakcja: redakcjawww@onepress.pl informacje: o księgarni onepress.pl TRANSFORMACJA. HIPNOZA DLA KAŻDEGO Autor: Richard Bandler Tłumaczenie: Marcin Machnik ISBN: 978-83-246-2122-4 Tytuł oryginału: Richard Bandler’s Guide to Trance-formation / Hypnosis for Everybody Format: A5, stron: 320 Życie w kontrolowanym transie • Rozpoznawanie schematów postrzegania rzeczywistoœci • Nauka wchodzenia w trans i wykorzystywania pełni własnego potencjału • Praktyczne sposoby i techniki wprowadzania trwałej zmiany Książka Richarda Bandlera będzie dla Ciebie interesująca pod warunkiem, że pragniesz być szczęœliwszy i cieszyć się nieograniczonymi sukcesami, całkowitą wolnoœcią oraz głębokim wewnętrznym spokojem. Jeœli nie — to nie jest książka dla Ciebie. dr Robert Holden, autor Happiness NOW i Inteligencji sukcesu Wolnoœć to umiejętnoœć wykorzystania œwiadomego umysłu do kierowania nieœwiadomymi zachowaniami W mniejszym lub większym stopniu wszystko jest hipnozą. Ludzie jednak nie są wprowadzani w trans i wyprowadzani z niego, tylko przechodzą płynnie z jednego transu w inny. Każdy ma swoje transe w pracy, związkach z ludźmi, jeżdżeniu samochodem, wychowywaniu dzieci… i cały zbiór transów z problemami. Witaj w rzeczywistoœci, w której rządzi najlepszy hipnotyzer œwiata — jeden z najbłyskotliwszych umysłów w dziedzinie rozwoju osobistego. Richard Bandler. Człowiek, którego pasjonuje odkrywanie granic tego, co możliwe. Jak sam twierdzi, na razie nie doszedł do kresu swych poszukiwań. Dzieląc się swoją niezwykłą, sprawdzoną w praktyce wiedzą, pomaga usunąć pozornie bardzo skomplikowane dolegliwoœci i zniwelować kryzysy psychiczne czy emocjonalne. Uczy metod rozwiązywania problemów już istniejących, a także tych, które dopiero mogą się pojawić. Pokazuje, jak łatwo możemy zmienić swoje życie, pozbyć się blokujących nas lęków, fobii i obsesji. Czy to możliwe? Tak, ponieważ jesteœmy jedynymi maszynami, które potrafią programować się same. Jesteœmy „metaprogramowalni”. Obok wiedzy teoretycznej książka zawiera intrygujące studia przypadków, rozmowy z pacjentami oraz ćwiczenia. Znajdziesz tu także zestaw materiałów dodatkowych — przeznaczonych głównie dla tych, którzy nie mieli wczeœniej do czynienia z pracą Richarda Bandlera. Spis treĂci ¦ Przedmowa ....................................................................................... 11 Wprowadzenie ................................................................................. 13 CZ}¥m I SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW Jak ludzie tworzÈ swojÈ rzeczywistoĂÊ i skÈd czerpiemy wiedzÚ 1. Schematy, uczenie siÚ i zmiana Jak przejÈÊ kontrolÚ nad swoim umysïem ............................................ 19 2. Rób to, co skuteczne Sekret ïatwej zmiany .......................................................................... 23 3. Reprezentacja „rzeczywistoĂci” Narodziny wolnoĂci osobistej .............................................................. 33 4. JÚzyk i zmiana Subtelna sztuka rzucania zaklÚÊ ......................................................... 45 5. Zamierzenia i rezultaty Planowanie sukcesu ........................................................................... 63 6. Co kryje czarna skrzynka Wzrokowe wskazówki systemu reprezentacji, predykaty i strategie ....... 75 7. SubmodalnoĂci Róĝnice, które nas wyróĝniajÈ ............................................................ 89 8. PotÚga przekonañ Róĝowy pudel i efekt placebo ............................................................ 101 8 SPIS TRE¥CI CZ}¥m II SCHEMATY INDUKCJI Hipnoza i wywoïywanie stanu szybkiego przyswajania wiedzy 9. Rozwijanie swoich umiejÚtnoĂci Zmiana stanu, hipnoza i uczenie siÚ z pasjÈ ....................................... 113 10. Hipnoza i panowanie nad sobÈ Sukces jest rodzajem transu .............................................................. 125 11. W gïÈb i w dóï Schematy trans-formacji ................................................................... 135 12. GïÚbsze i szybsze wyciszenie Bïyskawiczna indukcja i techniki pogïÚbiania transu .......................... 151 13. ZapamiÚtany spokój Uzyskiwanie dostÚpu do wczeĂniejszego transu .................................. 161 14. KreatywnoĂÊ stanu konfuzji Przerywanie schematów, piÚtrzenie rzeczywistoĂci i Nested Loops ...... 165 15. Zaawansowane submodalnoĂci WolnoĂÊ, zabawa i rozmycie zmysïów ............................................... 177 CZ}¥m III SCHEMATY ZMIANY Korzystanie z narzÚdzi trans-formacji 16. Powrót do przyszïoĂci Zmiana historii osobistej ................................................................... 189 17. Odpychanie ograniczeñ z przeszïoĂci Niezdecydowanie i próg, za którym kryje siÚ wolnoĂÊ ......................... 205 18. Przeprogramowanie przeszïoĂci Magia faïszywych wspomnieñ ........................................................... 219 SPIS TRE¥CI 9 CZ}¥m IV TRANS-FORMACJA W DZIA’ANIU: sesje z klientami 19. Struktura trans-formacji 1 ............................................................. 229 Struktura trans-formacji 2 ............................................................. 235 Proces trans-formacji 1: LÚk przed igïami ....................................... 241 Proces trans-formacji 2: LÚk przed lataniem samolotem .................. 259 Trans do przestudiowania .............................................................. 272 20. Podsumowanie ............................................................................... 279 Sïownik .......................................................................................... 287 Materiaïy dodatkowe ..................................................................... 291 Materiaïy dodatkowe 1: Kotwice i kotwiczenie ..................................291 Materiaïy dodatkowe 2: Predykaty zmysïowe ....................................294 Materiaïy dodatkowe 3: Niektóre submodalnoĂci ..............................296 Materiaïy dodatkowe 4: Meta Model w skrócie .................................297 Materiaïy dodatkowe 5: Schematy modelu Miltona ...........................301 Materiaïy dodatkowe 6: Wydobywanie i notowanie strategii .............311 Zalecane ěródïa pisane i audiowizualne ......................................... 313 KsiÈĝki ...................................................................................... 313 Pïyty DVD i CD ....................................................................... 314 Strony internetowe ................................................................... 315 CZ}¥m I ¦ SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW JAK LUDZIE TWORZk SWOJk RZECZYWISTO¥m I SKkD CZERPIEMY WIEDZ} SCHEMATY, UCZENIE SI} I ZMIANA 19 Jeden Schematy, uczenie siÚ i zmiana Jak przejÈÊ kontrolÚ nad swoim umysïem N apisaïem wiele ksiÈĝek i opowia- daïem o NLP i hipnozie setkom tysiÚcy osób, lecz mimo tego wciÈĝ ist- nieje wiele niejasnoĂci w kwestii podobieñstw i róĝnic miÚdzy tymi dwoma zagadnieniami. W tej ksiÈĝce zamierzam uproĂciÊ caïÈ sprawÚ. Mój poglÈd jest taki, ĝe w mniejszym lub wiÚkszym stopniu wszystko jest hipnozÈ. Ludzie jednak nie sÈ wprowadzani w trans i wyprowadzani z niego, tylko przechodzÈ pïynnie z jednego transu w inny. Kaĝdy ma swoje transe w pracy, w zwiÈzkach z luděmi, w jeĝdĝeniu samochodem, wychowywaniu dzieci i caïy zbiór transów z problemami. JednÈ z charakterystycznych cech transu jest jego schematycznoĂÊ. Trans jest powtarzalny lub nawykowy. Stanowi takĝe sposób, w jaki przyswajamy wiedzÚ. Gdy przychodzimy na Ăwiat, mamy do przyswojenia olbrzymiÈ iloĂÊ wiedzy i doĂwiadczeñ — poczÈwszy od chodzenia, mówienia i samo- dzielnego jedzenia, a skoñczywszy na decyzji, co zrobiÊ z resztÈ swojego 20 SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW ĝycia. Nasze mózgi szybko uczÈ siÚ automatyzacji zachowañ. To oczy- wiĂcie nie znaczy, ĝe umysï automatyzuje wyïÈcznie „dobre” zachowania — doĂÊ czÚsto uczy siÚ wykonywaÊ pewne czynnoĂci w sposób, który sprowadza na nas nieszczÚĂcie lub nawet wpÚdza w chorobÚ. Uczymy siÚ przez powtarzanie. CzynnoĂÊ wykonana odpowiedniÈ iloĂÊ razy wytycza wïasnÈ neuronowÈ ĂcieĝkÚ w mózgu. Gdy kolejne neurony nauczÈ siÚ ïÈczyÊ ze sobÈ i przekazywaÊ impulsy, zachowanie zostanie ustalone. Sen to waĝny element procesu uczenia siÚ. Freud postrzegaï sny jako jedynie „speïnienie pragnieñ” — i byÊ moĝe dla niego tylko tym byïy. Ja uwaĝam, ĝe sen to nieĂwiadoma próba. JeĂli robiÚ coĂ po raz pierwszy, zazwyczaj idÚ do domu, kïadÚ siÚ spaÊ i ÊwiczÚ to przez caïÈ noc. To jedna z funkcji fazy REM snu (fazy, w której wystÚpujÈ szybkie ruchy gaïek ocznych). Stanowi ona sposób, w jaki nieĂwiadomy umysï przetwarza to, czego doĂwiadczyliĂmy w ciÈgu dnia. To po prostu Êwiczenie przez powtarzanie na poziomie neurolo- gicznym w celu opanowania nowej wiedzy. DuĝÈ rolÚ odgrywa tu jakoĂÊ informacji i materiaïu. JeĂli umysï nie ma niczego konkretnego do opanowania, przetwarza nonsensy. JeĂli chcesz przejÈÊ kontrolÚ nad procesem uczenia siÚ, musisz zrozumieÊ, ĝe znaczenie ma nie tylko samo powtarzanie, lecz takĝe jego szybkoĂÊ. Umysï potrafi rozpoznawaÊ schematy, lecz kolejne kroki mu- szÈ byÊ przedstawione w odpowiednim tempie, aby caïoĂÊ zostaïa uzna- na za schemat. WiÚkszoĂÊ z nas rysowaïa na marginesach zeszytów szkolnych serie postaci z kresek, a nastÚpnie wertowaïa zeszyt, aby uzyskaÊ wraĝenie ruchu. Na kaĝdej stronie znajdowaï siÚ nieruchomy obrazek, lecz umysï odczytywaï schemat — w tym przypadku ruch — dopiero wtedy, gdy obrazki przesuwaïy siÚ wystarczajÈco szybko. Gdyby nie ten proces, nie bylibyĂmy w stanie cieszyÊ siÚ oglÈda- niem filmów. GdybyĂmy potrafili rejestrowaÊ tylko jednÈ klatkÚ dzien- nie, nie zrozumielibyĂmy fabuïy. SCHEMATY, UCZENIE SI} I ZMIANA 21 We Ănie przebiegamy wiÚc w myĂlach to, czego mamy siÚ nauczyÊ, a caïy proces nie odbywa siÚ w czasie rzeczywistym. „WewnÚtrzny” czas tym róĝni siÚ od normalnego, ĝe moĝemy go rozciÈgaÊ lub kondenso- waÊ. Uczymy siÚ z niezwykïÈ prÚdkoĂciÈ — oĂmiogodzinnÈ pracÚ je- steĂmy w stanie przerobiÊ w piÚÊ minut przed przebudzeniem. Badacze snu potwierdzajÈ tÚ koncepcjÚ. Z badañ aktywnoĂci neuronowej wynika, ĝe osoby, które twierdzÈ, ĝe miaïy dïugie i zïoĝone sny, Ăniïy je w epizodach po kilka minut lub nawet sekund. Wynika z tego, ĝe sen jest jednym ze sposobów, w jaki siÚ progra- mujemy lub przeprogramowujemy. JeĂli nie wierzysz, ĝe takĝe to potra- fisz, spróbuj wykonaÊ w nocy nastÚpujÈce Êwiczenie: Gdy juĝ uïoĝysz siÚ do snu, spójrz na zegarek i kilka razy stanowczo powiedz sobie, ĝe obudzisz siÚ o okreĂlonej godzinie. Moĝesz ustawiÊ budzik, ale i tak obudzisz siÚ kilka sekund przed jego uruchomieniem. Z tym zjawiskiem zetknÈïem siÚ w wielu róĝnych kulturach. Nie- którzy ludzie delikatnie uderzajÈ gïowÈ w poduszkÚ tyle razy, ile wynosi liczba oznaczajÈca godzinÚ, o której chcÈ wstaÊ. Inni stukajÈ siÚ w gïowÚ lub przedramiÚ, aby ustawiÊ godzinÚ po- budki. Niezaleĝnie od metody, zasada jest taka sama — w jakiĂ sposób „wiesz”, ĝe masz wewnÚtrzny zegar, który moĝesz ustawiaÊ za pomocÈ specjalnego rytuaïu i który obudzi CiÚ równie skutecznie jak zwykïy budzik, choÊbyĂ spaï jak zabity. JeĂli moĝesz siÚ zaprogramowaÊ na wykonanie jednej prostej czyn- noĂci — na przykïad obudzenie siÚ bez budzika — moĝesz to zrobiÊ takĝe w odniesieniu do innych dziaïañ. Weěmy taki wyjazd do super- marketu. Zaïóĝmy, ĝe potrzebujesz chleba, mleka, masïa orzechowego i kilku soków w kartonie. Moĝesz potem przejechaÊ kilka kilometrów, przejĂÊ obok tysiÚcy produktów, a nawet rozmawiaÊ z kimĂ przez ko- mórkÚ i mimo tego wciÈĝ pamiÚtaÊ o soku, maĂle orzechowym, mleku i chlebie. Naukowcy akademiccy czÚsto ĝÈdajÈ ode mnie czegoĂ, co nazywajÈ „dowodem”. PytajÈ o teoriÚ, która kryje siÚ za tym, co robiÚ, i chcÈ, ĝebym jÈ wyjaĂniï, najlepiej z odniesieniami do odpowiednich badañ 22 SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW naukowych. Zdarzaïo mi siÚ nawet, ĝe ludzie ĝÈdali wïaĂciwych cyta- tów, potwierdzajÈcych to, co wymyĂliïem. Ja to postrzegam tak, ĝe nie muszÚ udowadniaÊ, ani nawet rozumieÊ wszystkiego, co dotyczy pracy umysïu. Niezbyt mnie interesuje to, dlaczego coĂ powinno dziaïaÊ. ChcÚ jedynie wiedzieÊ, jak dziaïa, bo dziÚki temu mogÚ pomagaÊ innym wpïywaÊ na to, co pragnÈ zmieniÊ. PrawdÈ jest, ĝe jeĂli odkryjesz, jak coĂ jest wykonywane, moĝesz to z ïatwoĂciÈ zmieniÊ. JesteĂmy w znacznym stopniu istotami programo- walnymi — co wciÈĝ jeszcze jest bardzo niepopularnym pomysïem w pewnych krÚgach. Gdy zaczÈïem uĝywaÊ pojÚcia „programowanie”, ludzie wpadali w prawdziwÈ wĂciekïoĂÊ i mówili takie rzeczy jak: „Porównujesz nas do maszyn, podczas gdy jesteĂmy istotami ludzkimi, a nie robotami”. Tak naprawdÚ jednak moje sïowa oznaczaïy coĂ wrÚcz przeciwnego. JesteĂmy jedynymi maszynami, które potrafiÈ programowaÊ siÚ same. JesteĂmy „metaprogramowalni”. Potrafimy ustawiaÊ celowo wymy- Ălone, zautomatyzowane programy, które odpowiadajÈ za wykonywanie nudnych, prozaicznych zadañ, uwalniajÈc nasz umysï dla innych, bar- dziej interesujÈcych i kreatywnych zajÚÊ. JednoczeĂnie, jeĂli robimy automatycznie coĂ, czego nie powinni- Ămy robiÊ — objadamy siÚ, palimy papierosy, boimy siÚ wind lub Ăwiata zewnÚtrznego, wpadamy w depresjÚ lub poĝÈdamy ĝony sÈsiada — mo- ĝemy zaprogramowaÊ w sobie zmianÚ. To nie oznacza, ĝe jesteĂmy robotami, tylko ĝe zyskujemy coraz wiÚkszÈ wolnoĂÊ. Dla mnie wolnoĂÊ to umiejÚtnoĂÊ wykorzystania Ăwiadomego umy- sïu do pokierowania swoimi nieĂwiadomymi dziaïaniami. NieĂwiadomy umysï jest potÚĝny, ale potrzebuje instrukcji. Bez nich moĝesz skoñ- czyÊ, próbujÈc chwyciÊ siÚ brzytwy… a potem odkryÊ, ĝe nigdy nie byïo ĝadnej brzytwy. Dwa Rób to, co skuteczne Sekret ïatwej zmiany V irginia Satir, terapeutka rodzinna, powiedziaïa kiedyĂ coĂ, co utkwiïo mi w pamiÚci na dïugie lata: „Wiesz, Richard, wiÚkszoĂÊ ludzi uwaĝa, ĝe wola przetrwania to naj- potÚĝniejszy ludzki instynkt, ale to nieprawda. NajpotÚĝniejszym in- stynktem jest trzymanie siÚ tego, co znane”. Miaïa racjÚ. Spotkaïem ludzi, którzy chcieli popeïniÊ samobójstwo, poniewaĝ nie potrafili znieĂÊ myĂli o ĝyciu bez partnera, który umarï lub odszedï z kimĂ innym. Juĝ na samÈ myĂl o tym, jak wszystko siÚ zmieni, czuli przygniatajÈcy strach. Istnieje powód takiego zachowania. Jednym ze sposobów tworze- nia modeli rzeczywistoĂci jest uogólnienie. Nasze przeĝycie i rozwój zaleĝÈ od oswajania rzeczywistoĂci, lecz ta postawa rodzi jednoczeĂnie pewne problemy. Kaĝdego dnia natrafiasz na nowe drzwi, lecz na poziomie praktyki wiesz, ĝe kaĝde z nich to po prostu drzwi. Nie zastanawiasz siÚ, co to jest i jak to otworzyÊ. Wymieniasz uĂcisk dïoni z tysiÈcami osób, lecz 24 SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW mimo iĝ za kaĝdym razem jest to inna rÚka, nie jest to nowe doĂwiad- czenie, poniewaĝ w jakiĂ sposób uczyniïeĂ je „takim samym”. Jest ono przechowywane w przegródce w umyĂle opisanej jako „uĂcisk dïoni”. JeĂli jednak pojedziesz do kraju o innych tradycjach — na przykïad Japonii — i wyciÈgniesz rÚkÚ, a ktoĂ pokïoni siÚ w odpowiedzi, jego dziaïanie zupeïnie zïamie Twój schemat. Musisz wtedy znowu uĝyÊ zmysïów, aby rozszyfrowaÊ odpowiedniÈ reakcjÚ w tej nowej sytuacji. Tak to powinno wyglÈdaÊ. WïaĂciwe myĂlenie polega na tym, ĝe trzymamy siÚ tego, co znane, dopóki schemat jest skuteczny. Gdy przestaje dziaïaÊ, sprawdzamy go i poprawiamy swój sposób myĂlenia. Czasem jednak kurczowo trzymamy siÚ znajomych strategii mimo tego, ĝe przestaïy odnosiÊ skutek, przez co nasze ĝycie staje siÚ nie- funkcjonalne. Zamiast na nowo okreĂliÊ sytuacjÚ i wymyĂliÊ nowe zachowanie, wciÈĝ robimy to samo, tylko bardziej uporczywie! Popularni psychologowie mówiÈ o „strefie komfortu”, podczas gdy powinni raczej mówiÊ o „strefie oswojenia”. Ludzie trwajÈ w skrajnie nieprzyjemnych sytuacjach tylko dlatego, ĝe siÚ przyzwyczaili. Nie wiedzÈ, ĝe majÈ wybór, lub przedstawiajÈ go w tak przeraĝajÈcy sposób — na przykïad bycie samotnym do koñca ĝycia po opuszczeniu brutal- nego partnera — ĝe opierajÈ siÚ przed zmianÈ. Psychologowie zamÚczyli przez lata ogromnÈ iloĂÊ szczurów, zmu- szajÈc je do takich zadañ jak przechodzenie przez labirynt w poszuki- waniu sera. InteresujÈcy w tym eksperymencie jest fakt, ĝe kiedy bada- cze zmieniali poïoĝenie sera, szczury sprawdzaïy znanÈ ĂcieĝkÚ najwyĝej trzy – cztery razy, po czym zaczynaïy szukaÊ innej. Gdyby na ich miejscu umieĂciÊ czïowieka, chodziïby w nieskoñczonoĂÊ znanÈ trasÈ, liczÈc na to, ĝe jeĂli powtórzy to samo wystarczajÈcÈ iloĂÊ razy, osiÈgnie poĝÈdany rezultat. Ten eksperyment, poza wykazaniem, ĝe szczury sÈ bystrzejsze od ludzi, pokazuje, ĝe czÚsto zmieniamy swoje nawyki tylko wtedy, gdy jesteĂmy do tego zmuszeni… lub umieramy, kurczowo broniÈc siÚ przed zmianami. RÓB TO, CO SKUTECZNE 25 JeĂli chcÚ coĂ zmieniÊ, postÚpujÚ zgodnie z jednÈ prostÈ zasadÈ. Sprawdzam, co dziaïa, a co nie dziaïa, a nastÚpnie wycinam to, co nie- efektywne, i uzupeïniam strategiÚ nowymi, skuteczniejszymi stanami ĂwiadomoĂci. To naprawdÚ jest tak proste. W moim mniemaniu trwaïa zmiana wymaga trzech kroków: 1. Czïowiek musi poczuÊ siÚ na tyle ěle ze swoim problemem, ĝe naprawdÚ zapragnie zmiany. 2. W jakiĂ sposób musi zobaczyÊ swój problem z innej perspektywy. 3. Musi znaleěÊ lub stworzyÊ nowe i przekonujÈce moĝliwoĂci, a nastÚpnie do nich dÈĝyÊ. Jak stwierdziïa Virginia, jeĂli ludzie majÈ wybór, wybierajÈ to, co najlepsze. Problem polega na tym, ĝe czÚsto nie majÈ wyboru. W takich przypadkach z pomocÈ przychodzi hipnoza. Juĝ z samej definicji, aby zrobiÊ coĂ nowego, musimy zmieniÊ stan swojej Ăwiado- moĂci. Hipnoza nie tylko to umoĝliwia, lecz pozwala takĝe zminimali- zowaÊ lub zniwelowaÊ wpïyw przeszïych doĂwiadczeñ oraz stworzyÊ i zainstalowaÊ w ich miejscu nowe, bardziej przydatne stany. Za jej pomocÈ pomagamy ludziom odkrywaÊ i sprawdzaÊ nowe moĝliwoĂci. A ze wzglÚdu na to, ĝe dla zjawiska zwanego „transem” charaktery- styczne jest podobne jak we Ănie zaburzenie czasu, moĝemy robiÊ to bardzo szybko. Uczenie siÚ w odmiennych stanach pozwala na oswo- jenie danego zjawiska poprzez nowe doĂwiadczenie w uïamku czasu, który byïby potrzebny w normalnym, Ăwiadomym stanie umysïu. Aby to osiÈgnÈÊ, musimy najpierw zredukowaÊ wpïyw negatywnych doĂwiadczeñ z przeszïoĂci na dane zjawisko. W ten sposób tworzy siÚ miejsce na nowe i skuteczniejsze sposoby postrzegania siebie i swojego Ăwiata. Moje metody (i techniki opisane w tej ksiÈĝce) umoĝliwiajÈ osobie, która byïa wiÚěniem wïasnej przeszïoĂci, stworzenie miejsca na zmiany. Niektóre techniki z tej ksiÈĝki pozwalajÈ ludziom „przeĝyÊ na nowo” swojÈ przeszïoĂÊ, natomiast inne umoĝliwiajÈ im postrzeganie jej tak, jakby nie caïkiem naleĝaïa do nich. 26 SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW JeĂli jednak chcemy to robiÊ naprawdÚ twórczo, musimy rozumieÊ, jak ludzie konstruujÈ swój obraz rzeczywistoĂci, a takĝe jak moĝemy im pomóc w tworzeniu nowych i bardziej przydatnych alternatyw. To, dlaczego zachowujÈ siÚ tak, jak siÚ zachowujÈ, jest duĝo mniej waĝne niĝ to, co robiÈ, aby wejĂÊ w problemowy stan, i jak go utrzymujÈ. Gdy to odkryjemy, moĝemy znaleěÊ rozwiÈzanie nawet najbardziej zïoĝonego problemu. Gdy zaczynaïem swojÈ praktykÚ, spytaïem kilku psychiatrów, jaki jest ich najtrudniejszy problem w pracy klinicznej. WiÚkszoĂÊ z nich bez wahania odparïa: „Fobie”. ’atwo zrozumieÊ tÚ odpowiedě. Czïowiek z fobiÈ zawsze i od ra- zu doĂwiadcza tej samej reakcji opartej na strachu. Nigdy o niej nie zapomina. Ludzie czÚsto twierdzÈ, ĝe majÈ „fobiÚ”, podczas gdy w rzeczywi- stoĂci doĂwiadczajÈ swego rodzaju stanów niepokoju. Taki czïowiek musi siÚ przygotowaÊ do ataku niepokoju, natomiast czïowiek z fobiÈ nie musi. Wystarczy, ĝe zobaczy windÚ, lub nawet tylko o niej pomyĂli, aby natychmiast wywoïaÊ reakcjÚ: „Aaaa!”. Nigdy nie pozwala sobie na wyjÈtek od tej reguïy. Fobii moĝesz siÚ nauczyÊ na przykïad od rodzica czy opiekuna lub momentalnie jÈ przyswoiÊ wskutek jakiegoĂ emocjonalnie przy- gniatajÈcego zdarzenia. Jest to obrazowy dowód na zdolnoĂÊ mózgu do bardzo szybkiego uczenia siÚ — czÚsto w jednym podejĂciu. ZajÚcie siÚ fobiami zaintrygowaïo mnie z kilku powodów. Nie tylko byïem gotów zmierzyÊ siÚ z „niemoĝliwym”, lecz takĝe zdawaïem sobie sprawÚ, jak bardzo ludziom przydaïaby siÚ umiejÚtnoĂÊ wykorzy- stywania zdolnoĂci umysïu do szybkiego uczenia siÚ i ïatwego przy- swajania bardziej poĝytecznych reakcji. PomyĂl, jak bardzo zmieniïoby siÚ ĝycie osoby, która nauczyïaby siÚ momentalnie czuÊ absolutny za- chwyt za kaĝdym razem, gdy spotyka swojego partnera — i vice versa. Chociaĝ ludzie sÈ czÚsto unieruchomieni przez swoje fobie, przeja- wiajÈ niezwykïÈ kreatywnoĂÊ i poĂwiÚcenie, aby je posiadaÊ. MuszÈ doĂwiadczyÊ wyjÈtkowego boděca, przeprowadziÊ skomplikowany RÓB TO, CO SKUTECZNE 27 proces decyzyjny i wywoïaÊ reakcjÚ w czasie krótszym, niĝ trwaïby opis danej fobii. JeĂli obawiajÈ siÚ wysokoĂci, muszÈ dokïadnie wie- dzieÊ, jaka „wysokoĂÊ” wywoïuje reakcjÚ. Z jednym z najdziwniejszych lÚków wysokoĂci spotkaïem siÚ w Michigan. Zapytaïem trzysta osób o to, czy ktoĂ ma jakÈĂ naprawdÚ szokujÈcÈ fobiÚ, na co podniósï rÚkÚ dystyngowany pan okoïo piÚÊ- dziesiÈtki i powiedziaï: „Ja mam lÚk wysokoĂci”. Jego fobia nie sprawiaïa wraĝenia zbytnio szokujÈcej, lecz kiedy zaprosiïem go na scenÚ, która miaïa okoïo metr wysokoĂci, zaczerwie- niï siÚ i odparï: „Nie wejdÚ”. WyciÈgnÈïem rÚkÚ i powiedziaïem: „Wejdě chociaĝ na jeden sto- pieñ”, lecz pod nim natychmiast ugiÚïy siÚ kolana i cofnÈï siÚ o krok. Jak dla mnie to byïa prawdziwa, silna fobia. Zszedïem przed sïuchaczy, odwróciïem go, przeprowadziïem przez „Szybkie leczenie fobii” (patrz rozdziaï 16.), a potem zapytaïem, czym siÚ zajmuje. „Jestem pilotem”, odpowiedziaï. CoĂ w mojej reakcji lub wyrazie twarzy sprowokowaïo go do dodania: „Wiem, co sobie myĂlisz, ale w samolocie to coĂ zupeïnie innego”. WyjaĂniï, ĝe nie jest w stanie wejĂÊ do kokpitu po schodach. Mógï wiÚc lataÊ tylko w takich samolotach jak Boeing 747, do których wchodzi siÚ po rampie. Opowiedziaï teĝ, ĝe gdy sïuĝyï w powietrznych siïach zbrojnych, musiaï zamykaÊ oczy, kiedy podciÈgano go tyïem do kokpitu. Gdy tylko znalazï siÚ w Ărodku F-16, wszystko byïo w porzÈdku. Nie potrafiï wejĂÊ po drabinie do samolotu, ale bez problemu lataï z podwójnÈ prÚdkoĂciÈ děwiÚku i zrzucaï napalm w Wietnamie. Jego problem sprowadzaï siÚ do przeprowadzanego w umyĂle roz- róĝnienia, które okreĂlaïo, jak wysoka byïa dana „wysokoĂÊ”. Nie miaïo ono nic wspólnego ze wznoszeniem siÚ, lecz ze spoglÈdaniem w dóï. Gdy znalazï siÚ wystarczajÈco wysoko, czuï siÚ w porzÈdku. Stwierdziï nawet: „JeĂli wsiÈdÚ do windy i wyjadÚ na ósme czy dziewiÈte piÚtro, mogÚ wyglÈdaÊ przez okno lub balkon i czujÚ siÚ dobrze. Wystarczy jednak, ĝe wysiÈdÚ na pierwszym piÚtrze i juĝ mam problem”. 28 SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW Gdyby jechaï jednÈ z tych szklanych wind, nie potrafiïby siÚ roz- glÈdaÊ. Nie byïby w stanie spacerowaÊ i wyglÈdaÊ z pierwszego piÚ- tra, lecz czuïby siÚ najzupeïniej bezpieczny, gdyby jego pokój znaj- dowaï siÚ na szesnastym. Musiaïby jedynie wjechaÊ na górÚ plecami do okna, patrzÈc na drzwi lub ĂcianÚ. Przypuszczam, ĝe to, jak rozwinÈï tak eleganckÈ fobiÚ, byïo bar- dzo skomplikowane, ale nie miaïo to ĝadnego znaczenia. Liczyï siÚ fakt, ĝe przeprowadzaï rozróĝnienie polegajÈce na tym, ĝe z pewnej wysoko- Ăci mógï spaĂÊ, lecz jeĂli znalazï siÚ odpowiednio wysoko, byï bezpieczny. Gdy tylko osiÈgaï wïaĂciwy puïap, fobia zwyczajnie siÚ wyïÈczaïa. GdzieĂ w jego umyĂle byï wyznaczony jej punkt poczÈtkowy i koñ- cowy — oba ĂciĂle okreĂlone i oba funkcjonujÈce caïkowicie poza jego ĂwiadomoĂciÈ. PoczÈtkowy impuls wyzwalajÈcy fobiÚ byï najniĝszym puïapem, z jakim siÚ kiedykolwiek spotkaïem. Gdy odszedï z wojska i staï siÚ zawodowym pilotem, nie miaï pro- blemu z lataniem z luděmi Boeingiem 747, lecz nie potrafiï wejĂÊ na pojedynczy stopieñ. OczywiĂcie zrobiïem to, co trzeba, ĝeby jak najszyb- ciej mu pomóc. Nie chciaïbym, ĝeby w kokpicie mojego samolotu sie- dziaï jakiĂ szaleniec. Wolaïbym, aby byli tam ludzie, którzy nigdy nie panikujÈ i majÈ wyostrzone zmysïy, dziÚki czemu dokïadnie wiedzÈ, gdzie zaczyna siÚ i koñczy prawdziwe niebezpieczeñstwo. InteresujÈce jest to, ĝe fobie czÚsto sÈ w jakiĂ sposób sensowne. Ludzie zazwyczaj zaczynajÈ siÚ baÊ czegoĂ, co w okreĂlonych okoliczno- Ăciach faktycznie moĝe zrobiÊ im krzywdÚ. Gdy przychodzÈ do mnie osoby, które mówiÈ: „Chciaïbym w ogóle nie baÊ siÚ pajÈków” lub „Chciaïbym juĝ nigdy nie martwiÊ siÚ wysokoĂciÈ, niezaleĝnie od tego, na jakim puïapie siÚ znajdÚ”, kaĝÚ im siÚ cofnÈÊ i popatrzeÊ realnie na to, czego ĝÈdajÈ. W Australii lub Afryce brak lÚku przed pajÈkami byïby skrajnÈ gïupotÈ, poniewaĝ niektóre z nich bywajÈ bardzo jadowite. Czïowiek z lÚkiem wysokoĂci, który stwierdziï, ĝe chciaïby móc bez strachu zatañczyÊ na balustradzie balkonu na czwar- tym piÚtrze, takĝe potrzebowaï konfrontacji z rzeczywistoĂciÈ. RÓB TO, CO SKUTECZNE 29 Wynik leczenia fobii powinien zawsze uwzglÚdniaÊ fakt, ĝe czÚĂÊ mózgu danego czïowieka juĝ przed leczeniem skutecznie chroniïa go przed niebezpieczeñstwami. Problemem jest przesadna reakcja, a umysï potrzebuje nowej perspektywy, aby móc dokonaÊ zmiany. W czasach, gdy zajÈïem siÚ badaniem fobii, wszyscy spierali siÚ o wïaĂciwe podejĂcie do psychoterapii. Istniaïy dziesiÈtki, jeĂli nie setki, róĝnych szkóï psychologii, które walczyïy ze sobÈ o racjÚ. In- teresujÈce jest to, ĝe ĝadna z nich nie mogïa pochwaliÊ siÚ sukcesami. ¿adna nie wyprowadziïa nikogo z jego problemów. Wydaïo mi siÚ to szczególnie gïupie, ĝe ci ludzie nie potrafili zrobiÊ tego, o co siÚ kïócili, a co byïoby najlepszym sposobem na rozwiÈzanie sporów. Ci terapeuci byli ograniczeni przez wïasne nieĂwiadome schematy, które przyczyniaïy siÚ do poraĝki. Skupiali siÚ na treĂci doĂwiadczenia klienta — zadawali pytania typu „dlaczego” — aby odkryÊ, co byïo nie tak, i znaleěÊ sposób na naprawienie bïÚdów. Zbyt wielkÈ wagÚ przy- kïadali do próby interpretacji sïów klientów i nie zauwaĝali ich dziaïañ. Ja podszedïem do tego inaczej. Daïem ogïoszenie do gazety, ĝe szukam ludzi, którym udaïo siÚ wyleczyÊ z fobii, i oferujÚ zapïatÚ za to, ĝe siÈdÈ ze mnÈ i porozmawiajÈ o swoich doĂwiadczeniach. Nie oczekiwaïem wiÚcej niĝ kilku osób, ale okazaïo siÚ, ĝe istnieje bardzo wielu wyleczonych z fobii, którzy z przyjemnoĂciÈ porozma- wiajÈ o sobie. Wszyscy opowiadali mniej wiÚcej podobnÈ historiÚ. Mówili coĂ w rodzaju: „Pewnego dnia miaïem po prostu dosyÊ. Powiedziaïem sobie: »Starczy tego! Nigdy wiÚcej!«”. Po czym dodawali: „Spojrzaïem na siebie i nagle zobaczyïem, jak gïupio byïo zachowywaÊ siÚ w taki sposób, po czym zaczÈïem siÚ ĂmiaÊ…” i po tym zwykle nastÚpowaïa zmiana. Zauwaĝyïem, ĝe gdy dokonywali zmiany, przeïÈczali siÚ na ob- serwowanie wïasnego zachowania. Ci, którzy pozbyli siÚ fobii, nie postrzegali tego doĂwiadczenia jak wïasnymi oczyma, tylko dosïownie przywoïywali je z innej perspektywy — obserwatora. Niezaleĝnie od 30 SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW tego, jak przeraĝajÈca byïa ich fobia, nie miaïa juĝ na nich takiego wpïywu z tego oderwanego lub „obiektywnego” punktu widzenia. NiechcÈcy odkryli, jak zdystansowaÊ siÚ od problematycznego przeĝycia. Z kolei ludzie, którym nie udaïo siÚ pozbyÊ fobii, patrzyli na pa- jÈki, samoloty czy windy tak, jakby w rzeczywistoĂci tam byli. Po- niewaĝ konstruowali wyobraĝenia tak, jakby uczestniczyli w danym doĂwiadczeniu, czÚĂÊ mózgu reagowaïa tak, jakby faktycznie je przeĝy- wali, i pogrÈĝaïa ich w jeszcze dotkliwszym stanie paniki. Chociaĝ historia kaĝdej fobii byïa inna, jedynÈ prawdziwÈ róĝnicÈ, jakÈ dostrzegïem, byï sposób, w jaki przedstawiali sobie doĂwiadczenie, które wzbudzaïo ich lÚk. Postanowiïem wiÚc wykorzystaÊ na kilku osobach z fobiami to, czego siÚ nauczyïem. Poleciïem im, aby „stanÚli obok” swojego ciaïa i obserwowali jego reakcje tak, jakby byli w drugim koñcu pokoju. To okazaïo siÚ skuteczne — doĂÊ szybko pozbywali siÚ swoich lÚków. Umysï po prostu zmieniaï sposób, w jaki postrzegali sytuacjÚ, i problem znikaï. Psychiatrzy w odpowiedzi przysyïali do mnie coraz wiÚcej osób z fobiami. Niektóre z nich przejawiaïy niezwykïÈ kreatywnoĂÊ i po- mysïowoĂÊ w wymyĂlaniu problemów. Pewien czïowiek na przykïad wyksztaïciï w sobie lÚk przed opuszczaniem miejscowoĂci Huntington w Ohio. Mógï bez problemu jeědziÊ po mieĂcie, lecz gdy tylko dojeĝ- dĝaï do znaków koñca miejscowoĂci, gwaïtownie hamowaï i wpadaï w panikÚ. Nie potrafiï opuĂciÊ miasta od czterech i póï roku. Poniewaĝ zawsze szukam jak najïatwiejszych i jak najszybszych metod dziaïania, poleciïem mu, ĝeby wyobraziï sobie, ĝe jest Superma- nem. Powiedziaïem, ĝeby uniósï siÚ ponad swoje ciaïo i leciaï obok, obserwujÈc, jak prowadzi swojego pickupa. Leciaï tak przez kilka kilometrów, aĝ zobaczyï, jak on za kierownicÈ robi siÚ nerwowy, wciska hamulec i wpada w panikÚ… lecz mimo to leciaï dalej! O zmianie zachowania zadecydowaï pewien trik. W swoim umyĂle nie tylko byï spokojny, gdy lataï wokoïo, lecz takĝe po raz pierwszy od lat opuĂciï miasto. Poniewaĝ czÚĂÊ mózgu odbieraïa to doĂwiadczenie jako prawdziwe, mogïem zebraÊ razem wszystkie boděce, których do- RÓB TO, CO SKUTECZNE 31 Ăwiadczaï w zwiÈzku z poĝÈdanÈ reakcjÈ. WysïaliĂmy go na przejaĝdĝkÚ. Nie byïo go kilka godzin, a gdy wróciï, nie mógï wyjĂÊ ze zdumienia. Powiedziaï, ĝe pojechaï do znaków koñca miejscowoĂci, potem na most, którym wyjeĝdĝa siÚ z Huntington, przez caïy czas czekajÈc na atak fobii — lecz nic siÚ nie staïo i pojechaï dalej. Nie muszÚ mówiÊ, ĝe niektórzy psychiatrzy byli bardzo sceptyczni. W dalszym ciÈgu twierdzili, ĝe zmiana musi byÊ powolna i bolesna, lecz ja odpowiadaïem na to: „Cóĝ, ja miaïem inne doĂwiadczenia. Wie- lokrotnie dokonywaïem szybkich i bezproblemowych zmian”. Tak naprawdÚ kaĝdy z nas to robiï. ByÊ moĝe czytaïeĂ ksiÈĝkÚ, która w ciÈgu sekundy zmieniïa Twoje ĝycie. Albo ktoĂ powiedziaï coĂ, co zmieniïo natychmiast nie tylko Twoje dziaïania, lecz takĝe caïoĂciowy sposób postrzegania danego przeĝycia. Nagle i nieĂwiadomie wydarzyïo siÚ coĂ, co wyïÈczyïo problem i aktywowaïo rozwiÈzanie. Zafascynowaïo mnie to, ĝe miÚdzy tymi walczÈcymi frakcjami zna- lazïo siÚ kilku rozsianych po caïym kraju terapeutów, którzy zdawali siÚ dziaïaÊ jak prawdziwi agenci zmiany. Byïem bardzo ciekawy, jak to robili. TakÈ miaïem zasadÚ, którÈ kierujÚ siÚ do dziĂ: jeĂli chcesz siÚ dowiedzieÊ, jak robiÊ coĂ, czego jeszcze nie potrafisz, znajdě ludzi, którzy potrafiÈ, i zapytaj ich. Dzisiaj nazywamy to „modelowaniem”, a niektórzy ludzie zrobili z niego niepotrzebnie rozwlekïy i skompliko- wany proces. Gdy po raz pierwszy zaczÈïem badaÊ modelowanie, zdumiaïo mnie, ĝe ludziom, którzy odnieĂli sukces, pochlebiajÈ pytania o to, jak do niego doszli, i zazwyczaj z przyjemnoĂciÈ o tym opowiadajÈ. Jedyny problem polega na tym, ĝe nie zawsze wiedzÈ, w jaki sposób stali siÚ tym, kim sÈ. mWICZENIE: ZMIE” UCZUCIA PRZEZ ZDYSTANSOWANIE SI} 1. Przywoïaj doĂwiadczenie, które wciÈĝ CiÚ drÚczy lub smuci. Przypominaj je sobie tak, jakby zdarzyïo siÚ jeszcze raz. Zobacz je wïasnymi oczami, poczuj wïasnym ciaïem towarzyszÈce mu uczucia i emocje. ZwróÊ szczególnÈ uwagÚ na děwiÚki; to mogÈ 32 SCHEMATY PRZETWARZANIA I WYWO’YWANIA STANÓW byÊ sïowa wypowiedziane przez Ciebie lub innego znaczÈcego uczestnika tego zdarzenia. To moĝe byÊ takĝe Twój gïos we- wnÚtrzny. ZapamiÚtaj mniej wiÚcej, w jakim stopniu to wspo- mnienie wciÈĝ sprawia Ci ból. 2. NastÚpnie udaj lub wyobraě sobie, ĝe stajesz obok i moĝesz obserwowaÊ siebie, który doĂwiadcza tego przeĝycia, tak jak na ekranie. Odepchnij tÚ scenÚ daleko od siebie, coraz dalej i dalej, obserwujÈc, jak wraz z powiÚkszaniem siÚ dystansu kolory za- czynajÈ siÚ zlewaÊ i zanikajÈ szczegóïy. Odepchnij ekran tak daleko, aby zauwaĝyÊ znaczÈcÈ róĝnicÚ w sposobie przeĝywania tego doĂwiadczenia. Uwaga: JeĂli szczególnie zaleĝy Ci na tym, aby doĂwiadczenie juĝ nie wróciïo, moĝesz je zostawiÊ tam, gdzie jest — a nawet wyrzuciÊ w przestrzeñ i sprawiÊ, aby eksplodowaïo w sïoñcu.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

TRANSformacja. Hipnoza dla każdego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: