Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00129 009710 7505454 na godz. na dobę w sumie
Wymowa prawnicza - ebook/pdf
Wymowa prawnicza - ebook/pdf
Autor: , , , , , , , , , , , , , , , Liczba stron: 210
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-255-1617-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Seria „Skrypty Becka” przeznaczona jest dla studentów wydziałów prawa i aplikantów. Wyróżnia ją wysoki poziom opracowania merytorycznego i redakcyjnego oraz aktualny stan prawny.

Trzecie wydanie „Wymowy prawniczej” zawiera szesnaście wykładów wygłoszonych w ramach zorganizowanych m.in. przez Wydawnictwo C.H. Beck jedenastu edyci Seminarium Wymowy Prawniczej prowadzonego przez wybitnych adwokatów, aktorów i specjalistów. Skrypt ma za zadanie poszerzyć wiedzę studentów i aplikantów o elementy erystyki i sztuki oratorskiej.

Całość dopełnia wybór dziewięciu słynnych mów końcowych wygłoszonych m.in. przez: Sokratesa, Cycerona, Henryka Krajewskiego, Emila Zola, Ludwika Domańskiego czy Stanisława Szurleja.

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Skrypty Becka Skrypty Becka Skrypty Becka Seria „Skrypty Becka” przeznaczona jest dla studentów wydziałów prawa i aplikantów. Wyróżnia ją wysoki poziom opracowania mery- torycznego i redakcyjnego oraz aktualny stan prawny. Trzecie wydanie „Wymowy prawniczej” zawiera szesnaście wykładów wygłoszonych w ramach zorganizowanych m.in. przez Wydawnictwo C.H. Beck jedenastu edycji Seminarium Wymowy Prawniczej prowadzonego przez wybitnych adwokatów, aktorów i specjalistów. Skrypt ma za zadanie poszerzyć wiedzę studentów i aplikantów o elementy erystyki i sztuki oratorskiej. Całość dopełnia wybór dziewięciu słynnych mów końcowych wy- głoszonych m.in. przez: Sokratesa, Cycerona, Henryka Krajewskie- go, Emila Zola, Ludwika Domańskiego czy Stanisława Szurleja. Jerzy Bralczyk, Gustaw Holoubek, Czesław Jaworski, Zdzisław Krzemiński, Grażyna Matyszkiewicz, Jerzy Naumann, Krzysztof Piesiewicz, Marcin Radwan-Röhrenschef, Andrzej Rościszewski, Jerzy Stuhr, Andrzej Tomaszek, Jacek Wasilewski, Edward Wende, Tadeusz de Virion, Zbigniew Zapasiewicz, Kamil Zeidler Wymowa prawnicza 3. wydanie . d y w . 3 a z c i n w a r p a w o m y W www.sklep.beck.pl, e-mail: dz.handlowy@beck.pl, http://www.beck.pl, tel.: 22 31 12 222, fax: 22 33 77 601 ISBN 978-83-255-1617-8 Skrypty Becka poleca Cena: 49,00 zł C.H.Beck SKRYPTY BECKA Wymowa prawnicza Polecamy nasze publikacje z serii: Skrypty Becka dr Małgorzata Kuć KRYMINOLOGIA, wyd. 1 Redakcja: prof. dr hab. Henryk Dzwonkowski PRAWO PODATKOWE, wyd. 1 prof. dr hab. Piotr Winczorek, dr Tomasz Stawecki WSTĘP DO PRAWOZNAWSTWA, wyd. 5 dr Rafał Kubiak PRAWO DEWIZOWE, wyd. 2 dr Agnieszka Kawałko, dr Hanna Witczak PRAWO RZECZOWE, wyd. 2 dr hab. Bartosz Rakoczy PRAWO OCHRONY PRZYRODY, wyd. 1 dr Małgorzata Kuć, dr Małgorzata Gałązka PRAWO KARNE WYKONAWCZE, wyd. 1 www.sklep.beck.pl Wymowa prawnicza Autorzy: Prof. Jerzy Bralczyk, Gustaw Holoubek, Adw. Czesław Jaworski, Adw. Zdzisław Krzemiński, Grażyna Matyszkiewicz, Adw. Jerzy Naumann, Adw. Krzysztof Piesiewicz, Adw. dr Marcin Radwan-Röhrenschef, Adw. Andrzej Rościszewski, Jerzy Stuhr, Adw. Andrzej Tomaszek, Dr Jacek Wasilewski, Adw. Edward Wende, Adw. Tadeusz de Virion, Zbigniew Zapasiewicz 3. wydanie WYDAWNICTWO C. H. BECK WARSZAWA 2010 Redakcja: Agnieszka Fiutak Wydawnictwo C. H. Beck wyraża podziękowanie Pani Krystynie Łyczywek za wyrażenie zgody na przedruk tekstów książki Pana Romana Łyczywka: Słynne mowy sądowe. Analogia, Szczecin 1998, © Wydawnictwo C. H. Beck 2010 Wydawnictwo C. H. Beck Sp. z o.o. ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa Skład i łamanie: Wydawnictwo C. H. Beck Druk i oprawa: Elpil, Siedlce ISBN 978-83-255-1617-8 Spis treści Wprowadzenie ..................................................................................................................... 1 Wykłady o mówcy ............................................................................................................. 3 1. Adw. Czesław Jaworski, Znaczenie wymowy i rola adwokata w życiu publicznym ..... 5 2. Adw. dr Zdzisław Krzemiński, Sławni mówcy sądowi ................................................. 11 3. Adw. Krzysztof Piesiewicz, Osobowość mówcy ............................................................ 20 Wykłady o mówieniu ....................................................................................................... 33 1. Grażyna Matyszkiewicz, Wybrane problemy wymowy polskiej .................................. 35 2. Zbigniew Zapasiewicz, Sztuka mówienia ..................................................................... 44 3. Prof. Jerzy Bralczyk, Środki wyrazu ............................................................................ 50 4. Gustaw Holoubek, Środki ekspresji .............................................................................. 67 5. Prof. Jerzy Stuhr, Ekspresja słowa – jak jej używać? ................................................... 77 6. Dr Jacek Wasilewski, Czarne dziury w komunikacji prawników ................................ 85 Wykłady o przemawianiu ............................................................................................... 95 1. Adw. Edward Wende, Przygotowanie przemówienia. Konstrukcja i krytyka prze- mówienia ...................................................................................................................... 97 2. Adw. Andrzej Rościszewski, Przemówienia w procesie cywilnym ............................. 106 3. Adw. Tadeusz de Virion, Przemówienie w procesie karnym ...................................... 119 4. Adw. dr Marcin Radwan-Röhrenschef, Przemówienie pełnomocnika strony przed sądem administracyjnym ........................................................................................... 129 5. Adw. Andrzej Tomaszek, Pochwała Schopenhauera, czyli o sztuce prowadzenia sporów ......................................................................................................................... 141 6. Adw. Jerzy Naumann, Rola adwokata w negocjacjach ................................................ 151 7. Dr Kamil Zeidler, Erystyka A. Schopenhauera i jej praktyczne zastosowanie ............ 157 VI Spis treści Słynne mowy sądowe ...................................................................................................... 167 1. Sokrates, Obrona ........................................................................................................... 169 2. Cyceron, Mowa w obronie Mureny .............................................................................. 172 3. Charles de Montesquieu, Mowa do sędziów i adwokatów Bordeaux 11.11.1725 r. ...... 175 4. Henryk Krajewski, Obrona Stanisława Hiszpańskiego ............................................... 178 5. Emil Zola, Oskarżam! ................................................................................................... 181 6. Raymond Poincare, W sprawie wynagrodzenia Aleksandra Milleranda ................... 184 7. Ludwik Domański, O prawach majątkowych mężatek ................................................. 187 8. Mieczysław Jarosz, Obrona Zygmunta Hofmokl-Ostrowskiego .................................. 191 9. Stanisław Szurlej, Obrona w procesie Huberta Lindego .............................................. 194 Indeks nazwisk ................................................................................................................ 199 Indeks rzeczowy .............................................................................................................. 201 WPROWADZENIE W semestrze wiosennym 2010 r. po raz jedenasty został zorganizowany wspólnym sta- raniem władz dziekańskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, redakcji „Edukacji Prawniczej” (Wydawnictwo C.H. Beck) oraz Fundacji Adwokatury Polskiej cykl wykładów stanowiących Seminarium Wymowy Prawniczej. Założeniem, które towarzyszy od samego początku organizatorom jest chęć posze- rzenia wiedzy studentów i aplikantów o elementy erystyki i sztuki oratorskiej. Studia prawnicze z natury mają bardzo teoretyczny charakter i nie przygotowują przyszłych prokuratorów, sędziów, radców, a przede wszystkim adwokatów do wygłaszania swoich wystąpień. Program seminarium łączył kilka wątków: poprawność gramatyczną i stylistycz- ną, prawidłową wymowę, modulację głosu i akcentowanie, dobór trafnych argumentów, poprawność logiczną i wnioskowanie prawnicze. Wykładowcy poruszyli także sprawy związane z etyką zawodową na sali sądowej, emocjami mówców i ich antagonistów oraz sposobami, które pozwalają na panowanie nad słuchaczem i przyciągnięcie jego uwagi. O zapotrzebowaniu na tę wiedzę najlepiej świadczy ogromne zainteresowanie, któ- re towarzyszy kolejnym edycjom seminarium. Będzie ono więc kontynuowane – z nie- wielkimi zmianami – i w kolejnych latach. Skrypt niniejszy, stanowiący zbiór wykładów wygłoszonych podczas seminarium (poszerzony w stosunku do wydania drugiego o wy- kłady prof. Jerzego Stuhra, dr. Jacka Wasilewskiego i dr. Kamila Zeidlera), ma służyć słuchaczom pomocą w przyswojeniu pewnych pojęć i trudniejszych tematów wchodzących w zakres testu kończącego seminarium. Pewną pomocą może być również dziewięć wiel- kich mów sądowych, które – wraz z komentarzem – stanowią uzupełnienie skryptu. Redakcja Wykłady o mówcy 1. Adw. Czesław Jaworski, Znaczenie wymowy i rola adwokata w życiu publicznym .. 2. Adw. dr Zdzisław Krzemiński, Sławni mówcy sądowi ............................................ 3. Adw. Krzysztof Piesiewicz, Osobowość mówcy ....................................................... 5 11 20 1. Znaczenie wymowy i rola adwokata w życiu publicznym Adw. Czesław Jaworski 1. Temat „znaczenie wymowy i rola adwokata w życiu publicznym” odczytuję jako próbę opowiedzenia o roli adwokata w życiu publicznym przez ukazanie znaczenia wymowy jako narzędzia jego pracy zawodowej. Podstawowym zadaniem każdego adwokata jest udzielanie pomocy prawnej podmio- tom tego potrzebującym, a w szczególności osobom pokrzywdzonym lub oskarżonym. W starożytnym Rzymie „ad-vocati” byli przede wszystkim przyjaciółmi wzywany- mi w razie niebezpieczeństwa. I tak już zostało. Zmieniały się nazwy. Ale zawsze była to osoba posiadająca najlepszą znajomość prawa, dar wymowy i zabierająca głos przed sędzią. To jest najogólniejsza geneza zawodu adwokata. Tradycyjnie występowanie adwokata przed sądami uważane jest za najważniejszy rodzaj świadczonej pomocy prawnej. Sądy wymierzają sprawiedliwość. Adwokaci i adwokatura biorą udział w procesie wymierzania sprawiedliwości. To jest zaszczytna i odpowiedzialna funkcja. Zarówno obecność adwokata w wymierzaniu sprawiedliwo- ści, jak i jego końcowa mowa to elementy stałe postępowania sądowego. 2. Pojęcie „wymowa” w ogólności, a „wymowa sądowa” w szczególności nie- jednokrotnie traktowane jest jako synonim słowa „mowa”, a nawet „przemówienie”. Wszystkie te pojęcia wskazują na dłuższą wypowiedź okolicznościową, zawierającą w sobie jakąś siłę, sposób oddziaływania na słuchaczy, a także dar pięknego mówie- nia. Warto się czasem zastanowić, czym jest sama mowa, którą się posługujemy. Po co w ogóle mówimy? Słynny nauczyciel retoryki w Rzymie Kwintylian pisał: „Nad majestat wymowy nic nie dali ludziom lepszego nieśmiertelni bogowie, z jej zatratą wszystko niemieje, i ścisłości współczesnej i pamięci przyszłej jest pozbawione”. Cz. Jaworski 6 Wykłady o mówcy Przy pomocy mowy informujemy o czymś drugiego człowieka. Dzięki niej możemy opisać piękno otaczającego nas świata. Przy jej pomocy zdobywamy i przekazujemy wiedzę. Można mowę określić jako werbalny przejaw myślenia, a także naszych uczuć i naszej woli. rys. M. Kułakowski Mowa wyprowadza nas z samotności i wiedzie do społeczeństwa; stajemy się częścią ludzkości. Wymowa służy różnym celom i stosuje się ją w różnych warunkach. Ta różnorodność pozwala na wyodrębnienie poszczególnych rodzajów wymowy oraz poszukiwania dla nich optymalnych form i środków wyrazu. Starożytni twierdzili, że każde przemówienie powinno spełniać trzy zadania: uczyć, przekonywać i skłaniać do działania. W zależności od charakteru przemówienia każda z tych funkcji może mieć większe lub mniejsze znaczenie i może być wyznacznikiem rodzaju wymowy. Cz. Jaworski 1. Znaczenie wymowy i rola adwokata w życiu publicznym 7 3. Szczególnym rodzajem wymowy jest wymowa sądowa. Jest ona poddana sto- sunkowo ścisłej dyscyplinie. Mówca sądowy zabiera głos w określonym momencie toczącego się procesu, jest związany jego tematyką, obowiązującym stanem prawa oraz – o ile nie jest sędzią – poddany jest pewnym ograniczeniom w korzystaniu z wolności słowa. Przemówienia sądowe stron, a w szczególności adwokatów, nastawione są na prze- konanie składu sędziowskiego co do zasadności formułowanych wniosków. Owa próba przekonania ma istotny wpływ na konstrukcję przemówienia i sposób jego wygłoszenia. Przygotowując, a następnie wygłaszając przemówienie adwokat musi sobie zdawać sprawę, że wszystko, co się dzieje na sali sądowej, może mieć wpływ na dalsze życie osoby będącej podmiotem sprawy sądowej. Istota wymowy sądowej polega na odpowiedniej segregacji faktów, na ich prawidło- wym uszeregowaniu i zinterpretowaniu oraz przekonaniu do takiej ich oceny, jaka jest potrzebna do osiągnięcia korzystnego rozstrzygnięcia sądowego dla reprezentowanej przez adwokata osoby. Można powiedzieć, że w każdym postępowaniu sądowym mamy do czynienia z funkcją badawczą i funkcją oceny. Funkcja badawcza polega na gro- madzeniu faktów, które pozwalają na rekonstrukcję okoliczności dotyczących zdarzeń z przeszłości. Funkcja oceny sprowadza się do ich weryfi kacji. Dzięki temu możliwe będzie ustalenie stanu faktycznego. Prawidłowe ustalenie stanu faktycznego przybliża do ustalenia prawdy materialnej, która w istocie rzeczy jest prawdą procesową. Każde przemówienie – adwokata, prokuratora, oskarżyciela posiłkowego – jest ważne. Ich waga polega na tym, że zakreślają one pełne pole widzenia, wytyczają granice możliwości ustaleń i rozstrzygnięć. Wielkie ryzyko nietrafnego orzeczenia stwarza ten, kto nie do- strzega złożoności rozpoznawanej sprawy, możliwości różnych rozstrzygnięć. Sędzia wybiera jedną z wielu opcji, ale powinien uważnie wysłuchać wszystkich. Nie powinien okazywać zniecierpliwienia. Niestety zdarza się i tak, że sędziowie (szczególnie młodzi lub mniej doświadczeni) wymownie spoglądają na zegarek. Jest taka anegdota o znanym adwokacie, który mówił stosunkowo wolno. Na uwagę sędziego o konieczności szyb- szego wypowiadania się adwokat powiedział, że i tak sędzia ma szczęście, bo mógłby np. jąkać się. Sędzia nie powinien przyspieszać, powinien umieć słuchać i analizować. Z drugiej strony adwokat, czy prokurator powinien tak mówić, by sędzia miał jak naj- szersze i najpełniejsze spojrzenie na sprawę. Istotnym walorem współczesnego procesu jest jego kontradyktoryjność, która nadaje każdej ze stron prawo do reprezentowania własnego punktu widzenia, własnego interesu procesowego oraz ich obrony w każdej zmieniającej się sytuacji procesowej. Procesy sądowe są niejednokrotnie miejscem odwiecznych sporów o granice i kon- sekwencje wynikające z praw jednostki i potrzeb ogółu, o granice wolności, o granice odpowiedzialności jednostki i państwa. Rozstrzygnięcia zapadłe w tych procesach odgrywały istotną rolę w przemianach ustrojowych, politycznych, sądowych, przy kon- struowaniu norm prawnych, a nawet całych systemów. Wystarczy przypomnieć słynny proces Dreyfusa. Procesy przeciwko zbrodniarzom drugiej wojny światowej. Procesy Cz. Jaworski 8 Wykłady o mówcy o unieważnienie orzeczeń zapadłych w państwach totalitarnych i komunistycznych. Wy- roki piętnujące ludobójstwo i elementarne gwałcenie podstawowych praw człowieka. 4. Adwokaci w postępowaniach sądowych występują w charakterze pełnomocników lub obrońców w sprawach karnych. W takim charakterze wygłaszają przemówienia. Nie- jednokrotnie przemówienia te, w szczególności w sprawach karnych, wywołują znaczne społeczne zainteresowanie. Są przedmiotem uznania lub totalnej krytyki. Dzieje się tak dlatego, że w procesach sądowych jak w soczewce odbijają się wszelkie negatywne przejawy życia społecznego, politycznego, gospodarczego, niedostatki obowiązującego prawa, wielkie namiętności, a także gra wielkich interesów. Te wszystkie zjawiska są publicznie ujawniane i oceniane w przemówieniach sądowych. Zadaniem procesowym obrońcy jest udzielanie pomocy oskarżonemu w granicach zakreślonych przez prawo. Obrońca zobowiązany jest do przedsiębrania czynności procesowych jedynie na korzyść oskarżonego. Często spotykamy się z zarzutem, że adwokaci podejmują się obrony zbrodniarzy, tym samym działając przeciwko społe- czeństwu. To jest całkowite nieporozumienie. Adwokat nigdy nie broni przestępstwa. Broni człowieka, który korzysta z konstytucyjnego prawa do obrony i na rzecz którego przemawia zasada domniemania niewinności. Konstruując przemówienie, adwokat powinien zasady te uwzględniać. Sprzeniewie- rzenie się tym zasadom skutkuje odpowiedzialnością dyscyplinarną. Jeżeli tego będzie wymagać interes procesowy oskarżonego, obrońca w swojej mowie będzie musiał odnieść się do określonego układu sił społecznych, opinii publicznej, a także polityki państwowej. Mowy sądowe niejednokrotnie są ilustracją kultury prawnej społeczeństwa oraz funkcjonujących w obiegu sądowym zasad etycznych i pojęć estetycznych. Adwokat, obrońca w procesach karnych, chociaż nie jest wyposażony w żadną wła- dzę publiczną, pełni w istocie funkcję o charakterze publiczno-prawnym. Warto również wspomnieć, że adwokaci jako mówcy sądowi, a adwokatura jako samorząd zawodowy, podejmowali się zadań wykraczających pozornie poza normalne funkcje adwokatury. W okresie rozbiorów reprezentowali wobec rządów zaborczych in- teresy polskiego społeczeństwa i walczyli w jego obronie. Sale sądowe i Krajowe Zjazdy Adwokatury w okresie PRL wykorzystywane były do krytyki obowiązującego prawa i systemu oraz artykułowania demokratycznych i niepodległościowych aspiracji narodu polskiego. Za tego rodzaju działalność adwokaci byli pozbawiani wolności, prawa wy- konywania zawodu, a uchwały Krajowego Zjazdu Adwokatury z 1983 r. w wyniku ich zaskarżenia przez ministra sprawiedliwości zostały uchylone przez Sąd Najwyższy. Adwokat to zawód podwyższonego ryzyka. 5. Kunszt retoryczny może być wykorzystany w służbie dobra lub zła, prawdy lub fałszu. Jan Parandowski w „Alchemii słowa” twierdzi, że magiczna siła słowa tkwi w jego zdolności wywoływania obrazów. Rola mówcy polega właśnie na tym, by umiejętnie Cz. Jaworski 1. Znaczenie wymowy i rola adwokata w życiu publicznym 9 operując słowem i zestawieniami słów wywoływać u słuchaczy pożądany obraz, zabar- wić ten obraz emocjonalnie i w ten sposób przekonać o słuszności swoich twierdzeń. Przemówienie to mowa nie tylko poprawna technicznie. Musi również uwzględniać etyczny warunek świadomej odpowiedzialności za wypowiadane słowa. W tradycji retorycznej obowiązywał ideał „vir bonus”. Zgodnie z nim, wymagano od mówcy takich cech jak prawość, szlachetność, moralność. Dobry, przekonujący mówca to przede wszystkim dobry, etycznie postępujący człowiek. Nie zawsze tak się działo. Już w „Gorgiaszu” Platon zauważył, że zwycięstwo reto- ryki niejednokrotnie polega na tym, iż z małych spraw czyni się wielkie, a publicznych nikczemników kreuje się na niewinne anioły. Podnoszono także, że mówcy bardzo czę- sto nie troszczą się o prawdę, lecz jedynie o efekt, jaki osiągną wśród słuchaczy. Adwokat jako mówca sądowy musi wystrzegać się fałszu, wprowadzania w błąd, przesady. Musi pamiętać, że jest pośrednikiem pomiędzy daną sprawą a sądem i wobec tego musi być świadomy odpowiedzialności za wypowiadane słowa. Dobry mówca to taki mówca, do którego mamy zaufanie. Jeżeli sędzia orzekający nie ma zaufania do mówcy, to nawet jego najlepsza mowa pod względem technicznym nie odniesie pożą- danego skutku. Pamiętać również trzeba, że współczesną wymowę sądową powinna cechować prostota i rzeczowość. Znakomity paryski adwokat i mówca wielkiej miary Moro Giafi eri zapytany o re- ceptę na dobre mówienie odpowiedział: „To bardzo proste. Należy spełnić trzy warunki: 1. Wiedzieć co się chce powiedzieć. 2. Powiedzieć to co się chciało powiedzieć. 3. Po powiedzeniu tego, co się chciało powiedzieć – skończyć”. 6. Odwołując się do tradycji i historii, o roli i znaczeniu adwokata w życiu publicz- nym należy mówić przede wszystkim w kontekście współczesnych potrzeb i oczekiwań. Od kilku lat w Polsce mamy do czynienia z niezbyt zrozumiałą sytuacją. Zapis ustawy – Prawo o adwokaturze (art. 3) mówiący o zadaniach adwokatury jako zbiorowości i adwokatach, jako obrońcach i pełnomocnikach powinien być szeroko odczytywany w świetle Konstytucji RP, prawa europejskiego, orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu, Trybunału Sprawiedliwości w Luxemburgu. Podstawowymi zasadami prawa stało się – ochrona praw człowieka, ochrona mniejszości, walka z wszelkimi przejawami niesprawiedli- wości, nierówności, ksenofobii itp. Osoby fi zyczne, osoby prawne, grupy społeczne, zawodowe i narodowe, które uważają, że ich prawa zostały naruszone stosują różne formy walki czy oporu. Odwołują się do postępowań sądowych, manifestacji lub aktów obywatelskiego nieposłuszeństwa, co najczęściej kończy się także na salach sądowych. Dochodzi często do ostrych konfl iktów pomiędzy władzą państwową a tymi obywate- lami czy grupami. Naturalną siłą rzeczy osoby te występujące w charakterze osób po- krzywdzonych lub oskarżonych powinny korzystać z profesjonalnej pomocy adwokatów. Państwo jako dobro wspólne wszystkich obywateli powinno być zainteresowane prawo- Cz. Jaworski 10 Wykłady o mówcy rządnym rozwiązywaniem tych konfl iktów m.in. dzięki prawidłowo zorganizowanemu i sprawnie działającemu wymiarowi sprawiedliwości. Adwokatura jest postrzegana jako jeden z trybów tego wymiaru. Nikt nie powinien mieć zatem pretensji do adwokatów jako pełnomocników i obrońców stron o to, że korzystają w interesie tych osób z ustanowionego także na ich rzecz prawa w postaci domniemania niewinności, reguły in dubio pro reo, prawa do obrony, żądania odszko- dowania za bezprawne działania funkcjonariuszy państwa itp., iż korzystają z wszelkich prawnie dostępnych środków procesowych przewidzianych w polskich i międzynaro- dowych procedurach. W interesie społecznym, w interesie państwa prawnego jest, aby adwokaci w sposób niezależny mogli przyczyniać się do ochrony praw i wolności obywatelskich poprzez świadczenie pomocy prawnej wszystkim podmiotom jej potrzebującym. Doświadczenie historyczne uczy, że adwokatura może spełniać swoje zadania tylko wówczas, gdy adwokat świadcząc pomoc prawną jest niezależny od władzy państwowej, władzy sądowniczej, od mediów i własnych klientów (mocodawców). Niezależność nie oznacza braku odpowiedzialności za podejmowane działania, wręcz przeciwnie, nakłada na adwokata szczególne obowiązki – maksymalnej staran- ności, wnikliwości, rzeczowości, umiaru, godności, szacunku dla organów władzy, dla wszystkich stron i osób biorących udział w czynnościach prawnych. Praca adwokata podlega oczywiście krytyce społecznej i instancyjnej również w sprawach karnych, ale nie za podejmowanie się obron osób korzystających z konsty- tucyjnego prawa do obrony, tylko za sposób prowadzonej obrony. W ostatnich latach daje się zauważyć niezrozumienie tych priorytetów, które imma- nentnie związane są z istotą zawodu adwokata. Niezależność adwokata (tak bardzo potrzebna w podejmowanych przez niego czyn- nościach) gwarantuje: – samorząd zawodowy, który powinien mieć wpływ na skład osobowy adwokatury i który powinien ponosić za to pełną odpowiedzialność, – niezależne sądownictwo dyscyplinarne, – wolność słowa w mowie i piśmie w granicach rzeczowej potrzeby, – – etyka zawodowa (adwokacka), – zakaz łączenia takich zajęć, które ograniczałyby niezależność adwokata. tajemnica zawodowa powiązana z zasadą zaufania, Tylko wymowa takiego niezależnego adwokata może odgrywać istotną rolę w życiu publicznym. Cz. Jaworski 2. Sławni mówcy sądowi Adw. dr Zdzisław Krzemiński „Chodzi mi o to, aby język giętki Powiedział wszystko, co pomyśli głowa; A czasem był jak piorun jasny prędki, A czasem smutny jak pieśń stepowa”. Juliusz Słowacki Słowo jest bardzo skuteczną bronią. Tyle, że obosieczną. Można przy pomocy słowa obronić człowieka, można niestety i zabić. Słowo mówione jest szczególnie ważne w pracy zawodowej adwokata. Kiedy adwo- kat wchodzi na salę rozpraw i ma przed sobą sąd, to słowo jest łącznikiem między nim a wysokim sądem. Któryś ze znanych mówców sądowych powiedział kiedyś: „Gdyby nam adwokatom zabrano słowo, to bylibyśmy w sytuacji boksera, którego wypuszczono na ring, ale związano mu ręce”. No tak, ale jak tym słowem posługiwać się, by było ono skuteczną bronią? Istnieją pewne żelazne zasady, których przestrzeganie obowiązuje na sali sądowej. Adwokat F. Payen trafnie zauważa, że prawdziwym mówcą jest tylko ten, kto „po- siada zarazem sztukę opowiadania, sztukę odmalowania faktów, sztukę udowadniania, sztukę podobania się i wzruszania”. Jakiegóż to przygotowania wymaga tak skompli- kowana sztuka? Czy rzeczywiście niezbędne jest przygotowanie, czy może wystarczy zwykła improwizacja? Payen ostrzega: „Miejcie się na baczności, wy zwłaszcza, których niebiosa obdarzyły niebezpiecznym darem łatwości wysłowienia! Nie ufajcie świetnym i zwycięskim improwi- zacjom. Ziarno Wulkana, rozrzucone po świecie na los szczęścia, zrodziło jeno potwory”. Nie istnieje adwokat, który może dobrze i skutecznie przemawiać w sądzie bez uprzedniego gruntownego przygotowania merytorycznego tematu. Z. Krzemiński 12 Wykłady o mówcy Swego czasu znanych było w Paryżu trzech wybitnych adwokatów, o których mó- wiono, że są genialnymi improwizatorami. Byli to: Ollivier, Thiers i Berryer. Zapytany przez swoją znajomą, jaka jest tajemnica improwizatorów, adwokat Ber- ryer dowcipnie odpowiedział: „Czy wie pani jaka jest tajemnica improwizatorów? Otóż ta, że bynajmniej nie improwizują!”. W jakiś czas później Ollivier dodał: „Znałem tylko trzech improwizatorów: Thiers’a, Berryer’a i ... siebie. Ale my nigdy nie improwizujemy”1. Święte słowa! Improwizacja na sali sądowej, to mit. A więc co? Może czytanie napisanego uprzednio przemówienia? Payen ostrzega: „Nigdy nie zdołacie zdobyć sobie audytorium, jakimkolwiek ono by było, nigdy nie zatrzymacie jego uwagi, jeśli się okaże, że przemówienie czytacie...”. To audytorium, widząc mówcę przewracającego kartki swego uprzednio napisanego prze- mówienia myśli nie o tym o czym mówca mówi, lecz liczy ile jeszcze kartek pozostało do odczytania. I najszczęśliwszy jest ten ze słuchaczy, który dojrzał, że mówca sięga do ostatniej kartki. Nie wolno czytać przemówienia, bo będzie ono sztuczne, plastikowe! Takie prze- mówienie oddala słuchacza od mówcy, tworzy sztuczną barierę, przez którą trudno się mówcy przebić. Mówca niewolniczo przywiązany do napisanego tekstu nigdy nie zdoła oddziałać na słuchacza. Wytrawni mówcy wiedzą, że należy dotrzeć nie tylko do ucha, ale przede wszystkim serca słuchacza. Skoro niebezpieczne jest czytanie przemówień, równie złe może okazać się recy- towanie uprzednio opracowanego tekstu. I tu trzeba jasno powiedzieć: sala sądowa nie nadaje się na recytacje. Recytacja jest dobra w teatrze, na akademii, ale nie w sądzie. I znowu posłuchajmy rad F. Payena. Pisze on tak: „(...) rzeczą najważniejszą jest utrzymanie styczności ze słuchaczami. Środki, w gruncie rzeczy, niewiele stanowią, a wszystkie drogi są lub mogą być dobre. Mieszajcie i dozujcie w odpowiedniej dla was proporcji improwizację, recytację, a nawet lekturę. (...) Jeśli przez chwilę możecie czytać lub recytować, bez zwrócenia na to uwagi słuchaczy, tym lepiej dla was (mało to jest zresztą prawdopodobne). Jeśli zaś możecie przynajmniej przewidzieć wrażenie, jakie od- niosą wasi słuchacze, lub też z góry znać zarzuty przeciwnika i nadać przygotowanemu działu od czasu do czasu pozory przemówienia spontanicznego – to jeszcze lepiej”2. A więc kompromis. Wszystkie drogi prowadzące skutecznie do słuchacza są dobre. Należy jedynie z nich w sposób rozumny korzystać. Dzieje polskiej adwokatury odnotowują wielu świetnych mówców potrafi ących w sposób skuteczny operować słowem. Należy do nich – między innymi – adwokat Józef Wybicki, którego osoba kojarzy się przeciętnemu Polakowi z hymnem narodowym, którego był autorem, gdy tymczasem kariera Wybickiego zaczęła się od zawodu adwokackiego. Po gruntownych studiach 1 Cytuję za: F. Payen, O powołaniu adwokatury i sztuce obrończej, Kraków 1938 (tłum. pol.). 2 Ibidem, s. 242. Z. Krzemiński 2. Sławni mówcy sądowi 13 w szkole jezuickiej i aplikacji adwokackiej rozpoczyna praktykę adwokacką. Tu daje się poznać jako świetny mówca. To daje mu szansę na wypłynięcie na szersze wody. Nic więc dziwnego, że już w 1767 r. ten dwudziestoletni palestrant zostaje wybrany na sejmiku generalnym w Grudziądzu posłem na Sejm do Warszawy. W tym czasie działy się w stolicy złe rzeczy. Szarogęsił się moskiewski ambasador, zaufany carycy Katarzyny II, wszechwładny Repnin, który terroryzował stolicę. Na jego polecenie żołdacy moskiewscy porwali w Warszawie: biskupa Sołtyka, biskupa kijowskiego Andrzeja Załuskiego, senatora Wacława Rzewuskiego i jego syna Seweryna. Porwani podstępem zostali wywiezieni w głąb Rosji. Blady strach padł na stolicę, a o to właśnie chodziło Repninowi. Panujący w stolicy nastrój nie załamał Wybickiego. Przeciwnie, stał się bodźcem do dramatycznego wy- stąpienia w Sejmie. Oto na posiedzeniu w dniu 26 lutego 1768 r. Wybicki, mimo że nie został dopusz- czony do głosu donośnie zawołał: „ponieważ, książę marszałku, nie dajesz mi głosu przeciw prawu, którego nic zmazać nie potrafi , a które posłowi wolnemu mówić po- zwala na każdym sejmie, przymawiam się więc najmniej, iż gdy zwróconych na łono senatu więzionych senatorów i do stanu rycerskiego przywróconego nie widzę posła, nie widzę wolnego sejmu, ale widzę tylko gwałt i przemoc moskiewską, przeciwko tej więc protestuję (...)”. To odważne i dramatyczne wystąpienie podziałało jak dynamit. Repnin, obecny na sesji, wydał natychmiast polecenie pojmania nieposłusznego posła. Okazało się jednak, że Wybicki był nie tylko świetnym mówcą, ale ponadto odważnym i sprytnym młodzieńcem. Przygotowana już uprzednio ucieczka z sali obrad sejmu uratowała go od uwięzienia. Stał się powszechnie uznawanym bohaterem. Był na ustach wszystkich warszawiaków i nie tylko. Tak zaczęła się błyskotliwa kariera Józefa Wybickiego. Po upadku Polski, w okresie zaborów, na czoło warszawskich adwokatów wysuwa się mecenas Henryk Krajewski. Jest to jedna z najciekawszych postaci w historii stołecz- nej palestry. Od najmłodszych lat związany był z ruchami patriotycznymi. Ta aktywna i patriotyczna działalność Krajewskiego nie mogła ujść uwagi carskiej policji. Trzykrotnie aresztowany, osądzony przez carskich sędziów, trzykrotnie zostaje zesłany na Sybir! Trze- cie zesłanie związane było z jego działalnością w okresie Powstania Styczniowego. Na jego szczęście nie był sądzony w procesie Romualda Traugutta i innych działaczy powstaniowych. To mu uratowało życie. Jak się okazało, Moskale niewiele wiedzieli o jego działalności w czasie powstania. Wynikało to z tego, że H. Krajewski, przyjmując stanowisko dyrektora wydziału spraw zagranicznych w rządzie Traugutta, zastrzegł sobie, że nie będzie miał kontaktów bezpośrednich z członkami Rządu Narodowego poza Trauguttem i M. Dubieckim. Jednak Krajewskiemu nie udało się uniknąć aresztowania. Władza carska była czuj- na i mając wielu agentów w warszawskim środowisku doprowadziła do jego zatrzymania i osądzenia. Skazano go na trzyletnią zsyłkę na Syberię. Tym razem – to już trzecie zesłanie – do Kierańska. Z. Krzemiński
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:


Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: