Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00329 005642 15384359 na godz. na dobę w sumie
Wędrówka 2012 - ebook/pdf
Wędrówka 2012 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 201
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-935993-4-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> fantastyka >> fantasy
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

'Wędrówka 2012' to niezwykła przygoda w nowym wydaniu fantasy.

Rok 2012 nadchodzi nieodwołalnie.
Przepowiednie, kataklizmy, trzęsienia ziemi, gwałtowne burze i tajfuny, zawirowania pól magnetycznych…

Czy Ziemia umiera, by odrodzić się na nowo?
Rozpoczyna się przepowiedziana przed prawiekami 'Wędrówka 2012'?

Peru. Pod azteckimi piramidami międzynarodowa grupa naukowców dokonuje niezwykłego odkrycia – skrzydlatego, podobnego do Aniołów praprzodka człowieka. Zaraz potem następuje zebranie Ojców tajnego Zgromadzenia w Watykanie, które po analizie znaleziska, łamie ostatnią biblijną pieczęć.

Na świecie zaczynają mieć miejsce dziwne zjawiska, nasilają się zawirowania energetyczne i związane z nimi kataklizmy. Na różnych kontynentach szamani, święci mężowie i wybrańcy zaczynają rozumieć, co się dzieje i w swoich grupach jednoczą się przeciwko złu, które nadchodzi.

Groźne zjawiska budzą też uśpionych wybrańców, którzy pod wodzą starego Inki podążają za wewnętrznym głosem przeznaczenia, by przeciwstawić się ciemności i wypełnić Przeznaczenie.

'Wędrówka 2012' to niezwykła przygoda w nowym wydaniu fantasy.


Wybrane recenzje:

'„Wędrówka 2012” Radosława Lemańskiego to opowieść o początku i końcu: cywilizacji, czasów, tradycji. Opierając się na autentycznych przekazach historycznych, znaleziskach i legendach, autor prowadzi nas po niezwykłych ścieżkach przygody w poszukiwaniu prawdziwych źródeł współczesnej cywilizacji i źródeł MOCY. Jednocześnie robi to w innej, niż można się spodziewać formie, bo Wędrówka to opowieść fantasy w nowym wydaniu, które łączy w sobie tradycyjne elementy tego gatunku z opisami przeżyć mistycznych. W ten sposób, poprzez wartki rozwój akcji, w której następuje dojrzewanie bohatera, symbolicznie opisuje wędrówkę każdego z nas.'

'Nie jest to już powieść realistyczna, choć tak naprawdę, jako parabola nie taki jest jej cel – opisywane wydarzenia mają obnażać przed czytelnikiem prawdy uniwersalne, które łatwiej dostrzec, gdy dzieję się coś zwiastującego zburzenie dotychczasowego ładu. To luźna interpretacja przepowiedni o końcu świata mającym nastąpić w roku 2012 – autor wykorzystuje ten fakt, by zwrócić uwagę na to, czym tak naprawdę jest ludzkie życie i do czego zmierza. To wreszcie powieść o walce dobra ze złem i próbie nowego tworzenia wartości i ustanawiania priorytetów.
Książka ta to niezwykła wariacja na tematy związane z człowieczeństwem i jego przeżywaniem oraz o związkach z naturą i wychodzeniu naprzeciw przeznaczeniu. To niezwykła podróż i wezwanie do naszej własnej Wędrówki. Polecam serdecznie.'

 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Radosław Lemański Wędrówka 2012 Radosław Lemański Skład: www.mpress-freelancer.pl Copyright© by Radosław Lemański, Zielona Góra 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. e-Book Wydanie II Zielona Góra 2012 ISBN: 978-83-935993-4-9 www.nadchmurami.pl 4 Przyjacielowi Bartkowi Jankowskiemu, za wiarę w moje pisanie i niestrudzonemu wędrowcowi, Michałowi Banasiowi 5 R O Z D Z I A Ł P I E R W S Z Y Poczatek zdarzen 7 I Polska, Zielona Góra Godzina zero zdarzeń Do tego czasu piąłem się w górę i w dół, wszerz i wzdłuż, na boki, w pionie i poziomie. Ślimaczyłem się zażyłą co- dziennością dni pochmurnych i bezmiarem szczerości obcej wszelkim słowom prawdy, pierwszego ślimaka na drodze. Codzienną wędrówką po mchem pokrytych posadzkach zmarzniętego bruku i wesołych odbiciach skośnookich zna- ków drogowych. W wędrówce tej zaznaczyłem swoją obec- ność, w myślach gorzkich i szczeżujowatych, spychanych ra- dosną pogonią za nieznanym wschodem nowego krajobrazu. Plącza zmyślnych sufitów i sprytnych, wciąż zamkniętych klamek, znały mnie równie dobrze, jak nagłe promyki ożyw- czych strumieni przeplatanej nadziei. Jeszcze głosy nie umil- kły od rozsiewanych przez media poklasków i nieustających klekocących wywiadów, jeszcze płynęły potoki natchnień dla opisujących sumę zdarzeń pisarzy i bazgraczy. Z dnia na dzień jednak wszystko zostawało zmienione, rozdrobnione i przełknięte przez wąskie gardła histeryków, rozkładających każdy kęs na czynniki pierwszego zaczynu. Obraz zaczynał się zamazywać, zdarzenia uzwyczajniać, tra- wić, by zaznaczyć swoją obecność w karnym szeregu niezli- czonej ilości encyklopedycznych tomów w każdej szanującej 8 się księgarni, potem bibliotece, później kiosku, aż wszystko to znalazło swoje miejsce na jednej z niezliczonych półek, rosnących jak grzyby po deszczu hiperextrabig marketów, leżąc jako ogólnie dostępne wśród pachnących mydełek i kolorowych do tyłka papierów, by służyć za naturalnie lekkie antidotum na codzienne wzdęcia. Dawna prawda nie była już dawna, za to pospolita i zwyczajna, jak niezwyczajne stało się noszenie kalesonów w ciemną i zimną wieczorową porę. Niektórzy mówili, że już po mojej twarzy można się było domyślić, że byłem po- etą. Inni domyślali się tego po moich dziwacznych wynu- rzeniach. W każdym razie, jak cała rzesza innych począt- kujących bazgraczy, skrobałem coś od czasu do czasu, ale nie przynosiło mi to jednak spełnienia. Zbyt często smutek mnie ogarniał. Chwilowy jednak, bo wiedziałem, że taka jest rzeczy kolej i spirala przeznaczenia kieruje mnie ku nowym początkom wciąż tych samych, pączkujących nieustannie zdarzeń i odkryć. Co bardziej wtajemniczeni w zawiłości mej prywatności wiedzieli, że radość upatruję w zajmowa- niu się sprawami daleko bardziej ulotnymi i pokręconymi, co skrócić można do modnego obecnie „rozwoju duchowego”. Zrozumiałe więc, że wzlatując coraz bardziej w sprawach ducha, coraz mocniej pchała mnie znowu rzeka zdarzeń ku wirom, do podświadomości, by w nowym świetle ujrzeć i przeżyć wciąż to samo znajdowanie i tracenie. Jak głoszą mądre księgi świata tego, należało wylać stare i oczyścić sadzawkę, by znów usłyszeć śpiew światła. Ale dość księgi. Ja po prostu wiedziałem to. Przy całej pokręconości mej psyche, czułem, że nastąpi. Tak samo czułem, jak wówczas, w tych momentach właśnie, które kazały mi się uważniej przyglądać rzeczywistości, jakbym za chwilę miał ujrzeć znak niezwyczajny, zapraszający do nowej wędrówki. Jak 9
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wędrówka 2012
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: