Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00416 007280 15554935 na godz. na dobę w sumie
Wykładnia celowościowa z perspektywy pragmatycznej - ebook/pdf
Wykładnia celowościowa z perspektywy pragmatycznej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 260
Wydawca: Wolters Kluwer Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-264-4692-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki >> monografie prawnicze
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

W publikacji zaprezentowano rozważania dotyczące problemów dokonywania wykładni celowościowej. Podstawowe zagadnienia związane są z ontologia prawa, relacjami miedzy prawem a rzeczywistością (działaniem), a także językowym charakterem prawa.

W części pierwszej problematyka wykładni celowościowej została przedstawiona z perspektywy instytucjonalnej. Na podstawie analizy orzeczeń wydawanych przez naczelne organy władzy sądowniczej autor uprawdopodobnił hipotezę o intuicyjnym i samooczywistym odwoływaniu się przez te sady do celów tekstu prawnego. Poruszono także kwestie dotyczące pojmowania celu tekstu prawnego oraz kontekstu funkcjonalnego omawiane w oparciu o wizje ontologii społecznej J. Searle'a i koncepcje faktu instytucjonalnego N. MacCormicka.

W części drugiej zagadnienie wykładni celowościowej przedstawiono z perspektywy pragmatyki języka. Rozważania zaprezentowane tutaj dotyczą przede wszystkim problematyki uwzględniania kontekstu w nadawaniu znaczenia wyrażeniom tekstu prawnego oraz zagadnień związanych z trescia presuponowana tekstu prawnego. Autor odwołuje się do najbardziej wpływowych koncepcji, w tym teorii implikatur konwersacyjnych, implikatur konwencjonalnych oraz presupozycji ontologicznych tekstu prawnego.

Adresaci:
Książka jest skierowana do osób zajmujących się teoretycznymi zagadnieniami wykładni celowościowej oraz tych, które w swej praktyce orzeczniczej i prawniczej sięgają do dyrektyw wykładni celowościowej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wprowadzenie Parafrazując znane pytanie Hilarego Putnama: „Jak słowa łączą się ze światem?”, można powiedzieć, że pytanie: „jak prawo łączy się ze światem?” wyraża szczególnie doniosły problem podejmowany przez teorię prawa, a mianowicie zagadnienie obiektywności i zdeterminowa- nia prawa1. Podkreślając przy tym, że problematyka ta wyrasta, choćby nawet pośrednio, z dociekań L. Wittegensteina, uznać trzeba, iż stano- wi doskonały punkt wyjścia do ogólnych rozważań nad wykładnią pra- wa2. Oczywiście nie jest moim zamiarem, z perspektywy postawionego wyżej pytania, dokonanie całościowego przeglądu sytuacji intelektual- nej współczesnej teorii prawa, a dotyczącej owego łączenia się prawa ze światem. Ograniczam się do przedstawienia ważniejszych poglądów związanych merytorycznie z tak postawionym pytaniem i tylko w kon- tekście problemów jakie pojawiają się w procesie dokonywania wykładni celowościowej3. Uważam bowiem, że problemy te mają charakter para- dygmatyczny dla teorii prawa, w tym sensie, że jak w soczewce skupiają 1 Patrz H. Putnam, Znaczenie wyrazu (w:) A. Grobler (red.), Wiele twarzy realizmu i inne eseje, Warszawa 1998, s. 93–100. A także J. Kmita, Jak słowa łączą się ze światem, Poznań 1998; G. Pavlakos, Our Knowledge of the Law. Objectivity and Practice in Legal Theory, Oxford 2007; B. Bix, Law, Language, and Legal Determinacy, Oxford 1993. Co do obiektywności interpretacji zob. polemikę: B. Brożek, Poza interpretację. Odpowiedź Jerze- mu Stelmachowi, oraz J. Stelmach, Interpretacja bez granic, Forum Prawnicze, marzec 2011. Co do obiektywności argumentacji prawniczej zob. szerzej: M. Klatt, Semantic Normativ- ity and the Objecitivity of Legal Argumentation, Archiv für Rechts- und Sozialphilosophie 2004, nr 1. 2 Por. J. Hund, Wittgenstein versus Hart. Two models of Rules for Social and Legal Theo- ry, Philosophy of the Social Sciences 1991, nr 1, s. 74–77. 3 Doniosłość problematyki wykładni celowościowej dla dogmatyki prawa oraz prak- tyki orzeczniczej podkreślają tacy autorzy, jak: B. Brzeziński, Podstawy wykładni prawa po- datkowego, Gdańsk 2008; B. Brzeziński, Kilka uwag o przepisach normujących wykładnię prawa podatkowego (w:) A. Choduń, S. Czepita (red.), W poszukiwaniu dobra wspólnego. Księga jubileuszowa Profesora Macieja Zielińskiego, Szczecin 2010; B. Brzeziński, Wykład- 11 Księga_wykladnia.indb 11 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie podstawowe pytania o ontologię prawa, o relację między prawem a rze- czywistością (działaniem) czy wreszcie pytania o językowy charakter pra- wa4. Problemy, jakie sygnalizuję powyżej, z jeszcze większą wyrazistością pojawiają się w  sytuacji stosowania podstawowej dyrektywy wykładni celowościowej, jakim jest postulat przyjmowania znaczenia tekstu praw- nego uwzględniającego cele prawa. Powstaje pytanie, używając znowu terminologii H. Putnama, o to, jak znaczenie tekstu prawnego może być „zaczepione” w tak odmiennym ontologicznie bycie, jakim jest cel tekstu prawnego? Idąc dalej, należałoby zapytać o źródła wiedzy interpretatora, iż to a nie inne znaczenie będzie sprzyjać realizacji danego celu. Przyj- muje się powszechnie, że wiedza ta ma charakter wiedzy intuicyjnej, zaś jej siła legitymizacyjna bierze się ze skutków, jakie za sobą pociąga. Ale czy praktyka orzecznicza sądów potwierdza tak ujętą hipotezę? Badania empiryczne, jakie przeprowadziłem na podstawie orze- czeń Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (od 1 grudnia 2006 r. do 21 grudnia 2011 r.), miały uprawdopodobnić hipo- tezę o intuicyjnym i samooczywistym odwoływaniu się do celów przez wyżej wymienione sądy. Badania miały również pokazać do jakich celów odwołują się naczelne organy władzy sądowniczej w  Polsce, oraz któ- re z tych celów są preferowane. Nadto przeprowadzone badania miały uprawdopodobnić hipotezę, że między sposobami językowego odwoły- wania się do celów w orzecznictwie tychże sądów, nie zachodzą żadne istotne różnice, tak co do rodzaju celów, jak i czasu ich powoływania. Przeprowadzone badania potwierdziły powyższe hipotezy. Okazało się, bowiem, że sądy te nie różnią się zarówno co do rodzajów celów, na jakie powołują się w swych orzeczeniach, jak i co do czasu owego powoływa- nia. Nadto, z zadziwiającą zgodnością odwołują się przede wszystkim do dwóch rodzajów celów, tj. do celu ustawy oraz celu ustawodawcy. Po- nadto jeżeli powołują się na jakiś cel, np. cel ustawy, to pozostają kon- sekwentne, tj. w  tym samym orzeczeniu nie odwołują się do różnych rodzajów celów. Należy przy tym podkreślić, że liczba orzeczeń, które zawierają odwołania do celów, pokazuje, że stanowią one minimalny procent wszystkich orzeczeń wydanych w  analizowanym okresie (1 nia celowościowa w prawie podatkowym, Kwartalnik Prawa Podatkowego 2002, nr 1, s. 16; W. Jakimowicz, Wykładnia w prawie administracyjnym, Kraków 2006. 4 Podobnie L. Leszczyński, Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i  tezy orzecznictwa, Kraków 2001. 12 Księga_wykladnia.indb 12 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie orzeczeń wydanych przez SN i 2 orzeczeń wydanych przez NSA, z wy- jątkiem TK, który powoływał się na cele w 20 swych orzeczeń). Ale największa doniosłość przeprowadzonych badań polega na ustaleniu, że powyższe sądy w przeważającej liczbie przypadków uznają owe cele za oczywiste i samozrozumiałe, a w konsekwencji w żadnym z  analizowanych orzeczeń, w  których sądy odwołują się do celu, nie podają merytorycznego uzasadnienia na rzecz takiego a  nie innego pojmowania np. celu ustawy czy prawodawcy. Dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem, wyjaśnienia tego fenomenu należy szukać w ontologii rzeczywistości społecznej. Myślą, która stale przewija się w pracy jest spostrzeżenie, że świat, który otacza interpretatora tekstu prawnego, świat jaki wyłania się z sa- mego tekstu prawnego, świat, który składa się na kontekst funkcjonalny, wreszcie świat, którego elementem jest sam interpretator charakteryzu- je szczególna właściwość. Świat ten wypełniają zadziwiające fakty, które charakteryzują się swą epistemologiczną obiektywnością, a zarazem on- tologiczną subiektywnością swego istnienia. Do tych faktów należą pie- niądze, umowy, małżeństwa, sądy czy zysk. Fakty te tym różnią się od np. kamieni, że są tak jak one obiektywnie poznawalne, ale ich istnienie zależne jest od społecznej świadomości uznawania ich za istniejące. Ich właściwością jest zatem to, że istnieją tylko dlatego, iż na podstawie wza- jemnych oczekiwań członków danej wspólnoty, uznajemy je za istniejące. Banalne jest również spostrzeżenie, że prawnicy w sposób szczególny ów świat postrzegają, tak jak w sposób szczególny analizują przepisy praw- ne. Jak pisze T. Gizbert-Studnicki: „W szczególności interpretacja prawa musi uwzględniać istnienie instytucji prawnych. W szczególności przepi- sy prawne winny być interpretowane w kontekście instytucji prawnych, których są składnikami, a interpretacja winna uwzględniać cele instytucji i zasady nią rządzące. Przepis prawny nie może zostać należycie zrozu- miany bez odniesienia do instytucji prawnej, do której należy”5. Już ten krótki opis rzeczywistości społecznej oraz ta intuicyjnie prawdziwa uwaga T. Gizberta-Studnickiego każe zastanowić się nad tym, czy aby kontekst funkcjonalny, cele prawa, znaczenie tekstu prawnego nie należą do owej rzeczywistości społecznej i czy nie mają, aby podobnych właściwości jak np. fragment papieru, który tylko na mocy określonej re- guły konstytutywnej liczy się jako bilet autobusowy? Otóż argumentuję, 5 T. Gizbert-Studnicki, Ujęcie instytucjonalne w teorii prawa (w:) J. Stelmach (red.), Studia z filozofii prawa, Kraków 2001, s. 123. 13 Księga_wykladnia.indb 13 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie w oparciu o Searlowską ideę ontologii społecznej oraz koncepcję instytu- cji prawnych N. MacCormicka, iż wszystkie wyżej wymienione zjawiska i pojęcia są elementami rzeczywistości społecznej i tym się charaktery- zują, że są epistemologicznie obiektywne, a  zarazem ontologicznie su- biektywne, w tym znaczeniu, że ich istnienie zależne jest od wzajemnych oczekiwań członków danej wspólnoty co do tego, że istnieją. Przyjęcie takiego stanowiska ma oczywiście swe dalsze konsekwencje, tak dla uję- cia wykładni celowościowej, kontekstu funkcjonalnego, jak i celu tekstu prawnego. Otóż uważam, że szczególną właściwością kontekstu funkcjo- nalnego powoływanego w procesie wykładni prawa jest jego normatyw- no-instytucjonalny charakter. Składa się bowiem z ogromnej liczby nie- kiedy wysoce skomplikowanych i  złożonych instytucji, których istotną właściwością jest to, że powstają i wskazują konsekwencje swego istnie- nia na mocy odpowiednich reguł instytutywnych oraz reguł konsekwen- cyjnych. Idąc dalej tym tropem, przyjmuję odmienną, niż powszechnie przyjmowana, koncepcję celu tekstu prawnego. Cel tekstu prawnego jest faktem instytucjonalnym epistemologicznie obiektywnym, a  zarazem ontologicznie subiektywnym, bowiem odtwarzany jest na mocy inten- cjonalnych przekonań wspólnotowych co do tego, że istnieje dana reguła konstytutywna, na podstawie której dane zdarzenie, akt, proces, tenden- cja czy obiekt, niekoniecznie materialny, liczy się jako cel tekstu praw- nego. Dlatego fakty instytucjonalne nie są faktami normatywymi same przez się, lecz ze względu na to, że uważa się je za takie. Sądzę zatem, że idea ujmowania celu tekstu prawnego jako faktu instytucjonalnego sta- nowi doskonałe narzędzie wyjaśniania problemów, jakie jawią się w ro- zumowaniu teleologicznym przyjmowanym w  ramach czynnościowo ujętej wykładni celowościowej6. Mam na myśli tutaj problem wyboru znaczenia tekstu prawnego, który miałby najlepiej służyć realizacji ce- lu owego tekstu. Co więcej, uważam, że koncepcja ontologii społecznej Searle’a adekwatnie wyjaśnia praktyczny charakter prawa i jego wykład- ni. Chodzi tutaj o dwie kwestie. Jak wspomniałem, istnienie kontekstu funkcjonalnego oraz celów tekstu prawnego zależne jest od wzajemnych oczekiwań członków danej wspólnoty co do tego, że istnieją. Wydawać by się mogło, że społeczne oczekiwania wspólnoty to dość chwiejna pod- stawa uznania danych celów tekstu prawnego za istniejące. Ale przecież nietrudno zauważyć, że z dość dużą łatwością np. formułujemy kolejkę w oparciu o nigdzie wcześniej nieuzgodnione reguły formowania kolej- 6 Patrz F. Atria, On Law and Legal Reasoning, Oxford 2002, s. 1. 14 Księga_wykladnia.indb 14 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie ki. Podobnie ma się rzecz z celami tekstu prawnego. Mimo społecznych, a nie tylko empirycznych uwarunkowań dokonywanej wykładni celowo- ściowej, sądy stosunkowo łatwo w swych orzeczeniach wskazują na oczy- wistość i bezdyskusyjność powoływanych celów. Druga kwestia jest odmiennej natury. Otóż niekiedy można spotkać się ze zjawiskiem polegającym na nagłej zmianie linii orzeczniczej da- nego sądu czy też na radykalnej zmianie rozstrzygnięcia sądu wyższej instancji w postępowaniu odwoławczym. Gdzie leży przyczyna jego wy- stępowania? Pozostawiając na boku trywialne wyjaśnienie odwołujące się do sytuacyjno-indywidualnych przyczyn takiego stanu rzeczy, wy- daje się, że teoria wzajemnych oczekiwań wspólnoty oraz rozróżnienie faktu konwencjonalnego i faktu instytucjonalnego ma w tej mierze silną moc eksplanacyjną. Nie wchodząc w tym miejscu w szczegółowe wyja- śnienie, zauważyć można, że tym, co odróżnia istnienie oraz charakter faktów instytucjonalnych od istnienia faktów konwencjonalnych, jest to, że w określonych sytuacjach można powszechnie i błędnie określonym faktom nadać status faktów instytucjonalnych, natomiast co do istnienia faktów konwencjonalnych pomylić się nie sposób. W tym właśnie zjawi- sku upatruję przyczynę tego, że niekiedy dochodzi do radykalnej zmia- ny linii orzeczniczej sądów czy też do wydania decyzji radykalnie od- miennej od wcześniej wydanych w ramach postępowania odwoławczego. Oczywiście osobnym zagadnieniem jest wskazanie treści tak pojmowa- nego celu tekstu prawnego. Problem ten z punktu widzenia celów pra- cy traktuje pobocznie, aczkolwiek wskazuje pewne propozycje również i w tym względzie. Wszystko powyższe, narzuca szereg pytań dalszych. Najpilniejsze z  nich dotyczyłoby możliwości zastosowania współczesnych osiągnięć pragmatyki języka oraz ontologii społecznej, a  dotyczących czynności interpretacyjnych podejmowanych w  ramach wykładni celowościowej. Można postawić pytanie, czyż nie jest aby tak, że każda z tych czynności przebiega w  określonym kontekście i  stąd przebiega w  niepowtarzalny sposób, wykazując jedynie Wittgensteinowskie „rodzinne podobień- stwo” odpowiednich czynności względem pozostałych? Stanley Fish, autor słynnego tekstu: „Czy w  tej klasie jest tekst”, daje skrajnie pozy- tywną odpowiedź na to pytanie7. Gdyby jednak przystać na taką odpo- wiedź, wówczas zadanie uzyskania generalnej charakterystyki czynności interpretacyjnych trzeba byłoby uznać za niewykonalne. Tym bardziej 7 Patrz szerzej A. Szahaj, Zniewalająca moc kultury, Toruń 2004, s. 158–168. 15 Księga_wykladnia.indb 15 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie należałoby się pożegnać z nadzieją na zbudowanie generalnego obrazu wszelkiej, także pozaprawniczej, praktyki interpretacyjnej wypowiedzi językowych. Zarazem musielibyśmy zrezygnować z poszukiwania swo- istych cech czynności interpretacyjnych, co postulują tacy przedstawi- ciele realizmu, jak M. Moore, B. Brink czy N. Stavropulous. Oczywiście w pracy nie zamierzam li tylko przyglądać się intelektualnemu stanowi posiadania tego szczególnie wpływowego współcześnie nurtu w filozofii prawa. Moje zamierzenia idą dalej. Mianowicie chciałbym, wyłaniając niektóre słabe wątki w prezentowanych poglądach, zaproponować pro- pozycje własne, związane z moim punktem widzenia. Otóż jedną z czynności interpretacyjnych składających się na pro- ces wykładni celowościowej jest czynność, która polega na określaniu związku między znaczeniem tekstu prawnego a jego celem oraz na do- konywaniu wyboru tegoż znaczenia. Paradygmatycznym wzorem tych czynności są te czynności, które polegają na ograniczaniu/eliminowaniu wieloznaczności leksykalnej tekstu prawnego. Wskazać można dwa spo- soby eliminacji wieloznaczności. Pierwszy polega na tym, że interpreta- tor wskazuje na jedno ze znaczeń tekstu prawnego jako znaczenie wła- ściwe. Drugi polega na eliminowaniu niektórych z możliwych znaczeń tekstu prawnego8. W  niniejszej pracy interesować mnie będzie drugi z wymienionych sposobów eliminacji wieloznaczności. W szczególności zajmę się ograniczaniem wieloznaczności pojęć niedookreślonych po- przez uwzględnianie celu tekstu prawnego. W tych sytuacjach czynności interpretacyjne polegają na umieszczeniu interpretowanego wyrażenia w szerszym kontekście (kontekstem tym jest cel regulacji), by w ten spo- sób, wykluczyć z niej inne rozumienie danego zwrotu. W szczególności chodzi tu o procedurę, którą B. Brożek nazywa osadzeniem, a polegającą na zawężeniu wiązki znaczeń interpretowanego tekstu ze względu na cel owego tekstu9. Uważam, że eliminowanie (ograniczanie wiązki znaczeń) wieloznaczności leksykalnej zwrotów zawartych w tekście prawnym jest konwencjonalną praktyką społeczną opartą na swoiście rozumianej kon- wencjonalnej regule konstytutywnej, pojmowanej w duchu hartowskim. 8 Za T. Gizbertem-Studnickim przyjmuję, że niedookreśloność pojęć i zwrotów praw- nych jest szczególnym typem wieloznaczności leksykalnej, aczkolwiek są również tacy au- torzy, jak np. M. Zieliński, którzy oddzielają pojęcia wieloznaczności i nieostrości, T. Gi- zbert-Studnicki, Wieloznaczność leksykalna w interpretacji prawniczej, Kraków 1978, s. 46; M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady, reguły, wskazówki, Warszawa 2010, s. 180. 9 Por. B. Brożek, Poza interpretację. Odpowiedź Jerzemu Stelmachowi, Forum Prawni- cze, marzec 2011, s. 22. 16 Księga_wykladnia.indb 16 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie Już w tym miejscu, w ramach niniejszego wprowadzenia, chciałbym poczynić jedną doniosłą uwagę wstępną. Jest bezsporne, że czynności np. liczenia danych stanów rzeczy jako cele tekstu prawnego należą do kategorii czynności konwencjonalnych, w wersji zaproponowanej przez reprezentantów poznańskiej szkoły teorii prawa. Mnie jednak interesuje w większym stopniu, konwencjonalny charakter faktów, zdarzeń czy sta- nów rzeczy będących rezultatem owych czynności, oraz konwencjonalny charakter reguły konstytutywnej, na mocy której jakieś stany rzeczy li- czą się jako np. cele tekstu prawnego. Konwencjonalność rozumiem jako cechę faktów, praktyki społecznej czy reguły konstytutywnej, polegającej na uzależnieniu ich istnienia od wzajemnego oczekiwania członków da- nej wspólnoty, że właśnie istnieją10. Wreszcie czwartym moim zamierzeniem jest odpowiedź na pyta- nie o to, czy możliwe jest odtworzenie celu tekstu prawnego z samego tekstu, bez odwoływania się do pozatekstowych kontekstów, np. do wo- li czy intencji prawodawcy. Argumentuję, że w określonych warunkach możliwe jest, przy pomocy narzędzi wypracowanych przez pragmatykę języka, odtworzenie implicytywnej treści tekstu prawnego, a dokładniej przyjmuję, że możliwe jest odtworzenie implicytywnej i presuponowa- nej w  tekście prawnym ontologii rzeczywistości społecznej, która ma instytucjonalno-normatywny charakter. Następnie argumentuję, że na podstawie założenia o  wzajemnych społecznych oczekiwaniach co do uznawania jakiegoś zespołu reguł instytutywnych oraz konsekwencyj- nych za instytucję prawną, można zrekonstruować (w sposób pośredni) cel owej instytucji. Jak zatem widać, powróciłem do idei dawno przeze mnie omawianych, które, moim zdaniem, adekwatnie pozwalają wyja- śnić istotę czynności interpretacyjnych składających się na wykładnię celowościową11. Mimo że wprowadzenia do książek rządzą się swoimi prawami, chciałbym już teraz nieco więcej miejsca poświęcić trzeciemu z wymie- nionych zagadnień. Otóż wydaje się, że wypowiedzi o rzeczywistości spo- łecznej mają duże szanse na przypisanie im sensu racjonalnego czy też „oświeceniowego”. Idzie generalnie o  taki proces nadawania znaczenia 10 Na nieco inną wizję wspólnoty sędziów, za R. Dworkinem, zwraca uwagę M. Zirk- -Sadowski, Wykładnia prawa a wspólnota sędziów (w:) A. Choduń, S. Czepita (red.), W po- szukiwaniu dobra wspólnego. Księga jubileuszowa Profesora Macieja Zielińskiego, Szczecin 2010, s. 89. 11 Por. M. Smolak, Prawo, Fakt, Instytucja. Koncepcje teoretycznoprawne prawniczego pozytywizmu instytucjonalnego, Poznań 1998. 17 Księga_wykladnia.indb 17 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie wypowiedziom o rzeczywistości społecznej, w którym nie ulega się suge- stiom jednorazowego, mentalnego jej rozumienia, ale sięga się do dwóch dość oczywistych spostrzeżeń: rzeczywistość społeczna różni się od rze- czywistości empirycznej; integralnym składnikiem każdej komunikacji społecznej jest dostrzeganie tej różnicy12. Przytoczone względy skłaniają mnie do wniosku, że wiedzy o eliminowaniu wieloznaczności leksykal- nej tekstów prawnych nie można szukać w dziedzinie wiedzy naukowej dotyczącej rzeczywistości pozaspołecznej (materialno-fizykalnej)13. Wy- różnienie ontologii rzeczywistości społecznej pozwala bowiem przyjąć, że ograniczanie wieloznaczności pojęć niedookreślonych jest praktyką społeczną polegającą po pierwsze, na uznawaniu na mocy reguły kon- stytutywnej, jakichś obiektów jako należących do ekstensji danego poję- cia wieloznacznego, po drugie, na uznawaniu jakichś stanów rzeczy jako celów danej reguły prawnej, oraz po trzecie, na uznawaniu, że między tak rozumianym znaczeniem a celem tekstu prawnego zachodzi szcze- gólny związek, który nazywam związkiem konwencjonalno-normatyw- nym. Ten sposób wyjaśniania czynności interpretacyjnych jest możliwy pod warunkiem istnienia kolektywnej intencjonalności, a raczej w duchu E. Lagerspetza, istnienia wzajemnych przekonań oraz reguł konstytutyw- nych co do tego, że jakichś X liczy się jako Y, a  nie z  uwagi na jakieś obiektywne związki przyczynowe14. Nie twierdzę przy tym, że owe obiek- tywne materialno-fizykalne związki przyczynowe nie mają swojej donio- słości dla ustalenia związku między znaczeniem tekstu prawnego a jego celem. Chodzi mi o to, że istotą tego związku jest jego konwencjonalno- -normatywny charakter. Podkreślam zatem, że znaczenie wyrażenia tek- stu prawnego uwzględniające kontekst może być różne, ale jednocześnie 12 Oczywiście można założyć, że nie mamy do czynienia z relacją przyczynowo-skut- kową, ale z pewnego rodzaju spiralą hermeneutyczną, w ramach której zachodzą wzajemne związki miedzy celem a znaczeniem, por. A. Barak, Purposive Interpretation in Law, Prin- ceton–Oxford 2005. 13 Co prawda, K. Płeszka argumentuje, iż przyjęcie swoistego znaczenia tekstu praw- nego ustalone na podstawie dyrektyw wykładni celowościowej wymaga silnego uzasad- nienia aksjologicznego, zwłaszcza w wartościach konstytucyjnych, ja jednak uważam, że co do tych dwóch relacji i  problemów, jakie się tu pojawiają, kwestię tę znacznie lepiej wyjaśniają teoria ontologii społecznej J. Searle’a  oraz teoria faktów instytucjonalnych N. MacCormicka, por. K. Płeszka, Językowe znaczenie tekstu prawnego jako granica wykład- ni (w:) M. Zirk-Sadowski (red.), Filozoficzno-teoretyczne problemy sądowego stosowania prawa, Łódź 1997, s. 77. 14 E. Lagerspetz, Opposite Mirrors. Conventionalist Theory of Institutions, Dordrecht– Boston–London 1995. 18 Księga_wykladnia.indb 18 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie intersubiektywnie wiążące15. Staram się również pokazać, że naturalna wieloznaczność językowa tekstów prawnych może być zaakceptowana bez jednoczesnego przyjmowania sceptyczno/krytycznego stanowiska co do obiektywności i racjonalności rozumowania przeprowadzanego w ra- mach wykładni celowościowej. Praktyka interpretacyjna nie dysponuje niepodważalnymi kryteriami stwierdzającymi jednoznaczność czy też wieloznaczność tekstu prawnego. Usiłuję jednak pokazać, że jakąś jedno- znaczność (ewentualnie ograniczoną wieloznaczność) musimy przyjąć. Jaka to jest jednoznaczność czy też jaki stopień wieloznaczności pojęć niedookreślonych jest dopuszczalny, jest kwestią sporną, ale warto przy tym zauważyć, że gdyby takiej jednoznaczności językowej nie zakładać, to wiele operacji logicznych czy też wnioskowań prawniczych, np. argu- mentum ad absurdum czy wnioskowanie redukcyjne, w ogóle nie byłoby możliwych do przeprowadzenia. Oczywiście każde pytanie o praktykę społeczną polegającą na uzna- waniu na podstawie reguły konstytutywnej, iż jakichś X liczy się jako Y w kontekście C, nie może pominąć problemu konwencjonalności reguły konstytutywnej oraz konwencjonalności samej praktyki społecznej. Otóż uważam, że eliminowanie wieloznaczności leksykalnej tekstów prawnych ujmowane jako praktyka społeczna polegająca na uznawaniu, na mocy reguły konstytutywnej, jakichś obiektów jako należących do ekstensji danego pojęcia wieloznacznego, uznawaniu jakichś stanów rzeczy jako cele danej reguły prawnej oraz uznawaniu, że między tak rozumianym znaczeniem a celem tekstu prawnego zachodzi związek konwencjonal- no-normatywny, jest praktyką społeczną opartą na konwencjonalnej regule konstytutywnej. Wypełnia bowiem wszystkie konstytutywne ce- chy konwencji, a więc: arbitralności, wyboru reguł oraz wzajemności ich przestrzegania16. 15 Nawiasem mówiąc dla T. Spyry samodzielność semantyki w dyskursie prawniczym jest co najmniej dyskusyjna. Argumentuje, że nadawanie znaczenia nie sprowadzić do pro- cedury ustalenia semantycznych granic znaczenia. Granica językowa wykładni prawa nie jest dla niego domeną semantyki, lecz wartościowania. W  taki ujęciu granica językowa może być wyznaczona jedynie w drodze ważenia wartości. Chronione ma być nie języko- we rozumienie przepisu, ale rozumienie prima facie przeciętnego adresata przepisu (takie, jakie mógłby adresat powziąć w odniesieniu do konkretnej sytuacji zastosowania). Granica językowa określona została jako minimalny poziom realizacji wartości ochrony zaufania dopuszczany w danym przypadku. T. Spyra, Granice wykładni prawa. Znaczenie językowe tekstu prawnego jako granica wykładni, Kraków 2006, rozdz. VII. 16 W ujęciu konwencji odwołuję się do ustaleń D. Lewisa; patrz tegoż, Convention: A Philosophical Study, Oxford 1969. 19 Księga_wykladnia.indb 19 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie Książkę podzieliłem na dwie części zawierające rozdziały. Zadaniem rozdziału pierwszego jest przedstawienie wyników badań empirycznych dotyczących liczby, zakresu, różnic w odwoływaniu się do celów przez naczelne organy władzy sądowniczej w Polsce oraz przez Europejski Try- bunał Sprawiedliwości. Zadaniem rozdziałów od drugiego do szóstego jest najogólniejsze zlokalizowanie zagadnień, jakie podejmuje się w ra- mach problematyki dotyczącej wykładni celowościowej. W rozdziałach następnych mowa już będzie niemal wyłącznie o kluczowych sprawach, tj. o  pojmowaniu celu tekstu prawnego, źródłach ustalania jego treści, kontekście funkcjonalnym omawianym w oparciu o Searle’owską wizję ontologii społecznej oraz koncepcję faktu instytucjonalnego N. MacCor- micka. Rozdziały te będą prezentować konkluzje wyprowadzone z roz- ważań wcześniejszych oraz zawierać będą moją własną perspektywę on- tologii celów tekstu prawnego. Rozdział ostatni tej części poświęcony jest problemowi eliminowania wieloznaczności leksykalnej zwrotów zawar- tych w tekście prawnym przez odwołanie się do celu tekstu prawnego. W  drugiej części pracy chciałbym zastanowić się nad pragmalin- gwistycznymi aspektami wykładni celowościowej. W szczególności dwie kwestie z zakresu pragmatyki języka są tu szczególnie istotne: problem uwzględniania kontekstu w  nadawaniu znaczenia wyrażeniom tekstu prawnego oraz zagadnienie związane z  treścią presuponowaną tekstu prawnego. W  szczególności wskażę na możliwość zastosowania języ- kowych reguł pragmatycznych wykładni celowościowej, uwzględniając przy tym dwa zastrzeżenia; w przypadku komunikacji prawodawca-in- terpretator nie mamy do czynienia z sytuacją komunikacji zindywidu- alizowanej oraz, akty komunikacji dokonywane przez prawodawcę ma- ją charakter aktów nieskierowanych. Te dwa zastrzeżenia sprawiają, że skoncentruję swoją uwagę przede wszystkim na treści presuponowanej tekstu prawnego, w mniejszym zaś względzie zajmować się będę kontek- stualnością znaczenia tekstu prawnego. I na zakończenie jeszcze jedna drobna uwaga. W pracy często pojawiał się będzie, omawiany w różnych kontekstach, przykład znanej reguły zaproponowanej swego czasu przez H. Harta: „zakazuje się pojazdom mechanicznym wjazdu do parku”17. Powołuję sią na nią nie tylko dlatego, że jest już stałym elementem w roz- ważaniach analityczno-językowych nad prawem, ale stanowi również dobrą ilustrację do moich własnych przemyśleń nad instytucjonalnym charakterem kontekstu funkcjonalnego oraz celu tekstu prawnego. 17 H.L.A. Hart, Pojęcie prawa, Warszawa 1998, s. 174. 20 Księga_wykladnia.indb 20 09.03.2012 14:52:33 Wprowadzenie Kończąc uwagi wprowadzające, chciałbym podziękować osobom, które pomogły mi w napisaniu książki. Moje wyrazy serdecznego podzię- kowania składam Panu Profesorowi Tomaszowi Gizbert-Studnickiemu, który podjął się obowiązku zrecenzowania pracy. Jego cenne i wnikliwe uwagi w istotny sposób wpłynęły na ostateczny kształt książki. Dziękuję bardzo koleżankom i kolegom z Katedry Teorii i Filozofii Prawa Wydzia- łu Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Po- znaniu oraz z Katedry Teorii i Filozofii Prawa Wydziału Prawa i Admi- nistracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie za ożywioną i twórczą dyskusję nad założeniami niniejszej pracy. Wreszcie Pani Dr Teresie Chirkowskiej dziękuję za pomoc w opracowaniu staty- stycznym rezultatów przeprowadzonych badań. Księga_wykladnia.indb 21 09.03.2012 14:52:33 Księga_wykladnia.indb 22 09.03.2012 14:52:33 Część pierwsza Wykładnia celowościowa z perspektywy instytucjonalnej Księga_wykladnia.indb 23 09.03.2012 14:52:33 Księga_wykladnia.indb 24 09.03.2012 14:52:33 Rozdział I Odwoływanie się do celów w wykładni celowościowej. Analiza orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości 1. Wprowadzenie Podjęcie się analizy jakiegokolwiek fenomenu empirycznego wiąże się z koniecznością rozstrzygnięcia dwóch zasadniczych zagadnień, tra- dycyjnie określanych jako teoretyczny i metodologiczny wymiar bada- nia. Pierwsze z nich wymaga określenia tożsamości badanego przedmio- tu oraz wskazania schematów pojęciowych, w których obrębie da się go umieścić. Zagadnienie drugie, metodologiczne odnosi się do zasad, za- łożeń i technik wyznaczających sposób badania i silnie uzależniony jest od tego, jak na poziomie teoretycznym scharakteryzowany został przed- miot analizy. Na tle tak zarysowanego problemu powstają dalsze kwestie metodologiczne. Jak wiadomo, każda metodologia jest praktyką lokal- ną, w tym znaczeniu, że jej sens i prawomocność płyną z teoretycznej konstrukcji przedmiotu badania. W analizie, jaką chcę przeprowadzić, przedmiotem badania uczyniłem orzeczenia wraz z ich uzasadnieniami, a dokładniej rzecz ujmując, językową postać celów do jakich odwołują się interpretatorzy tekstu prawnego. Dla badacza tekstu prawnego jest to pytanie o językowy wymiar celów oraz o językowe formy wskazywa- nia źródeł ich odtworzenia. Cele, do których odwołuje się interpretator tekstu prawnego, mogą być wyrażane w jakimś języku ogólnym, a ten przecież poddawany być może analizom przeprowadzanym ze względu na różne jego aspekty. Dlatego opis celów, do których odwołuje się in- 25 Księga_wykladnia.indb 25 09.03.2012 14:52:33 Część pierwsza. Wykładnia celowościowa z perspektywy instytucjonalnej terpretator tekstu prawnego, wymaga rozważenia jego językowego wy- miaru. Wyrażona w orzeczeniu sądu samowiedza nie jest więc prostym sprawozdaniem z tego, co ktoś uważa za cel, ale również determinuje po- strzeganie tych celów. Sama idea, iż analiza językowa sposobów odwoływania się do ce- lów przez sądy, może nam wiele powiedzieć o nich samych, o tym, jak postrzegają kontekst funkcjonalny, szerzej – świat, jest wielce kusząca. Wyrasta z  wittgensteinowskiego przekonania, iż „granice mego języ- ka są granicami mego świata”1. Dokładniej rzecz ujmując, wskazany w orzeczeniu (a raczej w uzasadnieniach do orzeczeń) sposób odwoły- wania się do celów nie miałby być jedynie prostym wskazaniem tego, co ktoś uważa za cel, ale płaszczyzną przekazu, za pomocą której dotrzemy do wiedzy i świata, jaki zawiera (zakłada) w tekście prawnym sąd2. Jak wspomniałem, perspektywa to dla badacza języka orzeczeń sądów bar- dzo obiecująca. Rodzi się jednak jedno podstawowe zastrzeżenie, które nakazuje mi od tego zadania odstąpić. Otóż pierwszym podstawowym pytaniem, jakie należałoby postawić przy próbie jakościowego badania orzecznictwa, jest pytanie o to, czym jest orzeczenie wraz z uzasadnie- niem. Jest to zatem pytanie o jego społeczno-psychologiczną tożsamość, a nie tylko o jego normatywny wymiar. Od razu trzeba zastrzec, że nie chodzi tu o zdefiniowanie orzeczenia wraz z uzsadnieniem, poprzez po- danie jego cech, wyróżniających go spośród innych tekstów. Chodzi ra- czej o wskazanie warunków, dzięki którym sąd w swym orzeczeniu wraz z uzasadnieniem w sposób refleksyjny i całościowy zamyka swoją wizję świata. Siłą rzeczy, takie analizy odwoływałyby się do heurezy procesu wydawania orzeczenia i sporządzania jego uzasadnienia. Z oczywistych, i  wielokrotnie dyskutowanych na terenie teorii prawa powodów, takie podejście w  niniejszej pracy nie przyniosłoby oczekiwanych diagno- stycznych rezultatów3. Dlatego w przeprowadzonych badaniach stawiam sobie inne zadania. Podstawowym celem badań jest wskazanie do jakich celów odwołują się 1 Por. np. A. Giza, Życie jako opowieść. Analiza materiałów autobiograficznych w per- spektywie socjologii wiedzy, Wrocław–Warszawa–Kraków 1991, s. 7–28. 2 Por. T. Gizbert-Studnicki, Język prawny a obraz świata (w:) G. Skąpska (red.), Prawo w zmieniającym się społeczeństwie, Kraków 1992, s. 153–158. 3 Choćby ze względu na psychologiczne uwarunkowania takiego procesu. Por. J. Stel- mach, B. Brożek, Metody prawnicze, Kraków 2004, s. 44. Także T. Spyra, Granice wykładni prawa. Znaczenie językowe tekstu prawnego jako granica wykładni, Kraków 2006, s. 25–26 oraz J. Such, M. Szcześniak, Filozofia nauki, Poznań 2002, s. 31–32. 26 Księga_wykladnia.indb 26 09.03.2012 14:52:33
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wykładnia celowościowa z perspektywy pragmatycznej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: