Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00188 010594 7484653 na godz. na dobę w sumie
Wojtuś i przyjaciele - ebook/pdf
Wojtuś i przyjaciele - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 45
Wydawca: SELF-PUBLISHER Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3943-5830-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży >> bajki
Porównaj ceny (książka, ebook (-25%), audiobook).

Rodzice na całym świecie starają się dobrze wychowywać swoje pociechy. Wpoić im nie tylko najlepsze wzorce, ale także wskazać dobrą drogę w kształtowaniu odpowiednich postaw życiowych. Jednak każdy z nas, rodziców wie, że wychowanie małego człowieka to dość trudne i często skomplikowane zadanie.

 

„ Wojtuś i przyjaciele” to zbiór fascynujących i barwnych bajek z morałami, które w przyjemny i atrakcyjny sposób uczą nasze skarby,  odpowiedzialności za swoje postępowanie oraz radzenia sobie w różnych sytuacjach społecznych i problemowych.

 

Pamiętajmy, że czytając dziecku, nie tylko pobudzamy jego aktywność poznawczą, ale przede wszystkim rozwijamy wyobraźnię, kształtując cechy charakteru.

Miłego czytania dla rodziców i słuchania z zaciekawianiem dzieciom życzy:

  

Krzysztof Basisty

 
Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

„Wojtu(cid:1) i przyjaciele” © Copyright by Krzysztof Basisty Wszelkie prawa zastrze(cid:1)one. Rozpowszechnianie i kopiowanie cało(cid:2)ci lub cz(cid:3)(cid:2)ci niniejszej publikacji jest zabronione bez pisemnej zgody autora. Zabrania si(cid:3) jej publicznego udost(cid:3)pniania w Internecie oraz odsprzeda(cid:1)y bez w/w zezwolenia. Zezwala si(cid:3) sporz(cid:4)dza(cid:5) kopie i nieodpłatnie korzysta(cid:5) z fragmentów utworów w celach dydaktycznych (np. kserokopie utworu rozdane uczniom). Zezwala si(cid:3) równie(cid:1) na publicznie wykonywa(cid:5) utwory podczas imprez szkolnych pod warunkiem, (cid:1)e wst(cid:3)p na te imprezy jest bezpłatny, a osoby wykonuj(cid:4)ce utwór nie pobieraj(cid:4) za to (cid:1)adnych korzy(cid:2)ci maj(cid:4)tkowych. Opracowanie graficzne : Krzysztof Basisty Korekta : Agnieszka Dutczak – Basisty Tytuł ebooka: Wojtu(cid:2) i przyjaciele Autor: Krzysztof Basisty Wydanie II ISBN 978-83-943583-0-3 Odwied(cid:6) Wojtusia i przyjaciół: http://wojtus-i-przyjaciele.opx.pl/ Email: K.Basisty@interia.pl Kraków, Marzec 2016 2 (cid:1)LIMACZY PORZ(cid:2)DEK NIEZNAJOMY SAMOWOLNA WYCIECZKA BA BAM SINIAK PRZYJAJA(cid:3)(cid:4) SAMOLUB BRUDASEK MAGICZNE SŁOWA BUCIKOWE RODZE(cid:4)STWO SEN TO ODPOCZYNEK HISTERIA (cid:5)ARTOWNI(cid:1) PODZI(cid:6)KOWANIA „Wojtu(cid:1) i przyjaciele” SPIS TRE(cid:1)CI 4 8 11 14 17 20 23 26 30 32 35 39 42 3 „Wojtu(cid:1) i przyjaciele: Brudasek” Bajka ta opowiada historie kolegi Wojtusia. Ada(cid:1), bo tak miał na imi(cid:2) chłopiec, był bardzo miłym dzieckiem. Prawie zawsze słuchał rodziców. Nie protestował, kiedy kazano mu posprz(cid:3)ta(cid:4) po sobie. Nigdy nie grymasił podczas jedzenia – zjadał wszystko prosz(cid:3)c o dokładk(cid:2). Kład si(cid:2) bezkonfliktowo spa(cid:4), nie kłamał, grzecznie witał si(cid:2) z wszystkimi i nikogo nie zaczepiał. Mo(cid:5)na byłoby powiedzie(cid:4), (cid:5)e jest najgrzeczniejszym dzieckiem na (cid:1)wiecie, gdyby nie fakt, (cid:5)e nie lubił si(cid:2) my(cid:4). Kar(cid:3) dla niego było samo wej(cid:1)cie do łazienki, a zetkni(cid:2)cie z wod(cid:3) ko(cid:6)czyło si(cid:2) płaczem. Mama i tata tłumaczyli chłopcu, (cid:5)e musi dba(cid:4) o czysto(cid:1)(cid:4), bo inaczej si(cid:2) rozchoruje. Ada(cid:1) jednak robił wszystko, aby unikn(cid:3)(cid:4) mycia. Nie przeszkadzało mu, kiedy inne dzieci podczas zabawy odsuwały si(cid:2) od niego, bo nie mogły wytrzyma(cid:4) jego (cid:1)mierdz(cid:3)cego zapachu. Jak równie(cid:5), kiedy z(cid:3)bki, zgrzytały mu podczas jedzenia, poniewa(cid:5) do ust dostał si(cid:2) piasek z brudnych r(cid:3)czek. Rodzice na sił(cid:2) zaci(cid:3)gali synka do łazienki i z korkami w uszach myli go, podczas, kiedy chłopiec wrzeszczał w niebogłosy. Jego krzyki były tak gło(cid:1)ne, (cid:5)e całe osiedle wiedziało, i(cid:5) nadszedł czas k(cid:3)pieli Adasia. Pewnego dnia, kiedy chłopiec wrócił do domu wieczorem, brudny jak zwykle, mam(cid:2) co(cid:1) zaniepokoiło – Chod(cid:7) tu synku i poka(cid:5) si(cid:2) - zawołała Adasia do siebie. Chłopiec grzecznie podszedł i zdziwił si(cid:2) na widok miny mamy. – Co(cid:1) si(cid:2) stało? – zapytał. – Adasiu twój nosek zamienia si(cid:2) w ryjek – odrzekła mama – Pewnie, dlatego (cid:5)e si(cid:2) nie myjesz – dodała. Chłopiec niedowierzał my(cid:1)l(cid:3)c, (cid:5)e mama próbuje go przekona(cid:4) do dbania o czysto(cid:1)(cid:4), wbiegł do pokoju zamykaj(cid:3)c za sob(cid:3) drzwi na klucz. – Nie dam si(cid:2) umy(cid:4)! - krzyczał kład(cid:3)c si(cid:2) spa(cid:4). Kiedy chłopiec rano wstał z łó(cid:5)ka, czuł si(cid:2) inaczej ni(cid:5) zazwyczaj. Jednak wiedz(cid:3)c, (cid:5)e rodzice b(cid:2)d(cid:3) chcieli go umy(cid:4), ubrał si(cid:2) po cichu i wymkn(cid:3)ł z domu. Dzieci na placu zabaw dziwnie przygl(cid:3)dali si(cid:2) chłopcu. – Wygl(cid:3)dasz dzi(cid:1) jako(cid:1) inaczej – mówili koledzy. Ada(cid:1) przyzwyczajony do uwag na temat jego zapachu i czysto(cid:1)ci nie przejmował si(cid:2) zdaniem pozostałych dzieci. Chłopiec na zabawie w błocie sp(cid:2)dził cały dzie(cid:6). Wiedział, (cid:5)e rodzice wieczorem mieli pojecha(cid:4) do dziadków i wrócił do domu dopiero po ich wyje(cid:7)dzie. – Udało si(cid:2) – cały ubrudzony poło(cid:5)ył si(cid:2) do łó(cid:5)eczka i zasn(cid:3)ł czuj(cid:3)c dziwne sw(cid:2)dzenie na całym ciele. Rano obudził chłopca krzyk, uciekaj(cid:3)cej z pokoju mamy Adasia. Nie wiedz(cid:3)c, co si(cid:2) stało poło(cid:5)ył si(cid:2) z powrotem spa(cid:4). Nagle poczuł silne uderzenie słomianej miotły. Szybko zerwał si(cid:2) na nogi i ku swojemu zaskoczeniu miał je cztery. Wszystkie były ró(cid:5)owe i zako(cid:6)czone twardymi raciczkami. Wiedział, (cid:5)e wpadł w tarapaty, ale jeszcze nie rozumiał, dlaczego. – Sio, precz z pokoju mojego syna! – Wołała mama Adasia przeganiaj(cid:3)c go miotł(cid:3). Chłopiec (cid:1)lizgaj(cid:3)c si(cid:2) po podłodze, niezdarnie unikał wymierzonych w niego ciosów. Jednak niektóre dotkliwie odczuł na skórze zanim zd(cid:3)(cid:5)ył wybiec z domu. Kiedy znalazł si(cid:2) ju(cid:5) w bezpiecznym miejscu, podszedł do kału(cid:5)y i widz(cid:3)c swoje odbicie usiadł z wra(cid:5)enia, na małym i kr(cid:2)conym ogonku. Kilka godzin sp(cid:2)dził wpatruj(cid:3)c si(cid:2) w obraz, który ukazała mu brudna tafla wody. Nie rozumiał, jak to jest mo(cid:5)liwe, (cid:5)e ró(cid:5)owa (cid:1)winka z płaskim ryjkiem i spiczastymi uszami to on. – Nie wiem jak to si(cid:2) stało, ale pójd(cid:2) do domu i wytłumacz(cid:2) rodzicom, (cid:5)e jestem ich synkiem. Mama zawsze powtarzała, (cid:5)e kocha mnie cho(cid:4)bym nie wiem, jak wygl(cid:3)dał – tak my(cid:1)l(cid:3)c, Ada(cid:1) ruszył w kierunku domu. 24 „Wojtu(cid:1) i przyjaciele: Brudasek” Niecodzienny widok ró(cid:5)owej (cid:1)winki niezdarnie maszeruj(cid:3)cej z gło(cid:1)nym stukotem raciczek po kostce brukowej, zwrócił uwag(cid:2) Wojtusia. Ciekawy chłopiec podbiegł do zwierz(cid:3)tka. – Ale jeste(cid:1) brudna. Hi, hi, hi, Ada(cid:1) nawet troszeczk(cid:2) nie dorównuje ci pod tym wzgl(cid:2)dem. Chod(cid:7) do mnie – powiedział chłopiec powoli zbli(cid:5)aj(cid:3)c si(cid:2) do (cid:1)winki. – Wojtusiu to ja – wołał ucieszony Ada(cid:1) na widok kolegi. Chłopiec ostro(cid:5)nie zbli(cid:5)ał si(cid:2) do zwierz(cid:3)tka, nie chc(cid:3) go spłoszy(cid:4). Słyszał jak (cid:1)winka hrumka: hruum, hrumm, hrum. Nie wiedział, (cid:5)e to Ada(cid:1) stara si(cid:2) opowiedzie(cid:4) mu swoja straszn(cid:3) histori(cid:2). Słyszał tylko (cid:1)wi(cid:6)sk(cid:3) mow(cid:2), której wogule nie rozumiał. – Nie bój si(cid:2), nic ci nie zrobi(cid:2) – powiedział Wojtu(cid:1) wyci(cid:3)gaj(cid:3)c r(cid:3)czki do zwierz(cid:3)tka. Adasiowi chciało si(cid:2) płaka(cid:4), kiedy spostrzegł, (cid:5)e kolega go nie rozumie. Było mu bardzo przykro, jednak nie uronił (cid:5)adnej łzy, bo (cid:1)winki nie potrafi(cid:3) tego robi(cid:4). Smutny pozwolił chłopczykowi wzi(cid:3)(cid:4) si(cid:2) na r(cid:2)ce. – Jeste(cid:1) pewnie głodna – powiedział Wojtu(cid:1) głaszcz(cid:3)c po zmartwionej główce (cid:1)wink(cid:2). – Hrumum, hrumm – odpowiedziało zwierz(cid:3)tko, kiedy Ada(cid:1) próbował powiedzie(cid:4), (cid:5)e jeszcze dzisiaj nic nie jadł. – Ale najpierw musimy ci(cid:2) umy(cid:4). Mo(cid:5)e wtedy rodzice pozwol(cid:3) mi ci(cid:2) zatrzyma(cid:4) na zawsze – wyszeptał Wojtu(cid:1). Wtedy to (cid:1)winka zacz(cid:2)ła szarpa(cid:4) si(cid:2) i wyrywa(cid:4) chłopcowi z r(cid:3)k. – Nie uciekaj. Je(cid:5)eli ci(cid:2) nie umyjemy nie dostaniesz nic do jedzenia – Wojtu(cid:1) powiedział trzymaj(cid:3)c mocno zwierz(cid:3)tko. – Hrum? – Usłyszał chłopiec, kiedy Ada(cid:1) prosz(cid:3)co zapytał czy nie ma innego wyj(cid:1)cia. – Je(cid:5)eli ci(cid:2) nie umyjemy to mama nawet nie wpu(cid:1)ci nas do domu, a tym bardziej nie przygotuje pysznego (cid:1)niadania. Nie bój si(cid:2) to nie boli – Wojtu(cid:1) tłumaczył (cid:1)wince, powoli pod(cid:3)(cid:5)aj(cid:3)c do domu. Kiedy chłopiec wraz z zwierz(cid:3)tkiem znale(cid:7)li si(cid:2) w łazience, małe serduszko (cid:1)winki z przera(cid:5)enia biło tak szybko, (cid:5)e kolejne uderzenie doganiało wcze(cid:1)niejsze. Jednak Ada(cid:1) wiedział, (cid:5)e je(cid:5)eli nie pozwoli umy(cid:4) si(cid:2) Wojtusiowi, to nie dostanie nic do jedzenia. Chłopiec w postaci (cid:1)winki podczas całego mycia wyobra(cid:5)ał sobie, jak je pyszne (cid:1)niadanie, którego głodny brzuszek tak bardzo si(cid:2) domagał. – Jeszcze tylko dokładnie ci(cid:2) wytrzemy – powiedział Wojtu(cid:1), osuszaj(cid:3)c owini(cid:2)te r(cid:2)cznikiem mokre zwierz(cid:3)tko. Chłopiec bardzo si(cid:2) zdziwił, kiedy w wannie zobaczył odpadni(cid:2)ty ogonek (cid:1)winki. Przestraszony, (cid:5)e niechc(cid:3)cy urwał go zwierz(cid:3)tku, szybko rozwin(cid:3)ł r(cid:2)cznik. Ku swojemu zaskoczeniu w wannie nie było (cid:5)adnej (cid:1)winki, tylko golute(cid:6)ki Ada(cid:1). Chłopiec opowiedział Wojtusiowi cał(cid:3) histori(cid:2), po czym po(cid:5)yczył ubranka kolegi i wrócił do domu, gdzie czekali na niego zmartwieni rodzice. Ada(cid:1) zrozumiał, (cid:5)e je(cid:5)eli nie b(cid:2)dzie dbał o swoj(cid:3) czysto(cid:1)(cid:4), to ponownie zamieni si(cid:2) w (cid:1)wink(cid:2) i od tej pory myje si(cid:2) dokładnie ka(cid:5)dego dnia. 25 „Wojtu(cid:1) i przyjaciele” PODZI(cid:1)KOWANIA Cało(cid:2)(cid:3) bajek została zainspirowana przez moje wspaniałe córeczki i wła(cid:2)nie dla nich je napisałem. Kingusiu i Małgosiu bardzo wam dzi(cid:4)kuje za to, (cid:5)e cieszyło was ich słuchanie. Mam nadziej(cid:4), (cid:5)e zawsze b(cid:4)dziecie z przyjemno(cid:2)ci(cid:6) do nich wraca(cid:3). Dzi(cid:4)kuje równie(cid:5) mojej wspaniałej (cid:7)onie, która to nie tylko nie zanegowała szale(cid:8)stwa w tym zawartego, ale tak(cid:5)e pomogła w jego realizacji. Kocham Was wszystkie i zawsz(cid:4) b(cid:4)d(cid:4)... Na zawsze tylko Wasz Krzysztof 42 „Wojtu(cid:1) i przyjaciele” Rodzice na całym (cid:2)wiecie staraj(cid:6) si(cid:4) dobrze wychowywa(cid:3) swoje pociechy. Wpoi(cid:3) im nie tylko najlepsze wzorce, ale tak(cid:5)e wskaza(cid:3) dobr(cid:6) drog(cid:4) w kształtowaniu odpowiednich postaw (cid:5)yciowych. Jednak ka(cid:5)dy z nas, rodziców wie, (cid:5)e wychowanie małego człowieka to do(cid:2)(cid:3) trudne i nie zawsze przynosi zamierzony efekt. „ Wojtu(cid:2) i przyjaciele” to zbiór fascynuj(cid:6)cych i barwnych bajek z morałami, które w przyjemny i atrakcyjny sposób ucz(cid:6) nasze skarby, odpowiedzialno(cid:2)ci za swoje post(cid:4)powanie oraz radzenia sobie w ró(cid:5)nych sytuacjach społecznych i problemowych. Pami(cid:4)tajmy, (cid:5)e czytaj(cid:6)c dziecku, nie jego aktywno(cid:2)(cid:3) poznawcz(cid:6), ale przede wszystkim rozwijamy wyobra(cid:9)ni(cid:4), kształtuj(cid:6)c cechy charakteru. tylko pobudzamy Miłego czytania dla rodziców i słuchania z zaciekawianiem dzieciom (cid:5)yczy: Krzysztof Basisty 43
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wojtuś i przyjaciele
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: