Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00429 005179 13074735 na godz. na dobę w sumie
Wakacje w Danii. Małe Wielkie Podróże - ebook/pdf
Wakacje w Danii. Małe Wielkie Podróże - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 158
Wydawca: National Geographic Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7596-404-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> przewodniki >> podróże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

To opowieść o tym, co przeżyłam i co zobaczyłam w Danii oraz dlaczego warto tam pojechać.

Jestem człowiekiem w podróży, który z polskiej perspektywy patrzy na Danię, Duńczyków i ich mały, wielki świat! Oprócz subiektywnego wyboru tego, co w Danii warto zobaczyć, co zjeść, a co z pewnością można sobie podarować, staram się przybliżyć czytelnikowi historię i kulturę tego kraju. Dowiecie się, jaka atmosfera panuje na festiwalu rockowym w Roskilde, czemu warto pojechać na Wyspy Owcze, co można robić na Grenlandii i jakie duńskie jedzenie lubi Czesław Mozil. Dania jest tuż za rogiem. Naprawdę warto!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wydawnictwo G+J RBA Sp. z o.o. Co. Spółka Komandytowa Licencjobiorca National Geographic Society ul. Marynarska 15, 02-674 Warszawa Dział handlowy: tel. 22 360 38 41-42 Sprzedaż wysyłkowa: tel. 22 360 37 77 Tekst: Olga Morawska Redakcja: Joanna Grześkowiak-Stepowicz Korekta: Dorota Sideropulu Projekt okładki: Piotr Grabowski, Studio Grafi czne AORTA, www.aorta.com.pl Projekt grafi czny, skład i łamanie: Hanna Szeliga-Czajkowska Redaktor prowadząca: Małgorzata Zemsta Redaktor techniczny: Mariusz Teler Zdjęcie Olgi Morawskiej na okładce: Mariusz Martyniak / www.matys-studio.com; pozostałe zdjęcia na okładce: Olga Morawska (górne), Corbis (dolne). Zdjęcia wewnątrz: archiwum autorki; Wikipedia. Copyright for the edition branded by National Geographic © 2012 National Geographic Society. All rights reserved National Geographic i żółta ramka są zarejestrowanymi znakami towarowymi National Geographic Society. Text © 2012 by Olga Morawska ISBN 978-83-7596-402-2 Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych – tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich. Wstęp Podróżowałam, od kiedy rodzice pozwolili mi na sa- modzielność. Przez jakiś czas nawet myślałam, że spę- dzę życie, zmieniając co kilka miesięcy lub lat miejsce zamieszkania. Wszystko potoczyło się inaczej. I teraz już za nic nie wybrałabym życia w podróży, bo dom, moi synowie i – co za tym idzie – stabilizacja i pewna prze- widywalność wydarzeń są dla mnie najważniejsze. Jed- nakże nadal lubię wyjazdy, pociąga mnie poznawanie nowego, a od niedawna lubię także wracać do miejsc, które już poznałam. Moja mama często ze mnie żartu- je: „Zawsze twierdzisz, że lubisz siedzieć w domu, a jak masz zostać choćby na pięć minut, to jesteś chora i już wymyślasz, gdzie by tu pojechać…”. To prawda – wciąż wymyślam, gdzie by tu pojechać. I nigdy nie kończy się tylko na pomyśle. Jeżdżę, zwie- dzam, poznaję… Dlaczego Dania? Bo było to dla mnie ważne miej- sce w czasach późnolicealnych i studenckich. Miałam tam duńską przyjaciółkę Laurę, którą odwiedzałam przez kilka wakacji z rzędu. Gdy po latach wracałam do Danii, nieoczekiwanie spotkałam w samolocie Ju- stynę – koleżankę z harcerstwa. I stała się ona moim nowym łącznikiem z Danią. Kraj ten postanowiłam po- kazać moim synom i mamie, bo jest to, jak sądzę, zna- komite miejsce, żeby odpocząć, przystanąć na chwilę w nieustannym zaganianiu i naładować akumulatory na dłuższy czas. 5 Wiele razy byłam w Danii, a jednak do tej pory nie dotarłam jeszcze do duńskiej wyspy położonej najbliżej Polski, czyli Bornholmu. Ta podróż jeszcze przede mną. Może wybiorę się tam z synami na wyprawę rowerową? Nie byłam także na Grenlandii i Wyspach Owczych, któ- re są terytoriami zależnymi od Danii. O tych wszystkich miejscach postanowiłam porozmawiać z ludźmi, dla których Bornholm, Wyspy Owcze czy Grenlandia są bli- skie i dobrze znane. O Danię zapytałam także Czesława Mozila, popu- larnego muzyka, który zna ten kraj niejako od środka, od tej „codziennej”, a nie turystycznej strony, ponieważ w nim się wychował. Miłego czytania! I do zobaczenia w podróży! Duński niezbędnik Położenie geograficzne Królestwo Danii leży w Europie Północnej, pomiędzy Morzami Bałtyckim i Północnym. Na południu graniczy z Niemcami. Dania zajmuje większość półwyspu Ju- tlandzkiego i ponad 400 pobliskich wysp. Największe duńskie wyspy to: Zelandia, Fionia, Lolland i Bornholm. Powierzchnia Danii wynosi 43 093 km2. W skład Króle- stwa Danii wchodzą także Wyspy Owcze i Grenlandia, które mają status terytoriów zależnych. Klimat Dania leży w strefi e umiarkowanie ciepłego klimatu mor- skiego. Zimy tu są krótkie i łagodne, raczej bezśnieżne, a temperatura rzadko spada poniżej zera. Natomiast la- tem nie ma upałów, średnia temperatura w lipcu wynosi ok. 18–20°C, za to w miesiącach wakacyjnych odnoto- wuje się najwięcej opadów. Najcieplejszą i najbardziej słoneczną duńską wyspą jest Bornholm. Ustrój polityczny Dania jest monarchią konstytucyjną. To najstarsza europejska monarchia, w której zachowana jest cią- głość władzy. Na duńskim tronie zasiada obecnie królowa Małgorzata II. Władzę ustawodawczą spra- wuje natomiast jednoizbowy parlament, czyli Folke- ting, w którym zasiada 179 posłów. Ludność Kraj ten zamieszkuje około 5,4 mln mieszkańców. 7 Język Językiem urzędowym jest duński, ale dosyć powszechna jest znajomość języka angielskiego i – zwłaszcza w Ju- tlandii – niemieckiego, turyści nie mają więc większych problemów z porozumieniem się. Waluta Dania nie należy do unii monetarnej, a obowiązującą walutą jest w tym kraju korona duńska (1 korona duń- ska = 100 öre). W Danii w sklepach i restauracjach dużych miast ak- ceptowana jest większość zagranicznych kart płatni- czych i kredytowych (Visa, MasterCard). W mniejszych miejscowościach płacić można tylko duńskimi karta- mi, zatem turyści muszą mieć gotówkę. Na szczęście, sieć bankomatów jest bardzo duża i z opłatą zgodną z prowizją polskiego banku wszędzie można wypłacić pieniądze. Jak dojechać Samolot – to najszybszy i coraz popularniejszy sposób dotarcia do Danii. Regularne loty do Kopen- hagi odbywają się z Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Gdańska. Samochód – ze względu na bliskość Danii wygodnie można dojechać, podróżując niemieckimi autostradami. Tych, którzy mieszkają daleko od naszej zachodniej gra- nicy, najprawdopodobniej najtrudniejszy fragment trasy czeka w Polsce. 8 Obowiązują następujące ograniczenia prędkości: – 110 km/h na autostradach, – 80 km/h poza terenem zabudowanym, – 50 km/h na terenie zabudowanym. Prom – stałe połączenie promowe jest między Świno- ujściem a Kopenhagą, w sezonie letnim organizowane są także przeprawy promowe ze Świnoujścia i Kołobrzegu na Bornholm. Przekraczanie granicy Jeżeli wybieramy się do Danii na okres nie dłuższy niż 90 dni, jedynym wymaganym dokumentem jest pasz- port lub dowód osobisty. Sklepy Sklepy w Danii pracują od poniedziałku do piątku do 20.00, w soboty najczęściej do 17.00. W niedziele (z wy- jątkiem pierwszej i ostatniej niedzieli miesiąca) więk- szość sklepów jest zamknięta. Ograniczony wybór arty- kułów, podobnie jak w Polsce, oferują stacje benzyno- we czynne przez 7 dni w tygodniu przeważnie do godz. 21.00 lub 22.00. Ceny Dania jest drogim krajem, dlatego podstawowe zaku- py najlepiej robić w supermarketach. Największe sieci – Netto i Lidl – mają swoje sklepy nawet w niedużych miejscowościach. 9 Restauracje i puby Ceny w restauracjach i pubach są wygórowane. Zazwy- czaj przed wejściem do lokalu znajduje się menu i można w nim sprawdzić ceny. Wybór dań jest dość ograniczo- ny, poza potrawami z ryb i owoców morza najczęściej serwowane są dania kuchni włoskiej. Większość restau- racji oferuje specjalne menu dla dzieci. Telefony komórkowe Zasięg telefonii komórkowej jest bardzo dobry w całym kraju. Internet Internet bezprzewodowy dostępny jest w hotelach i na kempingach, ale przeważnie za dopłatą. W większych miastach są kafejki internetowe. Z Internetu zwykle nie- odpłatnie można skorzystać w bibliotekach. Bezpieczeństwo i podróżowanie w pojedynkę Dania jest krajem bezpiecznym. Wielokrotnie podró- żowałam po Danii sama. Uważam, że przy zachowaniu podstawowych, zdroworozsądkowych zasad bezpieczeń- stwa nie musimy się niczego obawiać. Komunikacja Zarówno komunikacja miejska, jak i połączenia mię- dzy miastami są w Danii bardzo dobrze zorganizowane. Rozbudowana jest także sieć kolejowa. Pociągi są szyb- kie i nowoczesne, w większości z nich znajdują się wago- ny ze specjalnymi miejscami zabaw dla dzieci. 10 Sport Dania to kraj przystosowany do podróżowania rowe- rem. Ścieżek rowerowych jest wiele, a kierowcy bardzo uważają na rowerzystów. W Danii można uprawiać roz- maite sporty wodne, a najpopularniejsze są pływanie na desce, nurkowanie i żeglowanie. Wsi spokojna, czyli Dania po raz pierwszy Przygodę z Danią rozpoczęłam od wizyt… w duń- skich chlewach i oborach. Mój starszy brat podczas studenckich wakacji, które spędzał w Niemczech, za- przyjaźnił się z pewną Dunką. Zaprosił ją potem do Polski i w ten sposób poznałam Laurę. Chodziłam wtedy do liceum, uczyłam się języka niemieckiego, który Laura znała doskonale, a do tego miała chęć i cierpliwość, żeby ze mną w tym języku rozmawiać. Po raz pierwszy pojechałam do Danii, żeby odwiedzić Laurę. Będąc w Polsce, wspominała często, że jej rodzice mieszkają na wsi. Nie sądziłam wtedy, że wieś na zacho- dzie Europy może być po prostu wsią. Był początek lat 90., a ja uważałam, że na Zachodzie nawet wieś jest me- tropolią. Z tego, że mała mieścina położona niedaleko Vejle, w której spędziłam pierwsze duńskie wakacje, to faktycznie dziura, zdałam sobie sprawę wiele lat później w czasie którejś z kolejnych wizyt w Danii. Ale w czasie Rolnictwo w Danii jest wysoko rozwinięte i nowo- czesne. Kraj ten ma jeden z największych na świecie odsetek gruntów ornych i sadów. Jest potęgą w pro- dukcji i eksporcie mleka, mięsa i masła. W handlu mięsem Dania zajmuje pierwsze miejsce na świecie, a w eksporcie masła – drugie. Hodowane są przede wszystkim bydło oraz trzoda chlewna. Żywność wy- twarzana w Danii ponad trzykrotnie przewyższa po- trzeby tego kraju. 12 22 pierwszego pobytu w tym kraju miałam poczucie, że je- stem w przedsionku wielkiego świata i wszystko mi się podobało. Mieszkałyśmy u rodziców Laury. Godzinami jeździłyśmy na rowerach, przez pola, łąki. W Danii rower jest bardzo popularnym środkiem trans- portu. Ścieżki rowerowe są nie tylko w miastach, czę- sto wiodą wzdłuż dróg pomiędzy nimi. Duńczycy jeżdżą na rowerach wszędzie i niezależnie od pogody. Rodzi- ce wożą dzieci w fotelikach, w przyczepkach lub na specjalnych rowerach, w których z przodu jest coś na kształt taczki dla dzieci, która często służy także do transportu przeróżnych, czasem bardzo dużych przed- miotów. Kaski nie są obowiązkowe, ale wiele osób ich używa. Bywają bardzo zabawne – z uszami, bez uszu, w kształcie zwierzaków, kapeluszy czy szczęk kroko- dyla. Każdy znajdzie jakiś model dla siebie. Sklepy rowerowe są wszędzie i jest ich chyba za dużo nawet jak na tak bardzo zorientowanych rowerowo Duńczyków. Podczas tego pierwszego wyjazdu miałam okazję zobaczyć nieskazitelnie czystą oborę. Wszystkie kro- wy stały w zagrodach, były piękne, błyszczące i moim zdaniem szczęśliwe. Już wtedy Laura tłumaczyła mi, że zwierzęta te nigdy nie opuszczają swojej czystej obory i stoją w sterylnych boksach przez całe życie. Wówczas trudno mi było w to uwierzyć, teraz już wiem, że tak było naprawdę. Również po raz pierwszy w życiu, także w Danii, widziałam potwornie brudny chlew. Sąsiadki rodziców 13 Laury, które nie tyle hodowały świnie, co raczej się nimi opiekowały i traktowały je jak przyjaciół czy niemalże domowników, wyjeżdżały na kilka dni do Kopenhagi i poprosiły nas o opiekę nad swoim przybytkiem. Brud i zapach w chlewie były nie do zniesienia, za to świnie wyglądały na szczęśliwe. Prowadzałyśmy je na pastwi- sko, wypasałyśmy, głaskałyśmy, a one to wyraźnie lu- biły. Zwierzęta te nie były częścią wielkiej machiny eks- portowej. Natomiast czyste krowy ewidentnie budowały bogactwo swojego kraju. Jeżdżąc rowerem po duńskiej wsi, pod górkę i z gór- ki, jakoś nie zastanawiałam się nad tym, że Laura jeź- dziła do szkoły na rowerze nie tylko w pogodne dni, ale również w czasie deszczu czy nawet zimą. Nie myślałam wtedy, że ludzie wychowani w Danii są bardzo wytrwali, bo wydawało mi się, że to my tacy jesteśmy, ponieważ mieszkamy w biednym kraju. Znajomi opowiadają, że od kilku lat duńskie zimy bywają bardzo śnieżne i pcha- nie roweru z dołączoną to niego przyczepką dla dzieci staje się zajęciem naprawdę trudnym. Jelling było siedzibą dynastii, która w X w. podbiła Jutlandię, Fionię i Zelandię oraz mniejsze wyspy. Tutaj został pochowany ostatni pogański władca Gorm Stary. Jego syn, Harald Sinozęby, przyjął chrzest i przypisuje mu się podobną rolę, jaką w historii Polski odegrał Mieszko I. Obecna królowa Danii, Małgorzata II, jest w prostej linii spadkobierczy- nią Gorma Starego. Dania jest najstarszą europej- ską monarchią z zachowaną ciągłością dziedziczonej władzy. 14 4 Rodzice Laury postanowili zorganizować mi trochę atrakcji i pokazać ich zdaniem interesujące miejsca. Pojechaliśmy do pobliskiego Vejle, małej miejscowości położonej pomiędzy Fredericią, a Ǻrhus. Miałam okazję pospacerować po malutkim centrum. W Vejle nie ma zbyt wielu atrakcji, warto jednak zobaczyć stary ratusz i wzniesiony w XIII wieku kościół św. Mikołaja, a także zabytkowy, szachulcowy wiatrak. Następnie pojechaliśmy do położonego nieopodal Jelling, wioski, która w 1994 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Obowiązkowo musiałam zobaczyć zabytki, z których słynie ta niewiel- ka miejscowość, czyli kościół, w którym odkryto jedne z najstarszych fresków w Danii, dwa kamienie runicz- ne oraz dwa kurhany. Pierwszy z kamieni postawił na Dania, podobnie jak cała Skandynawia, słynie z wy- sokich podatków. Mnie szczególnie zadziwiły dwa: podatek katastralny, który wynosi ok. 1 wartości majątku rocznie, oraz podatek rejestracyjny, któ- ry praktycznie równy jest wartości rejestrowanego samochodu. Po pół roku mieszkania w Danii trzeba zarejestrować samochód, a zatem zapłacić jego rów- nowartość. Policja bardzo pilnuje obowiązku reje- stracyjnego. cześć żony Gorm Stary, uznawany za pierwszego króla cześć żony Gorm Stary uznawany za pierwszego króla Danii, drugi, z najstarszym odnalezionym w Danii wi- zerunkiem Chrystusa – syn Gorma, Harald Sinozęby. Kurhany natomiast są prawdopodobnie miejscami po- chówków Gorma Starego i jego żony, chociaż teza ta nie została potwierdzona. 15 W Biskupinie nigdy nie byłam, a w Jelling – i owszem. Wówczas nie wiedziałam jeszcze, że na wyciągnięcie ręki od Vejle, od tych pól, chlewów i obór, leży Billund, czyli miejsce uznawane przez wielu turystów za wizy- tówkę Danii, ponieważ tam znajduje się słynny Lego- land. Wybrałam się do niego wiele lat później z moimi synami i mamą. Kiedy po raz pierwszy jechałam do Danii, całą swoją wiedzę o tym kraju wyniosłam z lekcji geografi i. Wie- działam, że Dania jest krajem nizinnym, że są tam pięk- ne plaże z białym piaskiem. Przed wyjazdem sprawdzi- łam w atlasie najwyższe wzniesienie – Yiding Skovhoj 173 m n.p.m. oraz najdłuższą rzekę – Gudenå 158 km. Miałam jakieś wyobrażenie o zachodzie Europy, ale fakt, że także tam są wsie, w których ludzie wiodą cięż- kie i skromne życie, zupełnie mnie zaskoczył. Duńczycy już przy pierwszej wizycie okazali się ludźmi skromny- mi, zadowolonymi z tego, co mają, i niezastanawiający- mi się, czy można i trzeba mieć więcej. Po pierwszym pobycie w Danii wróciłam do domu i zaczęłam szukać informacji o tym kraju. Przede wszystkim postanowiłam się dowiedzieć, skąd Duńczycy biorą swoje bogactwo i w oparciu o co zbudowali zamożne społeczeństwo. Sama dostrzegłam, jak ważne są rolnictwo i rybołówstwo. Nie wiedziałam natomiast, że istotną rolę odgrywa także wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego. Dania jest samowystarczalna energetycznie. Nadwyżki gazu i ropy są eksportowane. No i wszystko jasne. Wskaźnik Giniego, czyli poziom rozpiętości w do- chodach, w Danii jest jednym z najniższych na świecie. Mimo to Duńczycy nie pokazują ostentacyjnie swoje- go bogactwa. Często wybierają natomiast drogie marki 16 ubrań, obuwia, samochodów itp., rozpoznawalne przez znawców. W moim odczuciu jest w tym trochę fałszywej skromności. Historia Danii Około V-VI w n.e. Zelandię, Fionię, a następ- nie Jutlandię zajęło germańskie plemię Danów. Te- rytorium Danów dzieliło się na okręgi, którymi rządziły wiece wolnych obywateli zwane tingami. Tingi wybierały króla, czyli jarla, który był także najwyższym kapłanem i sędzią. Gdy w roku 965 król Harald Sinozęby przyjął chrzest, pod jego panowa- niem znajdowały się Zelandia, Fionia, Jutlandia i południowe tereny dzisiejszej Szwecji. Z czasem podbił także Norwegię. Początkowo władza królew- ska ograniczała się do kwestii wojennych, a więk- szość decyzji – łącznie z tą o obsadzeniu tronu – podejmowały tingi. Dopiero w XII w. wprowadzono dziedziczność władzy królewskiej, zmniejszając tym samym znaczenie ting. W XIV w. regentka Małgorzata doprowadziła do unii kalmarskiej, czyli unii personalnej między Da- nią, Szwecją i Norwegią, z dominującą pozycją Danii. W XVI w. Szwecja po powstaniu przeciwko Duńczykom zerwała unię kalmarską. Norwegia natomiast stała się jedną z duńskich prowincji. Ze względu na bliskość Niemiec na początku XVI w. dotarł do Danii ruch reformatorski. Król Chrystian III uznał luteranizm za religię państwową i ustanowił duński kościół narodowy. W XVII w. król Fryderyk III ogłosił Danię dziedziczną monarchią absolutną. W XVI–XVIII w. Dania i Szwecja toczyły ze sobą 17
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wakacje w Danii. Małe Wielkie Podróże
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: