Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
04169 059186 16360759 na godz. na dobę w sumie
Wnętrza gwiazd - ebook/pdf
Wnętrza gwiazd - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 296
Wydawca: Burda Książki Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7778-084-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> dom i ogród
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

'Mój dom jest moją twierdzą' mawiają Brytyjczycy. I wielu z nas się z nimi zgadza. Do domu przeważnie zapraszamy najbliższych znajomych, przyjaciół i rodzinę. Dzięki książce Domy gwiazd, każdy z nas ma szansę zajrzeć do mieszkań sławnych ludzi. Autorki książki Aleksandra Szarłat i Alina Mrowińska odwiedziły m.in Irenę Eris, Monikę Jaruzelską, Marię Nurowską, Karolinę Wajdę. Katarzyna i Cezary Żakowie opowiedzieli o domowych zapachach, Katarzyna FrankNiemczycka o oliwkowej kanapie, a Ewa Błaszczyk o modrzewiach. To nie tylko rozmowy o wnętrzach to rozmowy o życiu, rodzinie i miłości.

Bardzo lubię jak coś jest ludzkie, ciepłe. Podłoga może być przetarta, ściana trochę krzywa, a w meblach musi być dusza. Ewa Błaszczyk

Kiedyś byłem u kogoś w domu, gdzie w gigantycznej kuchni w ogóle nie było stołu. Poraziło mnie to. Nawet zapytałem jak jedzą? Usłyszałem, że nie potrzebują stołu, bo jedzą przy wielkim kuchennym blacie. Na stojąco, bardzo szybko. Nie wyobrażam sobie tego. Kiedy rozłożymy nasz stół może przy nim usiąść dwadzieścia osób. Cezary Żak

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wnętrza Gwiazd Wnętrza Gwiazd Alina Mrowińska Aleksandra Szarłat Domy Gwiazd Piękne wnętrza sławnych ludzi Ewa Błaszczyk Dom Ewy jest jasny, taki z klimatem. Duże okna, zawsze odsłonięte. W salonie pianino, na którym czasem gra Mania, i świeże kwiaty, po niedawnych urodzinach Ewy. Wszędzie bardzo dużo zdjęć małych bliźniaczek, z czasu kiedy Ola była jeszcze zdrowa: dziewczynki na pokazie mody, w Tatrach nad Morskim Okiem, zawsze razem. Ewa już ponad dziewięć lat z nieprawdopodobną determinacją walczy o zdrowie Oli. Od kilku lat jeżdżą do kliniki Neurovita w Moskwie. To jedyne miejsce na świecie, gdzie układ nerwowy jest leczony za pomocą komórek macierzystych. „Musiałam to zrobić. Znowu czuję, że otwiera się nowa droga, ale nie wiem, dokąd ona prowadzi”, mówi Ewa. 6 Wnętrza Gwiazd Zdjęcie Ewy z córką Manią autorstwa ks. Wojciecha Drozdowicza. Do roli Czesławy Okińskiej, kochanki Witkacego, w filmie Mistyfikacja Ewa bez wahania ogoliła głowę. Ewa Błaszczyk Ewa Błaszczyk rozmawiała Alina Mrowińska Niedawno powiedziałaś mi, że twoje życie znowu pofrunęło. Zrobiło się jaśniej. Mam więcej energii, siły, chce mi się żyć, pracować. Naj- ważniejsza jest oczywiście Ola, ale wszystko, co jest wokół, też dobrze idzie. To znaczy? Przestałam się spieszyć. Myślę oczywiście o przyszłości, coś robię, na coś czekam. Ale wiem, że będzie, co będzie… Po raz pierwszy od dawna poczułam spokój. Nie umiem tego jeszcze do końca rozpoznać, nazwać, ale niewątpliwie jest inaczej. Czasami mam wrażenie, jakbym wróciła do siebie z wczesnej młodości, wszystko znowu jest możliwe… To zadziwia- jące, ale czuję się młoda. Czujesz, że życie zmienia się na lepsze? Tak… Ale jest w tym też wielki znak zapytania i kompletny brak planu. Bo ja nic nie mogę… To nie jest tak, że zapiszę się na lekcje i nauczę w rok nowego języka. Wszystko jest kruche, mogę tylko bardzo chcieć i bardzo pracować. Ten dom był kiedyś bardzo szczęśliwy, kiedy żył Jacek, Ola była zdrowa. Było gwarno, wesoło? Zawsze było dużo ludzi… Przy tym stole każdy z nas miał swoje miejsce. Ja siedzę teraz na krześle Jacka, ty na moim. Samo się tak stało, że usia- dłam tutaj, zupełnie bezwiednie… 8 Wnętrza Gwiazd Ewa ze swoimi czworonożnymi ulubieńcami. Ewa Błaszczyk 9 Stół jest w domu ważny? Bardzo, żeby zapalić na nim świece, usiąść razem każdego dnia. Rozmowa przy stole, oczy drugiego człowieka są bezcenne. Samo jedzenie to tylko fizjologia. Dla mnie szalenie ważne jest, z kim jem, o czym rozmawiam. U mojego przyjaciela, Józka Wilkonia, jest ogromny stół, na cały salon. Uwielbiam go, jak myślę o tym domu, to widzę stół i ludzi. Zbieraliście się wszyscy przy śniadaniu? Nie tylko. Jak była z nami babcia Klapcia, mama Jacka, to staraliśmy się też jeść razem obiad. Często robiliśmy kolacje dla przyjaciół. Pamiętam, że bardzo myśleliśmy, co kto lubi zjeść, jaki prezent mu przygotować, żeby się ucieszył. Nie lubisz świąt… Bo wtedy wracają wspomnienia? Dla mnie refleksja z nimi związana jest bardzo przykra. Wtedy uprzy- tamniam sobie wszystko, czego mi brak, a o czym nie myślę, kiedy świat jest rozpędzony. Coś stuka w głowę… To nie jest fajne, bardzo szybko chciałabym wtedy wrócić do normalnego trybu życia. Jak wyglądały święta przed śmiercią Jacka, wypadkiem Oli? Zawsze były bardzo szczęśliwe, pełne ludzi i życia. Takie święta pamiętam też ze swojego dzieciństwa. Dom dziadków był bardzo ciepły. Jeździliśmy z rodzicami do nich na wigilie. Przychodziła masa ludzi, cioć, wujków, dzieci. Tamte wspomnienia do dziś dają mi siłę. Gwar, światło lampek na choince… Beztroskie, radosne życie. Co jeszcze widzisz z tamtego życia? Ruch, radość, nadzieję na przygodę, fajną przyszłość. To do mnie wraca. 10 Wnętrza Gwiazd Razem planujemy, gdzieś musimy jechać, coś zrobić. Jacek nas pakuje, Ola się śmieje… Jaka była Ola? Uwielbiała rysować. Nawet na ścianach w domu, tak zaczynała dzień. Była wesoła, pogodna, śmielsza od Mani. Taka desperatka, łobuzica, bar- dzo odważna. Ale też coś takiego w niej było, że jak po południu usłyszała złą bajkę, to wiadomo było, że będzie krzyczeć w nocy, budzić się. Za- skakujące… Z jednej strony taka odważna, a z drugiej tak strasznie coś przeżywała. Dużo o tym myślę. Trauma, którą przeżyła dziewięć lat temu podczas wypadku, gdy dusiła się tabletką, ciągle w niej jest. Czy ona nie jest zatrzaśnięta w jakimś strasznym lęku, bez świadomości czasu? Stale to przeżywam, w każdej zbliżonej sytuacji. Jak połykam tabletkę, jestem u dentysty i muszę usiąść, żeby przełknąć ślinę. Myślę, jak świadomość Oli mogła zapamiętać wypadek. I to jest koszmar… Nie jestem w stanie nawet sobie tego wyobrazić. Jak to odblokować? Nie mam pojęcia, albo chemią, albo jakimś szokiem. Ciągle za mało wie- my o możliwościach mózgu. Robię wszystko, co tylko można. Ola cały czas ma zajęcia z komunikacji pozawerbalnej. Na różne sposoby próbu- jemy dotrzeć do jej świadomości. Już kilkanaście razy byłaś z Olą w Moskwie na podaniu komórek macie- rzystych. Jest lepiej? Pierwsze zmiany zobaczyłam już po pierwszym podaniu. Ciało Oli sta- ło się luźniejsze, łatwiej je rehabilitować w domu. Inaczej odkrztusza, przełyka, ma więcej siły, żeby zakasłać, płacze ze łzami. Ale też śmieje Ewa Błaszczyk 11 Siedemnastoletnia Mania – uczennica pierwszej klasy liceum im. Lelewela – lubi czytać przy kominku. Ewa uważa, że ogień w domu jest bardzo ważny. Czasem pali w kominku nawet latem. Jak mówi “lubi dogrzać się psychicznie”. 12 Wnętrza Gwiazd się głośno, z dźwiękiem. Mam wrażenie, że jeszcze do środka, do czegoś, co jest w niej… Oli twarz wyraźnie się zmieniła. Patrzy uważnie, przytomnie. Masz cza- sami wrażenie, że chce coś powiedzieć? Staram się tego nie komentować… Uważnie obserwuję. Widzę we wzroku, mięśniach twarzy, w przyspieszonym oddechu, że Ola chce się do nas przebić… Wraca świadomość? Nie, jeszcze chyba nie… Najbardziej widzę tę jej chęć. U Oli dużo zale- ży od tego, w jakiej jest formie. Kiedy jest w miarę stabilnie, cieszy się, nawet śmieje, reaguje na głosy, poznaje je. Czasem jest w stanie uści- snąć nas prawą ręką, powiedzieć „tak”, długo mrużąc powieki. Bardzo uważnie słucham ludzi, którzy wyszli ze śpiączki. Wiem, jak ważne jest, żeby do człowieka w takim stanie dużo mówić, przywoływać pozytywne wspomnienia, głębokie emocje. To pobudza u niego chęć do życia, która determinuje rozmaite procesy w organizmie. Widziałam, jak żywo Ola reaguje, kiedy terapeutki mówią jej o ukochanej babci Klapci, o ostatnich przed chorobą wakacjach w Grecji. Staramy się opowiadać Oli o tych chwilach, kiedy się cieszyła, była z czegoś dumna. Przed każdym lotem do Moskwy przypominam jej, jak bardzo to lubiła. Kiedy wracałyśmy z Santorini, rok przed wypadkiem, wchodziła do kabiny pilotów, wszystko ją interesowało, zadawała mnó- stwo pytań, a potem chciała podziękować i dla każdego coś rysowała. Ola była bardzo śmiała i taka zniewalająca. Tłumaczyła Mani, żeby nie bała się latać. Znakomicie znosi teraz każdą podróż do Moskwy, widzę, jak Ewa Błaszczyk 13 bardzo się cieszy. Wiesz… myślę, że Ola chce tam być i chce, żeby jej dalej to robić… Więcej dziś medycyna na świecie nie może… Mania mówi, że musi się udać. Ty bronisz się przed takim myśleniem? Staram się nie myśleć, nie rozmawiać na ten temat. Co ja tu mogę? Nic… Nie chcę niczego zakładać, dopóki to się nie stanie. Bardzo walczę, staram się, wykonuję codzienną pracę. Ale nie będę mówić o końcu tej drogi, bo go nie znam. Na razie ciągle robię jeden krok. Nigdy nie pozwalasz sobie na pozytywne wyobrażenia? Wręcz sobie zabraniam, zamykam temat. Dobudowałaś do domu piękny dzienny pokój dla Oli. Cały przeszklony, z widokiem na ogród. Chciałam, żeby miała więcej światła. Teraz widzi drzewa, kwiaty, swoje psy, zmieniające się pory roku, dnia. Słyszy i widzi deszcz. Jej świat zrobił się większy. Zauważyłam, że bardzo lubi tam być. Ewo, masz czasem wyrzuty sumienia wobec Mani? Mam, zdecydowanie. Mamy bardzo mało swojego czasu, tylko dla nas. Kiedy grałam w Więzi, Mania nie chciała sama zostawać w domu, brała zeszyty i odrabiała lekcje w garderobie. W którymś momencie wpadłam na pomysł, że pracę i dom da się połączyć. Teraz występujemy razem w recitalu Nawet gdy wichura. Mania śpiewa i gra na gitarze. Byłyśmy ze spektaklem w Londynie, Los Angeles, San Diego, ale też w Radomiu, Tomaszowie Mazowieckim. Rozmowy w samolotach, samochodach, ho- telach. Wiele godzin razem. Wyjeżdżamy tylko we dwie na wakacje. Oglą- damy nowe miasta, poznajemy nowych ludzi, możemy coś razem przeżyć. 14 Wnętrza Gwiazd Kradniemy czas. Prowokuję różne sytuacje, żebyśmy mogły ze sobą być. Bardzo o to dbam. Rozmawiacie o Jacku? Mało. Nie stawiam sobie zadań, nie prowokuję takich rozmów. Mania zresztą też nie. Czekamy na moment, kiedy potrzeba rozmowy narodzi się w nas sama. Też niewiele rozmawiałyśmy o chorobie Oli. To jest za ważne, za delikatne i dlatego dzieje się między nami bez słów. Myślę, że nasza sytuacja bardzo Manię uwrażliwiła, pozwoliła jej więcej zobaczyć. Pokazała, co jest w życiu ważne. I że są ludzie, którzy chcą coś robić dla innych. A jednocześnie cieszę się, że Mania jest normalną nastolatką. Ma swoich przyjaciół, potrafi się ze mną nie zgodzić, pokłócić. Mania nie jest zazdrosna o Olę? To jest najpiękniejsze, że Mania żyje przy niej, wobec niej i w ogóle nie ma w sobie buntu czy zazdrości. Nie ma też histerii. Ma do Oli taki nor- malny, zdrowy stosunek. Tak było od początku i wcale jej tego nie uczy- łam, to raczej ja uczę się od niej. Mania często przychodzi do Oli? Prawie codziennie wpada po szkole. Bardzo brakuje jej Oli, do wypadku zawsze były razem. Teraz, kiedy jest u niej, opowiada jej o szkole, czy- ta książki, przytula się. Czasem włącza muzykę, tańczy, trzymając Olę za ręce. W domu jest bardzo dużo zdjęć zdrowej Oli. To nie boli? Nigdy po wypadku ich nie schowałam. Zawsze tu stały i stoją. Podobnie zresztą jak zdjęcia Jacka. Nie robię rzeczy sztucznych. Może to kogoś Ewa Błaszczyk 15 Pianino z początku XX w., pamiątka z rodzinnego domu Ewy. Teraz gra na nim Mania. Ewa Błaszczyk 17 dziwić, peszyć. Ale ja taką Olę, jak na tych zdjęciach, mam w sobie, więc dlaczego mam ją chować? Teraz jest inaczej, ale to nie znaczy, że będzie tak cały czas. Wypadek Oli wydarzył się w tym pokoju, w którym rozmawiamy. Nigdy potem nie chciałaś się stąd wyprowadzić? Wiele osób mi tak radziło, ale ja nigdy, nawet przez moment, tak nie po- myślałam. To jest moje miejsce na ziemi, lubię tu być. Mogę żyć inaczej, z kim innym, ale nie widzę powodu, żeby się stąd wyprowadzać. Ten dom to moja tożsamość. Tutaj z Jackiem sadziliśmy drzewa, one rosły razem z dziewczynkami. Dzisiaj za oknem mam ogromne modrzewie. Pamiętam, jak lubiliśmy z Jackiem razem siedzieć w ogrodzie. Często wyobrażaliśmy sobie, jak to będzie, kiedy się zestarzejemy… Zawsze, jak wracam z daleka, lecę samolotem, to wiem, że wracam do siebie. Wcześniej miałam kilka domów, ale dopiero z tym czuję się zrośnięta, jak z moją nogą, ręką. Mieszkasz tu już 17 lat. To miejsce mnie urzekło, ale nie umiem tego nazwać, opisać, po prostu to czułam od początku. To tak jak z miłością, wiesz, że „to jest to”. Kie- dy przyjechałam tu pierwszy raz, miałam nogę w gipsie. Jacek z moim bratem Tomkiem wnieśli mnie na siodełku splecionym z własnych rąk. Gryzły komary, dom był całkiem zrujnowany, wymagał ogromnego re- montu. Mnie to nie przeszkadzało. Mówisz, że nie lubisz domów „za czystych”. Takich sterylnych, ze stali, szkła, gdzie wszystko jest z pedanterią uło- żone. Źle czuję się we wnętrzach, jak to nazywam, stomatologiczno- 18 Wnętrza Gwiazd -ginekologicznych. Nawet ogień z kominka jest tam zimny. Nie lubię zewnętrzności, silenia się na takie wysokie C, wszystko wysprzątane, wypachnione. Nie lubię mankietów i sztywnych kołnierzyków. Bardzo lubię, jak coś jest ludzkie, ciepłe. Podłoga może być przetarta, ściana tro- chę krzywa, a w meblach musi być dusza. Co lubisz w swoim domu najbardziej? Nie wiem, czy teraz tak bardzo coś lubię… Trudne pytanie mi zadałaś. Lubię, że Mania tu jest, że na mnie czeka, że jest Ola, że jest ciepło, pali się w kominku, lubię patrzeć na ogień. Ale… to dziwne… Teraz czuję tak naprawdę… że nie mam domu… Mam swoje miejsce, bardzo dobrą bazę do pracy, ale dla mnie dom to coś więcej. Może jeszcze będzie… Żeby to był dom, to…? Dużo musiałoby się zmienić… Z Olą i ktoś by jeszcze musiał czekać. Dla mnie najważniejszy jest drugi człowiek. Nigdy nie potrafiłam być sama i teraz też nie potrafię. Jacek siedział w tym pokoju obok, stukał w ma- szynę, a ja wiedziałam, że jest za ścianą… W sztuce Rok magicznego my- ślenia jest taki fragment, który od początku mnie zaintrygował: „Życie zmienia się szybko. Życie zmienia się w jednej chwili. Siadasz do kolacji i życie, jakie znasz, się kończy. Kwestia żalu nad sobą”. I jak przerobić później ten żal na wszystko, co robimy? Wierzę, że ciągle jest światło. A ja jestem w drodze. Ewa Błaszczyk 19 Ewa Błaszczyk Aktorka teatralna i filmowa. Można ją zobaczyć w Teatrze Studio. Grała w Dekalogu Krzysztofa Kieślowskiego. Ogromną popularność przyniosła jej rola w Zmiennikach. Ona sama za najważniejszą uważa rolę Klary w Nadzorze Wiesława Saniewskiego, za którą dostała główną nagrodę na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Występowała w Kabarecie pod Egidą, śpiewa piosenki Agnieszki Osieckiej, Jacka Kleyffa. Jej mąż, Jacek Janczarski, zmarł w lutym 2000 roku. Sto dni później córka Ola zapadła w śpiączkę. W 2002 roku aktorka założyła Fundację „Akogo?”. Buduje przy Centrum Zdrowia Dziecka klinikę „Budzik” dla dzieci po ciężkich urazach mózgu.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wnętrza gwiazd
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: