Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00268 005184 13075590 na godz. na dobę w sumie
Wykłady o Bogoczłowieczeństwie - ebook/pdf
Wykłady o Bogoczłowieczeństwie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1938-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> filozofia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Autor wykładów Włodzimierz Sołowjow (1853-1900) rosyjski filozof, którego w pełni zasadnie można by nazwać 'rosyjskim Platonem' powszechnie uznaje się za 'pierwszego profesjonalnego' filozofa rosyjskiego, próbującego skutecznie syntezować opozycyjne wobec siebie tradycje XIX-wiecznej myśli rosyjskiej oraz powiązać je z wszystkim znaczącymi kierunkami filozofii europejskiej.

W styczniu 1878 roku w miasteczku Solanoj pod Petersburgiem rozpoczął cykl publicznych prelekcji z filozofii religii, nazwanych Wykładami o Bogoczłowieczeństwie, które stały się prawdziwym wydarzeniem intelektualnym, jak i społeczno-towarzyskim. Sołowjow przedstawił w nich historię ludzkość jako proces samorealizacji Boga. Proces ów miał mieć charakter dwustronny: z jednej strony jest uwikłaniem się Boga (poprzez akt stworzenia) w świat i osiągnięciem najwłaściwszej i doskonałej postaci tego uwikłania w swym uczłowieczeniu (Chrystus); z drugiej, jest aspirowaniem człowieka do nieśmiertelności, co przybiera postać historycznego, powszechnoludzkiego procesu przebóstwienia, inspirowanego zmartwychwstaniem Chrystusa. Procesowi bogoczłowieczemu odpowiada więc proces bogoczłowieczy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

# # 7 # 5 2 # a S U Z P U k 1 B V C 1 W a X J 0 d W F s b w = = C M Y CM MY CY CMY K www.wuw.pl/ksiegarnia ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Projekt okładki i stron tytułowych Julia Burek Redaktor prowadza˛cy Maria Szewczyk Redakcja i korekta Danuta Wojcieszak Redakcja techniczna Zofia Kosin´ska Skład i łamanie LOGOSCRIPT # Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2011 ISBN 978-83-235-0644-7 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy S´wiat 4 http:// www.wuw.pl; e-mail: wuw@uw.edu.pl Dział Handlowy WUW: tel. (0 48 22) 55-31-333; e-mail: dz.handlowy@uw.edu.pl Ksie˛garnia internetowa: http://www.wuw.pl/ksiegarnia Wydanie I, dodruk I ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== SPIS TREŒCI 21 35 49 7 73 Janusz Dobieszewski – Teandryczne Wyk‡ady W‡odzimierza So‡owjowa . . . . . Wyk‡ad pierwszy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wyk‡ad drugi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wyk‡ad trzeci . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wyk‡ad czwarty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wyk‡ad pi„ty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wyk‡ad szósty. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 107 Wyk‡ad siódmy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 135 Wyk‡ad ósmy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153 Wyk‡ad dziewi„ty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163 Wyk‡ad dziesi„ty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179 Wyk‡ad jedenasty i dwunasty . . . . . . . . . . . 201 Aneks. Program wyk‡adów W. S. So‡owjowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 223 85 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== TEANDRYCZNE WYK£ADY W£ODZIMIERZA SO£OWJOWA Janusz Dobieszewski 1. Trudno nie docenic´ znaczenia Włodzimierza Sołowjowa (1853-1900) dla rosyjskiej filozofii, mys´li społecznej, huma- nistyki. I chodzi tu zaro´wno o głe˛bie˛, jak i wszechstronnos´c´ oraz wielokierunkowos´c´ oddziaływania dzieła oraz osoby fi- lozofa. Raczej nie dałoby sie˛ znalez´c´ w innej kulturze narodowej mys´liciela, kto´rego okres´lano by tak ro´z˙nymi, z tak ro´z˙no- rodnych z´ro´deł pochodza˛cymi mianami, jak: „rosyjski So- krates”, „rosyjski Orygenes”, „rosyjski Franciszek” „rosyjski Tomasz”, „rosyjski Boehme”, „rosyjski Carlyle” „rosyjski Newman”, „rosyjski Schelling”, i kto´rego w pełni zasadnie moz˙na by ro´wniez˙ nazwac´ „rosyjskim Platonem” „rosyjskim Pascalem”, „rosyjskim Spinoza˛” „rosyjskim Kantem” „rosyj- skim Heglem”, „rosyjskim Schopenhauerem”, „rosyjskim Teilhardem”, „rosyjskim Schelerem”. Wbrew pozorom nie ma w tym z˙adnej przesady. Sołowjow, kto´rego powszechnie uznaje sie˛ za „pierwszego profesjonalnego” filozofa rosyj- skiego, pro´bował skutecznie syntezowac´ opozycyjne wobec siebie tradycje XIX-wiecznej mys´li rosyjskiej (Czaadajew, słowianofilstwo, okcydentalizm, Jurkiewicz) oraz powia˛zac´ je ze wszystkimi znacza˛cymi kierunkami filozofii euro- pejskiej. W tym znaczeniu był on znakomitym spadkobierca˛ XIX-wiecznej filozofii rosyjskiej. Ale tez˙ jakos´c´ jego syntezy, a szczego´lnie jej europejskie wzbogacenie, uczyniło zen´ bezpos´redniego poprzednika i intelektualnego proroka całej plejady rosyjskich mys´licieli wieku XX. Wszyscy oni – nie- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 8 W. Sołowjow Wykłady o Bogoczłowieczen´stwie zalez˙nie od ro´z˙norodnos´ci swych stanowisk – nie mieli wa˛t- pliwos´ci co do Sołowjowowskich korzeni swego mys´lenia. Wymienic´ tu powinnis´my: Nikołaja Bierdiajewa, Siergieja Bułgakowa, Jewgienija Trubieckoja, Pawła Florenskiego, Lwa Karsawina, Lwa Szestowa, Fiodora Stiepuna, Dymitra Merez˙kowskiego, Iwana Iljina, Nikołaja Łosskiego, Siemiona Franka, Georgija Fłorowskiego, Georgija Fiodotowa, Wasi- lija Rozanowa, Wiaczesława Iwanowa. Nawet tradycja ro- syjskiego marksizmu nie była całkowicie odre˛bna wobec Sołowjowa. Zupełnie niez´le mies´ci sie˛ w planie Sołowjo- wowskiego oddziaływania projekt tzw. bogostroitielstwa, realizowany przez grono humanizuja˛cych marksisto´w (Bog- danow, Łunaczarski, Bazarow, Gorki), jak i silny przez długi czas w rosyjskim marksizmie motyw aktywizmu i prome- teizmu (istotny, poza bogostroitielami, w niekto´rych tek- stach Lenina, Trockiego, Preobraz˙enskiego). Byc´ moz˙e trafne i sugestywne byłoby zilustrowanie miej- sca Sołowjowa w dziejach mys´li rosyjskiej poprzez odwoła- nie sie˛ do pewnej symboliki. Chodziłoby o odmierzaja˛ca˛czas klepsydre˛, w kto´rej piach z go´rnej cze˛s´ci nieuchronnie zmie- rza do najwe˛z˙szego miejsca s´rodkowego, poprzez kto´re trafia naste˛pnie do drugiej, dolnej cze˛s´ci przyrza˛du, naznaczony niejako owym wa˛skim przesmykiem jako konieczna˛ deter- minanta˛ nowego umiejscowienia. Sołowjow byłby włas´nie tym wa˛skim, centralnym, kluczowym i „kontrolnym” miej- scem klepsydry, w kto´rej XIX stulecie mys´li rosyjskiej „prze- sypuje sie˛” w wiek XX. 2. Filozofia Sołowjowa budziła i cia˛gle budzi oczywiste za- interesowanie w Rosji, ale takz˙e w Europie. I jest to ze stro- ny europejskiej zainteresowanie nie tyle rosyjska˛, nieco tajemnicza˛ i osobliwa˛ swoistos´cia˛ mys´li Sołowjowa (do czego niekiedy i zbyt cze˛sto sprowadza sie˛ zainteresowanie Europy wobec autoro´w rosyjskich), ale profesjonalizmem, systemowos´cia˛, głe˛bia˛ i rozmachem; taka˛ jej oryginalnos´cia˛, kto´ra potrafiła i potrafi wspo´łgrac´ z wspo´łczesnymi zagad- nieniami filozofii europejskiej oraz z jej dziedzictwem. So- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== TEANDRYCZNE WYKŁADY WŁODZIMIERZA SOŁOWJOWA 9 łowjow doczekał sie˛ zbioro´w lub przynajmniej obszernych wyboro´w swych dzieł we wszystkich najwaz˙niejszych je˛zy- kach europejskich, powaz˙nej ilos´ci monografii i studio´w po- ro´wnawczych, i proces ten ma charakter nasilaja˛cy sie˛. Dotyczy to ro´wniez˙ Polski, a moz˙e nawet Polski nade wszystko. Mys´l i osoba Włodzimierza Sołowjowa cieszyły sie˛ uznaniem i renoma˛ juz˙ w pocza˛tkach XX wieku (Marian Zdziechowski, Antoni Pawłowski, Bogumił Jasinowski), natomiast ostatnie dziesie˛ciolecia wieku XX i pocza˛tki wie- ku XXI przyniosły nadzwyczajny wre˛cz urodzaj w polskich badaniach nad mys´la˛ Sołowjowa, przekraczaja˛cy swym bogactwem nawet – jak sie˛ wydaje – rosyjskie studia nad Sołowjowem. Badania polskie były bezpos´rednio, lub przy- najmniej pos´rednio, inspirowane przez s´wietne prace And- rzeja Walickiego, kto´ry jest s´wiatowym autorytetem w dziedzinie filozofii i mys´li rosyjskiej. Przyniosły one ogro- mna˛ ilos´c´ artykuło´w, rozdziało´w w pracach syntetycznych o filozofii rosyjskiej (co odnosi sie˛ takz˙e do Walickiego), ale przede wszystkim kilka pozycji ksia˛z˙kowych (niekiedy bardzo obszernych), maja˛cych charakter monograficzny w odniesieniu do całos´ci dorobku Sołowjowa lub niekto´rych tego dorobku aspekto´w. Zaro´wno ilos´c´, jak i jakos´c´ polskich publikacji pos´wie˛conych Sołowjowowi zwalnia nas od potrzeby szerszej tu prezentacji z˙yciorysu oraz pogla˛do´w naszego bohatera; niechaj spis ksia˛z˙kowych pozycji z lat ostatnich posłuz˙y zainteresowanym czytelnikom za odsyłacz: – Grzegorz Przebinda, Włodzimierz Sołowjow wobec historii, Krako´w 1992; – Lilianna Kiejzik, Włodzimierz Sołowjow, Zielona Go´ra 1997; – W kre˛gu idei Włodzimierza Sołowjowa, red.: W. Rydzew- ski, M. Kita, Krako´w 2002; – Janusz Dobieszewski, Włodzimierz Sołowjow. Studium oso- bowos´ci filozoficznej, Warszawa 2002; – Jan Krasicki, Bo´g, człowiek i zło. Studium filozofii Włodzi- mierza Sołowjowa, Wrocław 2003; – Teresa Obolevitch, Nauka w poszukiwaniu metafizyki. Aspekty poznania naukowego w teorii wiedzy integralnej Wło- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 10 W. Sołowjow Wykłady o Bogoczłowieczen´stwie dzimierza Sołowjowa, Tarno´w 2003; Problematyczny kon- kordyzm. Wiara i wiedza w mys´li Włodzimierza S. Sołow- jowa i Siemiona L. Franka, Tarno´w 2006; – Marek Kita, Klucz do z˙ywych przekonan´. Chrystologia filo- zoficzna Włodzimierza Sołowjowa, Krako´w 2005; – Andrzej Ostrowski, Sołowjow. Teoretyczne podstawy filo- zofii wszechjednos´ci, Lublin 2007. Moz˙na ro´wniez˙ mo´wic´ o sporych juz˙ osia˛gnie˛ciach w pol- skich tłumaczeniach teksto´w Sołowjowa. Sa˛ to wprawdzie cze˛sto przekłady fragmentaryczne i rozproszone, ukazuja˛ce sie˛ w czasopismach lub publikacjach o niewielkich zasie˛gu, osia˛galnych raczej dla specjalisto´w, ale moz˙emy tez˙ wskazac´ tu kilka wydan´ o szerokiej doste˛pnos´ci, przybliz˙aja˛cych pol- skiemu czytelnikowi obszerne i najwaz˙niejsze teksty Sołow- jowa. Wymienic´ tu nalez˙y: – Wybo´r pism, t. I–III, Poznan´ 1988, pod redakcja˛ Alek- sandra Hauke-Ligowskiego, w tłumaczeniu Juliusza Zy- chowicza (ws´ro´d bogatego wyboru teksto´w Sołowjowa warto odnotowac´ zwłaszcza: Duchowe podstawy z˙ycia, Trzy rozmowy [a w nich słynna˛ Kro´tka˛ opowies´c´ o Anty- chrys´cie, tłumaczona˛ zreszta˛ na je˛zyk polski kilkakrot- nie], Trzy mowy ku pamie˛ci Dostojewskiego); – Sens miłos´ci, Ke˛ty 2002, w tłumaczeniu Henryka Pa- prockiego (przy czym tekst ten doste˛pny jest w jeszcze dwo´ch innych przekładach); – Idea rosyjska, Zielona Go´ra 2004, w tłumaczeniu Lilian- ny Kiejzik (i w tym przypadku istnieja˛ inne przekłady); – Wielki spo´r i chrzes´cijan´ska polityka, Warszawa 2007, w tłumaczeniu Tomasza Kwas´nickiego; – Uzasadnienie dobra, Krako´w 2008, obszerny traktat etyczny w tłumaczeniu zespołu młodych naukowco´w uczelni krakowskich pod redakcja˛ Aniki Ochotnickiej. Ogromna spus´cizna pisarska Sołowjowa pozostawia cia˛gle sporo do zrobienia przed polskimi tłumaczami, znawcami i miłos´nikami rosyjskiego filozofa, natomiast bra- kiem najbardziej tu dojmuja˛cym było dotychczas nieistnienie pełnego polskiego przekładu słynnych Wykłado´w o Bogoczło- wieczen´stwie. Niniejszy tom jest – w intencji tłumacza – pro´ba˛ ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== TEANDRYCZNE WYKŁADY WŁODZIMIERZA SOŁOWJOWA 11 moz˙liwie skrupulatnego, starannego, godnego oryginału nadrobienia tej luki. 3. W listopadzie 1874 roku na Uniwersytecie Petersbur- skim odbyła sie˛ obrona pracy magisterskiej1 Sołowjowa, za- tytułowanej Kryzys filozofii zachodniej (przeciw pozytywistom), napisanej pod przemoz˙nym wpływem filozofii Artura Scho- penhauera i Eduarda Hartmanna, choc´ takz˙e z uwzgle˛d- nieniem tradycji słowianofilskiej. Obrona, a naste˛pnie towarzysza˛ce jej dyskusje usytuowały Sołowjowa ws´ro´d najs´wietniej zapowiadaja˛cych sie˛, i zarazem juz˙ powszechnie uznanych umysło´w Rosji. Konstantin N. Biestuz˙ew-Riumin podsumowuja˛c obrone˛ Sołowjowa napisał w jednym z lis- to´w: „Rosji moz˙na pogratulowac´ geniusza”. Po rocznym pobycie stypendialnym w Londynie i zwia˛- zanym z nim wyjez´dzie do Egiptu Sołowjow rozpocza˛ł w ro- ku 1876 wykłady na Uniwersytecie Moskiewskim, a potem Petersburskim. Jednak jego kariera akademicka nie trwała długo, zakon´czyła sie˛ w roku 18812 i od tego momentu So- łowjow stał sie˛ – moz˙na by powiedziec´ – pisarzem i pub- licysta˛ niezalez˙nym. Uniwersyteckie wykłady Sołowjowa cieszyły sie˛ nadzwyczajna˛ popularnos´cia˛ i ugruntowywały jego sławe˛ osoby wybitnej, porywaja˛cej słuchaczy głoszony- mi ideami oraz sposobem ich prezentacji. Moz˙liwos´ci two´r- cze i pedagogiczne Sołowjowa nie wyczerpywały sie˛ jednak w pracy uniwersyteckiej. W styczniu 1878 roku w mias- teczku Solanoj pod Petersburgiem rozpocza˛ł cykl publicz- 1 O´ wczesna praca magisterska była odpowiednikiem dzisiejszego doktoratu. 2 Było to zwia˛zane z zamachem na cara Aleksandra II i publicznym wysta˛pieniem Sołowjowa przeciw karze s´mierci dla zamachowco´w, acz- kolwiek wielu badaczy twierdzi, z˙e nie nalez˙y wyolbrzymiac´ tego wydarzenia, z˙e istotniejszym powodem odejs´cia Sołowjowa z Uniwer- sytetu – zdaniem na przykład Aleksieja Łosjewa – była nieche˛c´ do zwia˛- zanych z praca˛ akademicka˛ rygoro´w, wymogo´w dyscypliny i narzuconej systematycznos´ci; zdaniem jeszcze innego biografa (S. Łukjanowa), najwyraz´niej brak było Sołowjowowi „profesorskiej z˙yłki”. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 12 W. Sołowjow Wykłady o Bogoczłowieczen´stwie nych prelekcji z filozofii religii, nazwanych Wykładami o Bo- goczłowieczen´stwie, kto´re stały sie˛ prawdziwym wydarzeniem intelektualnym, jak i społeczno-towarzyskim. Sołowjow przedstawił w nich historie˛ ludzkos´ci jako proces samo- realizacji Boga. Proces o´w miał miec´ charakter dwustronny: z jednej strony jest uwikłaniem sie˛ Boga (poprzez akt stwo- rzenia) w s´wiat i osia˛gnie˛ciem najwłas´ciwszej i doskonałej postaci tego uwikłania w swym uczłowieczeniu (Chrystus); z drugiej – aspirowaniem człowieka do nies´miertelnos´ci, co przybiera postac´ historycznego, powszechnoludzkiego pro- cesu przebo´stwienia, inspirowanego zmartwychwstaniem Chrystusa. Procesowi bogoczłowieczemu odpowiada wie˛c pro- ces bogoczłowieczy. Na wykłady zjez˙dz˙ał sie˛ cały wykształcony Petersburg3. Po´z´niejsze liczne wzmianki we wspomnieniach wielu oso´b, a takz˙e oceny badaczy epoki i mys´li Sołowjowa, zdecydo- wanie potwierdzaja˛ nadzwyczajny charakter prelekcji So- łowjowa jako wydarzenia intelektualnego, kulturalnego, duchowego, niemal profetycznego. 4. Pierwszy wykład odbył sie˛ w niedziele˛ 29 stycznia o go- dzinie 20.30, a wykłady naste˛pne w kolejne pia˛tki i niedziele o tej samej porze (a wie˛c: 3, 5, 10, 12 i 17 lutego, oraz – po kro´tkiej przerwie – 5, 10, 12, 17, 19 i 24 marca). Oto ko- munikat na ich temat (niewykluczone, z˙e autorstwa samego Sołowjowa), kto´ry ukazał sie˛ najpierw w tygodniku „Wfq- kocn|j cfrsnik” (28 stycznia, w numerze 4 z roku 1878), a naste˛pnie powto´rzony został w lutowym (a wie˛c juz˙ po rozpocze˛ciu prelekcji) numerze miesie˛cznika „Pqacorlac- nof obohqfnif”: W wielkim audytorium Muzeum Nauk Stosowanych, pocza˛w- szy od 29-go stycznia, w niedziele i pia˛tki (o godzinie 8.30 wieczo- rem), odbywac´ sie˛ be˛da˛prelekcje magistra filozofii W.S. Sołowjowa pos´wie˛cone »filozofii religii«. 3 S.M. Sołowjow, Z˙ycie i ewolucja two´rcza Włodzimierza Sołowjowa, [tłum.] E. Siemaszkiewicz, Poznan´ 1986, s. 161. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== TEANDRYCZNE WYKŁADY WŁODZIMIERZA SOŁOWJOWA 13 Celem prelekcji p. Sołowjowa be˛dzie ukazanie rozumnos´ci re- ligii pozytywnej, ukazanie, z˙e prawda wiary, w całej pełni jej kon- kretnej tres´ci, jest zarazem prawda˛ rozumu. Centralnym motywem prelekcji jest idea Bogoczłowieczen´stwa lub z˙ywego Boga. Spos´ro´d dwunastu prelekcji szes´c´ pierwszych przedstawiac´ be˛- dzie konieczne przejs´cie od tres´ci naturalnej ludzkiej s´wiadomos´ci do idei, kto´ra po raz pierwszy uzyskała historyczna˛ rzeczywistos´c´ w chrzes´cijan´stwie. Przy czym be˛dzie sie˛ miało na uwadze gło´wne stopnie tego przejs´cia, tak jak znalazły one wyraz w historii ludzkiej s´wiadomos´ci przed chrzes´cijan´stwem, a mianowicie: w pesymizmie i nihilizmie buddyjskim, w idealizmie Platona, w starotestamento- wym monoteizmie. Pozostałe szes´c´ prelekcji pos´wie˛conych be˛dzie pozytywnemu rozwojowi samej idei religijnej, mo´wic´ sie˛ w nich be˛dzie o urzeczy- wistnieniu Bogoczłowieczen´stwa w wiecznos´ci i w czasie, o s´wiecie boskim, o upadku w grzech istot duchowych, o pochodzeniu i zna- czeniu s´wiata naturalnego, o ziemskim wcieleniu Chrystusa oraz o odkupieniu, o kos´ciele widzialnym i niewidzialnym, o kon´cu pro- cesu s´wiatowego i pełnym objawieniu Bogoczłowieczen´stwa”4. Da- lej prezentowany był bardziej szczego´łowy plan wykłado´w, kto´ry obecnie doła˛czany jest zazwyczaj przez wydawco´w jako aneks do gło´wnego korpusu Wykłado´w... (tak tez˙ jest w przypadku niniejszego wydania polskiego). Wykłady drukowane były według tekstu autorskiego w pis´mie „Pqacorlacnof obohqfnif” w numerach od marca do wrzes´nia (1878 roku), z tym z˙e dotyczyło to pierwszych szes´ciu wykłado´w. Jednak zainteresowanie prelekcjami So- łowjowa było tak wielkie, z˙e mie˛dzy pocza˛tkiem lutego a pocza˛tkiem kwietnia (zanim wie˛c druk rozpocze˛ło „Pqa- corlacnof obohqfnif”) były one publikowane w tygodniku „Wfqkocn|j cfrsnik” na podstawie zapisu stenograficz- 4 C.R. Roloc}fc, Roxinfni‘ c ectv somav, qfe. N.C. Kosqflfc, F.B. Qaykocrkij, Morkca 1989, s. 2, r. 669 (Pqimfxani‘); D. Ulo- qocrkij, Xsfni‘ po uilorouii qflidii madirsqa uilorouii C.R. Roloc}fca, c: C.R. Roloc}fc, Robqanif roxinfnij, s. 12, Bq_rrfl} 1970, r. 539–540. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 14 W. Sołowjow Wykłady o Bogoczłowieczen´stwie nego studenta Akademii Duchownej Gawriła Sobolewa; dotyczyło to pierwszych szes´ciu prelekcji. Publikacje˛ prze- rwano po rozpocze˛ciu druku autorskich teksto´w wykłado´w w miesie˛czniku „Pqacorlacnof obohqfnif”. Kolejne wy- kłady, pocza˛wszy od sio´dmego, ukazywały sie˛ w „Pqacor- lacnom obohqfnii” w naste˛puja˛cych numerach i terminach: paz´dziernik 1879 (wykład sio´dmy i o´smy), listopad 1880 (wykład dziewia˛ty), luty 1881 (wykład dziesia˛ty), wrzesien´ 1881 (wykład jedenasty i dwunasty). Pod koniec 1881 roku ukazała sie˛ w Moskwie (w drukarni uniwersyteckiej) ro´w- niez˙ zbiorcza publikacja wszystkich wykłado´w, z tym z˙e była ona nadbitka˛ teksto´w ukazuja˛cych sie˛ w „Pqacorlacnom obohqfnii”, aczkolwiek po przegla˛dzie redakcyjno-korek- torskim, i to najprawdopodobniej dokonanym przez samego Sołowjowa. Odnotujmy, z˙e publikacja wykładu sio´dmego i o´smego w „Pqacorlacnom obohqfnii” poprzedzona została „uwa- gami od redakcji”, w kto´rych moz˙na było mie˛dzy innymi przeczytac´: Drukuja˛c na łamach »Pqacorlacnodo obohqfni‘« wykłady W.S. Sołowjowa chcemy prosic´ czytelniko´w, dla uniknie˛cia jakich- kolwiek nieporozumien´, o zwro´cenie uwagi, iz˙ wykłady te maja˛ charakter filozoficzny, a nie teologiczny, z˙e autor poda˛z˙a w objas´- nianiu prawd religijnych droga˛ samodzielnego badania filozoficz- nego, a nie teologicznej zgodnos´ci z autorytetem kos´cielnym. Nic dziwnego zatem, z˙e w jego uje˛ciach prawd chrzes´cijan´skich spoty- kamy formuły oryginalne, niewyste˛puja˛ce w dogmatycznych syste- mach teologii, a takz˙e pewne pogla˛dy swoiste, nie całkiem zgodne z przekonaniami ogo´lnie przyje˛tymi. Jako prawosławni teologo- wie nie moz˙emy jednak nie odnies´c´ sie˛ z prawdziwa˛ z˙yczliwos´cia˛ do takiego kierunku w filozofii, kto´ry nie tylko podnosi mys´l spo- łeczna˛ do sfery wyz˙szych idei duchowych, gdzie filozofia i teologia wia˛z˙a˛ sie˛ ze soba˛, kto´ry nie tylko daje wolne z punktu widzenia mys´lenia filozoficznego ugruntowanie prawd chrzes´cijan´skich, ale ro´wniez˙ przydaje objas´nieniu wielu poszczego´lnych zagadnien´ teo- logii chrzes´cijan´skiej sporo nowego s´wiatła. Kierunek ten traktujemy z tym wie˛ksza˛ z˙yczliwos´cia˛, iz˙ coraz rzadziej moz˙emy go spotkac´ w najnowszej filozofii, w tym ro´wniez˙ ws´ro´d przedstawicieli fi- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== TEANDRYCZNE WYKŁADY WŁODZIMIERZA SOŁOWJOWA 15 lozofii rosyjskiej. Dlatego z prawdziwym zadowoleniem udziela- my w naszym pis´mie miejsca filozoficznym wykładom W.S. So- łowjowa. Dodajmy ro´wniez˙, z˙e wykład numerowany w druku jako jedenasty i dwunasty ukazał sie˛ w kształcie przerobionym w stosunku do wygłaszanych prelekcji, co w znacznej mie- rze wynikało z rozwoju i przemian pogla˛do´w Sołowjowa, choc´ rzecz dotyczy raczej znacza˛cych niuanso´w niz˙ spraw zasadniczych. Idee prezentowane w Wykładach o Bogoczło- wieczen´stwie wspo´łgraja˛ w pewnym przynajmniej stopniu z wczes´niejsza˛, z roku 1877, praca˛ Sołowjowa, zatytułowana˛ Filozoficzne podstawy wiedzy integralnej5, oraz z tekstem nieco po´z´niejszym, z roku 1884, mianowicie Religijnymi podstawami z˙ycia (kto´rego tytuł zmieniony został w trzecim wydaniu, w roku 1897, na Duchowe podstawy z˙ycia6). 5. Jak juz˙ wspomnielis´my, wykłady Sołowjowa były sporym wydarzeniem intelektualnym, a takz˙e społeczno-towarzy- skim. Przygotowania do nich wia˛zały sie˛ z pewnymi prze- szkodami, szybko jednak i skutecznie przezwycie˛z˙onymi7, zapewne za sprawa˛ renomy i popularnos´ci Sołowjowa. Sier- giej Sołowjow, bratanek naszego bohatera, pisał o szczy- tach sławy osia˛ganych wo´wczas przez Sołowjowa8, podobnie Konstantin Moczulskij (autor jednej z waz˙niejszych mo- nografii o Sołowjowie)9; Fiodor Dostojewski wspominał 5 Kto´rych fragment (rozdz. II i fragment rozdz. IV), doste˛pny jest w j. polskim w tłumaczeniu R. Papieskiego (W. Sołowjow, Filozoficzne podstawy wiedzy integralnej, [w:] Woko´ł słowianofilstwa. Almanach mys´li rosyjskiej, red. J. Dobieszewski, Warszawa 1998). 6 Przetłumaczone na j. polski przez J. Zychowicza (W. Sołowjow, Duchowe podstawy z˙ycia, [w:] W. Sołowjow, Wybo´r pism, t.1, Poznan´ 1988). 7 C. Roloc}fc, Pir}ma, s. 2, qfe. ^. L. Qaeloc, R.-Pfsfqbtqd 1909, s. 242. 8 S.M. Sołowjow, Z˙ycie i ewolucja two´rcza Włodzimierza Sołowjowa, tamz˙e, s. 161. 9 K.C. Moxtl}rkij, Claeimiq Roloc}fc. Gihn} i txfnif, c: K.C. Moxtl}rkij, Dodol}, Roloc}fc, Eorsofcrkij, Morkca 1995. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 16 W. Sołowjow Wykłady o Bogoczłowieczen´stwie o „tysie˛cznym tłumie”, kto´ry słucha wykłado´w o religii So- łowjowa10. Z Dostojewskim, kto´ry był systematycznym słuchaczem prelekcji, Sołowjowowskie wykłady miały zwia˛zek szczego´l- ny. Po pierwsze, dos´c´ szybko i dos´c´ powszechnie zacze˛to dostrzegac´ ideowe i duchowe powinowactwo mie˛dzy Sołow- jowem i Wykładami o Bogoczłowieczen´stwie a Dostojewskim i pisanymi przez niego w latach 1878–1880 Brac´mi Karama- zow. Zwracano uwage˛ na analogiczne przesłanie oraz moc duchowa˛ obydwu dzieł, snuto domniemania co do inspiru- ja˛cej roli takz˙e osoby Sołowjowa wobec gło´wnych postaci Braci Karamazow, przy czym nie zostało jednoznacznie roz- strzygnie˛te, czy dotyczy to raczej Aloszy, czy tez˙ Iwana Karamazowa. Stałym uczestnikiem wysta˛pien´ Sołowjowa był ro´wniez˙ Nikołaj Strachow, mys´liciel i krytyk literacki, wielki admi- rator Dostojewskiego, a po´z´niej Lwa Tołstoja. Na jednym z wykłado´w towarzyszył Strachowowi Lew Tołstoj, i gdyby nie z˙a˛danie Tołstoja, by jego obecnos´c´ miała charakter dys- kretny, doszłoby do spotkania z Dostojewskim – byłby to jedyny osobisty kontakt dwo´ch najwie˛kszych pisarzy rosyj- skich. Tołstoj tłumaczył po´z´niej Annie Dostojewskiej, z˙e nie wiedział o obecnos´ci Dostojewskiego na wykładzie, obar- czaja˛c za wszystko wina˛ Strachowa. Sprawa wydaje sie˛ tak szczego´lna, z˙e warto oddac´ tu głos Annie Dostojewskiej: W czasie wielkiego postu 1878 roku W.S. Sołowjow wygłosił kilka filozoficznych odczyto´w na zlecenie Towarzystwa Miłos´niko´w Os´wiaty Duchowej w pomieszczeniu Młyna Solnego. Sala wykła- dowa była zawsze szczelnie wypełniona słuchaczami, ws´ro´d nich znajdowało sie˛ wielu naszych znajomych. Poniewaz˙ w domu u nas wszystko układało sie˛ pomys´lnie, wie˛c na odczyty te jez´dziłam ra- zem z Fiodorem Michajłowiczem. Wracaja˛c z jednego z nich, ma˛z˙ zapytał mnie: – Czy zauwaz˙yłas´, jak dziwnie potraktował nas dzisiaj Mikołaj Nikołajewicz (Strachow)? Nie podszedł do nas jak zawsze, a kiedy 10 F. Dostojewski, Listy, przeł.: Z. Podgo´rzec, R. Przybylski, Warszawa 1979, s. 455. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== TEANDRYCZNE WYKŁADY WŁODZIMIERZA SOŁOWJOWA 17 spotkalis´my sie˛ w antrakcie, ledwo sie˛ z nami przywitał i zaraz za- cza˛ł rozmawiac´ z kims´ innym. Moz˙e obraził sie˛ na nas, jak mys´lisz? – Mnie tez˙ sie˛ wydawało, z˙e jakby nas unikał – odpowiedzia- łam. – Ale przeciez˙, gdy zwro´ciłam sie˛ do niego na poz˙egnanie: »Pro- sze˛ nie zapomniec´ o niedzieli«, odrzekł: »Przyjde˛ z przyjemnos´cia˛«. Byłam troche˛ zaniepokojona, czy nie powiedziałam czegos´ w swej zapalczywos´ci, co mogłoby obrazic´ naszego stałego niedziel- nego gos´cia. Rozmowy ze Strachowem mo´j ma˛z˙ bardzo sobie cenił i cze˛sto przypominał mi przed czekaja˛cym obiadem, abym pamie˛tała o dobrym winie lub ulubionej przez naszego gos´cia rybie. Gdy w najbliz˙sza˛ niedziele˛ Mikołaj Nikołajewicz przyszedł na obiad, postanowiłam wyjas´nic´ sprawe˛ i wprost zapytałam go, czy sie˛ na nas nie gniewa. – Co tez˙ pani przyszło do głowy, Anno Grigorjewno? – zdziwił sie˛ Strachow. – Jednak zaro´wno mnie, jak i me˛z˙owi wydawało sie˛, z˙e na ostatnim wykładzie Sołowjowa pan wyraz´nie nas unikał. – Ach, to była wyja˛tkowa okolicznos´c´ – zas´miał sie˛ Strachow. – Nie tylko pan´stwa, ale wszystkich znajomych starałem sie˛ unikac´. Razem ze mna˛ na wykład przyjechał hrabia Lew Nikołajewicz Tołstoj. Prosił mnie, abym mu nikogo nie przedstawiał, oto dlaczego od wszystkich stroniłem. – Jak to! Razem z panem był Tołstoj? – ze zdumieniem i z˙alem wykrzykna˛ł Fiodor Michajłowicz. – Jakz˙e z˙ałuje˛, z˙e go nie wi- działem! Rzecz jasna, nie narzucałbym sie˛ ze swoja˛ osoba˛, skoro ktos´ sobie tego nie z˙yczy. Ale dlaczego pan mi nie szepna˛ł, z kim pan jest? Byłbym chociaz˙ popatrzył na niego! – Przeciez˙ zna go pan z portreto´w – rozes´miał sie˛ Mikołaj Nikołajewicz. – Co tam portrety, czyz˙ moga˛ zasta˛pic´ człowieka? Chodzi o to, aby zobaczyc´ kogos´ osobis´cie. Czasem jedno spojrzenie wystarczy, aby człowiek utkwił w sercu na całe z˙ycie. Nigdy panu nie wybacze˛, Mikołaju Nikołajewiczu, z˙e mi go pan nie pokazał. Po´z´niej tez˙ Fiodor Michajłowicz nieraz z˙ałował, z˙e nie zna Tołstoja osobis´cie11. 11 A. Dostojewska, Wspomnienia, przeł.: Z. Podgo´rzec, Warszawa 1974, s. 357–358. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 18 W. Sołowjow Wykłady o Bogoczłowieczen´stwie Powyz˙sze wspomnienie odnosi sie˛ do roku 1878, nato- miast w roku 1885, juz˙ po s´mierci Fiodora Dostojewskiego, Anna Dostojewska poznała Tołstoja osobis´cie i oto co w zwia˛zku z tym zanotowała: – [Tołstoj:] Zawsze z˙ałowałem, z˙e nigdy nie spotkałem sie˛ z pani me˛z˙em. – I on nie mo´gł tego odz˙ałowac´. A przeciez˙ moglis´cie sie˛ spotkac´ wo´wczas, gdy przybył pan na wykład Włodzimierza Sołowjowa w Solnym Młynie. Pamie˛tam, z˙e Fiodor Michajłowicz miał pretensje do Strachowa o to, z˙e nie powiedział mu, iz˙ pan był wtedy na od- czycie. »Choc´ popatrzyłbym na niego – mo´wił wo´wczas ma˛z˙ – jes´li nie mo´głbym zamienic´ z nim kilku sło´w«. – Naprawde˛? Pani ma˛z˙ był na tym odczycie? Dlaczego Mikołaj Nikołajewicz mi o tym nie powiedział? Jakz˙e z˙ałuje˛! Dostojewski był drogim mi człowiekiem i byc´ moz˙e jedynym, kto´rego mo´głbym spytac´ o wiele rzeczy i kto´ry na wiele pytan´ mo´głby mi odpowiedziec´!12. Borys Bursow, autor monografii Osobowos´c´ Dostojewskie- go, po przytoczeniu powyz˙szych zapiso´w Anny Dostojew- skiej, całkiem chyba zasadnie stwierdza: Moz˙na powiedziec´ wprost i bez ogro´dek: gdyby Tołstoj chciał znajomos´ci z Dostojew- skim, zawarłby ja˛ bez z˙adnego wahania. Miał pod re˛ka˛ Strachowa, zawsze gotowego do usług. Dostojewski zas´ z˙arliwie pragna˛ł poznac´ Tołstoja. Strachow wiedział o tym, wiedział tez˙, z˙e nie chciał tego Tołstoj – wie˛c jak gdyby draz˙nił Dostojewskiego, odpieraja˛c jego zarzut, z˙e nie poznał go z Tołstojem: po co niby ma pan go widziec´, skoro zna go pan z portreto´w (...) Historia, powiedzmy bez ogro´- dek, wyja˛tkowa: dwaj geniusze literatury rosyjskiej z˙yja˛cy w jednej epoce przeszli obok siebie i nie spotkali sie˛, nie poznali13. 6. Idea Bogoczłowieczen´stwa (czy inaczej idea teandryczna, czyli idea poła˛czenia tego, co boskie i tego co ludzkie) to jeden z najwaz˙niejszych motywo´w filozofii rosyjskiej, wy- ste˛puja˛cy ro´wniez˙ w kre˛gu filozofii niemieckiej (zwłaszcza 12 Tamz˙e, s. 443–444. 13 B. Bursow, Osobowos´c´ Dostojewskiego, przeł.: A. Wołodz´ko, War- szawa 1983, s. 39–40. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== TEANDRYCZNE WYKŁADY WŁODZIMIERZA SOŁOWJOWA 19 u Boehmego, Schellinga), w kre˛gu takich wspo´łczesnych teologo´w jak P. Evdokimov czy O. Clement, przede wszyst- kim zas´ w teologii patrystycznej. Bogoczłowieczen´stwo jest jedna˛ z najwaz˙niejszych idei chrzes´cijan´skich, byc´ moz˙e idea˛ kluczowa˛, kto´ra została ugruntowana dogmatycznie (jako bogoczłowieczen´stwo Chry- stusa, wskazuja˛ce człowiekowi perspektywe˛ przebo´stwienia) na czwartym Soborze Powszechnym w Chalcedonie, w roku 451. W jedenastym punkcie Definicji wiary czytamy: Zgodnie ze s´wie˛tymi Ojcami, wszyscy jednomys´lnie uczymy wyznawac´, z˙e jest jeden i ten sam Syn, Pan nasz Jezus Chrystus, doskonały w Bo´stwie i doskonały w człowieczen´stwie, prawdziwy Bo´g i prawdziwy człowiek, złoz˙ony z duszy rozumnej i ciała, wspo´ł- istotny Ojcu co do Bo´stwa i wspo´łistotny nam co do człowieczen´- stwa, we wszystkim nam podobny opro´cz grzechu, przed wiekami zrodzony z Ojca co do Boskos´ci, w ostatnich czasach narodził sie˛ co do człowieczen´stwa z Maryi Dziewicy, Matki Boz˙ej, dla nas i na- szego zbawienia. Jednego i tego samego Chrystusa Pana, Syna Jed- norodzonego, nalez˙y wyznawac´ w dwo´ch naturach: bez zmieszania, bez zmiany, bez podzielenia i bez rozła˛czenia. Nigdy nie zanikła ro´z˙nica natur przez ich zjednoczenie, ale zostały zachowane cechy włas´ciwe obu natur, kto´re sie˛ spotkały, aby utworzyc´ jedna˛ osobe˛ i jedna˛hipostaze˛. Nie wolno dzielic´ Go na dwie osoby ani rozro´z˙niac´ w Nim dwo´ch oso´b, poniewaz˙ jeden i ten sam jest Syn, Jednoro- dzony, Bo´g, Słowo, Pan Jezus Chrystus, zgodnie z tym, co niegdys´ głosili o Nim Prorocy, o czym sam Jezus Chrystus nas pouczył i co przekazał nam Symbol Ojco´w14. 7. Oryginalny tytuł dzieła Sołowjowa brzmi Xsfni‘ o Bo- doxflocfxfrscf. Przekładu dokonano na podstawie wyda- nia: C.R. Roloc}fc, Roxinfni‘ c ectv somav, qfe. N.C. Kosqflfc, F.B. Qaykocrkij, Morkca 1989, s. 2, s. 5–172, i poro´wnywanego z wydaniem w: C.C. Roloc}fc, Robqanif roxinfnij, s. 3, Bq_rrfl} 1966. 14 Dokumenty Soboro´w Powszechnych, t. I, opr.: A. Baron, H. Pietras, Krako´w 2005, s. 223. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== WYK£AD PIERWSZY Mo´wic´ be˛de˛ o prawdach religii pozytywnej – o przedmio- tach nadzwyczaj dalekich i obcych s´wiadomos´ci wspo´łczes- nej, jak i da˛z˙eniom wspo´łczesnej cywilizacji. Da˛z˙enia tejz˙e cywilizacji to cos´, czego nie było wczoraj i czego nie be˛dzie jutro. Dozwolone jest wszakz˙e przedłoz˙yc´ ponad nie cos´, co pozostaje zawsze jednakowo waz˙ne. Nie be˛de˛ tu jednak polemizował z tymi, kto´rzy odnosza˛ sie˛ dzis´ negatywnie do zasady religijnej, nie be˛de˛ spierał sie˛ ze wspo´łczesnymi przeciwnikami religii – a to dlatego, z˙e maja˛ oni racje˛. Twierdze˛, z˙e ci, kto´rzy odrzucaja˛ dzis´ religie˛ maja˛ słusznos´c´, poniewaz˙ dzisiejszy stan religii wymusza wre˛cz jej negacje˛; w rzeczywistos´ci religia zupełnie nie jest tym, czym byc´ powinna. Religia – mo´wia˛c ogo´lnie i abstrakcyjnie – jest wie˛zia˛ człowieka i s´wiata z bezwzgle˛dna˛ (bfhtrlocnoj) i centralna˛ zasada˛wszystkiego, co istnieje. Oczywiste jest, z˙e jes´li uzna- je sie˛ rzeczywistos´c´ tej zasady bezwzgle˛dnej, to musi ona okres´lac´ wszystkie da˛z˙enia, wszelka˛ tres´c´ ludzkiego z˙ycia i mys´lenia; musi od niej zalez˙ec´ i do niej byc´ odniesione wszystko, co istotne w ludzkim działaniu, poznaniu i two´r- czos´ci. Jes´li uznaje sie˛ bezwzgle˛dne centrum, to wszystkie punkty na okre˛gu z˙ycia powinny ła˛czyc´ sie˛ z nim takimi samymi promieniami. Tylko pod tym warunkiem moz˙e istniec´ jednos´c´, integralnos´c´ oraz zgodnos´c´ w z˙yciu i s´wia- domos´ci człowieka, tylko wo´wczas wszystkie jego dokonania i cierpienia z najmniejszego i najszerszego wymiaru z˙ycia przeobraz˙aja˛ sie˛ z bezsensownych i pozbawionych celu zja- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 W. Sołowjow Wykłady o Bogoczłowieczen´stwie wisk w rozumne, oparte na wewne˛trznej koniecznos´ci wyda- rzenia (rob|si‘). Nie ulega wa˛tpliwos´ci, z˙e takie wszecho- bejmuja˛ce i centralne znaczenie moz˙e miec´ tylko zasada religijna, o ile tylko bierze sie˛ ja˛ pod uwage˛, podobnie jak niewa˛tpliwe jest to, z˙e w rzeczywistos´ci dla wspo´łczesnej cywilizowanej ludzkos´ci, nawet dla tych, kto´rzy uznaja˛ zasa- de˛ religijna˛, religia wcale nie posiada tego wszechobejmuja˛- cego i centralnego znaczenia. Zamiast byc´ wszystkim we wszystkim, skrywa sie˛ ona w dalekim zaka˛tku naszego s´wia- ta wewne˛trznego, pozostaje jednym z naszych rozlicznych zainteresowan´, kto´remu udzielamy chwili uwagi. Stan wspo´łczesnej religii uznac´ nalez˙y za godny poz˙a- łowania – włas´ciwie mo´wia˛c, religii jako zasady panuja˛cej, jako centrum da˛z˙en´ duchowych najzwyczajniej nie ma, po- została natomiast tak zwana religijnos´c´ (qflidiohnors}), rozumiana jako prywatny nastro´j, jako rzecz osobistego gu- stu: jedni taki gust posiadaja˛, a inni nie, podobnie jak jedni lubia˛ muzyke˛, a inni nie. Z powodu braku bezwzgle˛dnego centrum pojawia sie˛ u nas mno´stwo wzgle˛dnych, tymczasowych centro´w z˙ycia i s´wiadomos´ci, i jest ich tyle, ile stale zmieniaja˛cych sie˛ potrzeb i intereso´w, gusto´w i da˛z˙en´, sa˛do´w i pogla˛do´w. Zwracanie uwagi na mys´lowy i moralny bezład i chaos panuja˛cy obecnie nie tylko w społeczen´stwie, ale ro´wniez˙ w głowach i sercach pojedynczych ludzi, byłoby dzis´ czyms´ całkowicie zbe˛dnym – jest to oczywiste dla kaz˙dego, kto kiedykolwiek spojrzał z odrobina˛skupienia na samego siebie i uwaz˙niej rozejrzał sie˛ woko´ł siebie. Ten nieład, ta anarchia jest niewa˛tpliwym, oczywistym faktem; ale takimz˙e niewa˛tpliwym i oczywistym faktem jest to, z˙e ludzkos´c´ nie moz˙e na tym poprzestac´, z˙e poszukuje ona stale zasady jednocza˛cej i porza˛dkuja˛cej. Bez trudu mo- z˙emy dostrzec, z˙e ro´wniez˙ wspo´łczesna cywilizacja zachod- nia, odrzucaja˛ca zasade˛ religijna˛ jako jedynie subiektywna˛ i w tej formie bezsilna˛, ro´wniez˙ ta cywilizacja stara sie˛ jednak znalez´c´ poza sfera˛ religijna˛ jakies´ wia˛z˙a˛ce zasady dla z˙ycia i mys´lenia, stara sie˛ czyms´ zasta˛pic´ odrzuconych bo- go´w. Choc´ zgodnie z panuja˛cymi przekonaniami wszystkie ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw==
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wykłady o Bogoczłowieczeństwie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: