Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00904 012374 17856250 na godz. na dobę w sumie
W stronę światła - ebook/pdf
W stronę światła - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 27
Wydawca: Goneta Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-926526-6-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Tomasz Rolko — rocznik 83, student turystyki, z zamiłowania człowiek piszący. Założyciel kilku projektów internetowo – literacko – artystycznych. Miłośnik łączenia poezji z grafiką. Romantyczne idee są mu bliskie serca (choć nie wszystkie). Kreśli swoje ideologie na łamach magazynów internetowych, gazet, pism i zinów. Te ostatnie polubił za sprawą grona przyjaciół. Swoje wizje, lęki, obawy, myśli topi nie w wódce, lecz w czynnym działaniu na rzecz popularyzacji słowa pisanego jak i innych sztuk. Pisze od niespełna 4 lat, co mu sprawia wielką radość i jest swoistym oczyszczeniem duszy. Muzyka dla niego stanowi największe źródło natchnienia, co jest zauważalne w licznych tekstach i nawiązaniach. „W stronę światła” to drugi tomik pana Tomasza Rolko wydany w www.goneta.net w formie elektronicznej. Pan Tomasz nadal jest przepełniony pytaniami do Boga o egzystencję, pytaniami dlaczego tak jest skonstruowany świat, pytaniami, co jeśli... albo gdyby... Wszystko dotyczy sfery jego odczuć jako człowieka-poddanego, człowieka-mocno wierzącego, człowieka-zaintrygowanego.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Nikt nie puka   Jesteś tu(cid:491) Nikt nie puka  W (cid:258)yciu czasem powstaje luka  Po srebrzystych kręgach mroku  Tyle(cid:258) ciebie mam co w mym oku  Có(cid:258) tam dusza rozkwita  Jak i tak zawsze przybita  Doprowadziła do stanu tego   Że nie widzi rozwoju owocnego  Tak (cid:514) smakuje (cid:258)ycia i trawi smutki  Oj jak(cid:258)e nasz rozum cichy i krótki   Ja widzę Ciebie w sobie i w błędzie  Co jutro będzie to będzie   Wieczności mo(cid:258)e i pomogą  Jak nie to pójdę w radość błogą  Bo có(cid:258) zostanie bez radości duszy  Gdy łza miłości nie osuszy        4         Nienawidzę ciszy   Nienawidzę ciszy(cid:481) która w spadającym   Ogrodzie gwiazd zaszczepia poczucie winy  Układa pobo(cid:258)ne plany  Ale dla kogo te poświęcenie(cid:491)  Czy(cid:258)by prawie martwe muzy jękiem ją rozpraszały(cid:491)   Stukot nagich łez połączy   Majestat Pana   Doprowadzi do zbiorowego orgazmu   Gdy ciał zabraknie  Duszy lekiem na wszystko będzie   Moja pół martwa cisza  Ja sam i ona  We dwoje zapełniamy metry kwadratowe  Jestem(cid:481) dlatego te(cid:258) ciszy epitafium zapiszę krwią  ) powiem kilka raniących słów  (cid:503)ciszo właśnie umarłaś(cid:499)        5         Nowe (cid:258)ycie   Chyba widzisz mnie   Z góry  Jak przechodzę kilometrami   Korytarze frustracji  Korytarze nastrojów    Zdołasz mnie naprawić(cid:491)  Wtoczyć anielskie DNA  Bym ju(cid:258) nie trwonił wysiłku  Architekta czarnych dziur   Czy po prostu stanę się  Wyrzutkiem umysłowych   Labiryntów  Schizofrenicznym krzykiem  Mistrza jogi   Napraw mnie Panie  Daj nowe geny  ) puść w wir wydarzeń      6 Psalm IV   Czyścić buty twoje Panie(cid:491)  Czy sięgnąć ran początek  Mo(cid:258)e wbić kolejny krzy(cid:258)   ) erą wodnika dać znamię   Ty nam kolegą  Co widzi nas   Pozbędę się pró(cid:258)ności  ) przywitam Cię jeszcze raz   W magicznych chwilach   Nie odejdę od grzechu  Choć tak wskazane   Wyśnię tylko swój stan rzeczy  By nie brodzić w (cid:258)ycie poszarpane           7
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

W stronę światła
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: