Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00550 011118 17311943 na godz. na dobę w sumie
Wymiar prawa. Teoria. Filzofia. Aksjologia - ebook/pdf
Wymiar prawa. Teoria. Filzofia. Aksjologia - ebook/pdf
Autor: , , Liczba stron: 302
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8158-953-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Niezależnie od tego, jakie zapatrywanie dotyczące istoty prawa przyjmiemy, z całą pewnością nie jest ono fenomenem jednowymiarowym. Prawo, wyrażone w pewnym języku, a jednocześnie wyrażające określone wartości, służy osiąganiu rozmaitych celów w rzeczywistości społecznej. Obowiązując w określonym miejscu i czasie, pozostaje w złożonych relacjach z innymi dziedzinami życia społecznego takimi jak moralność, religia, polityka, ekonomia czy szeroko rozumiana kultura. Tworzą one niezwykle ważny dla sposobu jego funkcjonowania kontekst. Różna okazuje się przy tym perspektywa postrzegania prawa przez społeczeństwo jako całość oraz przez wspólnotę prawniczą, w tym określone jej segmenty: sędziów, urzędników, korporacje zawodowe czy naukę prawa.

Oddawana do rąk czytelnika monografia „Wymiary prawa. Teoria. Filozofia. Aksjologia' łączy liczne – już odkryte i jeszcze odkrywane – wątki refleksji teoretyczno- i filozoficznoprawnej. Celem autorów poszczególnych rozdziałów było ukazanie wieloaspektowej charakterystyki prawa, obejmującej różnorodne przejawy jego działania.

Redaktorzy są adiunktami w Katedrze Teorii i Filozofii Prawa Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Specjalizują się w teorii i filozofii prawa. Doktor Mikołaj Hermann oraz dr Piotr F. Zwierzykowski zajmują się również teorią legislacji i prawem konstytucyjnym, a dr Michał Krotoszyński – aksjologią prawa i tematyką sprawiedliwości tranzycyjnej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar normatywnego zakazu stosowania tortur1 Sebastian Sykuna Przełomem, który spowodował ponowne zainteresowanie problematyką tortur, były wydarzenia z 11.9.2001 r.2 To właśnie wówczas, szczególnie praw- nicy, politycy i filozofowie amerykańscy zaczęli zastanawiać się, czy stoso- wanie tortur w celu wymuszenia informacji nie pomogłoby w zapobieganiu podobnym zamachom terrorystycznym. Na łamach „Newsweeka” ukazał się tekst J. Altera o dość jednoznacznym tytule „Time to Think About Torture”, czyli „Czas pomyśleć o torturach”3. Mimo że autor sprzeciwił się ich legali- zacji, to zastrzegł jednak możliwość stosowania innych środków przymusu 1 Autor pragnie podziękować całemu Zespołowi Katedry Teorii i Filozofii Prawa Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, organizatorom VII Zjazdu Młodych Teoretyków i Filozofów Prawa, za możliwość wygłoszenia wykładu inaugurującego to niezapomniane wydarzenie. Główne tezy tego wykładu zostały przywołane w niniejszym tekście, opartym na badaniach uwieńczonych, swego czasu, rozprawą habilitacyjną: S. Sykuna, Tortury w XXI wieku. Władza publiczna na granicy etyki, polityki i prawa, Gdańsk 2013. 2 A.M. Dershowitz, Why Terrorism Works. Understanding the Threat, Responding to Chal- lenge, New Haven 2002, s. 134; D. Luban, Liberalism, Torture, and the Ticking Bomb, Virginia Law Review 2005, z. 91 s. 1425; idem, Liberalism, Torture, and Ticking Bomb, [w:] S.P. Lee (red.), Inte- rvention, Terrorism, and Torture. Contemporary Challenges to Just War Theory, Dordrecht 2007, s. 249; idem, Liberalism, Torture, and Ticking Bomb, [w:] K.J. Greenberg (red.), The Torture debate in America, New York 2006, s. 35; K. Roth, Introduction, [w:] K. Roth, M. Worden, A.D. Bernstein, Torture. Does It Make Us Safer? Is It Ever OK? A Human Rights Perspective, New York–London 2005, s. XI; M. Strauss, The Lessons of Abu Ghraib, Ohio State Law Journal 2005, z. 66, s. 1269 i n. Ogólnie na temat zredefiniowania dotychczasowych postaw wobec prawa po 11.9.2001 r. zob. R. Wedgwood, After September 11th, New England Law Review 2002, z. 4, s. 725−733; J. Maogoto, B. Sheehy, Torturing the Rule of Law: USA and the Post 9-11 Legal World, Saint John’s Journal of Legal Commentary 2007, z. 21, s. 689–725. 3 J. Alter, Time to Think About Torture, Newsweek z 5.11.2001 r. 1 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... wobec podejrzanych o terroryzm. Alter przyznał, że legalizacja tortur byłaby sprzeczna z amerykańskimi wartościami. Niemniej uznał, że należy „otwarcie myśleć o pewnych środkach umożliwiających zwalczanie terroryzmu, takich jak usankcjonowanie przez sąd przesłuchania z użyciem nacisku psychologicz- nego”. Ponadto poddał rozwadze konieczność przekazywania niektórych po- dejrzanych w ręce – jak sam to określił – „naszych mniej przeczulonych so- juszników, nawet jeśli trąci to hipokryzją”4. W podobnym tonie w późniejszych publikacjach zaczął wypowiadać się także A.M. Dershowitz, profesor prawa Uniwersytetu Harvarda oraz słynny adwokat występujący w wielu głośnych sprawach, przełomowych dla amery- kańskiego systemu prawnego. Już 8.11.2001 r. w gazecie „Los Angeles Times” opublikował swój dość krótki i w zasadzie publicystyczny artykuł „Is There Torturous Road to Justice?”5. Autor – świadom, że po 11 września istniało swego rodzaju oczekiwanie, aby organy państwa zdobywały więcej informa- cji dotyczących niebezpieczeństw związanych z kolejnymi zamachami terro- rystycznymi – już w pierwszym akapicie przedmiotowego opracowania zapy- tał wprost: kiedy, jeśli w ogóle, będzie uzasadnione odwołanie się do pewnych niekonwencjonalnych technik przesłuchań, w postaci podania serum prawdy, zastosowania umiarkowanej presji fizycznej, a nawet torturowania podejrza- nego?6 Co ciekawe, wskazując na orzecznictwo amerykańskiego Sądu Najwyż- szego odnośnie do postanowień Konstytucji USA, w tym szczególnie V Po- prawki, w ocenie Dershowitza zarówno używanie serum prawdy, jak i stoso- wanie tortur nie jest na jej podstawie wprost zakazane7. Odmiennie rzecz ma się jedynie z wykorzystywaniem w procesie karnym dowodów zebranych w ten sposób8. W przypadku, gdyby serum prawdy nie zadziałało, Dershowitz za- proponował udzielenie sądowi kompetencji do wydawania tzw. upoważnienia do zastosowania tortur (torture warrant). Miałoby ono uprawniać Federalne Biuro Śledcze do zastosowania pewnych, niezagrażających życiu form naci- 4 J. Alter, Time to Think... (cyt. za: J. Perry, Tortury. Bezpieczeństwo narodowe i normy etyczne, Kraków 2008, s. 75; por. także oryginalną wersję tej książki: idem, Torture. Religious Ethics and National Security, Ottawa 2005, s. 52). 5 A.M. Dershowitz, Is There Torturous Road to Justice?, Los Angeles Times z 8.11.2001 r. 6 Ibidem. 7 Szerzej na temat relacji V Poprawki do tortur zob. J.A. Cohan, Torture and the Necessity Doctrine, Valparaiso University Law Review 2007, z. 41, s. 1603–1607. 8 A.M. Dershowitz, Is There Torturous Road... 2 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... sku fizycznego (specified forms of non-lethal physical pressure), które zmusiłyby przesłuchiwanych do mówienia9. Dershowitz miał oczywiście świadomość, że postulat torturowania ludzi jest szokujący, szczególnie dla narodów cywilizowanych. Ponadto wiedział, że zawsze istnieje niebezpieczeństwo przekraczania uprawnień przez odpowied- nie służby w przypadku udzielenia im upoważnienia do dokonywania tortur. Niemniej w sytuacji, w której znalazły się Stany Zjednoczone po 11.9.2001 r., należało podjąć dyskusję na temat dopuszczenia nadzwyczajnych środków przesłuchań, jednak wyłącznie w sytuacji określanej jako „sytuacja tykającej bomby” (ticking bomb case). Odwołuje się ona do stanu, kiedy w rękach od- powiednich służb znajduje się podejrzany terrorysta, który posiada wiedzę o tym, gdzie znajduje się ładunek wybuchowy o wielkiej skali rażenia. Z uwagi na fakt, że eksplozja ma nastąpić w krótkim czasie uniemożliwiającym ewaku- ację mieszkańców, pojawia się pytanie o możliwość użycia tortur w celu wymu- szenia podania informacji o lokalizacji bomby. To właśnie w takich sytuacjach, zgodnie z propozycją Dershowitza, sędzia miałby prawo wydać upoważnienie do stosowania tortur. Pomimo niewątpliwego szoku, który nawet u przecięt- nie wrażliwego czytelnika wywołuje takie stanowisko, Dershowitz argumento- wał, że kluczowe dla jego propozycji jest dokonanie dwojakiego ograniczenia. Po pierwsze – dotyczyłaby jedynie sytuacji nadzwyczajnych, a mianowicie sy- tuacji tykającej bomby. Po drugie zaś – taka sytuacja zostałaby poddana kon- troli ze strony niezależnego organu, przez co uniknięto by problemów z ci- chym i niekontrolowanym stosowaniem tortur, które i tak występują w prak- tyce służb specjalnych. Opisane powyżej tezy Dershowitz rozwinął w kolejnych swoich publika- cjach, w tym szczególnie w książce „Why Terrorism Works. Understanding the Threat, Responding to Challenge”. Propozycje tego autora często były wy- korzystywane w dyskusji politycznej. Łatwo sobie wyobrazić, że scenariusz tykającej bomby dla zwolenników stosowania tortur stał się doskonałym na- rzędziem manipulowania opinią publiczną. Przy odpowiednim doborze przy- kładu sytuacji tykającej bomby, bez większego trudu można było przekonać rozmówców do konieczności zastosowania tortur wobec podejrzanych. Wo- bec dramatyzmu okoliczności, które przywoływano, upadały jakiekolwiek ar- gumenty dotyczące humanitaryzmu, czy nawet humanizmu w podejściu do przesłuchiwanego. Co więcej, zwolennicy propozycji Dershowitza nie dopusz- czali w zasadzie uwag o możliwości zajścia pomyłek w ustaleniu tożsamości 9 A.M. Dershowitz, Is There Torturous Road.... 3 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... podejrzanego. Nie uwzględniali też psychicznych aspektów związanych z by- ciem ofiarą tortur. Najważniejszy pozostawał projektowany skutek w postaci szansy uzyskania informacji. Niezależnie od wykorzystywania scenariusza tykającej bomby w dyskusji politycznej stał się on także swoistym narzędziem w sferze prawnych rozwa- żań na temat legalizacji tortur. Drugim elementem tej dyskusji była bowiem próba redefiniowania samego pojęcia tortur, zawartego zarówno w prawie we- wnętrznym USA, jak i w Konwencji ONZ z 12.12.1984 r. w sprawie zakazu sto- sowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego trakto- wania albo karania10. Zgodnie z art. 1 ust. 1 Konwencji ONZ z 1984 r.: „tortury oznaczają każde działanie, poprzez które jakiejkolwiek osobie umyślnie zadaje się ostry ból lub cierpienie, fizyczne bądź psychiczne, w celu uzyskania od niej lub od osoby trzeciej informacji lub wyznania, w celu ukarania jej za czyn po- pełniony przez nią lub osobę trzecią albo o którego dokonanie jest ona po- dejrzana, a także w celu zastraszenia lub wywarcia nacisku na nią lub trzecią osobę albo w jakimkolwiek innym celu wynikającym z wszelkiej formy dys- kryminacji, gdy taki ból lub cierpienie powodowane są przez funkcjonariusza państwowego lub inną osobę występującą w charakterze urzędowym lub z ich polecenia albo za wyraźną lub milczącą zgodą. Określenie to nie obejmuje bólu lub cierpienia wynikających jedynie ze zgodnych z prawem sankcji nieodłącz- nie związanych z tymi sankcjami lub wywołanych przez nie przypadkowo”. W powyższej definicji konwencyjnej zwraca się uwagę na pewne pod- stawowe elementy, które konstytuują tortury. W literaturze anglojęzycznej M. Nowak wskazuje na trzy kwestie. Po pierwsze zauważa, że zgodnie z powyż- szą definicją tortury utożsamiane są z zadawaniem ostrego bólu lub cierpie- nia i to zarówno o charakterze fizycznym, jak i psychicznym. Po drugie, że są one dokonywane umyślnie. I po trzecie, że wiążą się one ze specyficznym ce- lem, a mianowicie wydobyciem informacji lub przyznaniem się do winy11. Dla porównania – w literaturze polskiej B. Nowak zwraca uwagę również na trzy, aczkolwiek częściowo odmienne elementy. Po pierwsze na motyw zadawania tortur, który wiąże się z umyślnością działania – przez zastraszenie albo chęć ukarania ofiary chce się bowiem wydobyć określone informacje. Po drugie z torturami mamy do czynienia dopiero po przekroczeniu pewnego stopnia 10 Dz.U. z 1989 r. Nr 63, poz. 378; zob. także: M. Balcerzak, Międzynarodowa ochrona praw 11 M. Nowak, What Practices Constitute Torture? US and UN Standards, Human Rights Qu- człowieka. Wybór źródeł, Toruń 2007. arterly 2006, z. 28, s. 816. 4 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... dolegliwości. Po trzecie tortury stosują przedstawiciele władzy państwowej lub osoby trzecie, ale za ich namową12. Co ciekawe, zanim jeszcze w systemie uniwersalnym pojawiła się wreszcie definicja legalna tortur, w systemie europejskim – na bazie orzecznictwa Euro- pejskiego Trybunału Praw Człowieka i Europejskiej Komisji Praw Człowieka – formułowano już pewien podstawowy jej zarys. Konieczność taka wynikała z faktu, że art. 3 EKPCz zakazuje tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowa- nia. Dlatego – przy braku jednoznacznych definicji tych właśnie zachowań – starano się wskazać ich cechy wyróżniające. W odniesieniu do tortur L. Garlicki przedstawił trzy podstawowe składniki, które zarysowały się w orzecznictwie europejskim, zanim doszło jeszcze do przyjęcia Konwencji ONZ z 1984 r. Są to: intensywność, premedytacja i cel13. W przypadku pierwszego z nich cho- dziło o wystąpienie po stronie ofiary „bardzo poważnych i okrutnych cier- pień”. Można oczywiście zauważyć, że już w tym zakresie mamy ewidentną zbieżność z omawianą problematyką ostrego bólu i cierpienia, o której mowa w legalnej definicji konwencyjnej. Drugi element dotyczył osoby zadającej ból. Premedytacja po jej stronie wiązałaby się z intencjonalnym zadawaniem cier- pienia w „sposób zamierzony i przygotowany”, co wykluczałoby przypadko- wość zachowania. I w tym przypadku podobieństwo jest ewidentne – wiąże się bowiem z zamiarem bezpośrednim, który wywodzi się z definicji konwencyj- nej. Trzeci wreszcie element miałby dotyczyć celu zadawanych cierpień. Słu- żyłyby one „zmuszaniu ofiary do określonego zachowania (w szczególności – do złożenia zeznań lub wyjaśnień) albo do jej zastraszenia lub «ukarania» za jej zachowanie”14. W odniesieniu do wskazanych elementów definicyjnych tortur L. Garlicki zwrócił uwagę, że ich łączne wystąpienie nie jest konieczne, jednak najczęściej trzy elementy współwystępują. Słusznie zauważa autor, że „z jednej strony zadanie bardzo okrutnych cierpień może samo w sobie stanowić tor- turę, nawet gdy nie towarzyszy temu kontekst premedytacji czy zmuszania, a – z drugiej strony – istnienie owego kontekstu rozszerza zakres sytuacji, w któ- rych brutalne traktowanie staje się torturą”15. Z uwagi na rozważania przywołanych uczonych, można przyjąć, że defi- nicja z art. 1 ust. 1 Konwencji ONZ z 1984 r. zbudowana jest z kilku elemen- 12 B. Nowak, Zakaz tortur, nieludzkiego, poniżającego traktowania lub karania, [w:] A. Flor- czak, B. Bolechów (red.), Prawa i wolności I i II generacji, Toruń 2006, s. 70–72. 13 L. Garlicki, [w:] idem (red.), Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wol- ności, t. 1, Warszawa 2010, s. 107. 14 Ibidem. 15 Ibidem, s. 108. 5 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... tów. W pierwszej kolejności wskazuje ona na „każde działanie”. Językowa in- terpretacja tego zwrotu może zawężać jego rozumienie jedynie do zachowania aktywnego, z pominięciem zaniechania. W takiej sytuacji spod pojęcia tortur mogłyby zostać wyłączone takie zachowania jak chociażby – najbardziej rudy- mentarne – pozbawienie pożywienia lub wody. M. Nowak zauważa w tym kon- tekście, że biorąc pod uwagę materiały przygotowawcze do Konwencji ONZ z 1984 r., nic nie wskazuje, aby zamiarem jej twórców było zawężenie inter- pretacji możliwych zachowań jako tortur. Co więcej, przywołuje komentarze do omawianej Konwencji, w których taka interpretacja bywa określana jako absurdalna16. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na umyślność zachowania po- wodującego tortury. W tym przypadku istnieje zgoda, że tylko ta forma może prowadzić do uznania jakiegoś zachowania za torturę. Drugim elementem występującym w definicji tortur jest podkreślenie, że wiążą się one z fizycznym bądź psychicznym bólem lub cierpieniem, które mają osiągnąć stopień określony – w zależności od przyjętego tłumaczenia – jako ostry, poważny, bezwzględny (severe). W tym kontekście pojawiają się przynajmniej dwa problemy. Pierwszy związany jest z pytaniem, jak doprecy- zować pojęcia ostrego bólu lub cierpienia i to zarówno w sferze fizycznej, jak i w sferze psychicznej? Jak słusznie zauważył D. Sussman, definicja konwen- cyjna nie rozstrzyga, jaki to stopień intensywności bólu i cierpienia ma kwa- lifikować dane zachowania jako tortury17. Drugi natomiast problem wiąże się z określeniem różnic między torturami a okrutnym, nieludzkim i poniżającym traktowaniem, czyli innymi formami maltretowania (w literaturze angielskiej dość często autorzy posługują się skrótem CIDT, który został stworzony od pierwszych liter wspomnianych form, a mianowicie – cruel, inhuman, degra- ding treatment). W artykule 16 Konwencji ONZ z 1984 r. zakazano innego okrutnego, nie- ludzkiego lub poniżającego traktowania. Państwa-strony Konwencji ONZ zo- bowiązały się zatem do zapobiegania na całym podlegającym ich jurysdykcji te- rytorium stosowania jakichkolwiek innych aktów okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania (w tym karania), które nie równają się z torturami zdefiniowanymi w art. 1 ust. 1 Konwencji z 1984 r. W oryginalnym, angielskim tekście Konwencji ONZ z 1984 r. zawarto kluczowe stwierdzenie: „which do 16 A. Boulesbaa, The U.N. Convention on Torture and the Prospects for Enforcement, The Hague–Boston 1999 (cyt. za: M. Nowak, What Practices Constitute..., s. 819). 17 D. Sussman, Defining Torture, Case Western Reserve Journal of International Law 2006, z. 2–3, s. 225. 6 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... not amount to torture”. Można je przetłumaczyć jako: „które nie równają się z torturami”. Tym samym, dokonując wykładni art. 1 ust. 1 w zw. z art. 16 Kon- wencji ONZ z 1984 r., należy przyjąć, że istotnym czynnikiem, który wpływa na zakwalifikowanie jakiegoś zachowania jako tortury, będzie kryterium in- tensywności bólu i cierpienia. Powstaje jednak kolejne pytanie: jak określić ów poziom intensywności bólu i cierpienia oraz czy jest to jedyne kryterium? W pewnym stopniu podobnie rzecz wygląda w systemie europejskim. Mimo że w art. 3 EKPCz pominięto sformułowanie „okrutne traktowanie”18, to jednak jednoznacznie zakazano tortur, nieludzkiego oraz poniżającego trakto- wania. Doświadczenia strasburskie mogą tylko przyczynić się do lepszego do- precyzowania wniosków, które powinno się wywieść z definicji konwencyjnej. Przez lata funkcjonowania Europejskiej Komisji Praw Człowieka, a obecnie Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu orzecznictwo tych organów przyczy- niło się do wyraźniejszego odróżnienia tortur od innych form maltretowania. Można wręcz postawić tezę, że w ramach europejskiego systemu ochrony praw człowieka ujmowanie definicji tortur miało charakter dynamiczny. Dostrze- galne jest ewidentne rozszerzanie znaczenia tego pojęcia na pewne zachowa- nia, które wcześniej kwalifikowano jedynie jako nieludzkie traktowanie. W li- teraturze przedmiotu znakomita większość autorów wskazuje na przełomowy w tym względzie wyrok ETPC z 28.7.1999 r. w sprawie Selmouni v. Francja19. Zarówno B. Gronowska, jak i L. Garlicki podają, że orzeczenie to miało istotny walor w zakresie zdefiniowania tortur20. Wskazano w nim, że „systematycznie zwiększający się wysoki standard wymagany w sferze ochrony praw człowieka i jego podstawowych wolności, w sposób nieunikniony wymaga większej sta- nowczości w ocenie naruszeń dotyczących fundamentalnych wartości społe- czeństw demokratycznych”21. Co więcej, z uwagi na przyznanie przez Trybu- nał, że „pewne działania, które w przeszłości kwalifikowano jako nieludzkie 18 M. Niełaczna, Europejski Komitet Zapobiegania Torturom. Między kontrolą a standaryza- cją, Warszawa 2010, s. 31–34. 19 L. Garlicki, [w:] idem (red.) Konwencja o Ochronie Praw..., s. 107. Zob. także: F. Ni Aolain, The European Convention on Human Rights and Its Prohibition on Torture, [w:] S. Le- vinson (red.), Torture. A Collection, Oxford 2004, s. 216; J. Kapelańska-Pręgowska, Tortury, [w:] M. Balcerzak, S. Sykuna (red.), Leksykon ochrony praw człowieka. 100 podstawowych pojęć, Warszawa 2010, s. 483; B. Gronowska, T. Jasudowicz, M. Balcerzak , M. Lubiszewski, R. Mizerski, Prawa człowieka i ich ochrona, Toruń 2010, s. 297–298. 20 B. Gronowska, T. Jasudowicz, M. Balcerzak, M. Lubiszewski, R. Mizerski, Prawa człowieka i ich ochrona..., s. 297–298; L. Garlicki, [w:] idem (red.), Konwencja o Ochronie Praw..., s. 108–109. 21 B. Gronowska, T. Jasudowicz, M. Balcerzak, M. Lubiszewski, R. Mizerski, Prawa człowieka i ich ochrona..., s. 298. 7 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... i poniżające traktowanie, mogą zostać w przyszłości zakwalifikowane inaczej”, w literaturze wskazuje się, iż nastąpiło odejście od „interpretacji przyjętych w wyr. ETPCz w sprawie Irlandia p. Zjednoczonemu Królestwu sprzed 20 lat”22. Dotychczas to właśnie tezy zawarte w cytowanym orzeczeniu z 1978 r. domi- nowały przy ocenie trzech zakazanych zachowań (tortur, nieludzkiego i poni- żającego traktowania), które są ujęte w EKPCz23. Wspomniana sprawa irlandzka została rozpatrzona zarówno przez Komi- sję, jak i przez Trybunał. Ówcześnie, wobec tak skonstruowanej procedury, nie było w tym niczego dziwnego. Jednak diametralnie różne stanowiska wy- mienionych dwóch instytucji odnośnie do kwalifikacji określonych zachowań spowodowały, że do dziś ta sprawa stanowi przedmiot zainteresowania na- uki prawa24. Problem dotyczył tzw. pięciu technik stosowanych przez służby brytyjskie wobec podejrzanych o działalność terrorystyczną w Irlandii Pół- nocnej25. Należały do nich „przetrzymywanie uwięzionych przez dłuższy czas ze szczelnie nakrytą głową, dręczenie hałasem, zmuszanie do pozostawania ca- łymi godzinami w pozycji na stojąco twarzą do ściany, pozbawianie snu, trzy- manie o chlebie i wodzie”26. Z uwagi na zagadnienie poruszane w tym artykule kluczową kwestią jest zwrócenie uwagi na różnice, które zaistniały w ocenie tych praktyk między ówczesną Komisją i Trybunałem. Otóż pierwsza z nich uznała wskazane techniki za tortury w rozumieniu art. 3 ETPC. Natomiast Trybunał, w wyroku z 18.1.1978 r., zakwalifikował je jako nieludzkie i poniża- jące traktowanie. Jak się wydaje, główną przyczyną takich rozstrzygnięć było odmienne rozumienie istoty intensywności podjętych działań. Trybunał nie zaprzeczył, że praktyki stosowane przez brytyjskie służby specjalne były ce- lowo ukierunkowane na wydobycie odpowiednich zeznań, w tym przyznania się do winy. Jednakże nie osiągnęły one poziomu tortur, ponieważ „nie pro- 22 L. Garlicki, [w:] idem (red.), Konwencja o Ochronie Praw..., s. 109. 23 J.T. Parry, Understanding Torture. Law, Violence, and Political Identity, Ann Arbor 2010, 24 F. Ni Aolain, The European Convention on Human..., s. 216; M. O’Boyle, Torture and emer- gency powers under the European Convention of Human Rights: Ireland vs. United Kingdom, American Journal of International Law 1977, z. 71, s. 897–907. 25 Co do szczegółów problemu irlandzkiego zob. C. Kennedy-Pipe, A. Mumford, Is torture ever justified? Torture, rights and rules from Northern Ireland to Iraq, [w:] A.F. Lang Jr., A. Rus- sell Beattie (red.), War, torture, and terrorism: rethinking the rules of international security, Lon- don–New York 2009, s. 54–68; J.T. Parry, Understanding Torture. Law..., s. 104–116. 26 M.A. Nowicki, Wokół Konwencji Europejskiej. Krótki komentarz do Europejskiej Konwen- cji Praw Człowieka, Warszawa 2006, s. 104–105. s. 51. 8 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... wadziły do zadawania cierpień o szczególnej intensywności”27. Z uwagi na po- wyższe rozważania, warto wskazać, że do czasu wydania orzeczenia w sprawie Selmouni v. Francja torturami określano, co do zasady, zachowania o wyjąt- kowo drastycznym charakterze. Tak było jeszcze w sprawach tureckich: Aksoy v. Turcja z 1996 r. oraz Aydin v. Turcja z 1997 r. W pierwszej z nich Trybu- nał uznał, że zarówno bicie, jak i znęcanie się nad więźniem przez tzw. pale- styńskie powieszenie (powieszenie za związane z tyłu ręce) w celu ujawnienia określonych informacji należy uznać za tortury. W drugiej sprawie, gdy Try- bunał także stwierdził, że doszło do tortur, makabryczne czyny przejawiały się biciem, rozebraniem do naga, oblewaniem wodą pod dużym ciśnieniem, po- niżaniem oraz dokonaniem gwałtu na kobiecie. Przywołane doświadczenia europejskie świadczą o tym, że poziom inten- sywności bólu może, ale nie musi stanowić jedynego kryterium zakwalifikowa- nia danego zachowania jako tortury bądź innej formy maltretowania. Podobne stanowisko zajął wspominany już wielokrotnie M. Nowak. W odniesieniu do wykładni art. 1 ust. 1 i art. 16 Konwencji ONZ z 1984 r., autor jednoznacznie wskazał, że – pomimo konieczności rozumienia tortur jako zachowania zde- cydowanie poważniejszego i bardziej nagannego niż okrutne, nieludzkie lub poniżające traktowanie – nie można jednak poprzestać jedynie na kryterium intensywności bólu i cierpienia28. Decydujące w tym zakresie znaczenie będzie miała bezsilność ofiary (powerlessness of the victim) oraz cel, dla którego zadaje się jej ból29. Inny problem przy omawianiu tej części definicji tortur wiąże się z wy- jaśnieniem sfery fizycznej i psychicznej, których dotyczy ból i cierpienie. La- pidarnie, jednak niezwykle trafnie określił to E. Gross, dla którego tortury fi- zyczne wiążą się z zadawaniem bólu ciału, natomiast tortury psychiczne są ra- nieniem ludzkiej duszy (injures the person’s soul)30. Trzecim elementem definicji tortur jest określenie celu, w którym są one zadawane. W art. 1 ust. 1 Konwencji ONZ z 1984 r. ujęto aż 5 rodzajów celów, do których prowadzić mają tortury. Są to mianowicie: uzyskanie od ofiary lub osoby trzeciej informacji, uzyskanie wyznania, ukaranie ofiary za czyn popeł- 27 L. Garlicki, [w:] idem (red.), Konwencja o Ochronie Praw..., s. 108; J.T. Parry, Understanding Torture. Law..., s. 112 i n. 28 M. Nowak, What Practices Constitute..., s. 818. 29 Ibidem, s. 839. 30 E. Gross, Legal Aspects of Tackling Terrorism: The Balance Between the Right of a Demo- cracy of Defend Itself and the Protection of Human Rights, UCLA Journal of International Law and Foreign Affairs 2001, z. 6 s. 94. 9 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... niony przez nią lub osobę trzecią albo za czyn, o dokonanie którego jest ona podejrzana, zastraszenie, wywarcie nacisku bądź dyskryminacja. Czwartym wreszcie elementem definicji tortur jest wskazanie określonego podmiotu, który je stosuje. W art. 1 ust. 1 Konwencji ONZ z 1984 r. mówi się o funkcjonariuszu państwowym lub innej osobie występującej w charakterze urzędowym lub z ich polecenia albo za wyraźną lub milczącą zgodą. W ramach podsumowania zaprezentowanych uwag można wskazać, że na- uka prawa osiągnęła pewien konsensus odnośnie do rozumienia tortur oraz ustalono swoisty kierunek co do rozumienia ich definicji. Co więcej, wykładnia pojęcia tortur w ustawodawstwach wewnętrznych państw demokratycznych w zasadzie była tożsama z przedstawioną. W tym kontekście musiały budzić nie tylko zdziwienie, lecz także sprzeciw przejawy całkowicie odmiennej in- terpretacji formułowane przez część prawników amerykańskich. Dodatkowo należy wskazać, że udział w tym mieli także doradcy prawni Białego Domu, Departamentu Obrony oraz Departamentu Sprawiedliwości USA. Do opinii publicznej przedostały się liczne dokumenty świadczące o próbie legitymizacji i pozornej legalizacji tortur po wydarzeniach z 11.9.2001 r. oraz redefiniowa- nia pojęcia tortur. Co ważne, nie chodziło tylko o „naciąganą” interpretację prawa międzynarodowego, lecz także prawa wewnętrznego, w tym United Sta- tes Code. Za szczególnie skandaliczny przypadek uznano memorandum dato- wane na 1.8.2002 r., które zostało skierowane przez asystenta prokuratora ge- neralnego i szefa Biura Doradców Prawnych Departamentu Sprawiedliwości J.S. Bybee’a do doradcy prawnego prezydenta USA A. Gonzalesa (potocznie nazywane Bybee Memo)31. Przedmiotowa opinia składała się z 6 części. Pierwsza z nich dotyczyła analizy pojęcia tortur w amerykańskim prawie wewnętrznym, które utrwa- liło się w związku z literalną wykładnią § 2340 United States Code. W dru- giej części zawarto uwagi odnośnie do definicji tortur ujętej w Konwencji ONZ z 1984 r. W trzeciej części opisano stanowisko doktryny prawniczej oraz wskazano na orzecznictwo amerykańskich sądów w sprawach związanych z ochroną ofiar tortur. W czwartej części, na zasadzie komparatystycznej, przy- wołano doświadczenia europejskie oraz izraelskie w zakresie tortur. Szczegó- łowo omówiono orzeczenie ETPCz w sprawie 5 technik przesłuchań (wspo- mniana wcześniej sprawa irlandzka z 1978 r.) oraz orzeczenie Sądu Najwyż- 31 Cały tekst został przedrukowany w: K.J. Greenberg, J.L. Dratel (red.), The Torture Papers. The Road to Abu Ghraib, New York 2005, s. 172–217. Zob. także: K.J. Greenberg (red.), The Torture Debate in America, New York 2006, s. 317–360. 10 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... szego Izraela odnośnie do działalności służb specjalnych z 1999 r. Piąta część została poświęcona kompetencjom prezydenta Stanów Zjednoczonych działa- jącego jako Commander-in-Chief. Wiążą się one z sytuacjami szczególnymi – jak chociażby z czasem wojny. W szóstej natomiast części wskazano na insty- tucje stanu wyższej konieczności i obrony koniecznej, które w memorandum zostały przedstawione jako pomocne w usprawiedliwieniu pewnych zachowań kwalifikowanych nawet jako tortury. Z powyższego wyliczenia wynika, że szczególnie dwie pierwsze części do- tyczą zagadnień, które mają bezpośredni związek z redefiniowaniem utrwala- nego dotychczas pojęcia tortur. W pierwszej zawarto analizę definicji tortur ujętą w amerykańskim prawie wewnętrznym; w drugiej zaś odwołano się do prawa międzynarodowego i niejako wprost zredefiniowano powszechne rozu- mienie art. 1 ust. 1 Konwencji ONZ z 1984 r. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że analiza dotycząca orzeczenia ETPCz w tzw. sprawie irlandzkiej oraz orze- czenia Sądu Najwyższego Izraela z 1999 r., którą przeprowadzono w memo- randum, doprowadziła do wniosków, że chociaż istnieje wiele technik, które mogą skutkować okrucieństwem, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem, to nie powodują one cierpienia czy bólu o intensywności wymaganej do tego, aby można było mówić o torturach. Uderzający jest jednak wybór przykładów uwzględnionych w tej analizie. Oczywiste jest to, że przy takim poziomie se- lektywności wniosek musiał być jednoznaczny. Co ciekawe, mimo że od czasu orzeczenia w sprawie irlandzkiej upłynęło wiele lat i orzecznictwo, jak wska- zano chociażby we wcześniejszych uwagach zawartych w niniejszym artykule, zmieniło się dość znacząco, w memorandum przywołano właśnie ten przykład. Musi to nasuwać wątpliwości, co do obiektywności lub nawet rzetelności po- stępowania w trakcie przygotowywania omawianej opinii. Odnosząc się do ustawodawstwa amerykańskiego, w części pierwszej me- morandum wskazano, że podstawowy w tej mierze § 2340 United States Code powinien być rozumiany zdecydowanie węziej niż może to wynikać z jego lite- ralnego brzmienia. W opinii in extenso przywołano omawiany paragraf, który definiuje tortury jako „czyn popełniony przez osobę działającą pod pozorem działania zgodnego z prawem, w szczególności mający na celu/zmierzający do zadanie(a) dotkliwego fizycznego lub psychicznego bólu lub cierpienia (innego niż ból lub cierpienie wynikające z sankcji prawnych), na innej osobie w ra- mach pozbawienia jej wolności lub kontroli fizycznej”32. 32 Por. § 2340 United States Code: „act committed by a person acting under the color of law specifically intended to inflict severe physical or mental pain or suffering (other than pain 11 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... Analiza powyższego przepisu polegała na wyjaśnieniu poszczególnych słów i zwrotów użytych w definicji. I tak poddano wykładni pojęcie „szczególnie zmierzającego” (specifically intended), „dotkliwego bólu lub cierpienia” (severe pain or suffering) oraz „dotkliwego psychicznego bólu lub cierpienia” (severe mental pain or suffering). W celu uzyskania jak najbardziej precyzyjnego zna- czenia tych określeń odwoływano się nawet do licznych słowników. Dodat- kowo przywołano szereg orzeczeń sądowych, w których m.in. pojawiały się definiowane zwroty oraz – mimo dość ubogich źródeł – odwołano się do samej genezy § 2340 United States Code. Konkluzja tych zabiegów była nie tylko za- dziwiająca, ale wręcz zatrważająca. Memorandum wskazywało, że tortury nie mogą być określone jako zwykłe zadawanie bólu lub cierpienia (torture is not the mere infliction of pain or suffering)33. Dla uznania, że doszło do tortur, ofiara musi bowiem odczuć ból intensywny (intense pain), jaki na przykład wiąże się ze śmiercią, utratą przez nią organów, czy też utratą podstawowych funkcji ciała34. W przypadku cierpień o charakterze psychicznym propozycja zawarta w Bybee Memo jest równie niebezpieczna. Za torturę psychiczną miało być uznane jedynie takie zachowanie, które wiązałoby się ze znaczącym cierpie- niem psychicznym oraz prowadziłoby do szkód psychicznych trwających przez istotnie długi okres. Memorandum wskazywało w tym przypadku na miesiące lub nawet lata. Przywołując leksykalne definicje tortur, opinia posługiwała się określe- niami wskazującymi, że ich istotą jest wyłącznie ból, który można zakwalifi- kować jako: „intensywny” (intense), „potworny” (excruciating). Innymi słowy, tortury muszą wiązać się z „ekstremalnymi katuszami dla ciała lub umy- słu” (extreme anguish of body or mind). Dlatego konkludując, w memorandum wskazano, że „traktując definicję tortury całościowo, wyraźnie widać, że zwrot ten zawiera w sobie wyłącznie ekstremalne czyny”35. W drugiej części memorandum zawarto równie szczegółową analizę doty- czącą definicji tortur, zawartej w Konwencji z 1984 r. W głównej jednakże mie- rze analiza ta odwoływała się do historii negocjacji postanowień samej Kon- wencji. Wskazywano na różne propozycje, które padały podczas redagowania ostatecznej wersji art. 1 ust. 1 Konwencji ONZ z 1984 r. Przykładowo podano, or suffering incidental to lawful sanctions) upon another person within his custody or physical control”. 33 Memorandum for Alberto R. Gonzales Counsel to the President z 1.8.2002 r. (cyt. za: K.J. Greenberg, J.L. Dratel (red.), The Torture Papers. The Road..., s. 183). 34 Ibidem. 35 Ibidem. 12 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... że Stany Zjednoczone chciały uzupełnienia zwrotu „poważny ból i cierpie- nie” (severe pain or suffering) przysłówkiem „niezmiernie” (extremely)36. Miało to wynikać z przekonania, że tylko przez pryzmat takich czynów można defi- niować istotę tortur. Co ważne, wnioski z analizy Konwencji ONZ z 1984 r. miały potwierdzać wcześniejszą wykładnię § 2340 United States Code. Przeja- wem takiego wniosku może być chociażby zdanie zawarte w podsumowaniu, że „tekst CAT [Konwencji ONZ z 1984 r. – przyp. S.S.] potwierdza naszą kon- kluzję, że celem § 2340A było zakazanie jedynie najbardziej skandalicznych zachowań” („The text of CAT confirms our conclusions that Section 2340A was intended to proscribe only the most egregious conduct”37). Ponadto w me- morandum podniesiono, że już sama historia negocjacji „manifestuje uznanie, że tortura jest krokiem bardzo oddalonym od innych okrutnych, nieludzkich lub poniżających sposobów traktowania lub karania” („Even the negotiating history displays a recognition that torture is a step far-removed from other cruel, inhuman or degrading treatment or punishment”)38. Reasumując uwagi zawarte w tej części opinii, wskazano, że zarówno treść Konwencji z 1984 r., jak i historia jej negocjacji oraz ratyfikacji potwierdzają, że § 2340 dotyczy tylko najbardziej potwornych czynów (heinous acts). Afera torture papers stanowi także egzemplifikację dla trzeciej, etycznej płaszczyzny dyskusji na temat tortur. P.J. Honigsberg zachowanie prawni- ków pracujących dla administracji waszyngtońskiej nazwał manipulowaniem prawa (manipulating the law)39. W jego ocenie, pomimo jednoznacznych prze- pisów prawa, oficjalnie usprawiedliwili oni i potwierdzili określone techniki tortur. Inny autor, J.E. Alvarez poszedł jeszcze dalej. Dość obrazowo określił to postępowanie mianem torturowania prawa (torturing the law)40. W obszer- nym studium na ten temat Alvarez wskazał nawet dziedziny prawa, które pod- legały owym torturom. Wśród nich wymienił m.in.: międzynarodowe prawo traktatów, międzynarodowe prawo zwyczajowe czy też nawet międzynaro- dowe prawo karne41. O ile dwóch powyżej wymienionych autorów odnosiło się w ogóle do prawa, o tyle J. Radack, była doradczyni prawna w Departamencie 36 Memorandum for Alberto R. Gonzales..., s. 185 i n. 37 Ibidem, s. 191. 38 Ibidem. 39 P.J. Honigsberg, Our Nation Unhinged. The Human Consequences of the War on Terror, Berkeley–Los Angeles–London 2009, s. 25 i n. 40 J.E. Alvarez, Torturing the Law, Case Western Reserve Journal of International Law 2006, z. 2–3, s. 175–223. 41 Ibidem. 13 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... Sprawiedliwości USA, uznała, że doszło do torturowania nie tylko prawa, lecz także i etyki prawniczej42. Okazało się, że doradcy prawni pracujący dla admi- nistracji waszyngtońskiej jakby zapomnieli o swojej podstawowej roli. Nato- miast P. Margulies stwierdził, że przedmiotowe memoranda pokazują wprost konflikt między rolą prawnika jako adwokata a rolą prawnika jako doradcy. Zamiast obiektywnej i sumiennej opinii na temat obowiązującego prawa, do- starczono dokumenty, których głównym celem było wskazanie, jak uniknąć odpowiedzialności prawnej za czyny dokonywane przez funkcjonariuszy wła- dzy publicznej43. Skandal, który wywołały omawiane memoranda, doprowa- dził do tego, że bezpośrednio po ich ujawnieniu w 2004 r. grupa ponad stu prawników, wśród których byli między innymi sędziowie, profesorowie prawa, dziekani wydziałów prawa i izb korporacyjnych, skierowała do prezydenta G.W. Busha, wiceprezydenta D. Cheney’a, sekretarza obrony D. Rumsfelda, prokuratora generalnego J. Ashcrofta oraz członków Kongresu list protesta- cyjny (Lawyer’s Statement)44. Jego autorzy jednoznacznie potępili memoranda, stwierdzając, że dokonana w nich analiza została oparta na całkowitej niewie- dzy lub błędnej interpretacji zarówno przepisów prawa amerykańskiego, jak i prawa międzynarodowego. Obrońcy memorandum z 1.8.2002 r. wskazywali, że w jego treści pojawiły się pewne elementy z zakresu historii rozumienia tortur, tak jak i analiza prawa wewnętrznego, prawa międzynarodowego oraz dorobek amerykańskiej dok- tryny i judykatury, co składało się na poprawną i sumienną opinię prawną. Jednak bardziej dogłębna analiza omawianego memorandum pozwala uznać taki wniosek nie tylko za uproszczony, lecz także błędny. Sam fakt przywołania pewnych regulacji oraz instytucji prawnych nie świadczy jeszcze o poprawno- ści opinii prawnej. Jeżeli doda się do tego, że w treści opinii pominięto cały szereg informacji związanych chociażby z rozumieniem tortur w innych pań- stwach, jak i w orzecznictwie trybunałów międzynarodowych, to jego ocena 42 J. Radack, Tortured Legal Ethics: The Role of The Government Advisor in the War on Terrorism, University of Colorado Law Review 2006, z. 77, s. 1–48. 43 P. Margulies, Lawyer’s Role and the War on Terror. Foreword: Risk, Deliberation, and Pro- fessional Responsibility, Journal of National Security Law Policy 2005, z. 2, s. 357–358. 44 Lawyer’s Statement on Bush Administration’s Torture Memos, to President George W. Bush, Vice President Richard B. Cheney, Secretary of Defense Donald Rumsfeld, Attorney General John Ashcroft, Members of Congress (cyt. za: J. Angell, Ethics, Torture, and Marginal Memoranda at the DOJ Office of Legal Counsel, Georgetown Journal of Legal Ethics 2005, z. 18, s. 558). Zob. także: N. Levitt, How Ashcroft Tried to Narrow the Term: Defining and Redefining Torture, Counterpunch, 25.8.2004 r. (cyt. za: M. Strauss, The Lessons of Abu Ghraib..., s. 1289, przyp. 85). 14 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... musi być negatywna. Wydaje się, że autorzy memorandum nie zrozumieli roli, w której występowali, przygotowując przedmiotowy dokument. Zamiast przy- jąć, że ich obowiązkiem jest holistyczne przedstawienie problemu tortur w sys- temie amerykańskim oraz – na zasadzie komparatystycznej – w innych pań- stwach, zachowali się jak adwokaci broniący swojego klienta45. Przygotowując opinię prawną, skupili się wyłącznie na argumentach potwierdzających z góry założoną tezę. Co więcej, przez takie postępowanie pozbawili klienta możli- wości samodzielnej oceny zakresu jego wolności46. Oczywiście można argu- mentować, że prawnicy pracujący w Office of Legal Counsel napisali to, czego de facto oczekiwał od nich mandant. Takie jednak zachowanie, szczególnie w przypadku doradców władzy publicznej, w perspektywie etyki prawniczej musi zostać uznane za całkowicie niedopuszczalne. Słusznie w tym kontekście zauważył H.H. Koh, że najgorszymi opiniami prawnymi są te, które zawierają tylko takie informacje, które klient chce usłyszeć47. W stosunku do doradców władzy publicznej jest to tym bardziej zasadne, że – jak dalej wskazywał autor – to oni muszą wiedzieć, kiedy powiedzieć „nie”48. Ich postępowanie nie po- winno wynikać z żądań lub oczekiwań przełożonego, ale opierać się na nor- mach prawnych, a w szczególności normach konstytucyjnych49. Bibliografia Alter J., Time to Think About Torture, Newsweek z 5.11.2001 r. Alvarez J.E., Torturing the Law, Case Western Reserve Journal of International Law 2006, z. 2–3 Angell J., Ethics, Torture, and Marginal Memoranda at the DOJ Office of Legal Counsel, Georgetown Journal of Legal Ethics 2005, z. 18 Aolain F.N., The European Convention on Human Rights and Its Prohibition on Torture, [w:] Levinson S. (red.), Torture. A Collection, Oxford 2004 Balcerzak M., Międzynarodowa ochrona praw człowieka. Wybór źródeł, To- ruń 2007 45 J.E. Alvarez, Torturing the Law, Case..., s. 216. 46 Ibidem. 47 H.H. Koh, A World Without Torture, Columbia Journal of Transnational Law 2005, t. 43, s. 655. 48 Ibidem. Zob. także: D.E. Johnsen, All the President’s Lawyers: How to Avoid Another “Tor- ture Opinion” Debacle, American Constitution Society for Law and Policy, July 2007, s. 7. 49 H.H. Koh, A World Without Torture..., s. 655. 15 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... Boulesbaa A., The U.N. Convention on Torture and the Prospects for Enfor- cement, The Hague-Boston 1999 Cohan J.A., Torture and the Necessity Doctrine, Valparaiso University Law Dershowitz A.M., Is There Torturous Road to Justice?, Los Angeles Times Review 2007, z. 41 z 8.11.2001 r. Dershowitz A.M., Why Terrorism Works. Understanding the Threat, Respon- Garlicki L. (red.), Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych ding to Challenge, New Haven 2002 Wolności, t. 1, Warszawa 2010 Greenberg K.J. (red.), The Torture Debate in America, New York 2006 Greenberg K.J., Dratel J.L. (red.), The Torture Papers. The Road to Abu Ghraib, New York 2005 Gronowska B., Jasudowicz T., Balcerzak M., Lubiszewski M., Mizerski R., Prawa człowieka i ich ochrona, Toruń 2010 Gross E., Legal Aspects of Tackling Terrorism: The Balance Between the Right of a Democracy of Defend Itself and the Protection of Human Rights, UCLA Journal of International Law and Foreign Affairs 2001, z. 6 Honigsberg P.J., Our Nation Unhinged. The Human Consequences of the War on Terror, Berkeley–Los Angeles–London 2009 Johnsen D.E., All the President’s Lawyers: How to Avoid Another “Torture Opinion” Debacle, American Constitution Society for Law and Policy, July 2007 Kapelańska-Pręgowska J., Tortury, [w:] Balcerzak M., Sykuna S. (red.), Leksy- kon ochrony praw człowieka. 100 podstawowych pojęć, Warszawa 2010 Kennedy-Pipe C., Mumford A., Is torture ever justified? Torture, rights and rules from Northern Ireland to Iraq, [w:] Lang, Jr. A.F., Russell Beat- tie A. (red.), War, torture, and terrorism: rethinking the rules of interna- tional security, London–New York 2009 Koh H.H., A World Without Torture, Columbia Journal of Transnational Law 2005, t. 43 2005, z. 91 Levitt N., How Ashcroft Tried to Narrow the Term: Defining and Redefining Torture, CounterPunch, 25.8.2004 r. Luban D., Liberalism, Torture, and the Ticking Bomb, Virginia Law Review Luban D., Liberalism, Torture, and Ticking Bomb, [w:] Lee S.P. (red.), Inte- rvention, Terrorism, and Torture. Contemporary Challenges to Just War Theory, Dordrecht 2007 16 Rozdział 1. Polityczny, prawny i etyczny wymiar... Luban D., Liberalism, Torture, and Ticking Bomb, [w:] Greenberg K.J. (red.), The Torture debate in America, New York 2006 Maogoto J., Sheehy B., Torturing the Rule of Law: USA and the Post 9–11 Legal World, Saint John’s Journal of Legal Commentary 2007, z. 21 Margulies P., Lawyer’s Role and the War on Terror. Foreword: Risk, Delibera- tion, and Professional Responsibility, Journal of National Security Law Policy 2005, z. 2 Niełaczna M., Europejski Komitet Zapobiegania Torturom. Między kontrolą a standaryzacją, Warszawa 2010 Nowak B., Zakaz tortur, nieludzkiego, poniżającego traktowania lub karania, [w:] Florczak A., Bolechów B. (red.), Prawa i wolności I i II generacji, To- ruń 2006 Nowak M., What Practices Constitute Torture? US and UN Standards, Human Rights Quarterly 2006, z. 28 Nowicki M.A., Wokół Konwencji Europejskiej. Krótki komentarz do Europej- skiej Konwencji Praw Człowieka, Warszawa 2006 O’Boyle M., Torture and emergency powers under the European Convention of Human Rights: Ireland vs. United Kingdom, American Journal of In- ternational Law 1977, z. 71 Parry J.T., Understanding Torture. Law, Violence, and Political Identity, Ann Arbor 2010 Perry J., Torture. Religious Ethics and National Security, Ottawa 2005 Perry J., Tortury. Bezpieczeństwo narodowe i normy etyczne, Kraków 2008 Radack J., Tortured Legal Ethics: The Role of The Government Advisor in the War on Terrorism, University of Colorado Law Review 2006, z. 77 Roth K., Introduction, [w:] Roth K., Worden M., Bernstein A.D. (red.), Torture. Does It Make Us Safer? Is It Ever OK? A Human Rights Perspective, New York–London 2005 Strauss M., The Lessons of Abu Ghraib, Ohio State Law Journal 2005, z. 66 Sussman D., Defining Torture, Case Western Reserve Journal of International Sykuna S., Tortury w XXI wieku. Władza publiczna na granicy etyki, polityki Law 2006, z. 2–3 i prawa, Gdańsk 2013 Wedgwood R., After September 11th, New England Law Review 2002, z. 4 17
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Wymiar prawa. Teoria. Filzofia. Aksjologia
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: