Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00027 003301 18798581 na godz. na dobę w sumie
Wege w kwadrans. 125 szybkich przepisów kuchni roślinnej. Wydanie II rozszerzone - książka
Wege w kwadrans. 125 szybkich przepisów kuchni roślinnej. Wydanie II rozszerzone - książka
Autor: Liczba stron: 280
Wydawca: Septem Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-5954-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> zdrowie, medycyna
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Wydanie II rozszerzone o rozdziały poświęcone diecie wege w ciąży!

Nie masz czasu na gotowanie? Tylko 15 minut dzieli cię od zdrowego posiłku. Daj się przekonać.

Do tych przepisów nie potrzebujesz używać rzadkich, trudno dostępnych składników ani skomplikowanego sprzętu. Tylko warzywa, owoce, kasza, ryż, trochę przypraw, zdrowy olej, do tego blender — i jesteś najedzony!

Wege w kwadrans to książka dla każdego, komu wydaje się, że kuchnia wegetariańska i wegańska jest skomplikowana, trudna i czasochłonna. To też książka dla wszystkich, którzy chcieliby gotować roślinnie, a nie wiedzą, od czego zacząć.

Wege w kwadrans to aż 125 zdrowych przepisów, które można wykonać w 15 minut lub maksymalnie w pół godziny, gdy wliczyć w to czas gotowania ryżu, kaszy czy soczewicy.

Napisałam od serca, ugotowałam z pasją. Mam nadzieję, że każdego dnia znajdziesz kwadrans na zdrowe gotowanie.

Katarzyna Gubała

Jedzenie wegańskie ma milion możliwości – i każda z nich jest pyszna! Włączam do mojej kuchni świetny przepis na smalec z fasoli i śliwek, który znalazłam w tej książce. I lecę piec brownie z czarnej fasoli i batatów. Smacznego!

Beata Pawlikowska, podróżniczka, autorka książek

Uwielbiam zdrowe i smaczne, kilkuskładnikowe posiłki, które przygotowuje się szybko i łatwo. Z książką mojej roślinnej mistrzyni – Kasi Gubały – można się tego nauczyć z łatwością! Dlatego polecam tę książkę z całego serca!

Alicja Janosz, piosenkarka, zwyciężczyni 1. edycji programu „Idol”

Książka Wege w kwadrans to doskonałe zestawienie przepisów na podstawowe, najprostsze, szybkie, zdrowe i oczywiście smaczne dania, które wykona nawet największy antytalent kulinarny. Przepisy uczą fantazji w kuchni i doboru takich składników i przypraw, jakie akurat mamy pod ręką i na które mamy ochotę. Takiej książki brakowało i dzięki Kasi już jest. Polecam!

Hanna Stolińska-Fedorowicz, dietetyk kliniczny

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

• Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność ROŚLINNE PODSTAWY 8 18 24 28 30 34 38 42 48 50 54 56 Karma zawsze wraca Dlaczego warto nie jeść mięsa? Chcesz być wege, ale nie wiesz, od czego zacząć? Niedobory, czyli kiedy nam brak Weganie wcale nie chcą schudnąć Mleko roślinne — ze sklepu czy domowe? Kuchnia wegańska to radosna twórczość Wegańskie triki w kuchni Zdrowe zamienniki cukru Dieta roślinna w ciąży Dieta wege w ciąży — często zadawane pytania Idziemy na zakupy BAZA 62 64 66 68 70 72 74 76 78 80 82 84 86 88 90 Najzdrowsze pesto pietruszkowe Mleko owsiane również do kawy Serek homogenizowany na słodko Hummus klasyczny z warzywami Twarożek z tofu do kanapek Tofucznica pełna złotej energii Czekoladowy budyń jaglany Złote mleko, czyli antybiotyk z kurkumy Smalec z fasoli ze śliwką Tatar z suszonych pomidorów Majonez na wodzie z ciecierzycy Krem czekoladowy Owsianka — wersja podstawowa Pesto z liści rzodkiewki Zupa miso 4 SPIS TREŚCIWege w kwadransKup książkęPoleć książkę 92 94 96 98 100 Ryż basmati z owocowym kisielem Twarożek słonecznikowy na słono Hummus z suszonymi pomidorami Ekologiczna skórka pomarańczowa Bułeczki typu ciabatta WIOSNA 104 106 108 110 112 114 116 118 120 122 124 126 128 130 132 134 136 138 140 142 Falafele z dobrą energią Szparagi z młodymi ziemniakami Sałatka z rabarbarem i truskawkami Szparagi z papryką i komosą ryżową Cukiniowe roladki z hummusem Kokosowy ryż z orzechami laskowymi Quinoa z suszonymi pomidorami Brownie z czarnej fasoli i batatów Frytki z warzyw wszelakich Kalafior i brokuł z marchewkowym pesto Hummus z białej fasoli i oliwek Sałatka z ziemniaków i ogórka Tabbouleh, czyli libańska sałatka Tartaletki orzechowe w wersji raw Spring rollsy warzywne Tatar z pęczaku i awokado Zupa kalafiorowa z marchewką Sałatka z podagrycznikiem i krwawnikiem Kotleciki z batatów ze świeżą kolendrą Panna cotta — nie dla kota! LATO 146 148 150 152 Faszerowane awokado z warzywami Burgery fasolowo-brokułowe Kotlety kukurydziane Carpaccio z jabłka i kalarepki 5 SPIS TREŚCIKup książkęPoleć książkę Spaghetti z bakłażanem i czosnkiem Brzoskwinie faszerowane kaszą manną Gulasz warzywny z chapati Kotlety z sałatką jarzynową Przekąska głodnego weganina Lemoniada sezonowa z miętą Ryż z orzechami i sałatą Sałatka grecka z oliwkami Kalamata 154 156 158 160 162 164 166 168 170 Warzywne sakiewki na grilla 172 174 176 178 180 182 184 Smalec z suszonymi pomidorami Sałatka ze szpinakiem, z tofu i grzankami Smoothie truskawkowe na energię Batony energetyczne Sałatka ze szpinaku, bulguru i tofu Tom kha — tajska zupa na szybko Grillowane spring rollsy z sosem chili JESIEŃ 188 190 192 194 196 198 200 202 204 206 208 210 212 214 216 Burgery cebulowe na ciecierzycy Carpaccio z pieczonych buraków Chapati, czyli indyjski chlebek Ciecierzyca pieczona w ziołach Guacamole z orzechami Gulasz z soczewicy z warzywami Kotlety z płatkami kukurydzianymi Kalafiornica zamiast jajecznicy Lemoniada sezonowa Owsianka z orzechami Pasztet fasolowy dla żołnierza Grillowana papryka z kuskusem Pęczak z suszem nie tylko od święta Czarny ryż z kokosem i gruszką Sałatka buraczano-pomarańczowa 6 SPIS TREŚCIKup książkęPoleć książkę Deser z tapioki i kukurydzy Spaghetti z serem z ziemniaka Tapenada fasolowa z oliwkami 218 220 222 224 Wrapy z czym tylko chcecie Curry zielone — wersja tajska 226 Pasztet marchewkowo-kukurydziany Ryż ze skórką pomarańczową Kulki mocy, czyli trufle czekoladowe Dahl sylwestrowy dla Ani i Zbyszka Pieczone jabłka z marchewką Pęczotto z gruszką i pietruszką Pizza z grzybami i cebulą po toskańsku Selerybki — idealne danie bezrybne Sałatka owocowa z wegańską czekoladą Placki z batatów i kaszy jęczmiennej Zupa z pieczonej dyni ZIMA 230 232 234 236 238 240 Moczka — zupa piernikowa 242 244 246 248 250 252 254 Mango sticky rice z sosem owocowym Gajar ka halwa — chałwa po hindusku 256 Biała fasola na sałacie lodowej 258 Sałatka z ciecierzycą i roszponką 260 Sushi z kiszonkami 262 Gulasz soczewicowo-fasolowy 264 Zupa krem z pieczonej marchewki 266 Pszenny chleb na zakwasie 268 270 272 Statystyki Podziękowania 7 SPIS TREŚCIKup książkęPoleć książkę Karma zawsze wraca Mam na imię Kasia. Jestem mamą, żoną, dziennikarką i… weganką. Każdy z nas ma swoje powody, dla których nie je mięsa. Pozwólcie, że opowiem wam moją zieloną historię. JUŻ BYŁAM W OGRÓDKU, JUŻ WITAŁAM SIĘ Z… Wszystko zaczęło się wiele lat temu, kiedy pracowałam jako redaktor naczelna magazynów ogrodniczych. Moja wiedza o sile roślin rosła równie szybko jak chwasty (nazywane przeze mnie ziołami) na działce, którą uprawiałam. Z każdym rokiem w mojej kuchni pojawiało się coraz więcej leczniczych roślin: rumianek, mniszek, podagrycznik, dzika róża, rokitnik, a nawet ostrokrzew czy ziele Damiana. Przybywało też przypraw: kurkuma, kardamon, kumin, gałka muszkatołowa, czarna sól himalajska, wędzona papryka. Rośliny pomagały mi zasnąć (melisa, chmiel, lawenda), uporać się z problemami trawiennymi (kminek, mięta, zielone orzechy), walczyć z przeziębieniem (owoce dzikiej róży, kwiaty dzikiego bzu czarnego i lipy). Z czasem w mojej kuchni pojawiły się przetwory. Bo jak tu nie korzystać z obfitości darów z działki: ogórków, cukinii, papryki, fasolki, fasolnika chiń- skiego, porzeczek, wiśni, jabłek, malin, truskawek. Rośliny krok po kroku pokazywały mi, jak wielką mają moc i ile potrafią zdziałać dla zdrowia. Miały wpływ na to, jak się czuję i czy pokonam choro- bę. Bezapelacyjnie. Bezkonkurencyjnie. Wyparły z mojej rodzinnej apteczki wszystkie antybiotyki, krople, syropy, tabletki. Chemia nie dawała rady, była mało skuteczna w porównaniu z ziołami i naturalnymi specyfikami. Nadal chodziłam do lekarzy, konsultowałam swoje zielarskie spostrzeżenia z profe- sjonalistami. Nie umawiałam się na wizyty u szamanów i jasnowidzów. To nie jest historia o tym, jak zbuntowałam się przeciw cywilizacji i kupiłam chatę w Bieszczadach. Zdecydowanie nie. Po prostu rośliny dawały mi więcej siły i energii. Moja córka Asia nauczyła się pić syrop z mniszka na przeziębienie, a mąż Krzyś pomagał zbierać zielone orzechy na nalewkę trawienną. Wszy- scy mieliśmy pewność, że natura nam pomaga. 8 ROŚLINNE PODSTAWYKup książkęPoleć książkę 9 Kup książkęPoleć książkę DLACZEGO MIĘSO NIE JEST ZDROWE? A potem pojechałam do Poznania na spotkanie z profesorem T. Colinem Campbellem. Na konferencji lekarzy przedstawiono publikacje naukowe udowadniające, że dietą roślinną, nieprzetworzoną, można włączać i wyłączać pierwsze stadium raka, cukrzycy, zatrzymywać reumatoidalne zapalenie stawów, zwalczyć alergię i inne dolegliwości. W oszołomieniu patrzyłam w ekran projektora. A więc to sprawa mięsa? Naprawdę? Byłam poruszona ilością wiedzy, jaką stamtąd wyniosłam. Wtedy pojawiła się w mojej głowie myśl, że ja nie chcę chorować. Chcę uniknąć tych wszystkich dolegliwości. Czy mogę? Profesor Campbell po spotkaniu odpowiedział mi na to pytanie: „Jest taka naukowa szansa”. Wróciłam do domu i postanowiłam od tego dnia nie sięgać po produkty odzwierzęce. Już wcześniej nie przepadałam za mięsem, ale ten dzień był przełomowy. Po prostu przestałam. Jedni rzucają papierosy, alkohol czy byłego narzeczonego, a ja rzuciłam mięso. Dla własnego zdrowia. Potem im więcej czytałam, tym mocniej utwierdzałam się w przekonaniu, że podjęłam słuszną decyzję. Porzuciłam magazyny ogrodnicze, zostałam redaktor naczelną maga- zynu poświęconego kuchni wegetariańskiej i wegańskiej, a później także „Ekostyle” — magazynu o ekologii, odpowiedzialnej modzie i kosmetykach cruelty-free. Bo to bliskie mojej skórze. Bo jasno mówi o tym, jakie mam poglądy. Bo taka właśnie jestem i w to wierzę. I teraz już mniej boję się o zdrowie moje i mojej rodziny, a bardziej o zdro- wie ludzi i kondycję naszej planety. WYMEDYTOWAŁAM SOBIE TĘ WEGAŃSKĄ KARMĘ Kiedy jeszcze pracowałam w korporacji, bardzo męczyły mnie mało konstruktywne zebrania, wyniki finansowe, raporty, wredni, zestresowani szefowie i rzesza pracowników biegających jak chomiki w kołowrotku. Nie chciałam tego. Nie chciałam tak żyć. Bo czy to jest życie? 11 Kup książkęPoleć książkę Od lat ćwiczyłam jogę. Wtedy, gdy pracowałam w korporacji, zaczęłam także medytować. Pewnego słonecznego dnia, gdy siedziałam na tarasie i medytowałam, zrozumiałam, co chcę w życiu robić — chcę zdrowo karmić ludzi. Dawać im smaczne dania, edukować ich, pomagać im leczyć się jedzeniem. Tego właśnie chciałam. Los chyba nade mną czuwał, bo korporacja postanowiła się ze mną roz- stać, a ja nareszcie mogłam w pełni oddać się realizowaniu planu, który od dawna rozwijał się w mojej głowie. LECZMY SIĘ JEDZENIEM W moim życiu na dobre zagościła fundacja Viva! Zostałam koordynatorką ogólnopolskiej akcji „Zostań wege na 30 dni”. Czy wiecie, że zapisało się do niej ponad 100 tysięcy osób? To niesamowite, że tylu ludzi chce cho- ciaż spróbować diety roślinnej. Zacząć być wege. Przynajmniej przez miesiąc. To dużo. I moje zielone serce się cieszy. Aż tyle jest nas w Polsce. Ponad milion. I każdy ma swoją historię niejedze- nia mięsa. Jedni rezygnują z niego z powodów empatycznych, innych przekonały idee ekologiczne. W sumie to chyba nieważne, od czego się zaczęło. Razem możemy ratować zwierzęta i planetę. Im mniej będziemy ją zaśmiecać, tym więcej starczy dla naszych wnuków i prawnuków. Wię- cej o wege w statystyce na str. 270. Ahimsa, czyli nieszkodzenie, w sanskry- cie oznacza niekrzywdzenie słowem, myślą i czynem. Nie tylko zwierząt, ale też ludzi. O tym drugim aspekcie czasami niestety zapominamy. A warto się nad nim pochylać właściwie każdego dnia, przypominał na ostatnich warsztatach uważności mój nauczyciel Maciek Wielobób. I ja to robię. Ahimsa. Staram się nie tylko nie krzywdzić ludzi, ale też im coś dawać. Nie krzywdzić ich złej jakości produktami i podłymi daniami. Sama żyć i jeść zdrowo oraz namawiać do tego innych talerzem pełnym witamin. Wtedy będziemy zdrowi. Leczmy się jedzeniem. O tym marzę i nad tym medytuję. 12 ROŚLINNE PODSTAWYKup książkęPoleć książkę SZKOLĘ W GOTOWANIU, JEM, CO UGOTUJEMY Założyłam własną firmę, VEGLAB, i organizuję warsztaty kulinarne. Szkolę ludzi w zakresie kuchni roślinnej, uczę, jak gotować, jak komponować dania, jak bilansować dietę. A na koniec wszyscy radośnie zjadamy to, co uda nam się przyrządzić na zajęciach. Z prośbą o profesjonalne szkolenia zwracają się do mnie restauracje i hotele. Tam też zauważono, że przybywa wegetariańskich i wegańskich klientów, a szefowie kuchni, choć bardzo się starają, wegańskiego go- towania muszą się uczyć od podstaw. I wtedy przyjeżdżam ja. Szkolę, podpowiadam, daję wskazówki. W profesjonalnej kuchni, dla pro- fesjonalnej gastronomii. To cudowne, że czasy się zmieniły, że jestem potrzebna w takich miejscach. Szkolę w cztero- i pięciogwiazdkowych hotelach, najwybitniejszych szefów kuchni. Wspólnie tworzymy wymarzo- ne dania bez odrobiny mięsa. Czasami piszę o tym na moim blogu www.katarzynagubala.pl. Współpracuję też ze szwajcarską marką V-Label, która przyznaje certyfika- ty produktom o potwierdzonym wegańskim pochodzeniu. Korzystającym z nich lokalom zależy na tym, by ich klienci mieli pewność, że podczas przygotowywania nie ucierpiało żadne zwierzę. I ja mam zaszczyt certyfi- kować takie miejsca — ze szwajcarską precyzją V-Label. Moja działalność dla gastronomii sprawiła, że organizatorzy konkursu dla szefów kuchni, ściślej jego drugiej edycji poświęconej potrawom wegań- skim — Spotkanie z SelfCookingCenter® w zamku Topacz — zapropono- wali mi rolę ambasadora tego wydarzenia. Dla mnie to ogromny zaszczyt. A także doskonała okazja do przekonania się, w jakiej kondycji jest polska gastronomia, jeśli chodzi o kuchnię wegańską. Takie akcje tylko umacnia- ją moją wiarę, że kiedyś zazieleni się cała Polska. DLACZEGO TYTUŁ WEGE W KWADRANS? Trzymacie w rękach moją piątą książkę, a trzecią kulinarną. Uznałam, że temat szybkich dań wegańskich jest ważny. Wszak czasu mamy coraz mniej, musimy go cenić. Czy da się gotować szybko i zdro- wo? W tej książce odpowiadam na to pytanie — sobie i Wam. WEGE W KWADRANS ma udowodnić, że dania wegańskie mogą być szyb- kie w przygotowaniu. Znalazło się tutaj ponad 125 przepisów, które można 13 Kup książkęPoleć książkę 14 ROŚLINNE PODSTAWYKup książkęPoleć książkę wykonać w kwadrans lub maksymalnie pół godziny (gdy wliczam czas gotowania ryżu, kaszy czy soczewicy). Co najważniejsze, przepisy opraco- wywałam tak, aby nie trzeba było używać rzadkich, trudno dostępnych składników — raczej te, które zwykle mamy pod ręką. Zatem — gotować roślinnie można naprawdę szybko i zdrowo. Nie potrze- ba do tego wymyślnych składników ani skomplikowanego sprzętu. Warzy- wa, owoce, kasza, ryż, trochę przypraw, zdrowy olej, do tego blender — i jesteśmy najedzeni. Z ZIELONEGO SERCA Ta książka wzięła się z potrzeby serca. Za każdym razem, kiedy prowadzę warsztaty kulinarne lub gotuję na scenie, podchodzą do mnie ludzie i mówią: „Nie myślałem, że da się to tak szybko zrobić”, „Ta kuchnia jest naprawdę prosta”, „Chyba zacznę być wege, tylko nie wiem, jak za- cząć”, „Może bym i spróbowała, ale to pewnie jest skomplikowane”. Na polskim rynku nie było dotąd książki, która tłumaczyłaby, jak szybko, zdrowo i dobrze zjeść. I dotyczyłaby kuchni wegańskiej. Kwadrans to nie- dużo, prawda? Mam nadzieję, że każdego dnia znajdziecie tyle czasu, by poświęcić go na gotowanie. Wierzę, że uda nam się wspólnie coś ugotować. Liczę, że moje proste przepisy będą dla Was pomocne. Koniecznie dajcie znać, jak Wam poszło! WEGE W KWADRANS pokaże Wam, że kuchnia roślinna nie jest skompliko- wana. Oczywiście, możemy roztrząsać, czy danie przygotowywać z suchej ciecierzycy, czy użyć tej w puszce. A jeśli nie mamy kuminu — to iść i go kupić czy gotować bez niego? Skąd wziąć płatki drożdżowe nieaktywne? Czy na pewno chcemy zrobić kisiel ze skrobi ziemniaczanej, czy lepiej przygotować go szybciej, z paczki? Problemów do rozważenia nie zabrak- nie — ale jeśli nie spróbujemy, nigdy się nie przekonamy. Warto zagłębić się w lekturę, znaleźć swoje ulubione przepisy — i zacząć. Pomoże Wam w tym dział „Baza”, w którym znalazły się podstawowe da- nia, jak twarożek ze słonecznika, pesto czy mleko roślinne. KAŻDY OD CZEGOŚ ZACZYNAŁ Na początku robiłam tylko pesto. Smakowało mi. Wreszcie zamiast bazy- liowego ukręciłam pietruszkowe — potem to już była jedna wielka waria- 15 Kup książkęPoleć książkę cja na temat pesto. Podobnie z wszelkiej maści hummusami. Uwielbiam je kręcić w każdych warunkach, nawet na urlop zabieram blender. Bo mój hummus jest poezją w porównaniu z tym ze sklepowej półki. WEGE W KWADRANS to książka dla wszystkich, którzy chcieliby gotować roślinnie, a nie wiedzą, od czego zacząć. WEGE W KWADRANS to prosta kuchnia, ale bardzo zdrowa i zbilansowana. WEGE W KWADRANS to książka dla każdego, komu się wydaje, że kuchnia wegetariańska i wegańska jest skomplikowana, trudna i czasochłonna. Ja już wiem, że nic bardziej mylnego! W tej książce udowadniam, że wy- starczy 15 minut spędzonych w kuchni, żeby zjeść zdrowy, zbilansowany posiłek. Z racji wielu obowiązków nie mam czasu gotować tyle, ile bym chciała. Te przepisy przygotowałam dla mojej rodziny — tak sprawdziłam, że są szybkie i każdy jest w stanie je wykonać, i postanowiłam podzielić się nimi z Wami. WEGAŃSKA, CZYLI JAKA? Wegetariańska, wegańska, roślinna — te określenia będą się przewijały przez całą książkę. Zwykle wymiennie. Proponowane przeze mnie pro- dukty są w pełni naturalne, przy ich produkcji nie ucierpiały zwierzęta, nie wyrządzono szkód w środowisku. Nomenklatura nie jest dla mnie najważniejsza. Istotniejsze jest uzmysłowie- nie, że to kuchnia zdrowa, pełna witamin, zbilansowana. I to jest cel tej książki. Zależy mi na tym, żebyśmy nie truli siebie i naszych rodzin. Przemysł spożywczy robi to wystarczająco skutecznie, a reklamowy intensywnie mu w tym pomaga. Dlatego zwracajmy uwagę na etykiety, czytajmy, jakie składniki zawierają produkty dostępne w sklepach. W kilogramowym opakowaniu soli kamiennej oprócz niej znajdziemy antyzbrylacz. W pusz- ce czerwonej fasoli oprócz ziaren — także sól. A mleko roślinne ze sklepu może zawierać nawet 10 łyżeczek cukru. Przeraża mnie chemia w jedzeniu. Jestem zdziwiona, że ktoś pozwala nas tak truć. Boję się, że to źle wpływa na nas i nasze zdrowie. Nie zgadzam się na to. Dlatego napisałam WEGE W KWADRANS. Są tu przepisy na zdrowe dania ze zdrowych produktów. Oczywiście warzywa i owoce mogą być pryska- ne, a kasza zawierać jakieś szkodliwe substancje, ale generalnie powinny 16 ROŚLINNE PODSTAWYKup książkęPoleć książkę być zdrowsze od gotowego kisielu czy budyniu z paczki, hummusu w sło- iczku czy pasztetu ze sklepu. Bo zrobimy to sami. Bez chemii. Cieszę się, że sięgnęliście po tę książkę, i ogromnie Wam za to dziękuję. Zapraszam Was na moje warsztaty i bloga. Podchodźcie do mnie na im- prezach kulinarnych i podczas wspólnego gotowania. Pytajcie, chwalcie się Waszą kuchnią. Dzielcie się swoją wiedzą z innymi. Tylko w ten sposób możemy przywrócić naszej planecie zielony kolor, a sobie podarować zdrowie. KASIA GUBAŁA 17 Kup książkęPoleć książkę Dieta wege w ciąży — często zadawane pytania Dieta wegańska w ciąży? To absurd! To zło! To zamach na własne dziec- ko! Takie właśnie komentarze mogą usłyszeć przyszłe mamy, informujące swoją rodzinę czy otoczenie o tym, że są na diecie roślinnej. Dyskusje na ten temat zawsze trwają długo i każda ze stron czuje się urażona. Faktem jest, że dieta wegetariańska czy dieta wegańska w żaden sposób nie zagraża życiu płodu, nie wpływa negatywnie na jego zdrowie ani na kondycję organizmu kobiety w ciąży. Ważne, by — jak każda inna dieta wykluczeniowa — była zbilansowana i pełnowartościowa. Jeśli jednak słyszymy docinki ze strony „troskliwych” mam czy babć, zapytajmy: CZY DLA KOBIET W CIĄŻY ZDROWE JEST JEDZENIE KABANOSÓW? Ich skład, ilość niezdrowych składników chemicznych, w tym benzoesanu sodu, pochodzenie mięsa z przemysłowych hodowli — to sprawia, że nie są wska- zane dla naszego zdrowia. Oto co mogą zawierać kabanosy oprócz mięsa: • wzmacniacz smaku, • azotyn sodu, • ekstrakt drożdżowy, • stabilizatory, • substancje żelujące, • maltodekstryna, • syrop glukozowy, • przeciwutleniacze, • barwniki. CZY W CIĄŻY MOŻNA JEŚĆ WĘDLINY? Wędliny zawierają takie ilości benzoesanu sodu, że aż strach! Zamiast wędli- ny warto jeść domowej roboty smalec z fasoli. Wystarczy zblendować fasolę z puszki z podsmażoną na oliwie cebulą, pastę doprawić jabłkiem i majeran- kiem! Dobrymi smarowidłami są też hummus, pasty warzywne czy guacamole. CZY W CIĄŻY MOŻNA JEŚĆ PIZZĘ? Oczywiście, że można — jeśli się ją zrobi samemu w domu. Pizza zamówiona przez telefon czy kupiona w sklepie, gotowa, z paczki, zwykle jest zrobiona z mrożonego ciasta, pełnego chemii, zawierającego utwardzone tłuszcze roślinne, które następnie są jeszcze podgrzewane w wysokiej temperaturze 54 ROŚLINNE PODSTAWYKup książkęPoleć książkę w piekarniku. Ważne też, co położymy na pizzy lub z czym ją zamówimy. Dieta wege w czasie ciąży to nie tylko surowe warzywa, ale odpuśćmy sobie jedzenie pizzy z salami czy ciężkimi sosami. Lepszym rozwiązaniem będą do- datki w postaci warzyw, sosu pomidorowego i bazylii. CZY W CIĄŻY MOŻNA JEŚĆ PARÓWKI? Ilość mięsa w standardowej parówce jest mocno ograniczona, skład — che- micznie niezdrowy, a opisy „parówki w 90 procentach z szynki” nie gwaran- tują, że 90 procent produktu to mięso. Nikt przecież nie podaje informacji, co zawierała owa szynka… Jeśli tylko mamy taką możliwość, odpuśćmy sobie ten produkt na rzecz zdrowych pasztetów warzywnych czy kotletów z kasz i warzyw. Także parówki sojowe nie powinny zajmować zbyt wiele miejsca w jadłospisie przyszłej mamy. CZY W CIĄŻY MOŻNA JEŚĆ ROSÓŁ NA KOSTCE ROSOŁOWEJ? Izomery trans kwasów tłuszczowych zawarte w kostce rosołowej w znaczą- cym stopniu wpływają na rozwój płodu, a nadużywane, przyczyniają się do atopii lub stanu przedrzucawkowego. Kostka rosołowa zdecydowanie nie jest zdrowa dla kobiet ciężarnych. Zresztą nie tylko dla nich — najlepiej w ogóle jej nie używać. CZY W CIĄŻY MOŻNA JEŚĆ CHIPSY? Modyfikowane ziemniaki, z jakich często wytwarza się chipsy, i tłuszcze trans użyte do ich smażenia znacząco wpływają na zdrowie przyszłej mamy i rozwój płodu. Odpuśćmy sobie chipsy z paczki. Lepiej wykonać je samodzielnie z cien- ko skrojonych warzyw upieczonych w piekarniku i skropionych zdrową oliwą. CZY W CIĄŻY MOŻNA JEŚĆ TORTY, CIASTKA, BABECZKI, CUKIERKI, BATONIKI? Ilość — i jakość — cukru używanego do produkcji sklepowych słodyczy jest zatrważająca. W jednej porcji kremowego ciasta z cukierni może się znajdo- wać nawet 20 łyżeczek cukru i ogromna ilość margaryny roślinnej wytworzonej z niezdrowego tłuszczu rafinowanego lub utwardzonego. Do tego dochodzą chemiczne dodatki w postaci emulgatorów, polepszaczy smaków, barwników i konserwantów. Warto też zwrócić uwagę na zawartość w takich produktach syropu glukozowo-fruktozowego, który jest równie niezdrowy jak chemiczne do- datki. Oczywiście jedno ciastko nie zaszkodzi znacząco, ale objadanie się słody- czami w czasie ciąży może prowadzić do nadwagi i problemów zdrowotnych. 55 Kup książkęPoleć książkę Kup książkęPoleć książkę Baza Mleko roślinne, twarożek ze słonecznika, a może domo- wej roboty bułeczki i zupa miso? To podstawowe przepi- sy, według których stworzymy wykwintne dania wegań- skie. Zaczynamy? No to start! 61 Kup książkęPoleć książkę Najzdrowsze pesto pietruszkowe DLA 4 OSÓB | 1 szklanka dowolnych orzechów (nerkowców, brazylijskich, włoskich, laskowych, migdałów) | 1 pęczek natki pietruszki | garść liści bazylii (opcjonalnie, dla słodszego smaku) | 4 – 6 łyżek oliwy | sól i pieprz do smaku | ½ bagietki OPCJONALNIE | 2 łyżki płatków drożdżowych nieaktywnych | 3 łyżki wody W blenderze najpierw miksujemy same orzechy. Liście pietruszki i ewentu- alnie bazylii myjemy, osuszamy i siekamy (kroimy jak najdrobniej, bez ło- dyżek, by nie zawijały się wokół ostrzy). Wrzucamy do blendera, wlewamy oliwę, doprawiamy. Opcjonalnie wsypujemy płatki drożdżowe nieaktywne i wlewamy wodę. Blendujemy. Pesto rozsmarowujemy na bagietce. DO PESTO MOŻEMY DODAĆ PŁATKI DROŻDŻOWE NIEAKTYWNE. Wytwarza się je przy użyciu glukozy z melasy buraczanej lub trzcinowej, będącej pożywką drożdży, które następnie są dezaktywowane w wysokiej tem- peraturze, a potem myte i suszone. To absolutnie wegański i niesamowi- cie zdrowy składnik, doskonałe źródło witamin i mikroelementów. Płatki drożdżowe obniżają poziom cholesterolu, wykazują właściwości uodpar- niające, zawarty w nich selen wzmacnia włosy, paznokcie i skórę. Mają serowo-orzechowy smak, dlatego są często wykorzystywane w kuchni wegańskiej jako składnik roślinnych serów, past i zup. 62 BAZAKup książkęPoleć książkę 63 Kup książkęPoleć książkę Mleko owsiane również do kawy DLA 2 OSÓB | 100 g płatków owsianych (użyłam błyskawicznych) | 700 ml gorącej, ale nie wrzącej wody (ok. 70 stopni) Płatki zalewamy gorącą wodą. Po 15 – 20 minutach przeciskamy je przez sitko lub gazę. W ten sposób w jednym naczyniu mamy mleko roślinne, a w drugim owsiankę, która możemy zjeść z dowolnymi dodatkami: baka- liami, orzechami lub kakao. WSZYSTKIE MLEKA ROŚLINNE ROBI SIĘ W DOŚĆ PROSTY SPOSÓB. I chyba nigdy nie zrozumiem, dlaczego w sklepie, zapakowane w kartony, są takie drogie. (Więcej o tym na stronie 34). Proponuję przepis na najszybsze do zrobienia mleko roślinne, jakie znam. Idealnie nadaje się do kawy, szcze- gólnie zbożowej. Nie ma smaku ani zapachu, na przykład kokosowe. I co najważniejsze, właściwie jest produktem ubocznym przygotowywania porannej owsianki. 64 BAZAKup książkęPoleć książkę 65 Kup książkęPoleć książkę Serek homogenizowany na słodko DLA 2 OSÓB | garść sezonowych owoców (maliny, truskawki, porzeczki, morele, brzo- skwinie) lub mus owocowy (np. z jabłek) | 1 opakowanie jedwabistego tofu (tzw. silken tofu) | 1 płaska łyżeczka syropu daktylowego (lub innego, np. z agawy, klonowego, albo karobu) Owoce myjemy (odkładamy kilka do dekoracji) i wraz z tofu ugniatamy widelcem. Słodzimy syropem według uznania. PAMIĘTAM SMAK TAKIEGO SERKA — WANILIOWEGO LUB TRUSKAWKOWE- GO — Z DZIECIŃSTWA. Niestety, przez to, jaki skład mają serki homogeni- zowane dostępne obecnie na rynku, nie mamy zamiaru ich jeść ani ja, ani moja rodzina. Stąd wziął się pomysł na zdrowszą alternatywę. Dobrą opcją jest użycie ekologicznego jedwabistego tofu — wyjątkowo gład- kiego, idealnie nadającego się do deserów na słodko. Jest delikatniejsze w konsystencji niż np. feta i nie trzeba go dodatkowo zagęszczać, żeby miało tę specyficzną konsystencję serka. Ten przepis polecam zwłaszcza na szybkie śniadanie, gdy autobus już trąbi na przystanku, a dzieci, wciąż w piżamach, marudzą zaspane. 66 BAZAKup książkęPoleć książkę 67 Kup książkęPoleć książkę Hummus klasyczny z warzywami DLA 4 OSÓB | 1 puszka cieciorki (lub 300 g ugotowanej) | 2 łyżki tahini | sok z ½ cytryny | ½ łyżeczki soli | 3 łyżki oliwy | odrobina wody DODATKI | 2 papryki | 2 marchewki | 1 ogórek | kilka czarnych oliwek | garść sałaty | kilka listków kolendry lub pietruszki | 8 pomidorków koktajlowych Cieciorkę odsączamy z zalewy. Wsypujemy do kielicha blendera. Dodaje- my tahini, sok z cytryny, sól I oliwę. Blendujemy. Jeśli hummus jest za gęsty, dodajemy odrobinę wody i ponownie blendujemy. Paprykę, marchewkę, ogórka myjemy i kroimy w słupki. Sałatę i pomidorki myjemy. Hummus po- dajemy w otoczeniu warzyw, można też nim faszerować paprykę. TO TRADYCYJNY PRZEPIS NA HUMMUS. Do tego dania nie podajemy sztuć- ców, a jedynie warzywa pokrojone w słupki lub w formie łódeczek. Chodzi o to, żeby każdy mógł się poczęstować, by jeść palcami i dobrze się przy tym bawić. To propozycja kolacji w letnie wieczory lub uzupełnienie porcji witamin w długie zimowe wieczory. 68 BAZAKup książkęPoleć książkę 69 Kup książkęPoleć książkę Twarożek z tofu do kanapek DLA 1 OSOBY | 4 rzodkiewki | ½ opakowania jedwabistego tofu (silken tofu) | 1 łyżeczka płatków drożdżowych nieaktywnych (opcjonalnie) | koperek według uznania | szczypiorek do posypania | 5 pomidorków koktajlowych | sól i pieprz do smaku | ½ bagietki Rzodkiewki myjemy, ścieramy na tarce. Łączymy z tofu — mieszamy widelcem. Ewentualnie dodajemy płatki drożdżowe dla uzyskania bar- dziej serowego posmaku. Szczypiorek i koperek siekamy, posypujemy nimi wierzch twarożku. Podajemy na kromkach z pomidorkami, doprawiony solą i pieprzem. JAKOŚĆ NABIAŁU DOSTĘPNEGO W SKLEPACH POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA, często jest to po prostu biała woda. Dotyczy to również twaroż- ków. Warto więc spróbować zdrowej alternatywy śniadaniowej w postaci twarożku zrobionego z tofu. Danie robi się w minutę. W zależno- ści od nastroju możemy do niego dołożyć szczypiorek, cebulkę, pomidory, rzodkiewkę czy koperek. Niech nie ogranicza nas wyobraźnia! 70 BAZAKup książkęPoleć książkę 71 Kup książkęPoleć książkę Tofucznica pełna złotej energii DLA 2 OSÓB | 1 cebula | oliwa do smażenia | 1 kostka jedwabistego tofu (silken tofu lub innego, nawet smakowego, z dodatkiem ziół, suszonych pomidorów czy czarnuszki) | ½ łyżeczki ziaren kuminu i kolendry (utłuczonych w moździerzu) | szczypta kurkumy (dla koloru) | szczypta czarnej soli himalajskiej kala namak | 2 łyżeczki płatków drożdżowych nieaktywnych | świeżo mielony pieprz do smaku | kilka liści szczypiorku Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na patelni z odrobiną oliwy. Tofu (szczególnie jedwabiste) delikatnie rozdrabniamy widelcem i łączymy z utłuczonymi ziarnami kuminu i kolendry, kurkumą, czarną solą oraz płatkami drożdżowymi. Masę dokładamy na patelnię, do cebuli, i lekko podsmażamy. Tofucznicę podajemy posypaną świeżo mielonym pieprzem i pokrojonym szczypiorkiem. TOFUCZNICA TO NIC INNEGO JAK WEGAŃSKA WERSJA JAJECZNICY — tyle że do jej przyrządzenia zamiast jajek używamy tofu. Dla wielu osób, które zaczynają przygodę z kuchnią roślinną, to danie jest niesamowitym odkryciem — nie tylko smakuje, ale i wygląda jak jajecznica! Tofu jest w tym przypadku jedynie wypełniaczem. Kolor żółty uzyskujemy dzięki kurkumie, za jajeczny smak odpowiada czarna sól himalajska kala namak (ma specyficzny siarkowodorowy zapach kojarzący się ze zgniłym jajem), a aromatu dodają płatki drożdżowe nieaktywne, cebula, szczypiorek, kumin i kolendra. 72 BAZAKup książkęPoleć książkę 73 Kup książkęPoleć książkę Czekoladowy budyń jaglany DLA 2 OSÓB | 100 g kaszy jaglanej | ½ szklanki mleka roślinnego (np. ryżowego, mig- dałowego) | 2 łyżki kakao | 1 łyżeczka przyprawy korzennej | 1 – 2 łyżki syropu daktylowego lub innego słodzika (np. syropu z agawy) | 100 g suszonych owoców (np. jabłek, śliwek, moreli, rodzynek) Kaszę gotujemy według wskazówek na opakowaniu. Dodajemy do niej mleko roślinne, kakao, przyprawę korzenną i syrop — blendujemy na gładką masę. Budyń przekładamy do miseczek lub szklanek i posypujemy pokrojonymi suszonymi owocami. Opcjonalnie suszone owoce możemy zblendować razem z budyniem. Wtedy dodajemy mniej słodzika, bo owoce dosłodzą deser. KASZA JAGLANA MA WIELE ZALET, W TYM TAKĄ, ŻE MOŻNA JĄ PODAWAĆ NA WIELE SPOSOBÓW. Proponuję prosty budyń jaglany. Możemy od niego rozpocząć dzień. Kasza doda nam energii i będzie utrzymywać ciepłotę ciała, a zdrowy słodzik w postaci syropu daktylowego dostarczy radości, endorfin i pozytywnie nastawi do życia. 74 BAZAKup książkęPoleć książkę 75 Kup książkęPoleć książkę Złote mleko, czyli antybiotyk z kurkumy DLA 1 OSOBY | 1 szklanka mleka roślinnego (ryżowego, migdałowego lub owsianego), np. marki Natumi | 1 łyżeczka kurkumy | szczypta czarnego pieprzu OPCJONALNIE | 2-centymetrowy korzeń imbiru lub szczypta mielonego imbiru | odrobina syropu z daktyli, agawy lub klonowego | 5-centymetrowy kawałek kory cynamonu lub szczypta mielonego cynamonu | 2 ziarna kardamonu (utłuczone) lub szczypta mielonego kardamonu | szczypta gałki muszkatołowej | kilka kropli zdrowego oleju tłoczonego na zimno Mleko roślinne gotujemy z kurkumą, pieprzem i dobranymi według uzna- nia dodatkami: startym korzeniem imbiru, syropem, cynamonem, karda- monem i gałką muszkatołową. Uwaga, może wykipieć. Podajemy ciepłe. Złote mleko możemy uszlachetnić olejem tłoczonym na zimno — migdało- wym, sezamowym, konopnym lub kokosowym. WŁAŚCIWOŚCI LECZNICZE KURKUMY SĄ ZNANE OD TYSIĘCY LAT. Wykorzystuje się je w ajurwedzie. Przede wszystkim kurkuma jest genialnym antybiotykiem. Powinniśmy ją stosować w stanach przemęczenia, przezię- bienia i by poprawić kondycję psychiczną. Kurkuma ma potwierdzone naukowo właściwości antynowotworowe; działa najskuteczniej, gdy łączymy ją z odrobiną czarnego pieprzu. Po złote mleko warto sięgnąć szczególnie w okresie jesienno-zimowym, gdy dopada nas grypa lub katar. Kurkumowy specyfik poradzi sobie lepiej niż niejeden środek z apteki, wciskany nam co kwadrans w telewizyjnym bloku reklamowym. 76 BAZAKup książkęPoleć książkę 77 Kup książkęPoleć książkę Smalec z fasoli ze śliwką DLA 2 OSÓB | 1 duża cebula | 5 suszonych lub wędzonych śliwek | 1 twarde kwaśne jabłko | olej do smażenia | ½ łyżki suszonych liści majeranku (najlepiej ze świeżo otwartej torebki) | 1 szklanka fasoli ugotowanej z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego lub 1 puszka białej fasoli | sól i pieprz do smaku | 5 suszonych lub wędzonych śliwek DODATKI | 4 kromki chleba | 4 ogórki kiszone Cebulę, śliwki i obrane jabłko kroimy w bardzo drobną kostkę. Rozgrzewa- my nieco większą ilość tłuszczu, niż zazwyczaj używamy, i podsmażamy na nim cebulę — gdy jest chrupiąca i złocista, wrzucamy jabłko i śliwki. Smażymy około 2 minut, następnie dodajemy majeranek. Fasolę blendujemy na gładką pastę z połową przesmażonej masy wraz z olejem ze smażenia i majerankiem. Ten ostatni to sekretny składnik smal- cu — im więcej majeranku, tym bardziej pasta przypomina smalec! Do- kładamy resztę podsmażonej masy, nie miksujemy, aby pasta miała lekko grudkowatą konsystencję. Doprawiamy solą i pieprzem. Pastą smarujemy kromki, podajemy z ogórkami. SPORY O TO, CZY WEGAŃSKĄ PASTĘ Z FASOLI MAMY PRAWO NAZYWAĆ SMALCEM, NIE USTAJĄ, choć danie jest w Polsce znane od co najmniej kil- ku dekad. Tak czy owak, to wciąż danie petarda dla każdego mięsożercy, który pojawia się w moim domu. I nawet jeśli będziemy je nazywać pastą z fasoli, nie zmieni to faktu, że zachwyca każdego, kto spróbuje. A że przy okazji nie jemy zwierząt… To już inna historia. 78 BAZAKup książkęPoleć książkę 79 Kup książkęPoleć książkę Kup książkęPoleć książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wege w kwadrans. 125 szybkich przepisów kuchni roślinnej. Wydanie II rozszerzone
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: