Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00512 005019 14474040 na godz. na dobę w sumie
Wszystko dla niej - ebook/pdf R
Wszystko dla niej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 163
Wydawca: Amea Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-934098-8-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> literatura piękna >> antologia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Obsesje, lęki, skrywane pragnienia , świat realny i baśniowy, a nade wszystko Ona. Za każdym razem inna. Silna, słaba, zaborcza, obojętna i aktywna.  Kim jest Ona? Ofiarą? Oszustką? A może to  wcale nie o Niej?

Wszystko dla niej to zbiór opowieści , które układają się w obraz intymnych emocji, łączących lub dzielących ludzi, których zetknął ze sobą los. Czytelnicy odnajdą w tej książce kobiety, które czasem chciałaby zabić i mężczyzn, którzy wolą lalki od kobiet. Znajdą też mówiące zwierzęta.

Wciągająca lektura. Pełnokrwiste postacie i mocna fabuła.

 

Zbiór „Wszystko dla niej” jest przede wszystkim wspaniałym przykładem na to, jak wiele da się powiedzieć o człowieku, oszczędzając i ważąc słowa.

 

Marta Mizuro

„Zwierciadło”

 

„Klasyczna proza. Czy nie za taką tęsknimy?

Opowieść o naszym własnym życiu. Czy nie tego w książkach szukamy?

W głębi duszy pragniemy, by ktoś klarownym językiem opisał świat, w którym żyjemy, i ponazywał dramaty, które przeżywamy. Bo to nam przynosi ulgę, nawet jeśli czytanie boli. Beata Rudzińska potrafi tak właśnie pisać, że ten paradoks w lekturze się spełnia prawdziwie i pięknie.”

Anna Janko, pisarka

 

„Książka Beaty Rudzińskiej przypomina chłodną, szlachetną dłoń. Mocną. Musicie się jej uchwycić. Oczy pozostawić otwarte. Przed Wami – przed nami – kalejdoskop światów, których chcielibyśmy niekiedy uniknąć, ale ciekawość jest silniejsza. Światów samotności w nas samych. Pułapek. Ale i uczuć, w których istnienie już zwątpiliśmy. Tutaj. Blisko. Beata mocno nas trzyma. Nas i ich – bohaterów. Z zazdrością spoglądam na umiejętność łączenia w jedno współczesnych obserwacji społecznych z psychologią jednostki, nawet jeśli „ową jednostką” jest niepozorna pchła dworcowa.”

 

Izabela Szolc, pisarka

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Recenzje na blogach:

clevera.blox.pl Wszystko dla niej – Beata Rudzińska

Darmowy fragment publikacji:

Redakcja:EwaMadeyska Opracowanieredakcyjne:JacekOkarmus Okładka:PiotrJackowski Logoserii:Twożywo Składwersjielektronicznej:AMEA WydanieI2012 ISBN:978­83­934098­8­4 CopyrightbyWydawnictwoAMEA2012 WydawnictwoAMEA Budzyń111,32­060Liszki tel.:122560256 faks:122560250 www.amea.pl e­mail:amea@amea.pl SPISTREŚCI ChichotDionizosa Mężczyźni,mężczyźni.Kobiety,kobiety Skrywanepragnienia Pierśniefizyczna Romansik ŻarTrzydzieścisześćisześć Rekordzista Krzyżowisko PchłaSzachrajka Wszystkodlaniej Synuś Takirok Hentai ChichotDionizosa [...] W znajomym pokoju nie było nikogo, ko­ biecy śmiech dobiegał zza uchylonych drzwi do ich sypialni, a jednak salon z nie zmienianymi od dzie­ sięciu lat meblami tchnął obecnością kogoś lub cze­ gośnowego.Na skórzanym fotelu usadowiła się czerwona sukienka. Nowa? „Anna nie kupiła jej dla mnie” – pomyślał bez rozczarowania. Na podłodze leżały przewrócone srebrzystoszare sandałki na wysokich szpilkach.Wziął but do ręki. Zważył go w dłoni.Wy­ obraził sobie jej stopy oplecione błyszczącymi pa­ seczkami butów i posmutniał. A jednak! Emocje wypełzły z ukrycia. Nigdy nie widział swojej żony wbutachnawysokichobcasach. Dopiero teraz zauważył otwartą butelkę wina ijedennapełnionykieliszek. The Dead Arm – rozpoznał znajomą etykiet­ kę. „Czyżby Anna miała powód do świętowania? Czyżbym coś przeoczył? Może pogrzeb naszego małżeństwa?” – ironizował. A może tylko konstato­ wał? Jednocześnie zastanawiał się nad powolnością swoich reakcji. Czy nie powinien teraz wpaść, do­ słownie wpaść do sypialni, przyłapać ją na gorącym uczynku, na tym, jak się pieprzy Bóg wie z kim w ich łóżku? Pewnie powinien. A co robi? Skrupulatnie wybiera puzzle­niespodzianki w ich wspólnie urzą­ dzonym przed wielu laty salonie. Zagadki. Zawsze je lubił.Najbardziejkryminalne. Dlaczego akurat The DeadArm? Pamiętał, że kiedyś lubiła to wino. Prawdopodobnie uwiodło ją swoją historią. Umierające krzewy z wiszącymi kiku­ tami wygrzebują co roku z jałowej ziemi resztki ży­ ciodajnych soków, by kilka cudem ocalałych, mizernych pędów mogło urodzić rzadkie, lecz wyjąt­ kowe owoce. Tak, kiedyś lubiła The Dead Arm. A potem nagle przestała pić czerwone wino. Zupeł­ nie. Najchętniej sięgała po musujące bąbelki od wdo­ wy Clicquot, zwłaszcza wtedy, gdy chciała zrobić sobie święto. A teraz z pewnością świętuje! Ta su­ kienka, te buty. Szampan byłby przecież doskonałym uzupełnieniem stroju! Poczuł, że znowu ironizuje. „Właściwieszydzę”–poruszyłbezgłośniewargami. Nachylił się do lakowego stolika i sięgnął po napełniony winem kieliszek. Krawędź szkła nazna­ czona była czerwoną szminką. A więc to jej. Zanu­ rzył się w aromacie wina. Przymknął oczy. Z sypialni wciąż dobiegał chichot. Czy kiedykolwiek śmiali się wspólniewłóżku? Usłyszał gorączkowy szept. Przyłożył kieli­ szek do ust. Poczuł smak wina. Poczuł smak szeptów, których adresatem już nie był. Zrozumiał, że smak wina to smak słów i smak kobiety w czerwonej su­ kience. „Banał” – chciał parsknąć, lecz tego nie zro­ bił, bo smak wina, który miał w ustach, był wyborny. Jakspełnionemarzenie.Aleniejego. Dwadzieścia lat temu, gdy Jerzy poznałAnnę, liczyła się przede wszystkim dobra zabawa. W mo­ dzie była bułgarska Sophia, choć nie wszyscy – po słodkich węgierskich tokajach i pachnących ziołami wermutach – umieli się na nią przestawić. Czasem delektowali się winem Egri Bikavér, które w tamtym czasie i w tamtym towarzystwie było oznaką dobrego gustu. Nie mieli pojęcia o dobrej zabawie. Nie poj­ mowali czaru dionizyjskości. Bajdurzyli podczas spontanicznych bachanaliów o życiu i śmierci, o wol­ ności i o jej granicach, wygłaszali przy kolejnych kieliszkach egzystencjalne teorie Sartre’a i Camusa, lecz kiedy trzeźwieli, z Sartre’a pozostawały mdłości, a z Camusa upadek. I chichot pijanego Dionizosa, za­ chęcającegodokolejnegoskokuwOtchłań. [...]Kiedy Anna zaczęła pić tylko musujące wina? Może w Barcelonie? Tak, chyba tak. Byli w parku Güell. Jakaś kobieta grała na gitarze i zawodziła smut­ no, lecz pięknie. Anna zasłuchana sączyła cavę. Sie­ działawprawdzieobokJerzego,leczonmiałwrażenie, że uleciała, że nie ma jej przy nim. Zostało tylko ciało. Pamięta, że wtedy popatrzył na nią i pierwszy raz po­ myślał wyraźnie, że wcale nie jest piękna, choć nigdy tak piękna nie była jak w tej chwili. „Czy ja ją ko­ cham?”. Spłoszona myśl uciekła szybko, gdy zobaczył łzynajejpoliczkach. –Cosięstało?–zapytał. – Nie jestem pewna – odpowiedziała. – Ta śpiewaczka przypomniała mi coś, o czym chciałabym zapomnieć.[...]
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wszystko dla niej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: