Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00455 008166 11207243 na godz. na dobę w sumie
Wiek to nie wyrok. 10 sekretów długowieczności - ebook/pdf
Wiek to nie wyrok. 10 sekretów długowieczności - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Vital Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-65404-68-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Dlaczego z wiekiem przybieramy na wadze, wszystko nas boli, mamy kłopoty z pamięcią i jesteśmy ciągle zmęczeni? Nic nie stoi na przeszkodzie, by zachować witalność, jasność umysłu i szczupłą sylwetkę – pod warunkiem, że zadbamy o własne ciało. Autor, ekspert w dziedzinie medycyny integracyjnej, obala powszechnie panujące przekonania związane z procesem starzenia się i skupia się na skutecznych rozwiązaniach, umożliwiających osiągnięcie optymalnego stanu zdrowia. Jego dwutygodniowy Program Regeneracyjny zawiera informacje dotyczące insulinooporności i nietolerancji węglowodanów. Znajdziesz również zestaw prostych ćwiczeń i praktyki medytacyjne. Porady Autora ułatwią Ci odzyskanie równowagi hormonalnej i funkcjonowania układu pokarmowego. Zachowaj młodość w każdym wieku.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Słuchaj Radia Hay House na www.hayhouseradio.com Redakcja: Irena Kloskowska Skład: Tomasz Piłasiewicz Projekt okładki: Iga Maliszewska tłumaczenie: Katarzyna Stolba Wydanie I BIAŁYSTOK 2016 ISBN 978-83-65404-68-8 Tytuł oryginału: Ten Reasons You Feel Old and Get Fat Copyright © 2016 by Frank Lipman Originally published in 2016 by Hay House Inc. Sekwencje jogi i ilustracje © Copyright 2015 Bobby Clennell, autor The Woman’s Yoga Book,Watch Me Do Yoga i Yoga for Breast Care Ilustracje na stronach 404-420 © Alexis Seabrook © Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Vital, Białystok 2016 All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich. Udzielone przez autora niniejszej książki porady medyczne lub zalecenia nie mogą być traktowane pośrednio lub bezpośrednio w celu leczenia problemów natury psychicznej, fizycznej, bądź emocjonalnej, bez konsultacji z lekarzem. Intencją autora było wyłącznie zaoferowanie ogólnych informacji, ułatwiających osiągnięcie równowagi duchowej i emocjonalnej. W przypadku, gdy czytelnik skorzysta z informacji zawartych w niniejszej książce, ani autor, ani posiadacze praw autorskich niniejszej publikacji nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jego czyny. W celu ochrony danych osobowych, niektóre nazwiska i szczegóły zostały zmienione. 15-762 Białystok ul. Antoniuk Fabr. 55/24 85 662 92 67 – redakcja 85 654 78 06 – sekretariat 85 653 13 03 – dział handlowy – hurt 85 654 78 35 – www.vitalni24.pl – detal strona wydawnictwa: www.wydawnictwovital.pl sklep firmowy: Białystok, ul. Antoniuk Fabr. 55/20 Więcej informacji znajdziesz na portalu www.odzywianie24.pl PRINTED IN POLAND SPIS TREŚCI Słowa uznania dla książki Wiek to nie wyrok . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Wstęp: Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Po pierwsze: Uważaj na to, co jesz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33 Po drugie: Ogranicz spożycie węglowodanów i produktów skrobiowych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 61 Po trzecie: Zadbaj o równowagę mikroflory jelitowej . . . . . . . . . . . . . 75 Po czwarte: Zadbaj o równowagę hormonalną. . . . . . . . . . . . . . . . . . 101 Po piąte: Rusz się! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 123 Po szóste: Nie stresuj się! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 Po siódme: Wyśpij się! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167 Po ósme: Ogranicz ilość przyjmowanych leków . . . . . . . . . . . . . . . . . 193 Po dziewiąte: Uzupełniaj dietę niezbędnymi suplementami . . . . . . . . 229 Po dziesiąte: Znajdź swoje plemię . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 253 Dwutygodniowy Program regeneracyjny: Czynności przygotowawcze – Kerry Bajaj, doradca zdrowotny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 267 Program regeneracyjny – Tydzień 1 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 285 Program regeneracyjny – Tydzień 2 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 293 Program regeneracyjny: Przepisy – Tricia Williams, szefowa kuchni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 301 Bezterminowy Program podtrzymujący: Wytyczne na przyszłość – Kerry Bajaj, doradca zdrowotny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 323 Program podtrzymujący – Tydzień 1 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 333 Program podtrzymujący – Tydzień 2 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 341 Program podtrzymujący – Tydzień 3 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 349 Program podtrzymujący – Tydzień 4 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 357 Program podtrzymujący: Przepisy – Tricia Williams, szefowa kuchni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 365 Program podtrzymujący: Dodatkowe przepisy wegetariańskie . . . . . 395 Program podtrzymujący: Przykładowe przekąski . . . . . . . . . . . . . . . 399 Ćwiczenia – Jim Clarry, trener osobisty i dr Keren Day, terapeutka wykorzystująca technikę aktywnego rozluźniania . . . . . 401 Sposoby na odreagowanie stresu – Świadome oddychanie i medytacja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 421 Sekwencja relaksacyjnej jogi – Bobby Clennell . . . . . . . . . . . . . . . . . 423 Załączniki Załącznik A – Joga wzmacniająca – Bobby Clennell . . . . . . . . . 427 Załącznik B – Wspomaganie czynności nadnerczy . . . . . . . . . . . 433 Załącznik C – Suplementacja w okresie menopauzalnym . . . . . . 437 Załącznik D – Wspomaganie snu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 441 Załącznik E – Optymalizacja poziomu witaminy D . . . . . . . . . . 443 Źródła . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 445 Przypisy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 451 Podziękowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 459 O Autorze . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 461 Słowa uznania dla książki Wiek to nie wyrok „Wiek to nie wyrok to poradnik napisany z medycznego punktu widzenia, który trafia w samo sedno, a mianowicie, że zdrowie nie ma nic wspólnego z wiekiem. Zależy przede wszystkim od naszej diety, aktywności fizycznej i osobistych przekonań. Jeżeli chcesz wyglądać kwitnąco do późnej starości, koniecznie przeczytaj tę książkę”. – dr Christiane Northrup, autorka bestsellera Sekrety wiecznie młodych kobiet „Wiek to nie wyrok doktora Lipmana to zachwycająca lektura, pełna po- mocnych informacji i zaleceń dotyczących zdrowego trybu życia. Niniejsza książka zawiera sprawdzony i potwierdzony naukowo przepis na zachowanie witalności i szczupłej sylwetki niezależnie od wieku. Przekonaj się sam i po- daruj egzemplarz ukochanej osobie”. – lek. med. Mark Hyman, kierownik Ośrodka Klinicznego Medycyny Funkcjonalnej w Cleveland „Wiek to nie wyrok to poradnik zawierający zrozumiały przekaz. Zamiast owi- jania w bawełnę, dostajemy rzetelne informacje, a co najważniejsze książka jest zaproszeniem do odzyskania zdrowia, witalności i szczupłej sylwetki”. – dr David Perlmutter, autor bestsellera Aktywuj pełną moc mózgu „Doktor Lipman w swojej najnowszej książce obala przesądy i szczegółowo opisuje, jak radzić sobie z zaburzeniami funkcjonowania organizmu – nad- wagą, zmęczeniem, przewlekłymi stanami zapalnymi i bólami stawów – oraz podpowiada, jak odzyskać młodzieńczą witalność, niezależnie od tego, czy mamy 40, 50, czy 60 lub więcej lat. To obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy drżą na myśl o »wieku średnim«”. – Gwyneth Paltrow „Wiek to nie wyrok to książka nie tylko o przestrzeganiu zróżnicowanej diety, ale przepis na wspaniałe samopoczucie i zdrowy satysfakcjonujący tryb życia. Doktor Lipman oferuje kompleksowy plan działania, skupiający się przede – 7 – 8 wszystkim na odreagowaniu stresu, dobrodziejstwach życiodajnego snu oraz konieczności odnalezienia pasji i sensu w życiu, niezbędnych do osiągnięcia optymalnego stanu zdrowia”. – Arianna Huffington „Doktor Lipman jest moim guru, jeżeli chodzi o zdrowie i dobre samopo- czucie. Jest mistrzem diagnozy oraz orędownikiem równowagi i zdrowego trybu życia, potrafiącym połączyć elementy medycyny Wschodu i Zachodu. W książce znajdziemy fuzję jego wiedzy z talentem szefowej kuchni, Trici Williams. To obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce wyglądać pięknie i czuć się jeszcze lepiej”. – Bobbi Brown „Frank rozpracował dwa największe problemy, z którymi przyszło nam się zmagać w dzisiejszych czasach: starzenie się i nadwagę. Kierując się wiedzą i doświadczeniem, oferuje praktyczne rozwiązania umożliwiające skuteczną obronę przed tymi demonami. Uczy nas słuchać własnego ciała i traktować duszę, ciało i umysł jak jeden zintegrowany ekosystem. To kolejny gigan- tyczny krok do osiągnięcia szczęścia i dobrego samopoczucia”. – Rodney Yee „Dwutygodniowy Program regeneracyjny doktora Lipmana to skarbnica praktycznej wiedzy. Zaproponowane przez niego proste i smaczne posiłki oraz skuteczne sposoby na odreagowanie stresu pomogą ci osiągnąć praw- dziwą pełnię życia. Gorąco polecam ten klejnot”. – dr Amy Myers, autorka bestsellera Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne „Doktor Frank Lipman ma talent do oferowania czytelnikom prostych roz- wiązań na skomplikowane problemy zdrowotne. Wiek to nie wyrok obnaża przyczyny przedwczesnego starzenia się i krok po kroku pokazuje, jak za- chować młodzieńczą witalność w każdym wieku”. – lek. med. Leo Galland „Starzenie się nie musi być synonimem nadwagi, zmęczenia i braku pasji. W swojej nowej książce doktor Frank Lipman piętnuje dziesięć „grzechów”, Wiek to nie wyrok Słowa uznania dla książki „Wiek to nie wyrok” 9 które nieświadome popełniamy i jednocześnie oferuje łatwe i skuteczne sposoby na cofnięcie wskazówek zegara i osiągnięcie optymalnego zdrowia i smukłej sylwetki niezależnie od wieku. Przeczytaj koniecznie!”. – JJ Virgin „Mądre rady oparte na solidnych naukowych fundamentach. Niniejsza książka to przewodnik dla nas wszystkich. Zbyt długo przepisywano nam lekarstwa, zamiast zdrowej żywności. Doktor Lipman umiejętnie przetłuma- czył skomplikowany język naukowy w formie przystępnego i przydatnego poradnika – łatwy i inteligentny sposób na odzyskanie zdrowia. Lektura naprawdę godna polecenia!”. – Nina Teicholz, dziennikarka naukowa „Nie sposób zatrzymać proces starzenia, ale nadwagę jak najbardziej! Za- cznij stosować się do zaleceń doktora Lipmana, a poczujesz się jak nowo narodzony!”. – Jason Wachob, pomysłodawca i założyciel portalu „mindbodygreen” „Doktor Frank Lipman z mistrzowską precyzją wyjaśnia, jak porzucić stare nawyki i kiepskie wymówki, które powstrzymują nas od życia na pełnych obrotach. Szkoda, że ta książka nie została wydana kilkanaście lat wcześniej”. – Vani Hari „Jeżeli chcesz być seksowna do siedemdziesiątki, ta książka ci to umożliwi. To instrukcja obsługi twojego ciała, która przeprowadzi cię przez proces starzenia się. Mądra, praktyczna i użyteczna książka. Kolejny sukces doktora Lipmana!”. – Robyn O’Brien WSTĘP Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! Niemalże całe życie Jamie nie potrafiła utrzymać prawidłowej wagi. Zdarza- ło się, że jej waga była prawie idealna, ale były okresy, że przybierała kilka dodatkowych kilogramów. Jednak dzięki przestrzeganiu rygorystycznej diety, zawsze udawało jej się je zrzucić. Niestety, odkąd skończyła 45 lat, nie mogła pozbyć się zbędnych kilo- gramów, a waga uporczywie tkwiła w miejscu. Co gorsza, dodatkowe pięć kilogramów zamieniło się w siedem, aż w końcu w dziesięć. Oprócz problemów z nadwagą, Jamie zaczęła mieć jeszcze inne niepo- kojące objawy. Coraz częściej zdarzały jej się, tak zwane „chwile starości” – zapominała nazwiska, fakty i numery telefonów; była rozkojarzona i nie mogła się skoncentrować. Co więcej, Jamie – do tej pory zawsze zadowolona – nie mogła sobie poradzić z nawracającymi czarnymi myślami, poczuciem smutku i beznadziei. Chociaż zawsze miała udane życie małżeńskie, stop- niowo traciła ochotę na zbliżenia. Kierowana frustracją postanowiła udać się do lekarza, w nadziei, że pozna sekret nowej cudownej diety i dowie się, jak pozbyć się innych dolegliwości. Jednak lekarz tylko wzruszył ramionami, polecił, aby więcej ćwiczyła, mniej jadła oraz wykazała się samozaparciem i większą siłą woli. – Jeśli nie będzie pani uważała, przytyje pani jeszcze więcej – ostrzegał. – To całkiem naturalne w okresie okołomenopauzalnym. Mogę przepisać leki antydepresyjne na obniżony nastrój, ale jeśli chodzi o pozostałe symptomy, niewiele da się zrobić. To wszystko oznaki procesu starzenia – skwitował. – 11 – 12 Od czasów szkoły średniej, Martin był aktywny i pełen energii. Zaczął grać w koszykówkę już jako nastolatek, od dwudziestego roku życia regu- larnie biegał, a po trzydziestce przerzucił się na siłownię. Wysiłek fizyczny był sposobem na rozładowanie stresu, związanego z pracą na stanowisku prawnika w dużej korporacji. Nie licząc sporadycznych przypadków kataru lub grypy, generalnie był zdrowy i w dobrej formie. Jednak zaraz po czterdziestce zaczął cierpieć na frustrującą niestrawność. Niemal zawsze po posiłkach dokuczały mu wzdęcia i często miewał zaparcia. Potem zaobserwował, że sporadyczny katar i grypa, które wcześniej znikały równie szybko, jak się pojawiały, męczyły go coraz częściej i trwały coraz dłużej. Kilka lat później nabawił się zwyrodnienia stawów kolanowych, które bywało tak dokuczliwe, że z bólu prawie nie mógł chodzić. Lekarka przepisała mu Nexium na problemy żołądkowe, Zyrtec na prze- ziębienia i Advil na bóle stawów. Za każdym razem, gdy próbował doszukać się przyczyn swoich problemów zdrowotnych, pani doktor uspokajała: – Nie ma się co martwić, tego typu dolegliwości po prostu pojawiają się wraz z wiekiem. Trzydziestoletnia Andi szczyciła się tym, że nigdy nie miała problemów z nadwagą. Kiedy jej przyjaciółki skrupulatnie liczyły kalorie, ona w tym czasie pochłaniała hot dogi z chilli, pączki, czipsy i pizzę. Uwielbiała pływać i każdego dnia dawała sobie solidny wycisk. Tuż przed trzydziestymi urodzinami Andi dostała awans w pracy. Zaczęła zarabiać więcej niż kiedykolwiek marzyła, ale jednocześnie pracowała coraz więcej, spała coraz mniej i czuła znacznie większą presję. Miała coraz większe trudności z zasypianiem, a kiedy już jej się to udało, często w środku nocy budziło ją kołatanie serca i gonitwa myśli. Na szczęście nie zaniedbywała wymagających treningów – do momentu, aż poślizgnęła się na oblodzonym chodniku i skręciła nogę w kostce. Brak ruchu i nieprzerwany stres sprawiły, że po raz pierwszy w życiu Andi zaczęła przybierać na wadze. Nie miała wątpliwości, że bez problemu zrzuci siedem kilo nadwagi, jak tylko wróci na siłownię, ale – jak na złość – waga ani drgnęła, niezależnie od tego, jak długo trenowała i jak bardzo ograniczała ilość spożywanych kalorii. Andi była załamana niespodziewaną falą problemów zdrowotnych, na które zupełnie nie miała wpływu. Chociaż miała tylko trzydzieści lat, zaczęła narzekać, że jest „za gruba i za stara na swój wiek”. Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 13 Co tak naprawdę dzieje się podczas procesu starzenia? Zarówno Martin, jak i Jamie usłyszeli od lekarzy, że ich problemy są natu- ralnym następstwem procesu starzenia. Prawdopodobnie słyszałeś z ust wła- snych znajomych, członków rodziny, a nawet lekarza, do którego chodzisz, że z biegiem lat nieuchronnie staniesz się powolny, ociężały, schorowany i rozkojarzony. Jak większość społeczeństwa, możesz mieć wrażenie, że po czterdziestce czeka cię tylko powolna i bolesna droga po równi pochyłej, której towarzyszyć będą następujące, nieuniknione symptomy: • Zaczniesz przybierać na wadze. • Staniesz się powolny i ociężały. • Będziesz musiał pogodzić się z tajemniczymi dolegliwościami i schorzeniami. • Zaczniesz coraz częściej chorować. • „Wylizanie się” z problemów fizycznych lub emocjonalnych będzie coraz trudniejsze. • Zaczniesz miewać „chwile starości”, kłopoty z pamięcią i koncentracją. • Możesz mieć obniżone libido albo trudności podczas współżycia. • Możesz miewać gorszy nastrój, wpadać w depresję albo odczuwać niepokój. Sam jestem lekarzem i nie przeczę, że u wielu osób po czterdziestce – a obecnie u coraz większej liczby osób po trzydziestce – te i inne dole- gliwości pojawiają się znacznie częściej. Jednak zapewniam cię, że można ich uniknąć. Jeśli wyrobisz sobie prawidłowe nawyki żywieniowe, zaczniesz dbać o odpowiednią ilość snu i wysiłku fizycznego, znajdziesz pasję i czas na odreagowanie, jak również na budowanie wartościowych relacji między- ludzkich, to do późnych lat będziesz mógł cieszyć się wyjątkową witalnością i poczuciem spełnienia. Skąd ta pewność? Ponieważ to nie wiek jest naszym największym pro- blemem, ale nieprawidłowe funkcjonowanie organizmu. Nic nie stoi na prze- szkodzie, byśmy byli szczupli i w dobrej formie oraz zachowali zdolność koncentracji i jasność umysłu – pod warunkiem, że zapewnimy naszemu ciału to, czego potrzebuje. 14 Problem polega na tym, że większość z nas tego nie robi. Daliśmy się nabrać i zaczęliśmy wierzyć w rozmaite przesądy, między innymi, że sta- rzenie się oznacza chylenie się ku upadkowi. Nie potrafimy prawidłowo odczytać sygnałów wysyłanych przez nasze ciało, dodatkowo nieodpowied- nio się odżywiamy, nie dosypiamy i mamy zbyt mało ruchu, co w kon- sekwencji prowadzi do upośledzenia funkcjonowania naszego organizmu. Żyjemy pod ciągłą presją, obarczeni nieustającym stresem, co pozbawia nas witalności i radości życia. Zaczynamy brać leki jeden za drugim, nie zdając sobie sprawy, że zaburzają one naszą wrodzoną zdolność do samouzdrowie- nia, pozbawiają organizm niezbędnych składników odżywczych i obniżają jego naturalną odporność. Co gorsza, brakuje nam wsparcia psychicznego i wartościowych relacji międzyludzkich, dzięki którym możemy doświadczyć pełni człowieczeństwa. Nic więc dziwnego, że poszczególne układy wewnętrzne – hormonalny, nerwowy, pokarmowy, oddechowy i odpornościowy – zaczynają szwanko- wać. Nieprawidłowa dieta zaburza pracę jelit, dziesiątkuje zasiedlającą je pożyteczną florę bakteryjną, zaburza równowagę gospodarki hormonalnej oraz sprawia, że tracimy jasność umysłu, mamy nerwicę i wpadamy w de- presję. Siedzący tryb życia powoduje, że nasze ciało, aż prosi się o odrobinę ruchu. Niewystarczająca ilość snu prowadzi do tego, że mózg dosłownie się kurczy. Przyjmowanie nadmiernej ilości zbędnych leków rozleniwia organizm i stymuluje go do odkładania tkanki tłuszczowej. Dodatkowo stres, osamotnienie i brak celu życiowego wywołują problemy o podłożu psychicznym, co pogarsza jeszcze bardziej całą sytuację. W wielu przypadkach tak właśnie wygląda wiek średni i podeszły. Coraz więcej moich pacjentów zaczyna obserwować skutki procesu starzenia się jeszcze wcześniej. Sam widziałem, jak trzydziesto- a nawet dwudziestolatki borykają się z podobnymi problemami, z jakimi miała do czynienia Andi – nadwagą, stresem, trudnościami w zasypianiu – z poczuciem, że są „za grubi i za starzy na swój wiek”. Z medycznego punktu widzenia – o czym przekonali się moi pacjenci – powyższe wcale nie musi być regułą, również w twoim przypadku. W czym tkwi sekret? Odpowiedź jest prosta: Zapewnij swojemu ciału wszystko to, czego potrzebuje do optymalnego funkcjonowania. Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 15 Zadbaj o prawidłową dietę, zapewnij sobie odpowiednią ilość niezbędnego ruchu i snu. Nakarm swój umysł i duszę – znajdź cel w życiu i wzbogać je wartościowymi relacjami międzyludzkimi, których tak potrzebujesz. Nie- ważne, ile masz lat, dzięki temu zachowasz prawidłową wagę, poczujesz przypływ sił witalnych, znów będziesz radosny, szczęśliwy i odporny na stres. Nie musisz się zestarzeć i przytyć, pod warunkiem że: • Będziesz jadł to, czego potrzebuje twoje ciało. • Unikał żywności, która jest obciążeniem dla organizmu. • Wspierał wewnętrzny ekosystem – szczepy przyjaznych bakterii zasiedlających twoje ciało – wspomagający proces trawienia, układ odpornościowy oraz kondycję psychiczną. • Wyregulujesz gospodarkę hormonalną. • Zapewnisz swojemu ciału odpowiednią dawkę ruchu. • Nauczysz się, jak radzić sobie ze stresem. • Zadbasz o dostateczną ilość regenerującego snu. • Zredukujesz ilość przyjmowanych leków, zaburzających naturalny stan równowagi. • Wzbogacisz dietę o niezbędne składniki odżywcze. • Odnajdziesz cel w życiu i zbudujesz wartościowe relacje międzyludzkie. Co próbuje powiedzieć ci twoje ciało? W konwencjonalnej medycynie pojęcie funkcjonalności w zasadzie nie wy- stępuje – istotnie, wywodzi się z medycyny chińskiej oraz względnie nowej dyscypliny naukowej, tak zwanej medycyny funkcjonalnej*. Zarówno tradycyj- na medycyna chińska, jak i medycyna funkcjonalna, kładą mniejszy nacisk na leczenie symptomów – jak nadwaga, przemęczenie, problemy gastryczne albo rozkojarzenie – za to koncentrują się na poszukiwaniu przyczyn chorób, poprzez obserwowanie ich objawów. Czerpiąc z obu źródeł, staram nie sku- * Medycyna funkcjonalna to doktryna naukowa polegająca na doszukiwaniu się pierwotnej przyczyny cho- roby i koncentrująca się na usprawnieniu funkcjonowania organizm, nie na leczeniu objawowym. Lekarze praktykujący ten rodzaj medycyny mogą odwołać się do konwencjonalnego leczenia farmakologicznego, ale, o ile to możliwe, starają się polegać na metodach naturalnych – opierających się na zmianie diety, stylu życia, ziołolecznictwie i przyjmowaniu suplementów – celem przywrócenia naturalnej zdolności organizmu do samouzdrowienia. 16 piać się wyłącznie na pojedynczych symptomach, a raczej traktować ludzkie ciało jako spójny wewnętrzny ekosystem. Nie próbuję zatem odpowiedzieć na pytania: „Jakie objawy ma pacjent?” albo „Jaki lek mogę przepisać na dane symptomy?”, ale dociekam: „Co ma negatywny wpływ na organizm pacjenta i co należy wyeliminować, żeby mógł samodzielnie wrócić do zdrowia i zacząć prawidłowo funkcjonować?” oraz „Czego w organizmie brakuje lub co jest niezbędne do poprawy jego kondycji i funkcjonowania?”. Kiedy Martin przyszedł do mnie na wizytę, po kilkunastu nieudanych doświadczeniach z  innymi lekarzami, przyjmował całą gamę różnych medykamentów: 1. Nexium – inhibitor pompy protonowej, mający zredukować wy- dzielanie kwasów żołądkowych, które rzekomo powodowały u niego mdłości. 2. Zyrtec – preparat antyhistaminowy na przeziębienie. 3. Sudafed – środek wykrztuśny na kaszel. 4. Advil – lek działający przeciwzapalnie na zwyrodnienie stawów. 5. Celebrex – jeszcze silniejszy, gdy Advil nie pomagał. Każdy lekarz, z którym Martin dotychczas się konsultował, traktował po- szczególny objaw, jako odrębną jednostkę chorobową, na którą przepisywał inny lek. Mnie bardziej interesowała pierwotna przyczyna jego problemów zdrowotnych. Byłem przekonany, że te pozornie niezwiązane ze sobą objawy w rzeczywistości miały wspólny mianownik. Na początek przyjrzyjmy się jego problemom gastrycznym. Jak już wspo- mniałem, zaczął miewać wzdęcia i zaparcia tuż po czterdziestce. Tego rodzaju objawy są na tyle powszechne, że większość osób nawet nie wspomina o tym lekarzowi. Po prostu biorą leki dostępne bez recepty, takie jak Prilosec, My- lanta czy Pepto-Bismol. Albo, po konsultacji z lekarzem, dostają receptę na Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 17 inhibitory pompy protonowej, które redukują wydzielanie kwasów żołądko- wych, czyli zwiększoną dawkę Prilosecu, Nexium albo Prevacidu, co z kolei przynosi wielkim koncernom farmaceutycznym wielomilionowe zyski. Chociaż lekarze chętnie przepisują leki na schorzenia układu trawiennego, większość z nich – łącznie z pacjentami – traktuje je po macoszemu. Czyż nie „każdemu” od czasu do czasu zdarza się niestrawność? Przecież wzdęcia i zaparcia to „normalka”. Ja traktuję tego rodzaju objawy w całkowicie inny sposób. Częściowo wy- nika to z moich doświadczeń zarówno w medycynie tradycyjnej, jak i chiń- skiej, według której żołądek odpowiada „żywiołowi ziemi” i tym samym jest środkiem ciężkości dla pozostałych żywiołów. W związku z tym stanowi centralny punkt naszego zdrowia i to od niego zależy funkcjonowanie pozo- stałych organów. Jeśli żołądek zacznie szwankować, wszystko inne również. Z perspektywy medycyny konwencjonalnej, w przypadku nieprawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego, człowiek nie jest w stanie strawić i przyswoić wszystkich składników odżywczych, a co za tym idzie, nie będzie mógł cieszyć się dobrym zdrowiem. Dlatego też dbanie o kondycję żołądka od zawsze było kluczowe w proce- sie leczenia, a prawie każdy cierpi na jakieś nieprawidłowości w pracy jelit. Problemy zdrowotne Jamie, Martina i Andi – opisane w niniejszym wstępie oraz dolegliwości opisane w trzech kolejnych rozdziałach – wszystkie zaczęły się od zaburzeń pracy żołądka. Zaburzenia funkcjonowania układu pokarmowego w krótkim czasie upo- śledzają działanie pozostałych układów – w szczególności układu odporno- ściowego. Ściana żołądka stanowi niezwykle delikatną barierę ochronną, która w pewnych miejscach jest nie grubsza niż pojedyncza komórka. Jeśli niedomaga nasz układ pokarmowy, następny w kolejce jest układ odporno- ściowy. Dlatego też, odkąd Martin zaczął mieć dolegliwości żołądkowe, jego układ odpornościowy również zaczął niedomagać – nękały go nawracające i uporczywe przeziębienia i grypa. Jak już wspomniałem, lekarze zwykle ignorują te „przejściowe” dolegliwo- ści. Ja jednak traktuję je jako wołanie naszego ciała o pomoc – i z doświad- czenia wiem, że jeśli się nim nie zajmiemy, zacznie „krzyczeć” coraz głośniej. Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w  przypadku Martina. Kiedy tuż po czterdziestce pojawiły się u niego problemy gastryczne, zignorował rozpaczliwe komunikaty wysyłane przez własny żołądek. Po kilku latach 18 jego układ odpornościowy zaczął szwankować, ale Martin również ten fakt zignorował. W konsekwencji, w relatywnie młodym wieku, zaczął mieć pro- blemy zdrowotne zwykle kojarzone z procesem starzenia się – utrudniające chodzenie zapalenie stawów, które sprawiało, że czuł się stary i niedołężny. Lekarze, u których był, próbowali leczyć każdy jego problem z osobna. Ja natomiast potraktowałem je jako pochodne jednego schorzenia. Problemy żołądkowe często wywołują stany zapalne – reakcję ze strony układu od- pornościowego – pożyteczne do pewnego momentu, lecz przewlekłe mogą prowadzić do różnego rodzaju powikłań. Ciągłe stany zapalne są nierzadko pierwotną przyczyną wszelkich znanych nam łagodnych oraz poważnych chorób przewlekłych. Artretyzm i częste przeziębienia nękające Martina były konsekwencją stanów zapalnych, które w początkowych stadiach mogą objawiać się rów- nież pod postacią pozornie błahych przypadłości, jak na przykład: trądzik, bóle głowy, zespół napięcia przedmiesiączkowego, bolesne miesiączki albo nadwaga. Zaawansowane stany zapalne powodują poważniejsze schorzenia, między innymi choroby przewlekłe kojarzone z procesem starzenia się – bóle stawów, artretyzm, nadciśnienie – jak również mogą prowadzić do zawałów, chorób niedokrwiennych serca, otyłości, cukrzycy, a nawet raka. Choć trudno w to uwierzyć, w rzeczywistości żadne z wyżej wymienio- nych schorzeń nie jest oznaką starzenia się. Oznaczają raczej, że równowaga naszego wewnętrznego ekosystemu została zachwiana. Owszem, im dłużej żyjesz, tym bardziej rozregulowany jest twój organizm, dlatego można odnieść wrażenie, że problemy zdrowotne nawarstwiają się z wiekiem. Jednak to utrata naturalnej równowagi i nieprawidłowe funkcjo- nowanie organizmu – nie liczba przeżytych lat – przyczyniają się do stanu zdrowia. Jak tylko wyeliminujesz czynniki negatywnie wpływające na funk- cjonowanie swojego ciała, dolegliwości ustąpią albo przynajmniej zaobserwu- jesz znaczną poprawę samopoczucia. Nawet jeśli twój organizm był przez całe życie wystawiony na działanie szkodliwych czynników, ma niewiarygodną zdolność do samouzdrowienia – o ile mu w tym pomożesz. Co więcej, gdy usprawnisz funkcjonowanie jednego z układów wewnętrz- nych, inne prawdopodobnie również na tym skorzystają. Odkąd Martin zadbał o kondycję żołądka, jego układ odpornościowy, hormonalny i ner- wowy zaczęły lepiej pracować. Dzięki temu pozbył się wszelkich drobnych dolegliwości, które wcześniej akceptował i zrzucał na karb wieku. Miał Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 19 znacznie więcej energii. Jego życie intymne nabrało rumieńców. Zrzucił pięć kilogramów. Stał się bardziej pogodny i mniej podatny na stres. Zmiana diety i trybu życia sprawiły, że poczuł się jak nowo narodzony, chociaż wy- dawało mu się, że już nigdy nie odzyska wigoru i sił witalnych. Skoncentrowaliśmy się na ułożeniu zróżnicowanej diety, dobraniu odpo- wiednich suplementów tak, by wspierały optymalne funkcjonowanie jego organizmu. Rzecz jasna, mogłem mu przepisać leki na poszczególne scho- rzenia, które prawdopodobnie przyniosłyby mu tymczasową ulgę. Ale czyż nie lepiej było zająć się pierwotną przyczyną wszystkich jego dolegliwości? A co najważniejsze, pokazać mu, w jaki sposób zachować siłę i witalność? Ten właśnie cel przyświecał mi w trakcie pisania niniejszej książki. Zależy mi na tym, byś potrafił zidentyfikować te obszary, które nie funkcjonują optymalnie oraz zrozumiał, że zaburzenia równowagi twojego wewnętrz- nego ekosystemu przyczyniają się do powstawania schorzeń, błędnie ko- jarzonych z procesem starzenia się. Nadwaga, zaniki pamięci, osłabienie, bóle mięśni i stawów nie są nieodzownymi atrybutami wieku średniego. Oznaczają raczej, że twoje ciało i umysł zostały wystawione na szwank. Jeśli wyeliminujesz pierwotne przyczyny nieprawidłowego funkcjonowa- nia swojego organizmu, wszelkie dolegliwości znikną. Jak tylko zaczniesz dostarczać mu właściwych składników odżywczych, suplementów, odpo- wiedniej ilości ruchu i snu oraz nauczysz się radzić sobie ze stresem, a przy tym znajdziesz w życiu cel i zbudujesz wartościowe relacje międzyludzkie, będziesz mógł cieszyć się niewyczerpaną energią, smukłą sylwetką i pogodą ducha, niezależnie od liczby przeżytych lat. Na moich oczach, każdy kolejny pacjent przekonywał się, że takie po- dejście działa. Jak tylko zdali sobie sprawę, że ich samopoczucie zależy od rodzaju spożywanych pokarmów, pozbywali się zbędnych kilogramów bez większego wysiłku. Odkąd odkryli radość płynącą z wysiłku fizycznego i głębokiego, regenerującego snu, stali się silniejsi, spokojniejsi i szczęśliwsi. Uzupełniwszy niedobory witamin i minerałów, mieli znacznie więcej energii i stali się wyjątkowo odporni na drobne schorzenia i dolegliwości. Kiedy odkryli na nowo swoje powołanie i cel w życiu oraz zbudowali niezastąpio- ną grupę wsparcia w postaci wartościowych relacji międzyludzkich, dzięki której mogli doświadczyć pełni człowieczeństwa, zyskali niebywałe poczucie spełnienia, a każdy kolejny rok przynosił inspirację – nie zwątpienie. 20 Ja osobiście zawdzięczam tę wiedzę medycynie chińskiej oraz medycynie funkcjonalnej, praktyce jogi i sztuce medytacji, które poznawałem z bie- giem lat. Dzięki nowoczesnym odkryciom i pradawnym tradycjom mogłem dzielić się tym darem z pacjentami w czasie mojej przeszło trzydziestopię- cioletniej praktyki lekarskiej. Nie mogę się już doczekać, kiedy zdradzę ci przepis na doskonałe zdrowie i witalność, którymi będziesz mógł cieszyć się do końca swoich dni. Obalamy obiegowe przesądy Z moich obserwacji i wieloletniej praktyki lekarskiej wynika, że wiele osób – w tym mnóstwo lekarzy – wierzy w obiegowe przesądy dotyczące tego, jak z wiekiem zmienia się nasze ciało. Postaram się je obalić na łamach ni- niejszej książki oraz przedstawić rzeczowe i wiarygodne informacje na temat zróżnicowanej diety, procesu starzenia się i zdrowego stylu życia. Mam nadzieję, że udało mi się obalić jeden z najdotkliwszych w skutkach przesąd – sugerujący, że starzenie się to chylenie się ku upadkowi. Jak tyko nauczysz się dbać o własne ciało, będziesz przestrzegał diety, przyjmował suplementy i prowadził aktywny tryb życia, proces starzenia się nie będzie ci straszny. Przeciwnie – będziesz odliczał kolejne lata z radością, wiedząc, że twój umysł i ciało pozostaną elastyczne, silne i zdrowe. W kolejnych rozdziałach przyjrzymy się poszczególnym kontrowersyj- nym przesądom, z których nawet nie zdawałeś sobie sprawy, a które mogły uniemożliwiać ci podejmowanie właściwych decyzji zdrowotnych. Przede wszystkim, przeanalizujemy te głęboko zakorzenione i powszechnie obecne w naszej kulturze, dotyczące zdrowia i procesu starzenia się. Trzy powszechne przesądy dotyczące zdrowia i procesu starzenia się • „Moje problemy zdrowotne pojawiły się nagle, jak grom z jasnego nieba”. • „Niewiele mogę poradzić na swój stan zdrowia – winę za to ponoszą moje geny”. • „Leki, które przyjmuję na konkretne schorzenie, nie mają żadnego wpływu na pozostałe organy”. Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 21 Przesąd: „Moje problemy zdrowotne pojawiły się nagle, jak grom z jasnego nieba” Konwencjonalna medycyna zwykle koncentruje się na końcowej fazie cho- roby, która rzeczywiście wydaje się pojawiać, jak grom z jasnego nieba. Diagnozy są zwykle zero-jedynkowe – albo jesteś na coś chory, albo nie. Zaś w medycynie funkcjonalnej stan zdrowia postrzegany jest bardziej całościowo, jako spektrum. Diagnoza nie dotyczy wyłącznie ostatniego sta- dium choroby, ale koncentruje się na długotrwałym i powolnym procesie pogorszenia funkcjonowania organizmu, który w konsekwencji manifestuje się bardzo gwałtownie pod postacią poważnego schorzenia, które dotychczas rozwijało się stopniowo, dając mało znaczące objawy. Nic nie jest czarne albo białe. Wszystko należy rozpatrywać w ramach szerszego spektrum – zakresu upośledzonego funkcjonowania, które tak naprawdę nie jest ani chorobą, ani stanem optymalnego zdrowia. Przyjrzyjmy się, jak to działa w praktyce. Załóżmy, że lekarz zalecił ba- danie poziomu glukozy we krwi – typowy sposób na sprawdzenie, czy masz cukrzycę. Lekarz pierwszego kontaktu, praktykujący medycynę konwencjo- nalną, spojrzy na wyniki badań i powie: – Cóż, mieści się pan w granicach normy, chociaż poziom cukru jest lekko podwyższony, ale to jeszcze nie cukrzyca, więc wszystko jest w porządku. Dopóki poziom glukozy we krwi nie przekroczy magicznej granicy wy- znaczającej początek „cukrzycy”, większość tradycyjnych lekarzy nie zauwa- ży nic niepokojącego. Dla porównania, lekarz medycyny funkcjonalnej mógłby stwierdzić: – Widzę, że pana poziom cukru we krwi jest nieznacznie podwyższony, aczkolwiek według przyjętych standardów pana wyniki są w normie. Jeśli będzie się utrzymywał, w przyszłości może pan zachorować na cukrzycę. A jeśli nie, tak wysoki poziom cukru może spowodować wiele innych pro- blemów. Może pobudzać nadmierne wydzielanie insuliny, które prowadzi do nadwagi i powoduje powstawanie stanów zapalnych. Te z kolei, mogą wywołać inne schorzenia, między innymi: trądzik, wypryski skórne, bóle głowy, zaburzenia hormonalne, osłabienie, rozkojarzenie, obrzęki, nerwicę albo depresję. Mimo że nie ma pan cukrzycy, poziom glukozy we krwi oscy- luje w zakresie „ciemnoszarym” – w związku z tym musimy się zastanowić, w jaki sposób przywrócić go do poziomu „białego”. 22 Jak widzisz, medycyna funkcjonalna nie koncentruje się tylko i wyłącznie na wyleczeniu schorzenia. Szuka sposobów na przywrócenie optymalnego stanu zdrowia. Nawet jeśli nie jesteś rzeczywiście „chory”, relatywnie wysoki poziom cukru we krwi oznacza, że nie jesteś zupełnie zdrowy. Przywrócenie poziomu cukru do optymalnego poziomu prawdopodobnie złagodzi bądź za- pobiegnie powstawaniu szeregu innych symptomów, doda sił witalnych, po- prawi nastrój, polepszy koncentrację oraz pomoże zrzucić zbędne kilogramy. Moja pacjentka, Jamie, uznała, że takie podejście ma sens, gdy zacząłem pomagać jej pozbyć się nadwagi. Miała wrażenie, że nagle, z niewiadomych przyczyn, nie jest w stanie schudnąć ani grama. W rzeczywistości ta dys- funkcja pojawiła się, gdy Jamie była nastolatką. Im gorzej funkcjonowało jej ciało, tym poważniejsze były jej problemy. Najpierw przybrała kilka ki- logramów, które mogła łatwo zgubić, potem przytyła jeszcze więcej, choć schudnąć nie było już tak łatwo, aż w końcu utyła do tego stopnia, że pozbycie się nadwagi wydawało się wręcz niemożliwe. Innymi słowy, kondycja Jamie stopniowo się pogarszała, czyli oscylowała w dolnym zakresie zdrowotnego spektrum – od optymalnego funkcjono- wania do stanu chorobowego. Jej problemy z nadwagą nie pojawiły się „jak grom z jasnego nieba”. Po prostu do tej pory nie zdawała sobie sprawy, że ma problem – aż się pogłębił. Na szczęście, odkąd odkryła zasady prawidłowego żywienia i ćwiczenia usprawniające funkcjonowanie układu pokarmowego, odpornościowego i pozostałych narządów, udało jej się wrócić do optymalnego zakresu spek- trum. Gdy wszystkie układy wewnętrzne zaczęły działać prawidłowo, bez trudu mogła utrzymać odpowiednią wagę, a trapiące ją dolegliwości ustąpiły. Zaczęła tryskać energią, miała świetlistą cerę i – ku własnemu zaskoczeniu – coraz większą cierpliwość do swojego szefa, męża i dzieci. Jej koncentracja się wyostrzyła, a pamięć wróciła. Miała większą ochotę na seks i już nie czuła się smutna i bezsilna. Skoro dysfunkcja w organizmie potęgowała rozmaite dolegliwości, to poprawa funkcjonowania mogła przynieść same korzyści. Dopóki pacjent nie jest naprawdę chory, większość lekarzy nie widzi problemu, gdy nie czuje się on zdrowy „na 100 procent”. Ale ja chcę ci zaproponować lepsze rozwiązanie! Chciałbym, żebyś czuł się wspaniale przez cały czas. I jeśli będziesz dbał o swoje ciało we właściwy sposób – jak, do- wiesz się z tej książki – osiągnięcie optymalnego poziomu zdrowia będzie na wyciągnięcie ręki. Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 23 Przesąd: „Niewiele mogę poradzić na swój stan zdrowia – winę za to ponoszą moje geny” Większość z nas wychowała się w przekonaniu, że geny, z którymi przy- chodzimy na świat, warunkują stan zdrowia, a choroby „przekazywane z pokolenia na pokolenie” są nieuniknione. Sam miałem trudności z zagłu- szeniem tego „diabelskiego podszeptu”, ponieważ mój ojciec zmarł na zawał w wieku 54 lat. Mój brat, który jest w świetniej formie i regularnie chodzi na siłownię, przeszedł zabieg wstawienia bajpasów w wieku pięćdziesięciu lat. A ja – po sześćdziesiątce – zgodnie ze wszystkimi wynikami badań, również powinienem mieć problemy kardiologiczne. Mimo wszystko udało mi się uniknąć schorzenia, które stało się genetycz- nym przeznaczeniem pozostałych mężczyzn w mojej rodzinie. Dlaczego? Bo chociaż wszystkie genetyczne wskaźniki sugerują, że będę miał chorobę serca, niekoniecznie muszę na nią zapaść. To, czy tak się stanie, czy nie, zależy od mojego trybu życia – od tego, co jem, jak często się ruszam, czy regularnie się wysypiam, jak radzę sobie ze stresem i jakimi suplementami wzbogacam swoją dietę. Możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, ale mamy dużą kontrolę nad kondycją własnego zdrowia. W czym tkwi nasza siła? Owszem, nie jesteśmy w stanie zmienić własnych genów, ale w większości przypadków możemy wpłynąć na ich ekspresję. Nauka zajmująca się ekspresją genów, czyli epigenetyka, jest niezwykle fa- scynującym działem medycyny. Rzecz jasna pewne geny będą zawsze wyrażały się w jednakowy sposób. Na przykład te determinujące kolor oczu są niezmienne od momentu na- rodzin. Nie da się zmienić koloru oczu z niebieskiego na brązowy, stosując odpowiednią dietę! Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku niektórych chorób genetycznych, jak anemia sierpowata czy choroba Taya-Sachsa, na które ani dieta, ani styl życia nie mają wpływu. Jeśli masz tego typu scho- rzenia zapisane w genach, zapadniesz na nie bez względu na to, co zrobisz. Dobra wiadomość jest taka, że te „niezmienne” geny stanowią jedynie dwa procent całej puli. Pozostałe 98 procent może być włączane i wyłącza- ne. Zasada ta sprawdza się w przypadku większości schorzeń kojarzonych z procesem starzenia się – choroby Alzheimera, nowotworów, artretyzmu, cukrzycy, chorób układu sercowo-naczyniowego oraz nadciśnienia. Sposób odżywiania, aktywność fizyczna, regularny sen, umiejętność radzenia sobie 24 ze stresem i właściwa suplementacja diety odgrywają kluczową rolę i od nich zależy, czy zapadniesz na daną chorobę, czy nie – niezależnie od genetycznego przeznaczenia. Również ekspozycja na substancje toksyczne powstające w wy- niku zanieczyszczenia środowiska, jak i zdolność organizmu do pozbywania się toksyn, wpływa na ekspresję genów. Możesz nie być tego świadomy, ale codziennie – a wręcz co godzinę – „kroisz” swój garnitur genetyczny poprzez spożywane pokarmy, wdychane powietrze, a nawet własne myśli. Możliwe, że urodziłeś się z tak zwanym „genem otyłości”, dlatego masz tendencję do tycia. Nie uwierzysz – możesz go wyłączyć, unikając cukru, przetworzonych produktów skrobiowych i innych składników pokarmo- wych, które zaburzają metabolizm i upośledzają pracę jelit. (Więcej na ten temat znajdziesz w rozdziałach 1,2 i 3). Albo urodziłeś się z genem predysponującym cię do zapadnięcia na cu- krzycę, choroby autoimmunologiczne lub – jak w moim przypadku – cho- roby serca. Owszem, prawdopodobieństwo, że na nie zachorujesz jest duże, jednak możesz wyłączyć niepożądane geny, dokonując trafnych wyborów zdrowotnych, które wspierają funkcjonowanie układu pokarmowego, nie szkodzą florze bakteryjnej oraz łagodzą stany zapalne w organizmie. Z kilkunastu badań wynika, że zmiany przyzwyczajeń i nawyków – zarów- no tych dobrych, jak i złych – wpływają na ekspresję genów. Wspominałem już, że zmiany, których dokonałem we własnym życiu, jak dotąd skutecznie wyciszyły moje genetyczne predyspozycje do schorzeń kardiologicznych. Podobnie rzecz się ma w przypadku ludzi mających w rodzinie historię wy- stępowania cukrzycy i/lub otyłości, jednak przestrzeganie właściwej diety i zmiana trybu życia może pomóc im ich uniknąć¹. Powyższa zasada działa w dwie strony. Twoje dziedzictwo genetyczne obej- muje również geny, które wzmacniają odporność, promują długowieczność i pomagają zwalczać nowotwory. Jeśli jednak będziesz palił, jadł przetwo- rzoną żywność zamiast prawdziwej, spowodujesz ich wyłączenie i zabloku- jesz ich ekspresję. Zarówno dobre, jak i złe wybory zdrowotne nieustannie „odbijają się” na naszych genach i wpływają na ich funkcjonowanie. Jestem przekonany, że geny nie wpływają na to, kiedy się zestarzejesz i przytyjesz. Nawet jeśli twoi rodzice cierpieli na dolegliwości zwykle ko- jarzone z podeszłym wiekiem – nadciśnienie, choroby układu krążenia, ar- tretyzm, cukrzycę, zawały czy nowotwory – nikt nie powiedział, że musisz iść w ich ślady. Gdy nauczysz się, w jaki sposób dbać o swoje ciało, twój Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 25 garnitur genetyczny będzie „leżał jak ulał”. Codziennie – a może nawet co godzinę – twoje geny reagują na to, co spożywasz, czym oddychasz, na stres, który przeżywasz lub decyzje, które podejmujesz. Bazując na osiągnięciach epigenetyki, medycyna funkcjonalna jest w stanie złożyć wyjątkową obietnicę: Jeśli będziesz wysyłał swoim genom odpowiednie „sygnały”, będziesz mógł zmodyfikować ich ekspresję, a w rezultacie usprawnić funkcjonowanie całego ciała. Historia chorób w twojej rodzinie ostatecznie nie ma wpływu na to, jak szybko się zestarzejesz i przytyjesz. Stosując się do zaleceń zawartych w tej książce, możesz zmienić swoje genetyczne przeznaczenie, uniknąć schorzeń związanych z podeszłym wiekiem oraz cieszyć się doskonałym zdrowiem. Przesąd: „Leki, które przyjmuję na konkretne schorzenie, nie mają żadnego wpływu na pozostałe organy” Konwencjonalna medycyna – jak i myślenie – traktuje ciało człowieka w ka- tegoriach zero-jedynkowych. Na studiach medycznych i podczas stażu wpaja się przyszłym lekarzom, że celem leczenia jest wyodrębnienie poszczegól- nych symptomów i dobranie do nich odpowiednich leków. Jeśli lek zadziała i objawy znikną, to znaczy, że leczenie się powiodło. Jeśli w następstwie podanych leków pojawią się skutki inne niż pożądane, określa się je mianem: „skutki uboczne” i – w większości przypadków – bagatelizuje. Jednak faktycznie, coś takiego jak „skutki uboczne” nie istnieje; albo coś skutkuje, albo nie! Ciało każdego człowieka to skomplikowany ekosystem i nie sposób wpłynąć wyłącznie na jeden organ, nie wpływając jednocześnie na pozostałe. W związku z tym – o ile to możliwe – wolę stosować natu- ralne metody leczenia, wprowadzając składniki odżywcze, które poprawią funkcjonowanie organizmu i pozbywając się z diety pokarmów i nawyków żywieniowych mogących je zaburzać. Kluczem do sukcesu jest równowaga. Często zdarza się, że pacjent nie tyle powinien osiągnąć „wyższy” lub „niższy” poziom hormonów bądź pierwiast- ków chemicznych w organizmie, co starać się dążyć do stanu równowagi. 26 Zgodnie z doktryną konwencjonalnej medycyny, kobietom przechodzącym menopauzę przepisuje się syntetyczny estrogen, ponieważ w tym okresie organizm kobiety wydziela go coraz mniej. Ale o wiele bardziej skuteczniejsze – i przede wszystkim bezpieczniejsze – jest unormowanie poziomu estrogenu i zadbanie o to, by inne hormony – szczególnie insulina i hormony tarczycy – były na prawidłowym poziomie. Podniesienie wyłącznie poziomu estrogenu może spowodować rozmaite powikłania, łącznie ze zwiększonym ryzykiem rozwoju nowotworu. Wyrównanie poziomu estrogenu i progesteronu to o wiele lepsza metoda, a prawidłowe funkcjonowanie tarczycy i wydzielanie insuliny gwarantuje optymalne funkcjonowanie organizmu oraz witalność na długie lata, bez objawów towarzyszących okresowi przekwitania. Jak ważne jest zachowanie stanu równowagi, dowiedziałem się już jako dziecko, dorastając w Afryce Południowej. Na pojęciu równowagi oparty jest cały system zarządzania potężnymi rezerwatami dzikiej zwierzyny, w skład któ- rych wchodzi wiele zagrożonych gatunków, między innymi nosorożce i słonie. Mogłoby się wydawać, że jeśli dany gatunek jest zagrożony, należałoby kierować się naturalną chęcią zwiększenia jego liczebności. Można pomyśleć, że wyeliminowanie drapieżników – lwów lub lampartów – to najskutecz- niejsze rozwiązanie. Jednak koncentrowanie się wyłącznie na pojedynczym elemencie większe- go ekosystemu, to nie najlepszy pomysł. Wyeliminowanie zbyt wielu dra- pieżników, spowodowałoby, że liczebność innych gatunków, między innymi tych zagrożonych, byłaby zbyt duża. Miałoby to opłakane skutki, ponieważ roślinność stanowiąca źródło pożywienia, zostałaby całkowicie zniszczona. Je- śli nie odrośnie dostatecznie szybko, zwiększona populacja – na przykład słoni – skazana zostanie na śmierć głodową. Bez drapieżników zacznie brakować roślinności, a słonie będą narażone na jeszcze większe ryzyko niż do tej pory. Cały ekosystem może się zapaść, jeśli nie zastosuje się zasady równowagi. Rozważny hodowca zdaje sobie sprawę, że równowaga jest nieodzowna do prawidłowego funkcjonowania całego ekosystemu – musi dbać zarówno o gatunki zagrożone, jaki i drapieżniki. Wiedza, która przydaje się do zacho- wania równowagi w przyrodzie, ma takie samo zastosowanie w przypadku zachowania równowagi w organizmie. Jednak medycyna konwencjonalna zdaje się nie zauważać tej analogii, i zamiast postrzegać ciało ludzkie jako spójną całość, szatkuje je na po- szczególne układy, leczeniem których zajmuje się odrębny specjalista, oraz Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 27 całkowicie ignoruje fakt, że wszystkie narządy w naszym ciele to naczynia połączone. Oczywiście są dziedziny, w których wąska specjalizacja przynosi korzyści, ale często zdarza się, że takie leczenie jest fragmentaryczne i mało skuteczne. Na przykład, jeśli masz trądzik lub łuszczycę, standardowo lekarz wyśle cię do dermatologa. Czytając rozdział 1 i 2 zauważysz, że ja potraktowałbym obie przypadłości, jako stan zapalny manifestujący się na skórze, który jest pochodną zaburzeń funkcjonowania układu pokarmowego i odpornościo- wego. Co więcej, pierwotna przyczyna problemów skórnych będzie również powodowała inne schorzenia i dolegliwości, między innymi: wzdęcia, gazy, zaparcia, biegunki, zaburzenia gospodarki hormonalnej, nerwicę, depresję, rozkojarzenie i kłopoty z pamięcią. Jeśli będą zbyt uporczywe, lekarz wyśle cię do gastroenterologa, w związku z zaburzeniami trawienia, a w związku z problemami emocjonalnymi – do psychiatry. Ale i w tym przypadku, wszystkie objawy będą konsekwencją tej samej dysfunkcji, chociaż nie zaj- mie się nią żaden ze specjalistów! W przeciwieństwie do medycyny konwencjonalnej, medycyna funkcjo- nalna traktuje ludzkie ciało w zupełnie inny sposób. Z kolejnych rozdzia- łów, dowiesz się, jak poszczególne układy organizmu „komunikują się” ze sobą i w jaki sposób współpracują – lub antagonizują ze sobą – by wszystko działało prawidłowo. Zobaczysz, jak niekorzystny wpływ na pracę twojego organizmu ma jedzenie zbyt wielu słodyczy oraz produktów skrobiowych i odwrotnie – jak podejmowanie racjonalnych wyborów żywieniowych – na przykład przyjmowanie probiotyków – poprawia jego funkcjonowanie na wielu płaszczyznach. Przestaniesz postrzegać własne ciało, jako zbiór odręb- nych elementów i zaczniesz je traktować jak spójny ekosystem – podobny do rezerwatu dzikiej zwierzyny z mojego dzieciństwa – gdzie kondycja poszcze- gólnego narządu czy układu wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Korzyści płynące z niniejszej książki Niemal każdy pyta mnie o prostą i sprawdzoną receptę na poprawienie stanu zdrowia. Po wielu latach praktyki lekarskiej, w końcu udało mi się skonsolidować skomplikowane zalecenia, dopasowane do indywidualnych potrzeb każdego pacjenta, w postaci jednej, przystępnej książki. 28 Zabieram cię w podróż przez dziesięć „przykazań”, w których kolejno omówię popełniane przez nas „grzechy”, przyczyniające się do przedwcze- snego starzenia i tycia. Punktem kulminacyjnym będzie dwutygodniowy Program regeneracyjny oraz następujący po nim bezterminowy Program podtrzymujący. W każdym z rozdziałów postaram się obalić powszechnie panujące przesądy, które skłaniają nas do podejmowania błędnych decyzji zdrowotnych. Na końcu każdego z nich, znajdziesz trzy zalecenia w pigułce – natychmiastowe działania, które możesz podjąć, aby „odpokutować” za grzechy niezdrowego trybu życia. W rozdziale 1 wytłumaczę ci, dlaczego spożywanie nieodpowiednich po- karmów sprawia, że tyjesz, a przy okazji powoduje rozmaite dolegliwości, które dodają ci lat. Cukier i jego zamienniki oraz niezdrowe tłuszcze są przy- czyną nadwagi, upośledzają działanie układu odpornościowego i zaburzają funkcjonowanie mózgu. Niewystarczająca ilość zdrowych tłuszczów w diecie wywołuje podobne problemy. W rezultacie pojawiają się kłopoty z pamięcią, brak koncentracji, rozkojarzenie, nerwica i depresja, jak też zwiększa się ryzyko wystąpienia schorzeń podeszłego wieku, jak choroby nowotworowe, choroby układu krążenia albo cukrzyca. Z rozdziału 2 dowiesz się znacznie więcej o tym, jak niezrównoważona dieta wpływa na twoją wagę i samopoczucie. Przedstawię szczegółowo za- gadnienie insulinooporności oraz nietolerancji węglowodanów – mało znane schorzenia, na które cierpię ja sam, jak również wielu moich pacjentów. Okazuje się, że tak zwane „zdrowe” produkty zbożowe i rośliny strączko- we – a nawet owoce – są dla niektórych zbyt ciężkostrawne. Jeśli należysz do tej grupy osób, z łatwością pozbędziesz się nadwagi i objawów „chorób starczych”, zwyczajnie zastępując ryż, kalafiorem, a jabłka jarmużem. Rozdział 3 pomoże ci zrozumieć, że głównym źródłem naszych problemów z nadwagą, jest kondycja jelit i żołądka oraz zasiedlająca je mikroflora bakte- ryjna, nieodzowna do zachowania prawidłowej wagi, przemiany materii oraz ogólnego stanu zdrowia. Podpowiem ci, jak usprawnić pracę jelit i wzbogacić florę bakteryjną. Dowiesz się również, że niektóre powszechnie stosowane produkty i składniki pokarmowe – jak gluten, nabiał, kukurydza i soja – mogą zaburzać jej równowagę, a w konsekwencji niekorzystnie wpływać na kondycję żołądka i pracę układu odpornościowego. Zobaczysz, dlaczego konserwanty, przetworzona żywność, cukier i jego zamienniki oraz produkty skrobiowe przyczyniają się do nadwagi i przedwczesnego starzenia się. Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 29 Najskuteczniejszymi sposobami na utrzymanie prawidłowej wagi oraz zachowanie witalności przez długie lata są trzy rzeczy: przestrzeganie zbi- lansowanej diety, dbanie o stan jelit i żołądka oraz wspieranie pożytecznych bakterii je zasiedlających. Jak już to zrobisz, będziesz mógł przejść do roz- działu 4, z którego dowiesz się, jak wyregulować gospodarkę hormonalną własnego organizmu. U podstaw rozmaitych schorzeń, rzekomo związanych z procesem starzenia się – zwłaszcza u kobiet – leżą problemy hormonalne, dlatego starałem się przedstawić rozwiązania, pozwalające odzyskać siły witalne, poprawić nastrój i zwiększyć poziom libido. Z tak zdrową dietą i zbilansowanym poziomem hormonów nabierzesz ape- tytu na ruch i wysiłek fizyczny. W rozdziale 5 wyjaśnię, jakiego rodzaju ak- tywność fizyczna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu oraz postaram się udowodnić, że szukanie okazji do zmęczenia się – od treningu wysiłkowego począwszy, na ćwiczeniach jogi skończywszy – to najlepszy sposób na zachowanie witalności i szczupłej sylwetki. Dowiesz się też, jak istotna jest rola powięzi (łac. fascia) – błony zbudowanej z włóknistej tkanki łącznej, oplata- jącej wszystkie narządy, mięśnie, naczynia krwionośne i nerwy – do zachowania elastyczności i gibkości oraz osiągnięcia poczucia głębokiego odprężenia. W kolejnym rozdziale przyjrzymy się, jak niekorzystny wpływ na twoje ciało, umysł i emocje ma stres. Nawet jeśli brakuje ci czasu i jesteś ciągle zabiegany, podsunę ci kilka praktycznych sposobów na radzenie sobie z nim i odzyskanie równowagi psychicznej. Rozdział 7 opisuje, dlaczego głęboki, regenerujący sen jest najlepszym i najtańszym, dostępnym lekarstwem. O ile zacząłeś przestrzegać zdrowej diety, wyregulowałeś gospodarkę hormonalną swojego organizmu, zapewni- łeś mu odpowiednią dawkę ruchu i nauczyłeś się, jak skutecznie radzić sobie ze stresem, prawdopodobnie nie masz żadnych trudności z zasypianiem. Jeżeli jednak jest jeszcze coś, co zakłóca twój sen, lektura tego relaksującego rozdziału sprawi, że będziesz spał spokojnie. Niestety zimny prysznic zafunduje nam nasz system medyczny, który zwykle przysparza więcej problemów niż oferuje rozwiązań, o czym będzie mowa w rozdziale 8. Dowiesz się, dlaczego niektóre leki niekorzystnie wpły- wają na twoje zdrowie oraz są potencjalną przyczyną nadwagi i tak zwanych „chwil starości”, zwykle kojarzonych z procesem starzenia się. Podpowiem ci, jak – pod okiem lekarza – bezpiecznie odstawić niepotrzebne leki oraz jak złagodzić efekty uboczne tych, które nadal przyjmujesz. 30 Niezależnie od tego, czy stosujesz jakąkolwiek terapię farmakologiczną, czy nie, musisz koniecznie uzupełnić dietę niezbędnymi suplementami. Dlaczego? Postaram się to wytłumaczyć w rozdziale 9 oraz przedstawię ich listę, ponieważ przyjmowanie witamin i minerałów łagodzi oznaki procesu starzenia się i pomaga zachować zdrowie oraz witalność bez względu na wiek. Na koniec – w rozdziale 10 – spróbuję wyjaśnić ci, na czym polega zjawi- sko ubuntu, co w języku południowoafrykańskiego ludu Xhosa przekłada się na ideę, że „być człowiekiem to traktować innych po ludzku”. Oznacza ona, że „dopiero bycie częścią społeczności sprawia, że jesteśmy prawdziwymi ludźmi”. Postaram się wyjaśnić, dlaczego wartościowe relacje międzyludzkie są tak istotne dla zdrowia oraz podsunę kilka pomysłów, jak je zbudować, jeśli nadal odczuwasz ich brak. Ponadto dowiesz się, dlaczego pasja i cel w życiu są nieodzowne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Aby zastosować w praktyce wskazówki zawarte we wszystkich dziesięciu rozdziałach, możesz posłużyć się stworzonym przeze mnie przewodnikiem, czyli poddać się dwutygodniowemu Programowi regeneracyjnemu, podczas którego, krok po kroku, nauczysz się, w jaki sposób dbać o własne ciało poprzez stosowanie odpowiedniej diety i jej suplementów, zapewnienie sobie odpowiedniej dawki snu i wysiłku fizycznego oraz budowanie wartościo- wych relacji międzyludzkich. A skoro mowa o relacjach międzyludzkich, aby napisać niniejszą książkę uruchomiłem własne znajomości. Zwróciłem się między innymi do Kerry Ba- jaj, promotorki zdrowego stylu życia, która opatrzyła wstępem mój Program regeneracyjny; niesamowitego trenera, Jima Clarry’ego, który ułożył plan ćwi- czeń oraz do pani dr Keren Day, propagatorki metody aktywnego rozluźniania z mojego centrum odnowy biologicznej, która zaproponowała ćwiczenia na rozluźnienie powięzi. Bobby Clennell – doświadczona instruktorka jogi iy- engarowskiej – zaoferowała rozciągające ćwiczenia jogi, a wspaniała Tricia Williams ułożyła plan posiłków i dostarczyła przepisy na przepyszne dania. Chociaż jestem orędownikiem zachowania stanu równowagi, uprzejmie cię proszę, żebyś zastosował się do wytycznych dwutygodniowego Programu regeneracyjnego co do joty. Dlaczego? Ponieważ uważam, że tylko w ten spo- sób będziesz mógł w pełni skorzystać z moich doświadczeń, które gromadzi- łem przez przeszło 35 lat. Zależy mi, żebyś przekonał się na własnej skórze, jak wspaniałe może być twoje samopoczucie, gdy usprawnisz funkcjonowanie własnego organizmu i zaczniesz dbać o zdrowie. Wiek to nie wyrok Wcale nie musisz się zestarzeć i przytyć! 31 W prowadzonym przez mnie centrum odnowy pracują doradcy, którzy opiekują się pacjentami podczas trwania Programu i są zawsze gotowi, by odpowiedzieć na wszelkie pytania lub zaoferować wsparcie. Jak wynika z ich relacji, największą trudność sprawia im przełamanie tak zwanej bariery wiary, ponieważ często spotykają się z początkową niechęcią pacjentów do wypeł- niania zaleceń Programu, którzy są przekonani, że i tak nic im nie pomoże. Rzeczywiście, mnóstwo ludzi pogodziło się z faktem, że nie da się uniknąć starości i nadwagi oraz całkowicie straciło nadzieję, że kiedykolwiek będą szczęśliwi. Jeżeli należysz do tej grupy osób, zawrzyjmy umowę. Daj mi dwa tygodnie –14 dni – podczas których będziesz stosował się do moich zaleceń, nawet jeśli nie wierzysz, że to cokolwiek zmieni. Po prostu nie zastanawiaj się nad tym i potraktuj to jak eksperyment. Mogę się założyć, że po upływie dwóch tygodni, będziesz czuł się tak wspaniale, że nie będziesz musiał mnie dalej słu- chać! Twoje ciało podpowie ci, co jest dla ciebie najlepsze. Zaczniesz słuchać płynących z niego sygnałów i kierować się własnym instynktem, by osiągnąć optymalny stan zdrowia. A następnie zastosujesz się do wskazań zawartych w Programie podtrzymującym, które pomogą ci ten stan utrzymać. Na łamach niniejszej książki będę wielokrotnie zwracał uwagę na zjawi- sko, które osobiście zawsze mnie inspirowało. Mam na myśli wytrzymałość, czyli umiejętność radzenia sobie w sytuacjach trudnych bądź stresowych, zdolność odbicia się od dna ze zdwojoną siłą i  determinacją, nawet po najbardziej dotkliwym ciosie. Dzięki niej człowiek jest w stanie przetrwać nieuniknione straty i tragedie życiowe, pojawiające się z biegiem lat, po- dobnie jak rozmaite dolegliwości zdrowotne. Wytrzymałość sprawia, że po każdym nieszczęściu stajemy się silniejsi, mądrzejsi i bardziej otwarci na to, co przyniesie życie. Zaczynamy doceniać to, co mamy i odważnie kroczyć w przyszłość. Nie ma ludzi nieśmiertelnych. Z upływem czasu, każdego spotka jakaś strata lub zawód. I każdy z nas – o ile będzie nam to pisane – kiedyś się zestarzeje. Nie możemy powstrzymać tego procesu. Możemy jednak wpłynąć na to, jak się starzejemy. Wiedząc, w jaki sposób dbać o ciało, umysł i duszę, łatwiej jest mierzyć się z przeciwnościami losu i przez długie lata cieszyć się witalnością, dobrym zdrowiem i powodzeniem. Czyż nie brzmi to zachęcająco? W takim razie bierzmy się do roboty! Od razu poczujesz się lepiej! PO PIERWSZE: Uważaj na to, co jesz Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Madeleine w swoim gabinecie była kłęb- kiem nerwów. – Mam zaledwie 56 lat, a czuję się, jakbym miała 106 – żaliła się. – Przytyłam prawie 10 kilo i czasem mam wrażenie, że ruszam się jak słoń. Wiem, że powinnam mniej jeść, ale nie potrafię nad sobą zapanować. Nie mam za grosz silnej woli! Zdawałem sobie sprawę, że musiała czuć się bezsilna i bardzo upokorzona, postrzegając swój problem w kategoriach osobistej porażki. – Staram się jak mogę – ciągnęła. – Nigdy nie dodaję sosu do sałatki i jem wyłącznie produkty niskotłuszczowe. Niech mi pan wierzy, próbowałam już wszystkiego! Bezskutecznie, żadne diety na mnie nie działają! Nawet jak się głodzę, waga i tak ani drgnie, a po kilku tygodniach z głodu nie mogę się powstrzymać i rzucam się na wszystko w zasięgu wzroku – westchnęła. – Moja mama
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wiek to nie wyrok. 10 sekretów długowieczności
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: