Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00453 006760 14291155 na godz. na dobę w sumie
Wykonanie testamentu w prawie rzymskim - ebook/pdf
Wykonanie testamentu w prawie rzymskim - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 157
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8158-247-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

W monografii przybliżono zagadnienia rzymskiego prawa spadkowego mające istotne znaczenie dla europejskiej kultury prawnej, które mogą też stanowić podstawę do badań komparatystycznych. Zaprezentowano dotychczasowe stanowiska doktryny w kwestii wykonania i wykonawcy testamentu oraz wynikające z nich rozbieżności.

Przedstawiono zagadnienia dotyczące:

Omówiony został problem wielości wykonawców testamentu, a także wkład Justyniana w uporządkowanie materii, która stała się przedmiotem częściowej recepcji przez średniowieczne i współczesne systemy prawa spadkowego w Europie.

Publikacja składa się z pięciu rozdziałów, które dotyczą:

Książka skierowana jest przede wszystkim do przedstawicieli nauki prawa rzymskiego, cywilnego i historii prawa oraz studentów wydziału prawa.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu w prawie rzymskim § 1. Uwagi wstępne Problematyka wykonania testamentu w  prawie rzymskim stała się przedmiotem nielicznych opracowań, powstałych głównie na przeło- mie XIX i XX wieku. Jej kwestie były początkowo rozważane przez au- torów niemieckich, francuskich i angielskich, głównie jako historyczne wprowadzenia do opracowań obowiązującego wówczas prawa. Z  cza- sem dołączyli do nich autorzy włoscy i hiszpańscy. Następnie badania dotyczące tej problematyki zostały zaniechane, mimo braku rozwiązania wszystkich związanych z nią kwestii i mimo niewypracowania jednolite- go stanowiska. Na nowo została podjęta w drugiej połowie dwudziestego wieku, jednakże przede wszystkim w kontekście historycznego rozwoju zagadnienia fiducji i średniowiecznych oraz współczesnych akomodacji instytucji rzymskiego prawa spadkowego. W niniejszym rozdziale zostanie podjęta próba syntetycznego przed- stawienia głównych dotyczących tego zagadnienia wątków, jakie pojawi- ły się w doktrynie. Poglądy autorów zostaną w nim zestawione według kryterium prawnego umocowania działania i dopuszczalności wielości podmiotów realizujących zadanie wykonania testamentu. § 2. Poglądy uwzględniające wszystkie możliwości wykonania testamentu Do autorów dostrzegających wszystkie możliwości wykonania testa- mentu lub powołania osób wykonujących testament należą Ch.F. von Glück, H. Deutsch, R.J.R. Goffin, B. Biondi, M. Roberti, R. Zimmermann i F. Treggiari. 1 Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu… I. Stanowisko Christiana Friedricha von Glücka Swoje stanowisko Christian Friedrich von Glück zawarł w komentarzu do Digestów Justyniana. Przede wszystkim stwierdził w nim, że przez wy- konawców testamentu należy rozumieć osoby, którym została powierzo- na troska o właściwe wykonanie dyspozycji zawartych w testamencie. Jed- nocześnie podkreślił, że nazwa „wykonawca testamentu” nie występuje w prawie rzymskim. Jego zdaniem funkcji wykonawcy testamentu nie na- leży łączyć ani z opieką, ani z kuratelą, nawet gdy były ustanowione w te- stamencie. Według niego wykonanie testamentu należało do spadkobier- ców. W razie uchylania się od niego przez jednego ze współdziedziców, inni mogli przymusić go doń na drodze sądowej. Prawo rzymskie odróż- niało normy testamentowe, które nakładały tego rodzaju obowiązek, od powództwa, które służyło zabezpieczeniu ich wykonania1. Zadanie wykonania rozrządzeń testamentowych mogło być na- łożone także na legatariusza. Co więcej, obowiązkiem realizacji zapi- sów mogły być obciążone również osoby trzecie, na przykład wykona- nie jakiegoś fideikomisu mogło być powierzone osobie, która nie była ani dziedzicem, ani fideikomisariuszem, lecz działała na podstawie zle- cenia2. Przyjęcie tego rodzaju obowiązków zależało wówczas od wolnej woli mandatariusza. W efekcie był on zobowiązany w drodze mandatu do wypełnienia określonych czynności po śmierci mandanta, w przeci- wieństwie do zapisobiercy obciążonego fideikomisem. Chociaż ze źródeł wynika, że w prawie klasycznym obowiązywała zasada ab heredis perso- na obligationem incipere non posse, to jednak ze względów praktycznych dopuszczano do wykonania tego rodzaju mandatów po śmierci zlecenio- dawcy. Zdaniem Ch.F. von Glücka dowód na to stanowił przypadek ad- stypulatora, który przyjął poręczenie zobowiązania słownego, a jego wy- konanie miało nastąpić dopiero po śmierci wierzyciela3. W przekonaniu Ch.F. von Glücka do wykształcenia się instytucji wyko- nawcy testamentu niebędącego beneficjentem testamentowym przyczyniły się szczególnie konstytucje cesarzy chrześcijańskich sprzyjające realizacji roz- 1 Ch.F. von Glück, Commentario alle Pandette. Libro XXIX, s. 688–689. 2 Ibidem, s. 691. 3 Ibidem, s. 693–696. 2 § 2. Poglądy uwzględniające wszystkie możliwości wykonania testamentu rządzeń ostatniej woli mających na względzie cele religijne i pomoc względem jeńców wojennych oraz ubogich. Umożliwiły one testatorowi ustanowienie w testamencie wykonawcy wszelkich zapisów na tego rodzaju cele, uprawnio- nego do domagania się od dziedziców wydania majątku na nie przeznaczo- nego. W przypadku, gdy testator nie wskazał w testamencie wykonawcy, obo- wiązek wykonania tego rodzaju zapisów spoczywał na biskupie4. W konsekwencji Ch.F. von Glück uznał za nieprawdziwą tezę mówiącą, iż wykonawcy testamentu byli w prawie rzymskim zupełnie nieznani. Rów- nocześnie zaznaczył, że o ile w prawie klasycznym występowali wykonaw- cy poszczególnych dyspozycji testamentowych, o tyle w poklasycznym także wykonawcy uniwersalni testamentu. Zmianę w koncepcji wykonawcy testa- mentu wymusiły rozrządzenia testamentowe na rzecz pobożnych dzieł, któ- rych egzekucję utrudniali dziedzice. Jego zdaniem taka dyspozycja prawa rzymskiego została niemal literalnie przyjęta w prawie kanonicznym, w ślad za dyspozycją Nov. 131.11 cesarza Justyniana, według której biskup był upo- ważniony do wykonania woli testatora, gdy spadkodawca sam nie zamiano- wał wykonawcy5. Ch.F. von Glück przyjął więc, że wykonawcy testamentu byli mianowani przez testatora w testamencie, a wykonawcy działający na podstawie kontraktu nie byli właściwymi wykonawcami testamentowymi6. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że w braku wskazania w testamencie na rzecz pobożnych dzieł odpowiedniego wykonawcy jego obowiązki prawo powie- rzało biskupowi, dokonał rozróżnienia wykonawców testamentu na testa- mentowych i z mocy prawa. W każdym z tych przypadków tego rodzaju eg- zekutor wstępował w rolę dziedzica, a więc działał heredis loco7. II. Stanowisko Hermanna Deutscha Hermann Deutsch optował za tezą, że instytucja wykonania testamen- tu nie występowała w prawie rzymskim8, testator mógł zaś jedynie ob- 4 Ibidem, s. 698–700. 5 Ibidem, s. 702–706. 6 Ibidem, s. 710. 7 Ibidem, s. 724. 8 H. Deutsch, Die Vorläufer der heutigen Testamentsvollstrecker, s. 14–15. 3 Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu… ciążyć dziedzica wykonaniem zapisów9. Następnie stwierdził, że chrze- ścijańscy cesarze pozwolili, by w razie rozrządzeń na rzecz ubogich lub wykupu jeńców wojennych, nawet nieokreślonych, testatorzy mogli po- wierzać ich wykonanie wskazanym przez siebie osobom, a w razie braku ich wskazania – biskupom. Błędne jest jednak doszukiwanie się w tym przypadku początków współczesnej instytucji wykonania testamentu. Pewien rodzaj wykonania testamentu rozwinął się z tych regulacji dopie- ro w późniejszym prawie rzymsko-bizantyjskim10. Niemniej jednak zdaniem H. Deutscha korzeni instytucji współcze- śnie rozumianego wykonania testamentu należy upatrywać już w  sta- rożytnym Rzymie. Występujący bowiem w  prawie rzymskim familiae emptor, fiducjariusz uniwersalny i minister byli nieomal wykonawcami testamentu. Z czasem, gdy familiae emptor stał się tylko statystą i roz- winęły się formy pisemne testamentu, wolę testatora zaczęli realizować fiducjariusze uniwersalni. Według H. Deutscha potrzeba wprowadzenia wykonawcy, który nie partycypowałby w spadku, czyli ministra, pojawiła się na skutek wprowadzenia kwarty falcydyjskiej11. III. Stanowisko Romrila Jamesa Roberta Goffina Romril James Robert Goffin twierdził, że wykonawca testamentu we współczesnym znaczeniu był nieznany klasycznemu prawu rzymskiemu, a początków jego instytucji należy doszukiwać się w źródłach germań- skich, chociaż współczesne prawo zawdzięcza wiele prawu rzymskiemu, gdy chodzi o metody zabezpieczania wykonania testamentu. Rzeczony autor zaznacza, że w prawie rzymskim wykonanie dyspozycji testamen- towych było obowiązkiem dziedzica, dlatego można go nazwać wyko- nawcą rzymskiego testamentu12. 9 Ibidem, s. 15. 10 Ibidem, s. 37–38. 11 Ibidem, s. 39–40. 12 R.J.R. Goffin, The Testamentary Executor in England and Elsewhere, London 1901, s. 1–2. 4 § 2. Poglądy uwzględniające wszystkie możliwości wykonania testamentu Dziedzic jako sukcesor uniwersalny był jednak czymś więcej niż tylko wykonawcą testamentu, odpowiadał bowiem przed wierzycielami testa- tora i mógł pozywać jego dłużników. Do niego należało również wypeł- nienie legatów, zabezpieczone szerokim wachlarzem środków prawnych (actio ex testamento, rei vindicatio, actio hypothecaria lub actio utilis Serviana)13. De facto wszystkie funkcje, które współczesne prawo powie- rza wykonawcy testamentu, były przypisane przez prawo rzymskie usta- nowionemu w  testamencie dziedzicowi14. Beneficjum inwentarza i  lex Falcidia zabezpieczały interesy dziedzica testamentowego. Zachęcały go do przyjęcia spadku, a przez to skutecznie zabezpieczały wykonanie te- stamentu15. Zapisobiercy przed nieuczciwością dziedziców byli dodatkowo chro- nieni od Nov. 1.1.1 karą utraty przekraczających kwartę falcydyjską ko- rzyści majątkowych przewidzianych dla dziedziców testamentowych, jeżeli ci nie wykonywali zapisów, a  od Nov. 131.12 utratą wszystkich przysporzeń majątkowych, bez zachowania kwarty falcydyjskiej, w przy- padku rozrządzeń ad pias causas16. Problem rzymskiego systemu leżał w tym, że wykonanie testamentu było powierzone osobom, które mo- gły odnieść korzyści w razie niewykonania dyspozycji testatora. Dlatego z czasem celem zmniejszenia tego ryzyka dopuszczało ono ustanowienie „szczególnego prywatnego wykonawcy testamentowego” („a special pri- vate testamentary executorship”), na co zdaniem R.J.R. Goffina wskazują dwa fragmenty Digestów: D. 31.17 pr. i D. 31.88.117. Dopiero w ustawodawstwie Justyniana (C. 1.3.49) znajdujemy model egzekutora zbliżony do uniwersalnego wykonawcy, w osobach biskupa i ekonoma, w przypadku ustanowienia dziedzicami jeńców wojennych lub ubogich. Według R.J.R. Goffina rzeczona konstytucja wyznacza gra- nicę osiągniętą przez klasyczne (sic!) prawo rzymskie w odniesieniu do uniwersalnego wykonawcy, nawet jeśli nie był to wykonawca we współ- czesnym rozumieniu, po pierwsze dlatego, że mógł być uznany tylko za 13 Ibidem, s. 2. 14 Ibidem, s. 3. 15 Ibidem, s. 5. 16 Ibidem, s. 7. 17 Ibidem, s. 8–9. 5 Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu… wykonawcę szczególnego (jako że realizował cel bardzo szczególny, reli- gijny), a po drugie, ponieważ nie ustanawiał go testator, lecz był wskaza- ny w ustawie18. IV. Stanowisko Melchiorrea Robertiego Melchiorre Roberti po przeprowadzeniu analizy źródeł prawa klasycz- nego stwierdził, że z reguły wykonanie rorządzeń testatora było powierza- ne dziedzicowi lub innym osobom, którym został przekazany majątek zmar- łego, zobowiązywanym na wiele sposobów do wykonania tych rozrządzeń. Wykonanie określonych czynności, ale nie całego testamentu, mogło zo- stać powierzone przez testatora również osobie trzeciej. Prawnicy klasycz- ni nie dopuścili jednak do utworzenia instytucji wykonawcy testamento- wego, uznając za właściwszą realizację tej funkcji na gruncie instytucji już istniejących. Tymi instytucjami były, w zależności od przypadku, fideiko- misy lub legaty z poleceniami, mogące obejmować także całe przysporze- nie. Nie umniejszało to pozycji dziedzica, który mógł zastępować lub nad- zorować zarówno legatariusza obciążonego fideikomisem, jak i poleceniem, a także żądać rozliczenia. Obciążony mógł jednak swobodnie wykonywać swoją funkcję, przestrzegając woli testatora, nawet wbrew dziedzicowi19. Zdaniem M. Robertiego osoby wykonawcy testamentowego należy doszukiwać się raczej w czasach Justyniana niż w epoce klasycznej, po- nieważ, po pierwsze, stopniowo ulegały wówczas modyfikacji sztywne wymogi prawa klasycznego, a po drugie, pojawiły się nowe formy praw- ne, nieznane temu prawu20. Wiele instytucji prawa justyniańskiego wy- wodziło się z  prawa klasycznego, ale zostało poddane modyfikacjom. Jako przykład takiej modyfikacji M. Roberti wskazał uznanie przez Justy- niana w C. 4.11.1 kontraktów skutecznych po śmierci strony21. Przykła- dami nowych, poklasycznych rozwiązań byli wykonawcy testamentów zawierających rozrządzenia na cele pobożne, jak biskup, arcybiskup, czy 18 Ibidem, s. 10–11. 19 M. Roberti, Le origini dell’esecutore testamentario, s. 52–53. 20 Ibidem, s. 55. 21 Ibidem, s. 58–59. 6 § 2. Poglądy uwzględniające wszystkie możliwości wykonania testamentu metropolita nadzorujący wykonania legatów. Klasyczna instytucja legatu obciążonego fideikomisem lub poleceniem, którego wykonanie pochła- niało wszelkie korzyści uzyskane z legatu, została tu odpowiednio zasto- sowana do wykonania zapisu na pobożny cel22. Biskup nie był jednak le- gatariuszem, lecz fiducjariuszem, podobnie jak współczesny wykonawca testamentowy23. Ta figura wykonawcy stała się jeszcze bardziej widocz- na w przypadku ustanowienia dziedzicami całego spadku incertae per- sonae, na przykład anonimowych ubogich, z całkowitym pominięciem krewnych testatora. W tym przypadku niezbędna była interwencja osoby trzeciej, która mogłaby zgodnie z wolą testatora przekazać pozostawione w spadku dobra ustanowionemu dziedzicowi24. W konkluzji M. Roberti podkreślił, że taki wykonawca w prawie justyniańskim występował wy- jątkowo, gdy brakowało wykonawców wskazanych przez testatora25. V. Stanowisko Biondo Biondiego Według Bionda Biondiego problem wykonania testamentu pojawiał się w prawie rzymskim w sytuacji, gdy testator chciał osiągnąć jakieś cele, któ- rych nie mógł zrealizować bezpośrednio. Autor ten w  swoich rozważa- niach odwołał się do figury familiae emptora, któremu testator w drodze mancypacji przekazywał na własność swój majątek i polecał, by przeka- zał go po jego śmierci wskazanym osobom. Według niego w tym przypad- ku środkiem realizacji woli testatora była mancypacja. Inny środek służą- cy realizacji tej woli stanowił według niego fideikomis. W tym przypadku testator prosił któregokolwiek z ustanowionych w testamencie spadkobier- ców lub zapisobierców o wykonanie swoich rozrządzeń testamentowych. Fiducjariusz realizował zatem zadanie wykonawcy testamentu. Celem za- bezpieczenia wykonania swojej woli testator nakładał na korzystającego z przysporzenia majątkowego polecenie (modus)26. 22 Ibidem, s. 72–73. 23 Ibidem, s. 76–77. 24 Ibidem, s. 77–78. 25 Ibidem, s. 92. 26 B. Biondi, Successione testamentaria, s. 607–608. 7 Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu… Rolę wykonawcy testamentu według B. Biondiego już w prawie kla- sycznym mogła pełnić wskazana w testamencie osoba trzecia, której te- stator udzielał bardziej lub mniej szerokiego upoważnienia dotyczące- go majątku spadkowego i realizacji swoich dyspozycji testamentowych27. Zdaniem uczonego praktyka dotycząca wykonania testamentów z pierw- szego wieku cesarstwa szeroko potwierdza korzystanie z mandatu, któ- rym uprzednio cieszył się familiae emptor. Istnieje jednak wątpliwość co do prawnego uznania tej praktyki. Być może opierała się ona na fides, która odgrywała w świecie antycznym wielką rolę28. Brak uznania prawnego dla mandatu post mortem pociągał za sobą negatywne opinie jurystów co do podstaw prawnych działania tego ro- dzaju wykonawców testamentu. Sytuacja pod tym względem nie ule- gła zmianie także w epoce poklasycznej. Figury wykonawcy testamen- towego można się doszukiwać dopiero w konstytucji Leona z 468 roku (C. 1.3.28). Uznanie zaś mandatu post mortem i figury mandatariusza post mortem nastąpiło w  prawie justyniańskim, przy czym mandata- riusz post mortem zdaniem Biondiego był figurą różną od wykonawcy testamentowego, chociaż prowadzącą do osiągnięcia tych samych skut- ków. W sensie ścisłym wykonawca testamentu był bowiem mianowa- ny przez testatora w testamencie, natomiast mandatariusz post mortem wykonywał swoje zadania na podstawie kontraktu zawartego za życia testatora29. VI. Stanowisko Reinharda Zimmermanna Reinhard Zimmermann biorąc pod uwagę zasady klasycznego rzym- skiego prawa spadkowego stwierdza, że w prawie tym nie było miej- sca na wykonawcę. Dziedzic wstępował w pozycję testatora, zatem na- turalne było, że to on wypełniał dyspozycje testatora, wykonawca zaś mógłby nadmiernie ograniczać pozycję dziedzica. Niekiedy jednak testatorzy uznawali za przydatne lub wręcz potrzebne wskazanie w te- 27 Ibidem, s. 608. 28 Ibidem, s. 610. 29 Ibidem, s. 610–611. 8 § 2. Poglądy uwzględniające wszystkie możliwości wykonania testamentu stamencie wykonawcy, co potwierdza przypadek pewnej testatorki, omówiony w D. 36.1.80.1. Zdaniem R. Zimmermanna testator dyspo- nował wieloma środkami, poprzez które mógł sobie zapewnić wyko- nanie swoich życzeń po śmierci. Przede wszystkim wyegzekwowanie swojej ostatniej woli mógł złożyć na ręce współdziedziców, legatariuszy i fideikomisariuszy wyposażonych przez prawo w odpowiednie upraw- nienia do dochodzenia należnych im przysporzeń. Ponadto prawo po- zwalało mu uzależnić swoje rozrządzenia testamentowe od spełnienia określonych warunków, czy nałożyć obowiązek na beneficjenta testa- mentu w drodze modus. Poza tym testator mógł wybrać odpowiedzial- ną osobę i ustanowić ją „pseudo-dziedzicem”, który de facto stawał się wykonawcą, o ile testator zapewnił jej kwartę falcydyjską, a osoba ta nie obawiała się odpowiedzialności za długi spadkowe30. W  drodze umowy zlecenia testator mógł również prosić inną osobę o wykonanie jego pośmiertnych dyspozycji. Początkowo tego rodzaju umowa rodzi- ła jedynie zobowiązanie moralne. Justynian w C. 4.11.1 nadał jej zna- czenie prawne31. Według R. Zimmermanna rzymscy prawnicy nie znali instytucji wykonawcy w odniesieniu do całego majątku spadkowego. Wyposaży- li natomiast testatora w bogactwo środków zastępczych i sporadycznie aprobowali ustanowienie osoby trzeciej, w szczególności urzędnika lub biskupa, dążąc do zapewnienia wykonania lub nadzoru określonych rozrządzeń testamentowych. Rozrządzenia te związane były z  celami charytatywnymi lub leżały w publicznym interesie. W tej kwestii rola wykonawcy przypadała biskupowi zarówno wtedy, gdy został ustano- wiony wykonawcą przez testatora (C. 1.3.45), jak i wówczas, gdy z mo- cy prawa był obowiązany do wykonania ostatniej woli zmarłego, jeże- li testator pozostawił część swojego majątku biednym, Chrystusowi lub na pożytek jeńców (C. 1.2.25, C. 1.3.24, C. 1.3.28, C. 1.3.45, C. 1.3.48, Nov. 131.11)32. 30 R. Zimmermann, Heres fiduciarius? Rise and Fall of the Testamentary Executor, w: Itinera Fiduciae. Trust and Treuhand in Historical Perspective (red. R. Helmholz, R.  Zimmermann), Berlin 1988, s. 270–271. 31 Ibidem, s. 272. 32 Ibidem, s. 273. 9 Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu… VII. Stanowisko Ferdinanda Treggiariego Ferdinando Treggiari stwierdza, że figura wykonawcy testamentowe- go (nieznana w rzymskim prawie klasycznym) była obecna już w prawie poklasycznym, a przede wszystkim w germańskim prawie spadkowym i w prawie kanonicznym33. Jego zdaniem do jej wykształcenia doszło na kanwie instytucji fiducji, która leżała u podstaw działania dziedzica lub legatariusza obciążonego fideikomisem34. Obok zaufania, które testator w sposób naturalny okazywał benefi- cjentom testamentowym, wyrażającego się w heredis vel legatarii fiducia, autor ten sądzi, że podstawy do wykonania ostatniej woli testatora do- starczała także fiducja umowna. Co więcej, uważa, że jej przejawem było mandatum post mortem mandatoris. Jego zdaniem istnienie tego rodzaju mandatu potwierdza G. 3.117, w świetle którego dziedzic zleceniodawcy miał prawo do wytoczenia actio mandati przeciwko poręczycielowi (ad- stipulator), jeżeli ten nie wywiązał się ze swojego zadania, traktowanego jako środek dla uniknięcia nieważności stipulatio post mortem. Potwier- dzenia ważności tego rodzaju mandatu upatruje także w D. 17.1.12.17 i D. 17.1.13. Spór co do ważności mandatu post mortem jego zdaniem dotyczy tylko okresu prawa klasycznego, bowiem dwie konstytucje Justy- niana z 528 roku (C. 8.37.11) i 531 roku (C. 4.11.1) zniosły klasyczną za- sadę nieważności zobowiązań post mortem35. Ferdinand Treggiari zauważył następnie, że – symetrycznie do ob- ciążonego fideikomisem i  zleceniobiorcy – rola wykonawcy przyspo- rzeń na rzecz pobożnych dzieł od konstytucji Leona i Antemiusza z 428 r. (C. 1.3.28) stała się udziałem wskazanych w testamencie lub ustawie wy- konawców, którzy nie byli ani beneficjentami testamentowymi, ani zle- ceniobiorcami testatora36. Za średniowiecznymi glosatorami Guillaume Durandem i Baldem degli Ubaldi dokonał podziału tego rodzaju wyko- nawców testamentu na testamentarii (mianowanych w testamencie, do których należało wykonanie woli zmarłego: horum est officium defunc- 33 F. Treggiari, Minister ultimae voluntatis, s. 19. 34 Ibidem, s. 140. 35 Ibidem, s. 149–150. 36 Ibidem, s. 414. 10 § 3. Poglądy nie uwzględniające wszystkich możliwości wykonania testamentu torum voluntates implere), legitimi (którym ustawa powierza obowiązek i władzę wykonania woli zmarłego: ut est episcopus, oeconomus, capitu- lum et iudex saecularis) i dativi (mianowanych przez sędziego na prośbę dziedziców), zastrzegając, że dwa pierwsze rodzaje znajdują potwierdze- nie w C. 1.3.28 i C. 1.3.48, a dwa ostatnie odnoszą się tylko do poboż- nych rozrządzeń37. § 3. Poglądy nie uwzględniające wszystkich możliwości wykonania testamentu Polaryzacja stanowisk autorów odnośnie zagadnienia wykonania te- stamentu nastąpiła w związku z powiązaniem tego zadania z osobami, które można określić mianem beneficjentów testamentowych i osobami, które nimi nie były. Wśród autorów, którzy nie dopuszczali w swoich poglądach wszyst- kich podmiotów uprawnionych do wykonania testamentu, można wy- różnić dwa stanowiska: uwzględniające wykonanie testamentu przez jego beneficjentów i  ewentualnie niektóre inne osoby oraz stanowisko uwzględniające wykonanie testamentu wyłącznie przez osoby niebędące beneficjentami testamentowymi. I. Stanowiska uwzględniające wykonanie testamentu przez jego beneficjentów i niektóre inne osoby Do autorów, wypowiadających się w  kwestii wykonania testamen- tu przez jego beneficjentów oraz ewentualnie przez niektóre inne oso- by, należą L. Piętak, Ch. Mantel, J. Théry, T. Sacchi Lodispoto, P. Guyot, B. Beinart, A. Garcia-Gallo, D. Johnston, F. Lettelier i L. Kunz. Leonard Piętak stwierdził, że wykonanie testamentu było przede wszystkim zadaniem dziedziców i zapisobierców38. Następnie dodał, że „zajęcie się wykonaniem ostatniej woli testatora mogło być także poru- 37 Ibidem, s. 221. 38 L. Piętak, Prawo spadkowe rzymskie, t. 1, Lwów 1882, s. 385. 11 Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu… czone pewnej osobie, umyślnie i niezależnie od własnego jej interesu do tego ustanowionej, ale ci, tak zwani wykonawcy (excecutores) testamen- tu, znani dzisiejszym prawodawstwom, nie występują w  prawie rzym- skiem jako instytucya osobna, prawem ogólnie unormowana. Z czasów klasycznej jurysprudencyi mianowicie znają źródła jedynie wykonaw- ców pewnych, poszczególnych postanowień w rozporządzeniu ostatniej woli, a nie całego testamentu […], lecz i w tych przypadkach był exe- cutor ustanowiony przez testatora, po największej części właściwie zapi- sobiercą, który miał sobie polecone to, co mu pozostawiono, wydać ko- muś trzeciemu lub na pewien cel obrócić”39. Polski romanista zauważył ponadto, że imperatorzy Leon i Justynian wprowadzili także wykonawcę ustawowego rozrządzeń na cele dobroczynne w osobie biskupa, jeżeli te- stator nie ustanowił w tym celu innej osoby40. Charles Mantel omawiając problem początków funkcjonowania wy- konawców testamentowych zauważa, że w praktyce rzymskiej rolę tę peł- nili najczęściej członkowie rodziny, na których spoczywał obowiązek wykonania legatów. Tylko czasem testament wykonywały godne zaufa- nia osoby trzecie41. Zdaniem Ch. Mantela wykonawcy testamentu służyli zabezpieczeniu majątku należnego beneficjentom testamentowym, w szczególności in- stytucjom kościelnym, przed niebezpieczeństwem uchylania się od jego wydania przez rodzinę zmarłego. Autor łączył ich genezę z jednej strony z umożliwieniem przez cesarza Konstantyna testowania na rzecz kościo- łów, a z drugiej strony z uprawnieniem biskupów do egzekwowania zapi- sów dokonanych na rzecz wykupu jeńców z niewoli wojennej, przyzna- nym przez cesarzy Leona i Antemiusza, rozszerzonym przez Justyniana w 530 roku42. Jacques Théry uważał, że, choć prawie wszystkie instytucje francu- skiego prawa cywilnego mają swoje korzenie w prawie rzymskim, wywo- dzenie z niego instytucji wykonawcy testamentu jest wątpliwe. Według 39 Ibidem, s. 385–386. 40 Ibidem, s. 386. 41 Ch. Mantel, Des exécuteurs testamentaires, Paris 1901, s. 5–6. 42 Ibidem, s. 8. 12 § 3. Poglądy nie uwzględniające wszystkich możliwości wykonania testamentu niego historycy prawa prezentują w tym względzie sprzeczne opinie43. Sam skłaniał się ku takiej, że na istnienie wykonawcy testamentu w pra- wie klasycznym wskazuje praktyka wymierzania poena testamentaria w przypadkach niewykonania woli zmarłego. Z jego analiz wynika, że je- żeli testator, ustanawiając dwóch lub wielu współdziedziców, polecił wy- konanie swojego rozrządzenia majątkowego jednemu z  nich, pozosta- li mieli prawo żądać wykonania przez niego tego obowiązku. Podobnie, w przypadku, gdy testator obciążył legatariusza wykonaniem rozrządze- nia majątkowego, współdziedzice mogli wejść w posiadanie przedmiotu legatu, jeżeli legatariusz nie wypełnił woli zmarłego44. Zdaniem J. Théry takie zabezpieczenia były wystarczająco skutecz- ne, dlatego prawodawcy rzymscy nie uważali za konieczne wprowadze- nia innych sposobów wykonania dyspozycji zawartych w  testamencie, ani też nie dostrzegali potrzeby ustanawiania przez testatora wykonawcy testamentu. Stąd też w źródłach prawa rzymskiego nie ma ani ogólnych tekstów na ten temat, ani precyzyjnych rozważań dotyczących upraw- nień tego rodzaju wykonawcy. Jedynie nieliczne ustawy mówią o  po- szczególnych uprawnieniach, jakie testator mógł przyznać komuś celem wykonania pewnych dyspozycji. Z tekstów tych wynika, że testator mógł przykładowo obarczyć jakiegoś przyjaciela obowiązkiem urządzenia mu pogrzebu lub zapisem alimentacyjnym, co świadczy o początkach egze- kucji testamentu. Zdaniem francuskiego badacza instytucja ta wywodzi się z prawa kanonicznego, z czasów, gdy pod wpływem idei chrześcijań- skich upowszechnił się zwyczaj pozostawiania na wypadek śmierci pew- nych sum bądź zakonom, bądź kościołom45. Terenzio Sacchi Lodispoto, podobnie jak jego poprzednicy, wiązał wy- konawcę woli testatora w prawie rzymskim z osobą dziedzica – uniwer- salnego wykonawcy woli zmarłego, do którego należała realizacja dyspo- zycji testamentowych. Jego zdaniem prawo rzymskie nie znało egzekucji testamentu w sensie ścisłym. To dziedzic, a nie kto inny, spełniał przy różnych uwarunkowaniach zadanie zwykłego wykonawcy testamentu. 43 J. Théry, Pouvoirs de l’exécuteur testamentaire. Étude spéciale sur l’extension de ces pouvoirs, Paris 1905, s. 17. 44 Ibidem, s. 19–20. 45 Ibidem, s. 20–21. 13 Rozdział I. Stan badań nad zagadnieniem wykonania testamentu… Obok dziedziców rola ta należała również do legatariuszy, na których te- statorzy nakładali szczególne obowiązki46. Włoski uczony odrzucał tezę, że oprócz tej kategorii wykonawców wykonawcami woli testatora mo- gły być osoby trzecie, spoza kręgu osób wzmiankowanych w testamen- cie, działające na podstawie mandatum post mortem47. Według T. Sacchi Lodispoto dopiero pod wpływem chrześcijaństwa, począwszy od konstytucji Leona (C. 1.3.28), w przypadku rozrządzeń na cele pobożne testatorzy mogli powołać ich wykonawców, a w razie bra- ku tego rodzaju nominacji wykonanie testamentu spoczywało na bisku- pach. W jego ocenie wymienieni reprezentanci Kościoła, ze względu na pełnione obowiązki publiczne, byli jak najbardziej właściwi do podjęcia ciężaru wykonania tego rodzaju testamentu48. Sceptycznie do istnienia instytucji wykonawcy testamentu w  pra- wie rzymskim podchodzi Paul Guyot. Według niego instytucja wykona- nia testamentu ma niepewne początki, a do jej wykształcenia doszło po części pod wpływem prawa rzymskiego, tradycji germańskich i zwycza- jów chrześcijańskich. Przywołany autor twierdzi, że nie była ona w pra- wie rzymskim konieczna, ponieważ instytucje dziedzica i  legatariusza w praktyce dostatecznie rozwiązywały kwestię wykonania testamentu49. Według Bena Beinarta prawo rzymskie praktycznie nie odczuwa- ło potrzeby istnienia wykonawcy i wątpliwe jest, czy jego pozycja otrzy- mała prawne uznanie. Z natury rzeczy w prawie tym odpowiednikiem współczesnego wykonawcy był dziedzic50. W  wyjątkowych przypad- kach, na zasadzie rzymskiej fides, zadanie to spełniała osoba, którą te- stator prosił zazwyczaj o  wykonanie charytatywnych zapisów na rzecz świątyń, wykup jeńców lub alimentację ubogich (C. 1.3.28.1), określana czasem w źródłach prawa jako dispensator, minister (D. 31,17 pr.) lub cu- rator (D. 36.1.80(78), D. 11.7.14.2)51. 46 T. Sacchi Lodispoto, L’esecuzione testamentaria, s. 317–319. 47 Ibidem, s. 324–327. 48 Ibidem, s. 327–328. 49 P. Guyot, L’exécution testamentaire dans la jurisprudence et dans la pratique nota- riale françaises 1804–1914, Paris 1914, s. 1–2. 50 B. Beinart, Heir and Executor, „Acta Juridica” 1960, Nr 3, s. 224. 51 Ibidem, s. 225. 14
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wykonanie testamentu w prawie rzymskim
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: