Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00047 004962 18973044 na godz. na dobę w sumie
Wstawaj i walcz. Sprawdzone strategie, techniki i nawyki produktywności ludzi sukcesu - książka
Wstawaj i walcz. Sprawdzone strategie, techniki i nawyki produktywności ludzi sukcesu - książka
Autor: , Liczba stron: 248
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-4790-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> marketing
Porównaj ceny (książka, ebook (-35%), audiobook).

Nie ma cudownych metod na spektakularny sukces. Aby wygrać, wspiąć się na sam szczyt i na nim pozostać, trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, wytrwale podążać do celu, stać się lepszym, wydajniejszym, sprytniejszym od innych. Trzeba po prostu wstawać i walczyć każdego dnia. Klasyczna idea, że sukces zależy od mądrego wysiłku, ogromnej wytrwałości i ambitnej pracy, wciąż pozostaje aktualna. Przy tym nie jest ważne, czy próbujesz wspinać się po szczeblach korporacyjnej drabiny, odnieść sukces jako artysta, prowadzić firmę, czy po prostu czuć się szczęśliwszy. Zasada jest prosta: aby odnieść sukces, musisz pracować.

Ta książka jest długo oczekiwaną kontynuacją bestsellerowej Siły przedsiębiorczości, siły upadku. Pozwoli Ci ona poznać nawyki i sposoby codziennego funkcjonowania ludzi sukcesu, którzy dzięki ciężkiej pracy dostali się na szczyty. Znajdziesz tu zapis szczerych rozmów z wieloma niezwykłymi osobami, będziesz mógł przemyśleć ich sposoby działania. Może zechcesz wprowadzić do swojego życia niektóre z tych nawyków i technik. Jest ich bardzo dużo i zapewne nie wszystkie okażą się równie przydatne w Twoim przypadku. Zobaczysz, jak grać w defensywie, radzić sobie w sytuacji kryzysowej, a także jak grać w ofensywie i tworzyć nowe strategie, które mogą pchnąć to życie w zupełnie nowym kierunku. I codziennie będziesz utwierdzać się w przekonaniu, że wytrwałość i praca pomogą Ci sprostać każdemu wyzwaniu. Każdemu.

Dowiedz się, jak:

Skoncentruj się. Bądź wytrwały. Nie bój się walki i wysiłku!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Rise and Grind: Outperform, Outwork, and Outhustle Your Way to a More Successful and Rewarding Life Tłumaczenie: Wojciech Usarzewicz Projekt okładki: Jan Paluch Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. ISBN: 978-83-283-4790-8 RISE AND GRIND Copyright © 2018 by Daymond John. By arrangement with the author. All rights reserved. Published in the United States by Currency, an imprint of the Crown Publishing Group, division of Penguin Random House LLC, New York. crownpublishing.com CURRENCY and its colophon are trademarks of Penguin Random House LLC. Polish edition copyright © 2019 by Helion SA All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Helion SA dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Helion SA nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie/wstawa Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Helion SA ul. Kościuszki 1c, 44-100 Gliwice tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność SPIS TREŚCI WPROWADZENIE Wstań i inspiruj 9 JEDEN Powstań 15 Catherine Zeta-Jones: Bądź wartościowy. Rozpal swój ogień i daj się odnaleźć 27 Kyle Maynard: Bądź zdeterminowany. Żadnych wymówek 35 DWA Pokochaj wysiłek 45 Nely Galán: Bądź odporny. Walcz o coś 53 TRZY Znajdź czas 65 Tyler, the Creator: Bądź zainspirowany. Zorganizuj festiwal 75 Lola Alvarez: Bądź pracowity. Ciesz się tym, co w Tobie inne 85 CZTERY Moje wczesne wstawanie 93 Gary Vaynerchuk: Bądź na krawędzi. Dźwigaj ciężar zmartwień 107 Brian Lee: Bądź szczery. Rób, co trzeba 117 Kristina Guerrero: Bądź wybitny. Jeden szczek, jeden pomysł 129 Poleć książkęKup książkę {8} SPIS TREŚCI PIĘĆ Dzień z życia rekina 141 Carlos Santana: Dbaj o równowagę. Żyj w dostatku 157 Wendy Williams: Bądź prawdziwy wobec siebie. Rób swoje 167 Michael Parrella: Bądź zwinny. Wykorzystaj to, co przydatne 173 SZEŚĆ Walka całą noc 181 Jake Kassan i Kramer LaPlante: Bądź na czas. Musisz wiedzieć, kiedy chwila jest właściwa 189 Grant Cardone: Bądź podekscytowany. Zanim wzejdzie słońce 199 SIEDEM Krok wstecz 207 Al i Brittani Bakerowie: Bądź nienasycony. Wróć do tego, co znasz 217 Joel Osteen: Bądź cichy. Wykorzystaj swoją emocjonalną energię 225 OSIEM Siła walki 233 EPILOG Wstawaj i dbaj o siebie 237 Podziękowania 243 Poleć książkęKup książkę JEDEN POWSTAŃ DAJĘ Z SIEBIE wszystko, walczę, to właśnie mój sposób. Wstaję z rana — czasami przed wschodem słońca — i zaczynam realizować swoje cele. Idę spać — czasami o chorej porze — bo ciężko pracuję do późna. Kiedy słyszę, jak ludzie mówią, że brakuje im czasu, by zrobić wszystko, co mają do zrobienia, strasznie się denerwuję. Co to znaczy brakuje czasu? Wiem, że momentami ma się takie wrażenie, że doba jest za krótka, ale wrażenia tego doświadczam tylko wtedy, kiedy nie korzystam ze swojego czasu w mądry sposób — kiedy nie jestem efektywny, zorganizowany, zaangażowany. Ale jeśli działam rozsądnie, to zawsze mam czas. A gdy wy- daje mi się, że czas ten zaczyna się kończyć, wtedy pracuję jeszcze ciężej. Zarywam nocki. Kto rano wstaje, temu pan Bóg daje. Dobrze znasz te powiedzenia i frazy. Pewnie sam je stosujesz we wła- snym życiu. Oto jedno z tych powiedzeń, które mnie zainspirowało, kie- dy dopiero zaczynałem: czas zrobić pączki. Była taka kampania rekla- mowa firmy Dunkin’ Donuts. Naprawdę motywowała mnie do pracy! Jeśli o mnie chodzi, to uważam, że wciąż powinni emitować te reklamy, ale dziś firma ma już inny slogan, więc te dobre dni już pewnie nie wró- cą. Przez parę lat pracowałem nawet dla tej firmy. Pasuje, biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie ich kampania zmotywowała mnie do działania, kiedy byłem jeszcze dzieckiem. (Założę się, że nie wiedziałeś — kampania ta została okrzyknięta jedną z pięciu najlepszych kampanii reklamowych lat 80. przez Telewi- zyjne Biuro Reklamy, więc to jasne, że nie tylko ja byłem zachwycony tymi reklamami). Poleć książkęKup książkę {16} WSTAWAJ I WALCZ Mówię Ci, kiedy te pączkowe reklamy pojawiły się w telewizji, skłoniły mnie do myślenia. Widziałem tego kolesia z wąsem, Freda Pieka- rza, wstającego o szalenie wczesnej godzinie i pędzącego do sklepu, by zacząć dzień. Zrozumiałem, że ciężka praca jest ciężką pracą i że kiedy coś trzeba zrobić, nie masz wyboru, musisz ruszyć tyłek i zabrać się do pracy. Może jest to oczywiste, ale pamiętaj, że poza moją matką nie mia- łem w okolicy żadnych pozytywnych wzorców takiego działania — wstawania i pracowania, kiedy wszyscy inni wciąż spali (patrząc wstecz, wiem, że to nie tak, iż nikt w mojej dzielnicy nie wstawał z samego rana i nie działał, po prostu wstawali i robili swoje, więc ich nigdy nie widziałem). Dziś, kiedy wstaję z rana, by złapać wczesny lot Bóg jeden wie dokąd, gramolę się do łazienki, by umyć zęby i chlapnąć wodą na twarz, wciąż słyszę ten tekst w głowie… czas zrobić pączki. Ciebie mogą motywować inne frazy, choćby takie: Marzenie jest dar- mowe. Wysiłek sprzedajemy osobno. Albo ten cytat, który zasłyszałem od Jerry’ego Rice’a, legendarnego futbolisty: Dziś zrobię coś, czego nie zrobią inni, dzięki czemu jutro będę mógł osiągnąć coś, czego inni nie mogą osiągnąć. Albo te starocie, wciąż cieplutkie: Odrobina ciężkiej pracy jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ciężką pracą ludzie się bogacą. Wpajamy sobie te frazy, jakbyśmy przyklejali naklejkę na zderzak. Powtarzamy je raz po raz. I tu właśnie zaczyna się problem. Widzisz, sformułowania te są już oklepane i jest z nimi taki kłopot, że z czasem stają się puste. Słyszymy słowa, ale nie ich prawdziwe znaczenie. Frazy stają się muzyką grającą w tle. Zapominamy, dlaczego w ogóle się pojawiły. Ale nie chodzi o słowa. Mają one swoje ograniczenia. Tak naprawdę chodzi o działanie i walkę. Chodzi o cele, które sobie stawiasz i które re- alizujesz. Chodzi o struktury, które tworzysz i których się trzymasz. Chodzi o to, czy rzeczywiście ruszasz się z miejsca i robisz te pączki, czy tylko o tym myślisz. Nieważne, co mówisz, że zrobisz… Nieważne, co chcesz zrobić… Nieważne, co masz nadzieję zrobić… Żadna z tych rzeczy nie ma znaczenia, dopóki się nie ruszysz i nie zabierzesz do działania. MYŚL AMBITNIE Nie ma ograniczeń w tym, co możesz osiągnąć. Jeśli możesz sobie to wyobrazić, możesz to też zrobić. Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie. Poleć książkęKup książkę POWSTAŃ {17} Słyszymy te mantry od guru motywacyjnych na okrągło. Ale osoby te pomijają najistotniejszą część: jeśli tylko jesteś gotów zabrać się do pracy. Wiem, że tak jest, bo sam przez to przeszedłem. Wiem to, ponieważ dorastałem, patrząc, jak moja matka znalazła sposób na pracę na trzech etatach i wciąż miała czas pilnować, bym nie wpadł w tarapaty. Kiedy w pewnym momencie swojego życia polubiłem czytanie, zacząłem chłonąć takie prace jak Kto zabrał mój ser1 czy Jednominutowy menedżer2, ale pozy- tywny wpływ mojej matki na moją osobę miał trochę inny charakter. By- ła dla mnie codzienną inspiracją tylko przez to, w jaki sposób żyła. Jej walka były dla mnie tą muzyką w tle, kiedy dorastałem. Przepełniała moje życie. Ciągle powtarzam, jak to zawiesiła mi wysoko poprzeczkę, kiedy umieściła na ścianie naszego domu olbrzymi otwieracz do konserw z ta- bliczką i napisem MYŚL AMBITNIE, by dać mi coś, do czego mogłem dążyć każdego dnia. Słowa te były dla mnie tak ważne, że tabliczkę z tym mot- tem powiesiłem w Blueprint + Co, przestrzeni coworkingowej, którą otwo- rzyłem na Manhattanie dla dyrektorów i przedsiębiorców. Dzięki temu agenci zmiany codziennie mogli chłonąć odrobinę motywacyjnej mą- drości mojej matki. Myśl ambitnie! Jeśli o mnie chodzi, to nie sądzę, by można było my- śleć inaczej. Cokolwiek mniej niż ambitnie? Jaki w tym sens? Ale moja matka nie nauczyła mnie zaledwie myśleć ambitnie. Na- uczyła mnie też ambitnie dążyć. Często mówiłem, że nie chcę poświęcać czasu na to czy na tamto. Mówiłem coś w stylu „To zajmuje za dużo czasu”, a ona tylko kręciła głową i stwierdzała: „Daymondzie, czas i tak upłynie. Równie dobrze możesz go spędzić produktywnie”. Na tej podstawie opracowałem własną frazę: „Nigdy nie będzie ide- alnego czasu, więc możesz jedynie idealnie go wykorzystać”. (Do dziś korzystam z tego powiedzenia!) Jeden z pozytywnych nawyków, które rozwinąłem w tym zakresie, ma więcej wspólnego z tym, czego nie robię, niż z tym, co robię, i chodzi tu o to, bym miał „wystarczająco dużo czasu” na to, co ma dla mnie znaczenie. A to, czego nie robię, to nie oglądam zbyt dużo telewizji. Nigdy mnie to nie kręciło, choć dziś, mając te wszystkie świetne seriale takie jak Żywe trupy czy Gra o tron, które każdy zdaje się oglądać non stop, coraz trudniej 1 S. Johnson, Kto zabrał mój ser?, Studio EMKA, 2000. 2 K. Blanchard, S. Johnson, Jednominutowy menedżer. Najpopularniejsza na świecie metoda zarządzania, MT Biznes, 2011. Poleć książkęKup książkę {18} WSTAWAJ I WALCZ jest się powstrzymać. Mam wrażenie, że coś mi umyka i chyba faktycznie tak jest, ale koleś, słuchaj, ja mam pracę do zrobienia. Nie mam nic do Was, Wy, którzy znajdujecie czas na oglądanie seriali, ale nie sądzę, bym miał czas siedzieć przez telewizorem. Tak, niekiedy obejrzę film przy- rodniczy czy dokument. Oglądam wiadomości i programy biznesowe. No i oczywiście zawsze pilnuję kolejnego odcinka Shark Tank. Staram się jednak unikać tych wszystkich seriali fabularnych, takich jak Imperium czy Homeland. Dlaczego? Bo to tylko opowieści. Ponieważ dajesz im się po- chłonąć. Ponieważ uzależniają. Ponieważ mam dużo do zrobienia i choć produkcje te są dobre, to nie są warte tego, co musiałbym poświęcić. Nie oglądam więc nałogowo telewizji. Czasem zobaczę jakiś film, ale nie pozwalam sobie wpaść w pułapkę sześciu czy siedmiu sezonów serialu, a za każdym razem, kiedy kusi mnie sprawdzić, co tam nowego w House of Cards czy Orange Is the New Black, wracam wspomnieniami do mojej matki, gdy byliśmy tylko we dwoje. Kiedy mieliśmy tylko tych kilka miej- scowych kanałów. Po prostu nie wyobrażam sobie mojej matki tak po- chłoniętej serialem, że oglądałaby go non stop przez cały weekend, nad- rabiając zaległości — to nigdy by się nie zdarzyło. Jej dobry przykład stał się moim: wstawaj wcześnie, pracuj ciężko, rób to, co trzeba, nie narzekaj i powtórz to następnego dnia. Kiedy by- łem dzieckiem, mój czas nie był tylko mój. Musiałem wkładać wysiłek w swoje działania poza szkołą. Te osiem godzin dnia na lekcjach to jeszcze nie wszystko. Szedłem do szkoły, robiłem swoje i czekałem na dzwonek, który oznajmiał mi, że mogę zająć się swoimi rzeczami. Później, w liceum, zacząłem pracować w programie co-op organizowanym przez First Bo- ston na Manhattanie3, więc mogłem zobaczyć, jak będzie wyglądać moje prawdziwe życie, a zatem to również stało się częścią mojego codzienne- go wysiłku. To stało się moją walką — a kiedy tylko postanowiłem zara- biać pieniądze i realizować swoje marzenia, zacząłem traktować swoją pracę dodatkową jak pełny etat. Jak gdyby od tego zależało moje życie. I w pewien sposób tak było — ale jeszcze nie wtedy. Marzenia, ciężka praca, bieganina… mogły mnie tylko przygotować na to, co miało dopie- ro nadejść. 3 Co-op to rodzaj programu edukacyjnego, łączącego zwykłą formę edukacji z biznesem, przeplatającego zajęcia akademickie z uczeniem się w ramach pracy zawodowej — przyp. tłum. Poleć książkęKup książkę POWSTAŃ {19} Zapomnijmy na chwilę o tym dodatkowym wysiłku. Sama szkoła była dla mnie wyzwaniem. Jestem dyslektykiem — pisałem już o tym, mówi- łem, wskazywałem to jako jedną z największych przeszkód na drodze do sukcesu dla wielu dzieci (nawet dla tych bardzo dorosłych!). Aby wy- trwać w szkole, musiałem dać z siebie więcej, żeby nadążyć za innymi. Zadania domowe zajmujące innym dzieciakom godzinę czy dwie mnie zajmowały od czterech do pięciu godzin, więc musiałem poświęcać na nie jeszcze więcej czasu. Ale aż do szkoły średniej nie miałem innego wyj- ścia. To przecież nie tak, że była jakaś tabletka do wzięcia, jak to jest dzi- siaj, kiedy dzieci dostają leki na ADD czy ADHD. A ponieważ dysleksji się nie leczyło, nie było też na jej temat zbyt wielu informacji, nie można też było liczyć na pomoc, ponieważ organizacje farmaceutyczne nie mo- głyby na tym w żaden sposób zarobić. Nie szukałem lekarstwa, nie trakto- wałem swoich trudności jako wymówki. Nie szukałem też ucieczki. Szu- kałem tylko pomocy. Ale wiesz co? Jeśli mógłbym się przenieść w czasie i wziąć magiczną tabletkę, nie zrobiłbym tego. Ponieważ wyleczenie mojej dysleksji, pokonanie tej przeciwności losu, wymagało, bym pra- cował ciężej, i może dzięki temu doszedłem do tego, co dziś mam. CIEKAWOSTKA MOCY: Przedsiębiorcy z dysleksją częściej tworzą firmy i szybciej je rozwijają niż przedsiębiorcy bez tego utrud- nienia… Jeśli masz problemy z uczeniem się, to wiedz, że jesteś w doborowym towarzystwie: Richard Branson, Charles Schwab, Henry Ford, David Boies, Ted Turner, Tommy Hilfiger i uniżony autor tej książki — wszyscy oni odnieśli sukces mimo zdiagno- zowanej dysleksji. W poprzednich książkach pisałem o niektórych drobnych rzeczach, którymi zajmowałem się w przeszłości. Naprawiałem stare rowery, sprze- dawałem lusterka, ołówki i inne przedmioty dzieciakom w szkole. Na- prawiałem stare zabawki, odśnieżałem ulice. Miałem wiele sposobów na zarobienie pieniędzy, dzięki czemu mogłem się wybrać do kina, kupić sobie pizzę czy colę… rozumiesz. Nie chcę tu sugerować, że byliśmy z mamą biedni. To nie tak. Mieliśmy przyzwoity dom, żyliśmy w przyzwoitej dziel- nicy — przynajmniej do pewnego momentu. Ale jeśli potrzebowałem kilku dodatkowych dolarów, żeby na przykład kupić sobie jeszcze jedną parę butów… sam musiałem o to zadbać. Poleć książkęKup książkę {20} WSTAWAJ I WALCZ Uświadomiłem sobie bardzo wcześnie, że życie i śmierć każdego z mo- ich przedsięwzięć zależały od tego, ile czasu byłem gotów mu poświęcić. Kiedy więc trudniłem się rowerami, wstawałem bardzo wcześnie w sobotni ranek, przed przyjazdem śmieciarek, żeby powykręcać części z zużytych rowerów, które ludzie wystawiali na śmietnik. Musiałem też odkryć, o której godzinie najlepiej pojechać na tyły fabryki luster w poszukiwaniu małych ręcznych lusterek. Musiałem także znaleźć czas na wizytę w sklepie z zabawkami, gdzie wyrzucali wszystko to, co ludzie zwracali. Ogólnie musiałem po prostu zacząć, określić swój teren i pospiesznie robić swo- je, by upewnić się, że nikt mi nie sprzątnie okazji sprzed nosa. Czas to pieniądz — to kolejne trywialne stwierdzenie, które słyszymy na okrągło. Głoszą je aspirujący przedsiębiorcy, ale również liderzy branży, na stałe goszczący w tym słynnym jednym procencie. Kiedy pierwszy raz usłyszałem to stwierdzenie, wcale nie było dla mnie nowością. Sam do tego doszedłem przy pierwszym poważniejszym interesie, kiedy zajmo- wałem się odśnieżaniem. W mojej dzielnicy musiałeś wyjść z domu o cholernie wczesnej godzinie, żeby zarobić trochę grosza na odśnie- żaniu. Jeśli zaspałeś albo zająłeś się najpierw własnym podjazdem, albo też zatrzymałeś się po drodze na śniadanie, to traciłeś szansę na zarobek — bo, tak szczerze, w odśnieżaniu śniegu, kiedy to każdy z łopatą i zdrowym kręgosłupem odśnieża tę samą ulicę, późny start to przepis na porażkę. I pamiętaj, nie chodziło tylko o pieniądze. To samo nastawienie do życia zagościło u mnie w szkole — w tym, w jaki sposób kształtowałem relacje z moimi znajomymi. Jednym z powodów takiego podejścia było to, że nie byłem raczej wyrośniętym chłopcem — miałem niezłą kondy- cję, ale rozmiar ciała już przeciętny — znaczyło to, że jeśli nie byłem pierwszy, jeśli nie nadążałem za piłką, to nie mogłem liczyć na wybranie do drużyny. Ale jeśli byłem pierwszy, mogłem rządzić w grze, zwłaszcza jeśli była to moja gra, więc pilnowałem, żebym to ja był tym, który wszystko rozkręca, gwarantując tym samym sobie możliwość gry. Baseball, spoko — z tym nigdy nie miałem problemu. Ale futbol, koszykówka? Będąc jednym z tych mniejszych dzieciaków w dzielnicy, łatwo było zostać przeoczonym, więc dawałem z siebie wszystko, żeby się upewnić, że wy- biorą mnie do drużyny. Znowu, nikt mnie tego nie nauczył. Nikt nie powiedział: „Daymon- dzie, musisz teraz zrobić to i to”. Nie, o wszystko musiałem zadbać sam. Byłem jedynakiem. Moja matka nie miała czasu pomóc mi w poruszaniu się Poleć książkęKup książkę POWSTAŃ {21} w tej trudnej rzeczywistości, a zresztą nie chciałem jej zamęczać swoimi problemami. I tak miała ich już dużo na głowie. To wszystko nauczyło mnie, że sam muszę znaleźć sposób na opracowanie swojego podejścia. Nie było żadnego sekretnego przepisu, który mogłem wziąć, zmodyfikować i uczynić swoim. Była tylko moja matka, która dawała mi przykład niesamowitej etyki zawodowej, a zatem mogłem albo temu wzorowi dorównać, albo nie. Był to mój wybór. GRIND, CZYLI WALKA W Sile przedsiębiorczości, sile upadku podzieliłem się z czytelnikami tym, co uważałem za łatwy do zapamiętania akronim dla głównych tematów tamtej książki — pięcioma zachętami do działania, które uczyniłem czę- ścią swojego życia i kariery, a które mogłyby się przydać moim czytelni- kom. Nazwałem je moimi zasadami SHARK, ponieważ dostrzegałem podobieństwa między cechami gatunków rekinów (agresywne, zaradne, nienasycone) a cechami, których potrzebujemy do odniesienia sukcesu jako przedsiębiorcy. Przez lata korzystałem z tej wersji akronimu w swoich prezentacjach, od chwili kiedy trafiłem do programu Shark Tank, ponieważ myślałem, że to świetny sposób na wsparcie i wypromowanie nowej wspaniałej marki, której częścią się stałem, i na połączenie tego, co przekazywałem w swoich prezentacjach, z popularnością programu. Ale nie był to tylko chwyt reklamowy. Czytelnikom naprawdę podobały się te lekcje, tak samo jak i moim słuchaczom na przestrzeni lat, więc postanowiłem zaktuali- zować je w tej książce — zaoferuję przy okazji zupełnie nowy zestaw rad. Oto moje zasady SHARK:  Określ cel.  Odrabiaj pracę domową.  Kochaj to, co robisz.  Pamiętaj, jesteś marką.  Nie przestawaj działać. Jak już powiedziałem, ludziom naprawdę spodobały się te zasady — okazały się świetnym narzędziem edukacyjnym. Ale, po prawdzie, po- wodem, dla którego tak wielu osobom one odpowiadały, było to, że mnie one odpowiadały. Ponieważ wprowadziłem je do swojego życia, były Poleć książkęKup książkę {22} WSTAWAJ I WALCZ one częścią mnie. Były szczere. Odniosłem dzięki nim sukces, więc ła- twiej było też motywować innych do wykorzystania tych zasad do od- niesienia sukcesu. Tym razem postanowiłem odejść od wspaniałych mieszkańców oce- anu — i od zażartych istot, które siedzą obok mnie w panelu Shark Tank. Postanowiłem skupić się na głównym przekazie tej książki — na walce. W tym momencie pewnie się zastanawiasz, o jakiej walce mowa? Wyszukaj oryginalny termin „grind” w słowniku języka angielskiego, a znaj- dziesz wiele różnych znaczeń: mielić na proszek… ścierać… ostrzyć nóż albo ostrze… operować młynkiem, na przykład takim do kawy. I jest jeszcze kilka definicji, które nie są odpowiednie dla dzieci (te musisz już sobie wyszukać sam). Ale to, co mam tu na myśli, to bardziej potoczne znaczenie tego słowa — to, które przeniknęło do naszego życia, by wyrażać, a czasem i chwalić ideę starej dobrej ciężkiej pracy: wiesz, zakasać rękawy i zrobić, co trze- ba, dać z siebie wszystko, zrealizować pracę w bezwzględny sposób. I czy Twoja walka dotyczy robienia pieniędzy, czy harowania w szkole lub w pracy, czy nawet dążenia do bycia najlepszym rodzicem pod słońcem, to nie jest zaledwie koncepcja, ale sposób życia. Jak pisałem w poprzed- niej książce, jest to Twoje nastawienie — a kiedy nauczysz się żyć w zgo- dzie z nim, jak mnie się udało, wejdziesz na ścieżkę sukcesu. Oto więc moje zasady GRIND: Zabierz się do pracy. Słuchaj, wszyscy potrafimy gadać. Wszyscy marzymy i wszyscy postanawiamy się zmienić. No dalej, powieś ten tekst MYŚL AMBITNIE w miejscu, w którym będziesz zawsze patrzeć na te sło- wa, ale pamiętaj, że słowa to jeszcze nie wszystko, same w sobie nic Ci nie dadzą. Nie możesz zacząć dążyć do realizacji celu, dopóki nie wykonasz tego najważniejszego pierwszego krok. Ale jest jeszcze coś. Ten pierwszy krok nie musi być wielki. Musi po prostu pchnąć Cię do przodu, choćby odrobinę. To właśnie jest wspaniałe w takiej przyrostowej zmianie: po- woli się do Ciebie zbliża, sumuje się, w końcu daje efekty. Zapisz więc swoje cele, jeśli tak wolisz. Opracuj strategię, jeśli potrzebujesz konkret- nego planu. Ale cokolwiek postanowisz zrobić, po prostu się rusz. Teraz. Nieważne, jakich trudności doświadczasz. Jutro wcale nie będzie le- piej. Zacznij więc działać już dziś. Powtarzaj. Oto esencja omawianej walki. Jeśli chcesz doświadczyć tych przyrostowych zysków, musisz działać w systematyczny sposób. Poleć książkęKup książkę POWSTAŃ {23} Działaj… ucz się… powtórz. Oto podstawowy przepis na sukces, czy mó- wimy o medytowaniu o tej samej porze każdego dnia, ćwiczeniach fi- zycznych, czytaniu, modlitwie, czy wyrabianiu sobie innego nawyku lub rutyny, które pomogą Ci w nadaniu Twoim dniom pewnej struktury czy sensu. Zrób coś raz i osiągnij w tym pozytywny wynik, a będzie to tyl- ko świadczyło o głupim szczęściu. Zrób to jeszcze raz i znów, i jeszcze raz, osiągając te same pozytywne rezultaty, a może rzeczywiście coś w tym będzie. Rusz się i zacznij kształtować swoją rutynę… i trzymaj się jej. Każdego dnia. Rozwijaj dobre nawyki… i nie pozwól sobie ich łamać. Każdego dnia. Jeśli jesteś taki jak ja, słowo powtarzaj może przypominać Ci te stare reklamy szamponów: „piana, płukanie i powtarzamy”. Pamię- tasz? Tekst ten stał się tak popularny, że zaczął się pojawiać w instrukcjach na butelkach szamponów. Jako taktyka marketingowa to całkiem niezły pomysł, nie sądzisz? Specjaliści od reklamy potrafią nas uwarunkować tak, byśmy wierzyli, że ich produkt jest tak niezbędny dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia, że nie tylko musimy z niego korzystać, ale wręcz musimy go używać dwa razy. Dla mnie fraza ta to świetne przypomnienie drugiej zasady GRIND: my, ludzie, naprawdę lubimy nawyki i chodzi o to, by o tym pamiętać, kiedy nadajemy naszym dniom strukturę. (Prawdę mówiąc, dobre nawyki trudno porzucić, ale musisz je naj- pierw w sobie wyrobić… zabierz się więc do pracy i to nie tylko raz, ale znowu i znowu. A co ważniejsze, trzymaj się tego. Dziś. Jutro. Na zawsze). Wymagaj. By dać z siebie wszystko. By zespół dał z siebie wszystko. Wymagaj określania tego, czego potrzebujesz do realizacji wszystkich swoich celów. Jeśli wymagasz doskonałości w tym, co dajesz od siebie, doskonałość odnajdziesz też w tym, co otrzymujesz. Wymagaj więc te- go — ponieważ w życiu nie chodzi o to, co zaakceptujesz, ale o to, co wynegocjujesz. Nawiguj. To zasada przypominająca tę o ciągłym dążeniu do przodu z zasad SHARK. To samo, ale w innym środowisku. Chodzi tu o niepo- wstrzymanego ducha, którego tak zachwalamy u innych, nawet jeśli cza- sami mamy problem z odnalezieniem jego wersji w sobie. Oto cieka- wostka na temat rekinków — a przynajmniej niektórych gatunków — potrafią pływać w czasie snu. Tak naprawdę muszą to robić, bo żeby mogły oddychać, woda musi przepływać przez ich skrzela. A to oznacza, że posiadają niesamowitą zdolność nawigowania w oceanie — nawet kiedy śpią! Tu, na suchym lądzie, nie wystarczy, że znajdziesz drogę z punktu A do punktu B — dowolny system GPS może tu pomóc. Nie, kluczem Poleć książkęKup książkę {24} WSTAWAJ I WALCZ jest nawigowanie w długiej podróży życia i poruszanie się z odpowiednią szybkością i precyzją, tak jak robi to rekin w wodzie. Czy wiedziałeś, że kiedy rekin się posila albo atakuje, potrafi płynąć dwa razy (i trochę) szyb- ciej niż normalnie? Rekin ostronosy, jeden z najszybszych pływaków w oceanie, potrafi pędzić z prędkością prawie pięćdziesięciu kilometrów na godzinę! Dla nas, śmiertelników, lekcja jest prosta — musimy wie- dzieć, dokąd chcemy się w życiu dostać — musimy znać nasze cele, pa- sje, marzenia — i dążyć w ich kierunku z furią i świadomością celu. Najlepsze, najbardziej dosłowne przykłady takiej mentalności byle do przodu dostrzegamy u sportowców, którzy wynoszą swój wysiłek na po- nadludzki poziom — w swoim treningu, przygotowaniu mentalnym, zawodach sportowych. Dają z siebie wszystko, ponieważ muszą. Jeśli tego nie zrobią, ktoś ich pokona albo zostaną w tyle. To samo tyczy się bizne- su, nie sądzisz? Znani mi przedsiębiorcy, którzy odnieśli największy sukces, to niemalże sportowcy-wojownicy. Nie pozwalają sobie na porzucenie swoich marzeń i celów. I to samo odnosi się do ich ćwiczeń fizycznych, ponieważ praktycznie każda z tych znanych mi osób wie, że trzeba się podnieść z kanapy i zacząć ruszać, w ten czy inny sposób, praktycznie każdego dnia. To tak jak z rekinami: ciągle się ruszają, cały czas. Nie zawsze po to, by znaleźć ofiarę, ale zawsze się ruszają. O to mi chodzi, gdy mó- wię, że nie możesz się poddać. Działaj, idź ciągle do przodu. Nie znie- chęcaj się potknięciami po drodze. Pamiętaj, przeszkody od czasu do czasu na pewno się znajdą. Pamiętaj także, że Twoje projekty upadną tylko wtedy, kiedy się poddasz. Pragnij, pędź do przodu, bądź zdeterminowany. Wielu aspirują- cych przedsiębiorców ma wrażenie, że są skreśleni, zanim w ogóle za- czną — tak jakby byli nic niewarci, choć jeszcze w ogóle nie zaczęli działać. Dobrze to znam, ponieważ kiedy uruchamialiśmy firmę odzieżową FUBU, wiele osób uważało, że nam odbiło. Nawet kiedy wróciliśmy z pierw- szych targów w Vegas z setkami tysięcy dolarów w zamówieniach, nie mogliśmy dostać pożyczki na potrzebne materiały do ich realizacji. Kie- dy więc ludzie mówią mi, że nikt nie wierzył w nich, w ich produkt czy wizję, a potem mówią, że i tak pokonali te przeciwności losu i odnieśli sukces… cóż, rozumiem, jak bardzo słodkie jest to uczucie. Oto lekcja dla Ciebie: nie ignoruj tych krytyków na Twojej ścieżce, kiedy dążysz na szczyt; zamiast tego spraw, by te negatywne sądy praco- wały dla Ciebie. Niech Cię napędzają choćby po to, byś mógł udowodnić Poleć książkęKup książkę POWSTAŃ {25} innym, że się mylą. Bądź zdeterminowany, by zadać cios tym przewidy- waniom, przeskoczyć z dużym zapasem dowolną poprzeczkę, którą Ci zawieszono. A oto i moje największe pragnienie — które powinieneś uczynić także swoim. GRIND… może nie są to tak ciekawe zasady jak SHARK, ale robią swoje. Zabranie się do pracy, powtarzanie, wymaganie, nawigowanie, pra- gnienie, pędzenie do przodu, determinacja… W gruncie rzeczy to wszystko. Weź więc te zasady do serca i przy okazji pamiętaj, że wszystkie zasady SHARK wciąż są ważne. Teraz po prostu dorzucisz kilka nowych. CO ZAMIERZASZ ZROBIĆ? Ludzie, których poznasz w tej książce, znaleźli sposób, by zabrać się do pracy. By powtarzać dowolny rytuał czy formułę, które pomogły im za- cząć. By wymagać najlepszych wyników i wysiłku od siebie samych i od innych ludzi. By nawigować po ścieżkach kariery i swojego życia z precyzją i instynktem rekina w oceanie. I znaleźli sposób, by wykorzystać swoje pragnienia, pędzić do przodu i z determinacją realizować cele, które so- bie nakreślili. Pozwól więc, że opowiem Ci o nich coś więcej. Niektórych już znasz — przedsiębiorców, przedstawicieli branży rozrywkowej, sportowców, biznesmenów i liderów branżowych, których walka zaprowadziła na szczyty. O innych jeszcze nie słyszałeś — to adwokaci, artyści, właści- ciele małych firm, ludzie sukcesu, którzy dali z siebie wszystko, by po- konać trudności i znaleźć swoją drogę. Mam nadzieję, że opowieści i strategie tych osób zainspirują Cię do tego, by zacząć walczyć we własnym życiu i w ramach własnej kariery. Każda z tych osób została uwzględniona w książce, ponieważ było w niej coś, co mnie inspiruje — i jestem pewien, że to coś zainspiruje też Ciebie. Aby dowiedzieć się więcej na temat zasad GRIND i tego, jak zastosować je we własnym życiu, wejdź na stronę www.daymondjohn.com/Grind. Poleć książkęKup książkę {26} WSTAWAJ I WALCZ Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wstawaj i walcz. Sprawdzone strategie, techniki i nawyki produktywności ludzi sukcesu
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: