Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00266 000996 12927141 na godz. na dobę w sumie
Wiara. Skarb ukryty w Bogu - ebook/pdf
Wiara. Skarb ukryty w Bogu - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 77
Wydawca: Armoryka Język publikacji: polski
ISBN: 9788380645417 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> religia
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
WSTĘP I. WIARA FUNDAMENTEM ŻYCIA 1. Droga ku Bogu przez pośrednictwo Jezusa Zmartwychwstałego 2. Łaska wiary 3. Skarb ukryty w roli II. MODLITWA ODDECHEM CHRZEŚCIJANINA 1. Odpowiadać Bogu na Jego wezwanie 2. Kontemplować tajemnice Chrystusa Obecnego 3. Z modlitwy rodzi się czyn III. EUCHARYSTIA SZKOŁĄ MODLITWY I WIARY 1. Liturgia Mszy świętej jednoczy nas z Bogiem i ludźmi 2. Krzyż Chrystusa prowadzi do Zmartwychwstania 3. W Jezusie Chrystusie doświadczamy nieba na ziemi BIBLIOGRAFIA
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Agata Łucja Bazak WIARA. SKARB UKRYTY W BOGU Agata Łucja Bazak WIARA SKARB UKRYTY W BOGU Sandomierz 2016 SPIS TREŚCI WSTĘP …............................................................................................7 I. WIARA FUNDAMENTEM ŻYCIA ….......................................14 1. Droga ku Bogu przez pośrednictwo Jezusa Zmartwychwstałego...14 2. Łaska wiary …................................................................................20 3. Skarb ukryty w roli …....................................................................28 II. MODLITWA ODDECHEM CHRZEŚCIJANINA …..............32 1. Odpowiadać Bogu na Jego wezwanie …........................................32 2. Kontemplować tajemnice Chrystusa – Obecnego …......................39 3. Z modlitwy rodzi się czyn …..........................................................46 III. EUCHARYSTIA SZKOŁĄ MODLITWY I WIARY ….........52 1. Liturgia Mszy świętej jednoczy nas z Bogiem i ludźmi …............52 2. Krzyż Chrystusa prowadzi do Zmartwychwstania …....................57 3. W Jezusie Chrystusie doświadczamy nieba na ziemi …................62 BIBLIOGRAFIA …..........................................................................73 5 x WSTĘP Ignacy Loyola mówił: „Człowiek stworzony jest, aby Boga i Pana swego chwalił, cześć Mu oddawał i służył Mu, a przez to zbawił duszę swoją”. Natomiast święty Augustyn powtarzał, że „Bóg stworzył nas dla Siebie i niespokojne jest serce nasze, dopóki w Nim nie spocznie”. Rozwijając powyższe myśli należy zauważyć, iż najpotęż- niejszym głodem człowieka, jest głód modlitwy, a tym sa- mym pragnienie wejścia w kontakt z Bogiem Żywym1. Jed- nak to sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie po- znania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek – poznając Go i miłując – mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie (por. Wj 33, 18; Ps 27 [26], 8-9; 63 [62], 2-3; J 14, 8; 1 J 3,2)2. Do tej prawdy człowiek może dotrzeć przez wiarę. Sobór Watykański II naucza, że „Bogu objawiającemu należy oka- zać «posłuszeństwo wiary»3. Z kolei Jan Paweł II głosi, że to zwięzłe, ale bogate w treść stwierdzenie wyraża jedną z pod- 1 W. Świerzawski, Panie naucz nas się modlić. Mistyka zakorzeniona w Liturgii, Sandomierz 1998, s. 5. 2 Encyklika Fides et Ratio Ojca Świętego Jana Pawła II do biskupów Ko- ścioła katolickiego o relacjach między wiarą a rozumem, [w:] Encykliki Ojca Świętego Jana Pawła II, Kraków 2009, s. 1081. 3 Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym Dei Verbum, 4. 7 stawowych prawd chrześcijaństwa. Podkreśla przede wszyst- kim, że wiara jest odpowiedzią wyrażającą posłuszeństwo Bogu. Wiąże się z tym uznanie Jego boskości, transcendencji i doskonałej wolności. Bóg, który pozwala się poznać, auto- rytetem swojej absolutnej transcendencji zaświadcza o wiary- godności objawionych przez siebie prawd. Przez wiarę czło- wiek wyraża akceptację tego Bożego świadectwa. Oznacza to, że w sposób pełny i w całości uznaje za prawdę wszystko, co zostało mu objawione, ponieważ sam Bóg jest jej rękoj- mią4. Wcielenie Syna Bożego pozwala nam zobaczyć rzeczywi- stość, której umysł ludzki o własnych siłach nie mógłby sobie nawet wyobrazić: Wieczność wkracza w czas, wszystko ukrywa się w małej cząstce, Bóg przybiera postać człowieka. Od tej chwili wszyscy mają w Chrystusie dostęp do Ojca; Chrystus bowiem przez swoją śmierć i zmartwychwstanie da- rował nam życie Boże, które pierwszy Adam odrzucił (por. Rz 5, 12-15). W tym Objawieniu zostaje ofiarowana człowie- kowi ostateczna prawda o jego życiu i o celu dziejów: tajem- nica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. I to wiara właśnie pozwala człowiekowi wniknąć do wnętrza tej tajemnicy i pomaga ją poprawnie zro- zumieć5. „«Wiara bowiem – to obcowanie z tajemnicą Boga»6, a jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II, „uwierzyć – to zna- czy «powierzyć siebie» samej istotnej prawdzie słów Boga żywego, znając i uznając z pokorą, «jak niezbadane są Jego 4 Encyklika Fides et Ratio…, 13, [w:] Encykliki Ojca…, s. 1095. 5 Tamże, 14, [w:] Encykliki Ojca…, s. 1094. 6 Encyklika Redemptoris Mater Ojca Świętego Jana Pawła II o błogosła- wionej Maryi Dziewicy w życiu pielgrzymującego Kościoła, 17, [w:] En- cykliki Ojca…, s. 375. 8 wyroki i niezgłębione Jego drogi»”7. Natomiast Benedykt XVI nauczał, iż wiara jest darem, danym przy chrzcie, który umożli- wia nam spotkanie z Bogiem. Bóg skrywa się w tajemnicy: usi- łowanie zrozumienia Go oznaczałoby próbę zamknięcia Go w naszych pojęciach i w naszej wiedzy, a to ostatecznie pro- wadziłoby do utracenia Go. Przez wiarę zaś możemy przebić się przez pojęcia, nawet pojęcia teologiczne, i „dotknąć” Boga żywego. A Bóg, gdy już Go dotkniemy, natychmiast udziela nam swej mocy. Gdy powierzamy się żywemu Bogu, gdy z pokorą umysłu uciekamy się do Niego, przenika nas wewnątrz jakby niewidoczny strumień życia Bożego. Jak ważne jest byśmy uwierzyli w moc wiary, w możliwość na- wiązania dzięki niej bezpośredniej więzi z żywym Bogiem! I byśmy w sposób świadomy zadbali o rozwój naszej wiary, aby ona rzeczywiście przenikała wszystkie nasze postawy, myśli, działania i zamierzenia. Wiara jest obecna nie tylko w nastrojach i przeżyciach religijnych, ale przede wszystkim w myśleniu i w działaniu, w codziennej pracy, w zmaganiu się ze sobą, w życiu wspólnotowym i w apostolstwie, ponie- waż sprawia ona, że nasze życie jest przeniknięte mocą same- go Boga. Wiara może zawsze doprowadzić nas na nowo do Boga, nawet, gdy wyrządza nam krzywdę nasz własny grzech”8. Ojciec Święty Benedykt XVI mówił także, że „wiara jest bardzo osobistym aktem człowieka, który realizuje się w dwóch wymiarach. Wierzyć to przede wszystkim znaczy 7 Tamże 14, s. 372. 8 Przemówienie Benedykta XVI wygłoszone podczas spotkania z zakon- nikami i zakonnicami, z seminarzystami oraz przedstawicielami ruchów kościelnych 26 maja 2006 roku na Jasnej Górze, [w:] Benedykt XVI, Trwajcie mocni w wierze. Pielgrzymka do Polski 25-28 maja 2006 r., Warszawa 2006, s. 48. 9 uznać za prawdę to, czego do końca nie ogarnia nasz umysł. Trzeba przyjąć to, co Bóg nam objawia o sobie, o nas samych i o otaczającej nas rzeczywistości, także tej niewidzialnej, niepojętej, niewyobrażalnej. Ten akt przyjęcia prawdy obja- wionej poszerza horyzont naszego poznania i pozwala do- trzeć do tajemnicy, w jakiej zanurzona jest nasza egzystencja. Jednak zgoda na takie ograniczenie możliwości rozumu nie przychodzi łatwo. I tu wiara jawi się w swoim drugim wy- miarze: jako zaufanie osobie – nie zwyczajnej osobie, ale Chrystusowi”9. To On, Chrystus wymaga od nas wiary, ba! nawet pragnie abyśmy ją mieli. „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczy- cy powiedzielibyście tej morwie: «Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze», a byłaby wam posłuszna” (por. Łk 17, 5-10). Dlatego też ważne jest w co wierzymy, ale jeszcze ważniejsze, komu wierzymy. To właśnie przez wiarę Maryja przyjęła słowa anioła i uwierzyła w zapowiedź, że stanie się Matką Boga w posłu- szeństwie swego oddania (por. Łk 1, 38). To przez wiarę apo- stołowie zostawili wszystko, aby pójść za Nauczycielem (por. Mk 10, 28). Uwierzyli w słowa, którymi głosił królestwo Boże obecne i realizujące się w Jego osobie (por. Łk 11, 20). Przez wiarę też uczniowie utworzyli pierwszą wspólnotę, zgromadzoną wokół nauki apostołów na modlitwie, celebro- waniu Eucharystii, oddając do dyspozycji wszystkich to, co posiadali, aby zaspokoić potrzeby braci (por. Dz 2, 42-47). Z powodu wiary męczennicy oddali swe życie, by zaświad- czyć o prawdzie Ewangelii, która ich przemieniła i uczyniła 9 Homilia Benedykta XVI wygłoszona podczas Mszy świętej 28 maja 2006 roku na Błoniach w Krakowie, [w:] Benedykt XVI, Trwajcie moc- ni…, s. 84. 10 zdolnymi do największego daru miłości, jakim jest przeba- czenie swoim prześladowcom. Przez wiarę na przestrzeni czasów mężczyźni i kobiety w każdym wieku, których imię jest zapisane w księdze życia (por. Ap 7, 9; 13, 8), wyznawa- li, że pięknie jest pójść za Panem Jezusem tam, gdzie byli wzywani, żeby dawać świadectwo, iż są chrześcijanami: w rodzinie, w życiu zawodowym, publicznym, w wykorzy- stywaniu charyzmatów i pełnieniu posług, do których byli powołani. Przez wiarę żyjemy także i my: dzięki rozpozna- waniu sercem Pana Jezusa, obecnego w naszym życiu i w hi- storii10. To właśnie nasza wiara, nasza modlitwa i nasze świadec- two może przybliżyć ludzi do Boga i przyczynić się do ich wewnętrznego nawrócenia. Istnieje wiele rzeczy nie ulegają- cych zmianie, a mających swą ostateczną podstawę w Chry- stusie, który jest Ten sam, wczoraj, dziś i na wieki11. Bóg dał nam ducha mądrości i „światłe oczy dla naszego serca, tak byśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powo- łania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świę- tych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wie- rzących na podstawie działania Jego potęgi i siły, z jaką do- konał dzieła w Chrystusie” (por. Ef 1, 17-21). Wierzyć – to znaczy zawierzyć Bogu, powierzyć Mu nasz los. Wierzyć – to znaczy nawiązać głęboko osobistą więź z naszym Stwór- 10 Benedykt XVI, List apostolski w formie «Motu Proprio» Porta Fidei ogłaszający Rok Wiary, 13, [w:] /List_Ojca_Swietego_BenedyktaXVI- Porta_fidei.pdf/. 11 List apostolski Ojca Świętego Jana Pawła II Tertio Milennio Advenien- te do biskupów, do kapłanów i diakonów, do zakonników i zakonnic oraz wszystkich wiernych 59. 11 cą i Odkupicielem w mocy Ducha Świętego, i uczynić tę więź fundamentem życia12. Bóg zbliżył się do nas przez Jezusa Chrystusa i ukazując nam Jego postać, równocześnie daje nam Ducha Świętego, który odsłania nasze oczy, abyśmy w obliczu Chrystusa wi- dzieli Boga. Nikt nie może w życiu otrzymać większej łaski, jak odkryć Boga w Jezusie Chrystusie13. „Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»” (Łk 24, 30-32). Przez cały rok liturgiczny, a zwłaszcza w Wielkim Tygo- dniu i w Tygodniu Paschalnym, Pan jest z nami w drodze i wyjaśnia nam pisma, pozwala nam zrozumieć tę tajemnicę: wszystko mówi o Nim. Powinny od tego zapałać także nasze serca, aby mogły się otworzyć nasze oczy. Pan Jest z nami, pokazuje nam prawdziwą drogę. Podobnie jak dwaj ucznio- wie poznali Chrystusa po łamaniu chleba, tak dziś po łamaniu chleba także my poznajemy Jego obecność. Uczniowie z Emaus poznali Go i przypomnieli sobie chwile, w których Jezus łamał chleb. To łamanie chleba każe nam myśleć wła- śnie o pierwszej Eucharystii, sprawowanej w kontekście Ostatniej Wieczerzy, gdzie Chrystus podzielił chleb i w ten sposób zapowiedział swoją śmierć i swoje zmartwychwsta- nie, dając uczniom samego siebie14. Misterium paschalne jest więc sercem naszej wiary, a chrześcijanin to przede wszystkim człowiek paschy, „wy- 12 Homilia Benedykta XVI…, s. 85. 13 W. Świerzawski, Duszę dać. Rekolekcje dla ludu Bożego, Wrocław 1986, s. 15. 14 Benedykt XVI, Audiencja generalna, 26 marca 2008. 12 chodzenia” – exodusu, przekraczania siebie samego15. Dlate- go też trzeba nam nieustannie wychodzić. Wychodzić ku Temu, który sam jest naszą Paschą: towarzyszy nam w dro- dze i otwiera nam oczy, ucząc modlitwy przy łamaniu Chleba i wiary, jak ziarnko gorczycy16. 15 B. Nadolski, Rozważania na święte Triduum Paschalne. Najważniejsze dni, Kraków 2002, s. 9. 16 W. Świerzawski, Panie naucz nas…, s. 19. 13 I. WIARA FUNDAMENTEM ŻYCIA 1. Droga ku Bogu przez pośrednictwo Jezusa Zmartwychwstałego Człowiek musi mieć przed oczyma dobrze uwydatniony cel, do którego zmierza. Po prostu musi wiedzieć, po co żyje. Jeśli nie wie dokąd zmierza, to nigdy nie dojdzie. Celem na- szego życia jest spotkać Boga. Po to przyszliśmy na ten świat i po to będziemy umierać. Jedni spotykają Go dopiero w mo- mencie śmierci, ci którzy Go tutaj ani nie znali, ani nie szuka- li. Inni spotkali Go wcześniej. Szczęśliwy człowiek, który całe życie, to życie doczesne, mógł poświęcić na szukanie Boga i cieszyć się Jego znalezieniem. Jeśli tutaj nie znalazł, to śmierć otworzy mu oczy na to światło, które „oświeca każ- dego człowieka” (J 1, 9). Które musi oświecać za życia, aby człowiek doszedł do celu, albo spalić, wyniszczyć zło, aby kiedyś mógł być z Bogiem17. Pewnego dnia do Jezusa przyszła matka synów Zebede- uszowych: „Powiedz, Panie, żeby zasiedli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie”. Chrystus powiedział, że to jest w gestii Ojca. A kiedyś przy końcu świata, będzie tak: Zgro- madzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jed- nych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce 17 Tenże, Duszę dać…, s. 52. 14 postawi po prawej, a kozły po swej lewej stronie. Wtedy ode- zwie się Król do tych po prawej «Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście mnie; by- łem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przy- szliście do Mnie»” (Mt 25, 32-36). A do tych po lewej stro- nie: „«Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; by- łem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie od- wiedziliście Mnie»” (Mt 25, 41-43). To prawie jak rachunek sumienia. Jeden jak nagroda, drugi jako kara. W tych słowach jedno jest szczególnie ważne: to właśnie w osobie głodnego i chorego, drugiego człowieka przychodzi do nas Chrystus18. Nawet w momencie śmierci Wiatyk, Eucharystia przynie- siona ostatni raz ze świętymi olejami, jest też dla życia, a nie dla śmierci, bo Chrystus zawsze przynosi życie ze sobą. Gdzie jest Chrystus, tam jest nieśmiertelność i nowe życie Boże19. Człowiek, który często komunikuje z Chrystusem w sakra- mentach, powoli zaczyna chodzić w obecności Chrystusa. I to chodzenie w obecności Chrystusa uczy go chyba najcen- niejszej rzeczy, jaka jest w tym życiu po odnalezieniu Chry- stusa w Eucharystii: uczy go patrzeć na człowieka, na każde- go człowieka jako na sakrament Chrystusa! Na sakrament w znaczeniu „znak”. Każdy człowiek stworzony na obraz 18 Tamże, s. 53. 19 Tamże, s. 65. 15 i podobieństwo Boże (Rz 1, 26) jest znakiem obecnego Chry- stusa. „Coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniej- szych, Mnieście uczynili: kiedy byłem głodny, daliście Mi jeść, kiedy byłem spragniony, daliście Mi pić” (por. Mt 25, 40.35). Nie to ciągłe powtarzanie: Ja mu nigdy nie przebaczę, nie mogę, nie mamy wspólnego języka, nie możemy się poro- zumieć … Spróbuj w imię Jezusa Chrystusa! Tak jak Fran- ciszka de Chantal powiedziała do zabójcy swojego męża: Ja bym ci nie przebaczyła, ale w imię Jezusa Chrystusa ukrzy- żowanego wybaczam ci … Tak robią chrześcijanie. Chrześci- janie, którzy chodzą w obecności Chrystusa, w których Chry- stus żyje, którzy dookoła siebie widzą we wszystkich zna- kach tego świata Jego obecność20. O tym przypomina także Jan Paweł II: „Chrystus chociaż niewidzialny, jest obecny osobiście w swoim Kościele. Jest także obecny w każdym chrześcijaninie na mocy chrztu i po- zostałych sakramentów. Dlatego już Ojcowie Kościoła zwy- kli mawiać: Christianus alter Christius (chrześcijanin jest drugim Chrystusem), pragnąc przez to podkreślić godność ochrzczonego i jego powołanie w Chrystusie do świętości”21. Bóg jest zawsze dla ciebie! Człowiek na modlitwie jest tak bliski swojego Boga, jak człowiek stojący przed Nim na są- dzie. Jeden jest Bóg, ten sam, i jeden, ten sam, jest człowiek. I to jest niesłychanie ważna sprawa. Oto dlaczego szczęśli- wość ludzkiego losu po śmierci od tego zależy, jakie czło- wiek założy fundamenty tu na ziemi. Spotkanie Boga po śmierci zależy od tego, w jaki sposób człowiek spotka Boga na tej ziemi. Bo – moment przejścia przez próg śmierci, na- szej ludzkiej, nie jest progiem najistotniejszym. Najistotniej- 20 Tamże. 21 Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s. 31. 16 szym jest nasze zmartwychwstanie. „Jezus Chrystus prze- zwyciężył śmierć (zmartwychwstał), a na (nasze) życie i (na naszą) nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię” (2 Tm 1, 10). Tu jest nasza integracja, tu jest sens naszego życia i sens naszych ofiar i poświęceń22. I jeszcze jedno: „W sercu każdego człowieka (…), jest pragnienie domu. Tym bardziej młode serce przepełnia prze- ogromna tęsknota za takim domem, który będzie własny, któ- ry będzie trwały, do którego będzie się nie tylko wracać z ra- dością, ale i z radością przyjmować każdego przychodzącego gościa. To tęsknota za domem, w którym miłość będzie chle- bem powszednim, przebaczenie koniecznością zrozumienia, a prawda źródłem, z którego wypływa pokój serca. To tęsk- nota za domem, który napełnia dumą, którego nie trzeba bę- dzie się wstydzić i którego zgliszczy nigdy nie trzeba będzie opłakiwać. To pragnienie jest niczym innym jak tęsknotą za życiem pełnym, szczęśliwym, udanym. (…) Jak więc budo- wać ten dom? Jak budować ten dom, któremu na imię życie? Jezus, którego słowa zapisane zostały w Ewangelii według świętego Mateusza wzywa nas do budowania na skale. Bo tylko wtedy dom nie może runąć. Budować na skale to przede wszystkim budować na Chrystusie i z Chrystusem. Je- zus mówi: «Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale”» (Mt 7, 24). Nie chodzi tu o puste słowa, wypowiedziane przez kogokolwiek, ale o słowa Jezusa. Nie chodzi o słuchanie kogokolwiek, ale o słuchanie Jezusa. Nie chodzi o wypełnianie czegokolwiek, ale o wypełnianie słów Jezusa23. 22 W. Świerzawski, Duszę dać…, s. 83, s. 90. 17 Budować na Chrystusie i z Chrystusem znaczy budować na fundamencie, któremu na imię miłość ukrzyżowana. To budować z Kimś, kto znając nas lepiej niż my sami siebie, mówi do nas: „Jesteś drogi w moich oczach, nabrałeś warto- ści i Ja cię miłuję (Iz 43, 4). To budować z Kimś, kto zawsze jest wierny, nawet jeśli my odmawiamy wierności, bo nie może zaprzeczyć sobie samemu (por. 2 Tm 2, 13). To budo- wać z Kimś, kto stale pochyla się nad zranionym ludzkim sercem i mówi: «Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz» (J 8, 11). To budować z Kimś, kto z wysokości krzy- ża wyciąga ramiona i powtarza przez całą wieczność: «Życie moje oddaję za ciebie, bo cię kocham, człowieku». Budować na Chrystusie to wreszcie znaczy oprzeć wszystkie swoje pragnienia, tęsknoty, marzenia, ambicje i plany na Jego woli. Nie przegra ten, kto wszystko postawi na miłość ukrzyżowa- ną wcielonego Słowa. (…). Kto wierzy w Chrystusa, na pew- no nie dozna zawodu!24. Przykładem budowania swojego życia na skale był choćby Karol Wojtyła późniejszy Jan Paweł II. Wiara w Boga i bez- graniczne zawierzenie Chrystusowi pozwoliło mu przetrwać nie jeden trudny dla niego czas. Dlatego też już jako Papież w „Tryptyku Rzymskim” napisał: „(…) Jeżeli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj …”25. Kto więc chce wiedzieć, czym naprawdę jest wiara, musi zrozumieć, że jest nią poznanie prawdy Jezusa Chrystusa. Jego prawda jest życiem. Życiem Boga – a przez Niego ży- 23 Przemówienie Ojca Świętego Benedykta XVI skierowane do młodzieży podczas spotkania na Błoniach Krakowskich 27 maja 2006 roku, [w:] Be- nedykt XVI, Trwajcie mocni…, s. 70-71. 24 Tamże, s. 72 i s. 75. 25 Jan Paweł II, Tryptyk Rzymski. Medytacje, Kraków 2003, s. 11. 18 ciem naszym. Zmartwychwstanie Jezusa jest w nas począt- kiem wiary. Zmartwychwstanie jest życiem Boga objawiają- cym się człowiekowi. Objawiającym się bardziej niż prze- mienienie na górze Tabor26. Dzięki czemu jesteśmy z Nim i w Nim i żyjemy przez Niego. W Chrystusie bowiem pozna- jemy wszystko, wszystkie rzeczy stworzone widzialne i nie- widzialne, ziemię i niebo. A przede wszystkim siebie: siebie samych w Jezusie Chrystusie, który ma jeden jedyny moc sprowadzania nieba na ziemię i wprowadzania ziemi w sferę nieba27. Bóg stworzył wszystko w Chrystusie (Kol 1, 16). Wierzyć poznając Jezusa Chrystusa to poznać wszystko, co jest na zie- mi i w niebie. To być dotkniętym i porwanym przez Jego Du- cha i chodzić w całej prawdzie (J 16, 13). To mieć tym sa- mym dostęp do sensu istnienia, sensu dążeń, nadziei, sensu dziejów. Jest to możliwe, bo Jezus zwyciężył śmierć i grzech. On zmartwychwstały, apokaliptyczny Baranek „jakby zabity” (Ap 5, 6) noszący ślady przejścia przez śmierć, otwiera pie- częcie Księgi, wyjawia sens historii, która poza Jego paschą – czyli tym, co uczynił przechodząc przez śmierć i zmar- twychwstanie, i tym, co czyni udzielając ludziom mocy zmartwychwstania – jest absurdem. Tę zasłonę z grzechów, kłamstwa, przewrotności i wszelkich nonsensów, z którymi się spotykamy wciąż w dziejach, Jezus przecina, jak lekarz skalpelem: zdejmuje ciemną zasłonę z naszych oczu i poka- zuje oczyma wiary, że niewidoczne jest wśród nas28. 26 W. Świerzawski, Panie naucz nas…, s. 523. 27 Tamże, s. 524. 28 Tamże. 19 2. Łaska wiary «Podwoje wiary» (por. Dz 14, 27) są dla nas zawsze otwarte. Wiodą one do życia w komunii z Bogiem i pozwa- lają wejść do Jego Kościoła. Próg ten można przekroczyć, kiedy głoszone jest Słowo Boże, a serce poddaje się kształto- waniu przez łaskę, która przemienia. Przekroczenie tych po- dwoi oznacza wyruszenie w drogę, która trwa całe życie. Za- czyna ją chrzest (por. Rz 6, 4), dzięki któremu możemy wzy- wać Boga jako Ojca, a kończy przejście przez śmierć do ży- cia wiecznego, będącego owocem zmartwychwstania Pana Jezusa, który poprzez dar Ducha Świętego zechciał włączyć w swą chwałę tych, którzy w Niego wierzą (por. J 17, 22). Wyznawanie wiary w Trójcę Świętą — Ojca, Syna i Ducha Świętego – oznacza wiarę w jednego Boga, który jest miło- ścią (por. 1 J 4, 8): Ojca, który w pełni czasów posłał swego Syna dla naszego zbawienia; Jezusa Chrystusa, który w ta- jemnicy swej śmierci i zmartwychwstania odkupił świat; Du- cha Świętego, który prowadzi Kościół przez wieki w oczeki- waniu na chwalebny powrót Pana29. Do Chrystusa przyszedł pewien Żyd, nie był to jednak taki zwykły człowiek, ale przełożony synagogi – Jair. Wystawił w ten sposób na szwank swoją reputację i naraził się faryze- uszom. Jednak z miłości do córki postawił wszystko na jedną kartę: upadał Chrystusowi do nóg i prosił Go usilnie o po- moc. Przełożony synagogi u stóp Chrystusa i oto los wyda- wałoby się, że zadrwił z jego ojcowskiej miłości, bo chwilę późnej dotarła do niego wiadomość: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” (Mk 5,35). Co mógł wtedy przeżywać: rozpacz po utracie córki? gniew na samego 29 Benedykt XVI, Porta Fidei…, 1. 20 siebie? złość na Nauczyciela? Aż dziw, że nie pękło mu ser- ce... Widząc jego ból, Chrystus zwrócił się do niego: „Nie bój się, wierz tylko” (Mk 5,36). Nauczycielu żarty sobie stroisz? W co mam jeszcze wierzyć?... Jednak bez słowa, poszedł za Chrystusem: i tak oto przyszli do domu przełożonego. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, rzekł do nich: „Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go (por. Mk 5, 38-39). Tłum przed do- mem, nie miał tyle wiary(?) bądź taktu, co Jair, zareagował więc śmiechem. „Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie leżało dziecko. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań» (por. Mk 5, 40-41). „Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. On zaś polecił, aby dano jej jeść” (por. Mk 5, 42-43). Przecież Jezus powiedział: „Kto we mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był oto- czony chwałą w Synu (J 14, 12-13). „Dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37). Jan Paweł II powiedział, że „kapłan sprawuje Najświętszą Ofiarę «in persona Christi» – to znaczy więcej niż «w imie- niu» czy «zastępstwie» Chrystusa. «In persona» to znaczy: w swoistym sakramentalnym utożsamieniu się z Prawdzi- wym i Wiecznym Kapłanem, który Sam tylko Jeden jest prawdziwym i prawowitym Podmiotem i Sprawcą tej Ofiary – i przez nikogo właściwie nie może być w jej spełnianiu wy- ręczony. Tylko On – tylko Chrystus – mógł i wciąż może być prawdziwą i skuteczną «propitiatio pro peccatis nostris… sed 21 etami totus mundi». Tylko Jego Ofiara, a nie żadna inna, mo- gła i może mieć «vim propitiatoriam» – ową moc przebłagal- ną przed Bogiem, przed Trójcą Przenajświętszą, przed Jej transcedentalną świętością. (…). Eucharystia jest nade wszystko świętą ofiarą: ofiarą Odkupienia, i tym samym ofia- rą Nowego Przymierza (…), którą kiedyś złożyło Jednoro- dzone Słowo Wcielone i przez Nie jest składana (tak dziś, jak i kiedyś), będąc tą samą i jedyną ofiarą. I dlatego właśnie w uobecnieniu tej jedynej Ofiary naszego zbawienia zostaje na nowo oddany Bogu człowiek i świat przez nowość pas- chalną Odkupienia”30. Przykładem wiary jak ziarnko gorczycy była wiara Ojca Charbela, świętego mnicha z Libanu, który wyrzekł się przy- jemności światowych i żył w pokorze, i ukryciu w samotno- ści eremu, a teraz przebywa w Chwale Nieba. Dziś, słynie z licznych uzdrowień, a szczególnie pomaga tym, którzy cho- rują. Jest nawet udowodniony i opisany przypadek, iż ów mnich w sposób cudowny zoperował chorą kobietę. Poseł z naszego parlamentu, Artur Górski, który zachorował na bia- łaczkę modlił się za jego wstawiennictwem. W wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” tak o tym świętym mnichu mówił: „Ojciec Charbel, eremita z Libanu, stał się moim opiekunem i orędownikiem u Boga dopiero w czasie choroby. To bardzo pracowity święty, już za życia. Ale też święty słuchany przez Boga. Dlatego ludzie idą za nim i do niego, w nim pokładają nadzieję. Zaufałem mu, co dzień się do niego modlę. Stał się takim moim „osobistym” świętym. No i wielki dar świętego o. Charbela – leczniczy olej, który wydobywa się z jego ciała. Kilka ampułek z tym olejem otrzymałem, niektóre prosto 30 List Ojca Świętego Jana Pawła II do wszystkich biskupów Kościoła o tajemnicy i kulcie Eucharystii, 8, 9, Wrocław 1999, s. 23 i s. 26. 22 z Libanu. Najpierw olej zlikwidował straszny ból w moim kręgosłupie spowodowany powikłaniami po przeszczepie, a teraz smaruję nim nie tylko kręgosłup i jego okolice, ale też nogi, abym zaczął chodzić. Oczywiście poddaję się też rehabilita- cji, bo konieczna jest współpraca Boga z człowiekiem”31. Święty Charbel zamieszkiwał grotę w pobliżu klasztoru świętego Marona w Annaya (Liban). 23 lata swojego życia spędził w odosobnieniu, mieszkając samotnie, surowo po- szcząc i odprawiając Eucharystię. Od dnia swojej śmierci w 1898 r. przyczynił się do cudownego odzyskania zdrowia psychicznego i fizycznego przez ponad dziesięć tysięcy osób różnych wyznań. Czyż Chrystus nie obiecał, że będzie z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata? Dlaczego Ten, do którego przy- noszono sparaliżowanych, przyprowadzano niewidomych, epileptyków czy opętanych, aby ich uleczył lub uwolnił z mocy złego ducha miałby dziś pozostać nie czuły na ludzką niedolę? Jezus uzdrawia i dziś! Dla Boga przecież nie ma nic nie możliwego. Gdy przychodzi trudny okres podejmowania decyzji, szczególnie tych życiowych, poważnych, rodzi się pytanie: chcesz być mądry? Chcesz prawidłowo rozwiązywać? Chcesz wytrwać w wierności Chrystusowi? Bądź z Chrystu- sem! Chcesz receptę? Nie na łatwe szczęście, ale na trud, na wysiłek, na szczęście za które zapłacisz? Klękaj i trwaj w Je- zusie Chrystusie! Naucz się takiej mądrości, której nie na- uczy cię nikt w życiu. Bo kiedy staniesz wobec sytuacji gra- nicznej, gdzie wszelka mądrość mądrych staje u swego kresu 31 Ratunek z góry. O walce z ciężką chorobą, sile modlitwy i cudzie w po- szukiwaniu dawcy szpiku z Arturem Górskim rozmawia Agata Puścikow- ska, „Gość Niedzielny” 9 (2016), s. 44-45. 23 – On ci powie, jak ma być. Nawet, gdyby trzeba było za to płacić wielką stawkę, płać i bądź wierny Chrystusowi! Nigdy inaczej! Nie ulegaj nigdy pokusie czynienia zła choćby naj- mniejszego, z nadzieją, że z tego wyniknie kiedyś większe dobro. Chrystus, tak uczył i po dziś dzień, kto trwa w Nim, trwa w tej wielkiej mądrości i wie, że to ma sens. Ponieważ Chrystus umarł i zmartwychwstał. Nie tylko umarł, ale umarł i zmartwychwstał!32. Jezus rzekł do niewiasty: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju” (Łk 7, 36-50). Wiara, która ocala. Jaka wiara oca- la? Nie każda wiara ocala. Wprawdzie wszyscy wyznajemy, że wierzymy, ale Chrystus mówi: „Wielu jest wezwanych, ale mało wybranych” (por. Mt 22, 14). A Apostołowie, ci najbar- dziej wybrani, proszą: „Wierzę, Panie, ale przymnóż mi wia- ry” (por. Łk 17, 5). Kto z nas może powiedzieć dzisiaj, że wierzy wystarczająco? Święty Paweł przypomniałby wtedy: „Choćbym posiadł taką wiarę, iżbym góry przenosił, i wszel- ką wiedzę, a miłości bym nie miał, byłbym niczym” (por. 1 Kor 13, 2). Jaka wiara ocala, kiedy przychodzi potop? Jaka wiara prowokuje Chrystusa do odpuszczenia grzechów? Chrystus daje odpowiedź na to pytanie w przypowieści o siewcy. „W końcu ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, któ- rzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, za- trzymują je i wydają owoc przez swą wytrwałość” (por. Łk 8, 11-15). Wiara, która ocala to taka, która z ziarna dojrzewa do owocu dzięki cierpliwości i wytrwałości. Wiara ma być wy- trwała. To właśnie tego terminu użył Jezus w znanym zdaniu: „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiany” (Mt 10, 22). Chrystus nawiązuje do tej wytrwałości także wtedy, kiedy 32 W. Świerzawski, Duszę dać…, s. 104. 24 rozpoczęła się Jego ostatnia godzina, Jego godzina, kiedy to ustanowił sakrament Eucharystii i wypowiedział słowa o go- rącym pragnieniu pożywania jej z uczniami. Wiara, która ocala, musi więc być wytrwała, ale musi być też pełna poko- ry. Wiara wytrwała daje dojrzałe owoce, a wiara pokorna sprzyja wsłuchiwaniu się w głos Boga. Wiara wytrwała i po- korna jest wiarą, która potrafi rozeznać sens prób, pokus, agresji świata, cierpień i przetrzymać to wszystko w cierpli- wości. A więc wiara dojrzała przez cierpliwość to wiara kształtująca stanowisko wobec Boga, który znając prawdę człowieka pragnie – tak jak pragnie spożywać Paschę z nami – odnowić człowieka, co zgrzeszył i odszedł od Niego. Pra- gnie uczynić go nowym, na podobieństwo swojego Syna, Je- zusa Chrystusa33. W 2006 r. podczas pielgrzymki do Polski Benedykt XVI przypomniał słowa Chrystusa: „Jeśli mnie miłujecie będzie zachowywać naukę moją”. Papież powiedział wówczas, że „wiara nie oznacza jedynie przyjęcia określonego zbioru prawd dotyczących tajemnic Boga, człowieka, życia i śmierci oraz rzeczy przyszłych. Wiara polega na głębokiej, osobistej relacji z Chrystusem, relacji opartej na miłości Tego, który nas pierwszy umiłował (por. 1 J 4, 11), aż do całkowitej ofia- ry z siebie. Bóg (…) okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznika- mi (Rz 5, 8). Jak inaczej możemy odpowiedzieć na tak wiel- ką miłość, jeśli nie sercem otwartym i gotowym miłować. Ale co to znaczy miłować Chrystusa? To znaczy ufać Mu również w godzinie próby, podążać za Nim także drogą krzyżową, w nadziei, że niebawem nadejdzie poranek zmartwychwsta- nia. Powierzając się Chrystusowi, nie tracimy nic, a zyskuje- 33 Tamże, s. 261. 25
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wiara. Skarb ukryty w Bogu
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: