Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00562 011846 16899086 na godz. na dobę w sumie
Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu - ebook/pdf
Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 458
Wydawca: WAB Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7747-260-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże >> literatura faktu
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Umysł wyzwolony to jedna z tych książek o religii, których bardzo w Polsce brakuje. Wolna od uprzedzeń i obsesji, pisana z pozycji partnera, a nie wszechwiedzącego mentora, pozwala wierzącym lepiej pojąć swoją wiarę, a niewierzącym lepiej zrozumieć samych siebie. Dotyczy to także autora: Dla mnie jest to książka osobista. Wyrosła z lat namysłu nad miejscem religii w moim życiu i nad złożonymi związkami zachodzącymi między religią i kulturą. Tak jak wyzwalanie się z uwikłań politycznych stanowi interesujące kulturowo zjawisko, tak i przezwyciężanie religijnych uzurpacji może być pasjonujące. I to nie tylko dla badającego to zjawisko socjologa czy historyka, ale również dla każdego, kto zastanawia się nad miejscem religii w przestrzeni publicznej. fragment Trzy części, z których składa się książka - traktujące o historii religii, jej miejscu w życiu człowieka oraz różnych sposobach jej wyznawania - można spróbować podsumować jako opowieści o religii, religijności i religianctwie, lub też, innymi słowy, o tym, dlaczego katolicyzm stał się taki, jaki jest; jaki bywa i jakim nie chcielibyśmy (choć nie wszyscy), aby był. Zwłaszcza dla czytelników, którzy zetknęli się z pisarstwem Obirka, jego erudycja i wszechstronność nie będą specjalnym zaskoczeniem. Ogromne wrażenie robi jednak jego uczciwość i konsekwencja w myśleniu, niełatwa próba udzielenia choćby cząstkowej odpowiedzi na pytanie, jaki powinien być katolicyzm, by był zgodny ze swoimi założeniami najpierwotniejszymi (nauka Chrystusa) i najistotniejszymi (choćby postanowienia Soboru Watykańskiego II); by mógł otwierać się na świat, na inne religie i ludzi myślących inaczej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

UMYS(cid:286) WYZWOLONY W POSZUKIWANIU DOJRZA(cid:286)EGO KATOLICYZMU STANIS(cid:224)AW OBIREK STANIS(cid:224)AW OBIREK UMYS(cid:286) WYZWOLONY TWARZ TUWIMA Piotr Matywiecki W (cid:306)WIECIE WSZECHMOG(cid:226)CYM. O PRZEMOCY, (cid:306)MIERCI I BOGU Zbigniew Miko(cid:225)ejko (cid:336)YWOTY (cid:306)WI(cid:246)TYCH POPRAWIONE Zbigniew Miko(cid:225)ejko GOODBYE MR SOCIALISM Antonio Negri PRZYGODNO(cid:306)(cid:228), IRONIA I SOLIDARNO(cid:306)(cid:228) Richard Rorty MORALNA I NIEMORALNA HISTORIA PIENI(cid:226)DZA Réne Sédillot MAPY DUCHOWE WSPÓ(cid:286)CZESNO(cid:306)CI. CO NAM ZOSTA(cid:286)O Z NOWEJ ERY? Anna Sobolewska KOLOSY NA GLINIANYCH NOGACH. STUDIUM GURU Anthony Storr SAMOTNO(cid:306)(cid:228). POWRÓT DO JA(cid:334)NI Anthony Storr CHCIE(cid:228) I MIE(cid:228) Ma(cid:225)gorzata Szpakowska OBYCZAJE POLSKIE. WIEK XX W KRÓTKICH HAS(cid:286)ACH pod redakcj(cid:261) Ma(cid:225)gorzaty Szpakowskiej LEGENDY O KRWI. ANTROPOLOGIA PRZES(cid:226)DU Joanna Tokarska-Bakir HISTORIA NATURALNA I MORALNA JEDZENIA Maguelonne Toussaint-Samat HISTORIA STROJU Maguelonne Toussaint-Samat NAGO(cid:306)(cid:228) Giorgio Agamben W IMI(cid:246) BOGA Karen Armstrong KONIEC PRAWDY ABSOLUTNEJ. TOMASZ Z AKWINU W EPOCE PÓ(cid:334)NEJ NOWOCZESNO(cid:306)CI Tadeusz Barto(cid:286) CUDOWNE I PO(cid:336)YTECZNE. O ZNACZENIACH I WARTO(cid:306)CIACH BA(cid:306)NI Bruno Bettelheim ENCYKLOPEDIA G(cid:286)UPOTY Matthijs van Boxsel NIE MY(cid:306)L, (cid:336)E KSI(cid:226)(cid:336)KI ZNIKN(cid:226) Jean-Claude Carrière, Umberto Eco POLSKA DO WYMIANY. PÓ(cid:334)NA NOWOCZESNO(cid:306)(cid:228) I NASZE WIELKIE NARRACJE Przemys(cid:225)aw Czapli(cid:276)ski ODURZENI Richard Davenport-Hines APOKALIPTYCY I DOSTOSOWANI. KOMUNIKACJA MASOWA A TEORIE KULTURY MASOWEJ Umberto Eco DZIE(cid:286)O OTWARTE Umberto Eco IMPERIUM Michael Hardt, Antonio Negri HISTORIA POWSZECHNA CYFR Georges Ifrah GENDER DLA (cid:306)REDNIO ZAAWANSOWANYCH Inga Iwasiów BOHATER, SPISEK, (cid:306)MIER(cid:228). WYK(cid:286)ADY (cid:336)YDOWSKIE Maria Janion (cid:336)YJ(cid:226)C TRACIMY (cid:336)YCIE Maria Janion KSI(cid:246)GA KSI(cid:226)G UTRACONYCH Stuart Kelly DZIENNIK GALERNIKA Imre Kertész J(cid:246)ZYK NA WYGNANIU Imre Kertész CZAS. PRZEWODNIK U(cid:336)YTKOWNIKA Stefan Klein BEZSILNY BÓG. RELIGIA, POLITYKA I NOWOCZESNY ZACHÓD Mark Lilla STANIS(cid:224)AW OBIREK UMYS(cid:286) WYZWOLONY W POSZUKIWANIU DOJRZA(cid:286)EGO KATOLICYZMU WARSZAWA Copyright © by Stanis(cid:284)aw Obirek, 2011 Wydanie I Warszawa 2011 Dla Shoshany O katolicyzmie wolno dzi(cid:305) my(cid:305)le(cid:228) jedynie jako o sile zdolnej do oporu, a Bóg sta(cid:284) si(cid:246) pistoletem, z którego pragniemy zastrzeli(cid:228) Marksa. Witold Gombrowicz, Dziennik Co nie p(cid:284)ynie z przekonania, jest grzechem, cokol- wiek dzieje si(cid:246) wbrew sumieniu, wiedzie ku piek(cid:284)u […], bowiem nikomu nie wolno wbrew Bogu pos(cid:284)usznym by(cid:228) s(cid:246)dziemu, lecz winien raczej z pokor(cid:226) znie(cid:305)(cid:228) ekskomunik(cid:246). Papie(cid:335) Innocenty III, 1215 rok Wstęp Jednym z najbardziej zaskakuj(cid:226)cych tytu(cid:284)ów ksi(cid:226)(cid:335)kowych roku 2009 by(cid:284) God Is Back [Powrót Boga] z podtytu(cid:284)em How the Glo- bal Revival of Faith Is Changing the World [Jak globalne o(cid:335)ywienie wiary zmienia (cid:305)wiat]. Jeszcze bardziej zaskakuj(cid:226) autorzy: John Micklethwait i Adrian Wooldridge, redaktorzy miesi(cid:246)cznika „The Economist”. Czy(cid:335)by religia sta(cid:284)a si(cid:246) jeszcze jednym do- brze sprzedaj(cid:226)cym si(cid:246) towarem? A mo(cid:335)e jest to odpowied(cid:333) na agresywny ateizm spod znaku Richarda Dawkinsa?1 Lub nieco spó(cid:333)niona reakcja na wielki powrót religii na aren(cid:246) mi(cid:246)dzy- narodow(cid:226) 11 wrze(cid:305)nia 2001 roku, gdy fundamentali(cid:305)ci islamscy zaatakowali symbole ameryka(cid:286)skiej dominacji ekonomicznej i militarnej, a odpowiedzia(cid:284)a im fundamentalistyczna retoryka religijna ówczesnego prezydenta George’a W. Busha? W ka(cid:335)- dym razie jest rzecz(cid:226) pewn(cid:226), (cid:335)e religia sta(cid:284)a si(cid:246) na powrót te- matem (cid:335)ywo dyskutowanym, wywo(cid:284)uj(cid:226)cym najgor(cid:246)tsze emocje i spory. Tymczasem w Europie wydaje si(cid:246) – a wizyta Benedykta XVI w Czechach w 2009 roku to potwierdzi(cid:284)a – (cid:335)e wi(cid:246)kszo(cid:305)(cid:228) z nas obywa si(cid:246) bez praktyk religijnych. O tym samym mówi sytuacja we Francji, gdzie liczba ucz(cid:246)szczaj(cid:226)cych w niedziel(cid:246) do ko(cid:305)cio- 1 Richard Dawkins, Bóg urojony, prze(cid:284). Piotr J. Szwajcer, Warszawa 2007. 9 (cid:284)a nie przekracza ju(cid:335) pi(cid:246)ciu procent.2 Dane z innych krajów s(cid:226) mniej dramatyczne, ale tendencja spadkowa dotyczy ca(cid:284)ej Euro- py i wyznawców wszystkich religii, równie(cid:335) katolików polskich. To zjawisko, zwane sekularyzacj(cid:226), oznacza w praktyce rezyg- nacj(cid:246) z przynale(cid:335)no(cid:305)ci instytucjonalnej i jest w wielu przypad- kach rodzajem manifestacji duchowej i intelektualnej dojrza(cid:284)o- (cid:305)ci. W moim przekonaniu jest to proces nieodwracalny. W jed- nych przypadkach wi(cid:226)(cid:335)e si(cid:246) z utrat(cid:226) wiary, w innych – tylko ze zmian(cid:226) sposobu jej wyra(cid:335)ania. Na miejsce dawnych rytua(cid:284)ów i form kultu pojawiaj(cid:226) si(cid:246) nowe, prywatne. Ksi(cid:226)(cid:335)ka Umys(cid:284) wyzwolony jest prób(cid:226) namys(cid:284)u nad tym zjawi- skiem i dotarcia do (cid:333)róde(cid:284) rezygnacji z instytucjonalnej przyna- le(cid:335)no(cid:305)ci do Ko(cid:305)cio(cid:284)a. Jest to ksi(cid:226)(cid:335)ka osobista. Wyros(cid:284)a z lat namys(cid:284)u nad miej- scem religii w moim (cid:335)yciu i nad z(cid:284)o(cid:335)onymi zwi(cid:226)zkami mi(cid:246)dzy religi(cid:226) i kultur(cid:226). Tak jak wyzwalanie si(cid:246) z uwik(cid:284)a(cid:286) politycz- nych stanowi interesuj(cid:226)ce kulturowo zjawisko, tak i przezwy- ci(cid:246)(cid:335)anie religijnych uzurpacji mo(cid:335)e by(cid:228) pasjonuj(cid:226)ce. I to nie tylko dla badaj(cid:226)cego to zjawisko socjologa czy historyka, ale równie(cid:335) dla ka(cid:335)dego, kto zastanawia si(cid:246) nad miejscem religii w przestrzeni publicznej. Wiek XX do(cid:305)wiadczy(cid:284) Europ(cid:246) dwo- ma politycznymi totalitaryzmami, wiek XXI stoi pod znakiem nowych ambicji fundamentalizmów religijnych. Te pierwsze zo- sta(cid:284)y wnikliwie zdiagnozowane i odrzucone, te drugie zaczynaj(cid:226) dopiero ods(cid:284)ania(cid:228) swoje z(cid:284)owrogie oblicze. Trzeba je pozna(cid:228), (cid:335)eby móc je przezwyci(cid:246)(cid:335)y(cid:228) i odrzuci(cid:228), nim zd(cid:226)(cid:335)(cid:226) zdominowa(cid:228) nasze (cid:335)ycie. Ksi(cid:226)(cid:335)ka sk(cid:284)ada si(cid:246) z trzech cz(cid:246)(cid:305)ci: historycznej („Kr(cid:246)te drogi historii”), opisuj(cid:226)cej zmienne dzieje religii, zw(cid:284)aszcza chrze(cid:305)ci- 2 Takie dane podaje katolicki tygodnik „The Tablet” z 29 sierpnia 2009 roku: „Liczba chodz(cid:226)cych na niedzielne msze (cid:305)w. we Francji od roku 1972 stale spada(cid:284)a od 20 do 4,5 procent dzisiaj”. 10 ja(cid:286)stwa i polskiego katolicyzmu; teologicznej („Cz(cid:284)owiek wobec Boga”), analizuj(cid:226)cej religijno(cid:305)(cid:228) jako zjawisko wpisane w istot(cid:246) cz(cid:284)owiecze(cid:286)stwa, i antropologicznej („Pokusy zniewolonego umys(cid:284)u”), ods(cid:284)aniaj(cid:226)cej ró(cid:335)ne oblicza religijno(cid:305)ci. Od razu chcia(cid:284)bym podkre(cid:305)li(cid:228), (cid:335)e moja postawa wobec opi- sywanych zjawisk nie jest neutralna. Je(cid:305)li zdecydowa(cid:284)em si(cid:246) na zabranie g(cid:284)osu, to tylko w g(cid:284)(cid:246)bokim przekonaniu, (cid:335)e religia od- grywa wa(cid:335)n(cid:226) rol(cid:246) we wspó(cid:284)czesnym (cid:305)wiecie. Problem w tym, i(cid:335) rola ta nie zawsze jest pozytywna. Cz(cid:246)(cid:305)ciej religia zniewala i utrudnia dojrzewanie zarówno jednostkom, jak i ca(cid:284)ym spo- (cid:284)eczno(cid:305)ciom. Tak jest w przypadku Polski i w(cid:284)a(cid:305)nie na to chcia(cid:284)- bym zwróci(cid:228) uwag(cid:246). Ale bywa – cho(cid:228) znacznie rzadziej i zwykle poza Ko(cid:305)cio(cid:284)em b(cid:226)d(cid:333) w sprzeciwie wobec jego nadu(cid:335)y(cid:228) i uzurpacji – (cid:335)e wiara, zgodnie ze swym przes(cid:284)aniem, wyzwala. W mojej ksi(cid:226)(cid:335)ce pró- buj(cid:246), czerpi(cid:226)c z przemy(cid:305)le(cid:286) dalekich od ortodoksji teologów, pokaza(cid:228) mo(cid:335)liwo(cid:305)ci przezwyci(cid:246)(cid:335)enia ogranicze(cid:286) instytucjo- nalnej religii i ods(cid:284)oni(cid:228) uwalniaj(cid:226)cy potencja(cid:284) do(cid:305)wiadczenia religijnego. Mój katolicyzm jest osobliwy. Jan Andrzej K(cid:284)oczowski okre(cid:305)li(cid:284) stosunek Leszka Ko(cid:284)akowskiego do katolicyzmu jako „katolickie chrze(cid:305)cija(cid:286)stwo bezwyznaniowe”3. Je(cid:305)li oznacza to przyjazne spojrzenie na chrze(cid:305)cija(cid:286)stwo z zachowaniem dy- stansu do jego doktryny, to jestem gotów si(cid:246) pod tak(cid:226) formu(cid:284)(cid:226) podpisa(cid:228). T(cid:246) osobliwo(cid:305)(cid:228) t(cid:284)umaczy, po cz(cid:246)(cid:305)ci przynajmniej, moja biografi a. Urodzi(cid:284)em si(cid:246) i wychowa(cid:284)em w rodzinie tradycyjnie katolic- kiej. Katolicyzm wdycha(cid:284)em raczej, ni(cid:335) si(cid:246) go uczy(cid:284)em. Ta kato- licka atmosfera nie wytrzyma(cid:284)a jednak zderzenia z rzeczywi- 3 Droga my(cid:305)lowa Leszka Ko(cid:284)akowskiego, z Janem Andrzejem K(cid:284)oczow- skim OP rozmawiaj(cid:226) Katarzyna Wi(cid:305)niewska i Jan Turnau, w: „Gazeta Wyborcza”, 14–16.08.2009. 11 sto(cid:305)ci(cid:226). Decyduj(cid:226)c(cid:226) rol(cid:246) w stopniowym odchodzeniu od kato- licyzmu instytucjonalnego odegra(cid:284)a literatura emigracyjna, zw(cid:284)aszcza ksi(cid:226)(cid:335)ki Witolda Gombrowicza. Z drugiej strony lek- cje religii nie dostarczy(cid:284)y mi prze(cid:335)y(cid:228), o jakich pisze w Rodzinnej Europie Czes(cid:284)aw Mi(cid:284)osz (któremu wszechw(cid:284)adny ksi(cid:226)dz prefekt z czasów wile(cid:286)skiej szko(cid:284)y przypomina(cid:284) dzia(cid:284)acza partyjnego).4 Moi katecheci byli ulepieni z innej gliny i nie dysponowali tak(cid:226) si(cid:284)(cid:226), jak kler w Polsce przedwojennej. Ko(cid:305)ció(cid:284) by(cid:284) prze(cid:305)ladowa- ny i ksi(cid:246)(cid:335)y krytykowa(cid:228) nie wypada(cid:284)o. Pozostawa(cid:284)o oddalanie si(cid:246). Jedni wst(cid:246)powali do partii i utwierdzali si(cid:246) w antyklerykalizmie, inni odchodzili od Ko(cid:305)cio(cid:284)a i tracili zaufanie do instytucji. Ja nale(cid:335)a(cid:284)em do tej drugiej grupy. Sta(cid:284)em si(cid:246) cz(cid:284)owiekiem bezwy- znaniowym, na Ko(cid:305)ció(cid:284) spogl(cid:226)da(cid:284)em z niech(cid:246)ci(cid:226). Dopiero spo- tkani w Krakowie zakonnicy, najpierw benedyktyni, a pó(cid:333)niej jezuici, przywrócili mi wiar(cid:246) w katolicyzm jako kulturotwórcz(cid:226) si(cid:284)(cid:246). Zw(cid:284)aszcza u jezuitów zaintrygowa(cid:284) mnie inny katolicyzm – uczony, ksi(cid:226)(cid:335)kowy, cho(cid:228) zakorzeniony g(cid:284)(cid:246)boko w polskiej ludo- wej pobo(cid:335)no(cid:305)ci. Tak, po kilku latach zmaga(cid:286), we wrze(cid:305)niu 1976 roku tra- fi(cid:284)em przed furt(cid:246) klasztorn(cid:226) jezuitów w Starej Wsi. Jezuici, wiadomo – elita, chocia(cid:335) o tej elitarno(cid:305)ci czyta(cid:284)em g(cid:284)ównie w ksi(cid:226)(cid:335)kach po(cid:305)wi(cid:246)conych zakonowi. Rzeczywisto(cid:305)(cid:228) okaza(cid:284)a si(cid:246) bli(cid:335)sza opisowi Czes(cid:284)awa Mi(cid:284)osza, który zwraca(cid:284) uwag(cid:246) na niech(cid:246)(cid:228) kleru do podejmowania pyta(cid:286) radykalnych albo pod- wa(cid:335)aj(cid:226)cych sens istnienia samej instytucji. Mimo okazywanej mi (cid:335)yczliwo(cid:305)ci jezuici nie potrafi li lub nie chcieli odpowiedzie(cid:228) na pytania, z jakimi si(cid:246) do nich zwraca(cid:284)em. A jednak wst(cid:226)pi- (cid:284)em do tego zakonu. Opisa(cid:284) go wnikliwie Stanis(cid:284)aw Musia(cid:284) w wywiadzie Duchowny niepokorny.5 Cho(cid:228) mówi(cid:284) o okresie wcze(cid:305)- 4 Czes(cid:284)aw Mi(cid:284)osz, Rodzinna Europa, Warszawa 1990, s. 73–94. 5 Witold Bere(cid:305), Krzysztof Burnetko, Duchowny niepokorny. Rozmowy z ksi(cid:246)dzem Stanis(cid:284)awem Musia(cid:284)em, Warszawa 2006, s. 33–64. 12 niejszym, w du(cid:335)ym stopniu oddawa(cid:284) tak(cid:335)e atmosfer(cid:246) lat sie- demdziesi(cid:226)tych. Nieprzypadkowo wspominam Musia(cid:284)a. Ode- gra(cid:284) w moim (cid:335)yciu wa(cid:335)n(cid:226) rol(cid:246). Podobnie – zakon jezuitów by(cid:284) najwa(cid:335)niejsz(cid:226) szko(cid:284)(cid:226) mojego religijnego wtajemniczenia. Trwa(cid:284)a d(cid:284)ugo, jak to u jezuitów. Obok studiów, du(cid:335)o miejsca po(cid:305)wi(cid:246)ca(cid:284)a na (cid:228)wiczenia duchowe. W(cid:284)a(cid:305)nie w latach siedem- dziesi(cid:226)tych zacz(cid:226)(cid:284) si(cid:246) powrót do ich pierwotnej formy, w której nie daj(cid:226)cy rekolekcje sta(cid:284) w centrum, ale Bóg. Tak jak chcia(cid:284) Ignacy Loyola. Jezuicka formacja da(cid:284)a mi to, co najlepsze w katolicyzmie – oczytanie w literaturze religijnej i rozwój duchowy. W tamtym okresie wa(cid:335)ne dla mnie by(cid:284)o te(cid:335) odkrycie, (cid:335)e re- ligia mo(cid:335)e mie(cid:228) (cid:305)cis(cid:284)y zwi(cid:226)zek z literatur(cid:226), a nawet polityk(cid:226), i (cid:335)e ten zwi(cid:226)zek mo(cid:335)e by(cid:228) twórczy. To równie(cid:335) by(cid:284) jeden z powo- dów, dla których zdecydowa(cid:284)em si(cid:246) w zakonie pozosta(cid:228). B(cid:246)d(cid:246) zreszt(cid:226) do tego wymiaru mego powo(cid:284)ania nawi(cid:226)zywa(cid:284) cz(cid:246)sto na kartach tej ksi(cid:226)(cid:335)ki. Wracaj(cid:226)c w rodzinne strony, nie mia(cid:284)em poczucia, (cid:335)e nale- (cid:335)(cid:246) do innego Ko(cid:305)cio(cid:284)a, chocia(cid:335) nikogo, nawet najbli(cid:335)szych, nie interesowa(cid:284)y moje teologiczne przemy(cid:305)lenia. Dla nich wa(cid:335)na by(cid:284)a jedynie moja spo(cid:284)eczna rola – by(cid:284)em ksi(cid:246)dzem, cz(cid:246)(cid:305)ci(cid:226) od- rzuconego przed laty katolicyzmu. Nie by(cid:284)o (cid:284)atwo wpisa(cid:228) w t(cid:246) rol(cid:246) moje krytyczne przemy(cid:305)lenia. Ale wst(cid:226)pi(cid:284)em do zakonu z nadziej(cid:226), (cid:335)e to b(cid:246)dzie mo(cid:335)liwe. I nie by(cid:284)a to nadzieja pró(cid:335)na. Poznawa(cid:284)em teologów katolickich, którzy mówili j(cid:246)zykiem bli- skim mi, w(cid:284)(cid:226)czaj(cid:226)cych w swój katolicyzm w(cid:226)tki biografi czne, refl eksj(cid:246) nad w(cid:284)asnymi b(cid:284)(cid:246)dami i w(cid:226)tpliwo(cid:305)ciami. Najwa(cid:335)niejszym z nich by(cid:284) zapewne ameryka(cid:286)ski trapista Thomas Merton, jako autor Siedmiopi(cid:246)trowej góry – przejmuj(cid:226)cej opowie(cid:305)ci o zagubieniu i odnalezieniu sensu (cid:335)ycia.6 Swoistym 6 Thomas Merton, Siedmiopi(cid:246)trowa góra, prze(cid:284). Maria Morstin-Górska, Kraków 1973. 13 ol(cid:305)nieniem by(cid:284)a wizja teologiczna francuskiego jezuity Pierre’a Teilharda de Chardin7, który (cid:284)(cid:226)czy(cid:284) pasj(cid:246) naukowca z odwag(cid:226) katolickiego my(cid:305)liciela. Inny jezuita francuski Jean-Yves Cal- vez napisa(cid:284) ciekaw(cid:226) monografi(cid:246) Marksa8, a wielu innych by(cid:284)o po prostu marksizuj(cid:226)cymi teologami wyzwolenia. Najbardziej radykaln(cid:226) prób(cid:246) okre(cid:305)lenia obecno(cid:305)ci Ko(cid:305)cio(cid:284)a katolickiego w przestrzeni publicznej sformu(cid:284)owa(cid:284) Michel de Certeau, któ- ry w burzliwych latach sze(cid:305)(cid:228)dziesi(cid:226)tych XX wieku zrezygnowa(cid:284) z bada(cid:286) historycznych swego zakonu i zaj(cid:226)(cid:284) si(cid:246) antropologi(cid:226) dnia codziennego. Zw(cid:284)aszcza wydarzenia maja 1968 roku wy- cisn(cid:246)(cid:284)y na nim trwa(cid:284)e pi(cid:246)tno.9 Wielu my(cid:305)licieli chrze(cid:305)cija(cid:286)skich zauwa(cid:335)a(cid:284)o, (cid:335)e (cid:305)wiat nale(cid:335)y najpierw zrozumie(cid:228) i wyja(cid:305)ni(cid:228), a do- piero potem ewangelizowa(cid:228). Oskar(cid:335)ani o zerwanie z tradycj(cid:226) i relatywizm religijny, stali si(cid:246) prekursorami odnowy katolicy- zmu w drugiej po(cid:284)owie XX wieku. Jednocze(cid:305)nie z nimi pojawi(cid:284)a si(cid:246) grupa teologów katolic- kich coraz bardziej sceptycznie oceniaj(cid:226)ca mo(cid:335)liwo(cid:305)(cid:228) dialogu ze (cid:305)wiatem wspó(cid:284)czesnym. Do najbardziej znanych nale(cid:335)eli niemiecki teolog Joseph Ratzinger i szwajcarski my(cid:305)liciel Hans Urs von Balthasar. Ich pilnym czytelnikiem i poj(cid:246)tnym uczniem by(cid:284) krakowski kardyna(cid:284) Karol Wojty(cid:284)a. To wszystko by(cid:284)o nowe i zupe(cid:284)nie niewpisuj(cid:226)ce si(cid:246) w moje polskie do(cid:305)wiadczenie katolicyzmu. Nie bez trudu da(cid:284)em si(cid:246) przekona(cid:228) do tej nowej wizji Ko(cid:305)cio(cid:284)a otwartego, zdolnego nawi(cid:226)za(cid:228) dialog ze wspó(cid:284)czesno(cid:305)ci(cid:226) bez jej pi(cid:246)tnowania czy os(cid:226)dzania – cho(cid:228) odpowiada(cid:284)a ona na moje najg(cid:284)(cid:246)bsze oczeki- wania. Ugruntowa(cid:284)o j(cid:226) we mnie pi(cid:246)(cid:228) lat studiów we W(cid:284)oszech (od 1980 do 1985 roku). 7 Pierre Teilhard de Chardin, (cid:304)rodowisko Bo(cid:335)e, prze(cid:284). Wanda Sukien- nicka, Warszawa 1967. 8 Jean-Yves Calvez, La pensée de Karl Marx, Paris 1956. 9 Michel de Certeau, Wynale(cid:333)(cid:228) codzienno(cid:305)(cid:228). Sztuki dzia(cid:284)ania, prze(cid:284). Kata- rzyna Thiel-Ja(cid:286)czuk, Kraków 2008, s. XIV. 14 Do roku 2000 czu(cid:284)em, (cid:335)e nale(cid:335)(cid:246) do Ko(cid:305)cio(cid:284)a otwartego, lecz wtedy pojawi(cid:284) si(cid:246) dokument neguj(cid:226)cy g(cid:284)ówne zdobycze teologii posoborowej i uniemo(cid:335)liwiaj(cid:226)cy otwarcie katolicyzmu na inne religie. Chodzi o deklaracj(cid:246) Dominus Iesus, która mówi(cid:284)a, (cid:335)e Ko- (cid:305)ció(cid:284) katolicki jest najpewniejsz(cid:226) drog(cid:226) do zbawienia, a Jezus Chrystus jedynym zbawicielem. Wtedy by(cid:284)em ju(cid:335) bardzo zaan- ga(cid:335)owany w dialog mi(cid:246)dzyreligijny, zw(cid:284)aszcza chrze(cid:305)cija(cid:286)sko- -(cid:335)ydowski. Watyka(cid:286)ski dokument stanowi(cid:284) powa(cid:335)ne utrudnie- nie w tym dialogu, gdy(cid:335) uniewa(cid:335)nia(cid:284) w du(cid:335)ym stopniu to, co w 1965 roku powiedzia(cid:284) Sobór Watyka(cid:286)ski II. Og(cid:284)oszona wte- dy deklaracja Nostra aetate wyra(cid:333)nie wskazywa(cid:284)a, (cid:335)e prawda jest obecna tak(cid:335)e w innych religiach. Nie potrafi(cid:284)em si(cid:246) z tym nowym sposobem patrzenia na inne religie zgodzi(cid:228), ale by(cid:284)em te(cid:335) przekonany, (cid:335)e t(cid:246) niezgod(cid:246) – jako jezuita – mog(cid:246) otwarcie wyra(cid:335)a(cid:228). Zreszt(cid:226) pozna(cid:284)em wte- dy w(cid:284)a(cid:305)nie belgijskiego jezuit(cid:246) Jacques’a Dupuis, autora pod- stawowych dzie(cid:284) z zakresu dialogu mi(cid:246)dzyreligijnego. W(cid:284)a(cid:305)nie w 2000 roku zosta(cid:284) pozbawiony przez watyka(cid:286)sk(cid:226) Kongregacj(cid:246) Nauki Wiary prawa nauczania i publikowania. Przet(cid:284)umaczy- (cid:284)em wówczas jego ksi(cid:226)(cid:335)k(cid:246) Chrze(cid:305)cija(cid:286)stwo i religie. Od konfronta- cji do dialogu, która by(cid:284)a odpowiedzi(cid:226) na stawiane mu zarzuty.10 Zarówno teologia Dupuis, jak i sposób, w jaki odpowiada(cid:284) na zarzuty, wydawa(cid:284)y mi si(cid:246) wtedy wzorcowym sposobem rozwi(cid:226)zy- wania konfl iktu z instytucj(cid:226), która z du(cid:335)ymi oporami, ale jednak jest w stanie przyj(cid:226)(cid:228) nowe koncepcje teologiczne. Dalszy rozwój tego konfl iktu (nigdy nieodwo(cid:284)any zakaz nauczania i trwaj(cid:226)ce problemy z publikacj(cid:226) tekstów teologicznych), a w ko(cid:286)cu (cid:305)mier(cid:228) Jacques’a Dupuis w 2004 roku w du(cid:335)ym stopniu wp(cid:284)yn(cid:246)(cid:284)y na mój sposób postrzegania instytucji ko(cid:305)cielnych. Sko(cid:286)czy(cid:284)o si(cid:246) to tym, (cid:335)e Ko(cid:305)ció(cid:284) instytucjonalny przesta(cid:284) mnie interesowa(cid:228). 10 Jacques Dupuis, Chrze(cid:305)cija(cid:286)stwo i religie. Od konfrontacji do dialogu, prze(cid:284). Stanis(cid:284)aw Obirek, Kraków 2003. 15 Nie jestem rewizjonist(cid:226), który chcia(cid:284)by zreformowa(cid:228) Ko- (cid:305)ció(cid:284) od wewn(cid:226)trz, tak jak czynili to rewizjoni(cid:305)ci marksistowscy w stosunku do partii, chocia(cid:335) darz(cid:246) szacunkiem ludzi, którzy to robili i nadal robi(cid:226). Ja jednak wierz(cid:246), (cid:335)e istniej(cid:226) alternatywne dyskursy, które rozwijaj(cid:226) si(cid:246) poza instytucjonalnymi formami religii. Teraz moim miejscem jest teologia otwarta (zarówno jako dyscyplina naukowa, jak i czasopismo internetowe) oraz praca ze studentami, z którymi mog(cid:246) zastanawia(cid:228) si(cid:246) nad tym na przyk(cid:284)ad, (cid:335)e podczas gdy dla chrze(cid:305)cijan idolatri(cid:226) jest kult innych bogów, przez (cid:335)ydów czy buddystów jako ba(cid:284)wochwal- stwo mo(cid:335)e by(cid:228) traktowane ubóstwienie Jezusa, bo przes(cid:284)ania Boga niewidzialnego. Poza tym mog(cid:246) si(cid:246) zajmowa(cid:228) tym, co na- prawd(cid:246) uwa(cid:335)am za wa(cid:335)ne. Teraz interesuje mnie nie tylko ka- tolicyzm polski, ale religie jako zjawisko globalne. Katolicyzm mog(cid:246) rozpatrywa(cid:228) jako fenomen kulturowy na tle innych wy- zna(cid:286) czy religii. Mam te(cid:335) coraz mocniejsze prze(cid:305)wiadczenie, (cid:335)e podzia(cid:284)y na wierz(cid:226)cych i niewierz(cid:226)cych s(cid:226) coraz mniej zasadne. A ró(cid:335)norodno(cid:305)(cid:228) religii zacz(cid:226)(cid:284)em postrzega(cid:228) jako interesuj(cid:226)cy stan rzeczy, umo(cid:335)liwiaj(cid:226)cy badania porównawcze. Mo(cid:335)e najwa(cid:335)niejsz(cid:226) prac(cid:246) o religii i Ko(cid:305)ciele opublikowa(cid:284) w 1965 roku Leszek Ko(cid:284)akowski.11 Opieraj(cid:226)c si(cid:246) na bogatym ma- teriale (cid:333)ród(cid:284)owym, analizowa(cid:284) zwi(cid:226)zki do(cid:305)wiadczenia religijne- go i przynale(cid:335)no(cid:305)ci instytucjonalnej. Ksi(cid:226)(cid:335)ka (cid:304)wiadomo(cid:305)(cid:228) religij- na i wi(cid:246)(cid:333) ko(cid:305)cielna. Studia nad chrze(cid:305)cija(cid:286)stwem bezwyznaniowym XVII wieku zarówno w latach sze(cid:305)(cid:228)dziesi(cid:226)tych, jak i pó(cid:333)niej, by(cid:284)a od- czytywana jako aluzja do zwi(cid:226)zków z parti(cid:226) komunistyczn(cid:226), do której Ko(cid:284)akowski wówczas nale(cid:335)a(cid:284). Trudno tak(cid:226) interpretacj(cid:246) wykluczy(cid:228), cho(cid:228) moim zdaniem jest to ksi(cid:226)(cid:335)ka w(cid:284)a(cid:305)nie o religii i Ko(cid:305)cio(cid:284)ach chrze(cid:305)cija(cid:286)skich w siedemnastowiecznej Europie, gdy(cid:335) wówczas zwi(cid:226)zki jednostki z instytucjonalnymi formami 11 Leszek Ko(cid:284)akowski, (cid:304)wiadomo(cid:305)(cid:228) religijna i wi(cid:246)(cid:333) ko(cid:305)cielna. Studia nad chrze(cid:305) cija(cid:286)stwem bezwyznaniowym XVII wieku, Warszawa 1965. 16 religii kszta(cid:284)towa(cid:284)y si(cid:246) w sposób bardzo interesuj(cid:226)cy. Pojawili si(cid:246) chrze(cid:305)cijanie, dla których przynale(cid:335)no(cid:305)(cid:228) do konkretnego wyznania nie by(cid:284)a najwa(cid:335)niejszym wyznacznikiem ich religijno- (cid:305)ci. Wa(cid:335)niejszy od instytucji by(cid:284) dla nich bezpo(cid:305)redni kontakt z Bogiem. W pewnym sensie w XXI wieku mamy do czynienia ze zbli(cid:335)onymi zjawiskami. I to w(cid:284)a(cid:305)nie w ksi(cid:226)(cid:335)ce przedk(cid:284)adanej Czytelnikom mnie zajmuje – na ile jednostka wierz(cid:226)ca w Boga musi nale(cid:335)e(cid:228) do instytucjonalnego Ko(cid:305)cio(cid:284)a, a na ile mo(cid:335)e po- zosta(cid:228) na zewn(cid:226)trz, jak siedemnastowieczni bezwyznaniowcy. Prywatnie jestem przekonany, (cid:335)e dzi(cid:246)ki do(cid:305)wiadczeniu religijnemu cz(cid:284)owiek osi(cid:226)ga pe(cid:284)ni(cid:246) cz(cid:284)owiecze(cid:286)stwa. Nie uwa- (cid:335)am jednak tego przekonania za powszechnie obowi(cid:226)zuj(cid:226)ce. Owszem, znam wielu ludzi, którzy znakomicie si(cid:246) bez religii obchodz(cid:226), i wcale mi ich wybór nie przeszkadza. Podobnie jak im nie przeszkadza moja religijno(cid:305)(cid:228). Nie napisa(cid:284)em ksi(cid:226)(cid:335)ki o sobie, tylko o religii, wi(cid:246)c tylko okazyjnie wspomina(cid:228) w niej b(cid:246)d(cid:246) o w(cid:284)asnych do(cid:305)wiadczeniach. Dodam jedynie, (cid:335)e tak jak zakonne do(cid:305)wiadczenie otwiera(cid:284)o mi oczy na transcendencj(cid:246), tak odwzajemniona mi(cid:284)o(cid:305)(cid:228) kobiety od- s(cid:284)oni(cid:284)a nieznany mi wcze(cid:305)niej wymiar tej samej Tajemnicy. Po- strzegam je wi(cid:246)c jako komplementarne i równie g(cid:284)(cid:246)bokie. Tak jak m(cid:226)drze prze(cid:335)ywany celibat mo(cid:335)e by(cid:228) drog(cid:226) do Boga, tak mi(cid:284)o(cid:305)(cid:228) do kobiety czy do m(cid:246)(cid:335)czyzny mo(cid:335)e by(cid:228) drog(cid:226) do szcz(cid:246)(cid:305)- liwo(cid:305)ci. Wa(cid:335)ne, by (cid:335)adnej z tych dróg nie absolutyzowa(cid:228). Przed pojawiaj(cid:226)c(cid:226) si(cid:246) mi(cid:284)o(cid:305)ci(cid:226) nie wolno ucieka(cid:228). Cena bowiem jest zwykle wysoka – zmarnowane (cid:335)ycie. Ucieczka przed mi(cid:284)o(cid:305)ci(cid:226) to ucieczka przed pe(cid:284)ni(cid:226) (cid:335)ycia, to podporz(cid:226)dkowanie si(cid:246) rutynie i zwyczajowi, to rezygnacja z Nieprzewidywalnego. A przecie(cid:335) tylko ono stanowi o smaku (cid:335)ycia. Dla wierz(cid:226)cego powiedzenie „nie” mi(cid:284)o(cid:305)ci jest odmow(cid:226) przyj(cid:246)cia znaku danego przez Boga, dla agnostyka – to wyraz braku wiary w siebie i drugiego cz(cid:284)o- wieka. Czy „tak” powiedziane mi(cid:284)o(cid:305)ci jest decyzj(cid:226) ostateczn(cid:226), czy rozja(cid:305)nia wszelkie mroki i rozprasza ka(cid:335)d(cid:226) w(cid:226)tpliwo(cid:305)(cid:228)? 17
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: