Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00248 009894 11018899 na godz. na dobę w sumie
Terapia f**k it. Prosty sposób na szczęście - książka
Terapia f**k it. Prosty sposób na szczęście - książka
Autor: Liczba stron: 362
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-6980-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> życiowe filozofie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Każdy znajdzie coś w słowach „pieprzę to”.
Times

Jak przestać się martwić i metodycznie olać wszystko

Masz szefa idiotę, współpracowników bez wyobraźni, rodzina doprowadza Cię do białej gorączki, a wariaci za kierownicą podnoszą Ci ciśnienie? Stres i frustracja to pewna droga do zawału serca. Po co Ci to? Pieprz to! Nie napinaj się, wyluzuj, wyżej tyłka i tak nie podskoczysz, choćbyś miał doktorat z lekkoatletyki. Co zatem robić? Po prostu pieprz to. Powiedz to głośno i poczuj terapeutyczną moc tych słów. Łatwo powiedzieć? Ale co robić dalej? Jak żyć?

W tej książce zostaniesz radośnie przeprowadzony przez kompletny proces terapii „pieprzę to”. Dowiesz się, jak używać tych dwóch potężnych słów, aby odzyskać wolność w życiu. Zdobędziesz bezcenne narzędzia, pozwalające uporać się z krytyką, i nauczysz się mieć głęboko w nosie to, co myślą inni. Poznasz też magiczne techniki, które wyrastają bezpośrednio i naturalnie ze stanu „pieprzę to”, czyli stanu beztroski, który osiągasz, gdy jesteś głęboko zrelaksowany i szczerze olewasz… „rząd, mandaty drogowe, dilerów, maklerów, warty honorowe” i jedziesz na pełnym luzie.

 


 

John C. Parkin jest autorem bestsellerów i nauczycielem mądrości. Pewnego dnia uświadomił sobie, że mówienie „pieprzę to” jest równie dobre jak wschodnie praktyki duchowe, które zgłębiał przez dwadzieścia lat, po czym rzucił swoją dobrze płatną pracę w Londynie i wyprowadził się do Włoch. Jego pierwsza książka www.thefuckitlife.com.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: F**K It Therapy Tumaczenie: Marcin Machnik ISBN: 978-83-246-6980-6 Copyright © 2012 by John C. Parkin and Gaia Pollini Internal illustrations © 2012 by Gaia Pollini, with additional material by Arco and Leone Parkin (aged 10) Quiz (p. 171-172) © 2012 by John C. Parkin and Mark Seabright Originally published in 2012 by Hay House (UK) Ltd All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Polish edition copyright © 2013 by Helion S.A. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich włascicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://sensus.pl/user/opinie/terasz Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenie, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl WWW: http://sensus.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność SPIS TREĶCI Sčowo wstípne ...............................................................15 Piszemy to z wiízienia ....................................................19 CZõĶã I UĶWIADOM SOBIE WIõZIENIE (WYJAĶNIENIE PRZYCZYN, DLA KTÓRYCH POTRZEBUJEMY MÓWIã „PIEPRZõ TO”) Czym jest wiízienie? .......................................................26 Dlaczego istniejÙ wiízienia? ............................................45 Kiedy jesteĦmy w wiízieniu? ...........................................55 Dlaczego mielibyĦmy chcieÛ uciec z wiízienia? ..............60 CZõĶã II WYOBRAŕ SOBIE, CO JEST POZA WIõZIENIEM (WYOBRAŗANIE SOBIE ŗYCIA, W KTÓRYM POTRAFISZ MÓWIã „PIEPRZõ TO”) Rzut oka na przyszčoĦÛ ....................................................64 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE CZõĶã III ROZPOZNANIE MURÓW (MAPOWANIE SWOICH „TO”) Blok A: historie ...............................................................80 Blok B: strach ..................................................................83 Blok C: powaga ...............................................................88 Blok D: brak wiary w siebie ............................................91 Blok E: brak ĦwiadomoĦci ...............................................95 Blok F: perfekcjonizm .....................................................98 Blok G: brak wyobraŅni ............................................... 101 Blok H: wiara, Ňe to jest rzeczywiste ........................... 109 CZõĶã IV ROZWAL SWOJE MURY (PIEPRZENIE WSZYSTKICH „TO”) Burzenie murów swojej historii ................................... 114 Burzenie murów strachu .............................................. 119 Burzenie murów powagi .............................................. 125 Burzenie murów braku wiary w siebie ........................ 130 Burzenie murów braku ĦwiadomoĦci .......................... 135 Burzenie murów perfekcjonizmu ................................. 139 Burzenie murów braku wyobraŅni ............................... 144 Burzenie murów wierzenia, Ňe to jest rzeczywiste ..... 150 CZõĶã V NARZõDZIA DO UCIECZKI (JAK DZIAĝA „PIEPRZ TO”) Pieprz to: wrzuÛ na luz ................................................. 156 Pieprz to: siígnij po to ................................................. 160 Pieprz to: przydatna strategia „dwa w jednym” ........... 164 8 Kup książkęPoleć książkę SPIS TREĥCI CZõĶã VI PRZECHODZENIE PRZEZ MURY (OSIáGANIE STANU „PIEPRZõ TO”) Stosowanie magii do przechodzenia przez mury .........168 Otwórz sií na to ...........................................................173 RozluŅnij to ...................................................................175 Naenergetyzuj to ..........................................................185 Zneutralizuj to ..............................................................198 BezmyĦlnij to .................................................................203 Podziíkuj za to ..............................................................210 ZwaŇ na to ....................................................................216 Kochaj to .......................................................................222 Oddychaj to ..................................................................226 Odczuwaj to .................................................................229 WyraŅ to .......................................................................231 Zaufaj temu ...................................................................236 PrzyciÙgnij to .................................................................242 = Stan „pieprzí to” .......................................................251 CZõĶã VII JAK PRZEŗYã, GDY BõDá DO CIEBIE STRZELAã (MÓWIENIE „PIEPRZõ TO” TEMU, CO MYĶLá INNI) Kto bídzie do Ciebie strzelač? ......................................262 Jak uniknÙÛ trafienia ......................................................268 Gdy zostaniesz trafiony ................................................273 9 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE CZõĶã VIII ŗYCIE POZA MURAMI I BYCIE WOLNYM (FILOZOFIA „PIEPRZõ TO” W CODZIENNYM ŗYCIU) Uwalniasz sií, przybywasz do miasta, lecz nie pamiítasz po co ............................................... 278 WolnoĦÛ w mieĦcie pracy ............................................ 281 WolnoĦÛ w mieĦcie pieniídzy ...................................... 289 WolnoĦÛ w mieĦcie zwiÙzków ..................................... 297 WolnoĦÛ w mieĦcie dobrobycia ................................... 303 WolnoĦÛ w mieĦcie, w którym nic nie dziača ............... 313 WolnoĦÛ w mieĦcie, w którym zdarzajÙ sií gówniane rzeczy ....................... 320 WolnoĦÛ Ňycia w wersji beta ....................................... 327 WolnoĦÛ i ulepszanie Ňycia ........................................... 331 WolnoĦÛ i pojawianie sií w mieĦcie ............................. 335 UWOLNIENIE, WOLNOĶã, ZACHOWANIE WOLNOĶCI, ZROZUMIENIE „WOLNOĶCI” „Prawdziwa natura” terapii „pieprzí to” ...................... 340 Zakoďczenie ................................................................. 345 Podziíkowania ............................................................. 347 DODATKI I: Nasze Top 5.............................................................. 349 II: System liczenia punktów w teĦcie na stan „pieprzí to”.................................... 352 III:Zakoďczenie Skazanych na Shawshank..................... 354 O autorze ..................................................................... 357 10 Kup książkęPoleć książkę CZõĶã I UĶWIADOM SOBIE WIõZIENIE WYJAĶNIENIE PRZYCZYN, DLA KTÓRYCH POTRZEBUJEMY MÓWIã „PIEPRZõ TO” Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE CZYM JEST WIõZIENIE? WIõZIENIE MA SWÓJ SENS Sensem istnienia wiízieď jest ochrona spočeczeďstwa przed niebezpiecz- nymi obywatelami, resocjalizacja ich lub po prostu wymierzenie im kary. Te czynniki skčadajÙ sií na znaczenie wiízienia w naszej kulturze. Sens, jaki znalazčeĦ w Ňyciu i spočeczeďstwie, moŇe natomiast staÛ sií Twoim wiízieniem. Jako dzieci nie zaprzÙtamy sobie gčowy sensem, a przynajmniej jego Ħwiadomym poszukiwaniem. Rzeczy po prostu jakoĦ tam sâ. Gdy je- steĦmy mčodzi, nie potrzebujemy doszukiwaÛ sií w niczym sensu, robiÛ rzeczy, które sÙ bardziej sensowne, ani teŇ znajdywaÛ swojego miejsca w ogólnym porzÙdku Ħwiata. Dziíki Bogu… OczywiĦcie dzieci zadajÙ mnóstwo pytaď „dlaczego” i „jak”. „Dlaczego niebo jest niebieskie?”. „Zapytaj tatí”. 26 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE „Dlaczego sčoďce wschodzi i zachodzi?”. „Zapytaj tatí”. „Dlaczego Tomek ma wiícej gier komputerowych niŇ my?”. „Zapytaj tatí”. „Jak sií robi dzieci?”. „Zapytaj mamí”. Dzieci nie zadajÙ jednak pytaď, które my zadajemy, czyli: „Dlaczego tutaj jestem?”, „Jaki wčaĦciwie jest sens wykonywania codziennie tej odmóŇdŇa- jÙcej pracy?”, „Czy to, Ňe jestem dobry lub zčy, ma tak naprawdí jakieĦ znaczenie?”. I tym podobne. W pewnym momencie przestajemy za- dawaÛ pytania na temat zewnítrznego Ħwiata (czyli na przykčad sčoďca i ksiíŇyca) i przechodzimy do pytaď na temat samych siebie i wčasnego miejsca w Ħwiecie. KaŇdy z nas jednak od czasu do czasu miewa przebčysk ĦwiadomoĦci, Ňe byÛ moŇe nasza rzeczywistoĦÛ nie ma Ňadnego znaczenia w kontekĦcie tego przepastnego, obojítnego wszechĦwiata: Twoje Ňycie jest jak bčysk flesza (cóŇ to jest 80 lat w porównaniu z 500 000 lat istnienia ludzkoĦci oraz okočo piícioma miliardami lat istnienia Ħwiata…); jesteĦ jednÙ z sied- miu miliardów osób na planecie, która jest tylko kroplÙ wody w ol- brzymim jeziorze naszego ukčadu sčonecznego, a to jezioro z kolei stanowi kroplí wody w oceanie galaktyki, który jest brodzikiem na czarnym trawniku domu w kraju bídÙcym cačym wszechĦwiatem; nasza maleďka planeta zwana ZiemiÙ to tylko czíĦÛ skčadowa tego wszechĦwiata. Wy- starczy tylko przebčysk tej ĦwiadomoĦci — który jest jak patrzenie przez dziurkí od klucza, ale tak zakurzonÙ, Ňe praktycznie nie widaÛ, co znajduje sií w pomieszczeniu — bo gdybyĦmy zobaczyli to wszystko wyraŅnie i w pečni sobie to uĦwiadomili, przypuszczalnie natychmiast zapragníliby- Ħmy strzeliÛ sobie w čeb… 27 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE Tak, konfrontacja z takim przebčyskiem bezgranicznej bezcelowoĦci wywočuje panikí. Panika przypčywa i odpčywa, a my w koďcu przestajemy jÙ zauwaŇaÛ, lecz mimo to wpčywa na wiíkszoĦÛ naszego Ňycia. Przyjmuje formí niesčabnÙcego poszukiwania sensu, wykorzystujÙc najbardziej niedorzeczne i bezsensowne sposoby. Jak napalone psy, które ruchajÙ1 nogi nieznajomych osób, latarnie uliczne, hydranty, čawki, a czasem nawet koty — próbujemy wyruchaÛ znaczenie z wszystkiego, co nas otacza. JesteĦmy napaleni na sens i desperacko pragniemy go znaleŅÛ: w bez- celowej pracy zawodowej, w bezowocnych relacjach z ludŅmi, w niezli- czonych zgromadzonych przedmiotach (w ich powolnej podróŇy ze sklepu na wysypisko), w wynalezionych bogach; w wyobraŇonych i egzekwowa- nych regučach zachowania; w wymyĦlonych dla siebie wymarzonych oso- bowoĦciach; w opowiadanych historiach… I tak dalej — aŇ do momentu Ħmierci, w którym dochodzimy… donikÙd, a juŇ na pewno nie widzimy wtedy ostatecznego sensu, gdyŇ od poczÙtku w ogóle go nie byčo. Przykro mi, ale musiačem to powiedzieÛ. JesteĦmy ņAČOĥNI. Nie tylko dlatego, Ňe z powodu ciÙŇÙcej nam przez cače Ňycie paniki zwiÙzanej z tym, Ňe NIC nie ma sensu, szukamy go jednak we WSZYSTKIM — co jest tak naprawdí ujmujÙce. Gčówny powód jest taki, Ňe te same rzeczy, na których budujemy sens swojego Ňycia, w pewnym momencie sií zmieniajÙ i sprawiajÙ nam ból. ņadna z tych rzeczy nie jest zbyt trwača. PrzywiÙzujemy sií do nich, one znikajÙ, a my cierpimy. Takie jest ludzkie Ňycie. Stwórzmy sobie pečny čaďcuch wydarzeď w ludzkim Ňyciu. Zaczyna sií od przebčysku ĦwiadomoĦci, Ňe Ňycie jest bezbrzeŇnie bezcelowe, i za- stanawiania sií nad jego sensem. Nastípnie próbujemy znaleŅÛ sens w jakichĦ istniejÙcych rzeczach, przywiÙzujemy sií do nich, one zostajÙ nam zabrane, a my czujemy cierpienie, zaczynamy zastanawiaÛ sií nad sensem Ňycia i znajdujemy go w innych rzeczach, przywiÙzujemy sií do nich, one zostajÙ nam zabrane, a my czujemy cierpienie, zaczynamy zasta- nawiaÛ sií nad sensem Ňycia i znajdujemy go w jeszcze innych rzeczach, 1 Akt nieskrípowanej kopulacji. 28 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE przywiÙzujemy sií do nich, one zostajÙ nam zabrane, a my czujemy cier- pienie, zaczynamy sií zastanawiaÛ nad sensem Ňycia… To jest zaklíte kočo czčowieczeďstwa. Z tego powodu lubií korzystaÛ w swojej muzyce z odtwarzanych w kočo sampli — przypominajÙ mi o kosmicznym Ňarcie zaklítego koča Ňycia. To zaklíte kočo jest wpisane w nasze DNA, które, jak wiesz, jest bardzo podobne do DNA banana. Z praktycznego punktu widzenia jesteĦmy bananami. Jaki jest sens pisania tego wszystkiego? Co? Ty ciÙgle chcesz pieprzonego sensu? CóŇ, w tym momencie siedzimy razem i sií Ħmiejemy, wiíc porzuÛmy tí nihilistycznÙ gadkí. Co wiícej, przedstawií Ci nawet róŇne pomysčy dotyczÙce sensu tego wszystkiego. Warto jednak dostrzegaÛ to, Ňe po- szukiwania znaczenia, w które wiíkszoĦÛ z nas sií angaŇuje, to doĦÛ stuk- niíte2 zajície. Warto teŇ wiedzieÛ, Ňe czísto dajemy sií zamknÙÛ we wčasnorícznie stworzonym wiízieniu — gdy przywiÙzujemy sií do rzeczy, które potem ograniczajÙ naszÙ wolnoĦÛ. PrzenieĦmy sií wiíc od tego najogólniejszego kosmicznego obrazu na ziemií do pewnego prozaicznego detalu codziennoĦci — z nadziejÙ, Ňe nie doĦwiadczymy mdčoĦci, choroby dekompre- syjnej lub spčoniícia przy wejĦciu w atmosfe- rí. OtóŇ problem wiíkszoĦci z nas polega na tym, Ňe martwimy sií rzeczami, które nawet z nieznacznie dalszej perspektywy TAK NA- PRAWDì NIE MAJØ ZNACZENIA, i po- Ħwiícamy im tyle uwagi, iŇ brakuje nam czasu i energii na RZECZY, KTÓRE BEZ WØT- PIENIA MAJØ ZNACZENIE (o ile nie patrzysz z perspektywy kosmosu i nie jesteĦ nihilistÙ lub filozofem). Powinniķmy mówiä „pieprzö to” rzeczom, które nie majâ zbyt wielkiego znaczenia. 2 Ekscentryczne i nieco szalone (w ujmujÙcym tego sčowa znaczeniu). 29 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE Martwimy sií spóŅnieniem na zebranie, lecz nie pilnujemy, aby dzieci dotarčy do szkočy. Dríczymy sií dodatkowymi kilogramami, a nie do- strzegamy na ulicy innych istot ludzkich bídÙcych w rozpaczliwej po- trzebie. Zamartwiamy sií zmarszczkami pojawiajÙcymi sií na twarzy, lecz ignorujemy zmiany na planecie prowadzÙce do globalnej zmiany klimatu. Gonimy za dobrami materialnymi i nie zauwaŇamy cudu Ňycia. JesteĦmy obciÙŇeni przeszčoĦciÙ i martwimy sií przyszčoĦciÙ, przez co umyka nam teraŅniejszoĦÛ. Dlatego w tym wiízieniu róŇnych sensów musimy mówiÛ „pieprzí to” rzeczom, które nie majÙ zbyt wielkiego znaczenia, i skupiÛ sií na tych, które sÙ waŇne (lub takie sií wydajÙ). Chodzi o uzyskanie odpowiedniej perspektywy, co jest fundamentalnÙ czíĦciÙ terapii „Pieprzí to”. Tym jest wčaĦnie wiízienie i z tych powodów terapia „Pieprzí to” moŇe pomóc. WIõZIENIE MA SWOJá OPOWIEĶã KaŇde wiízienie ma swojÙ opowieĦÛ. Skčada sií na niÙ jego przeszčoĦÛ, wypadki, które miačy w nim miejsce, sčynni wiíŅniowie, mroczne sekrety, a czasem takŇe inspirujÙce zdarzenia. My teŇ mamy wčasne opowieĦci. Mamy swojÙ historií, czyli wszystkie rzeczy, które sií nam przytrafičy: skrzywdzičy nas, wzruszyčy, zainspi- rowačy, zdočowačy, popchníčy do przodu, pociÙgníčy w tyč, podniosčy na duchu i sprowadzičy na ziemií. SÙ wĦród nich rzeczy, które uwielbiamy wspominaÛ, oraz takie, o których wolelibyĦmy zapomnieÛ. Opowiadamy sobie (i innym, jeĦli sÙ gotowi sčuchaÛ) opowieĦÛ o tym, kim jesteĦmy (i wierzymy, Ňe opiera sií ona na naszej historii osobistej i rze- czach, które sií nam przytrafičy). Opowiadamy sobie historyjkí o swoim charakterze: o zaletach i wadach, o mocnych i sčabych stronach, o tym, z czego jesteĦmy dumni i czego sií wstydzimy. 30 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE Mówimy sobie teŇ opowieĦÛ o naszym rozwoju i przechodzeniu od jednej rzeczy do drugiej. Opowiadamy o tym, kim byliĦmy, kim jesteĦmy i kim chcielibyĦmy byÛ. Czasem widzimy w tej opowieĦci rozwijajÙcÙ podróŇ od niewinnoĦci do doĦwiadczenia, od zča do dobra, od naiwnoĦci do mÙdroĦci. Te meandry Ňycia stanowiÙ dla nas naukí, lecz prowadzÙ w miejsce, które okaŇe sií byÛ warte przeŇytych cierpieď i zdobytej wiedzy. Czasami ta opowieĦÛ traktuje o zmierzaniu w stroní dna od swawoli do powagi, do zaprzepaszczania talentów, porzucania marzeď, podupadania na zdrowiu, starzenia sií i sčabniícia, niewyciÙgania wnio- sków, utraty tego, co mieliĦmy. Taka podróŇ powoli i w míczÙcy sposób prowadzi do smutnego, samotnego koďca na tej Ňačosnej planecie. Mówimy sobie takŇe opowieĦÛ o Ňyciu i otaczajÙcym nas Ħwiecie. ņe jest cudownym, magicznym, nieustannie zmieniajÙcym sií, dynamicznym, inspi- rujÙcym i tajemniczym miejscem. Albo Ňe jest tragicznym, przepečnio- nym niedolÙ, grzesznym, beznadziejnym, niesprawiedliwym i przeklí- tym miejscem. Albo Ňe jest nudny, nie taki, jak kiedyĦ, zmierza do zagčady, stanowi mie- szaniní, wspiera nas, stawia nam przeszkody, jest nam obojítny albo nas odzwierciedla. Ta terapia pokazuje, jak mówiä „pieprzö to” opowieķciom i jak odzyskaä prawdziwe Řycie. Mówimy sobie opowieĦci o sobie i otacza- jÙcym nas Ħwiecie. To jednak tylko opowieĦci. A opowieĦci — dobre, zče czy obojítne — mogÙ zmieniÛ nasze Ňycie w wiízienie, gdyŇ… niekoniecznie odzwierciedlajÙ rzeczywistoĦÛ. W opowieĦciach wszystko jest ustalone, ale „Ňycie” wcale takie nie jest. ņycie trwa w nieustannym ruchu i opiera sií tworzonym przez nas histo- riom. Gdy masz wraŇenie, Ňe udačo Ci sií uchwyciÛ swoje Ňycie i zamknÙÛ je w historii, ono juŇ podÙŇyčo dalej, gdzie indziej, do innego miasta. A Ty utykasz w wiízieniu stworzonej przez siebie historii. Ta terapia pokazuje, jak mówiÛ „pieprzí to” opowieĦciom i jak odzyskaÛ prawdziwe Ňycie. 31 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE WIõZIENIE MA CEL Celem wiízienia jest ochrona populacji przed wiíŅniami (a czasem ochrona wiíŅniów przed populacjÙ) oraz resocjalizacja osadzonych, aby mogli wróciÛ do spočeczeďstwa (zazwyczaj). My takŇe mamy cele. DÙŇymy do zrobienia okreĦlonych rzeczy dykto- wanych przez nasz wiek: chcemy zdaÛ egzaminy, kupiÛ dom, poznaÛ kogoĦ przepiíknego i ustatkowaÛ sií, cieszyÛ sií Ňyciem, zdobyÛ nagrodí Nobla, wyzdrowieÛ, straciÛ na wadze, ruchaÛ wiícej osób, ruchaÛ mniej osób… My teŇ mamy cele. Gdy jesteĦmy zorganizowani i zdeterminowani, to je spisujemy. Czasem nawet przydzielamy im terminy realizacji. Dokčadamy staraď, aby je urzeczywistniÛ, i pokonujemy przeszkody. Cierpimy dla sztuki, brniemy do lÙdu, nie zwaŇajÙc na sztormy, nosimy swój krzyŇ, wspinamy sií na szczyty i przyjmujemy ciosy — po to, aby zrealizowaÛ cele. Lecz nasze cele mogÙ staÛ sií naszym wiízieniem. ņycie ma w zwyczaju nie przebiegaÛ zgodnie z naszymi planami. Inni ludzie majÙ w zwyczaju nie zachowywaÛ sií tak, jakbyĦmy chcieli. Ekonomia ma nawyk začamywania sií w nieodpowiednim momencie. A poniewaŇ ustaliliĦmy sobie ĦcieŇkí Ňycia w postaci „celów”, lÙdujemy w wiízieniu oczekiwaď udaremnionych przez to, co jest w Ňyciu najpewniejsze, czyli nieprzewidywalnoĦÛ. OczywiĦcie cele mogÙ byÛ poŇyteczne. Dziíki nim moŇna sporo osiÙgnÙÛ, a bez nich wiele zaprzepaĦciÛ. JeĦli jednak bídziesz do nich zbyt mocno przywiÙzany, stanÙ sií Twoim wiízieniem. Trzymaj sií ich niezbyt mocno. Powiedz „pieprzí to” celom, których trzymasz sií zbyt kurczowo. OdpuĦÛ je sobie. A potem usiÙdŅ i ciesz sií bardziej przejaŇdŇkÙ. WIõZIENIE MYĶLI Wszystko zaczyna sií od myĦli. Bóg byÛ moŇe w pierwszy dzieď stworzyč niebo i ziemií oraz začÙczyč Ħwiatčo, ale Biblia nie wspomina o tym, Ňe musiač wczeĦniej o tym pomyĦleÛ. 32 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE Zanim Bóg STWORZYČ niebo i ziemií, musiač wpaĦÛ na Ħwiatčy pomysč zejĦcia ze swojego piedestaču i zrobienia cze- goĦ kreatywnego. Nim rozpoczíčo sií owe szeĦÛ dni ciíŇkiej pracy, musiač siedzieÛ z no- gami do góry, zastanawiajÙc sií nad tym, co by tu przetrÙciÛ3, gdy nagle wpadč mu do gčowy Ħwietny pomysč: Powiedz „pieprzö to” celom, których trzymasz siö zbyt kurczowo. Odpuķä je sobie. Genialne. Planeta i jakaķ przestrzeĠ. Jestem genialny. Absolutnie, kurna, genialny. Nawet jeķli mówiö to sam Sobie. Rozsiadč sií bardziej i uĦwiadomič Sobie, Ňe jego myĦl byča Dobra. Gdy przeczesywač brodí, wpadča Mu do gčowy nastípna myĦl: Nawet… jeķli… mówiö to sam Sobie (Bóg teŘ musi uŘywaä duŘych liter w Swoich zdaniach)… zaraz, zaraz, niech mnie kule bijâ4! PrzecieŘ mógĞ- bym stworzyä inne, hm… istoty, które mogĞyby mówiä Mi, Ře jestem genialny, i nie musiaĞbym mówiä tego sam Sobie! Niezčy ruch, BoŇe! Stworzö ich na Mój obraz. Przewidují problemy, BoŇe. Stworzysz sobie konkurencjí. Hm, ale przecieŘ nie chcö jakiejkolwiek konkurencji dla Boga i NajwyŘszej Istoty… Znowu drapanie po brodzie. Wymyķlö im jakiķ niedorzeczny test. Stworzö parö takich miniwersji Mnie i powiem im, Ře jest… nie wiem… hm… drzewo, które daje wiedzö (aby 3 WyraŇenie oznaczajÙce chíÛ spoŇycia jakiegoĦ posičku, nie myliÛ z aktem agresji polegajÙcym na przetrÙcaniu komuĦ koĦci. 4 Okrzyk oznaczajÙcy objawienie, który wyprzedzač swój czas, gdyŇ broď palna jeszcze nie istniača. 33 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE myķleli, Ře mogâ staä siö tak mâdrzy jak Ja, nawet jeķli — czego nie wiedzâ — juŘ tacy sâ). Zwabiö ich w tö przebiegĞâ puĞapkö za pomocâ jakiegoķ wöŘa. Oni oczywiķcie zjedzâ coķ z drzewa wiedzy i BANG, wypödzö ich na zawsze… Bóg klepnÙč sií w nogí w uznaniu dla tak perfekcyjnego planu stworzenia mini-Bogów… W ten sposób resztö Řycia spödzâ na wielbieniu Mnie, dyskutowaniu ze Mnâ i wierzeniu, Ře nie istnieje nikt równy Mnie, chociaŘ tak naprawdö oni tacy bödâ. WróÛmy do pierwszej myĦli. Wyzwaniem dla Boga — o czym Biblia nie wspomina — byča faktyczna myĦl. WyobraŅ sobie, jak by to byčo wy- wočaÛ cačy plan dla ziemi, przestrzeni kosmicznej, zwierzÙt, ludzi i, hm, WSZYSTKIEGO z, hm, NICZEGO. Przed stworzeniem nie byčo NIC — tylko Bóg siedzÙcy sobie, ale nie w przestrzeni kosmicznej, tylko w NICZYM. Nie miač nic, na czym mógčby sií wzorowaÛ. ņadnych ma- gazynów do przewertowania w poszukiwaniu pomysčów, Ňadnych ksiÙŇek. Nie mógč wpaĦÛ do pobliskiego baru (oczywiĦcie po pomysčy, a nie, Ňeby sií napiÛ), aby podyskutowaÛ z innymi bóstwami-intelektualistami. Nie przeprowadzič burzy mózgów. Nie stač na ramionach olbrzymów. Nie konkurowač z innym bogiem, aby sprawdziÛ, kto wymyĦli lepszy plan stworzenia. WymyĦlič go z niczego. NICZEGO. Po tym juŇ cače dziečo stworzenia byčo bučkÙ z masčem. ZarzÙdzanie projektem i prace wykonawcze — to wszystko. Jasne, Ňe to byča niezča robota. Zmieszczono sií nawet w terminie (szeĦÛ dni) i nie przekroczono budŇetu. Ale Bóg byč ARCHITEKTEM. Byč Czčowiekiem z wizjÙ… hm… byč Bogiem… Bogiem z wizjÙ. Wszystko zaczyna sií od myĦli. Wszystko, co widzisz wkočo siebie, zaczíčo sií od myĦli. Wszystko, do czego sií zabierasz, zaczyna sií od myĦli. Ty zaczÙčeĦ sií od myĦli. Nawet gdy trafimy na obszar nietkniíty ludzkÙ myĦlÙ (jakÙĦ dzicz na przykčad), próbujemy coĦ tam wymyĦliÛ, 34 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE czego efektem jest globalne ocieplenie. I nawet jeĦli to nie rozwali Ziemi, nasza broď nuklearna dopečni dzieča. Niezča myĦl, Einsteinie. Zabawne, Ňe ze wszystkich znanych cywilizacji niezwykčych przebčysków geniuszu to Einstein stač sií ich symbolem — ze swojÙ zabawnÙ twarzÙ i burzÙ wčosów. Ach, co za geniusz. Jak na ironií, jego odkrycia mogÙ doprowadziÛ do naszej ostatecznej zagčady. Zaczíčo sií od myĦli (boŇej). Zakoďczy sií myĦlÙ najinteligentniejszego czčowieka w historii (Einsteina) i byÛ moŇe przyciĦniíciem przycisku przez najgčupszego czčowieka (wy- obraŅ sobie gčupkowaty uĦmiech postaci w stylu George’a Dablju). Wszystko, czego sií podejmujemy, zaczyna sií od myĦli. Dziíki nim moŇemy zdziačaÛ cuda i jesteĦmy w stanie wynaleŅÛ niesamowite rzeczy. Efekty myĦlenia učatwiajÙ nam Ňycie. JesteĦmy zdrowsi dziíki ciíŇkiej pracy naukowców. Czcimy wynalazców, naukowców i myĦlicieli. Chčoniemy kaŇde sčowo naukowca, tak jak kiedyĦ chčoníliĦmy kaŇde sčowo ksiídza (rzecz jasna sÙ ludzie, którzy nadal tak podchodzÙ do ksiíŇy, lecz od jakie- goĦ czasu dla wielu z nas nowÙ religiÙ stača sií nauka). Rozwijamy umysčy dzieci i zachícamy je do szukania swojej drogi w Ħwiecie za pomocÙ gčówkowania. W swoim Ňyciu opieramy sií na racjonalnych decyzjach. Czy istnieje coĦ jeszcze? Musisz zadaÛ to pytanie. Jest jeszcze serce. A takŇe przeczucie, instynkt, czy teŇ intuicja. IstniejÙ teŇ inne Ņródča informacji (inspiracja moŇe mieÛ swój poczÙtek w umyĦle, w ciele, na zewnÙtrz)… A „duchowe Ņródčo informacji”? Gdy bazujemy wyčÙcznie na myĦlach, tworzymy sobie wiízienie. Pod wieloma wzglídami jesteĦmy spočeczeďstwem kartezjaďskim („MyĦlí, wiíc jestem”). Co jednak, jeĦli nie jesteĦmy tylko naszymi myĦlami? Gdy opartemu wyčÙcznie na myĦleniu podejĦciu do Ňycia powiesz „pieprzí to”, otworzysz sií na niesamowite rzeczy. Oznacza to takŇe, Ňe gdy myĦli jest zbyt duŇo, wiesz, iŇ nie jesteĦ tylko tym. Na przykčad w depresji lub po przeŇyciu traumy myĦli (zwÙtpienie w siebie, nadmierne analizowanie, obwinianie sií itd.) mogÙ doprowadziÛ nas do szaleďstwa. Czasem nawet dosčownie. 35 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE Gdy opartemu wyĞâcznie na myķleniu podejķciu do Řycia powiesz „pieprzö to”, otworzysz siö na niesamowite rzeczy. Szybkim sposobem na przekonanie sií, Ňe Ty to nie TYLKO Twoje myĦli, jest sprawdzenie swoich rÙk i umysču w medytacji. Lecz gdy myĦli stanÙ sií Twoim wiízieniem, gdy bídÙ Cií ciÙgnÙÛ w dóč i wodziÛ Cií za nos, moŇesz sobie uĦwiadomiÛ, Ňe nie jesteĦ tylko swoimi myĦlami… i powiedzieÛ „pieprzí to” przein- telektualizowaniu, co bynajmniej nie bídzie oznaczačo prowadzenia bezmyĦlnego Ňycia. WIõZIENIE EMOCJI Gdy zadawaliĦmy pytanie o to, czy istnieje coĦ poza naszymi myĦlami, byÛ moŇe w umysčach wielu míŇczyzn pojawiča sií chwilowa pustka. Dla kobiet jednak odpowiedŅ nasuwa sií szybciej: serce i emocje. Čadnie wyčuszczyliĦmy tradycyjny podziač pčciowy na umysč i serce. Gaia jest bardzo uczuciowa, a ja operují gčównie gčowÙ. Ona jest mičoĦciÙ, ja pomysčami i Ħmiechem. Ona ma ciepčo i intuicjí, a ja marzenia i refleksje. WiíkszoĦÛ uczestników warsztatów „Pieprzí to” (F**k It Retreat) jest zamkniíta w swoich umysčach (czyli w wiízieniu swoich myĦli), dlatego kierowanie sií sercem okazuje sií byÛ dla nich bardzo korzystne: otwie- rajÙ sií, silniej odczuwajÙ swoje emocje i zaczynajÙ byÛ bardziej ekspre- syjni. Gaia potrafi pomóc im bardzo szybko poczuÛ sií swobodniej, podczas gdy ja ich relaksují i rozbawiam. Wtedy Gaia otwiera ich serca i rozpoczyna sií proces gčíbokiego uzdrowienia. Nie jesteĦmy dobrym i zčym glinÙ, lecz glinÙ gčowy i glinÙ serca. Utkniície w wiízieniu emocji jest wiíc mniej czíste, lecz moŇliwe, i z tym takŇe sií spotykamy. Po czym to poznaÛ? Po tym, Ňe cače Ňycie jest kiero- wane wyčÙcznie przez emocje. Wszystko odczuwasz wtedy bardzo gčí- boko i odbierasz osobiĦcie. Przypuszczalnie sporo pčaczesz, czasem bez powodu. Na marginesie, takie podejĦcie widziačem tylko u kobiet i wprawia 36 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE ono facetów5 w osčupienie. CóŇ, mnie to juŇ nie zdumiewa. Gdy Gaia pčacze, a na pytanie: „Dlaczego?” odpowiada: „To nic takiego”, to wcale nie ma na myĦli: „Jasne, Ňe to coĦ naprawdí POWAņNEGO, gdyby takie nie byčo, to po co bym pčakača, ale nie powiem Ci tego, bo nawet jeĦli tym razem nie chodzi o Ciebie, to zazwyczaj chodzi, wiíc bídziesz mnie uporczywie pytač, dziíki czemu poczují sií chciana i otoczona opiekÙ, odpowiem jeszcze raz »niewaŇne«, a dopiero po trzecim pytaniu powiem Ci, o co chodzi, dobrze?”… Gaia mówi „to nic takiego”, gdyŇ pčacze bez powodu. W jakiĦ sposób, bez wyraŅnej przyczyny, poczuča sií wytrÙcona z równowagi, wiíc pčacze. Co wiícej, teraz czasem przyznaje, Ňe nawet nie poczuča sií wytrÙcona z równowagi, Wiökszoķä uczestników tylko po prostu chciačo sií jej pčakaÛ, wiíc pčacze. warsztatów „Pieprzö to” jest zamkniöta w swoich umysĞach. Kobiety, proszí, omiďcie ten akapit. Wia- domoĦÛ dla míŇczyzn: czy tylko ja tak mam, czy to jest po prostu stukniíte? SÙ rzeczy, których nigdy nie zrozumiemy, czyŇ nie? Masz ochotí na piwo? Muszí wydostaÛ sií z tego čzawego otoczenia i jak najszybciej trafiÛ do wodopoju. Witam ponownie wszystkich, kobiety i míŇczyzn. WróciliĦmy. Kobiety, weŅcie sií w garĦÛ. „Och Gaia, to boli”. Nie, emocje sÙ dobre. My, míŇ- czyŅni, zbyt czísto dusimy je w sobie i podobnie robiÙ niektóre kobiety. Nie oznacza to jednak, Ňe trzeba wylewaÛ je bezmyĦlnie wokočo. Warto OD CZASU DO CZASU racjonalnie coĦ przemyĦleÛ. I nauczyÛ sií ko- rzystaÛ z arkuszy kalkulacyjnych Excela. Znakomicie rozwijajÙ tí póčkulí mózgu. To moja rada — gdy czujesz nadmierne emocje, to nawet gdy nie jesteĦ do koďca pewien, z czym sÙ zwiÙzane, otwórz nowy arkusz kalkula- cyjny i pobaw sií. Rozpogodzisz sií w minutí. 5 Czyli „míŇczyzn”, ale takich „prawdziwych”, przy czym „prawdziwych” oznacza tu zainteresowanie gčównie piciem piwa i sportem oraz takie charakterystyczne cechy jak drapanie sií po kroczu. 37 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE PodsumowujÙc: nadmierne skupienie na emocjach jest moŇliwe. Umysč i racjonalne myĦlenie majÙ swoje miejsce, wiíc korzystaj z nich od czasu do czasu. JeĦli nie bídziesz tego robiÛ, utkniesz w wiízieniu emocji. A wy- dostanie sií z niego, podobnie jak z kaŇdego innego wiízienia, wymaga solidnej dawki „pieprzí to”. WIõZIENIE MATERIALIZMU „Materialistyczny” nie oznacza dla nas kogoĦ, kto lubi zakupy, a posiadane przedmioty sÙ dla niego waŇniejsze niŇ wszystko inne, chociaŇ wiadomo, Ňe takie podejĦcie samo w sobie jest nieŅle jačowym i ograniczajÙcym wiízieniem. Nie, materializm oznacza tu dla nas ideí, Ňe wszystko jest kwestiÙ energii (w tradycyjnym newtonowskim rozumieniu, a nie tym wschodnim). Jeste- Ħmy odríbnymi, jednolitymi istotami ludzkimi, podlegajÙcymi zasadom fizyki newtonowskiej i zamieszkujÙcymi planetí badanÙ i wyjaĦnianÙ (gčów- nie) przez naukowców. WiíkszoĦÛ ludzi prowadzi Ňycie zgodnie z tym punktem widzenia (nawet gdy mówiÙ, Ňe „wierzÙ” w Boga, ich codzienne interakcje z rzeczywistoĦciÙ sÙ materialistyczne). Materialista wyjaĦnia naukowo praktycznie kaŇde zjawisko. Potrafimy wytčumaczyÛ, jak dziača niemal wszystko, w sposób niedostípny dla ludzi ŇyjÙcych sto lat temu. U wielu osób materializm cačkiem naturalnie wyparč duchowoĦÛ. W zamierzchčej przeszčoĦci wszystko byčo w znacznej mie- rze tajemnicÙ — zjawiska obserwowane na nocnym niebie, przyczyny wystípowania deszczu, czy teŇ to, jak funkcjonuje ciačo i jak powstačo Ňycie. PoniewaŇ wtedy ludzkoĦÛ nie potrafiča wytčumaczyÛ tych zjawisk tak jak my dzisiaj, czyli naukowo, wyjaĦniača je duchowo. Istnieli wiíc bo- gowie Ňywiočów, bogowie mičoĦci i wojny. Potem ktoĦ wpadč na genialny pomysč, Ňe istnieje tylko jeden Bóg. Tak czy inaczej — bogowie lub Bóg pomagali wyjaĦniÛ wszystko, poniewaŇ ludzie czujÙ sií niekomfortowo, gdy czegoĦ NIE WIEDZØ. Chcemy wiedzieÛ. Nawet, gdy oglÙdamy kry- minač w telewizji, cieszymy sií z chwilowej niewiedzy, ale tylko pod wa- runkiem, Ňe przed pójĦciem do čóŇka dowiemy sií, kto zabič. 38 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE Dzisiaj wiíkszoĦÛ ludzi ma wiedzí. Dziíki nauce rozumiemy wiíkszoĦÛ otaczajÙcych nas zjawisk, które mogčyby nas frapowaÛ pod postaciÙ wiel- kich pytaď o zasadí dziačania. A resztí muszÙ po prostu zbadaÛ naukowcy. I naprawdí sií do tego przykčadajÙ — przyjrzyj sií na przykčad CERN (Eu- ropejskiej Organizacji Badaď JÙdrowych). Mimo to wiele osób wciÙŇ uŇywa Boga do wyjaĦnienia zjawisk, których nie rozumiemy. SÙ teŇ ludzie, którzy wykorzystujÙ Boga, aby zaprzeczyÛ rzeczom, które juŇ wyjaĦniliĦmy. ZačóŇmy jednak, Ňe z praktycznego punktu widzenia wiíkszoĦÛ ludzi to materialiĦci. SzukajÙ oni odpowiedzi w nauce. Te odpowiedzi zazwyczaj sÙ dobre (nawet jeĦli nie sÙ tak čatwostrawne jak odpowiedzi duchowe). MaterialiĦci nie sÙ zimnymi, surowymi racjonalistami, jak mogčaby sobie wyobraŇaÛ uduchowiona osoba. Piíkno, zčoŇonoĦÛ i zróŇnicowanie Ħwiata moŇe wciÙŇ onieĦmielaÛ kogoĦ, kto ma materialistyczne wyjaĦnienia otaczajÙcych go zjawisk. Czy to, Ňe rozumiemy proces reprodukcji, rozwój pčodu bazujÙcy na čaďcuchu DNA i poród, wyklucza odczuwanie cudownoĦci wszystkich tych fenomenów? Dla wiíkszoĦci ludzi nie wy- klucza. Na poród oraz piíkno i wspaniačoĦÛ natury reagujÙ nie mniejszym zdziwieniem teraz, gdy rozumiejÙ materialistyczne korzenie tych zja- wisk, niŇ wtedy, gdy wszystko to byčo spowite mgčÙ tajemnicy i przypi- sywane bogom lub Bogu. Gaia i ja wolimy zachowaÛ otwartoĦÛ. PozostaÛ z pytaniem, zamiast budowaÛ swój Ħwiat na odpowiedzi. Jednym sčowem, czuÛ sií dobrze z NIEWIEDZØ. To nie oznacza, Ňe nie jesteĦmy ciekawi. JesteĦmy filo- zofami, gdyŇ uwielbiamy niekoďczÙce sií pytania. Nie zatrzymujemy sií jednak na Ňadnej odpowiedzi, lecz kontynuujemy zadawanie pytaď. Pielígnujemy ciekawoĦÛ. W kaŇdym momencie cieszymy sií cudem i ta- jemnicÙ rozwijajÙcego sií przed nami Ňycia. Bardzo czísto mówimy „wydaje mi sií”. Fraza ta wskazuje na naszÙ nie- wyczerpanÙ potrzebí zadawania pytaď oraz na to, Ňe nie zadowoliliĦmy sií ŇadnÙ odpowiedziÙ i Ňe jesteĦmy na tyle skromni, iŇ nie uŇywamy sčowa „wiem”. Przez wiele lat pracowaliĦmy z energiÙ lub czi. Zgodnie z naszymi obserwacjami wydaje nam sií, Ňe ta energia leŇy u podstaw 39 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE wszystkiego i Ňe jest noĦnikiem dla niesamowitych niematerialistycznych zjawisk oraz podstawÙ równie niesamowitych zjawisk materialistycznych. Czy dostrzegasz przydatnoĦÛ frazy „wydaje mi sií”? Nie mówimy, Ňe „wiemy” (tak powiedzieliby materialista lub osoba religijna), z powodu fačszywej pokory, lecz dlatego, iŇ obwieszczenie takiej „wiedzy” ustala jÙ. A jeĦli juŇ cokolwiek wiemy o energii i zjawiskach, w których sií ma- nifestuje, to jedynie tyle, Ňe wciÙŇ sií zmienia, nie da sií jej ustaliÛ i trudno jÙ nawet nazwaÛ (taoiĦci na przykčad utrzymujÙ, Ňe jeĦli potrafisz opisaÛ Tao — sičí, która przepečnia wszystko/ jest wszystkim/ tworzy wszystko — to znaczy, iŇ go nie rozumiesz). Dla ĦcisčoĦci — nie jesteĦmy taoistami. Nie jesteĦmy niczym. Zadajemy pytania, doĦwiadczamy i Ňyjemy w zdu- mieniu oraz dzielimy sií z TobÙ tym, co nam sií wydaje. Dlatego bardziej sympatyzujemy z materializmem niŇ z fundamentali- zmem. Lecz rygorystycznie materialistyczne podejĦcie do rzeczywistoĦci — bez zadawania pytaď o niematerialne (duchowe, energetyczne, ma- giczne) wyjaĦnienia lub zjawiska — moŇe doprowadziÛ do stworzenia wiízienia wiedzy. Ograniczony zakres wyjaĦnieď zčoŇonych i zróŇnico- wanych zjawisk bombardujÙcych Twoje zmysčy zamyka Cií w pučapce. Mówimy „pieprzí to” wszelkim ustalonym zestawom teorii i wytčumaczeď. WIõZIENIE DUCHOWOĶCI Przypuszczalnie domyĦlasz sií juŇ, dlaczego fundamentalne podejĦcie do duchowoĦci to takŇe wiízienie. Poza tym jest ono niebezpieczne dla in- nych. Nigdy nie rozumiačem nikogo, kto potrafič powiedzieÛ: „Ja mam ra- cjí, a ty nie. Pójdziesz do piekča”. Mówimy „pieprzö to” wszelkim ustalonym zestawom teorii i wytĞumaczeĠ. Rozumiem, Ňe gdy sÙdzisz, iŇ znalazčeĦ wytču- maczenie Ňycia, wszechĦwiata i wszystkiego, oraz szczerze wierzysz, Ňe ta wiedza pomoŇe kaŇdemu, to chcesz mówiÛ o niej wszystkim ludziom, których spotkasz. Ale nie mów ni- komu, Ňe jest w bčídzie. Nie odmawiaj innym 40 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE prawa do wiary w inne rzeczy, niŇ w które Ty wierzysz. A juŇ na pewno nie zabijaj nikogo dlatego, Ňe wierzy w coĦ innego lub mówi cokolwiek o Twoich wierzeniach. Ale to wszystko jest zapewne dla Ciebie oczywiste. Podejrzewam teŇ, Ňe tej ksiÙŇki nie czyta zbyt wielu fundamentalistów. Przypuszczalnie jednak wielu z Was postrzega sií jako „uduchowionych”. Uwielbiam zčoŇonoĦÛ duchowoĦci we wspóčczesnym zachodnim spoče- czeďstwie. Cechuje sií ono otwartoĦciÙ na duchowe idee i oferuje ich potíŇny wybór, a wszystkie sÙ čatwo dostípne (nie zawsze tak byčo). Wielu z nas ma teraz podejĦcie do duchowoĦci typu „wybieraj i mieszaj”. Jest to podejĦcie stosowane na stoiskach z cukierkami, gdzie moŇesz wybieraÛ spoĦród róŇnego rodzaju sčodkoĦci, takich jak Ňelki, ciasteczka z czekoladÙ, Ňelki w ksztačcie butelki coli, spodki kosmiczne, rodzynki w czekoladzie, kawački ananasa, landrynki, cukierki lukrecjowe, michački, myszki z biačej czekolady itd. Zapoznajesz sií z olbrzymim wyborem pysznych, chemicznie wzbogacanych i zamkniítych w plastikowych po- jemnikach sčodkoĦci, bierzesz papierowÙ torbí i za pomocÙ plastikowych szczypiec tworzysz wčasnÙ mieszankí. Duchowe sčodkoĦci, które wkčadamy do wčasnej torebki z duchowoĦciÙ, nie sÙ aŇ tak pyszne, ale za to korzystniej wpčywajÙ na figurí. Oto zaledwie kilka przykčadów z szerokiego dostípnego spektrum: reiki, astrologia, buddyzm, szamanizm, NLP, EFT, leczenie krysztačami, leczenie na odle- gčoĦÛ, taoizm, hinduizm, anielska terapia, leczenie gorÙcymi kamieniami, joga, tai-chi, energy art, czarna magia, leczenie sztukÙ… itd. Niektóre z tych idei wrzucamy do swojej torebki, inne zostawiamy, bo nie mamy na nie ochoty. „Newage’owy” poszukiwacz duchowoĦci ma tylko drobny „dogmat” do przestrzegania — musi przyznaÛ, Ňe jest „duchowy” lub ma „duchowÙ stroní” albo Ňe wchodzi w kontakt z „wyŇszym ja” lub „duszÙ”. Idee duchowe zajmujÙ sií zarówno umysčem, jak i duszÙ, gdyŇ te dwie kategorie sií przenikajÙ. Zalecenia dotyczÙ w równej mierze takŇe ciača. 41 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE Niektóre ideologie integrujÙ wszystkie trzy kategorie (celem „holizmu”, kolejnego „izmu”, jest zazwyczaj uznanie wzajemnego počÙczenia wszyst- kich tych elementów). WeŅmy na przykčad takÙ jogí, która ma duchowy cel (doprowadziÛ do „jednoĦci” miídzy duchem i materiÙ), lecz wykorzystuje fizyczne asany, aby uzyskaÛ tí jednoĦÛ. Wiele osób jednak praktykuje jogí wyčÙcznie jako dyscypliní fizycznÙ, tak jak na wspóčczesnych zajíciach z aerobiku. Wiemy coĦ na ten temat, gdyŇ prowadziliĦmy obozy jogi przez siedem lat. Od ĦwieŇo upieczonych miejskich joginów otrzymačem mnóstwo for- mularzy z opiniami, które zawieračy takie zdania, jak: „Joga byča zbyt udu- chowiona”, „Úwiczenia jogi byčy super, ale nastípnym razem proszí o mniej tych wszystkich duchowych kwestii”, „Joga mi sií podobača, Ħwietny instruktor, ale tych duchowych przekazów byčo za duŇo”. „Proszí ksiídza, piíkna msza… hymny byčy doskonače, naprawdí dobrze mi sií klíczačo, a chleb i wino smakowačo wyjÙtkowo dobrze… ale ta cača kwestia Boga, tego byčo za duŇo, to byčo zbyt uduchowione jak na dzisiejsze czasy”. My teŇ mamy „duchowe” idee w swoich papierowych torebkach: wie- rzymy, Ňe wszystko ma swojÙ przyczyní lub Ňe wszystko jest doskonače; próbujemy ŇyÛ chwilÙ obecnÙ; mówimy mnóstwo o „zaufaniu” i „podÙ- Ňaniu z nurtem”; przyznajemy, Ňe myĦli tworzÙ rzeczywistoĦÛ; wiemy, Ňe niemal wszystko w naszym Ňyciu moŇe manifestowaÛ sií w duchowy sposób; sÙdzimy, Ňe wszystko ma energií; lubimy czyjÙĦ energií (albo i nie); staramy sií zaakceptowaÛ rzeczywistoĦÛ takÙ, jaka jest; kochamy to, co jest; staramy sií nie osÙdzaÛ; jesteĦmy w trakcie „podróŇy” (duchowej w tym przypadku) i wszystko jest jej czíĦciÙ; nie wierzymy w tradycyjne zalecenia moralne dotyczÙce dobra i zča, lecz wierzymy w mičoĦÛ; wie- rzymy w wolnÙ mičoĦÛ (fajne) i pokój; chcemy usunÙÛ negatywnÙ energií i emanowaÛ pokojem… Do swojej torebki z duchowoĦciÙ pakujemy teŇ przedmioty fizyczne, które majÙ nam pomóc w duchowej podróŇy: karty tarota, karty anielskie, 42 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE krysztačy, olejki eteryczne, flagi modlitewne, kadzidečka, zioča zapa- chowe, laski mówcy, pačeczki perkusyjne… W trakcie naszej podróŇy dobrze sií teŇ odŇywiamy produktami bez miísa, nabiaču, glutenu, okrucieďstwa, pestycydów, poczucia humoru i swobody wyboru. ChociaŇ ja i Gaia uwaŇamy to wszystko za zabawne, stosujemy i kupujemy mnóstwo takich rzeczy, lecz zawsze w sposób „wybieraj i mieszaj”. Skčad naszej mieszanki nieustannie sií zmienia — nie trzymamy sií kurczowo niczego i wszystko traktujemy z przymruŇeniem oka (albo jak mawiajÙ Anglicy: „ze szczyptÙ soli”, co nie do koďca pasuje do naszej „cukierniczej” metafory, gdyŇ sól sprawičaby, Ňe sčodycze smakowačyby OBRZYDLIWIE). Dziíki temu jest to zabawne i fascynujÙce. Na czym wiíc polega wiízienie w duchowoĦci typu „wybieraj i mieszaj”? Na traktowaniu jej zbyt powaŇnie; trzymaniu sií czegokolwiek; wierze w to, Ňe jakaĦ rzecz stanowi ostatecznÙ odpowiedŅ na wszystko (oraz, co gorsza, uwaŇaniu wszystkiego innego za zče). Čatwo teŇ tworzyÛ nowe hierarchie „dobra” i „zča”. Raczej nie uwaŇamy juŇ, Ňe seks przedmač- Ňeďski jest „zčy”, ale moŇemy sÙdziÛ, Ňe zčy jest gniew, materializm lub samolubnoĦÛ… albo moŇemy wyczuwaÛ zčÙ energií (w ludziach lub miej- scach) czy zče wibracje. JesteĦmy istotami uparcie dualistycznymi i zawsze chcemy rozróŇniaÛ i dzieliÛ. Czísto wydzie- lamy swojÙ „duchowÙ stroní”, oddzielamy dobro od zča, nasze idee od idei innych lu- dzi oraz siebie od innych ludzi. Powiedz „pieprzö to” wszelkim ustalonym ideom. (A raczej wierzymy w to, Ňe jesteĦmy od- dzielnymi bytami, i obawiamy sií, iŇ inni sÙ „lepsi”. To teŇ religia, a jednoczeĦnie Ņródčo wielu przykroĦci, walk i wo- jen. Gdy wierzymy w to, Ňe jesteĦmy odseparowani i nie jesteĦmy wy- starczajÙco dobrzy, wzmacniamy wraŇenie odseparowania, oddalajÙc sií od innych, a nawet próbujÙc z nimi walczyÛ). 43 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE Powiedz „pieprzí to” wszelkim ustalonym ideom. Trzymaj sií ich niezbyt mocno. I niech Ci sií „wydaje”, Ňe istnieje tylko jedna prawda „duchowa”: Ňe wcale nie jesteĦmy odseparowani, gdyŇ čÙczy nas siatka wzajemnych powiÙzaď, a byÛ moŇe nawet jesteĦmy jednoĦciÙ. Dostrzeganie odríb- noĦci to tylko iluzja — która odpowiada za wszelkie cierpienie. Nie pójdŅ jednak o krok dalej i nie zacznij w to „wierzyÛ”, gdyŇ tym samym wpadniesz w kolejne wiízienie. CóŇ, my naprawdí lubimy nasze wiízienia, czyŇ nie? 44 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE DLACZEGO ISTNIEJá WIõZIENIA? WIõZIENIE JEST BEZPIECZNE Od czasu do czasu nasza metafora bídzie sií wydawača nieco naciÙga- na, szczególnie teraz, gdy stwierdzamy, Ňe wiízienie jest bezpieczne. W koďcu prawdziwe wiízienie raczej nie jest zbyt bezpiecznym miej- scem, zwčaszcza jeĦli jesteĦ čadnym chčopcem o zgrabnej pupie… lub przestípcÙ seksualnym. Z róŇnych powodów sam sobie stworzyčeĦ wiízienie. Jednym z nich jest zapewne to, Ňe tak wydaje sií bezpieczniej. Na przykčad bezpiecz- niej jest ustaliÛ swoje opinie i przekonania, niŇ pozostawaÛ w niewie- dzy… która nie jest komfortowym i przyjemnym stanem. Prostsza, fundamentalna wiara zawsze daje wiíksze poczucie bezpieczeďstwa niŇ taka otwarta, liberalna i pečna pytaď. Bezpieczniej jest wierzyÛ w Ňycie pozagrobowe i Boga, który patrzy na Ciebie z góry, nawet jeĦli zamyka Cií to na bardziej wysublimowane zrozumienie przypuszczalnej natu- ry „Boga” i znaczenia Jego sčów w pismach. 45 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE Religia, w której dorastačeĦ, nie daje Ci szczíĦcia? Wybierz innÙ. Wielu ludzi rzuca sií na najbliŇszÙ, najfajniejszÙ wersjí zasadniczo tego samego, niczym zakochani, których spotkač zawód mičosny. Albo zamieniajÙ w reli- gií jakÙĦ interesujÙcÙ filozofií. Dobrym przykčadem jest tu buddyzm. Budda nie byč i nie jest bogiem. Byč czčowiekiem, który „przebudzič sií” do „prawdziwej rzeczywistoĦci” Ňycia (wiem, nieszczególnie podobajÙ mi sií tutaj te cudzysčowy, lecz uwydatniajÙ to, Ňe nie chodzi mi o to, Ňe przebudzič sií do prawdziwej rzeczywistoĦci… kto wie, jak byčo, w kaŇdym razie tak mu sií wydawačo i tak teŇ uwaŇajÙ buddyĦci). Wielu buddystów jednak go deifikuje. Rzecz w tym, Ňe byč on „zwykčym” czčowiekiem (ech, znowu… tym razem mu- siačem tak zrobiÛ, bo chociaŇ Budda byč Ħmiertelnikiem, a nie bogiem, to nie do koďca moŇna go nazwaÛ zwykčym Kowalskim, gdyŇ zaczynač ka- rierí jako ksiÙŇí). Byč taki jak my, wiíc my takŇe moŇemy doĦwiadczyÛ przebudzenia… o ile znajdziemy jakiĦ figowiec pagodowy, czyli drzewo wiedzy duchowej. Ale takie podejĦcie jest stosowane nie tylko do duchowoĦci i religii. W konfrontacji z trudnoĦciami czísto znajdujemy schronienie w miejscach, które potem čatwo zmieniajÙ sií w nasze wiízienia. Powiedzmy, Ňe pewna osoba dowiaduje sií, Ňe ma powaŇnÙ chorobí — na przykčad moŇliwe- go do wyleczenia raka. MoŇe znaleŅÛ ulgí w wyrafinowanej nauce, czyli onkologii. Dowie sií, jakie ma szanse na przeŇycie przy róŇnych spo- sobach leczenia i wybierze ten najwčaĦciwszy. MoŇe jednak odmówiÛ ja- kiegokolwiek leczenia i znaleŅÛ ulgí w przekonaniu, Ňe ciačo samo z siebie jest najpotíŇniejszym lekarzem. W efekcie bídzie korzystača z róŇnych naturalnych terapii i pracowača nad utrzymaniem dobrego i zrelaksowa- nego samopoczucia opartego na wiedzy, Ňe leczenie nastípuje samoistnie (nawiasem mówiÙc, to wcale nie jest niezgodne z naukÙ; potíga umysču w procesie leczenia zostača wykazana w wielu badaniach). MoŇe teŇ pod- daÛ sií leczeniu i znaleŅÛ schronienie w Bogu, który ma dla niej Plan. Ona jest tylko czíĦciÙ tego Planu, wiíc ufa Bogu, niezaleŇnie od tego, gdzie zostanie poprowadzona, a to zaufanie w znacznym stopniu poprawia samopoczucie. Albo znajdzie ulgí w niesieniu pomocy innym ludziom, 46 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE u których zdiagnozowano identycznego raka i stworzy dla nich grupí wsparcia. Ulgí moŇe jej teŇ zapewniÛ zbiórka funduszy na dalsze badania, dziíki którym zwiíkszy sií prawdopodobieďstwo wyleczenia. Ta osoba moŇe teŇ potraktowaÛ diagnozí jako kolejny przykčad przeĦladujÙcego jÙ pecha i uznaÛ, Ňe jÙ zawsze spotyka coĦ takiego. Albo zastanowiÛ sií, jakÙ „lekcjí” dača jej diagnoza. Pracowačaby wtedy z terapeutÙ, aby odkryÛ prawdziwÙ przyczyní schorzenia — emocjonalne nasionko, z którego wykiečkowač tak toksyczny twór — i wierzyča w to, Ňe gdy odkryje te na- sionka i rozwiÙŇe zwiÙzane z nimi problemy, rak sam ustÙpi. Istnieje niezliczona iloĦÛ modeli, które tworzymy lub wybieramy, gdy je- steĦmy w potrzebie i stajemy w obliczu trudnoĦci. Wszystkie majÙ swojÙ wartoĦÛ i sÙ pomocne. KaŇdy jednak moŇe w przyszčoĦci staÛ sií naszym wiízieniem, poniewaŇ ustalone modele nie sÙ Powiedz „pieprzö to” elastyczne i nie dostosowujÙ sií do zmienia- ķlepemu trzymaniu siö jÙcych sií okolicznoĦci. jakiegokolwiek modelu, szczególnie jeķli wydaje siö on po prostu „bezpieczny”. Poeksperymentuj wiíc z mówieniem „pieprzí to” Ħlepemu trzymaniu sií jakiegokolwiek modelu, szczególnie jeĦli wydaje sií on po prostu „bezpieczny”. W zamian poszukaj tego, co w danym momencie wydaje sií po prostu „prawdziwe”. WIõZIENIE JEST NATURALNE DÙŇenie do ustalenia wszystkiego jest bardzo naturalne. Nie jest niczym dziwnym, Ňe chcemy znaleŅÛ dziačajÙcy model, a potem sií go trzymaÛ. SkčonnoĦÛ do nawyków leŇy w naszej naturze. I tak wčaĦnie dziača sieÛ neuronów w mózgu: gdy zareagujemy w okre- Ħlony sposób na przychodzÙcy bodziec, nasza reakcja (lub zachowanie) zostanie utrwalona w postaci počÙczenia neuronowego. Gdy nastípnym razem natrafimy na ten sam bodziec i zareagujemy identycznie, počÙcze- nie ulegnie wzmocnieniu. To tak, jakbyĦ przechodzič przez pole mčodej kukurydzy — wydeptasz ĦcieŇkí, a gdy nastípnego dnia pójdziesz tak 47 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE samo, ĦcieŇka stanie sií trwalsza. Na takiej zasadzie powstajÙ w mózgu niezliczone počÙczenia neuronowe. Gdy zostanÙ utrwalone, to istnieje mače prawdopodobieďstwo, Ňe w konfrontacji z tym samym bodŅcem zachowasz sií inaczej, niŇ sií przyzwyczaičeĦ. SkčonnoĦÛ do nawyków masz we krwi. Ta nasza skčonnoĦÛ przejawia sií nie tylko w jednakowej reakcji na po- dobny bodziec, lecz takŇe w tym, Ňe wybieramy bodŅce, które zostanÙ przetworzone na podstawie naszych programów zachowaď. Twój mózg jest w kaŇdej chwili bombardowany miliardami informacji. Najčatwiej to zrozumieÛ, wyobraŇajÙc sobie spacer ruchliwÙ ulicÙ w centrum miasta — te wszystkie dziačania ludzi, ruchy, hačasy, zapachy, ciepčo lub zimno itd. Gdy Twoje oczy i inne zmysčy dziačajÙ poprawnie, wówczas absorbujÙ po- tíŇne iloĦci danych. ĥwiadomie zwracasz uwagí tylko na niewielkÙ ich czíĦÛ, podczas gdy wiíkszoĦÛ rejestruje nieĦwiadomy umysč. W kaŇdym razie nieustannie filtrujesz przychodzÙce informacje za pomocÙ modeli stworzonych na podstawie wczeĦniejszych doĦwiadczeď. Prawdopodobnie nie rozpo- znasz czegoĦ, co nie mieĦci sií w Twoim ak- tualnym wachlarzu doĦwiadczeď. Osobliwa myĦl, ale to nie wszystko — jeĦli coĦ jest Ci wyjÙtkowo obce, byÛ moŇe nawet tego nie zarejestrujesz! Oznacza to, Ňe roz- poznajemy tylko to, co juŇ wiemy. Aby lepiej wyjaĦniÛ ten fenomen, czí- sto podaje sií przykčad tubylców na odkrywanych lÙdach, którzy przed wizytÙ pierwszych podróŇników nigdy nie widzieli statków. James Cook, Magellan i inni opowiadali, Ňe tubylcy witali mače čodzie desantowe, lecz nie widzieli zacumowanych niedaleko brzegu statków — chociaŇ pa- trzyli prosto w morze. Niedorzeczne? Nie obwiniaj mnie, nie ja wymy- Ħličem ten przykčad i nie ja badačem ludzki mózg. Czöķciâ procesu terapii „Pieprz to” jest ķwiadome dâŘenie do Ğamania nawyków. Trwanie przy swoich modelach, wzmacnianie istniejÙcej sieci počÙczeď neuronowych, tworzenie nawyków i pozwalanie, aby stačy sií naszymi wiízieniami, jest zupečnie naturalne. CzíĦciÙ procesu terapii „Pieprz to” jest Ħwiadome dÙŇenie do čamania takich nawyków. Zmiana paru počÙczeď 48 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE neuronowych jest moŇliwa. Da sií takŇe wyksztačciÛ takie počÙczenia, aby bardziej otwarcie reagowaÛ na bodŅce, trzeba jednak rozwijaÛ i prakty- kowaÛ nowe nawyki percepcyjne. IstotÙ stanu „pieprzí to” jest naturalna wiíksza otwartoĦÛ na bodŅce. Na tym polega cača sztuka — terapia „Pieprzí to” pomaga wejĦÛ w natu- ralnie bardziej otwarty stan, gdyŇ učatwia wyjĦcie z naturalnie bardziej ograniczonego stanu. WIõZIENIE MA REGUĝY I REGULACJE W muzyce i filmach gloryfikujemy tych, którzy čamiÙ regučy, rebeliantów i pionierów. WolnoĦÛ jest naszym marzeniem: zerwanie wszelkich wiÙ- ŇÙcych nas čaďcuchów i ucieczka na otwartÙ przestrzeď. IstniejÙ oczy- wiĦcie ludzie, którzy nigdy nie mieli takich fantazji, gdyŇ sÙ szczíĦliwi z tym, co zdobídÙ — prací od dziewiÙtej do piítnastej, dwójkí dzieci, čadny dom na przedmieĦciach, standardowy rodzinny samochód, weekendowe wypady, urlopy, oszczídnoĦci na emeryturí, grí w bowls, dom starców i niezbyt drogÙ trumní. Powtarzam: oni sÙ szczíĦliwi z takim Ňyciem. Zostaw ich w spokoju i nie krytykuj ich. WiíkszoĦÛ z nas jednak marzy o wolnoĦci. To dlatego te filmy i muzyka na nas dziačajÙ, a nie dlatego, Ňe jesteĦmy wolni i podÙŇamy swobodnÙ ĦcieŇkÙ Ňycia. MyĦlisz, Ňe prawdziwi rebelianci i pionierzy oglÙdali film Thelma i Louise i sčuchali The Clash? Nie, oni pracujÙ nad nami, gdyŇ my wciÙŇ tkwimy w okowach. Wiesz, ilu biačych kočnierzyków posiada wiel- kie motocykle? Ilu kierowców audi sčucha Eminema? Ilu dziadków sčucha punku? Ile osób z mediów mówi „spoko”? Ilu kumpli ze szkočy zostačo doradcami finansowymi? Nie krytykuj ich. To byÛ moŇe ja. Albo Ty. Po- czekaj, aŇ dzieci stanÙ sií nastolatkami, wtedy dostaniesz listí. Dlaczego mimo tak silnego i powszechnego marzenia wciÙŇ tkwimy w čaď- cuchach? PoniewaŇ na pewnym poziomie, rzecz jasna, je lubimy. PodobajÙ nam sií regučy i regulacje uporzÙdkowanego Ňycia. SprawiajÙ, Ňe czujemy sií bezpiecznie. NiezaleŇnie od tego, jak bardzo marzymy o zčamaniu reguč, potajemnie boimy sií tego, jakie byčoby Ňycie bez nich. Ludzie mówiÙ 49 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE o „instytucjonalizacji” Ňočnierzy lub wiíŅniów, którzy stajÙ sií uzaleŇnieni od porzÙdku i rutyny. Čatwo przyjrzeÛ sií komuĦ, kto przez dčuŇszy czas funkcjonuje w wojsku lub wiízieniu, dostrzec, dlaczego jest to trudne, i stwierdziÛ: „No tak, on sií zinstytucjonalizowač”. MyĦlisz, Ňe Ty nie? UwaŇasz, Ňe nie jesteĦ zwiÙzany ze swoimi instytucjami tak jak on z jego instytucjami? Wydaje Ci sií, Ňe nie jesteĦ uzaleŇniony od swojego sta- nowiska pracy, rutyny, rodziny, wsparcia przyjacióč, karmiÙcej Cií i zaba- wiajÙcej sieci ekonomicznej oraz infrastruktury, która sprzedaje Ci dobra, przewozi Cií z miejsca na miejsce, dogadza Ci i leczy, gdy zachorujesz? Spróbuj od czasu do czasu usunÙÛ jakiĦ element reguč i regulacji, do któ- rych sií stosujesz. JeĦli pracujesz w biurze i marzysz o byciu wčasnym szefem oraz o wolnoĦci zwiÙzanej z pracÙ w domu, to sprawdŅ to przez kilka tygodni, jeĦli masz takÙ moŇliwoĦÛ. I przyjmij ten kubeč zimnej wody — zmierz sií z prawdÙ, o której przez cačy czas nieĦwiadomie wiedziačeĦ — Ňe to wcale nie jest čatwe. Nie sugerují bynajmniej, Ňe zerwanie z pracÙ od dziewiÙtej do piÙtej i začoŇenie wčasnej firmy, którÙ moŇesz kierowaÛ z plaŇy, nie jest genialnym pomysčem — bo w dalszej czíĦci ksiÙŇki znaj- dziesz kilka wskazówek, jak to zrobiÛ. Istnieje jednak osobliwa prawi- dčowoĦÛ — im bardziej idealizujesz swoje wymarzone alternatywne Ňycie, tym bardziej staje sií ono odlegče. Powiedz „pieprzö to” nieosiâgalnym fantazjom. Pozostajesz w wiízieniu, gdyŇ potajemnie boisz sií tego, co by sií stačo bez reguč i re- gulacji. Nauczymy Cií, jak mówiÛ „pieprzí to” nieosiÙgalnym fantazjom, jak wymyĦliÛ, co chcesz robiÛ, oraz zaczÙÛ to realizowaÛ. WIõZIENIE MOŗE BYã BARDZO WYGODNE WyobraŅ sobie bossów mafijnych w luksusowych celach, którzy siedzÙc na zčoconych deskach sedesowych, kierujÙ swoimi imperiami za pomocÙ smartfonów. A teraz porzuÛ ten obraz. Nie jest realistyczny i ma nie- wielkie znaczenie dla nastípnej myĦli. 50 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE Wiízienie, które sobie zbudujesz, moŇe byÛ cačkiem wygodne. Nie tylko dlatego, Ňe czujesz sií w nim bezpiecznie i Ňe jest ono naturalnym sposo- bem Ňycia, ani teŇ nie ze wzglídu na regučy i regulacje wybranej przez Ciebie instytucji, ale z racji potíŇnych zasobów zainwestowanych w to, aby byčo dla Ciebie wygodne. Spočeczeďstwo w znacznej mierze ma na celu wspieranie indywidualnych i zbiorowych wiízieď dla swojej populacji. WeŅmy na przykčad TwojÙ prací. ChociaŇ piszí tí ksiÙŇkí w Ħrodku recesji, w erze ciíŇkiej sytuacji ekonomicznej, wiíkszoĦÛ ludzi w trakcie poprzednich dekad systematycznie stawača sií coraz bogatsza. Naprawdí, jeszcze nigdy nie mieliĦmy tak dobrze. Mimo to ludzie wciÙŇ pracujÙ po- nad 40 godzin tygodniowo, chociaŇ wielu z nich marzy o krótszym tygo- dniu pracy, wiíkszej iloĦci czasu wolnego lub wczeĦniejszej emeryturze. Tymczasem dla kaŇdego z nas spečnienie tej fantazji jest zazwyczaj bardzo proste. Trzeba jedynie powiedzieÛ: „Nie potrzebují tych wszystkich rzeczy, nie chcí wiíkszego domu, zrezygnují z nowego samochodu i bídí pracowač mniej. Zamienií te wszystkie rzeczy na czas”. DziĦ jest inaczej niŇ, powiedzmy, piíÛdziesiÙt lat temu i moŇna kupiÛ sobie czas wolny (a to wčaĦnie w praktyce robisz, gdy mniej pracujesz, mniej zarabiasz i cieszysz sií wiíkszÙ iloĦciÙ wolnego czasu). RosnÙcy rozdŅwiík miídzy tym, co posiadamy, a tym, co jest potrzebne do komfortowego Ňycia, oznacza, Ňe wszyscy mamy moŇliwoĦÛ zmniejszenia swoich potrzeb i zwiíkszenia iloĦci wolnego czasu. Ilu ludzi jednak faktycznie sií na to zdecydowačo? Wzglídnie niewielu, jeĦli weŅmiesz pod uwagí to, ilu mo- gĞoby to zrobiÛ. PiítnaĦcie lat temu w naszej przyszčoĦciowo myĦlÙcej agencji reklamowej byčem pierwszÙ osobÙ, która przeszča na póč etatu. Kupiony w ten sposób czas wykorzystačem na pisanie. Byčem zdumiony tym, jak wielu ludzi mi mówičo: „John, ale z ciebie szczíĦciarz. Jak tego dokonačeĦ?”. „Poprosičem o to”, odpowiadačem im. SpoglÙdali wtedy na mnie, jakby rozumieli, co chcí przekazaÛ: Ňe oni teŇ mogÙ poprosiÛ. Ale Ňe oni nie mogliby tego zrobiÛ. Zawsze nastípowača chwila ciszy, po czym odpowiadali: „Ach, nie, ja nie mógčbym, nie, bo 51 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE przecieŇ…”. I kaŇdy recytowač tí samÙ listí. Mimo Ňe wszyscy byli za- moŇnymi ludŅmi. A do tego przedsiíbiorczymi, obdarzonymi wy- obraŅniÙ i pewnymi siebie. Čatwiej im byčo jednak opieraÛ sií na začoŇe- niu, Ňe nie zrobili tego, gdyŇ nie mieli takiej okazji, zamiast zmierzyÛ sií z prawdÙ, iŇ przedkčadajÙ oznaki sukcesu zawodowego nad wolnoĦÛ, której rzekomo pragnÙ. Dlaczego tak niewielu z nas skorzystačo z moŇliwoĦci zmniejszenia po- trzeb i wiíkszego cieszenia sií Ňyciem? PoniewaŇ przyzwyczailiĦmy sií do wyŇszego standardu Ňycia. Ale nie tylko o to chodzi. Zachícanie Cií do zmniejszenia potrzeb, skrócenia czasu pracy i czístszego przesiadywania w spokoju nie leŇy w niczyim interesie. WyobraŅ sobie, jakie byčyby tego skutki dla ekonomii. Im wiícej pracujemy, tym wyŇsze PKB, tym wiícej pieniídzy zostanie wygenerowanych dla firmy, która kupuje usčugi w in- nych firmach i pčaci nam wiícej pieniídzy, które my wydajemy na wiícej rzeczy produkowanych przez nastípne firmy, kupujÙce dobra i usčugi od jeszcze innych firm i dajÙce swoim pracownikom wiíksze wypčaty… Problem jest taki: jeĦli spočeczeďstwo, w którym Ňyjesz, pragnie wolno- Ħci i juŇ zdobyčo wiícej, niŇ potrzebuje, to jak u licha przekonaÛ jego czčonków, Ňeby pragníli wiícej? Musisz im w jakiĦ sposób przekazaÛ nastípujÙce komunikaty: „Nie zaznasz szczíĦcia, dopóki nie bídziesz miač tego (lepszego samo- chodu) lub tego (najnowszej iRzeczy), albo jeĦli nie byčeĦ w tym (kosz- townym) miejscu”. „Nie zaznasz szczíĦcia, jeĦli nie zrealizujesz swojego potencjaču (osiÙ- gniesz wiícej w pracy zawodowej, dostaniesz sií na szczyt itp.), nie sta- niesz sií inteligentniejszy (wiícej czytajÙc, uczÙc sií itp.), nie bídziesz wyglÙdač najlepiej, jak moŇesz (kupujÙc diety, zapisujÙc sií do klubów fit- ness, uŇywajÙc produktów do wčosów, poddajÙc sií operacjom, popra- wiajÙc sobie zíby itd.)”. Nie obwiniajmy za to wyčÙcznie reklamodawców. Rzecz jasna pompujÙ w rynek steroidy „pragnienia posiadania”, sprawiajÙc, Ňe czujesz sií gorszy i zdesperowany bez jakiegoĦ zakupu, ale sÙ oni tylko poĦrednikami miídzy 52 Kup książkęPoleć książkę UĥWIADOM SOBIE WIìZIENIE firmÙ a TobÙ. Ty czegoĦ pragniesz, firma to dostarcza. My teŇ jesteĦmy winni. I media sÙ winne. To chory, hermetyczny bajzel. Sčawa i bogactwo sÙ najsilniejszÙ walutÙ w naszej kulturze. W czasach, gdy byčem mačym chčopcem, wszyscy marzyliĦmy o zrobieniu czegoĦ niesamowitego (ja chciačem byÛ futbolistÙ6, potem gwiazdÙ rocka, a póŅniej pisarzem). Chciačem dokonaÛ tych niesamowitych rzeczy, poniewaŇ uwielbiačem graÛ w pičkí noŇnÙ, graÛ na gitarze, a potem pisaÛ. Nie marzyčem o wielkich pieniÙdzach czy o sčawie, chociaŇ oczywiĦcie w domyĦle miačem byÛ zarówno bogaty, jak i sčawny. To jednak nie byčo celem. Oliver James w swojej ksiÙŇce Affluenza przywočuje ba- dania, w których pytano dzieci, kim chcÙ byÛ, gdy dorosnÙ. WiíkszoĦÛ odpowiadača, Ňe chce byÛ sčawna. Gdy jednak padačo pytanie o to, z czego chcÙ byÛ sčawne, nie potrafičy odpowiedzieÛ, gdyŇ ich celem byča po prostu sčawa, a nie to, co uczyni ich sčawnymi. Wszystko w naszym otoczeniu ma za zadanie przekonaä nas, Ře wiözienia, jakie sobie stworzyliķmy, to jedyny sposób na Řycie. ņyjemy w epoce Wielkiego Brata, w której ludzie stajÙ sií na chwilí sčawni, nie robiÙc nic niesamowitego, jedynie siedzÙc w domu i po- zwalajÙc, aby inni ich oglÙdali. Wszystko wkočo ma za zadanie nas przekonaÛ, Ňe wiízienia, jakie sobie stworzyliĦmy, to jedyny sposób na Ňycie. Jest nam wygodnie, gdyŇ po pierwsze takie Ňycie jest komfortowe pod wzglídem materialnym, a po drugie kaŇdy jedzie na tym samym wózku. Lub siedzi w tym samym wií- zieniu. Wózku wiíziennym. W tym wčaĦnie tkwimy — olbrzymim wozie z wiízieniem, w którym mamy telefony wykoďczone futrem, zčocone 6 Lub po prostu pičkarzem. JednÙ z cech čÙczÙcych Wčochów i Brytyjczyków pčci mískiej (a takŇe wiele kobiet) jest uwielbienie dla „najpiíkniejszej gry” — pički noŇnej, czyli futbolu angielskiego. Nie naleŇy go myliÛ — ani teraz, ani w Ňadnym miejscu tej ksiÙŇki, w którym sií pojawi — z futbolem amerykaďskim. 53 Kup książkęPoleć książkę TERAPIA F**K IT. PROSTY SPOSÓB NA SZCZíĦCIE deski sedesowe i korporacyjnych sčugusów o dowolnym wieku, pčci i prze- konaniach, którzy sÙ opčacani, aby robiÛ Ci l
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Terapia f**k it. Prosty sposób na szczęście
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: