Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00126 008225 10493965 na godz. na dobę w sumie
Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości - ebook/pdf
Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 294
Wydawca: Wydawnictwo e-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-61184-28-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> obyczajowe
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Na ogłoszony przez wydawnictwo e-bookowo w grudniu 2008 roku konkurs literacki na opowiadanie o miłości napłynęło ponad 60 różnych opowiadań. Jedynymi ograniczeniami była objętość tekstu do 20 stron oraz to, by Autor był przed debiutem. Spośród nich z wielkim trudem wybraliśmy teksty następujących autorów: Anita Sparzyńska, Andrzej Janczewski, Duśka Gaczorek, Alan Misiewicz, Barbara Szota, Monika Lach, Małgorzata Kulesza, Paulina Edyta Łapińska, Alina Mendrala, Marek Manuszewski, Dagmara Minda, Agata Skoczylas, Aneta Sotwin, Bożena W. Klekowska, Aleksandra Barysz - Imiołek, Piotr Pieńkosz, Maria Kubiak , Kara_Karo, Anna Pazurek, Teresa Chmielewska, Bożena Labus, Adam Krypczyk, Izabela Nawrotek, Aneta Rzepka, Anna Walczak, Ewa Jarocka, Marcela Mucha, T.T. Turman, Mirosław Sznajder, Bartosz Wiczkowski, Karolina Cisowska, Martyna Puc, Krzysztof Rajda, Dariusz Eckert, Piotr Bulak, O. Wojciech Kobyliński CMF.


Ich opowiadania wyróżniały się oryginalnością i ciekawym podejściem do tematu, jakim jest miłość. Są tu teksty o pierwszych porywach serca, pierwszych zawodach i rozczarowaniach, pierwszym uczuciu i pierwszym cierpieniu z miłości. To także pierwszy raz, kiedy zostają opublikowane teksty wybranych do antologii autorów. Dlatego zdecydowaliśmy zatytułować antologię ?Ten pierwszy". I nie chodzi tu tylko o pierwszy raz...


Kolejność zamieszczenia opowiadań w tomie nie jest przypadkowa. Wszystkie teksty tworzą razem pewną całość obejmującą wszystkie etapy zakochania. Mamy nadzieję, że zaprezentowane tu opowiadania przypadną do gustu czytelnikom, a ich Autorom umożliwią łatwiejszy start na literackiej drodze. Tymczasem proponujemy niemal 300 stron pasjonującej miłosnej lektury, odpowiedniej nie tylko na Walentynki.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  1 www.e–bookowo.pl        Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  2 TEN PIERWSZY     Antologia opowiadań o miłości       Copyright by Autorzy   e–bookowo 2009   ISBN 978– 83– 61184– 28– 7      www.e–bookowo.pl  Kontakt: wydawnictwo@e–bookowo.pl       Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub ca Wszelkie prawa zastrzeżone.   Wydanie I    2009  łoś   ci bez zgody wydawcy zabronione  www.e–bookowo.pl  Spis treści    IE­RZECZYWISTY     JE PRZYRODNICZE   IŁOŚĆ NIEZNAJOM YCH    IERWSZE FASCYNAC Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  3 NA POCZĄTEK… ................................................................................................................................................. 6    NITA SPARZYŃSKA ......................................................................................................................................... 8  MA   NDRZEJ JANCZEWSKI .................................................................................................................................... 9  PA   UŚKA GACZOREK .......................................................................................................................................... 10  ND   GA  LAN MISIEWICZ ............................................................................................................................................. 11  ARBARA SZOTA ............................................................................................................................................. 12  BB  ONIKA LACH .................................................................................................................................................. 13  BM  AŁGORZATA KULESZA ................................................................................................................................ 14  ZM  AULINA EDYTA ŁAPIŃSKA ......................................................................................................................... 15  JP   LINA MENDRALA .......................................................................................................................................... 16  KA   SM  AREK MANUSZEWSKI ................................................................................................................................. 17  AGMARA MINDA ........................................................................................................................................... 18  RD   GATA SKOCZYLAS ......................................................................................................................................... 19  DA  NETA SOTWIN ............................................................................................................................................... 20  GA   BOŻENA W. KLEKOWSKA .............................................................................................................................. 21  ESZCZE NIE WSZYSTKO ST IEDY BUDZI SIĘ G LADIATOR...   OZMOWA LIRYC ZNA     OKSER    LOG OLI     ŁY ZNAK    WA ŚWIATY   DZIE TY, TAM  JA     RACONE  ORĄCA LALA    EN, CZY KAWA...  SIŁA MIŁOŚCI   www.e–bookowo.pl  UTOBUS    DEAŁ      E FRANCJI   IŁOŚĆ?     ANDARYN KI   IŁOŚĆ BEZ SŁÓ W    APOMNIANE S ŁOWA     HWILE SZCZĘŚCIA   IEDY PRZYMY KAM OCZY...   Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  4   AA  LEKSANDRA BARYSZ – IMIOŁEK .............................................................................................................. 22  IOTR PIEŃKOSZ ............................................................................................................................................. 23  MP   ARIA KUBIAK ................................................................................................................................................ 24  MM  ARA_KARO ...................................................................................................................................................... 26  MK   NNA PAZUREK ............................................................................................................................................... 27  ZA   CT  ERESA CHMIELEWSKA ................................................................................................................................ 28  OŻENA LABUS ................................................................................................................................................ 30  KB   DAM KRYPCZYK ............................................................................................................................................ 31  IA  ZABELA NAWROTEK ..................................................................................................................................... 33  PI   KA NETA RZEPKA ................................................................................................................................................ 35    NNA WALCZAK .............................................................................................................................................. 37  HA   WA JAROCKA .................................................................................................................................................. 38  NE  NM ARCELA MUCHA ........................................................................................................................................... 40    .T. TURMAN .................................................................................................................................................... 41  ST   EM  IROSŁAW SZNAJDER ................................................................................................................................... 43  A MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE. POWRÓT    AZYWAM SIĘ AN KA    OKOCHAŁAM CIĘ W ISTORIA JEDNE J MIŁOŚCI…   ANADYJSKI SE N    IKODEM   INGLE. STAR WA     www.e–bookowo.pl  IŁOŚĆ  I  KREW   AJKA O NIEJ     Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  5   ARTOSZ WICZKOWSKI ................................................................................................................................ 45  KBRÓTKA HISTORIA      MK  AROLINA CISOWSKA .................................................................................................................................... 47  BM ARTYNA PUC ................................................................................................................................................. 50    CK RZYSZTOF RAJDA .......................................................................................................................................... 51    ARIUSZ ECKERT ............................................................................................................................................ 53  CD  IOTR BULAK ................................................................................................................................................... 55  OP   O. WOJCIECH KOBYLIŃSKI CMF ................................................................................................................... 57  NIE TO, CO JA CHCĘ...  POWIADAN IE WIGILIJNE    O MOŻNA ZOBAC ZYĆ W ŚRODKU?    IOTKA ALBINA   www.e–bookowo.pl     NA POCZĄTEK…  Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  6   W grudniu 2008 Wydawnictwo e–bookowo ogłosiło konkurs na opowiadanie o  miłości. Warunek był tylko jeden – Autor musiał być przed debiutem. Celem konkursu  było wyciągnięcie z szuflad wspomnień, marzeń, opowieści o tym najważniejszym z  uczuć, a także danie młodym twórcom szansy na debiut. Niezmiernie trudno było  dokonać wyboru spośród ponad sześćdziesięciu nadesłanych tekstów. Niektórym  Autorom zaproponowaliśmy inne rozwiązania, ponieważ ich opowiadania tak bardzo  się wyróżniały (w pozytywnym sensie), że teraz planujemy wydanie ich tekstów w  ym e‐boou.  k odrębn Nadeszło wiele utworów, których twórcy opisywali swoje prywatne przeżycia  związane z zawodem miłosnym, nadziejami, pierwszym uczuciem. Z pewnością, dla nich  opisy te stanowią wielką wartość emocjonalną. Nie zawsze jednak przemawiają one do  czytelnika. Opowiadanie ma swoje wymogi. Musi mieć początek, środek i koniec, jakiś  określony temat, dobrze zarysowane postaci, wyraźny konflikt,  a wreszcie akcję opartą  na dialogach i wydarzeniach, które posuwają fabułę do przodu. Dlatego wybraliśmy te  teksty, które spełniają te właśnie warunki. Są opowiadaniami, a nie tylko zwierzeniami,  i i, wspomnieniam.   szkicam Nadesłane teksty zadziwiały swoją różnorodnością. Spośród nich wybraliśmy  właśnie te, które można przeczytać w niniejszym zbiorze. Swoje premierowe wydanie  antolog ia ma właśnie w Walentynki, najlepszy w roku dzień na myślenie o miłości.  Teksty wypełniające zbiór łączy jeden temat: ten pierwszy. Chodzi tu nie tylko o  pierwszy raz, ale i pierwsze zakochanie, pierwszą miłosną fascynację, która głęboko  zapada w pamięć i, niejednokrotnie decyduje o całym dalszym życiu. Ale to nie tylko  historie złamanych serc, to także wspomnienia tego niezwykle ważnego momentu, w  którym uświadamiamy sobie magiczny stan zakochania.  www.e–bookowo.pl  Opowiadania  dotyczą  różnych  wersji  miłości,  Ten pierwszy. Antologia opow dań o mił ia oś ci  7 tych  szczęśliwych,  mniej  szczęśliwych oraz tych tragicznych, w których śmierć odgrywa główną rolę. Mamy tu  trudne wybory, ostateczne rozwiązania, tęsknoty, nadzieje, a także zabawne sytuacje.  Nowym wątkiem okazuje się też być rola nowych mediów na gruncie szukania drugiej  połówki. Internet stanowi dziś potężne źródło poznawania nowych ludzi i dzielenia się  swoimi doświadczeniami poprzez blogi, czaty czy portale randkowe. Za jego pomocą  można poznać swoją drugą połówkę, zakochać się, ale i przeżyć bolesne rozczarowanie.  Są tu teksty o pierwszych porywach serca, pierwszych zawodach i rozczarowaniach,  pierwszym uczuciu i pierwszym cierpieniu z miłości.  To także pierwszy raz, kiedy  zostają opublikowane teksty wybranych do antologii autorów. Dlatego zdecydowaliśmy  ować antologię „Ten pierwszy”. I nie chodzi tu tylko o pierwszy raz…   zatytuł Mamy tu zatem niemalże pełen przegląd miłosnych uniesień i upadków. Miłość  nie zna granic i ograniczeń. Można się na nią natknąć wszędzie. Podczas zagranicznej  podróży, spaceru, w koledze z pracy, w szkole, we wspomnieniach z młodości, czy  zwyczajnie na ulicy.  Należy też zwrócić uwagę na fakt, że wszystkie teksty zawarte w antologii są  autorstwa debiutantów, o których nic nie wiedzieliśmy. Pozwoliło to skupić się na samej  e bez upredzeń dotyczącch na przykład wieku twórców.  z lekturz Niektóre z tekstów to prawdziwe prozatorskie perełki. Ich twórcom już  zaproponowaliśmy dalszą współpracę. Wielu z nich ma szansę wyrosnąć na znanych  pisarzy. Ich opowiadania wyróżniały się oryginalnością i ciekawym podejściem do  , jakim jes miłość.   t tematu Kolejność zamieszczenia opowiadań w tomie nie jest przypadkowa. Wszystkie  teksty tworzą razem pewną całość obejmującą wszystkie etapy zakochania.       Redaktor naczelna wydawnictwa e‐bookowo  Katarzyna Krzan  y www.e–bookowo.pl  Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  8    MIŁOŚĆ NIEZNAJOMYCH   ANITA SPARZYŃSKA    Co można jeszcze powiedzieć o miłości? Patrzę na swoje dłonie jak są jej puste.  Powstaje tyle ckliwych filmów i książek na jej temat. Czy ona życzyłaby sobie, by tak ją  traktowano? Niebo poszarzało, jak o tej porze roku. Bóg umarł‐ napisał Nietzsche. Ale  wyście go zabili‐ dodał. Bóg jest miłością, powiedział mi kiedyś ksiądz. Nawet księżom  nie można dzisiaj wierzyć na słowo.   Miłość jest trudniejsza niż nam się wydaje. Czasami z romantyzmem nie łączy jej  nic, albo prawie nic. Czuję się pusta jak jakaś rurka PCV, która przyciąga trochę opiłków  magnezu, nic więcej. Może nie jestem zdolna do miłości? Może nie ma takiego uczucia,  które potrafiło by mnie całkowicie wypełnić…  www.e–bookowo.pl  9 Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  PIERWSZE FASCYNACJE PRZYRODNICZE  ANDRZEJ JANCZEWSKI    Zamiłowania przyrodnicze wykazywałem już od pierwszych lat szkolnych. Jest to  dziedzina, w której moją uwagę przyciągały szczególnie osobniki żeńskie. A zwłaszcza  niektóre z nich. Czasem nawet śniły mi się tak jakoś... Lubiłem te sny. Ale zawsze potem  wydawało mi się, że katechetka na lekcji religii spogląda na mnie jeszcze bardziej srogim  wzrokiem niż zwykle.  W ramach pielęgnacji tych zainteresowań, wybrane obiekty poddawałem różnym  wyrafinowanym eksperymentom: zdarzało mi się na przerwie podstawić im nogę,  walnąć workiem na kapcie, czy wrzucić za kołnierz robala.  W końcu przyszedł czas na nieco bliższe kontakty. W piątej klasie umówiłem się  więc na pierwszą w życiu randkę. Z Marzenką B. Oceniając to z dzisiejszej perspektywy,  nie zachowałem się chyba wówczas najlepiej.   Poszliśmy do kina 1 Maj.  Było to nowe, olbrzymie kino na Podskarbińskiej, w sąsiedztwie skwerku Hanki  Sawickiej. Prawdziwa świątynia sztuki – zwłaszcza w porównaniu ze ścianą starego   z wojskowej  domu przy rondzie Wiatraczna, na której jeszcze rok wcześniej,  ciężaró wki, wyświetlano kroniki filmowe.   Mieliśmy pecha, bo jedno z krzeseł – i to właśnie moje akurat – miało wyłamanie  oparcie i w ogóle ledwo trzymało się kupy. Ale Marzenka stwierdziła, że to nic, że ona  chętnie na nim usiądzie. No to ja, hm... no jednym słowem, zgodziłem się. Skoro  nalegała...  www.e–bookowo.pl  Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  10   NIE­RZECZYWISTY   DUŚKA GACZOREK    Wskazówka termometru od pięciu dni tkwiła poniżej zera, a ja, jak gdyby nigdy  nic, przedzierałam się w długiej, falbaniastej spódnicy przez leśną gęstwinę. Wszędzie  wokół panował nastrojowy półmrok i chociaż wiedziałam, że ponad koronami drzew  może świecić słońce, po moich plecach przebiegł dreszcz niepewności… A co, jeśli wcale  hcę? Westchnęłam.    ę tego, co mi się wydaje, że c nie chc W powietrzu, potężną falą roznosił się cierpki zapach igliwia, lekko tłumiony  rubą warstwę śiegu pokrywającą wszystko dookoła.   przez g Uśmiechnęłam się czule. Nie myślałam o tym, dokąd dokładnie zmierzam,  wiedziałam tylko, że gdziekolwiek pójdę, on prędzej czy później się tam pojawi. Nie  mogłam się skupić, świadomość, że nawet tu, w lesie, praktycznie ze mną jest,  powodowała, że oddychałam zdecydowanie za szybko. Dopiero po dłuższej chwili  odważyłam się na niego jeszcze raz spojrzeć, był piękny– taki biały i roziskrzony… Jak w  ogóle mogłam się wahać? Po raz kolejny westchnęłam głęboko i zamknęłam oczy.  Otaczały mnie odgłosy leśnego życia, bawiły się mną, przenikały… Olejki uwalniające się  ze świerkowych igieł delikatnie koiły moje nerwy, czułam, że zaczynam oddychać coraz  spokojniej. Gdzieś daleko za mną, ze strony, z której przyszłam, odezwały się basowe  pomruki. Choć powinnam się bać, odprężyłam się jeszcze bardziej.     n www.e–bookowo.pl  11 Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości    GORĄCA LALA   ALAN MISIEWICZ     Zmieniłem koszulkę, umyłem zęby i oczy i przyszedłem na dworzec. Doczyściłem  paznokieć, by był doczyszczony, bo nie był, ponieważ chował pod sobą niewielką  odrobinę brudu. Brud niewielki pod paznokciem, wielkie zdenerwowanie we mnie; o,  jeszcze tu brudny! Wkładam palec do ust i zmywam śliną, wymywam, roztapiam,  wyganiam, nie wyjadam jakkolwiek, cokolwiek ciemny brudek spod paznokcia palca  wskazującego prawej dłoni. O, teraz czysty. Ładny w ten sposób i jakieś dziecko chodzi  niedaleko mnie. Czysty paznokieć to wizytówka, włos bez łupieżu to przepustka do  sukcesu. I przystępuję z nogi na nogę, małe dreszcze chodzą mi po plecach, krzyczą, że  randka już niebawem, że zaraz przyjedzie ona – Gorąca Lala z Internetu i będziemy mieli  gorącą randkę. Gorąca Lala jest ideałem kobiety. Jest mądra, piękna, przystojna,  oczytana, ma ładne włosy, lubi spacery, zachody słońca, obierać ziemniaki, nigdy jej nie  widziałem, ale pisała mi, że jest mądra, piękna, przystojna, oczytana, ma włosy ładne,  lubi spacery, zachody słońca, obierać ziemniaki. Czekam, aż przyjedzie, zaraz przyjedzie,  co to za dziecko bezpańsko porusza się w moim pobliżu, dziecko podchodzi do mnie  nieuchronnie. Och, podekscytowanie we mnie wielkie jak krokodyl, bo zaraz przyjedzie  moja Lala! Przystępuję z nogi na nogę. Dreszczyk. Dzidek pożyczył mi swój garnitur i  powiedział, bym kupił dla niej jakiś kwiatek. Włożyłem garnitur dziadka – zaszyłem  żółtawą plamę na garniturze od dziadka, skąd ta plama? – i zerwałem dwie łodygi mięty  jako kwiatek. Gdy Gorąca Lala przyjedzie, wysiądzie z autobusu, dam jej kwiaty, bo  dziadek powiedział, że prawdziwy dżentelmen to ten, który daje kwiatek swojej lalce.  Ideał z Internetu, dam mu kwiatek – inaczej być nie może. Ideał to ideał, a dziecko krąży  jak na karuzeli, zagląda tu, zagląda tam i pokrzykuje, smarka, kopie w kosz i zagląda, to  dziewczynka, gdzie jej mama? Dziewczynka dostrzega mnie niespokojnego – a  niespokojny jestem z tej przyczyny, że zaraz przyjedzie moja Lala – i spokojnym  krokiem kroczy do mnie. Podchodzi, coś podśpiewuje, rusza się, ruch jest zdrowy,  podłubuje w nosie, podchodzi do mnie.  www.e–bookowo.pl  12 ?”.   Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości    BOKSER   BARBARA SZOTA    –  Zrobię właśnie tak! – postanowiłam.  –  Więc? – Zapytałam raz jeszcze, z większym, niż poprzednio niedowierzaniem,  dząc, dlaczego użyłam tego słowa, zamiast prostego: „Jak nie wie –  No tak. Nie zrobię nic. Będę trwać w słodkim celibacie.  Obawiam się. Boję się coraz bardziej, teraz szczególnie, gdy podniosłam długopis  Wiem, że długo będę sama i nie mam tu na myśli odpoczynku po dziesięciomiesięcznym związku i nieudanym flircie z nim, wspaniałym, który miał być moją przepustką do cudownej monogamii bazującej na miłości i zaufaniu, zaklętej w partnerski model współegzystencji. i żal płynie po kartkach, a nie robiłam tego długo.   Teraz, zagrzebana w kołdrę obawiam się znaczenia stawianych tu wyrazów. Gdy zaczęłam pisać raz ostatni, skończyło się to siedmiomiesięcznym zakochaniem, które, jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nagle znikło i przeszło, najpierw w ciche szyderstwo, następnie w zwykłą sympatię banalnych znajomych, aż powróciło, kolejno od szyderstwa poczynając, aż do zakochania w sile gigantycznego, które już zostało i może na nowo przegnane zostanie.  –  A co ty wiesz o uczuciach?   –  Co ja wiem?! Jak ty w ogóle możesz tak mówić?! Co, sądzisz, że ja nie czuję?! Bo  co, bo dowiedziałeś się o jakichś tam facetach i za co mnie teraz masz?! – Wylatywał ze  mnie wściekły, zraniony potok bezskładnych i bardzo wzburzonych słów.   –  Byłaś w ogóle kiedyś zakochana? – tu nastąpiła chwila ciszy, gdy zbierałam  myśli, by się zawczasu nie pogrążyć. Sumowałam i starałam się przewidzieć, jaką liczbę  przełknie, zdecydowałam się finalnie na szczerość i powiedziałam to, co jak sądziłam,  jest prawdą.   –  Byłam. Chyba trzy razy. – mój głos wyraźnie stracił na gwałtowności.  –  Aż trzy? To to chyba nie było prawdziwe. Jak można kochać trzy osoby?  www.e–bookowo.pl  13   Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości    BLOG OLI    MONIKA LACH   Kolejny raz tego dnia myszka poleciała jej rzekomo mimochodem do pliku z  napise  Sm ER.   – Głodna jesteś mała – zwyczajowo szepnęła niby troszkę zła na sprzęt  elektroniczny, niby zadowolona, że znowu może się oszukać słodko – blondynkowym: to  nie ja, to ona.  Ale trudno brunetkom długo być blondynką.   Westchnęła.  – No dobrze, jeszcze tylko raz sobie popatrzę.  Myszka podstępnie otworzyła obraz GIF z napisem: NAJ.  – Mój naj. – Uśmiechnęła się do brodatego gościa spoglądającego na nią z ekranu  zza swoich dużych okularów.– No tak – posmutniała. Zminimalizowała fotkę. Ustawiła w  rogu ekranu. Ponownie otworzyła dokument programu Microsoft Word i zmniejszyła  rozmiar okienka na taki, by z boku wciąż swobodnie podpatrywał ją ów Brodacz.  Udawała, że go nie widzi, że nie ma dla niego czasu, ale musiała czuć, że to właśnie dla  niego, a nie tak dla byle kogo, lub w ogóle czy nie daj boże generalnie nie ma tego czasu.  Przecież musi go mieć. Ale nie widuje często NAJ nie dlatego, że napisał te wszystkie  emeile o …. Nie, tylko dlatego, że nie ma czasu. Zwyczajnie dużo pracuje. Zdjęcie w rogu  ekranu, to co innego, na to ma czas. Ma chwilę. Ma zamglone oczy, ma nawet pudełko  chusteczek z supermarketu za jedyne 1,89 w wiecznej promocji. Ma, bo chce mieć, bo  potrzebuje mieć, bo jakby jej ten cholerny dysk poszedł w siną dal i zabrał jej zdjęcie  NAJ, to … – Matko jedyna, muszę to skopiować.     www.e–bookowo.pl  14 Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości    ZŁY ZNAK   MAŁGORZATA KULESZA     ‐ No mów, no mów! – Anka zaczynała się już niecierpliwić – No jak to było?!  ‐ Oj, przestań. Nie poganiaj mnie – mruknęłam zniecierpliwiona. Z Anką zawsze  tak było. Nie pozwoliła się człowiekowi skupić, tylko od razu zaczynała poganiać – Daj  mi się skupić, myślisz że to tak łatwo..  ‐ Oj, bo z Tobą to tak zawsze. Najpierw coś powiesz. Ja umieram z ciekawości a Ty  wtedy wyskakujesz z tekstem: Daj mi się skupić, muszę dobrać słowa – zaczęła zrzędzić  – Ech.  ‐ Dobrze, tylko mi się nie obrażaj.  ‐ No to jak to było?! – zapytała szybko. Pewnie żebym się przypadkiem nie  rozmyśliła – Opowiadaj..  ‐ Już dobrze. Było tak normalnie, jak zwykle… Wyszłam z mieszkania, zamknęłam  drzwi i  już m‐ I ..?   iałam schodzić, kiedy przypomniałam sobie że nie wzięłam komórki.   ‐ No nie przerywaj! I rada nierada, wyciągnęłam klucze z torebki i zaczęłam  otwierać drzwi. I zwyczajnie weszłam do mieszkania. Ale zapomniałam przysiąść…  ‐ I co? Znowu się wróciłaś żeby przysiąść? – wtrąciła się znowu Anka – Przecież  to bez sn esu.  ‐ Nie, właśnie nie wróciłam, bo nie zwróciłam na to uwagi. Tylko szybko  zamknęłam drzwi i zbiegłam po schodach. I jak wychodziłam z klatki, to wpadłam na  Patryka. Po prostu mnie zatkało, kiedy go zobaczyłam.. Bo otworzyłam drzwi żeby  wyjść, a on wtedy chciał wejść do środka.   www.e–bookowo.pl      15 Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości  JESZCZE NIE WSZYSTKO STRACONE PAULINA EDYTA ŁAPIŃSKA    Wszedł do swojego mieszkania jak co dzień wieczorem po pracy. Zdjął kurtkę i  byle jak powiesił ją na haczyku w przedpokoju, po czym zdjął buty i wkopał je pod  szafkę, żeby nie leżały na drodze do przedpokoju. Wszedł na chwilę do łazienki, odkręcił  kran i nabrał wody w dłonie, po czym umył sobie w niej twarz. Był zmęczony –  osiem  godzin snu na dobę nadal było dla niego zbyt mało. Ciężko odzwyczaić się od swoich  przyzwyczajeń. Spojrzał na swoje odbicie w lustrze, na puste oczy, wyrażające niechęć,  od dłuż wnych stron doczesnego życia.  szego czasu już nie dostrzegające żadnych pozyty Wyszedł z łazienki. Nie mógł dłużej na to patrzeć.  Zanim skręcił do pokoju, postanowił jeszcze wstąpić do kuchni po coś do picia.  Stanął w drzwiach jak wryty, gdy zobaczył ją siedzącą na jednym z krzeseł, ze  wzrokiem utkwionym prosto w nim. Słyszała dokładnie, jak wszedł do domu, jak  odkręcił i zakręcił wodę w umywalce, jak nacisnął klamkę łazienki. Czekała na niego od  trzech godzin, nieruchomo, nie wyjaśniając jego matce ani słowem, po co właściwie  przyszła, co ją sprowadziło. Była ostatnią osobą jakiej się spodziewał. To, że nachodziła  go Paulina, właściwie było normalne –  i bardzo dobrze, że w końcu dała sobie z tym  spokój  –  ale żeby ona? To coś zupełnie nowego.  Przełknął ślinę, ale ciągle miał nietęgą minę. Jeden z jej kącików ust drgnął,  unosząc się do góry. Wiedziała, że zrobi mu swoją wizytą ogromną niespodziankę.  Ciężko było się tu dostać, ale miała rozrysowaną czarnym piórem mapkę no i jakoś  dojechała. Nie zastanawiała się, kiedy i jak uda jej się wrócić do domu–  pewnie jednak  zrobi to najbliższym autobusem rano. Jak dla niej, było to obojętne. Mogła przegadać z  nim całą noc, gdyby chciał tylko mówić. A jeśli nie będzie chciał–  posiedzi i poczeka  dalej. W końcu robiła to już od trzech niemal godzin, co za różnica, kolejne sześć?  Właściwie żadna.  www.e–bookowo.pl  Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości    KIEDY BUDZI SIĘ GLADIATOR...  ALINA MENDRALA  16 Tylko duch słaby, by wierzyć w sny swoje, Musi je dłoni dotknięciem uderzyć… Ja niemożności nieziszczalne roję, Bowiem w to umiem wierzyć, w co chcę wierzyć! – Odjazd w marzenie, Leopold Staff Za górami, za lasami, wśród urokliwych wzgórz, na peryferiach województwa podkarpackiego są miejsca, gdzie czas płata sobie psikusy. Takie tam niby niewinne żarciki dla zabawy, celem rozweselenia siebie. Głównie siebie, przecież nikogo innego nie bawi ten rodzaj swoistego poczucia humoru. Dla ludzi bywa zupełnie niezrozumiały a dla wybrańców, kosztem których rozgrywa się cały spektakl, wręcz niepojęty. dziesi t nawet. Wydarzyła się właśnie teraz, właśnie dzisiaj ą Podobno odwieczna machina czasu ma tak skonstruowane tryby, że w żaden sposób nie może się zatrzymać a tym bardziej zawrócić. Może za to omijać pewne obszary, kpiąc sobie z wszelkich praw. Może... Ta historia wydarzyła się naprawdę. Wcale nie sto lat temu, nie pięć Kasia urodziła się w bogobojnej rodzinie w ominiętym przez czas miejscu.  Surową strażniczką dekalogu była babcia i to ona narzucała kanony moralności dla  kich.  wszyst – Czcij ojca swego i matkę swoją! Oni wiedzą, co dla ciebie dobre. Nigdy nie waż  się im przeciwić! – grzmiała niczym z ambony, kiedy tylko zdarzyła się Kasi jakaś drobna  niesubordynacja. Naprawdę drobna, bo przecież od urodzenia zabijano w niej  systematycznie beztroską szczęśliwość dzieciństwa.   www.e–bookowo.pl    Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości    SEN, CZY KAWA... MAREK MANUSZEWSKI   Szef reklamy małego, lokalnego radia w równie małym miasteczku. Oto ja.   Tego dnia, a był on nad podziw piękny, tryskający świeżością zieleni, majowy  dzień czułem się nad wyraz źle. Choć interesy radia kwitły, choć uważano mnie za jego  siebie  w  merkantynalnym,  prowincjonalnym  światku  lokomotywę,  gubiłem  iewiczów aczku ceg kapitalizmuTo rodziło poczucie pustki.  Wyrwać gdzieś!   o ją  r dorobk W  ciszy  biura  dał  się  słyszeć  delikatny  stukot  podnoszonej  słuchawki.  Wykręciłem numer:  – Kate, popołudnie i troszkę spędzimy razem. Zabieram Ciebie i GPZ–tę gdzieś  tam. Oki? – Chętnie z tobą wyrwę z moralnego smrodu naszego miasteczka – odpowiedział  y, cichy, lekko zahrypiały głos, wydychający papierosowy dym.  kobiec Niedawno, pod wpływem impulsu kupiłem wiśniową Kawasaki GPZ–550. Też  niedawno, ale troszkę dawniej poznałem rudowłosą malarkę o zielonych, pełnych  przyjaznego oddania oczach. Zdobyłem specjalne względy tego strunnokształtnego  dziewczęcia. Była ona wówczas radością mego życia, którą teraz pragnąłem sowicie  przyprawić motocyklem. Co gorsza, dziewczę ubierało się z gotycka w długie czarne  suknie, koronkowe równie czarne koszule, czarny skórzany płaszcz i z bezczelną  pewnością siebie głosiło, że to jest właśnie odpowiedni strój na motocyklowe eskapady.  Wśród zalet miała dwie istotne. Równie szybko jak we mnie, zakochała się w motocyklu.  c 17 .  *  www.e–bookowo.pl  18 Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości    ROZMOWA LIRYCZNA    DAGMARA MINDA    – Czy to… przeznaczenie?  Olśniony, gorejący oddechem głos w trzewiach nocy, gdzieś na końcu świata czy  może na jego początku, choć może bardziej gdzieś tam z tyłu, pod poszyciem, ale równie  dobrze na szczycie wśród chmur; w każdym razie, głos gdzieś tu czy tam, ale bardziej z  brzegu, a wokół ciemność absolutna i tylko drugi głos gdzieś tuż obok, przy uchu, przy  skórze, taki mocny i chrapliwy, ale szeptem, szeptem, tak samo, jak ten pierwszy,  szeptem z gatunku tych intymnych, upojnych, przeznaczonym tylko dla tej nocy, dla tego  głosu obok, dla tych gwiazd i tego mroku gęstego, przytulnego, absolutnego. Tak właśnie  ten jeden głos do tego drugiego drgnął, głoskami szarpanymi, niskimi, z głębi  wydobytymi, że przeznaczenie; przeznaczenie to może, tak, na pewno, przeznaczenie, ty  dla mnie, a ja dla ciebie, nie mogło być inaczej, tak idealnie jedno do drugiego i drugie do  pierwszego, tak doskonale, w harmonii, w symbiozie niecierpliwej, to przeznaczenie,  prawda? – Przeznaczenie?  Głos drugi zaśmiał się krótko, niecierpliwie, ze szczyptą wzgardy i niesmaku,  gorycz  taka się zaperliła dźwiękiem ukrytym.  – Przecież nas nie stać na coś tak wyszukanego. Pomyśl, jesteśmy tylko  gwiezdnymi okruchami, dwójką zabłąkanych dzieci, niknących w ogromie przepastnej  gardzieli wszechświata…  www.e–bookowo.pl 
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Ten pierwszy. Antologia opowiadań o miłości
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: