Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00061 007007 19936779 na godz. na dobę w sumie
Wolnorynkowe piosenki (teksty) - ebook/pdf
Wolnorynkowe piosenki (teksty) - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 18
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-935011-6-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook (-13%), audiobook).

Teksty piosenek autorskich zebranych w album p.t. 'Wolnorynkowe piosenki', jednego z kilku albumów wydanych przez Comporecordeyrosa. Tu autor przygląda się rzeczywistości za pomocą wierszy i wierszyków. Trochę się z niej podśmiechuje, ale nie naśmiewa... Raczej szuka refleksji przy okazji tego śmiechu

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

WOLNORYNKOWE PIOSENKI (Teksty piosenek z albumu „Wolnorynkowe piosenki”) COMPORECORDEYROS * Szmer * Ta telewizja może nas zjeść Ta telewizja może nas zjeść Wyłączmy ją i cześć. Wokół gwiazd na niebie szukanie nocy szum, życia szmer... I przecież na coś, na coś na coś czekanie. I przecież na coś, na coś na coś czekanie. * Usta na sprzedaż * Śmieją się z monitorów na sprzedaż usta, taka już ich dola tłusta. A do reklamy przyciąga biustem młoda dama. A za nią następna reklama. Za nimi polityk jak tylko coś powie, zatrzymuje się rozum i coś przewraca się w głowie Może Ty dobry Boże jakoś ten telewizor ustaw, żeby ta młoda dama z tamtym biustem, a nie reklama, a nie reklama. 1 * Kit uniwersalny * Kit, proszę szympaństwa, dobry na ulgę od tęsknoty. Wystarczy go sobie rozmazać na głowie. Dają za darmo, a i jeszcze dorzucą darmowe do żucia gumy. bierzcie dla siebie i rodziny, a nie róbcie głupiej miny. Kto wam teraz coś za darmo da. Kit, proszę szympaństwa, dobry na ulgę od tęsknoty. Bum tralalalalala. A o! w telewizji głupiego pokazali O, jaki głupi, ale głupi. ... I rozbrajamy się intelektualnie zamiast czymś mądrym się uzbroić. Na w razie gdyby wróg chciał nas inteligentnie podejść i ukoić. I rozpraszamy się emocjonalnie zamiast czymś czułym przypomnieć sobie że każdy ma wiersz pod tytułem, strych, piwnica, pierwsze piętro, dom. Gdzie w prywatności zdarza się widzieć światło świata całości. 2 * Ballada o piosence * Piosenka na podsłuchu. Piosenka na podsłuchu. Wyznaczeni odbiorcy zrozumieli co było do zrozumienia i ubyło piosence o interferencji serc esencję. Teraz wszystko bez ładu i składu wydaje się piosence Bo to była naiwna piosenka i nie miała układów. Chciała zaśpiewać się sercem o serce, a nie następować na wężowisko wzorców i napromowanych przykładów. Chciała się wzruszyć, sercem dziewczyny poruszyć... napić się wina i w góry wyruszyć. A nie przed monitoringiem się puszyć. A nie przed monitoringiem się puszyć. Teraz piosenka drzemie na zarzyganym klombie naiwnym, śpiewającym głąbem. Jej wierszyk stał się niezrozumiały, a melodia straciła rytm. Zmieniło się na jej temat myślenie, zmienił się śpiewania styl. 3 Teraz piosenka już nie napina łuku Kupidyna. A nawet gdyby to i tak nie pamięta co i jak. Teraz piosenka drzemie na zarzyganym klombie naiwnym, śpiewającym głąbem. Który zapewne już nigdy nie pojmie, że dziś jak na jakiejś cholernej wojnie liczy się tylko ekonomiczne myślenie, a nie niewycenione marzenia. a nie niewycenione marzenia. a nie niewycenione marzenia. 4 * Wolnorynkowa piosenka * Nie mam pieniędzy ale i tak chcę czegoś więcej. Dusza ma jęczy, dusza ma jęczy, chyba pragnie coś jak najprędzej Czegóż, ach czegóż, pragniesz duszo ma. Czyż nie wystarcza ci to co wolny rynek może dać Masz milion reklam do wyboru Masz tysiąc sklepów, a w każdym tysiąc gadżetów. Wszystko na wyciągnięcie ręki. Można kupować i można kraść. Może brakuje ci szczerych kolorów przyjaźni w tej multipleksowej grze pozorów. A może tęsknisz do miłości humorów w powszechnym bezlitosnym geście reklamy pasty do zębów w multimedialnym cieście. A może chciałabyś trochę przyrody nie ujeżdżonej turystycznym przemysłem. Może potrzebujesz nacieszyć się nie filmowanym towarzyskim ogniskiem. Czy wolny rynek może ci dać to czego pragniesz aż tak, żeby przeszywać bólem me serce, że dusza ma, ma czegoś brak. Nie mam pieniędzy, nie mam pieniędzy, a dusza ma i tak chce czegoś więcej, chce czegoś więcej niż wolny rynek może jej dać. 5
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wolnorynkowe piosenki (teksty)
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: