Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00257 005243 18487830 na godz. na dobę w sumie
Test na wierność - ebook/pdf
Test na wierność - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 156
Wydawca: Harlequin Polska Język publikacji: polski
ISBN: 9788323875987 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> romans
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Na prośbę siostry Roxanne angażuje się w pracę rodzinnej agencji detektywistycznej. Już pierwsze zlecenie przysparza jej wiele kłopotów - ma sprawdzić, czy narzeczony bogatej klientki jest w stanie dochować wierności. Cade, ceniony architekt, okazuje się miłym i bardzo przystojnym mężczyzną. Owszem, nie pozostaje obojętny na wdzięki Roxanne, jednak zdrada nie wchodzi w rachubę. O dziwo jego narzeczona nie jest zadowolona z wyniku śledztwa i domaga się, by Roxanne uwiodła Cade’a…

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

5 2 3 0 6 3 S K E D N I , T A V 0 M Y T W Ł Z 0 4 7 A N E C 7 0 / 7 0 8 2 R N ISSN 1641-5736 9 771641 573048 7 Darcy Maguire Test na wierność 07-RO-1a.indd 4 07-RO-1a.indd 4 5/24/07 12:56:14 PM 5/24/07 12:56:14 PM dla ka(cid:380)dej kobiety, ka(cid:380)dego dnia(cid:8230) Wi(cid:281)cej informacji znajdziesz na www.harlequin.com.pl Darcy Maguire Test na wierność Tłumaczyła Jolanta Zubek Drogie Czytelniczki! Witam serdecznie w środku wakacji! Te z Was, które teraz pogrążyły się w słodkim nieróbstwie, zapewne z niecierpliwością czekają na nowe książki z serii ROMANS. A te zapracowane? Na pewno również znajdą chwilę czasu, bo zawsze warto poczytać o uzdrawiającej sile miłości. W tym miesiącu szczególnie polecam drugą część miniserii Biurowy romans, a także pierwszą książkę nowej miniserii Romans po włosku, bo i tym razem Lucy Gordon dostarczy Wam wielu wzruszeń. A oto wszystkie tytuły, które ukażą się w lipcu: Balsam dla duszy – ona i on zmuszeni do mieszkania pod wspólnym dachem, czyli co zrobić, by wytrzymać z irytującym współlokatorem... Próba uczuć – pierwsza część miniserii Romans po włosku. Bardzo dobra ilustracja przysłowia: gdzie diabeł nie może, tam... Romantyczny narzeczony – druga część miniserii Biurowy romans. Kolejna z trzech przyjaciółek, tym razem nieśmiała Emma, zyskuje szansę na znalezienie idealnego partnera... Test na wierność – pani detektyw amator dostaje nietypowe zlecenie, które zupełnie odmieni jej życie. Weekend w Meksyku, Randka przed kamerą (DUO) – dwie historie miłosne, a zarazem komedie pomyłek, pełne ciepłego humoru i wzruszających momentów. Życzę przyjemnej lektury! Grażyna Ordęga Harlequin. Każda chwila może być niezwykła. Czekamy na listy. Nasz adres: Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o. 00-975 Warszawa 12, skrytka pocztowa 21 Darcy Maguire Test na wierność Toronto • Nowy Jork • Londyn Amsterdam • Ateny • Budapeszt • Hamburg Madryt • Mediolan • Paryż Sydney • Sztokholm • Tokio • Warszawa Tytuł oryginału: he Bridal Chase Pierwsze wydanie: Harlequin Mills Boon Limited, 2005 Redaktor serii: Grażyna Ordęga Korekta: Anna Sarnecka © 2005 by Darcy Magire © for the Polish edition by Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o., Warszawa 2007 Wszystkie prawa zastrzeżone, łącznie z prawem reprodukcji części lub całości dzieła w jakiejkolwiek formie. Wydanie niniejsze zostało opublikowane w porozumieniu z Harlequin Enterprises II B.V. Wszystkie postacie w tej książce są ikcyjne. Jakiekolwiek podobieństwo do osób rzeczywistych – żywych czy umarłych – jest całkowicie przypadkowe. Znak irmowy Wydawnictwa Harlequin i znak serii Harlequin Romans są zastrzeżone. Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o. 00-975 Warszawa, ul. Rakowiecka 4 Skład i łamanie: Studio Q, Warszawa Printed in Spain by Litograia Roses, Barcelona ISBN 978- 83-238-5079-3 Indeks 360325 ROMANS – 917 ROZDZIAŁ PIERWSZY Roxanne Grey jęknęła w duchu i z westchnieniem spojrzała w suit. Miała wrażenie, że nie wytrzyma tu ani chwili dłużej. Bar był pełen dymu i hałasu, jednak niestety musiała tu zostać. To jedyne miejsce, gdzie mogła go spotkać. Nerwowo obciągnęła krótką i obcisłą sukienkę. Wo- lała nie zastanawiać się, jakie wrażenie wywiera jej strój na bywalcach tego baru. Znowu westchnęła. W co ona się wpakowała?! Trudno, przecież nie było innego wyjścia. Nie mogła zaczaić się na niego na przykład w bibliotece, bo mógł- by wziąć ją za niedostępną intelektualistkę i nici z ca- łego planu. Autobus też odpadał, bo taki facet jeździ pewnie luksusowym samochodem. Rozważała nawet pomysł, żeby wybrać się do jego biura i udawać klient- kę, ale w końcu zrezygnowała. Uznała, że taka oprawa nie będzie sprzyjała osobistym kontaktom. Tak, to naprawdę jest najlepsze miejsce, przekonywa- ła się w duchu. Rozejrzała się wokół pełnym napięcia spojrzeniem.  Darcy Maguire Po chwili wzięła głęboki oddech i usiłowała uspokoić rozbiegane myśli. Musiała go spotkać, tylko to się te- raz liczyło. Czuła na sobie pełne zainteresowania spojrzenia i pró- bowała je ignorować. Kolejny raz zerknęła nerwowo ku drzwiom i przez głowę przeleciała jej myśl o ucieczce. Przecież nie musiała tego robić… A może jednak musiała? Zdecydowanie potrząsnęła głową. Nie czas teraz na wątpliwości i wahania. Powinna go poznać szybko i oso- biście, a ten klub był najlepszym miejscem do przepro- wadzenia planu. Mimo woli uśmiechnęła się na myśl o tym, jak musi wyglądać. Samotna kobieta siedząca przy barze w obcisłej czarnej sukience nie pozostawiała zbyt wie- le miejsca na domysły. Sama nie mogła uwierzyć, że to robi… Upiła łyk kolorowego drinka, ale to wcale nie po- mogło. Zaczęła więc nerwowo przeglądać leżącą obok książkę. Kilka dni temu kupiła ją na wyprzedaży w ma- łej księgarni i właśnie z niej zaczerpnęła większość po- mysłów. Nie było wprawdzie nic o tym, jak skutecznie poderwać nieznajomego mężczyznę, ale był za to cały rozdział o uwodzeniu kobiet. W każdym razie zapamię- tała kilka chwytów, niezwykle skutecznych, jak zapewnił autor, i zamierzała wkrótce je wypróbować. Znowu sięgnęła po szklankę z drinkiem. Miała na- dzieję, że podwójna porcja rumu, jaką zamówiła, doda jej nieco odwagi. Test na wierność  Do licha, nie pozostawało jej nic innego, jak liczyć na to, że oiara wpadnie wprost w zastawioną pułapkę. Próbowała uśmiechnąć się do barmana, ale nie wy- szło to najlepiej. Przez głowę wciąż przelatywały jej ko- lejne scenariusze rozmowy, jedynie o tym była teraz w stanie myśleć. Obróciła się lekko na krześle, czując, jak ze zdenerwo- wania boli ją żołądek. Lokal powoli zapełniał się ludźmi. Widać było, że większość z nich właśnie wyszła z biura i wpadła tu na chwilę na szybkiego drinka lub na spotka- nie ze znajomymi. Klub był ostatnio bardzo popularny wśród biznesme- nów z Sydney. Łączył w sobie klasę i swobodną atmo- sferę. Ściany były bogato ozdobione jasno oświetlony- mi nowoczesnymi obrazami, ale resztę wnętrza skrywał przyjemny półmrok. Centralne miejsce zajmował ogromny bar z czarnego marmuru, gęsto obstawiony wysokimi krzesłami. Ich wy- myślna konstrukcja nie zachęcała do dłuższego odpoczyn- ku. Jednak wygoda była ostatnią rzeczą, o jakiej Roxanne była w stanie teraz myśleć. Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie była tak zestresowana przed żadnym spotkaniem. Cade Taylor Watson… Ukradkiem zerknęła na zdjęcie, którego używała ja- ko zakładki. Przystojna twarz o zdecydowanym, nieco kanciastym zarysie szczęki, śmiałe, otwarte spojrzenie i krzaczaste brwi składały się na obraz silnego mężczy- zny. Jedno spojrzenie na jego fotograię wystarczyło, aby przebiegł ją niepokojący dreszcz.  Darcy Maguire Drżącą ręką sięgnęła po szklankę. Coś jej mówiło, że to zadanie wcale nie będzie proste. Upiła łyk alkoholu i nerwowo rozejrzała się po sali. Sama już nie wiedzia- ła, co bardziej ją przerażało – szansa, że go zobaczy, czy możliwość, że go przegapi. Za późno było na tego typu rozważania. Cade Taylor Watson właśnie stanął w drzwiach. Serce załomotało jej w piersi. Nie sposób było go nie za- uważyć. Znacznie wyższy niż większość mężczyzn, w do- skonale skrojonym ciemnym garniturze, z krótko przy- ciętymi jasnymi włosami, które kontrastowały z lekką opalenizną, musiał skupiać na sobie uwagę kobiet, gdzie- kolwiek się pojawił. Pospiesznie omiótł spojrzeniem wnętrze, jakby kogoś szukał, po czym wybrał stolik i usiadł. Na krótką chwilę jego wzrok zatrzymał się na Ro- xanne, która poczuła, jak ze zdenerwowania zaschło jej w gardle. Zaraz jednak odwrócił głowę, najwyraźniej szukał kogoś innego. Powoli wypuściła powietrze. Nie jest źle, przekony- wała się. A więc zareagował na jej starannie wypracowa- ny magnetyzm. Szkoda tylko, że nie podszedł i nie zaga- dał. Trudno, będzie musiała sama to zrobić. Łyknęła znowu dla animuszu i uniosła się z krzesła. Nie może przecież siedzieć tu w nieskończoność i liczyć na to, że sprawy ułożą się po jej myśli. Wygładziła sukienkę, sięgnęła po torebkę i ruszyła. Krew buzowała jej w żyłach. Lekko kołysząc biodra- mi, wolno szła w kierunku niewielkiego stolika pod ok- Test na wierność  nem. Cade siedział pochylony i notował coś na skraw- ku papieru. Stanęła obok i z trudem przełknęła ślinę. Wiedziała, że za chwilę nie będzie już odwrotu. Czuła, jak serce wa- li jej w piersi, ale nie mogła się wycofać. – Przepraszam pana… – wykrztusiła chropowatym, drżącym ze strachu głosem. Do licha, to chyba kiepski początek. Kocica na łowach powinna być pewna siebie, silna i wyzywająca. I taka właś- nie będzie. Przerwał pisanie i uniósł głowę. – Tak? Słucham… – Jego głęboki, aksamitny głos obu- dził jej zmysły. Otworzyła usta, ale nie była w stanie wymówić ani słowa. Zauważyła, że przesunął wzrokiem po jej ciele. Miała nadzieję, że obcisła sukienka ukazała mu dostatecznie dużo i rozbudziła apetyt na dalsze odkrycia. Czy zastanawiał się właśnie nad tym, że byliby do- braną parą? Chciała, aby wyobrażał sobie, jak jej dłonie przesuwają się po jego szerokiej klatce piersiowej, by za- stanawiał się, jak smakują jej pocałunki. Znowu otworzyła usta, żeby coś powiedzieć i po se- kundzie znowu je zamknęła. Był jeszcze przystojniejszy, niż sobie wyobrażała. Emanowała z niego energia, któ- rej zdjęcie nie było w stanie oddać. – Czym mogę służyć? – spytał ponownie. Głęboki głos był łagodny i zachęcający, a oczy rzucały złote błyski. Oblizała lekko wargi. 10 Darcy Maguire – Ja… Ratunku! Nic sensownego nie przychodziło jej do głowy. Jak powinna zacząć? Od pogody? Polityki? Mo- że od razu przejść do sedna? Zdziwiony uniósł brwi i lekko obracał pióro. Błądziła wzrokiem po jego pociągającej twarzy i nie była w sta- nie zebrać myśli. W głowie zostało jej tylko jedno zda- nie, zapamiętane z poradnika. – Nie bolą cię nogi? – Z całych sił starała się powiedzieć to gładko i, jak radziła książka, zaraz potem uśmiechnąć się kusząco. – Bo przez całą noc przebiegałeś moje sny. – No, no… – Na jego zmysłowych ustach pojawił się lek- ki uśmieszek. – Takiego tekstu chyba jeszcze nie słyszałem. Chociaż w młodości używałem kilku podobnych. Uśmiechnęła się słabo. Nie było chyba najgorzej. Wprawdzie nie rzucił się jej od razu w ramiona, co znacz- nie ułatwiłoby sprawę, ale przynajmniej się odezwał. – Może powinnam zacząć od uwag o pogodzie? – spy- tała zalotnie. – To na pewno nie byłoby takie oryginalne… Uśmiechnęła się lekko, próbując ukryć ulgę. Jak na razie szło całkiem nieźle. – Dzięki, nie uwierzyłbyś, jak trudno mi zacząć roz- mowę. Cade pokiwał głową i schował zapisaną kartkę do kieszeni koszuli. – Domyślam się. Sam miewam z tym problemy. – Naprawdę? – zdziwiła się. – Sądziłam, że kobiety ciągle cię zagadują. Test na wierność 11 Nie spuszczał z niej wzroku, co wcale nie pomagało jej się skupić, ale jednocześnie sprawiało dziwną przy- jemność. – Ty jesteś pierwsza – przyznał po chwili. – Coż, więc… – znowu przerwała niepewnie. Chy- ba nadszedł czas na drugą rundę. Zwróciła jego uwagę, a teraz musi dać mu do zrozumienia, że interesuje ją coś więcej niż rozmowa. – Chyba moglibyśmy… Nie dokończyła. Ktoś chwycił ją za ramię, więc musiała się obrócić. Nie miała pojęcia, o co chodzi, ale nic nie było ważniejsze niż nadarzająca się właś- nie szansa. – Przepraszam panią – odezwał się barman. – Zosta- wiła pani swoją książkę. Och, nie, jęknęła w duchu. Złote litery na ciemnej okładce zdawały się niemal krzyczeć i była pewna, że Cade zauważył tytuł. „Jak zdobyć partnera” Szybko chwyciła książkę i próbowała pospiesznie ukryć ją w torbie. Jak na złość suwak właśnie znowu się zaciął, ale w końcu jakoś udało jej się wcisnąć ją do środka. Odwróciła się z uśmiechem przyklejonym do twarzy, ale ze zdumieniem dostrzegła, że miejsce przy stoliku było puste. Ogarnęło ją poczucie klęski. Co się stało? Czyżby Ca- de uciekł przed nią? A może po prostu poszedł kupić jej drinka? Z nadzieją odwróciła się w stronę baru, ale ni- gdzie go nie dostrzegła. 12 Darcy Maguire Westchnęła z rezygnacją. Ciekawe, co na tę całą histo- rię powie jej siostra… Miała jej przecież pomagać, a nie wprowadzać dodatkowe zamieszanie. Błysk blond włosów za oknem przyciągnął jej wzrok. Cade Taylor Watson szedł wzdłuż chodnika, obejmując ramieniem szczupłą kobietę. Natychmiast rozpoznała jej sylwetkę i poczuła nie- znośny ciężar w żołądku. Uświadomiła sobie właśnie, co zrobiła, i jak żałośnie skończyła się jej pierwsza pró- ba. Musiała przyznać, że marny z niej detektyw i jeszcze gorsza kusicielka. Niestety, tym razem została z niczym. ROZDZIAŁ DRUGI Cade rzucił pełne żalu spojrzenie w stronę baru. Jesz- cze kilka miesięcy temu żadna siła nie oderwałaby go od elektryzującej nieznajomej. Ale teraz była Heather. Przez okno dostrzegł, że nad- chodzi i czym prędzej wyszedł na jej spotkanie. Nie zdą- żył nawet pożegnać się z tajemniczą pięknością. Zresztą wiedział, że nie byłoby to rozsądne. Raczej nie mógł li- czyć na wyrozumiałość Heather. Jego narzeczona miała wiele zalet, ale tolerancja na pewno nie była jedną z nich. Była piękna, pewna siebie i miała klasę światowej kobiety, ale to nie zmieniało fak- tu, że często bywała podejrzliwa. Poznali się na wernisażu kilka miesięcy temu. Po- nieważ stało się to niedługo po tym, jak postanowił się ustatkować i założyć rodzinę, uznał to spotkanie za znak od losu. Heather wydawała się idealna do roli jego żony, był pewien, że nie mógł lepiej traić. Nie powinien więc ryzykować. Szybko wyszedł z ba- ru i prowadził teraz narzeczoną w stronę parkingu, sta- rając się nie myśleć o atrakcyjnej nieznajomej. Ale nie potraił całkiem wyrzucić jej z pamięci. Ża- 14 Darcy Maguire łował, że nawet jednym słowem nie dał jej odczuć, ja- kie wrażenie na nim wywarła, jak bardzo docenił jej uśmiech, otwartość i urok… – Jak ci minął dzień? – zagadnął Heather, usiłując za- głuszyć w sobie poczucie winy. – Och, jak zwykle – mruknęła bez entuzjazmu. – A tobie? – W porządku. Rzuciła mu szybkie, badawcze spojrzenie. – Czy mi się zdawało, czy w barze rozmawiałeś z ja- kąś kobietą? Starała się, żeby zabrzmiało to lekko, ale pytanie by- ło równie niewinne, jak dubeltówka wycelowana prosto w pierś. W jej tonie słyszał, że już zaczęła coś podejrze- wać, więc starał się jak najszybciej uciec z linii ognia. – Masz na myśli tę nieznajomą, która pytała o godzi- nę? – uchylił się dyplomatycznie. Nie zamierzał doda- wać nic więcej. Heather na pewno nie byłaby zachwy- cona treścią rozmowy. – Dokąd dziś idziemy? – spytała już swobodniejszym tonem, kiedy stanęli przed jego samochodem. Cade odetchnął z ulgą. Czasami drażliwość Heather była wprost nie do zniesienia. Na szczęście ostatnio bar- dzo pochłaniały ją przygotowania do ślubu i nie pozo- stawiały wiele czasu na inne rozmyślania. Westchnął cicho. Coraz częściej miał wrażenie, że nie są już ze sobą tak blisko jak na początku znajomości. Wziął głęboki oddech i próbował odsunąć wątpliwości. Ślub miał się odbyć już za dwa tygodnie. Potem na pew-
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Test na wierność
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: