Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00105 008741 14651640 na godz. na dobę w sumie
Wanda Gertz. Opowieść o kobiecie żołnierzu - ebook/pdf
Wanda Gertz. Opowieść o kobiecie żołnierzu - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 154
Wydawca: Avalon Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7730-962-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Wanda Gertz. Opowieść o kobiecie żołnierzu to książka poświęcona jednej z najdzielniejszych Polek, która w męskim przebraniu wyruszyła na front I wojny światowej. Całe swoje życie oddała temu co najbardziej kochała - wojsku m.in. współtworząc Organizację Przysposobienia Wojskowego Kobiet, blisko współpracując z Marszałkiem Piłsudskim, organizując oddział dywersji i sabotażu kobiet. Za to poświęcenie, twardy charakter i wole pozostania zawsze sobą zapłaciła osobistą cenę, skazując się na samotność i los tułaczy. Dziś, pomimo staroświeckiego pojmowania patriotyzmu, fascynuje za wielką odwagę by być Inną .

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wanda Gertz Anna Nowakowska Wanda Gertz Opowieści o kobiecie żołnierzu avalon Redakcja i korekty Anna Krzemińska Skład i opracowanie typograficzne Sławomir Onyszko Projekt okładki i stron tytułowych studio projektowania graficznego „Inne Spojrzenie” Iza Szewczyk © Copyright by Anna Nowakowska, Kraków 2009; wyd. I ISBN 978-83-7730-962-9 Z a m ó w i e n i a p r z y j m u j e Wydawnictwo AVALON T. Janowski Sp. j. ul. Fiołkowa 4/13 • 31-457 Kraków tel. 48 606 750 749 zamowienia@wydawnictwoAVALON.pl www.wydawnictwoAVALON.pl W Y K A Z S K R Ó T Ó W AAN Ar chi wum Akt No wych AOK Ar mee Obe rko man do (Na czel na Ko men da Ar mii) BBT Biu ro Ba dań Tech nicz nych CAW Cen tral ne Ar chi wum Woj sko we CIWF Cen tral ny In sty tut Wy cho wa nia Fi zycz ne go GISZ Głów ny In spek tor Sił Zbroj nych KG AK Ko men da Głów na Ar mii Kra jo wej KHK Ko mi sja Hi sto rii Ko biet w Wal ce o Nie pod le głość MOK Mi li cja Oby wa tel ska Ko biet MSO Miej ska Służ ba Oby wa tel ska MWRiOP Mi ni ster stwo Wy znań Re li gij nych i Oświe ce nia Pu blicz ne go OLK Ochot ni cza Le gia Ko biet OPK dOK Or ga ni za cja Przy spo so bie nia Ko biet do Obro ny Kra ju Pdok przy go to wa nie do obro ny kra ju (przed miot na ucza nia) PKPR Pol ski Kor pus Przy spo so bie nia i Roz miesz cze nia POW Pol ska Or ga ni za cja Woj sko wa PSK Po moc ni cza Służ ba Ko biet PSZ Pol skie Si ły Zbroj ne PU WiPW Pań stwo wy Urząd Wy szko le nia Fi zycz ne go i Przy spo so bie nia Woj- sko we go PWK Przy spo so bie nie Woj sko we Ko biet PWPW Pań stwo wa Wy twór nia Pa pie rów War to ścio wych PWSK Po moc ni cza Woj sko wa Służ ba Ko biet SPP Stu dium Pol ski Pod ziem nej SZP Służ ba Zwy cię stwu Pol ski WAC Wo men’s Ar my Cors WSK Woj sko wa Służ ba Ko biet ZO Zwią zek Od we tu ZWZ Zwią zek Wal ki Zbroj nej 5 WS T Ę P • Pa trzę na chło pię cy zu chwa ły pro fil pod si wie ją cą czu pry - ną nie mło dej ko bie ty, słu cham jak mó wi fleg ma tycz nie pół- słów ka mi… My ślę: oto jed na z na szych naj sław niej szych ko biet żoł nie rzy a prze cież ko biet żoł nie rzy by ło ty sią ce w cza sie ostat niej woj ny…1 Wan dę Gert zów nę moż na dziś zo ba czyć tyl ko na znisz czo nych zdję ciach. Mę ska twarz, lek ki uśmiech i rzad ko dziś spo ty ka ny błysk w oczach. Kim by ła Wan da Gertz „Ka zik”, „Le na”? Za da niem po niż szej pu bli ka cji jest przy naj mniej czę ścio wa pró ba opo wie dze nia o ży ciu tej nie zwy kłej ko bie ty, o któ rej z pew no ścią moż - na twier dzić, że wy prze dzi ła swo je cza sy. Przez jed nych uwiel bia na, ob- da rza na nie zwy kłym sza cun kiem; z dru giej stro ny nie zro zu mia na, od- rzu ca na za skry tość i bez kom pro mi so wość. Re pre zen to wa ła typ no wej ko bie ty – otwar tej na świat, cie ka wej, nie bo ją cej się no wych wy zwań, ale przy tym od po wie dzial nej, zwłasz cza za lu dzi jej pod le głych. Dla mło- dych dziew cząt, ta kich jak cór ka przy ja cie la Ada ma Bor kie wi cza – An - na, by ła wcie le niem dziew czę cych ma rzeń, by ro bić wszyst ko co płeć prze ciw na, by w ni czym nie ustę po wać chłop com2. Jak do tąd nikt nie pod jął się na pi sa nia bio gra fii tej jed nej z naj dziel- niej szych Po lek. Przy znać trze ba, że za da nie to nie na le ża ło do naj ła- twiej szych. In for ma cje o Gert zów nie po ja wia ją się w róż nych opra co wa- niach, zwłasz cza po świę co nych Ar mii Kra jo wej i Ke dy wo wi. Zna leźć 1 S. Ku sze lew ska, „Disk” i je go ko men dant ka, „No wy Świat”, Do da tek „Ogni wo”, 6 sier pień 1955, s. 4 (wszyst kie cy ta ty w pi sow ni ory gi nal nej). We dług Wan dy Gertz wy wiad ten wy padł „fa tal nie”. Sta ni sła wa Ku sze lew ska przed pu bli ka cją nie au to- ry zo wa ła wy wia du. Re dak cja „No we go Świa ta” nie chcia ła wy dru ko wać spro sto wa- nia Wan dy Gertz nie chcąc ob ra zić „zna nej pi sar ki”. Por. Ko mi sja Hi sto rii Ko biet w Wal ce o Nie pod le głość (KHK), Tecz ki oso bo we, sygn. II G-3 F, Wan da Gertz. List Wan dy Gertz do przy ja ció łek w Pol sce, na rę ce Jan ki, z dn. 9 VIII 1957 r. (ak ta KHK są bez pa gi na cji, nie któ re do ku men ty po sia da ją pa gi na cję au tor ską). 2 A. Bor kie wicz -C eli ńska, Ko bie ty w dy wer sji, „Więź”, nr 10 (1976). 7 moż na też wzmian ki w wy da nych w ostat nich la tach pu bli ka cjach do ty- czą cych Ochot ni czej Le gii Ko biet czy Ru chu Przy spo so bie nia Woj sko we - go Ko biet. Są to jed nak al bo krót kie no tat ki bio gra ficz ne, al bo zda nie lub dwa o ist nie niu i dzia łal no ści or ga ni za cji czy prze bie gu ak cji. Wan da Gertz nie wie le po zo sta wi ła po so bie wspo mnień, nie mia ła ro dzi ny, któ - ra do ukła dan ki ko bie ty -żo łni erza do łą czy ła by cząst kę ko bie ty -czł owi - eka. O ży ciu pry wat nym „Le ny” wia do mo nie wie le. Umi ło wa nie do mun du ru, jaz dy kon nej, pa le nia du żej ilo ści pa pie ro sów i przy na leż ność do lo ży ma soń skiej sta wia ło ją po za ka no nem ty po wej ko bie ty pol skiej. Na wet wy zna nie mia ła „nie po lskie” – ewan ge lic kie. Pra ca choć po świę co na jest przede wszyst kim „Le nie”, ma po ka zać rów nież ko bie ty jej współ cze sne – bo jow nicz ki POW, le gio nist ki i dy- wer sant ki z Ke dy wu. Łą czy ło je wie le, przede wszyst kim śro do wi sko, z któ re go się wy wo dzi ły – krąg uczest ni ków po wsta nia stycz nio we go i walk o nie pod le głość. Dzie li ło, zwłasz cza w póź niej szym okre sie, pol- skie ży cie po li tycz ne, wy bór dro gi ży cio wej w cy wi lu, re li gia i spra wy oby cza jo we. Dzie ciń stwo Gert zów ny i tra dy cje ro dzin ne sta no wią punkt wyj ścia ni niej szej pra cy. Roz dział I obej mu je la ta 1896-1921, a więc czas do za koń- cze nia walk o gra ni ce Pol ski i roz wią za nia pierw szej woj sko wej for ma- cji ko bie cej – Ochot ni czej Le gii Ko biet. W roz dzia le tym przed sta wio ne zo sta ną po sta wy ko biet -żo łni erzy wal czą cych – czę sto ra mię w ra mię – z męż czy zna mi na fron cie. Roz dział II to lo sy le gio ni stek w wol nej Pol- sce, wal ka o pra wa ko biet do służ by woj sko wej, kształ to wa nie po staw pa trio tycz nych i oby wa tel skich u mło dzie ży żeń skiej, a co za tym idzie dal szej eman cy pa cji. Jest to pró ba po ka za nia, w ja ki spo sób uda ło się ukształ to wać rze sze mło dych ko biet, póź niej szych uczest ni czek ru chu opo ru. Te ma ty ce tej po świe co ny jest Roz dział III do ty czą cy dzia łal no ści Od dzia łu „Dysk” w la tach 1942-1944, któ re go ko men dant ką by ła Wan da Gertz „Le na”. Roz dział ten po ka zu je też pra cę Gert zów ny w kon spi ra cji przed utwo rze niem od dzia łu dy wer syj ne go. Opar ty jest przede wszyst- kim na nie pu bli ko wa nych re la cjach oraz ma szy no pi sach ar ty ku łów z pra sy po lo nij nej, za cho wa nych w tecz ce oso bo wej Wan dy Gertz ze zbio rów Stu dium Pol ski Pod ziem nej w Lon dy nie. Te sa me ar chi wa lia 8 oka za ły się po moc ne przy kon stru owa niu Roz dzia łów IV i V, opo wia- da ją cych o lo sach Gert zów ny i jej pod opiecz nych w cza sie po wsta nia war szaw skie go (Roz dział IV) oraz tu łacz ki obo zo wej i emi gra cji (Roz- dział V). Po nie waż pra ca ta jest bio gra fią, nie ma po trze by szcze gó ło we go opi su dzia łań po wstań czych, tym bar dziej, że „Dysk” nie sta no wił jed ne - go od dzia łu w po wsta niu, a je go człon ki nie wal czy ły w róż nych zgru po- wa niach na te re nie ca łej War sza wy. Ostat ni roz dział koń czy fakt spro- wa dze nia pro chów Wan dy Gertz z Lon dy nu do War sza wy. Ży cie tej dziel nej ko bie ty, choć wy jąt ko we, przy po mi na los nie jed ne go żoł nie rza Ar mii Kra jo wej, rzu co ne go przez wiatr hi sto rii po la tach walk da le ko od oj czy zny. Pra ca ni niej sza po wsta ła na pod sta wie za cho wa nych re la cji i wspo - mnień spi sa nym w gro nie przy ja ciół i dla przy ja ciół. Au tor ka zda je so - bie spra wę, że nie są to w peł ni wia ry god ne źró dła hi sto rycz ne, ale ma - ją jed nak swój wkład w od two rze nie hi sto rii, zwłasz cza tam, gdzie nie za cho wa ły się źró dła in ne go ty pu. Emo cje i pa mięć ludz ka znie kształ ca - ją praw dę, lecz spo śród kil ku stru mie ni świa do mo ści moż na przy naj- mniej spró bo wać od two rzyć rze czy wi sty ob raz. Ja ko uzu peł nie nie bia- łych plam słu ży ły pu bli ka cje pra so we i licz ne opra co wa nia do ty czą ce wy- bra ne go za gad nie nia. W 2008 ro ku ob cho dzo no 90 rocz ni cę od zy ska nia nie pod le gło ści i przy zna nia Po lkom praw wy bor czych. Po ja wi ło się wie le ar ty ku łów pra- so wych i au dy cji do ty czą cych udzia łu ko biet w „ro bo cie nie pod le gło- ścio wej”, dzię ki któ rej wy wal czy ły so bie moż li wość uczest ni cze nia w ży - ciu po li tycz nym. W ostat nich la tach w Pol sce co raz po waż niej trak tu je się ba da nia hi sto rii ko biet ja ko gru py spo łecz nej. Uwa gę ba da czy zwra ca ją de cy zje po dej mo wa ne przez ko bie ty, za wo dy ja kie wy ko nu ją, łą czą ca je wspól no - ta do świad czeń. Po pu lar ność zy sku ją wo men stu dies i gen der stu dies, któ - re wy cho dząc po za tra dy cyj ne spoj rze nie hi sto rycz ne, wy ko rzy stu jąc warsz tat so cjo lo gicz ny i an tro po lo gicz ny, ana li zu ją zja wi ska i gru py spo- łecz ne. 9 • Czy ko bie ty wy ru sza ły na front tyl ko z po bu dek pa trio tycz nych? Czy też kie ro wa ła ni mi po trze ba in nych do świad czeń i przy gód? Nie od po wiem wprost, ale chcia ła bym aby mo ja książ ka skło ni ła do in dy wi du al ne go za- sta no wie nia się nad ty mi po zor nie pro sty mi py ta nia mi. • Po niż sza pu bli ka cja jest zmie nio ną i roz bu do wa ną wer sją pra cy ma gi s- ter skiej obro nio nej w 2004 ro ku na Wy dzia le Hi sto rycz nym Aka de mii Hu ma ni stycz nej w Puł tu sku. Jej pro mo to rem był, nie ży ją cy już dziś, pro- fe sor Ja re ma Ma ci szew ski. Choć spe cja li zo wał się w epo ce no wo żyt nej, to dzię ki swo jej ciot ce, człon ki ni POW, świet nie orien to wał się w te ma- ty ce woj sko wej służ by ko biet i dzię ki je go cen nym uwa gom nie jed no- krot nie wy brnę łam ze śle pe go za uł ku woj sko wej igno ran cji. Jed nak w na- pi sa niu pra cy po mo gła mi przede wszyst kim Pa ni Ja dwi ga Po dry gał ło, któ ra udo stęp ni ła mi swo je ar chi wum, pa mięć i ser ce. Mo ja sio stra Mo- ni ka by ła wów czas pierw szą czy tel nicz ką, re dak tor ką i ko rek tor ką za ra- zem. Do wy da nia książ ki po la tach za chę cił mnie Da riusz Wierz choś, któ ry mo bi li zo wał, do ra dzał i pod trzy my wał na du chu. Wszyst kim je s- tem nie zmier nie wdzięcz na i z ca łe go ser ca dzię ku ję. Bez nich ta książ - ka ni gdy by nie po wsta ła. No i bez mo ich ro dzi ców, któ rzy przez mo je hu mo ry ty le wy cier- pie li… 10 R O Z D Z I A Ł I „ K a z i k Ż u c h o w i c z” • Wan da Gertz, cór ka Ja na i Flo ren ty ny z Joh nów, przy szła na świat 13 kwiet nia 1896 ro ku w War sza wie1. Nie miec kie na zwi sko by ło spad kiem po sak soń skich przod kach von Schliss Gert zach, któ rzy w XVIII wie ku przy by li z Sak so nii na zie mie pol skie2 wraz z dy na stią Wet ty nów. Ro dzi - na Gert zów zna la zła so bie miej sce w no wej oj czyź nie – nie wa ha jąc się ry zy ko wać ży cia, dzie li ła na do bre i złe lo sy kra ju. Jan Gertz, uczest nik po wsta nia stycz nio we go, wy cho wy wał dzie ci w du chu walk o nie pod le- głość Pol ski. W do mu ro dzin nym czę sto zbie ra li się po wstań cy wspo mi- na jąc wal ki i snu jąc wi zję wol nej Pol ski. Ma ła Wan da od dziec ka ży ła opo wie ścia mi o wal ce szla chet nej, ry cer skiej. In te re so wa ło ją wszyst ko co mia ło zwią zek z woj skiem i służ bą woj sko wą. U kre su ży cia wspo mi- na ła: „Od naj młod szych lat dzie cię cych, nie wiem dla cze go, naj więk sze mo je za in te re so wa nia i ma rze nia sku pi ły się na woj sku i o woj sku. Ja ko pię cio let nia dziew czyn ka nie ba wi łam się ni gdy lal ka mi, a je dy nie żoł nie- rza mi, któ rych mia łam nie zli czo ną ilość. Ma jąc ro dzeń stwo star sze wie- kiem prze by wa łam w to wa rzy stwie bra ta star sze go o czte ry la ta. Z nim to i z je go ko le gą – ró wie śni ka mi ba wi li śmy się sta le w woj sko, a cza sem w po dró że lub Ro bin so na. Ja ko je dy na dziew czyn ka w to wa rzy stwie sa- mych chłop ców by łam wy ko rzy sty wa na do róż nych po śled niej szych ról w ze spo ło wych za ba wach. Gdy ba wi li śmy się w Ro bin so na – by łam prze - ważnie Pię tasz kiem, gdy ba wi li śmy się w woj sko – re kru tem, gdyż w owym cza sie by ło nie do po my śle nia, aby dziew czyn ka mo gła być żoł- nie rzem”3. 1 Czę sto myl nie po da wa no da tę 16 kwiet nia 1896 r. 2 T. Strzem bosz, Od dzia ły sztur mo we kon spi ra cyj nej War sza wy 1939-1944, War sza wa 1983, s. 38. 3 Stu dium Pol ski Pod ziem nej, Lon dyn (da lej SPP), sygn. TP. 1/35, Wan da Gertz. Wan - da, Ma rze nia dzie cię ce (od pis z rę ko pi su) (ak ta SPP są bez pa gi na cji, nie któ re do- ku men ty po sia da ją pa gi na cję au tor ską). 11 Nie ba ła się ty po wo mę skich za dań, któ re wy ko ny wa ła ze zdwo jo - ną ener gią. „Chcąc wy ka zać swo ją rów ność, czy to w za pa sach, gdzie trze ba by ło wy ka zać się spraw no ścią fi zycz ną, czy od wa gę w wal kach z prze ciw ną gru pą ba wią cych się, wpa dłam w tak wiel ki za pał bo jo wy, że nie jed no krot nie prze ciw ni cy mu sie li rej te ro wać z pla cu bo ju.”4 Już wte - dy prze ko na ła się, że wy so kie ran gi woj sko we są po za za się giem dziew- cząt: „Mo im szczy tem ma rzeń by ło zdo by cie choć stop nia pod ofi ce ra, by móc no sić ko lo ro wą cza pecz kę.”5 Dzie cię ce ma rze nia speł nia ła więc kon se kwent nie krok po kro ku, za czy na jąc od har cer ki w taj nym skau- tin gu, a koń cząc ja ko ofi cer Woj ska Pol skie go. Bez tro skie dzie ciń stwo skoń czy ło się wraz z roz po czę ciem na uki szkol nej. W 1913 ro ku, po ukoń cze niu Gim na zjum Ku zien ko wej w War- sza wie, roz po czę ła na ukę na kur sach bu chal te ryj nych Zgro ma dze nia Kup ców m. st. War sza wy. Wraz z na uką w szko le roz po czę ła dzia łal ność w skau tin gu. W la tach 1913-1915 by ła plu to no wą 4-tej dru ży ny Emi lii Pla- ter. Wów czas har cer stwo by ło or ga ni za cją mło dą i ma ło po pu lar ną; bu- dzi ło, zwłasz cza w wy da niu dziew czę cym, nie chęć i brak uzna nia6. Sa ma mło dzież wi dzia ła w skau tin gu „kon ty nu ację tra dy cji fi lo mac ko -f il are - ckiej, jak [i] przy spo so bie nie do uczest nic twa w wal ce zbroj nej”7. Po za dru ży ną uczest ni czy ła w pra cach Kon fe de ra cji Pol skiej, or ga ni za cji bu- dzą cej du cha nie pod le gło ścio we go, zaj mu ją cej się pro pa go wa niem pra - cy strze lec kiej. Mło dzi człon ko wie Kon fe de ra cji dru ko wa li ode zwy, któ re na stęp nie roz rzu ca li po mie ście. Za da niem Wan dy by ło roz no sze nie odezw po do- mach i szy cie chle ba ków dla żoł nie rzy Pol skiej Or ga ni za cji Woj sko wej. W ta kich oko licz no ściach za stał ją wy buch pierw szej woj ny świa to- wej. Ja ko człon ki ni Kon fe de ra cji Pol skiej w 1915 ro ku wzię ła udział w ek- 4 Tam że. 5 Tam że. 6 W. Praż mow ska, Ze wspo mnień har cer skich, [w:] Wier na Służ ba. Wspo mnie nia uczest ni czek walk o nie pod le głość 1915-1918, pod red. M Rych te rów ny, War sza wa 1929. 7 M. Uk lej ska, Po cząt ki har cer stwa żeń skie go i je go li nia wy cho waw cza do 1939, [w:] Har cer ki 1911-1939. Hi sto ria, pro gram, wy cho wa nie, pod. red. J. Ra nic kiej -B obro - wskiej, War sza wa 1990, s. 16. 12 wi po wa niu Ba ta lio nu War szaw skie go8. Za po trze bo wa nie na pra cę dziew cząt by ło du że i prak tycz nie od ra zu re ali zo wa ne. Star sze pra co- wa ły w ko sza rach, młod sze zaj mo wa ły się szy ciem i zbie ra niem ekwi- pun ku. Nie któ re otrzy my wa ły za szczyt ne za da nie prze cho wy wa nia bro - ni i taj nych do ku men tów. Wan da do zna ła wów czas sro gie go za wo du, gdy we wrze śniu Ba ta lion wy ru szył na front z ka te go rycz nym za ka zem przyj- mo wa nia ko biet do służ by li nio wej. Roz kaz ten nie znie chę cił jed nak ani mło dej Gert zów ny, ani wie lu in nych jej ró wie śnic, któ re wstę po wa ły do woj ska w mę skim prze bra niu. Wan da jed nak w mę skim prze bra niu mo gła zo stać ła two roz po zna - na, w związ ku z czym nie mo gła zgło sić się do służ by tak jak wie lu człon- ków skau tin gu i Kon fe de ra cji, któ rzy już roz po czę li pra cę w Le gio nach. Na le ża ło wy ko rzy stać więc in ne zna jo mo ści do pół ofi cjal ne go prze do sta- nia się do Le gio nów. Dru ży no wa Ja ni na Nad ra tow ska, zna jąc ma rze nia swo jej pod opiecz nej, skon tak to wa ła Wan dę z pod ofi ce ra mi zaj mu ją cy - mi się re kru ta cją do II Bry ga dy9. W ka mu fla żu po ma ga ły Wan dzie ko le- żan ki z dru ży ny, któ re do star czy ły mę skie ubra nie i za ję ły się fry zu rą. Kie dy Wan da Gertz zo ba czy ła się z ob cię ty mi wło sa mi po czu ła, że nie ma od wro tu. Z bi ją cym ser cem wy szła na uli cę. Te go sa me go dnia otrzy- ma ła list po le ca ją cy z pasz por tem na na zwi sko Ka zi mierz Żu cho wicz. Zgło si ła się z nim na ko mi sję re kru ta cyj ną 10. Na dru gi dzień wraz z in- ny mi ochot ni ka mi po ma sze ro wa ła na po ciąg do Lu bli na. W Lu bli nie mło da dziew czy na po raz pierw szy prze ży ła roz cza ro wa- nie rze czy wi sto ścią wo jen ną. Ko sza ry z po wy bi ja ny mi okna mi, brak sien ni ków, zim no i brud od tąd mia ły być dla niej chle bem po wsze dnim. Nie to by ło jed nak naj gor sze. Każ dy z re kru tów miał przejść oglę dzi ny le- 8 Ba ta lion War szaw ski zło żo ny był z za przy się żo nych i zdol nych do służ by człon ków POW. Pod ko men dą po rucz ni ka Żu liń skie go 22 sierp nia 1915 r. wy ru szył z War sza - wy i 29 sierp nia po łą czył się z I Bry ga dą Le gio nów. 9 SPP, sygn. TP. 1/35, Wan da Gertz. Wan da Gert zów na (Ka zik Żu cho wicz), wspo m- nie nia, ma szy no pis, s. 2. 10 W ar ty ku le Fe mi na Pa triae De fen sor po świę co nym Mu zeum Woj sko wej Służ by Po - lek w To ru niu na stro nie in ter ne to wej Fun da cji Ar chi wum Po mor skie AK po da na jest in for ma cja, ja ko by Wan da Gertz uży wa ła na zwi ska i pasz por tu swo je go ku zy - na Ka zi ka. Jed nak wspo mnie nia Gerz tów ny tej in for ma cji nie po twier dza ją. Zob. http: //w.icm.edu.pl/ak/jk/jk-f em ina.htm – stan na dzień 4 II 2009 r. 13
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wanda Gertz. Opowieść o kobiecie żołnierzu
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: