Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
01145 013551 16010759 na godz. na dobę w sumie
Wojna z terroryzmem. Część 1 - ebook/pdf
Wojna z terroryzmem. Część 1 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 262
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-3273-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże >> literatura faktu
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

We wtorek, 11 września 2001 roku, uderzono na Stany Zjednoczone atakując amerykańskie gmachy federalne i budynki publiczne. W ten sposób terroryści al-Kaidy wydali wojnę światu. Wojnę, w której potencjały zmagających się stron są nieporównywalne. W gruzach WTC i Pentagonu zmaterializowało się pojęcie „wojny asymetrycznej”, znane do tej pory tylko wąskiemu gronu specjalistów. Prezydent Bush ogłosił krucjatę przeciw terroryzmowi światowemu. Po największym śledztwie w historii FBI i CIA, rozpoczęto budowę koalicji antyterrorystycznej, do której akces – mniej lub bardziej czynny – zgłosiły rządy ponad stu państw, a Pakt Północnoatlantycki podjął bezprecedensową w swojej 52-letniej historii decyzję uznając atak na USA za uderzenie na cały układ NATO. Później nastąpiła wojna z talibami i al-Kaidą w Afganistanie, w efekcie której w kraju tym wybrano rząd jedności narodowej, a reżim talibów zlikwidowano. Jednak nie oznaczało to końca walk wewnętrznych i końca wojny z terroryzmem, bo chociaż al-Kaida poszła w rozsypkę, to część jej kierownictwa z najbardziej poszukiwanym na świecie człowiekiem – Osamą bin Ladenem – przeżyła. Obławie umknął też przywódca talibów – mułła Mohammed Omar. Bin Laden nadal groził kolejnymi atakami społeczeństwom zachodnim, głównie Amerykanom.

Później Stany Zjednoczone, wbrew stanowisku Rady Bezpieczeństwa ONZ, rozpoczęły kolejną wojnę przeciw reżimowi irackiemu, stawiając się ponad prawem międzynarodowym. Na naszych oczach począł się tworzyć nowy porządek świata zhegemonizowanego przez jedyne mocarstwo, którego prezydent postanowił zaprowadzić pax americana na naszym globie. Pierwsza jego ofiara, Irak, miała być przykładem determinacji Białego Domu w dążeniu do tego celu. Tak więc lansowana od kilkudziesięciu lat teza o cywilizowaniu stosunków międzynarodowych i wzroście dominacji gospodarki nad polityką była nietrafna. Siłą dominującą okazała się potęga militarna. Pretendenci do rangi mocarstw regionalnych podjęli próby tworzenia sojuszy, by przeciwstawić się amerykańskiej supremacji. Czym zakończy się ta rywalizacja?

Czynnikiem sprawczym budowy nowego porządku światowego stał się atak kilkunastu terrorystów. Mimo iż początki terroryzmu sięgają dwudziestu wieków wstecz, nie istnieje jednolita definicja tego zjawiska. Czym jest terroryzm? Jaka jest jego geneza? Kim są ludzie gotowi poświęcić swoje życie, by zabić w imię wyznawanej wiary? Kim są ich protektorzy? Co leży u podłoża ich nienawiści do współczesnego świata?

W dobie globalizacji i coraz łatwiejszego przekraczania granic oraz coraz swobodniejszego dostępu do wyrobów i technologii do niedawna niedostępnych dla osób prywatnych, analitycy zastanawiają się nad kolejnym posunięciem terrorystów: czy będzie to atak biologiczny, jądrowy czy komputerowy? Bo w to, że nastąpi, nie wątpi nikt ze znawców tematu.

O tym wszystkim traktuje ta książka.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Cz(cid:266)(cid:286)ć I 3 Rozdz. 3. Wst(cid:266)p.……………………………………………….. 11 wrze(cid:286)nia 2001 roku……………………………... Rozdz. 1. Rozdz. 2. Obiekty ataku………………………………………. World Trade Center…………………………. Pentagon..…………………………………… Ofiary...……………………………………… (cid:285)ledztwo..………………….……………………….... Tydzie(cid:276) pierwszy (11 – 16 IX).……………… Tydzie(cid:276) drugi (17 – 23 IX)...………………… Tydzie(cid:276) trzeci (24 – 30 IX).………………..... Porywacze.…………………………………... Pa(cid:296)dziernik, listopad, grudzie(cid:276).……………... 2002.……………………………………….... 2003.……………………………………….... Rozdz. 4. Tworzenie koalicji.……………………………….... Implikacje gospodarcze.…………………………… Rozdz. 5. Skutki ataku dla gospodarki (cid:286)wiatowej..…..... Chaos w lotnictwie.….……………………… Przygotowania do odwetu.………………………… Wojenne scenariusze Pentagonu…………..... Przyszły teren działa(cid:276) – Afganistan……........ Radziecka interwencja w Afganistanie…....... Operacja „Trwała Wolno(cid:286)ć”………………... Sytuacja w Pakistanie.……………………..... Winnym jest bin Laden.…………………….. Sytuacja w Afganistanie.…………………..... Prezydent nowych czasów?……………......... Odliczanie…………………………………… Rozdz. 7. Uderzenie z powietrza……………………………... Rozdz. 8. Obawa przed zemst(cid:261)..……………………………… Czy u(cid:298)yto broni biologicznej………………... Rozdz. 6. 5 6 22 22 31 34 39 41 49 55 56 59 66 69 71 97 98 104 113 121 128 131 136 140 144 147 151 152 159 194 197 4 Biopsychoza…………………………………. Strach przed w(cid:261)glikiem……………………… Rozdz. 9. Ofensywa Sojuszu Północnego…………………….. Walki o Mazar-i-Szarif……………………… Bitwa o wzgórza Khala Khata………………. Zdobycie Kabulu……………………………. Nic o nas bez nas……………………………. Strategiczny odwrót czy kl(cid:266)ska?.…………… Poszukiwania bin Ladena…………………… ... i broni masowego ra(cid:298)enia………………… Zdobycie Kunduzu………………………….. Obl(cid:266)(cid:298)enie Kandaharu……………………….. Bunt je(cid:276)ców w Kala-i-D(cid:298)angi………………. Sprawa Walkera……………………………... Rozdz. 10. Marines w akcji……………………………………. Operacja „Szybkie Wyzwolenie”…………… Walka o Kandahar.………………………….. Bitwa o Tora Bora…………………………... Gdzie s(cid:261) bin Laden i Omar? ………………... Guantanamo………………………………… 199 203 209 209 211 213 218 222 223 225 227 230 230 233 235 235 237 241 245 251 Wst(cid:266)p 5 We wtorek, 11 wrze(cid:286)nia 2001 roku, uderzono na Stany Zjednoczone atakuj(cid:261)c ameryka(cid:276)- skie gmachy federalne i budynki publiczne. W ten sposób terrory(cid:286)ci al-Kaidy wydali wojn(cid:266) (cid:286)wiatu. Wojn(cid:266), w której potencjały zmagaj(cid:261)cych si(cid:266) stron s(cid:261) nieporównywalne. W gruzach WTC i Pentagonu zmaterializowało si(cid:266) poj(cid:266)cie „wojny asymetrycznej”, znane do tej pory tylko w(cid:261)- skiemu gronu specjalistów. Prezydent Bush ogłosił krucjat(cid:266) przeciw terroryzmowi (cid:286)wiatowemu. Po najwi(cid:266)kszym (cid:286)ledztwie w historii FBI i CIA, rozpocz(cid:266)to budow(cid:266) koalicji antyterrorystycznej, do której akces – mniej lub bardziej czynny – zgłosiły rz(cid:261)dy ponad stu pa(cid:276)stw, a Pakt Północno- atlantycki podj(cid:261)ł bezprecedensow(cid:261) w swojej 52-letniej historii decyzj(cid:266) uznaj(cid:261)c atak na USA za uderzenie na cały układ NATO. Pó(cid:296)niej nast(cid:261)piła wojna z talibami i al-Kaid(cid:261) w Afganistanie, w efekcie której w kraju tym wybrano rz(cid:261)d jedno(cid:286)ci narodowej, a re(cid:298)im talibów zlikwidowano. Jed- nak nie oznaczało to ko(cid:276)ca walk wewn(cid:266)trznych i ko(cid:276)ca wojny z terroryzmem, bo chocia(cid:298) al- Kaida poszła w rozsypk(cid:266), to cz(cid:266)(cid:286)ć jej kierownictwa z najbardziej poszukiwanym na (cid:286)wiecie człowiekiem – Osam(cid:261) bin Ladenem – prze(cid:298)yła. Obławie umkn(cid:261)ł te(cid:298) przywódca talibów – mułła Mohammed Omar. Bin Laden nadal groził kolejnymi atakami społecze(cid:276)stwom zachodnim, głównie Amerykanom. Pó(cid:296)niej Stany Zjednoczone, wbrew stanowisku Rady Bezpiecze(cid:276)stwa ONZ, rozpocz(cid:266)ły kolejn(cid:261) wojn(cid:266) przeciw re(cid:298)imowi irackiemu, stawiaj(cid:261)c si(cid:266) ponad prawem mi(cid:266)dzynarodowym. Na naszych oczach pocz(cid:261)ł si(cid:266) tworzyć nowy porz(cid:261)dek (cid:286)wiata zhegemonizowanego przez jedyne mo- carstwo, którego prezydent postanowił zaprowadzić pax americana na naszym globie. Pierwsza jego ofiara, Irak, miała być przykładem determinacji Białego Domu w d(cid:261)(cid:298)eniu do tego celu. Tak wi(cid:266)c lansowana od kilkudziesi(cid:266)ciu lat teza o cywilizowaniu stosunków mi(cid:266)dzynarodowych i wzro(cid:286)cie dominacji gospodarki nad polityk(cid:261) była nietrafna. Sił(cid:261) dominuj(cid:261)c(cid:261) okazała si(cid:266) pot(cid:266)ga militarna. Pretendenci do rangi mocarstw regionalnych podj(cid:266)li próby tworzenia sojuszy, by prze- ciwstawić si(cid:266) ameryka(cid:276)skiej supremacji. Czym zako(cid:276)czy si(cid:266) ta rywalizacja? Czynnikiem sprawczym budowy nowego porz(cid:261)dku (cid:286)wiatowego stał si(cid:266) atak kilkunastu terrorystów. Mimo i(cid:298) pocz(cid:261)tki terroryzmu si(cid:266)gaj(cid:261) dwudziestu wieków wstecz, nie istnieje jedno- lita definicja tego zjawiska. Czym jest terroryzm? Jaka jest jego geneza? Kim s(cid:261) ludzie gotowi po(cid:286)wi(cid:266)cić swoje (cid:298)ycie, by zabić w imi(cid:266) wyznawanej wiary? Kim s(cid:261) ich protektorzy? Co le(cid:298)y u podło(cid:298)a ich nienawi(cid:286)ci do współczesnego (cid:286)wiata? W dobie globalizacji i coraz łatwiejszego przekraczania granic oraz coraz swobodniejsze- go dost(cid:266)pu do wyrobów i technologii do niedawna niedost(cid:266)pnych dla osób prywatnych, analitycy zastanawiaj(cid:261) si(cid:266) nad kolejnym posuni(cid:266)ciem terrorystów: czy b(cid:266)dzie to atak biologiczny, j(cid:261)drowy czy komputerowy? Bo w to, (cid:298)e nast(cid:261)pi, nie w(cid:261)tpi nikt ze znawców tematu. O tym wszystkim traktuje ta ksi(cid:261)(cid:298)ka. Rozdział I – 11 wrze(cid:286)nia 2001 roku 6 11 wrze(cid:286)nia 2001 roku W ten wtorek w Nowym Jorku rano była pi(cid:266)kna słoneczna pogoda. W taki dzie(cid:276) z okien kawiarni poło(cid:298)onej na szczycie kompleksu biznesowego World Trade Center, mieszcz(cid:261)cego sie- dziby wielu banków i organizacji doradczych, mo(cid:298)na było si(cid:266)gn(cid:261)ć wzrokiem na odległo(cid:286)ć 50 km. Nic dziwnego, dwie wie(cid:298)e WTC maj(cid:261)ce po 110 pi(cid:266)ter, wznosiły si(cid:266) na wysoko(cid:286)ć ponad 400 m (z zamocowanymi na nich antenami telewizyjnymi si(cid:266)gały 526 m). W taki dzie(cid:276) równie(cid:298) pasa(cid:298)ero- wie rejsowych maszyn lec(cid:261)cych do Nowego Jorku mogli podziwiać z odległo(cid:286)ci kilkudziesi(cid:266)ciu kilometrów wyłaniaj(cid:261)ce si(cid:266) zza horyzontu wysoko(cid:286)ciowce Manhattanu. Obie wie(cid:298)e stanowiły te(cid:298) doskonały punkt orientacyjny dla pilotów. Ten słoneczny poranek był podobny do wielu innych i wydawało si(cid:266), (cid:298)e cały dzie(cid:276) minie tak jak wiele dotychczasowych dni. Setki tysi(cid:266)cy nowojorczy- ków spieszyły jak co dnia do pracy i nic nie wskazywało na to, (cid:298)e za chwil(cid:266) zacznie si(cid:266) dramat. Tylko niektórzy z przechodniów odwracali głowy w stron(cid:266) stanowczo zbyt nisko lec(cid:261)cego sa- molotu, ale po chwili wracali do swoich zaj(cid:266)ć. Nie wiedzieli jeszcze, (cid:298)e to porwany samolot linii American Airlines w swym ostatnim rejsie pod(cid:261)(cid:298)a ku przeznaczeniu, a na jego pokładzie pasa(cid:298)e- rowie, spogl(cid:261)daj(cid:261)c na tocz(cid:261)ce si(cid:266) poni(cid:298)ej normalnym rytmem (cid:298)ycie, zdaj(cid:261)c sobie spraw(cid:266) z maj(cid:261)- cego za chwil(cid:266) nast(cid:261)pić tragicznego finału lotu, modl(cid:261) si(cid:266) i próbuj(cid:261) nawi(cid:261)zać ł(cid:261)czno(cid:286)ć ze swoimi bliskimi, by przekazać im przez telefony komórkowe ostatni(cid:261) wiadomo(cid:286)ć, zanim zgin(cid:261) w wielkiej kuli ognia. Kapitanem samolotu był 50-letni John Ogonowski, do(cid:286)wiadczony pilot, który pod koniec wojny w Wietnamie trafił do lotnictwa wojskowego. Uwielbiał latanie i zawsze powtarzał, (cid:298)e sa- moloty to najbezpieczniejszy (cid:286)rodek lokomocji na (cid:286)wiecie. We wtorek, z samego rana, po(cid:298)egnał si(cid:266) z (cid:298)on(cid:261), poprosił, by ucałowała od niego córeczki i pojechał na bosto(cid:276)skie lotnisko. Powiedział, (cid:298)e leci do Los Angeles (lot nr 11). Na lotnisko dotarł samochodem w około 40 minut. Wraz z za- łog(cid:261) i pasa(cid:298)erami pilotowany przez niego Boeing uniósł ze sob(cid:261) w ostatni lot 92 istnienia ludzkie. Nikt nie wie, co pó(cid:296)niej działo si(cid:266) w czasie lotu na pokładzie maszyny. Pewne jest tylko jedno – porywacze wdarli si(cid:266) do kokpitu, zamordowali no(cid:298)ami załog(cid:266) i przej(cid:266)li stery, a nast(cid:266)pnie skiero- wali samolot w kierunku Nowego Jorku i o godzinie 8.46 czasu wschodnioameryka(cid:276)skiego ude- rzyli nim w północn(cid:261) wie(cid:298)(cid:266) World Trade Center. O 9.03 kolejny Boeing uderzył w drug(cid:261), południow(cid:261) wie(cid:298)(cid:266) (lot nr 175 z Bostonu). Pory- wacze dostali si(cid:266) do kabiny pilotów. Wygl(cid:261)dała tak, jak w symulatorze. Piloci stawiali opór, ale wszystko poszło gładko. Wył(cid:261)czyli autopilota i przej(cid:266)li stery. Tym samolotem leciał do Los An- geles Peter Hanson, biznesmen z Massachusetts, razem ze swoj(cid:261) (cid:298)on(cid:261) i 2-letni(cid:261) córeczk(cid:261). Za- Rozdział I – 11 wrze(cid:286)nia 2001 roku 7 dzwonił do swoich rodziców w Easton w stanie Connecticut. Zd(cid:261)(cid:298)ył tylko przekazać, (cid:298)e jedna ze stewardes została zraniona no(cid:298)em. O 9.43 nast(cid:266)pny samolot wpadł na budynek Pentagonu w Waszyngtonie. W Boeingu 757 znajdowało si(cid:266) 58 pasa(cid:298)erów i 6 członków załogi, nale(cid:298)ał on do linii American Airlines i pod(cid:261)(cid:298)ał z Waszyngtonu do Los Angeles (lot nr 77). Na jego pokładzie znajdowała si(cid:266) Barbara Olson z CNN, która w ostatnich chwilach próbowała zawiadomić m(cid:266)(cid:298)a o tym, co si(cid:266) dzieje. Dopiero za drugim razem udało jej si(cid:266) dodzwonić do jego biura w Departamencie Sprawiedliwo(cid:286)ci: – Ted, jestem w samolocie, zostali(cid:286)my porwani, na pokładzie s(cid:261) porywacze, uzbrojeni s(cid:261) w no(cid:298)e. Zawiadom natychmiast FBI. Wygl(cid:261)da na to, (cid:298)e nikt jeszcze nie przej(cid:261)ł kontroli nad ma- szyn(cid:261) – mówiła. – Zapytaj, co ma robić pilot? Co mam powiedzieć pilotowi?... – w tym momen- cie rozmowa si(cid:266) urwała. Barbara Olson zadzwoniła jeszcze raz, ale nie zdołała ju(cid:298) nic powie- dzieć. Z relacji Teda Olsona, który natychmiast skontaktował si(cid:266) z CNN, wynikało, (cid:298)e porywa- cze kazali wszystkim pasa(cid:298)erom i personelowi przej(cid:286)ć na tył samolotu. Grozili im no(cid:298)ami do roz- cinania papieru. W r(cid:266)kach zdecydowanych na wszystko młodych i sprawnych terrorystów stały si(cid:266) gro(cid:296)n(cid:261) broni(cid:261). (cid:297)ona Olsona miała lecieć do Kalifornii w poniedziałek. W ostatniej chwili przeło(cid:298)yła podró(cid:298) o jeden dzie(cid:276), by mogli zje(cid:286)ć wspólnie uroczyste (cid:286)niadanie, gdy(cid:298) we wtorek były jej 46. urodziny. Ostatni z opanowanych przez terrorystów samolot, Boeing 757 linii United Airlines z 45 pasa(cid:298)erami, nie doleciał do celu i roztrzaskał si(cid:266) o 10.10 w pobli(cid:298)u Pittsburga (lot nr 93 z Newark do San Francisco). Ta maszyna miała prawdopodobnie zniszczyć siedzib(cid:266) prezydenta – Biały Dom lub te(cid:298) jego letni(cid:261) rezydencj(cid:266) w Camp David. Młodzi ludzie lataj(cid:261)cy słu(cid:298)bowo z Bostonu do San Francisco, znali na pami(cid:266)ć tras(cid:266) samolotu i poszczególne manewry. Gdy w pół godziny po starcie samolot wykonał skr(cid:266)t nad Wschodnie Wybrze(cid:298)e, m(cid:266)(cid:298)czy(cid:296)ni poł(cid:261)czyli si(cid:266) za pomoc(cid:261) tele- fonów komórkowych z rodzinami i słu(cid:298)bami ratowniczymi. Od nich dowiedzieli si(cid:266) o losie pasa- (cid:298)erów trzech innych samolotów. Postanowili wi(cid:266)c walczyć o (cid:298)ycie. W rezultacie ich desperackiej walki lot nr 93 zamiast na jednym z celów zako(cid:276)czył si(cid:266) na polu niedaleko Pittsburgha. Z tego samolotu, kilka minut po dziewi(cid:261)tej, dzwonił do (cid:298)ony w San Ramon w Kalifornii Thomas Burnett. Kryj(cid:261)c si(cid:266) za oparciem fotela dyskretnie wł(cid:261)czył telefon: – Deena, kochanie, to ja! Zostali(cid:286)my porwani, zawiadom policj(cid:266). Deena Burnett na chwil(cid:266) przed telefonem od m(cid:266)(cid:298)a dowiedziała si(cid:266) o ataku na WTC z te- lewizji. Po telefonie natychmiast powiadomiła władze i druga rozmowa była ju(cid:298) nagrywana. Agenci FBI polecili jej, by przekazała wiadomo(cid:286)ć o zamachu na World Trade Center. Przeraził Rozdział I – 11 wrze(cid:286)nia 2001 roku 8 si(cid:266). Czy(cid:298)by dla nich te(cid:298) wyznaczono jaki(cid:286) cel? Burnett kontaktował si(cid:266) z (cid:298)on(cid:261) cztery razy. W kolejnej rozmowie powiedział: – Ju(cid:298) zad(cid:296)gali faceta. Musz(cid:266) co(cid:286) zrobić. Jest nas tu trzech, spróbujemy działać. – Nie ruszaj si(cid:266) z miejsca, nie zwracaj na siebie uwagi – prosiła. – Nie mog(cid:266). Nie wiem, co zrobimy, ale ja wróc(cid:266). Wi(cid:266)cej si(cid:266) nie odezwał. (cid:297)ona zapami(cid:266)tała jego niewzruszony głos i to, (cid:298)e nie powiedział nawet „do widzenia”. Kilka minut po ich ostatniej rozmowie samolot roztrzaskał si(cid:266) w południo- wo-zachodniej Pensylwanii. Prawdopodobnie na jego pokładzie doszło do walki z porywaczami. „Kto(cid:286) dokonał heroicznego wysiłku, by samolot nie uderzył w zaludniony obszar. Mo(cid:298)emy wnio- skować, (cid:298)e na pokładzie doszło do walki” – stwierdził pó(cid:296)niej John Murtha, republika(cid:276)ski kon- gresman z Pensylwanii. Tym samym samolotem leciał 31-letni Jeremy Glick. On równie(cid:298) kontaktował si(cid:266) z (cid:298)on(cid:261). Mówił o porywaczach, którzy wygl(cid:261)daj(cid:261) jak Arabowie i mówi(cid:261) po arabsku. Wspomniał te(cid:298) co(cid:286) o du(cid:298)ym, czerwonym pudełku, w którym mogła znajdować si(cid:266) bomba. Kontrolerzy lotu równie(cid:298) słyszeli informacj(cid:266) o bombie. Najpierw z kokpitu doszły ich okrzyki: „Wychodzić, wychodzić!”, a potem głos: „Na pokładzie jest bomba. Mówi kapitan. Pozosta(cid:276)cie na miejscach. Zachowajcie spokój. Spełniamy ich warunki. Wracamy na lotnisko”. Jednak nie mógł to być kapitan, poniewa(cid:298) komunikat przekazano łaman(cid:261) angielszczyzn(cid:261). Tak(cid:298)e Markowi Binghamowi udało si(cid:266) niepostrze(cid:298)enie skorzystać z telefonu komórko- wego. 31-latek poł(cid:261)czył si(cid:266) z domem matki w San Francisco: – Mamo, chc(cid:266), (cid:298)eby(cid:286) wiedziała, (cid:298)e bardzo ci(cid:266) kocham. W razie gdyby(cid:286)my ju(cid:298) si(cid:266) nie zo- baczyli – usłyszała Alice Hoglan. – Zostali(cid:286)my porwani, porywacze mówi(cid:261), (cid:298)e maj(cid:261) ze sob(cid:261) bomb(cid:266). Mark Bingham przekazał t(cid:266) wiadomo(cid:286)ć o godzinie 9.45. Po 25 minutach ju(cid:298) nie (cid:298)ył. Ostatnim z czterech m(cid:266)(cid:298)czyzn, którzy postanowili walczyć z porywaczami był Ted Be- amer. Po(cid:298)egnał si(cid:266) z (cid:298)on(cid:261) z pokładu samolotu przez komórk(cid:266) mówi(cid:261)c, (cid:298)e nie da si(cid:266) zabić bez walki. 32-letnia Lisa Beamer straciła najwa(cid:298)niejszego człowieka w (cid:298)yciu i została z dwoma sy- nami – 3-letnim Dawidem i 18-miesi(cid:266)cznym Drew. Na stycze(cid:276) zaplanowany był trzeci poród. Li- sa zaraz po pierwszym otrz(cid:261)(cid:286)ni(cid:266)ciu si(cid:266) z tragedii zało(cid:298)yła fundacj(cid:266) imienia swego m(cid:266)(cid:298)a, by po- móc rodzinom ofiar katastrofy rejsu 93. Natychmiast po otwarciu witryny internetowej napłyn(cid:266)ła rzeka darów i datków pieni(cid:266)(cid:298)nych z całego (cid:286)wiata, sami indywidualni dawcy przekazali kilkaset tysi(cid:266)cy dolarów. „Ludzie przysyłaj(cid:261) pieni(cid:261)dze, których bez w(cid:261)tpienia sami potrzebuj(cid:261). W kata- strofie samolotu, rejs numer 93, zgin(cid:266)li rodzice 22 dzieci. Zrobi(cid:266) wszystko, by otrzymały wła(cid:286)ci- w(cid:261) opiek(cid:266)” – powiedziała wdowa gazecie „USA Today”.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wojna z terroryzmem. Część 1
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: