Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00466 007077 14669971 na godz. na dobę w sumie
W służbie obozu marszałka Józefa Piłsudskiego. Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet (1928-1939) - ebook/pdf
W służbie obozu marszałka Józefa Piłsudskiego. Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet (1928-1939) - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 464
Wydawca: Avalon Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7730-952-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Dr Joanna Dufrat […] w wysoce profesjonalnej formie przeprowadziła analizę postaw i wpływów ideowo-politycznych grupy decyzyjnej Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet, po 1926 r. powiązanej z elitą rządzącą poprzez koleżeńskie i kombatanckie więzy z okresu wojny oraz powojenne związki małżeńskie. Kult Marszałka z jednej strony i dystans wobec trudnej do zaaprobowania autorytarnej polityki wewnętrznej jego następców rodził w ZPOK polityczne dylematy oraz wewnętrzne konflikty. Dr Joanna Dufrat wszystkie te zagadnienia skrupulatnie przeanalizowała, uzyskując poznawczo niezwykle interesujące efekty, pozwalające na sformułowanie nowych, nieznanych dotychczas twierdzeń o politycznym zaangażowaniu kobiet w latach międzywojennych. Ustaliła liczebność Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet, przedstawiła jego krąg przywódczy i zaplecze społeczne w skali kraju. Bardzo skrupulatna analiza materiału źródłowego zaowocowała nie tylko nakreśleniem ogólnego obrazu struktur lokalnych i ich zróżnicowanych politycznych postaw. Przede wszystkim ustaliła cele i mechanizmy działań władz państwowych wobec kobiet z własnego obozu politycznego, w tym skalę ich lekceważenia i zarazem wywieranych na nie politycznych presji. Równolegle przedstawiła ogrom wahań tych kobiet i wątpliwości wobec oczekiwanego od nich aktywnego firmowania polityki wewnętrznej państwa, zwłaszcza po śmierci marszałka Piłsudskiego.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

J o a n n a D u f r a t W służ bie obo zu mar szał ka Jó ze fa Pił sud skie go Związ ek Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet (1928–1939) Avalon Dr Joanna Dufrat jest adiunktem w Zakładzie Historii Polski i Powszechnej XIX i XX wieku w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Jej zainteresowania badawcze obej- mują historię społeczno-polityczną I wojny światowej i dwudziestolecia międzywojennego, ze szczególnym uwzględnieniem politycznej aktywności kobiet i przemian obyczajowych. Opublikowała Kobiety w kręgu lewicy niepodległościowej. Od Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego do Ochotniczej Legii Kobiet (1908–1918/1919) (2001), W trosce o zdrowie moralne społeczeństwa – organizacje kobiece wobec prostytucji w dwudziestoleciu międzywojennym, [w:] Kobieta i rewolucja obyczajowa. Społeczno-kulturowe aspekty seksualności. Wiek XIX i XX, red. A. Żar- nowska, A. Szwarc (2006), Migracje Polek do Francji w okresie międzywojennym,[w:] Kobiety i procesy migracyjne, red. A. Chlebowska, K. Sierakowska (2010). W służ bie obo zu mar szał ka Jó ze fa Pił sud skie go Związ ek Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet (1928–1939) J o a n n a D u f r a t W służ bie obo zu mar szał ka Jó ze fa Pił sud skie go Związ ek Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet (1928–1939) A v a l o n Recenzenci Prof. dr hab. Teresa Kulak Prof. dr. hab. Włodzimierz Mędrzecki Redakcja i korekty Monika Filipek Opracowanie typograficzne Sławomir Onyszko Na okładce Zjazd Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet w Warszawie 10 października 1933 roku, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura 1-P-1010 © Copyright by Joanna Dufrat, Kraków-Wrocław 2013 ISBN 978-83-7730-952-0 Z a m ó w i e n i a p r z y j m u j e Wydawnictwo AVALON T. Janowski Sp. j. ul. Fiołkowa 4/13 • 31-457 Kraków tel. 48 606 750 749 zamowienia@wydawnictwoAVALON.pl www.wydawnictwoAVALON.pl S p i s t r e ś c i Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 I. Z ge ne alo gii ide owej i or ga ni za cyj nej Związ ku Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet 1. Po ja wie nie się ko biet -in te li gen tek w koń cu XIX w. . . . . . . . . . . . . . . 23 2. Spo łecz no -po li tycz ne skut ki re wo lu cji w latach 1905–1907 w Kró le stwie Pol skim . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 39 3. W obo zie nie pod le gło ścio wym Jó ze fa Pił sud skie go (1908–1918) . . . 56 II. Od wiel kich po li tycz nych na dziei do roz cza ro wa nia (1918–1926) 1. Li be ral no -le wi co wy ruch ko bie cy w li sto pa dzie 1918 r. . . . . . . . . . . . 76 2. Udział w wy bo rach do Sej mu Usta wo daw cze go 26 stycz nia 1919 r. . 85 3. La ta za wie dzio nych na dziei (1919–1926) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 104 III. Ocze ki wa nia wo bec „re wo lu cji mo ral nej” Jó ze fa Pił sud skie go 1. Sto su nek li be ral no -le wi co wych śro do wisk ko bie cych do za ma chu ma jo we go . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 129 2. Skut ki kam pa nii wy bor czej 1928 r. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 143 3. Utwo rze nie pro sa na cyj ne go Związ ku Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet w 1928 r. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 165 IV. Od współ dzia ła nia do po li tycz nych roz bież no ści: ZPOK a BBWR w la tach 1928–1932 1. Dys ku sje wo kół za sad współ pra cy w 1928 r. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 183 2. Suk ces wy bor czy ko biet w 1930 r. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 210 3. ZPOK wo bec po li ty ki we wnętrz nej rzą du (1931–1932) . . . . . . . . . . . . 231 V. W okre sie spo ru or ga ni za cyj ne go ZPOK z BBWR na tle sto sun ku do au to ry tar nej po li ty ki obo zu sa na cyj ne go w la tach 1933–1935 1. Kon flikt w Za rzą dzie Głów nym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 269 2. W okre sie przy go to wań do I Nad zwy czaj ne go Zjaz du De le ga tek ZPOK (30 wrze śnia 1934 r.) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 298 3. W okre sie Za rzą du Ko mi sa rycz ne go i II Nad zwy czaj ne go Zjaz du De le ga tek (li sto pad 1933 – lu ty 1935) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 316 5 VI. Bez Pił sud skie go: w obo zie sa na cyj nym w la tach 1935–1939 1. Roz cza ro wa nie na stęp ca mi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 335 2. Na stra ży „idei Mar szał ka”: pro sa na cyj ne śro do wi ska ko bie ce wo bec Obo zu Zjed no cze nia Na ro do we go w latach 1937–1938 . . . . . 355 3. Kon gres Spo łecz no -Oby wa tel skiej Pra cy Ko biet (25–20 czerw ca 1938 r.) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 382 4. Li sto pad 1938 r.: go rycz po raż ki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 388 Za koń cze nie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Aneks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . No ty bio gra ficz ne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Bi blio gra fia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wy kaz waż niej szych skró tów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Spis fotografii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . In deks osób . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 397 407 411 427 445 446 447 Wstęp Przy szłe za ło ży ciel ki pro sa na cyj ne go Związ ku Pra cy Oby wa tel skiej Ko - biet wkro czy ły w la ta Dru giej Rze czy po spo li tej z ogrom ny mi ocze ki wa - nia mi, zwią za ny mi z uzy ska niem w li sto pa dzie 1918 r. praw oby wa tel skich i otwie ra ją cy mi się przed Po lka mi no wy mi moż li wo ścia mi uczest nic twa w ży ciu po li tycz nym, za wo do wym i kul tu ral nym. Zde cy do wa na więk - szość li de rek ZPOK w dzia łal ność pił sud czy kow skiej le wi cy za an ga żo wa - ła się jesz cze przed wy bu chem I woj ny świa to wej. Kształ tu ją cy się wo kół Jó ze fa Pił sud skie go ruch ir re den ty stycz ny przy cią gnął je do swo ich sze - re gów nie tyl ko pro gra mem wal ki o nie pod le głość Pol ski, wi zją re form spo łecz nych i wia rą w po stęp, ale tak że wraż li wo ścią na tzw. kwe stię ko - bie cą. Star sza ge ne ra cja przy szłych ak ty wi stek obo zu sa na cyj ne go skła da ła się z ko biet uro dzo nych w la tach sześćdziesiątych i na po cząt ku lat sie - dem dziesiątych XIX wie ku, któ re wy wo dzi ły się z ro dzin in te li genc kich i ze zu bo ża łe go zie miań stwa. Zgod nie z kla sy fi ka cją za pro po no wa ną przez Boh da na Cy wiń skie go re pre zen to wa ły one „po ko le nie nie po kor nych”. W okre sie przed wo jen nym w Kró le stwie by ły zwią za ne z krę ga mi li be ral - no -le wi co wej in te li gen cji i ja ko słu chacz ki war szaw skie go taj ne go Uni - wer sy te tu La ta ją ce go oraz sym pa tycz ki ru chu rów no upraw nie nia ko biet na wią za ły współ pra cę z gru pa mi li be ral ny mi Kró le stwa, sku pio ny mi wo - kół An drze ja Nie mo jew skie go i mie sięcz ni ka „Kuź ni ca” oraz w Związ ku Po stę po wo -De mo kra tycz nym. Ro lę po śred nicz ki mię dzy ru chem na rzecz rów no upraw nie nia ko biet a śro do wi ska mi li be ral ny mi Kró le stwa peł ni ła Iza Mosz czeń ska, któ ra w Związ ku Po stę po wo -De mo kra tycz nym prze - wo dzi ła or ga ni za cji ko bie cej. Współ pra co wa ły tak że w la tach 1900–1905 7 z war szaw skim „Gło sem”, re da go wa nym przez Ja na Wła dy sła wa Da wi da, pro pa gu jąc na je go ła mach po stu la ty ru chu rów no upraw nie nia ko biet, ro - zu mia ne go przede wszyst kim ja ko zrów na nie moż li wo ści dzia ła nia ko - biet i męż czyzn w sfe rze pu blicz nej. Nie któ re z nich zwią za ły się w tym cza sie z ru chem so cja li stycz nym. W okre sie re wo lu cji 1905–1907 w Kró - le stwie Pol skim śro do wi sko to zo sta ło „roz sze rzo ne” o ak ty wist ki ga li cyj - skie, wśród któ rych do mi no wa ły dzia łacz ki na rzecz rów no upraw nie nia ko biet oraz człon ki nie ga li cyj skiej so cjal de mo kra cji. Na wią za na wów czas po nadza bo ro wa współ pra ca ko biet oka za ła się wy jąt ko wo trwa ła. W okre - sie I woj ny świa to wej za owo co wa ła po wo ła niem do ży cia dwóch or ga ni - za cji, Li gi Ko biet Po go to wia Wo jen ne go w Kró le stwie oraz Li gi Ko biet Ga li cji i Ślą ska, któ re, po pie ra jąc nie pod le gło ścio wą po li ty kę Jó ze fa Pił - sud skie go, sta ły się pierw szy mi ma so wy mi sto wa rzy sze nia mi ko bie cy mi na zie miach pol skich. Sto ją ce na ich cze le ko bie ty w chwi li ob ję cia kie - row nic twa or ga ni za cji ko bie cych by ły już oso ba mi o ukształ to wa nych po - glą dach, po sia da ją cy mi ugrun to wa ną po zy cję spo łecz ną i za wo do wą oraz du ży ba gaż do świad czeń w pra cy oświa to wej i spo łecz no -po li tycz nej. Dru ga fa la ko biet na pły nę ła do two rzo ne go przez Pił sud skie go na tere nie Ga li cji obo zu nie pod le gło ścio we go w ostat nich la tach przed wy bu chem woj ny. Gru pa ta skła da ła się głów nie z młod sze go po ko le nia pol skich in te li gen tek, uro dzo nych w la tach osiemdziesiątych i na po cząt - ku lat dziewięćdziesiątych XIX stu le cia, któ re w fa zę ak tyw no ści pu blicz - nej wkro czy ły w okre sie re wo lu cji 1905–1907. Ro man Wa piń ski okre ślił je mia nem „po ko le nia prze ło mu” lub „po ko le nia 1905 ro ku”. Wie le z nich uczest ni czy ło wcze śniej w dzia łal no ści za kon spi ro wa nych szkol nych kółek sa mo kształ ce nio wych o cha rak te rze pa trio tycz nym. W okre sie re wolu cji wzię ły zaś udział w straj ku szkol nym oraz w dzia łal no ści par tii socjali - stycz nych. Po 1907 r. więk szość ko biet zre zy gno wa ła z so cja li zmu, włącza - jąc się w pra ce pa ra mi li tar ne pro wa dzo ne przez Pił sud skie go w Ga li cji, któ ra po upad ku re wo lu cji w Kró le stwie sta ła się ba zą dzia ła nia or ga ni - za cji woj sko wo -nie pod le gło ścio wych, sta wia ją cych so bie za cel przy go to - wa nie od dzia łów do wal ki zbroj nej o wy zwo le nie Pol ski. Pod czas I woj ny świa to wej przed sta wi ciel ki „po ko le nia prze ło mu” peł ni ły służ bę sa ni tar - ną, in ten denc ką i ku rier sko -wy wia dow czą w Le gio nach i struk tu rach Pol - skiej Or ga ni za cji Woj sko wej. Uczest ni czy ły tak że, pod kie row nic twem star sze go po ko le nia akty wi stek nie pod le gło ścio wych, w dzia ła niach opie - 8 kuń czych wo bec lud no ści cy wil nej oraz żoł nie rzy le gio no wych i ich rodzin, jak też w ak cjach pro pa gan do wych pro wa dzo nych przez Li gi Kobiet. Ostat nia – naj więk sza – gru pa ko biet na pły nę ła do obo zu nie pod le - gło ścio we go już po roz po czę ciu kon flik tu wo jen ne go. Two rzy ły ją mat ki, żo ny, sio stry i cór ki żoł nie rzy le gio no wych, miesz kan ki mniej szych miast i mia ste czek, któ re włą czy ły się w pra ce Lig pod wpły wem pa trio tycz nej agi ta cji. Od nie sio ny suk ces or ga ni za cyj ny zro dził w krę gu przy wód czyń obu Lig Ko biet prze ko na nie o prze ło mo wym zna cze niu woj ny dla trwa łej ak - ty wi za cji po li tycz nej mas ko bie cych w ru chu le wi co wym. Wie rzy ły one, że dys po nu jąc za ple czem spo łecz nym w po sta ci zor ga ni zo wa nych rzesz ko bie cych, w de mo kra tycz nym pań stwie zdo ła ją uzy skać wpływ na ży cie po li tycz ne. Na dzie je na speł nie nie tych pla nów wzro sły we wrze śniu 1917 r., kie dy li der kom Lig Ko biet uda ło się na wią zać po ro zu mie nie z przed sta wi ciel ka mi śro do wisk ka to lic ko -na ro do wych, re pre zen to wa - nych m.in. przez Sto wa rzy sze nie Zjed no czo nych Zie mia nek, Ka to lic ki Zwią zek Ko biet Pol skich i To wa rzy stwo Nie wiast Chrze ści jań skich im. Św. Win cen te go à Pau lo. Wspól na ak cja obu śro do wisk na rzecz rów no - upraw nie nia ko biet zo sta ła uwień czo na po wo dze niem. 28 li sto pa da 1918 r. Tym cza so wy Na czel nik Pań stwa Pił sud ski pod pi sał de kret o or dy na cji wy bor czej do Sej mu Usta wo daw cze go przy zna ją cy bier ne i czyn ne pra wa po li tycz ne wszyst kim oby wa te lom „bez róż ni cy płci”. Jed nak wy su nię ta w li sto pa dzie 1918 r. przez przed sta wi ciel ki krę gów li be ral no -le wi co wych pro po zy cja kon ty nu owa nia współ pra cy w ra mach wspól ne go kobie ce go blo ku wy bor cze go, łą czą ce go ko bie ty po nad róż ni ca mi spo łecz ny mi i świa to po glą do wy mi, nie spo tka ła się z od ze wem. W tej sy tu acji pod ję ły one de cy zję o przy łą cze niu się do ak cji wy bor czej ugru po wań le wi cy nie - pod le gło ścio wej i kan dy do wa niu z list Stron nic twa Nie za wi sło ści Na rodo - wej, Zjed no cze nia Stron nictw De mo kra tycz nych i Pol skiej Par tii So cja li - stycz nej. Wy nik gło so wa nia w stycz niu 1919 r. oka zał się klę ską ży wio nych wcze śniej na dziei na od gry wa nie przez ko bie ty waż nej ro li w pań stwie. Z list par tyj nych do sej mu zdo ła ły one wpro wa dzić za le d wie trzy przed - sta wi ciel ki (jed na z PPS, dwie z PSL „Wy zwo le nie”) wo bec pię ciu re pre - zen tan tek ugru po wań pra wi co wych, któ re po szły do wy bo rów w ra mach Na ro do we go Ko mi te tu Wy bor cze go Stron nictw De mo kra tycz nych. 9 Po raż ka od nie sio na w wy bo rach do Sej mu Usta wo daw cze go w 1919 r., któ ra po ka za ła, że ko bie ty – uspo so bio ne kon ser wa tyw nie i sil nie zwią - za ne z Ko ścio łem ka to lic kim – chęt niej gło so wa ły na kan dy da tów -męż - czyzn i przy czy ni ły się do zwy cię stwa wy bor cze go list pra wi co wych, po - grą ży ła ko bie ce śro do wi ska li be ral no -le wi co we w or ga ni za cyj nym kry zy - sie. Po głę bi ła go jesz cze prze gra na w ko lej nych wy bo rach par la men tar - nych 1922 r., któ ra po twier dzi ła pry mat kon ser wa tyw no -na cjo na li stycz - nej pra wi cy w ży ciu po li tycz nym. Przed sta wi ciel ki Związ ku Lu do wo -Na - ro do we go i Chrze ści jań skiej De mo kra cji uzy ska ły sie dem man da tów, pod czas gdy re pre zen tant ki PPS i PSL „Wy zwo le nie”, tak jak w roku 1919, wpro wa dziły do sej mu i se na tu trzy przed sta wi ciel ki (czwar ta – Do ro ta Kłu szyń ska z PPS – otrzy ma ła man dat se na tor ski do pie ro w 1925 r.). Co wię cej, po raz ko lej ny ko bie ty zna la zły się w par la men cie ja ko re pre zen - tant ki par tii po li tycz nych, a nie zor ga ni zo wa ne go śro do wi ska ko bie ce go. Je dy na ko bie ca li sta wy bor cza, wy sta wio na we Lwo wie, po nio sła klę skę – w wyborach do Senatu od da no na nią za le d wie 178 gło sów. Mi mo to sześć lat póź niej wy wo dzą ce się ze śro do wisk li be ral no -le - wi co wych dzia łacz ki po sta no wi ły wy ko rzy stać szan sę da ną im przez przewrót ma jo wy i w 1928 r. z ogrom nym en tu zja zmem przy stą pi ły do tworzenia ma so wej or ga ni za cji ko bie cej. Jej po wsta nie by ło zwią za ne z pro wa dzo ną na prze ło mie 1927/1928 r. kam pa nią wy bor czą do sej mu i se na tu. Agi tu ją ce na rzecz li sty Bez par tyj ne go Blo ku Współ pra cy z Rzą - dem dzia łacz ki utwo rzy ły wów czas De mo kra tycz ny Ko mi tet Wy bor czy Ko biet Pol skich, sta no wią cy po ro zu mie nie ugru po wań ko bie cych apro - bu ją cych po li tycz ne re zul ta ty prze ło mu ma jo we go. Po za koń czo nych wybo rach, w któ rych przed sta wi ciel ki Ko mi te tu zdo by ły trzy man da ty par la men tar ne, or ga ni za cja wy bor cza ko biet prze kształ ci ła się w Zwią zek Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet. Zwią zek był jed ną z trzech (ra zem z Na ro do wą Or ga ni za cją Ko biet i Klu bem Po li tycz nym Ko biet Po stę po wych) or ga ni za cji ko bie cych dzia - ła ją cych w Dru giej Rze czy po spo li tej (na po nad 40), któ re wpi sa ły do swo - ich sta tu tów ce le po li tycz ne, ale je dy ną, któ ra wy raź nie pod kre śla ła, że dą ży do „bez po śred nie go” udzia łu we wła dzy1. Był też naj więk szą or ga - ni za cją ko bie cą zwią za ną z obo zem rzą dzą cym w Pol sce od ma ja 1926 do 1939 r. i jed nym z naj więk szych – obok Na ro do wej Or ga ni za cji Ko biet ¹ Z. Mo ra czew ska, Nasz pro gram, „Pra ca Oby wa tel ska” 1928, nr 1, s. 5. 10 – sto wa rzy szeń ko bie cych okre su mię dzy wo jen ne go, zrze sza ją cym w za - leż no ści od sza cun ku od 30 do 50 ty się cy człon kiń, któ ry po sia dał wła sną re pre zen ta cję par la men tar ną. Jed no cze śnie przez ca ły okres mię dzy wo - jen ny re pre zen ta cja ko bie ca w par la men cie, się ga ją ca za le d wie 2–4 ogó - łu po słów i se na to rów, by ła nie pro por cjo nal nie ni ska w sto sun ku do ich licz by w spo łe czeń stwie. Świad czy ło to o ist nie niu w dwu dzie sto le ciu mię - dzy wo jen nym sil nych ba rier spo łecz nych zwią za nych z uczest nic twem ko biet w ży ciu po li tycz nym. Dla te go też wszyst kie wspo mnia ne wy żej or - ga ni za cje ko bie ce, któ re od wa ży ły się na ujaw nie nie w pro gra mach aspi - ra cji po li tycz nych, okre śla ły swo ją dzia łal ność mia nem „spo łecz no -po li - tycz nej” i „ide owo -po li tycz nej” bądź też z gó ry pod kre śla ły eli tar ność i ogra ni czo ną li czeb ność uczest ni czek pod ję tej ini cja ty wy (Klub Po li tycz - ny Ko biet Po stę po wych sku piał ok. 100 człon kiń), umiesz cza jąc w na zwie ko bie ce go sto wa rzy sze nia sło wo „klub”, jak by z oba wy, że opi nia pu blicz - na w Pol sce nie za ak cep tu je za an ga żo wa nia ko biet w „czy stą” po li ty kę. Z te go sa me go po wo du czyn ne par la men ta rzyst ki do koń ca Dru giej Rzeczy po spo li tej nie przy zna wa ły się wprost do pro wa dze nia dzia łal no - ści po li tycz nej, okre śla jąc sie bie ja ko dzia łacz ki „spo łecz ne” lub też – w na - wią za niu do swo jej ak tyw no ści sprzed 1918 r. – „spo łecz ne i nie pod le gło - ścio we”. Po ka za nie po li tycz nych aspi ra cji li de rek ZPOK, któ re dą ży ły do po - więk sze nia licz by zdo by tych man da tów par la men tar nych i utwo rze nia w sej mie ko bie ce go „lob by”, zdol ne go do wy wie ra nia wpły wu na de cy zje usta wo daw cze obo zu rzą dzą ce go, jest za tem ce lem pra cy. W tym kon tek - ście istot ne jest tak że omó wie nie ich po glą dów na ro lę i miej sce ko biet w ży ciu po li tycz nym pań stwa pol skie go, ponieważ nie ule ga wąt pli wo ści, że ana chro nicz ne wy obra że nia przy wód czyń Związ ku do ty czą ce wła ści - we go za cho wa nia ko biet w świe cie po li ty ki utrud nia ły im pro wa dze nie co dzien nej ak tyw no ści po li tycz nej. Na kształt tych wy obra żeń du ży wpływ wy war ło prze ko na nie o ist nie niu nie zmien nej, bo bio lo gicz nie de ter mi - no wa nej, „na tu ry ko bie cej”, któ ra wy po sa ży ła przed sta wi ciel ki płci żeń - skiej w ze spół cech od róż nia ją cych je od męż czyzn. Pod kre śla nie róż nic mię dzy płcia mi i twier dze nie, że ko bie ty cha rak te ry zu ją się więk szą ła - god no ścią, wraż li wo ścią mo ral ną i wyż szym od męż czyzn po zio mem ety - ki sta no wi ło za sad ni czy ele ment pro pa go wa ne go przez wszyst kie śro do - wi ska ko bie ce po zy tyw ne go wi ze run ku ko bie ty -po li ty ka. W ten spo sób, 11 wkra cza jąc w mę ski świat wła dzy i przej mu jąc mę skie ro le, mo gły za cho - wać swo ją ko bie cą toż sa mość i uza sad nić obec ność w tra dy cyj nie mę skiej prze strze ni. Jed nak dla ide ali zu ją cych wa lo ry mo ral ne ko biet rzecz ni czek ko bie cej sa mo dziel no ści po li tycz nej współ pra ca z przy wód ca mi sa na cji oka za ła się bar dzo trud nym do świad cze niem. Ich opór bu dził nie tyl ko nie de mo kra tycz ny spo sób za rzą dza nia BBWR, któ ry nie po zo sta wiał wie - le miej sca na or ga ni za cyj ną sa mo dziel ność, na rzu ca jąc re pre zen tant kom Blo ku w par la men cie dys cy pli nę po li tycz ną. Dla sto wa rzy sze nia ko bie ce - go, od wo łu ją ce go się do de mo kra tycz nych ide ałów, któ re go pro gram za - po wia dał dą że nie do wpro wa dze nia w po li ty ce za sad etycz nych, na po - cząt ku lat trzy dzie stych du żo więk szym pro ble mem sta ła się ko niecz ność ak cep to wa nia au to ry tar nych po czy nań pił sud czy ków. Dla te go też kie row - nicz ki ZPOK co raz czę ściej przy zna wa ły, że po strze ga nie po zy cji ko biet na sce nie po li tycz nej ja ko kie ru ją cych się głów nie war to ścia mi mo ral ny - mi w prak ty ce ogra ni cza ło ich dzia łal ność i utrud nia ło funk cjo no wa nie w obo zie po ma jo wym. Tym bar dziej że po gło ski o znę ca niu się ad mi ni - stra cji wię zien nej nad prze trzy my wa ny mi w Brze ściu przy wód ca mi opo - zy cji, któ re na prze ło mie 1930/1931 r. przy ku ły uwa gę opi nii pu blicz nej, zbie gły się z suk ce sem wy bor czym ZPOK. W wy bo rach par la men tar nych w 1930 r. przed sta wi ciel ki Związ ku zdo by ły bo wiem dzie sięć man da tów, co da ło im po czu cie si ły i na dzie ję ode gra nia więk szej i bar dziej nie za leż - nej ro li w obo zie rzą dzą cym. W tych oko licz no ściach za sad nym jest za tem prze śle dze nie po dej - mo wa nych przez li der ki ZPOK, z Zo fią Mo ra czew ską, Ma rią Ja wor ską, Han ną Hu bic ką i Ha li ną Cheł mic ką -Ja ro sze wi czo wą na cze le, prób ode - gra nia istot nej ro li na are nie po li tycz nej, jak też ini cja tyw re ali zo wa nych we wnątrz sto wa rzy sze nia na rzecz upodmio to wie nia po li tycz ne go człon - kiń. Zwią zek, zło żo ny z gru py ko biet za in te re so wa nych spra wa mi pu blicz - ny mi, świa do mych i ak tyw nych po li tycz nie, któ re moż na by ło zmo bi li - zować w okre sie przed wy bor czym, miał w mo im prze ko na niu sta no wić swoiste za ple cze or ga ni za cyj ne dla po li tycz nych aspi ra cji je go przy wód - czyń, przy czy nia jąc się do wzmoc nie nia ich po zy cji w re la cjach z męż czy - zna mi -po li ty ka mi. Skon cen tro wa nie się na sto sun ko wo wą skim ak ty wie kie row ni czym ko bie ce go sto wa rzy sze nia, obej mu ją cym po słan ki, człon - ki nie Za rzą du Głów ne go oraz przed sta wi ciel ki zrze szeń wo je wódz kich ZPOK, po dyk to wa ne zo sta ło przede wszyst kim spe cy fi ką ma te ria łu źró - 12 dło we go. Stąd też tam, gdzie jest to moż li we, sta ram się po sze rzyć po le ba daw cze o in ne pro sa na cyj ne sto wa rzy sze nia ko bie ce. Roz sze rze niu po - la ba daw cze go na sze re go we człon ki nie, któ re re kru to wa ły się głów nie ze sfer na uczy ciel skich i urzęd ni czych, słu ży z ko lei przed sta wie nie pro ble - mów, z ja ki mi spo ty ka ły się ak ty wist ki ZPOK w co dzien nej pra cy zmierza - ją cej do pod nie sie nia kul tu ry po li tycz nej mas ko bie cych i świa do me go ko rzy sta nia przez nie z praw oby wa tel skich. Świad czy ły one o ist nie niu sil nych ba rier men tal nych i oby cza jo wych, utrud nia ją cych ak ty wi za cję ko biet w ży ciu po li tycz nym. Rów no cze śnie na le ży pa mię tać, że am bi cje po li tycz ne nie by ły do me ną sze ro kich rzesz ko bie cych, ale ra czej re pre - zen tan tek krę gów eli tar nych, wy kształ co nych i za moż nych, któ re chcia ły w peł ni wy ko rzy stać moż li wo ści, ja kie otwo rzył przed ni mi rok 1918. Pra ca po dej mu je rów nież pró bę zre kon stru owa nia dzie jów Związ ku ja ko ogól no pol skie go sto wa rzy sze nia zwią za ne go z obo zem po ma jo wym. Po słan ki i se na tor ki ZPOK wcho dzi ły bo wiem do Klu bu Par la men tar ne - go Bez par tyj ne go Blo ku Współ pra cy z Rzą dem. Po za tym, mi mo for mal - nej nie za leż no ści, dzia łal ność Związ ku by ła w du żym stop niu fi nan so wa - na przez BBWR, któ ry trak to wał go ja ko część wła snych struk tur re gio - nal nych i na rzę dzie bu do wa nia wpły wów w spo łe czeń stwie. Rów nież po - moc udzie lo na Związ ko wi przez ad mi ni stra cję pań stwo wą w po wo ły wa - niu od dzia łów te re no wych w la tach 1928–1929 uła twi ła kie row ni kom Blo - ku kon tro lo wa nie or ga ni za cji. Czyn nik ogra ni cza ją cy nie za leż ność ZPOK sta no wi ły tak że to wa rzy sko -ro dzin ne po wią za nia człon kiń z przed sta wi - cie la mi sa na cji. Po li ty ka mi wy so ko po sta wio ny mi w hie rar chii sa na cyj - nej by li za rów no mę żo wie przy wód czyń Związ ku, jak i mał żon ko wie pań prze wod ni czą cych Związ ko wym struk turom re gio nal nym. W or ga ni za - cji utarł się zwy czaj po wie rza nia żo nom wo je wo dów i sta ro stów sta no - wisk kie row ni czych w wo je wódz kich i po wia to wych za rzą dach ZPOK. W pre zen to wa nej pra cy, w kon tek ście wza jem nych re la cji mię dzy ZPOK a BBWR, pod ję to tak że pró bę uka za nia kon flik tu we wnętrz ne go w ZPOK w la tach 1933–1934, któ ry wy buchł na tle sto sun ku do au to ry tar - nej po li ty ki obo zu po ma jo we go. Przy bli że nie je go prze bie gu ma na ce lu po ka za nie nie tyl ko dy le ma tów to wa rzy szą cych fir mo wa niu przez ko - bie ty po li ty ki pro wa dzo nej przez pił sud czy ków w la tach trzy dzie stych i prze war to ścio wań do ko na nych w gru pie kie row ni czej Związ ku, ale tak - że od po wiedź na py ta nie, w ja kim stop niu był on in spi ro wa ny przez przy - 13 wód ców sa na cji, na ile zaś zo stał przez nich wy ko rzy sta ny do od su nię cia nie po kor nych li de rek od kie ro wa nia ko bie cym sto wa rzy sze niem. Śro do wi sko ak ty wi stek ko bie cych zwią za nych w okre sie woj ny z obo - zem pił sud czy kow skim, zwa nym wów czas le wi cą nie pod le gło ścio wą, two - rzy ły – jak o tym by ła mo wa – przed sta wi ciel ki róż nych nur tów ru chu ko - bie ce go: sym pa tycz ki ide olo gii fe mi ni stycz nej, człon ki nie ugru po wań li - be ral no -de mo kra tycz nych, so cja li stycz nych i lu do wych oraz dzia łacz ki za an ga żo wa ne w pra ce oświa to we. W pierw szych la tach po od zy ska niu nie pod le gło ści śro do wi sko to ule gło po dzia łom ana lo gicz nym do tych, ja - kie za cho dzi ły wśród męż czyzn na le żą cych w cza sie woj ny do obo zu nie - pod le gło ścio we go. Część dzia ła czek so cja li stycz nych skon cen tro wa ła się na pra cy w PPS, in ne pod ję ły dzia łal ność w PSL „Wy zwo le niu” oraz w ugru po wa niach in te li genc kich, np. w Stron nic twie Nie za wi sło ści Na - ro do wej. Naj bar dziej za ska ku ją cej wol ty po li tycz nej do ko na ła Iza Mosz - czeń ska, któ ra w 1922 r. zwią za ła się z Na ro do wą Or ga ni za cją Ko biet, po - zo sta ją cą w sfe rze wpły wów obo zu na ro do we go. W tym okre sie płasz czy - zną współ pra cy by łych dzia ła czek z krę gu nie pod le gło ścio wej le wi cy po - zo sta wał je dy nie, za ło żo ny w 1919 r., Klub Po li tycz ny Ko biet Po stę po wych, któ re go pro gram za po wia dał m.in. „wy ra bia nie po li tycz ne” ko biet oraz dą że nie do wpro wa dze nia ety ki do ży cia po li tycz ne go i spo łecz ne go. Klub miał statu to wo za strze żo ną bez par tyj ność i „cha rak ter de mo kra tycz ny”2. We wła dzach Klu bu oraz wśród człon kiń sto wa rzy sze nia zna la zły się za - równo oso by dzia ła ją ce ak tyw nie w PPS, jak i ko bie ty, któ re w 1928 r. po - wo ła ły do ży cia ZPOK. Wy ja śnie nia wy ma ga za tem uży te w mo no gra fii po ję cie pro sa na cyj - ne go ru chu ko bie ce go. Obej mu ję nim wszyst kie sto wa rzy sze nia ko bie ce otwar cie iden ty fi ku ją ce się z obo zem rzą dzą cym w Pol sce w la tach 1926– 1939. Po za ZPOK, któ ry był naj więk szą or ga ni za cją ko bie cą zwią za ną z obo zem po ma jo wym, pro sa na cyj ny ruch ko biet two rzy ły „Ro dzi ny”: Woj sko wa (1925), Po li cyj na (1929), Urzęd ni cza (1932), Pocz to wa, Re zer - wi stów (1933) i Ko le jo wa (1934). Naj bar dziej licz ną spo śród nich by ła Rodzi na Woj sko wa, zrze sza ją ca – we dług róż nych sza cun ków – od 7,5 ty - sią ca do 15 ty się cy człon kiń. Or ga ni za cją pro sa na cyj ną był też Klub Po li - tycz ny Ko biet Po stę po wych, ze wzglę du na skła da ne pu blicz nie enun cja - ² S.Bu jak -Bo gu ska, Na stra ży praw ko biet. Pa mięt nik Klu bu Po li tycz ne go Ko biet Po stę po wych 1919–1930, War sza wa 1930, s. 29. 14 cje wy ra ża ją ce po par cie dla oso by Pił sud skie go oraz udział przed sta wi - cie lek Klu bu w De mo kra tycz nym Ko mi te cie Wy bor czym Ko biet Pol skich, agi tu ją cym w kam pa nii par la men tar nej 1927/1928 r. na rzecz BBWR. Za - sia da ją ce we wła dzach Klu bu człon ki nie PPS współ pra co wa ły w Klu bie z przed sta wi ciel ka mi ZPOK do 1931 r., mi mo że w 1927 r. par tia ofi cjal nie zna la zła się w opo zy cji. Po wo dem wy stą pie nia so cja li stek z Klu bu sta ło się do pie ro po stę po wa nie po sła nek ZPOK w par la men cie. W grud niu 1930 r. gło so wa ły one – zgod nie z wy tycz ny mi BBWR – za od rzu ce niem wnio sku klu bu Na ro do wej De mo kra cji, po stu lu ją ce go szyb kie wy ja śnie - nie sy tu acji uwię zio nych w Brze ściu nad Bu giem przed sta wi cie li par tii opo zy cyj nych. Do ko bie cych or ga ni za cji pro sa na cyj nych za li czyć moż - na rów nież utwo rzo ny w 1927 r. Zwią zek To wa rzystw Po lek, któ ry stał się ofi cjal ną fi lią ZPOK na Ślą sku. W po ło wie lat trzy dzie stych Zwią zek zgro - ma dził w swo ich sze re gach pra wie 37 ty się cy ko biet. Mniej licz ne by ły na - to miast or ga ni za cje o cha rak te rze kom ba tanc kim two rzo ne przez by łe uczest nicz ki walk o nie pod le głość: Sto wa rzy sze nie by łych Strzel czyń (1920), Sto wa rzy sze nie by łych Dru ży nia czek, Sto wa rzy sze nie by łych Pe - owia czek, Sto wa rzy sze nie by łych In struk to rek Oświa to wych Sek cji Pro - pa gan dy i Opie ki nad Żoł nie rzem Na czel ne go Do wódz twa Wojsk Pol - skich (1920), Zwią zek by łych Ku rie rek I Bry ga dy oraz – za ło żo ny w 1929 r. – Zwią zek Le gio ni stek Pol skich. W 1932 r. or ga ni za cje te zrze szy ły się w Unii Pol skich Związ ków Obroń czyń Oj czy zny. Do tra dy cji le gio no wych od wo ły wa ła się tak że po wsta ła w okre sie woj ny Li ga Ko biet (1913), któ ra po 1928 r. ist nia ła jed nak wy łącz nie for mal nie, gdyż jej li der ki za an ga żo - wa ły się w two rze nie ZPOK. Ostat nią pro sa na cyj ną or ga ni za cją ko bie cą by ło sto wa rzy sze nie Sa mo po moc Spo łecz na Ko biet. Za ło ży ły je w 1935 r. by łe dzia łacz ki ZPOK z Zo fią Mo ra czew ską na cze le. Ma te riał źró dło wy bę dą cy pod sta wą pra cy sta no wi przede wszyst kim ze spół Ję drze ja i Zo fii Mo ra czew skich, znaj du ją cy się w Bi blio te ce Na ro - do wej oraz w Ar chi wum Akt No wych (AAN) w War sza wie. Skła da się on z trzech za sad ni czych czę ści. Pierw szą sta no wi ko re spon den cja Zo fii Mo - ra czew skiej do sio stry He le ny Ko zic kiej z lat 1896–1933. Ko zic ka by ła w la - tach 1928–1933 (gdy po śmier ci mę ża za miesz ka ła z ro dzi ną Mo ra czew - skich w Su le jów ku) dzia łacz ką Związ ku w Brze ża nach, stąd też spra wy sto wa rzy sze nia znaj do wa ły od zwier cie dle nie w li stach. Bar dzo cen ną czę - ścią zbio rów jest dotąd niepubliko wa ny pa mięt nik Związ ku Pra cy Oby - 15 wa tel skiej Ko biet, bę dą cy za pi sem dzie jów sto wa rzy sze nia. Zo fia Mo ra - czew ska roz po czę ła je go opra co wy wa nie jesz cze przed 1939 r., wy ko rzy - stu jąc do te go ce lu do ku men ty z ar chi wum or ga ni za cyj ne go, z któ rych wie le zo sta ło znisz czo nych bądź za gi nę ło w okre sie woj ny3. Trze cią część two rzą dru ki ulot ne zwią za ne z dzia łal no ścią or ga ni za cji (okól ni ki, ko re - spon den cja z od dzia ła mi, spra woz da nia z po sie dzeń Za rzą du Głów ne go i Peł ne go Za rzą du Głów ne go), któ re po zwa la ją na zwe ry fi ko wa nie i uzu - peł nie nie in for ma cji po da nych przez au tor kę pa mięt ni ka, choć bra ku je w nich np. do ku men tów do ty czą cych sy tu acji fi nan so wej Związ ku, obej - mu ją cych za rów no wpły wy ze skła dek człon kow skich, jak i wy so kość do - ta cji pu blicz nych. Ma te ria ły zgro ma dzo ne przez Mo ra czew ską obej mu ją la ta 1927–1934, tj. cza sy, gdy kie ro wa ła De mo kra tycz nym Ko mi te tem Wy - bor czym Ko biet Pol skich, a na stęp nie spra wo wa ła funk cję prze wod ni czą - cej Za rzą du Głów ne go ZPOK. Dla okre su wcze śniej sze go, lat 1919–1926, pod sta wo we – a nie jed no - krot nie je dy ne – źró dło po zna nia hi sto rii ru chu ko bie ce go po wią za ne go z obo zem pił sud czy kow skim sta no wi nie dru ko wa ny pa mięt nik Li gi Ko - biet Po go to wia Wo jen ne go, prze cho wy wa ny w AAN. Jego au tor ka Le oka - dia Śli wiń ska, by ła człon ki nią Na czel ne go Za rzą du tej or ga ni za cji. Jed nak za war te w pamiętniku in for ma cje do ty czą ce po wo jen nych lo sów Li gi Ko - biet są wię cej niż skrom ne, co Śli wiń ska wy tłu ma czy ła „du ży mi bra ka mi w ma te ria le ar chi wal nym”4. Zo sta ły one spo wo do wa ne kry zy sem or ga - niza cyj nym sto wa rzy sze nia w tym okre sie, a tak że znisz cze niem czę ści do ku men tów po śmier ci w 1926 r. je go prze wod ni czą cej An to ni ny Opie - liń skiej. Frag men ta rycz ny stan za cho wa ne go ar chi wum, mi mo prób je go od two rze nia, unie moż li wił w 1927 r. gru pie dzia ła czek opra co wa nie pa - mięt ni ka or ga ni za cji. Do te go po my słu Śli wiń ska po wró ci ła do pie ro dwa - dzie ścia lat póź nie j5. Dla okre su póź niej sze go, lat 1935–1939, naj wię cej in for ma cji wnio sły zbio ry sto wa rzy sze nia Sa mo po moc Spo łecz na Ko biet, prze cho wy wa ne w AAN, któ re go naj więk szą część sta no wi, spo rzą dzo na przez Mo ra czew - ską, kro ni ka co dzien nej dzia łal no ści or ga ni za cji. Za wie ra ona spra woz - ³ Zob. wy ja śnie nia W. Dą brow skiej, Bi blio te ka Na ro do wa [dalej BN], ze spół Ję drze ja i Zo fii Mo ra czew skich [dalej Mo ra czew scy], sygn. tymcz. 78, k. 211. ⁴ L. Śli wiń ska, Pa mięt nik Li gi Ko biet Po go to wia Wo jen ne go, Archiwum Akt Nowych [dalej AAN], ze spół Li gi Ko biet Pol skich, sygn. 32, k. 3. ⁵ Ibi dem, k. 4. 16 da nia z po sie dzeń Za rzą du Głów ne go SSK z lat 1935–1939, jak i z ze brań z udzia łem in nych pro sa na cyj nych ugru po wań ko bie cych, w tym nie zwy - kle in te re su ją ce ste no gra my ze spo tka nia przed sta wi cie lek tych śro do wisk z gen. Edwar dem Ry dzem -Śmi głym i pre zy den tem Igna cym Mo ścic kim w 1937 r. Dla od two rze nia ocze ki wań pro pił sud czy kow skich śro do wisk ko bie cych wo bec „re wo lu cji mo ral nej” po moc ne oka za ły się pa pie ry To - wa rzy stwa Kul tu ry Etycz nej im. Edwar da Abra mow skie go, prze cho wy - wa ne w Ar chi wum Pań stwo wej Aka de mii Na uk. Po zo sta łe ob ję te kwe - ren dą ze spo ły akt z punk tu wi dze nia te ma tu ni niej szej pra cy mia ły już cha rak ter uzu peł nia ją cy. Naj bar dziej przy dat ne by ły ma te ria ły zgro ma - dzo ne w AAN w ze spo le Wa le re go Sław ka oraz w ze spo łach BBWR i Obo - zu Zjed no cze nia Na ro do we go, któ re po zwo li ły na we ry fi ka cję nie któ rych fak tów i usta le nie chro no lo gii wy da rzeń. Na der waż nym źró dłem wie dzy i cen nym uzu peł nie niem ar chi wa - liów oka za ła się pra sa z lat 1918–1939, przede wszyst kim ko bie ca. Spo śród wy cho dzą cych ty tu łów w peł ni wy ko rzy sta no pi sma wy da wa ne przez ZPOK: „Pra cę Oby wa tel ską” (1928/1929–1939) i „Pro stą Dro gę” (1929/1930–1939). Ko rzy sta no tak że z ar ty ku łów za miesz cza nych w „Blusz czu” (1918–1939) i „Ko bie cie Współ cze snej” (1927–1931). O pro fi lu po li tycz nym „Blusz czu” prze są dzał fakt, że głów nym udzia łow cem spół ki wy da ją cej ty go dnik był w la tach 1924–1936 Zyg munt Pie rac ki, brat Bro ni sła wa Pie rac kie go, jed - ne go z naj bliż szych współ pra cow ni ków Jó ze fa Pił sud skie go6. Na to miast re dak tor ką na czel ną „Blusz czu” po zo sta wa ła w la tach 1923–1926 Wan da Peł czyń ska, dzia łacz ka nie pod le gło ścio wa i by ła ku rier ka Od dzia łu Wy - wia dow cze go I Bry ga dy Le gio nów. W 1927 r. za stą pi ła ją na tym sta no wi - sku Ste fa nia Pod hor ska -Oko łów, Peł czyń ska roz po czę ła zaś re da go wa nie no we go ty go dni ka „Ko bie ta Współ cze sna”. Funk cję tę peł ni ła do stycz nia 1931 r., gdy po da ła się do dy mi sji, pro te stu jąc prze ciw ko wy ko rzy sta niu przez stron nic twa opo zy cyj ne, za miesz czo ne go wcze śniej na ła mach ga - ze ty, li stu otwar te go „Do Po sła nek BBWR”, dotyczącego spra wy brze skiej, pod pi sa ne go przez gro no zna nych li te ra tek i dzia ła czek spo łecz nych. Ko - mi tet Re dak cyj ny „Ko bie ty Współ cze snej” wy ja śnił w opu bli ko wa nym oświad cze niu, że „Peł czyń ska nie mo gła po go dzić się z fak tem po śred nie - go na wet wcią ga nia Jej oso by do wal ki prze ciw Rzą do wi i obo zo wi ide - owe mu Mar szał ka Pił sud skie go”. Za pew nił po nad to, że „roz sta nie […] ⁶ A. Pacz kow ski, Pra sa pol ska 1918–1939, War sza wa 1980, s. 281–282. 17 w ni czym nie zmie ni kie run ku pi sma, usta lo ne go w cią gu 4 lat ist nie nia”7. Z obo ma ty go dni ka mi współ pra co wa ły dzia łacz ki ZPOK. Do „Ko bie ty Współ cze snej” pi sa ły: He le na Cey sin ge rów na i Anie la Sa mo ty ho wa. W „Blusz czu” pu bli ko wa ły zaś: Lu dwi ka Wol ska, Ja ni na Strze lec ka, An - na Pa ra dow ska -Sze lą gow ska i Her mi nia Na gle ro wa. Pu bli cyst ka mi „Blusz czu” by ły też Ju lia Świ tal ska oraz Ja dwi ga Kraw czyń ska i Na ta lia Ja - strzę bow ska zwią za ne z Klu bem Po li tycz nym Ko biet Po stę po wych. Kraw - czyń ska by ła też dzia łacz ką Li gi Ko biet. Nie wie le wnio sła na to miast do te - ma tu kwe ren da pra sy nie ko bie cej, któ ra z re gu ły nie po świę ca ła miej sca wy da rze niom zwią za nym z dzia łal no ścią ko biet. Wy jąt kiem pod tym wzglę dem był okres pierw szych wy bo rów do Sej mu Usta wo daw cze go, gdy na jej ła mach od no to wy wa no żeń skie ini cja ty wy wy bor cze, oraz rok 1934, gdy apo geum osią gnął kon flikt we wnętrz ny w ZPOK. Zor ga ni zo wa ny we wrze śniu 1934 r. nad zwy czaj ny zjazd ko bie cej or ga ni za cji, któ ry miał do - pro wa dzić do wy bo ru no wych władz Związ ku i za koń cze nia spo ru, przy - cią gnął głów nie uwa gę pra sy opo zy cyj nej wo bec obo zu po ma jo we go: „ABC”, „Ga ze ty War szaw skiej” i „Ro bot ni ka”. Istot ną za chę tą do pod ję cia pro ble ma ty ki po li tycz nej ak tyw no ści pro - pił sud czy kow skich śro do wisk ko bie cych był do tych cza so wy bar dzo skrom ny stan ba dań w tym za kre sie. Mi mo że ostat nie la ta za owo co wa ły du żą licz bą mo no gra fii, prac zbio ro wych i ar ty ku łów zaj mu ją cych się hi - sto rią ko bie t8, to nie wie le z nich po świę co nych zo sta ło ich po li tycz nym ⁷ Zob. Oświad cze nie, „Ko bie ta Współ cze sna” 1931, nr 3, s. 13; Do Po sła nek BBWR list otwar ty, „Ko bie ta Współ cze sna” 1931, nr 1, s. 14. ⁸ Zob. np. Z. Chy ra -Ro licz, Związ ki ru chu eman cy pa cji ko biet ze spół dziel czo ścią na zie miach pol skich przed 1939 r., War sza wa 1993; J. Ka miń ska -Kwak, Pol ski ruch ko bie cy w wo je wódz - twie ślą skim w la tach 1922–1939, Ka to wi ce 1998; L.Wil czyń ski, Mło de Po lki. Ka to lic kie Sto - wa rzy sze nie Mło dzie ży Żeń skiej w Wiel ko pol sce 1918–1939, To ruń 2005; D. Kał wa, Ko bie ta ak tyw na w Polsce międzywojennej. Dylematy środowisk kobiecych, Kraków 2001; K. Sie ra - kow ska, Ro dzi ce, dzie ci, dziad ko wie… Wiel ko miej ska ro dzi na in te li genc ka w Pol sce 1918– 1939, War sza wa 2003; R.Renz, Ko bie ta w spo łe czeń stwie mię dzy wo jen nej Kie lec czy zny. Dom– pra ca–ak tyw ność spo łecz na, Kiel ce 2008. Na le ży wy mie nić tak że pra cę K.Ło zow skiej -Mar - cin kow skiej, Spra wy nie wie ście. Pro ble ma ty ka cza so pism ko bie cych Dru giej Rze czy po spo li - tej, Po znań 2010. Jed nak że, co za ska ku ją ce, au tor ka nie za uwa ży ła na ła mach pra sy ko bie - cej obec no ści za gad nień zwią za nych z sze ro ko ro zu mia ną ak tyw no ścią po li tycz ną ko biet i sto wa rzy szeń ko bie cych. Zob. też pu bli ka cje róż nych au to rów za miesz czo ne w to mach zre - da go wa nych przez A. Żar now ską i A. Szwar ca: Ko bie ta i spo łe czeń stwo na zie miach pol - skich XIX i XX wie ku, War sza wa 1992; Ko bie ta i kul tu ra. Ko bie ty wśród twór ców kul tu ry in - te lek tu al nej i ar ty stycz nej w do bie roz bio rów i w nie pod le głym pań stwie pol skim, War sza wa 18 aspi ra cjom. Pod tym wzglę dem naj bar dziej roz wi nę ły się ba da nia do ty - czą ce obec no ści ko biet w ru chu woj sko wym w okre sie Dru giej Rze czy po - spo li tej. Wy mie nić tu na le ży pra ce An ny Eli zy Mar kert i Mał go rza ty Wi - śniew skiej na te mat Po go to wia Wo jen ne go Ko biet oraz Al do ny Za krzew - skiej o Związ ku Strze lec ki m9. Jed nak że ich au tor ki sku pi ły się przede wszyst kim na omó wie niu funk cjo no wa nia or ga ni za cji ko bie cych i ich struk tur, w nie wiel kim tyl ko stop niu (lub w ogó le) py ta jąc o mo ty wa cje człon kiń czy am bi cje li de rek. Z te go wzglę du za in te re su ją ce uzu peł nie - nie na le ży uznać mo no gra fię Ja na Kę si ka o re la cjach mię dzy si ła mi zbroj - ny mi a spo łe czeń stwem Dru giej Rze czy po spo li te j10. Jak kol wiek au tor niewie le miej sca po świę cił szko le niu woj sko we mu ko biet, to jed nak umie - jęt nie wpi sał je w szer szy kon tekst przy go to wań obron nych i wy cho wa - nia oby wa tel sko -pa trio tycz ne go. Pro blem ak tyw no ści ko biet w świe cie po li tycz nym wciąż jest ma ło zna ny, a więk szość opu bli ko wa nych stu diów ma cha rak ter przy czyn kar - ski. Osob no na le ży od no to wać ar ty kuł An drze ja Choj now skie go po świę - co ny bez po śred nio Związ ko wi Pra cy Oby wa tel skiej Ko bie t11. In te re su ją - ce usta le nia do ty czą ce obec no ści ko biet w struk tu rach po li tycz nych przy - 1996; Ko bie ta i kul tu ra ży cia co dzien ne go. Wiek XIX i XX, War sza wa 1997; Ko bie ta i pra ca. Wiek XIX i XX, War sza wa 2000; Ko bie ta i mał żeń stwo. Spo łecz no -kul tu ro we aspek ty sek su - al no ści. Wiek XIX i XX, War sza wa 2004; Ko bie ta i re wo lu cja oby cza jo wa. Spo łecz no -oby cza - jo we aspek ty sek su al no ści. Wiek XIX i XX, War sza wa 2006. Oraz: Ko bie ta i me dia. Stu dia z dzie jów eman cy pa cji ko biet, red. P. Per kow ski i T. Ste gner, Gdańsk 2009. ⁹ A. E. Mar kert, Przy spo so bie nie woj sko we ko biet (1922–1939): za rys hi sto rii, do ku men ty, ma - te ria ły, War sza wa 2002; M. Wi śniew ska, Przy go to wa nie obron ne ko biet w Pol sce w la tach 1921–1939, To ruń 2007; A. Za krzew ska, Zwią zek Strze lec ki 1919–1939. Wy cho wa nie oby wa - tel skie mło dzie ży, Kra ków 2007. Zob. też: E. Za wac ka, Cze ka jąc na roz kaz. Po go to wie Spo - łecz ne Or ga ni za cji Przy spo so bie nia Woj sko we go Ko biet w przeded niu II woj ny świa to wej, Lu blin 1992. Uzu peł nie niem tych prac mo że być ar ty kuł Z.Je zier skie go, Udział ko biet w Służ - bie Zdro wia Ar mii Kra jo wej, w: Ocze ki wa nia ko biet i wo bec ko biet. Ste reo ty py i wzor ce ko - bie co ści w kul tu rze eu ro pej skiej i ame ry kań skiej, red. B. Płon ka -Sy ro ka, J. Ra dzi szew ska i A. Szla gow ska, War sza wa 2007, w któ rym au tor scha rak te ry zo wał po dej mo wa ne w dwu - dzie sto le ciu mię dzy wo jen nym ini cja ty wy or ga ni za cyj ne, ma ją ce na ce lu przy go to wa nie ko - biet do pod ję cia służ by sa ni tar nej po wy bu chu woj ny. Zob. tak że A. Igna to wicz, Przy go to - wa nie obron ne spo łe czeń stwa w Pol sce (1921–1939), War sza wa 2010. ¹⁰ J.Kę sik, Na ród pod bro nią. Spo łe czeń stwo w pro gra mie pol skiej po li ty ki woj sko wej 1918–1939, War sza wa 1998. ¹¹ A.Choj now ski, Mo ral ność i po li ty ka. Ko bie ce lob by w Bez par tyj nym Blo ku Współ pra cy z Rzą - dem, w: Ko bie ta i świat po li ty ki. W nie pod le głej Pol sce 1918–1939, red. A. Żar now ska i A. Szwar c, War sza wa 1996. 19 nio sły do tej po ry rów nież ar ty ku ły Lu dwi ka Has sa, Mi cha ła Śli wy, Ma rii Nar to no wicz -Kot i Ur szu li Ja ku bow skie j12. Ich au to rzy ana li zu ją m.in. za - gad nie nia od no szą ce się do za cho wań wy bor czych ko biet oraz ak tyw no - ści po li tycz nej so cja li stek i dzia ła czek obo zu na ro do wo -de mo kra tycz nego. Pod czas pi sa nia pra cy ko rzy sta łam z licz nych opra co wań po świę co - nych dzie jom obo zu sa na cyj ne go. Do naj waż niej szych za li czyć na le ży mo - no gra fie au tor stwa Da rii Na łę cz13, An drze ja Choj now skie go 14, An drze ja Gar lic kie go 15, Ro ma na Wa piń skie go 16 oraz Evy Pla ch17. Rozdział pierwszy został częściowo opracowany w oparciu o wyniki monografii mojego au- torstwa poświęconej kobietom z kręgu lewicy niepodległościowej18. Za sad ni czy wy wód do ty czy lat 1928–1939, tj. okre su po li tycz nej ak - tyw no ści Związ ku Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet. Jed nak że ze wzglę du na to, że zna ko mi ta więk szość po sta ci ko bie cych zwią za nych ze ZPOK roz po - czę ła dzia łal ność pu blicz ną jesz cze przed I woj ną świa to wą, ko niecz nym by ło cof nię cie się do prze ło mu XIX i XX w. Pierw sze dwa roz dzia ły ma ją za tem cha rak ter wstęp ny. Roz dział pierw szy kon cen tru je się na cha rak - te ry sty ce śro do wi ska przy szłych dzia ła czek pro sa na cyj ne go ru chu ko bie - ce go, jak też na omó wie niu ge ne zy po dej mo wa nia przez nie wła snych ini - cja tyw or ga ni za cyj nych i pro gra mo wych o cha rak te rze po li tycz nym. Uwzględ nie nie w szer szym za kre sie dzia łal no ści ak ty wi stek fe mi ni stycz - nych w Kró le stwie i Ga li cji zo sta ło po dyk to wa ne fak tem, że to wła śnie ¹² Idem, Ko bie ty i po li ty ka w Dru giej Rze czy po spo li tej; L. Hass, Ak tyw ność wy bor cza ko biet w pierw szym dzie się cio le ciu Dru giej Rze czy po spo li tej; M.Śli wa, Ko bie ty w par la men cie Dru - giej Rze czy po spo li tej; M.Nar to no wicz -Kot, So cja list ki w ży ciu po li tycz nym i spo łecz nym Pol - ski lat mię dzy wo jen nych. Łódź i okręg łódz ki, U. Ja ku bow ska, Ko bie ty w świe cie Na ro do wej De mo kra cji, w: Ko bie ta i świat po li ty ki… Zob. też ar ty ku ły A. Choj now skie go, M. Śli wy i J. My śliń skie go za miesz czo ne w: Rów ne pra wa i nie rów ne szan se. Ko bie ty w Pol sce mię - dzy wo jen nej, red. A. Żar now ska, War sza wa 2000, oraz: M. Śli wa, Wzo rzec oso bo wy ko bie ty - -so cja list ki w Pol sce, w: Ko bie ta i edu ka cja na zie miach pol skich w XIX i XX w., red. A. Żar - now ska i A. Szwar c, t. 2., cz. 1, War sza wa 1995. ¹³ D. Na łęcz, Sen o wła dzy. In te li gen cja wo bec wy zwań nie pod le gło ści, War sza wa 1994. ¹⁴ A. Choj now ski, Pił sud czy cy u wła dzy. Dzie je Bez par tyj ne go Blo ku Współ pra cy z Rzą dem, Wro cław 1986. ¹⁵ A.Gar lic ki, Od ma ja do Brze ścia, War sza wa 1981; idem, Od Brze ścia do ma ja, War sza wa 1986. ¹⁶ R.Wa piń ski, Świa do mość po li tycz na w Dru giej Rze czy po spo li tej, Łódź 1989. ¹⁷ E. Plach, The Clash of Mo ral Na tions. Cul tu ral Po li tics in Pil sud ski’s Po land 1926–1935, Ohio ¹⁸ J. Dufrat, Kobiety w kręgu lewicy niepodległościowej. Od Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego do Ochotniczej Ligi Kobiet (1908–1918/1919), Toruń 2001. 2006. 20 w krę gu dzia ła czek ru chu rów no upraw nie nia ko biet na ro dzi ła się kon - cep cja ich po li tycz nej sa mo dziel no ści i po wo ła nia do ży cia osob nej or ga - ni za cji po li tycz nej. Nie bez zna cze nia dla pod ję cia tych za gad nień był rów - nież brak w ro dzi mej hi sto rio gra fii 19 mo no gra fii po świę co nej dzie jom pol skie go ru chu fe mi ni stycz ne go. Ostat nia część zo sta ła po świę co na ak - ty wi za cji po li tycz nej ko biet pod czas woj ny oraz sta ra niom ide owo zróż - ni co wa nych krę gów ko bie cych (od kon ser wa tyw no -na ro do we go do li - beral no -le wi co we go) o przy zna nie Po lkom praw po li tycz nych z chwi lą od zy ska nia nie pod le gło ści. W roz dzia le dru gim przed sta wio no re ak cję śro do wisk ko bie cych na fakt otrzy ma nia praw oby wa tel skich, ich udział w kam pa nii wy bor czej do Sej mu Usta wo daw cze go oraz kry zys pro gra - mo wy i or ga ni za cyj ny śro do wisk ko bie cych z krę gu pił sud czy kow skiej le - wi cy, któ re po po nie sio nej po raż ce wy bor czej nie po tra fi ły od na leźć się w no wej rze czy wi sto ści po li tycz nej. La ta 1919–1926, gdy bli ska im for ma - cja ide owa zo sta ła od su nię ta od wła dzy, a one sa me po zba wio ne zo sta ły re pre zen ta cji po li tycz nej i za ple cza or ga ni za cyj ne go, wy war ły istot ny wpływ na ich póź niej szą oce nę moż li wo ści funk cjo no wa nia li be ral no -le - wi co wych sto wa rzy szeń ko bie cych po za obo zem sa na cyj nym. Roz dział trze ci oma wia sto su nek li be ral no -le wi co wych śro do wisk ko bie cych do prze wro tu ma jo we go, ich ocze ki wa nia zwią za ne z we zwa niem pił sud - czy ków do sa na cji mo ral nej spo łe czeń stwa, ak ty wi za cję po li tycz ną pro - sa na cyj nych śro do wisk ko bie cych w okre sie wy bo rów par la men tar nych w 1928 r. oraz jej kon se kwen cję w po sta ci utwo rze nia ZPOK. W roz dzia - le zo stał tak że omó wio ny pro ces bu do wa nia struk tur or ga ni za cyj nych Związ ku. Czwar ty roz dział do ty czy re la cji ZPOK z BBWR, za rów no na szcze blu cen tral nym, jak i re gio nal nym. W roz dzia le tym omó wio no po nad to sta no wi sko przy wód czyń ZPOK w spra wie pro jek tu no wej kon - sty tu cji oraz tzw. Le gio nu Za słu żo nych, czyli ogło szo nej przez Wa le re go Sław ka na prze ło mie 1932/1933 r. kon cep cji wy ła nia nia eli ty spo łe czeń - stwa, wy po sa żo nej z te go ty tu łu w spe cjal ne upraw nie nia. Przed sta wio no też przy go to wa nia wy bor cze ko biet w 1930 r., wpływ tzw. spra wy brze skiej ¹⁹ Pro blem ten pod ję ły ba dacz ki nie miec kie. Zob. N. Steg mann, Die Toch ter der ge schla ge nen Hel den „Frau en fra ge”. Fe mi ni smus und Frau en be we gung in Po len 1863–1919, Wies ba den 2000. Por. też S. Pa let schek, B. Pie trow -En n ker, Wo men’s Eman ci pa tion Mo ve ments In Eu - ro pe In Long Ni ne te enth Cen tu ry: Conc lu sions, w: Wo men’s Eam ci pa tion Mo ve ments In The 19th Cen tu ry. A Eu re pe an Per spec ti ve, ed. S. Pa let schek, B. Pie trow -En n ker, Stan ford 2004, s. 301–333. 21 i au to ry tar nej po li ty ki obo zu rzą dzą ce go na po dzia ły w gro nie kie row ni - czym or ga ni za cji, oraz trud no ści w re ali za cji sze ro ko ro zu mia ne go uświa - do mie nia oby wa tel skie go człon kiń. Roz dział pią ty kon cen tru je się na to - miast na przed sta wie niu po szcze gól nych eta pów kon flik tu we wnętrz ne - go w gro nie li de rek ZPOK, w tym usta no wie nia w or ga ni za cji Za rzą du Ko mi sa rycz ne go, aż do mo men tu wy stą pie nia ze Związ ku gru py dzia ła - czek w lu tym 1935 r. Ostat ni (szó sty) roz dział uka zu je na ra sta nie dy stan - su mię dzy pro sa na cyj ny mi sto wa rzy sze nia mi ko bie cy mi a po zo sta ją cą u wła dzy gru pą pił sud czy ków na tle m.in. no wej or dy na cji wy bor czej, sto - su nek tych śro do wisk do Obo zu Zjed no cze nia Na ro do we go, prze bieg zjaz du ko biet w 1938 r. oraz ich udział w ostat niej kam pa nii wy bor czej. Ce zu rę koń co wą pra cy wy zna cza rok 1939 i wy buch II woj ny świa to wej. Książ kę tę de dy ku ję mo jej sio strze Da nu si, któ ra – choć z da le ka – wspie ra ła mnie na wszyst kich eta pach jej po wsta wa nia. Pra gnę w tym miej scu go rą co po dzię ko wać tak że mo je mu ko le dze z In sty tu tu Hi sto rii Uni wer sy te tu Wro cław skie go, dr. hab. Pio tro wi Ci cho rac kie mu, któ re go uwa gi, po czy nio ne w trak cie pra cy nad książ ką, oraz po moc w źró dło - wych po szu ki wa niach po mo gły mi wy ja śnić wie le za gad nień od no szą - cych się do po li ty ki obo zu po ma jo we go. Za in spi ru ją ce py ta nia do ty czą - ce ru chu ko bie ce go dzię ku ję też dr Ka si Sie ra kow skiej z In sty tu tu Hi sto - rii PAN w War sza wie. Osob ne po dzię ko wa nia na le żą się wni kli wym Re cen zen tom: prof. dr hab. Te re sie Ku lak z In sty tutu Hi sto rycz ne go Uni wer sy te tu Wro cław skie - go oraz prof. dr. hab. Wło dzi mie rzo wi Mę drzec kie mu z In sty tu tu Hi sto - rii PAN w War sza wie. Bez ich spo strze żeń i su ge stii ni niej sza książ ka nie po wsta ła by w tym kształ cie. R o z d z i a ł I Z ge ne alo gii ide owej i or ga ni za cyj nej Związ ku Pra cy Oby wa tel skiej Ko biet . Po ja wie nie się ko biet -in te li gen tek w koń cu XIX w. Prze łom XIX i XX wie ku był okre sem, kie dy ży cie pu blicz ne Po la ków za - czy na ły współ two rzyć (a po tem do mi no wać w nim) po ko le nia uro dzo ne po klę sce po wsta nia stycz nio we go. Po ko le nia, w któ rych po raz pierw szy – obok męż czyzn – ak tyw ną ro lę od gry wa ły ko bie ty, w mia rę upły wu cza - su co raz gło śniej wy stę pu ją ce prze ciw ko tra dy cyj ne mu po rząd ko wi spo - łecz ne mu i do ma ga ją ce się do stę pu do edu ka cji, sa mo dziel nej po zy cji w pra cy i ro dzi nie oraz udzia łu w ży ciu pu blicz nym. By ły one dru gą – po de kla su ją cej się szlach cie – istot ną gru pą, któ ra w koń cu XIX wie ku za si li ła sze re gi in te li gen cji1. W Kró le stwie Pol skim sprzy ja ły te mu pro ce - so wi wy da rze nia po li tycz ne zwią za ne z upad kiem w 1864 r. po wsta nia sty- cz nio we go, któ re przez na stęp ne de ka dy prze kła da ły się na co dzien ną eg - zy sten cję pol skich ro dzin. Po ja wie nie się na ryn ku pra cy pierw szej du żej fa li ko biet po szu ku ją cych za jęć o cha rak te rze umy sło wym by ło skut kiem po po wsta nio wych re pre sji ro syj skich. Kon fi ska ty ma jąt ków, kary śmierci i ze sła nia dotykające męż czyzn po sta wi ły wie le z nich w sy tu acji przy - mu su eko no micz ne go. Po zba wio ne mę skiej opie ki mu sia ły szu kać nie tyl - ko źró dła utrzy ma nia, ale i no we go spo so bu na ży cie. Obok re pre sji po li tycz nych tak że pro ce sy mo der ni za cyj ne do ko nu - ją ce się na zie miach pol skich w dru giej po ło wie XIX wie ku by ły czyn ni - kiem, któ ry stwo rzył eko no micz ne uwa run ko wa nia eman cy pa cji ko biet. Gwał to wa na in du stria li za cja i re for my agrar ne, osta tecz nie li kwi du ją ce ¹ M. Mi ciń ska, In te li gen cja na roz dro żach 1864–1918, War sza wa 2008, s. 11, 28–32. 23 pańsz czy znę oraz wpro wa dza ją ce uwłasz cze nie chło pów, dla wie lu fol war - ków szla chec kich ozna cza ły ka ta stro fę. Naj bar dziej za dłu żo ne i za nie dba - ne ma jąt ki szla chec kie zo sta ły zli cy to wa ne lub zban kru to wa ły, po zba wia - jąc pod staw eg zy sten cji nie tyl ko naj bliż szą ro dzi nę wła ści cie la, ale tak że gru pę osób utrzy my wa nych do tąd przez dwo ry, w tym gu wer nant ki i licz - ne krew ne, nie po sia da ją ce od po wied nie go za bez pie cze nia po sa go we go2. Szan se utrzy ma nia fol war ków szla chec kich zmniej szył jesz cze w la tach osiem dzie sią tych kry zys rol ni czy w Eu ro pie, któ ry spo wo do wał gwał tow - ny spa dek cen i trud no ści zby tu pro duk cji rol nej, a co za tym idzie znacz - ne zmniej sze nie do cho dów go spo darstw. Przy pad ki ban kructw, de kla sa - cji i mi gra cji zie mian do mia sta osią gnę ły wów czas nie spo ty ka ne wcze - śniej roz mia ry, sta wia jąc re pre zen tant ki tej war stwy przed przy mu sem szu ka nia pra cy za rob ko wej po za ro dzin nym śro do wi skiem. Dla ko biet, któ re nie po sia da ły od po wied nich kwa li fi ka cji, no wa sy tu acja ozna cza ła ko niecz ność zdo by cia wy kształ ce nia i za wo du za pew nia ją ce go sa mo dziel - ność i nie za leż ność. Do ko nu ją ca się w okre sie po po wsta nio wym ak ty wi - za cja za wo do wa Po lek w kon se kwen cji pro wa dzi ła więc do zmia ny po zy - cji ko biet w ro dzi nie i ży ciu pu blicz nym mi mo ist nie nia w dal szym cią gu sil nych ba rier spo łecz nych i oby cza jo wy ch3. Po dob ną ewo lu cję spo łecz no -eko no micz ną prze cho dził za bór au - striac ki, gdzie feu dal ny ład spo łecz ny i uprzy wi le jo wa ną po zy cję szlach ty po waż nie nad szarp nę ły w po ło wie XIX wie ku wy da rze nia ra ba cji ga li cyj - skiej i re for my uwłasz cze nio we epo ki Wio sny Lu dów. W prze ci wień stwie do Kró le stwa Pol skie go pa no wa ła tam in na sy tu acja po li tycz na. W wy ni - ku da le ko idą cych prze obra żeń mo nar chii habs bur skiej na prze ło mie lat sześć dzie sią tych i sie dem dzie sią tych XIX wie ku Ga li cja otrzy ma ła au to - no mię po li tycz ną. Dzia łał tam Sejm Kra jo wy, roz wi ja ło się pol skie szkol - nic two, w urzę dach i są dach uży wa no od 1869 r. ję zy ka pol skie go. Nie po - zo sta ło to bez wpły wu na sy tu ację eman cy pu ją cych się ko biet. Przy szłe dzia łacz ki pro pił sud czy kow skie go ru chu ko bie ce go wy wo - dzi ły się przede wszyst kim ze śro do wisk zie miań skich i in te li genc ko - -urzęd ni czych. Już sa mo ze sta wie nie cza su uro dze nia po zwa la na wy od - ręb nie nie wśród nich dwóch grup po ko le nio wych: osób uro dzo nych w la - ² D. Rzep niew ska, Ko bie ta w ro dzi nie zie miań skiej w XIX wie ku. Kró le stwo Pol skie, w: Ko bie - ta i spo łe czeń stwo na zie miach pol skich w XIX wie ku, red. A. Żar now ska i A. Szwar c, War - sza wa 1995, s. 37–42. ³ Ibi dem. 24 tach 1860–1882 oraz po 1882 r. Z ła two ścią też moż na wska zać na wy da - rze nia spo łecz no -po li tycz ne uła twia ją ce prze kształ ca nie się tych grup w po ko le nia ide owe4. Re pre zen tan ki pierw sze go z nich – „ po ko le nia nie - po kor nych” – uro dzo ne w la tach sześćdziesiątych i siedem dzie siątych XIX wie ku, do ra sta ły w kli ma cie klę ski po po wsta nio wej, w okre sie roz - po czy na ją ce go się do pie ro fer men tu ide owe go oraz zwięk sza ją ce go się udzia łu chło pów i ro bot ni ków w ży ciu po li tycz nym, gdy nie by ło jesz cze wy raź nych oznak po ja wie nia się ko niunk tu ry sprzy ja ją cej umię dzy na ro - do wie niu spra wy pol skie j5. Wśród przy szłych ak ty wi stek pił sud czy kow - skich „po ko le nie nie po kor nych” re pre zen to wa ły: Bro ni sła wa Dłu ska (1865–1939), Zo fia Da szyń ska -Go liń ska (1866–1934), Ju sty na Bu dziń ska - -Ty lic ka (1867–1936), He le na Ko zic ka (1867–1950), Ste fa nia Sem po łow ska (1869–1944), Teo do ra Męcz kow ska (1870–1954), Ju lia Kra tow ska (1870–1966), Kazimiera Grunertówna (1871–1944), Zo fia Mo ra czew ska (1873–1958), Anie la Sa mo ty ho wa (1876–1966), Bro ni sła wa Bo brow ska (1876–1961), Ma - ria Jod ko -Nar kie wi czo wa (1876–1926), He le na Suj kow ska (1878–1944), Zo fia Ku le sza -Praus so wa (1878–1945), Eu ge nia Wa śniew ska (1880–?), An - na Pa ra dow ska -Sze lą gow ska (1880–1962), Ja ni na Ko mor nic ka (1881–1947), Ja ni na Pry sto ro wa (1881–1975) i Alek san dra Szczer biń ska -Pił sud ska (1882– 1963). Uczest nicz ki dru gie go po ko le nia – „po ko le nia prze ło mu” – uro - dzo ne w la tach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX stu le cia, w fa - zę wiel kiej ak tyw no ści pu blicz nej wcho dzi ły w cza sie, gdy udział mas ro - bot ni czych w ży ciu po li tycz nym był już oczy wi sty, w Kró le stwie trwa ła re wo lu cja 1905–1907, a za ry so wu ją cy się kon flikt mię dzy pań stwa mi za - bor czy mi da wał na dzie ję na pod ję cie zbroj nej wal ki o nie pod le głość Pol - ski6. Do tego po ko le nia za li czyć na le ży: Kazimierę Żuławską (1883–1971), Zo fię Ber bec ką (1884–1970), Ja dwi gę Bar thel de Wey den thal (1884–1961), Ma rię Ja wor ską (1885–1957), Re gi nę Da nysz -Fle sza ro wą (1888–1969), Wła - dy sła wę Srzed nic ką -Ma cie szy nę (1888–1967), Han nę Hu bic ką (1889–1941), Zo fię Za wi szę -Ker no wą (1889–1971), Ha li nę Nie niew ską (1890–1942), Ja - ni nę Strze lec ką (1890–1937), Ste fa nię Ku del ską (1890–1944), Zo fię Po pław - ską (1891–1969), Ha li nę Cheł mic ką-Ja ro sze wi czo wą (1892–1940), Wan dę Pie kar ską (1893–1972), Wan dę Fi lip kow ską -Peł czyń ską (1894–1976), Ma - ⁴ R.Wa piń ski, Po ko le nia Dru giej Rze czy po spo li tej, Wro cław 1991, s. 9. ⁵ B.Cy wiń ski, Po ko le nie nie po kor nych, War sza wa 1984, s.14–15; R.Wa piń ski, Świa do mość po - li tycz na w Dru giej Rze czy po spo li tej, Łódź 1989, s. 24–25. ⁶ Ibi dem. 25 rię Ba ła ba nów nę (1894 – po 1939), Ludwikę Wolską (1895–?), Kazimierę Marczyńską (1895–1959), Han nę Rze pec ką -Po ho ską (1895–1953) i Ja ni nę Kir ti kli so wą (1897–1987). Z „po ko le nia nie po kor nych” re kru to wa ły się pierw sze pol skie eman - cy pant ki, któ re za ini cjo wa ły wal kę o do stęp ko biet do peł ne go wy kształ - ce nia. Po po wsta nio we re alia sprzy ja ły bo wiem roz bu dza niu ich aspi ra cji edu ka cyj nych. Szu ku ją ce pra cy ko bie ty za bie ga ły przede wszyst kim o po - sa dy zwią za ne z na ucza niem i wy cho wa niem, gdyż za ję cia te by ły spo - łecz nie ak cep to wa ne ja ko po zo sta ją ce w zgo dzie z tra dy cyj nym wzor cem ko bie co ści. Jed nak w drugiej po ło wie XIX wie ku na uka dziew cząt na po - zio mie po nade le men tar nym od by wa ła się głów nie na pen sjach pry wat - nych, sta no wią cych nie peł no war to ścio wy od po wied nik mę skich gim na - zjów, po nie waż w sto sun ku do nich mia ły skró co ny pro gram na uki i by - ły po zba wio ne upraw nień ma tu ral ny ch7. Ab sol went ki nie mia ły za tem wy ma ga nych upraw nień do na ucza nia, stąd też dla otrzy ma nia dy plo mu i uzy ska nia moż li wo ści sa mo dziel nej pra cy, czę sto sta wa ły do eks ter ni - stycz nych eg za mi nów w rzą do wych gim na zjach mę ski ch8. Ko niecz ność zdo by wa nia przez ko bie ty kwa li fi ka cji za wo do wych wy mu si ła w kon se - kwen cji na wła dzach otwie ra nie pań stwo wych gim na zjów żeń skich, z ta - ką sa mą ma tu rą jak w szko łach mę skich, ale był to pro ces po wol ny. Pierw - sza te go ty pu szko ła po wsta ła w Kra ko wie w 1896 r. Na to miast w War sza - wie na po cząt ku XX stu le cia ist nia ły za le d wie czte ry żeń skie gim na zja pań stwo we wo bec oko ło 20 pen sji jaw nych i kil ku na stu taj ny ch9. Na zie - miach pol skich pod za bo ra mi szko ły pry wat ne sta no wi ły więc pod sta wo - wą for mę kształ ce nia dziew cząt na po zio mie po nade le men tar nym. Do stęp do uni wer sy te tów w pierw szej po ło wie XIX wie ku był jed nak dla nich za mknię ty. Ja ko pierw sz
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

W służbie obozu marszałka Józefa Piłsudskiego. Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet (1928-1939)
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: