Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00074 007050 13267308 na godz. na dobę w sumie
W co oni grają. Manipulacje w codziennym życiu - książka
W co oni grają. Manipulacje w codziennym życiu - książka
Autor: , Liczba stron: 232
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-1715-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> perswazja i nlp
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Triki na planszy życia
Każdy jest więźniem własnej gry i wszyscy, póki żyjemy, jedynie podbijamy stawkę
Emil Cioran

Poznaj reguły gry

'Wiem dokładnie, co teraz będzie, zawsze ta sama historia...' -- z pewnością niejednokrotnie takie myśli przemykały Ci przez głowę podczas rozmowy. Jak często czujesz się wplątany w gierki żony, kolegi lub szefa? Czy przypominasz sobie dyskusje z przełożonym, które zawsze przebiegają według tego samego schematu? A może ktoś wciąż patrzy na Ciebie z perspektywy krytycznego rodzica, mimo że sam osiągnąłeś już dojrzały wiek?

W co grają ludzie? -- to pytanie po raz pierwszy zadał Eric Berne, twórca analizy transakcyjnej. Nasze psychologiczne manewry przedstawił pierwotnie niemal w formie instrukcji gry, aby podkreślić, że komunikacja między ludźmi przebiega zawsze według tego samego wzoru. Jednak w przeciwieństwie do gry planszowej czy zmagań z piłką gry psychologiczne nie sprawiają radości -- przeciwnie, charakteryzują się tym, że uczestnicy, a także bierni obserwatorzy, czują się potem nieswojo.

Nasze codzienne gierki są uciążliwe i frustrujące, a mimo to prowadzimy je wszyscy -- w pracy i domu, w związku partnerskim, między przyjaciółmi i sąsiadami. Książka W co oni grają. Manipulacje w codziennym życiu w zrozumiały i interesujący sposób wyjaśni Ci rządzące nimi mechanizmy. Poznasz konkretne strategie rozwiązań oraz liczne taktyki, nastawione na skierowanie zewnętrznych manipulacji w przeciwną stronę i wystąpienie z gry!

Zabawa, którą należy popsuć

Nie pozwól więcej, by inni wikłali Cię w swoje gierki.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

W co oni grają. Manipulacje w codziennym życiu Autor: Renate Dehner, Ulrich Dehner T³umaczenie: Wies³awa Chy¿yñska ISBN: 978-83-246-1715-9 Tytu³ orygina³u: Schluss mit diesen Spielchen! Manipulationen im Alltag erkennen und wirksam dagegen vorgehen Format: A5, stron: 232 Triki na planszy ¿ycia • Trójk¹t dramatu — rola ofiary, napastnika i wybawcy • Model transakcyjny i stany ego • Schematy komunikacji miêdzyludzkiej • Scenariusze gier — rodzinne, partnerskie i biurowe • Skuteczne strategie odrzucania manipulacji Ka¿dy jest wiêŸniem w³asnej gry i wszyscy, póki ¿yjemy, jedynie podbijamy stawkê Poznaj regu³y gry Emil Cioran „Wiem dok³adnie, co teraz bêdzie, zawsze ta sama historia…” — z pewnoœci¹ niejednokrotnie takie myœli przemyka³y Ci przez g³owê podczas rozmowy. Jak czêsto czujesz siê wpl¹tany w gierki ¿ony, kolegi lub szefa? Czy przypominasz sobie dyskusje z prze³o¿onym, które zawsze przebiegaj¹ wed³ug tego samego schematu? A mo¿e ktoœ wci¹¿ patrzy na Ciebie z perspektywy krytycznego rodzica, mimo ¿e sam osi¹gn¹³eœ ju¿ dojrza³y wiek? W co graj¹ ludzie? — to pytanie po raz pierwszy zada³ Eric Berne, twórca analizy transakcyjnej. Nasze psychologiczne manewry przedstawi³ pierwotnie niemal w formie instrukcji gry, aby podkreœliæ, ¿e komunikacja miêdzy ludŸmi przebiega zawsze wed³ug tego samego wzoru. Jednak w przeciwieñstwie do gry planszowej czy zmagañ z pi³k¹ gry psychologiczne nie sprawiaj¹ radoœci — przeciwnie, charakteryzuj¹ siê tym, ¿e uczestnicy, a tak¿e bierni obserwatorzy, czuj¹ siê potem nieswojo. Nasze codzienne gierki s¹ uci¹¿liwe i frustruj¹ce, a mimo to prowadzimy je wszyscy — w pracy i domu, w zwi¹zku partnerskim, miêdzy przyjació³mi i s¹siadami. Ksi¹¿ka W co oni graj¹. Manipulacje w codziennym ¿yciu w zrozumia³y i interesuj¹cy sposób wyjaœni Ci rz¹dz¹ce nimi mechanizmy. Poznasz konkretne strategie rozwi¹zañ oraz liczne taktyki, nastawione na skierowanie zewnêtrznych manipulacji w przeciwn¹ stronê i wyst¹pienie z gry! Zabawa, któr¹ nale¿y popsuæ • Uwzglêdniaj, dostrzegaj i przyjmuj do wiadomoœci fakt udzia³u w grze. • B¹dŸ wyczulony na manipulacje, fochy i inne formy nacisku. • ZnajdŸ sposoby na godne wycofanie siê z gry. Nie pozwól wiêcej, by inni wik³ali Ciê w swoje gierki Spis treści 1. Wstęp ..........................................................................................7 2. Jak zaczynają się gry psychologiczne? ........................................11 Początek gry: nieuwzględnianie ............................................13 Zniekształcenia rzeczywistości ..............................................16 Przynęta ...................................................................................17 Punkt newralgiczny ................................................................19 3. Trójkąt dramatu .........................................................................23 Role w trójkącie dramatu .......................................................24 Analiza gry za pomocą trójkąta dramatu ...............................28 Gra czy nie gra — oto jest pytanie .........................................29 Odrzucanie oferowanych ról służy każdemu! ......................33 4. Komunikacja w grze ...................................................................41 Płaszczyzna treści ...................................................................42 Płaszczyzna relacji ..................................................................43 Płaszczyzna kontekstu ............................................................45 Płaszczyzna ukryta ..................................................................48 5. Formuła gry ...............................................................................51 Zmiana ról w trójkącie dramatu ............................................54 Wygrana ...................................................................................55 4 W c o o n i g r a j ą . M a n i p u l a c j e w c o d z i e n n y m ż y c i u Konieczność unikania ............................................................56 Gorzki posmak: uczuciowe triki ............................................57 6. Gra psychologiczna jako program ostateczny .............................59 Cztery stanowiska podstawowe .............................................60 7. Scenariusz życiowy ....................................................................65 Dogmaty z dzieciństwa ..........................................................66 Przykład scenariusza „Ja temu nie podołam” .......................67 Surowe nakazy i poganiacze ...................................................68 8. Egogram ....................................................................................71 Stany „ja” .................................................................................71 Sporządzanie egogramu .........................................................76 9. Poziomy eskalacji .......................................................................83 Wersja nieszkodliwa ...............................................................83 Gry poruszające ......................................................................84 Ostrożnie — silnie wybuchowe! ...........................................87 10. Typowe gry rodzinne .................................................................89 Gra „Sala sądowa” — wersja rodzinna ..................................90 Być obrażonym .......................................................................94 Gdyby nie ty — wersja rodzinna ...........................................97 Najpierw dorośnij! ...............................................................100 Musisz jeszcze odrobić lekcje! .............................................104 Pomiędzy frontami ...............................................................106 Nigdy nie przychodzisz! ......................................................109 Och, niedobrze wyglądasz! ..................................................111 Ja miałem przecież dobre zamiary/ Chciałem tylko twojego dobra .............................................115 S p i s t r e ś c i 5 11. Gry partnerskie ........................................................................117 Potrzeba równorzędności ....................................................118 Potrzeba szacunku ................................................................122 Bliskość i dystans ..................................................................123 Gry odbywają się w każdym związku partnerskim .............125 Urazy psychiczne w partnerstwie ........................................127 Zazdrość ................................................................................128 Kto ma rację? ........................................................................133 Żadnego seksu — chyba że… ..............................................135 „Gdybyś mnie naprawdę kochał, to wiedziałbyś, że…” ....... 136 12. Gry w sąsiedztwie ....................................................................141 Dostateczna ilość pól gry ......................................................143 Gra w salę sądową — wersja sąsiedzka ................................146 „Teraz cię mam, ty kanalio!” ................................................146 Płot jest świętą granicą .........................................................147 Przecież on to robi specjalnie! .............................................148 13. Typowe gry biurowe ................................................................149 Gra „Tak, ale…” ...................................................................150 Niedorzeczne zagrywki podwładnych ................................155 Gra „Mam prawo” ................................................................161 Gra „Ach, jakie to straszne” .................................................166 Gra „Sala sądowa” — wersja biurowa .................................172 Gra „Połajanka” ....................................................................175 Gra „Drewniana noga” .........................................................178 „Gdyby ciebie nie było” — wersja biurowa ........................184 14. Gry solowe ..............................................................................187 Wewnętrzny napastnik, wewnętrzna ofiara, wewnętrzny wybawca ..........................................................188 Wewnętrzny krytyk ..............................................................189 Wewnętrzne gry ofiary .........................................................191 6 W c o o n i g r a j ą . M a n i p u l a c j e w c o d z i e n n y m ż y c i u 15. Konstruktywne strategie ..........................................................195 Dokładnie określ kontekst ...................................................196 Zapytaj rozmówcę o jego interesy .......................................196 Ignoruj docinki .....................................................................197 Skoncentruj się na procesie ..................................................199 Wyjaśnij, czego naprawdę chce ten drugi ...........................199 Ustal prawdziwy powód krytyki ..........................................200 16. Jak mogę ukształtować swoje otoczenie możliwie wolne od gier ............................................................203 Zawrzyj zrozumiałą umowę ................................................203 Zważaj na własne nastawienie psychiczne ..........................205 Odpowiedzialność ................................................................206 Zignoruj albo zdekonspiruj płaszczyznę ukrytą .................208 Powołaj się na to, czego nie uwzględnia gracz ...................210 Bierz udział w grze — ale na swoich warunkach ...............211 Zminimalizuj gry „jednorękie” ............................................211 17. Plan gry — Twoje osobiste kroki w niej .....................................213 31 pytań dotyczących Twoich posunięć ..............................214 Skorowidz ......................................................................................221 2 Jak zaczynają się gry psychologiczne? Julia Holska stoi w kuchni i ma pełne ręce roboty. Jest piątkowy wie- czór. Julia przygotowuje pracochłonną kolację dla sześciu osób, które przybędą za mniej więcej godzinę. Jest trochę spóźniona, bo szef ją zatrzymał, ale jeśli się pospieszy, przyjęcie będzie gotowe na czas, a jej zostanie jeszcze chwila, aby się wyszykować. Julia przywiązuje dużą wagę do nienagannego wyglądu i nie byłoby jej przyjemnie otwierać gościom drzwi w dżinsach i podkoszulku, które są jeszcze przesiąk- nięte kuchennymi zapachami. Musi się bardzo skoncentrować na tym, co robi, a jej mąż wybiera właśnie ten moment, aby przyjść do kuchni i uskarżać się na swego przełożonego. Mąż czuje się źle traktowany przez szefa i chciałby o tym z żoną porozmawiać tu i teraz. Julia próbuje przełożyć rozmowę: „Pozwól, że to, w jaki sposób najlepiej poradzisz sobie ze swoim szefem, omówimy w spokoju w ciągu weekendu. Teraz muszę pilnować ryby”. Nie były to słowa, jakie chciał usłyszeć Michał Holski. Zapytał więc rozgniewany: „Ta głupia ryba jest dla ciebie ważniejsza ode mnie? Nie uwierzysz, na co znowu pozwolił sobie dzisiaj ten facet. Chcę teraz o tym z tobą porozmawiać, muszę to z siebie wyrzucić!” Julia chce uspokoić męża: „Oczywiście, że ryba nie jest dla mnie ważniejsza od ciebie. Ale zaraz przyjdą nasi goście, więc chcę mieć w końcu gotowe jedzenie i muszę się jeszcze przebrać!”. Ale mąż nie okazuje zrozumienia: „Ach, to przecież typowe — wszystko inne ma pierwszeństwo, ale kiedy ja ciebie potrzebuję, ty nie masz czasu! Ty się 12 W c o o n i g r a j ą . M a n i p u l a c j e w c o d z i e n n y m ż y c i u przecież nigdy nie interesowałaś moją pracą — dobrze o tym wiem!”. Julia przewraca oczami, powstrzymuje się jednak od jakiegokolwiek komentarza. Mąż i tak by go nie usłyszał, bo właśnie z wielkim hukiem opuścił mieszkanie. Właściwie było ustalone, że to on nakryje stół i zatroszczy się o wino — lecz nie ma sensu już o tym myśleć. Jest wście- kły, czuje się zraniony i zmaga się z myślą o swojej zgryzocie: „Jestem jej całkiem obojętny!”. Robi więc to, co zwykle, kiedy potrzebuje uko- jenia duszy: idzie do garażu i majstruje przy swoim motocyklu. Kiedy może już być prawie pewny, że przybyli wszyscy goście, podchodzi do odświętnie nakrytego w międzyczasie przez żonę stołu z rękami ubrudzonymi smarami. Julia, która jest bardzo zdenerwowana „dziecinnym zgrywaniem się” męża, wita go słowami: „Czy mógłbyś być tak uprzejmy i umyć ręce? Być może nie zauważyłeś, ale mamy gości!”. On na to z przekąsem: „To bardzo pięknie, że mnie o tym informujesz! Ale to nie powód, żeby traktować mnie jak małe dziecko!”. Ona odpowiada mu lodowato: „Jeżeli zachowujesz się jak małe dziecko, nie możesz się dziwić, że tak się ciebie traktuje!”. Goście spoglądają na siebie z zakłopotaniem i próbują ratować sytuację, zwracając się z pyta- niami to do jednego, to do drugiego z małżonków. Wieczór jest jednak ostatecznie skazany na straty, gdyż Julia przy jedzeniu ciągle robi iro- niczne uwagi o tym, jak „pomocny” jest zawsze jej mąż i że można na nim bezgranicznie polegać: „Zawsze, kiedy go potrzebuję, jest nie- obecny!”. Michał kontruje, zabawiając gości prastarą anegdotą, jak to jego żona pewnego razu popełniła prawdziwy nietakt i było jej okropnie przykro. W tej sytuacji wszyscy goście czują się bardzo nieprzyjemnie, wstają, dziękują za miły wieczór i idą do domu. Dla obojga graczy nie jest to naturalnie koniec gry, ponieważ dopiero teraz rozpętuje się praw- dziwa kłótnia z wielką próbą sił w sypialni. Julia zarzuca swojemu ukochanemu małżonkowi zepsucie całego wieczoru, i to nie pierwszy raz, po czym on zbiera swoją pościel i — pożegnawszy ją nikczemnymi słowami: „A ty zniszczyłaś cały nasz związek” — spędza noc na kanapie. J a k z a c z y n a j ą s i ę g r y p s y c h o l o g i c z n e ? 13 Początek gry: nieuwzględnianie Ten dramat małżeński to właśnie gra psychologiczna. Zbadajmy teraz krok po kroku, co się tam właściwie wydarzyło. Jak zaczynają się takie gry? Na początku pierwszy z graczy czegoś nie bierze pod uwagę, to znaczy nie dostrzega pewnej istotnej okoliczności, która w danej sytu- acji ma duże znaczenie dla komunikacji. „Nieuwzględnianie” nie ozna- cza jednak, że chodzi o akt świadomy lub umyślny. Nieuwzględnianie, z którym mamy tu do czynienia, zachodzi na płaszczyźnie nieświado- mości. Podkreślenie znaczenia tej okoliczności jest bardzo ważne, gdyż im dokładniej zdasz sobie sprawę z tego, że w grze psychologicznej nie ma mowy o złych zamiarach, tym łatwiej przyjdzie Ci obcowanie z nią. Jeśli zrozumiałeś, że inni nie kierują się niecnymi zamiarami, zdecydo- wanie łatwiej możesz kontrolować ich zachowanie, co z kolei oznacza, że Ty sam nie pałasz chęcią „odpłacenia” im za coś. Zamiast tego możesz rozważyć, jak właściwie chcesz reagować na propozycje gier, i zacho- wywać się tak, że gra albo w ogóle nie dojdzie do skutku, albo będzie miała możliwie nieszkodliwy przebieg. Nieprzyjmowanie do wiadomości lub nieuwzględnianie mogą doty- czyć trzech dziedzin: (cid:32) Gracz nie uwzględnia czegoś u siebie samego. (cid:32) Gracz nie bierze pod uwagę czegoś, co dotyczy partnera komunikacji. (cid:32) Gracz nie uwzględnia czegoś, co dotyczy rzeczywistości lub oko- liczności. Bezpośrednio potem rzuca jakąś „przynętę”, która wciąga do gry partnera — jeśli oczywiście połknie on haczyk. Przynęta skonstruowana jest czasem z tego, czego gracz nie wziął pod uwagę, lecz nie musi tak być w każdym przypadku. Trochę później zajmiemy się jeszcze wabikiem i ustaleniem, czym musi się on charakteryzować, aby go ktoś połknął. 14 W c o o n i g r a j ą . M a n i p u l a c j e w c o d z i e n n y m ż y c i u Michał Holski, zajęty wyłącznie sobą i swoim problemem z prze- łożonym, absolutnie nie zauważył, że nie mógł wybrać gorszego momentu na rozmowę z żoną. Ona i bez tego była już w stresie, gdyż chciała przygotować na czas kolację dla gości i musiała się jeszcze przebrać — a jego problem nie był przecież nagłym przypadkiem, dla którego rzuca się wszystko inne. Mógłby spokojnie poczekać do week- endu. Michał nie uwzględnił również życzliwości, z jaką początkowo zareagowała jego żona. Zamiast tego wykorzystał jej reakcję jako pretekst do obrażenia się i kłótni. Gra może się więc rozpocząć. Przyjrzyjmy się jeszcze raz dokładnie mechanizmowi gry psycho- logicznej, ponieważ przy jej rozpoczynaniu nieuwzględnianie, niedo- strzeganie i nieprzyjmowanie do wiadomości to niezmiernie ważne sprawy. Jako gracz mogę nie wziąć czegoś pod uwagę albo u siebie, albo u innych, albo też w otaczającej rzeczywistości. W naszym przykładzie wstępnym gracz nie uwzględnił elementu rzeczywistości, a mianowicie faktu, że na rozmowę o swoim problemie z żoną wybrał nieodpowiedni moment. Nie dostrzegł, że jego żona swoją reakcją w żadnym wypadku nie wyraziła braku zainteresowania, lecz tylko uprzejmą prośbę, by przełożyć rozmowę o jego problemie na później. Grę można jednak zacząć również w ten sposób, że nie uwzględnia się czegoś w zaistniałym problemie, i to zarówno u siebie, u innych, jak i w konkretnej sytuacji. Może to zachodzić na czterech poziomach: (cid:32) Lekceważy się istnienie problemu. (cid:32) Lekceważy się ważność problemu. (cid:32) Lekceważy się możliwość rozwiązania problemu. (cid:32) Lekceważy się własną zdolność do rozwiązania problemu. Dość często zdarza się, że ktoś zaprzecza istnieniu swojego problemu. Na przykład ktoś, kto pomimo ciężkiej choroby zachowuje się tak, jakby był zdrowy i w najlepszej formie, prowadzi niebezpieczną grę z samym sobą i swoimi najbliższymi. Człowiek, który wbrew rygory- J a k z a c z y n a j ą s i ę g r y p s y c h o l o g i c z n e ? 15 stycznemu zakazowi lekarza pracuje o wiele za dużo albo zbyt inten- sywnie uprawia sport, chociaż właściwie powinien się oszczędzać, naj- wyraźniej nie chce się przyznać do istnienia problemu. Przyczyny takich niebezpiecznych wariantów lekceważenia problemu są w każdym przy- padku różne. Rozpatrywanie tej kwestii zajęłoby nam zbyt wiele czasu. Kolejny poziom nieuwzględniania jest nieco niższej rangi: wpraw- dzie uznaje się istnienie problemu, lecz twierdzi się, że jest on bez znaczenia. Takimi zapewnieniami chory jeszcze bardziej niepokoi i tak już podenerwowaną rodzinę. „No tak, wiem, nie jestem jeszcze całkiem zdrowy, ale czuję się doskonale, odrobina treningu wytrzymałości dobrze mi zrobi!”. Na następnym poziomie skali nieuwzględniania uznaje się wpraw- dzie zarówno problem, jak i jego doniosłość, lecz zaprzecza się możli- wości rozwiązania go. A wobec nierozwiązywalnego problemu jest się, jak wiadomo, bezsilnym. Chory, który — mimo że właściwie powinien leżeć w łóżku — idzie z powrotem do biura z uzasadnieniem: „Ta praca nie znosi zwłoki, a poza mną nikt jej nie potrafi wykonać!”, zaprzecza rozwiązywalności tego problemu. Ostatnią płaszczyzną skali nieuwzględniania jest zapieranie się własnych umiejętności rozwiązania problemu. Na tej płaszczyźnie wielokrotnie cytowany chory nie uwzględniłby własnych zdolności do rozwiązania problemu, argumentując: „Nie mogę obarczać kolegów tym zadaniem. Poza tym, nigdy dotąd nie mogłem nikogo poprosić o przysługę”. Może znasz to z autopsji? Jak wiele rzeczy, których się nie robi, ale powinno się robić, zaniedbuje się, uzasadniając to zgrabnie: „Jeśli ktoś zaproponuje mi smakowity deser, nie mogę po prostu powiedzieć nie”. Co to jest? Spontaniczny paraliż strun głosowych wobec tiramisu i spółki? „Wiem, moje mieszkanie jest wypełnione po brzegi, ale ja po prostu nie mogę nic wyrzucić!”. Czy, mówiąc wprost, oznacza to: „Mię- dzy mną a moim kubłem na śmieci znajduje się przeszkoda nie do pokonania”? Lub skarga: „Nie mogę być punktualny!”. Ktoś zadaje 16 W c o o n i g r a j ą . M a n i p u l a c j e w c o d z i e n n y m ż y c i u sobie sporo fatygi, ale za każdym razem, kiedy zależy mu na dotrzyma- niu terminu, zegar w podstępny sposób wskazuje fałszywą godzinę, co sprawia, że znowu jest spóźniony! Bez wątpienia również zdener- wowany, ale cóż począć — przecież właściwie nic się nie da zrobić! Zniekształcenia rzeczywistości Ten, kto czegoś nie bierze pod uwagę, postrzega oczywiście rzeczywi- stość w jakiś sposób zniekształconą. Weźmy jedno z przykładowych zdań: „Nie mam sumienia obarczać kolegów tym zadaniem, a o przy- sługę nigdy nie mogłem poprosić!”. Jeśli zapytałoby się owego chorego, co by się stało, gdyby poszedł do szpitala — czy wtedy jego firma od ręki ogłosiłaby upadłość — szybko okazałoby się, że oczywiście znalazłyby się jakieś rozwiązania. W przypadku takich zniekształceń percepcji coś jest albo przesadnie powiększone, albo pomniejszone w stosunku do rzeczywistych wymiarów. Odbywa się to najczęściej za pomocą skraj- nych określeń: „Ja zawsze wychodzę na głupka!”, „Nigdy nie można w spokoju poczytać gazety!”. Skrajne określenia Skrajne określenia nie dopuszczają zróżnicowań i wyjątków. Dlatego używamy ich szczególnie chętnie, jeśli czujemy się źle potraktowani i chcemy się poskarżyć. Nawet dzieci lubią skrajne określenia: „Zawsze muszę wynosić śmieci!”, „Nigdy nie wolno mi jeść tego, co mi smakuje, ciągle tylko jarzyny!”, „Wszyscy mogą iść na imprezę, tylko ja — nie!”. Dzieci prawdopodobnie dlatego tak po mistrzowsku posługują się skrajnymi określeniami, że świetnym przykładem są dla nich rodzice: „Nigdy nie zajmujesz się pracą domową Zuzi, to zawsze spada na mnie!”, „Mógłbyś przynajmniej raz położyć dzieci do łóżek!”, „Ależ z tobą ma się tylko zmartwienia, nic ponad to!”, „Nie dojdę do niczego J a k z a c z y n a j ą s i ę g r y p s y c h o l o g i c z n e ? 17 więcej, bo już w ogóle nic innego nie robię, tylko sprzątam bałagan po tobie!”. Skrajne określenia są jednakowo lubiane zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Jeśli wchodzą w akcję, można być prawie pewnym, że stanowią początek gry psychologicznej. Zależy to od efektu, jaki wywo- łają: zagadnięty czuje się zupełnie bezpodstawnie zaatakowany ze względu na zniekształcanie faktycznego stanu rzeczy i szykuje się do dogłębnego sprostowania, które nierzadko także zawiera porządną dawkę wypaczeń. Oko za oko, ząb za ząb — i już wpadliśmy w sam środek gry! Nam, ludziom, wydaje się niemalże niemożliwe pozostawienie bez sprzeciwu zniekształceń prawd, które nas dotyczą. I równie niechętnie przyznajemy do ewentualnej omylności naszych własnych ocen czy prezentacji, więc tym chętniej wdajemy się w grę. Powinieneś unikać następujących skrajnych określeń: zawsze, nigdy, wszyscy, nikt, każdy, ciągle, uporczywie, stale, jeszcze tylko — nic poza tym, najgłup- sze/najgorsze/najogólniejsze itd., typowy… Podsumujmy to jeszcze raz w dwóch zdaniach: na początku gry psy- chologicznej występuje nieuwzględnianie jakiejś okoliczności u siebie, u innych lub w aktualnej rzeczywistości — względnie umniejszanie rangi problemu. Nieuwzględnianie lub zaniżanie wartości polega na nieprawidłowym postrzeganiu, dla którego chętnie używamy skrajnych określeń. Nieuwzględnianie nie jest aktem świadomym i zamierzonym, lecz odbywa się zazwyczaj w sferze podświadomości. Przynęta Przejdźmy teraz do następnego manewru gry, mianowicie do zarzucania przynęty. Przypomnijmy sobie początkowy przykład — zmarnowane zaproszenie na kolację u państwa Holskich. Michał Holski stosuje 18 W c o o n i g r a j ą . M a n i p u l a c j e w c o d z i e n n y m ż y c i u początkowo przynętę, która powinna posłużyć jego żonie jako bodziec do przystąpienia do gry, mianowicie zarzut „Wszystko inne jest dla cie- bie ważniejsze ode mnie!”. Pomijając oczywistość wyboru nieodpo- wiedniego momentu na wyczerpującą rozmowę, za pomocą skrajnego określenia „wszystko inne” dochodzi do wniosku: „jestem dla ciebie nieważny”, ze wszystkimi przynależnymi do tego uczuciami obrazy i irytacji. W takiej konstrukcji przynęt częściej można zaobserwować, że to, co nie zostało wzięte pod uwagę, pojawia się ponownie jako przynęta w odmienionej formie, tak jak w powyższym przykładzie. Jednak niekoniecznie musi tak być. Celem gracza jest schwytanie upatrzonej ofiary, więc używa jako przynęty tego, co intuicyjnie uznaje za ku- szące — ponętne dla tamtego. I podobnie jak każdy dobry wędkarz wie, że wiele zależy od trafnego wyboru przynęty — gracz także intu- icyjnie przeczuwa, że musi temu drugiemu zaoferować coś takiego, co sprawi, że gra faktycznie dojdzie do skutku. Przynętą może być np. uwaga albo drażliwy temat, który wprawdzie budzi ogromną niechęć partnera, ale nie może go on bez sprzeciwu pominąć milczeniem (nawet jeśli byłoby to najlepsze wyjście!). Musi na to zareagować — i już połknął haczyk! Czasami, kiedy wybrany współ- gracz okaże się odporny na zaczepkę, gracz jest zmuszony do zastoso- wania kolejnej przynęty, żeby schwytać zdobycz. Pan Holski chce iść na „pewniaka”, ponieważ jest niezłomnie zdecydowany na grę i używa jednocześnie trzech przynęt. Po pierwsze: zarzuca swojej żonie, że się nim nie interesuje. Może być właściwie pewny, iż ona nie zechce się temu sprzeciwić. Jednak w tym wypadku mogłoby to nie wystarczyć, aby ją wciągnąć w grę, więc po drugie nie dotrzymuje umowy, dotyczącej nakrycia stołu i zajęcia się winem. Jako że żona i tak już jest w stresie, z pewnością ją to zdenerwuje. Trzecią przynętą jest przyjście na obiad w ubraniu pobrudzonym olejem — chociaż Holski doskonale wie, jak dużą wagę przywiązuje jego żona do eleganckiej powierzchowności! Poza tym dla każdego gościa od razu J a k z a c z y n a j ą s i ę g r y p s y c h o l o g i c z n e ? 19 staje się jasne jak słońce, że coś tu jest nie w porządku. To oczywiście jeszcze dodatkowo zwiększa presję na jego żonę. Tak wielki wysiłek nie pozostaje bez nagrody — Julia połyka haczyk i strofuje go w obecności gości. Kolejne wydarzenia są już zwyczajną walką wędkarza z rybą. To znaczy, szarpanina tam i z powrotem trwa do momentu, aż zdobycz, trzepocząc się, upadnie na ziemię i dopiero pogróżka „Zniszczyłaś cały nasz związek” zmusza ją do zamilknięcia — przynajmniej w tym momencie. Punkt newralgiczny W grach psychologicznych obowiązuje dokładnie to samo, co przy wędkowaniu: samą przynętą nie dokona się niczego, ryba musi również połknąć haczyk! Jeśli namierzony współgracz zignoruje przynętę, gra nie dojdzie do skutku. Z pewnością przeżyłeś sytuację, w której ktoś próbował Cię sprowokować — i nie spowodowało to niczego poza wzruszeniem ramion, wyrażającym brak zrozumienia, albo głośnego wybuchu śmiechu. Potem ten ktoś stosunkowo niefrasobliwą uwagą doprowadził Cię do takiej furii, że tylko strzępy fruwały. Ta drobna, subtelna różnica, odpowiedzialna za reakcje tego rodzaju, nazywa się „punkt newralgiczny”! Aby odnieść skutek, przynęta musi natrafić na Twój „punkt newralgiczny”, gdyż tylko wtedy ją połkniesz. Jeśli więc w przyszłości chcesz w ogóle uniknąć wciągnięcia w grę, powinieneś szczegółowo znać swoje „punkty newralgiczne”. Znacznie łatwiej przyjdzie Ci ignorowanie zastawionych przynęt, jeśli dokładnie wiesz, na co reagujesz drażliwie. Każdy ma swoje własne „punkty new- ralgiczne”. Jednego porusza taki, drugiego — inny zarzut. Przynęta, stanowiąca dla jednego smakowity kąsek, obok którego nie przejdzie obojętnie, innego w ogóle nie wzrusza. Jednakże w życiu zawodowym są takie uniwersalne przynęty, które działają praktycznie zawsze. Pole- gają one na kwestionowaniu kompetencji rozmówcy. 20 W c o o n i g r a j ą . M a n i p u l a c j e w c o d z i e n n y m ż y c i u Rzadko się zdarza, aby ktoś nie połknął tej przynęty na płaszczyźnie służbowej. W firmach, prowadzonych w stylu amerykańskim, taką uni- wersalną przynętą jest często pojęcie challenge („wyzwanie”), na które musisz zareagować jako pracownik, jeśli nie chcesz być uznany za osobę o niskiej motywacji. Będąc szefem, można się tym samym elegancko uwolnić od każdego nieprzyjemnego zadania, mówiąc: „Proszę to potraktować jak challenge!”. Któż będzie próbował wykręcić się od wyzwania?! W takim wypadku może się od razu przyznać, że jest nie- udacznikiem! We wzajemnych relacjach szczególnie lubianymi przy- nętami są powiedzenia: „Bardzo mnie uraziłeś!” lub „Sprawiłeś mi ogromną przykrość!”, a „Zostawiasz mnie na lodzie!” jest zarzutem, którego wielu ludzi w żadnym wypadku nie chce usłyszeć — wolą już robić to, czego ktoś inny po nich oczekuje. Jednak impulsem, popychającym kogoś do działania, nie zawsze musi być atak czy zarzut. Np. w „grę w ratownika” wpada się dlatego, że nie można ocenić, na ile bezsilna jest druga strona. Jawna bezradność jest przynętą, na którą łatwo się nabrać. Czujemy się poniekąd zmuszeni przyjść z pomocą, nawet wówczas, gdy rozsądek nam mówi, że ten drugi jest w stanie we własnym zakresie poradzić sobie doskonale ze swoim problemem albo sytuacją. To zresztą odróżnia „grę w ratownika” od faktycznie niezbędnej pomocy — ktoś, kto rzeczywiście potrzebuje pomocy, nie proponuje siebie jako „ofiary” w grze psychologicznej, ponieważ w tym momencie naprawdę nie jest w stanie uporać się samodzielnie ze swoją sytuacją. Kto sam z siebie robi „ofiarę”, zapewne i umie, i może pomóc sobie sam, lecz nie czyni tego, za to chętnie szuka „ratownika”. A ten, kto się na to złapie, pospieszy jako „ratownik”, żeby udzielić pomocy biednej — jak sądzi — „ofierze”. W każdej grze psy- chologicznej są bowiem role, które przyjmujemy i chcemy udoskonalić do perfekcji. J a k z a c z y n a j ą s i ę g r y p s y c h o l o g i c z n e ? 21 Jeśli chcesz poznać własne punkty newralgiczne, powinieneś udzielić sobie uczciwych odpowiedzi na pytania: (cid:32) Jakie są moje drażliwe punkty? (cid:32) Na co powinienem reagować normalnie? (cid:32) Jakie stwierdzenia i insynuacje zmuszają mnie do obrony? (cid:32) Gdzie rodzi się wewnętrzny przymus działania dla siebie?
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

W co oni grają. Manipulacje w codziennym życiu
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: