Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00164 005110 15690352 na godz. na dobę w sumie
Z dziejów teorii i praktyki wychowania - ebook/pdf
Z dziejów teorii i praktyki wychowania - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 316
Wydawca: Impuls Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7587-905-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> pedagogika
Porównaj ceny (książka, ebook (-84%), audiobook).

Seria autorskich podręczników akademickich do pedagogiki jest kolejnym dopełnieniem polskiej literatury przedmiotu o nowe IMPULSY i spojrzenie na przedmiot jej naukowych badań,  najbardziej palące dla praktyki problemy edukacyjne, opiekuńcze i wychowawcze  oraz klasyczne lub/i nieznane jeszcze sposoby podejścia do ich rozwiązywania. W ponowoczesnej dobie naukowa wiedza rozwija się z nieprawdopodobną dynamiką, intensywnością i częstotliwością, toteż coraz trudniej jest adeptom tej profesji odnaleźć się w jej labiryncie. Autorzy serii wydawniczej zarówno potwierdzają aktualność przekazywanej nam wiedzy, jak i wychodzą w przyszłość z tym, co warte jest zatrzymania, refleksji czy dalszych badań. Właśnie dlatego nadałem tej serii tytuł: PEDAGOGIKA NAUCE I PRAKTYCE, bo każdy z autorów, pracując nad zakresem tematycznym własnej subdyscypliny naukowej, łączy w akademickim i podręcznikowym zarazem przekazie teraźniejszość z przyszłością, która na naszych oczach i tak staje się już przeszłością.

Czytelnikom podręczników nie tylko życzę miłej lektury, ale i zachęcam do wspólnej debaty, krytyki i recenzji, które nam wszystkim pomogą w doskonaleniu własnej twórczości.

prof. dr hab. Bogusław Śliwerski

 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

© Copyright by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2012 Redakcja naukowa serii: prof. dr hab. Bogusław Śliwerski Recenzje: prof. dr hab. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska prof. dr hab. Karol Poznański Projekt okładki: Anna M. Damasiewicz www.damasiewicz.idesigner.pl Grafika na okładce: © Luca Sorin|sxc.hu Opracowanie edytorskie: kaziki.pl Grafiki: Piotr Olszówka ISBN 978-83-7587-905-6 ISBN 978-83-7587-905-6 ISBN 978-83-7587-898-1 ISBN 978-83-7587-983-4 Oficyna Wydawnicza „Impuls” 30-619 Kraków, ul. Turniejowa 59/5 tel. (12) 422–41–80, fax (12) 422–59–47 www.impulsoficyna.com.pl, e-mail: impuls@impulsoficyna.com.pl Wydanie I, Kraków 2012 C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 Spis treści Wpro wa dze nie do se rii Pe da go gi ka Na uce i Prak ty ce . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . STA RO ŻYT NOŚĆ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział 1 Instytucje, koncepcje i myśli o wychowaniu w starożytnej Grecji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Teo ria i prak ty ka wy cho wa nia w sta ro żyt nym Rzy mie . . . . . Rozdział 2 ŚRE DNIO WIE CZE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział 3 Wy cho wa nie we wcze snym śre dnio wie czu . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział 4 Wy cho wa nie mię dzy póź nym śre dnio wie czem 7 13 17 18 42 57 58 a re ne san sem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 69 RE NE SANS (OD RO DZE NIE) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 83 Rozdział 5 Re ne san so we kon cep cje pe da go gicz ne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 84 Rozdział 6 Re for ma cja i kontr re for ma cja a wy cho wa nie . . . . . . . . . . . . . . . 100 C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 6 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA MIĘ DZY RE NE SAN SEM A OŚWIE CE NIEM . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 109 Rozdział 7 Na ro dzi ny i roz wój re ali stycz nych nur tów w wy cho wa niu 110 OŚWIE CE NIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 137 Rozdział 8 Zachodnioeuropejskie wersje oświecenia i ich znaczenie dla teorii i praktyki wychowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 138 Oświe ce nie w Pol sce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 165 Rozdział 9 U PRO GU CZA SÓW WSPÓŁCZESNYCH . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179 Rozdział 10 Teo ria i prak ty ka wy cho wa nia u pro gu cza sów współczes nych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 180 Rozdział 11 Na ty wizm i zwią za ne z nim kie run ki pe da go gicz ne . . . . . . . 200 Rozdział 12 Edu ka cyj ne kon cep cje No we go Wy cho wa nia . . . . . . . . . . . . . . 215 Rozdział 13 So cjo lo gicz ne nur ty w teo rii i prak ty ce wy cho wa nia . . . . . . 241 Rozdział 14 Pe da go gi ka kul tu ry, pe da go gi ka re li gij na oraz pe da go gicz ne kon cep cje Karola Mark sa i Fryderyka En gel sa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 256 CZA SY WSPÓŁ CZE SNE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 275 Rozdział 15 Wybrane nur ty pe da go gicz ne oraz ich zna cze nie dla teo rii i prak ty ki wy cho wa nia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 276 PIERW SZE DE KA DY TE RAŹ NIEJ SZO ŚCI . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 289 Rozdział 16 Edu ka cyj ny bi lans XX i pierw szej de ka dy XXI wie ku . . . . . . . 290 Zakończenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 301 Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 304 Indeks rzeczowy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 311 Indeks osób . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 317 C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 Wpro wa dze nie do se rii Pe da go gi ka Na uce i Prak ty ce Po edy cji zbio ro wych pod ręcz ni ków aka de mic ki ch1 przy szedł czas na au- tor skie kon struk cje i re kon struk cje współ cze snej wie dzy pe da go gicz nej w ra mach po szcze gól nych sub dy scy plin na uk o wy cho wa niu. Trze ba spoj rzeć na ten ro dzaj pra cy na uko wej jak na swo iste tek sty kul tu ro we, któ re po zwa la ją na opis i wy ja śnia nie róż nych sta nów oraz wi zji świa ta kształ ce nia i wy cho wa nia, opie ki i re so cja li za cji, te ra pii i dia gno zy ja ko cze goś obiek tyw nie roz wi ja ją ce go się od sze re gu lat, a na wet wie ków i ja ko coś na tu ral ne go w na - ukach spo łecz nych. Trak tu ję tę edy cję ja ko pro po zy cję sym bo licz ne go wspar - cia warsz ta tu teo re tycz ne go, me to do lo gicz ne go i me to dycz ne go ko lej nych po - ko leń ba da czy, któ rych wy kład ni kiem są ta kie wła śnie for my wy ra ża nia wie dzy nie ty le le gi ty mi zu ją cej okre ślo ny i przy ję ty w śro do wi sku uczo nych po rzą dek, gdyż w tych na ukach jest to nie zwy kle trud ne do osią gnię cia, ale przy naj mniej re ali zu ją cej no wy spo sób po strze ga nia do rob ku da nej dys cy pli ny. Żaden z au to - rów nie był, po za przy ję tą przez wy daw nic two ob ję to ścią pod ręcz ni ka, ni czym 1 Pe da go gi ka. Pod ręcz nik aka de mic ki, red. Z. Kwie ciń ski, B. Śli wer ski, War sza wa: PWN 2003, t. 1–2; Pe da go gi ka, red. B. Śli wer ski, Gdańsk: GWP 2006, t. 1–3; 2010, t. 4. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 8 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA wię cej ogra ni cza ny, to też mógł wy brać wła sny styl i struk tu rę wpro wa dza nia czy tel ni ków w taj ni ki re pre zen to wa nej przez siebie wie dzy pe da go gicz nej. Istot ne jest prze cież to, by pra ca z pod ręcz ni kiem nie ko ja rzy ła się z ko niecz no ścią re ali za cji trzech „z”, czy li „za po znaj się – za kuj – za po mnij”, ale stwo rzyła oka zję do od kry wa nia wie dzy i my ślo we go nią eks pe ry men to wa nia. Nie za leż nie od ko- rzy ści dy dak tycz nych mam też na dzie ję, że tre ści pod ręcz ni ka sta ną się pod sta - wą dal sze go roz wo ju sub dy scy plin wie dzy pe da go gicz nej oraz na uko we go dys - kur su wo kół głów nych ka te go rii po ję cio wych, teo rii czy mo de li po znaw czych. Pięk ne i pro fe sjo nal ne wy da nie pod ręcz ni ka czy ni trans mi sję na uki nie tyl ko atrak cyj ną, ale i es te tycz ną, z moż li wo ścią wy ko rzy sta nia za sto so wa nych form edy tor skich w kształ ce niu na od le głość, bez po śred nim czy w sa mo kształ ce niu. Se rię au tor skich pod ręcz ni ków aka de mic kich otwie ra zgod nie z lo gi ką roz- wo ju każ dej dys cy pli ny na uko wej jej hi sto ria. Au to rem jest ne stor pol skiej pe da - go gi ki, czło nek rzeczywisty Pol skiej Aka de mii Na uk, eme ry to wa ny pro fe sor Wy dzia łu Pe da go gicz ne go Uni wer sy te tu War szaw skie go, wy bit ny dy dak tyk, kom- pa ra ty sta i hi sto ryk my śli pe da go gicz nej, wy daw ca i re dak tor prze kła dów naj - zna ko mit szych eks per tów świa to wej pe da go gi ki, któ ry mi mo, a mo że wła śnie dzię ki wie ko wi eme ry tal ne mu do ko nał rze tel ne go i ar cy cie ka we go stu dium hi sto - rycz no -p oró wna wcz ego po wszech nych dzie jów my śli i prak ty ki wy cho wa nia. Hi sto ria jest wę drów ką w prze szłość, by moż li we by ło zro zu mie nie te raź - niej szo ści i my śle nie o przy szło ści. Po tocz nie mó wi się, że hi sto ria jest nauczy- ciel ką ży cia, ale – jak wy ka zu ją ba da nia hi sto ry ków w róż nych re gio nach świa ta – lu dzie cią gle po peł nia ją błę dy, mi mo że gro ma dzo na od ty siąc le ci wie dza po - win na być skarb ni cą wie lu roz po zna nych już przy czyn i me cha ni zmów, któ re pro wa dzą do po ra żek. Mam na dzie ję, że ko rzy sta jąc z pod ręcz ni ka Cze sła wa Ku pi sie wi cza, je go czy tel ni cy nie tyl ko uchwy cą tę smut ną pra wi dło wość, ale tak że wy do bę dą z niej to, co da je na dzie ję i na pa wa opty mi zmem na przy szłość. Dzię ki bo wiem tym stu diom wi dać wy raź nie, jak zmie nia ły się my śli, idee i prak - ty ki wy cho wa nia. Au tor sku pił się na ich tak ro zu mia nej ewo lu cji, by raczej za- cho wać zdo by cze mi nio nych po ko leń oraz ich od po wie dzi na py ta nia pierw sze, niż ge ne ro wać ja kieś przy czyn ki do re wo lu cyj nej zmia ny. Czy te go chce my, czy nie, i tak w ja kimś stop niu uczest ni czy my przecież w prze bie gu pro ce sów oświa- to wych i na uko wych, w wy cho wy wa niu dzie ci, ko lej nych po ko leń Po la ków. In dy wi du al ne dzie je każ de go z nas, to wa rzy szą ce nam zda rzenia i pro ce sy są za ra zem hi sto rią in nych – na szych wy cho waw ców, na uczy cie li, śro do wisk czy in sty tu cji, któ re też ma ją swo ją prze szłość. Od twa rza nie pry mar nych źró deł C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 WPRO WA DZE NIE DO SE RII PE DA GO GI KA NA UCE I PRAK TY CE 9 i zmien no ści wy cho wa nia, osób i wy da rzeń, któ re wy war ły spi ral nie ku mu la - tyw ny i naj więk szy wpływ na współ cze sne po sta wy sze ro ko poj mo wa nych pe - da go gów, sta ło się moż li we dzię ki syn te tycz nej umie jęt no ści roz po zna wa nia przez au to ra tej pracy zmien nych o do nio słym zna cze niu dla ca łe go świa ta. Nie jest to pierw sza te go ty pu ana li za. Nie co wcze śniej Kupisiewicz wy dał bo wiem w tej sa mej ofi cy nie swo je szki ce z dzie jów dy dak ty ki, po ka zu jąc tym sa mym, jak bar dzo ści sły jest zwią zek mię dzy ty mi dwo ma fun da men tal ny mi dla na szej na - uki pro ce sa mi2. Nie ma kształ ce nia bez wy cho wa nia, i na od wrót. Tym ra zem Cze sław Ku pi sie wicz wy do by wa z ge ne zy i ewo lu cji na uki o wy - cho wa niu najważniejsze my śli, postacie, wy da rzenia i pro ce sy, któ re w róż nych re- gio nach świa ta, w róż nych okre sach ludz kiej cy wi li za cji i spo łecz no -p ol ityc znych prze mian spo łe czeństw wpływa ły na roz wój czło wie ka i je go kul tu ry. W każ dym za kąt ku świata ktoś, ko goś i w ja kiś spo sób wy cho wy wał, for mo wał czy wspie rał roz wój, ale są też przy kła dy ne ga tyw nych prak tyk w tym za kre sie, któ re jednak w tej roz pra wie nie zostały ujęte, gdyż na pi sa no ją zgod nie z po zy ty wi stycz nym, a nie kry tycz nym pa ra dyg ma tem ba dań. Niech in ni te raz do cie ka ją, w ja kim za- kre sie mie li śmy do czy nie nia z od stęp stwa mi, wy pa cze nia mi czy pa to lo gia mi, z któ ry mi war to w przy szło ści się roz pra wiać, by ostrze gać przed ne ga tyw ny mi kon se kwen cja mi ludz kich błę dów – mi mo naszego (wy-)kształ ce nia. Cze sław Ku pi sie wicz za sto so wał w swo im stu dium mia rę, o któ rej Jan Szcze pań ski pi sał przed la ty na stę pu ją co: Dla hi sto ry ka więc nie jest naj waż niej sza mia ra lub jed nost ka cza su astro no - micz ne go czy ka len da rzo we go, ale waż na jest „dzie jo wa za war tość te go od- cin ka cza su”. Jest ona bo wiem tak że waż na dla funk cji speł nia nej przez hi sto rię w spo łe czeń stwie. Ta treść zda rze nio wa, czy li za kres zmian do ko nu ją cych się w róż nych dzie dzi nach rze czy wi sto ści dzie jo wej w da nym wy cin ku cza su, okre śla waż ność te go od cin ka cza su3. Pre cy zyj nie uza sad nio ny po dział dzie jów po zwo lił Ku pi sie wi czo wi opi sać naj waż niej sze wy da rze nia i idee, za któ ry mi sta ły do ko na nia kon kret nych, a jak - że wy bit nych osób. Żad na z nich nie jest tu przez au to ra mi to lo gi zo wa na. Moż na od nieść wra że nie, że nie któ rym wy bit nym po sta ciom po świę co no zbyt ma ło uwa gi, choć ich do ko na nia twór cze są po nad cza so we, niezapomnia ne. 2 C. Ku pi sie wicz, Szki ce z dzie jów dy dak ty ki. Od sta ro żyt no ści po cza sy dzi siej sze, Kra ków: Ofi cy na Wy daw ni cza „Im puls” 2010. 3 J. Szcze pań ski, Hi sto ria mi strzy nią ży cia? War sza wa: Na sza Księ gar nia 1990, s. 25. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 10 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA Nic jed nak nie stoi na prze szko dzie, by śmy za chę ce ni owym nie do stat kiem, się - gnę li do źró deł, bo te mu wła śnie słu ży do brze na pi sa ny pod ręcz nik. Nie mo że on prze cież za wie rać zbyt wie le i zbyt szcze gó ło wych ana liz, gdyż wów czas nie speł niał by wa run ków wła ści wie ro zu mia nej syn te zy dzie jów da nej na uki. Trze - ba umieć je czy tać z per spek ty wy, któ ra nie jest nam do stęp na, gdyż tyl ko bio - gra fia wy bit nych twór ców my śli hu ma ni stycz nej po zwa la im na do tar cie w tak zna ko mi tej, syn te tycz nej for mie do isto ty pro ce sów wy cho wa nia. Od pierw szych stron tej książ ki roz po zna je my sza cu nek i tro skę o za cho wa - nie cią gło ści dzie ła tych, któ rzy wpi sa li się w roz wój prak ty ki i teo rii wy cho wa nia. Au tor, po sia da ją cy za ple cze w po sta ci bo gac twa od czy tań ty się cy źró deł na uko - wych w to ku wła snego roz wo ju aka de mic kie go oraz pra cy twór czej i umie ją cy wy jąt ko wo spoj rzeć na nie z me ta per spek ty wy, do ko nu je nie zwy kłej syn te zy. Spo - sób pro wa dze nia nar ra cji uwzględ nia naj waż niej sze kom po nen ty sztu ki pi sa nia roz praw na uko wych te go ga tun ku. Cze sław Ku pi sie wicz ma nie zwy kły ta lent w od kry wa niu we wnętrz nej lo gi ki po ja wia ją cych się w to ku dzie jów teo rii i prak - tyk wy cho wa nia. Syn te tycz ne ope ro wa nie przez nie go przy kła da mi słu ży te mu, by nie po mi nąć naj waż niej szych spraw, ale za ra zem za chę cić czy tel ni ków do po głę - bie nia wie dzy oraz do kon fron to wa nia owych przy kładów z in ny mi roz wią za nia - mi. Autor nie bu du je swo jej nar ra cji w spo sób ar bi tral ny, choć czę sto od wo łu je się do uzna nych roz praw i en cy klo pe dii z hi sto rii wy cho wa nia. Wpro wa dza przy tym tek stu al ne ilu stra cje roz wią zań czy my śli, któ re po sze rza ją nasz spo sób po strze - ga nia tak że współ cze snych po dejść do wy cho wa nia szkol ne go, bo prze cież na tym śro do wi sku sku pia się w tej książ ce. Ma my w tej ana li zie traf nie wpro wa dzo ny wy miar tem po ral ny, uza sad nio - ny przy ję tą i zmo dy fi ko wa ną przez Autora pe rio dy za cją dzie jów, sze ro kie tło, kon tekst spo łecz no -h ist oryc zny, po li tycz ny i go spo dar czy, a wresz cie wpi su - ją ce się w do ko na nia przed sta wi cie li na uk ich naj istot niej sze my śli, by ca łość moż na by ło jesz cze osą dzić w wy mia rze kom pa ra ty stycz nym. Co cie ka we, Ku pi sie wicz nie do szu ku je się w na szych dzie jach ja kichś re gu lar no ści przy czy - no wo -sku tk owych, ale i uni ka skraj no ści, któ re wy ma ga ły by od ręb nych i szer - szych uza sad nień. Syn te tycz ne po rów na nia w każ dym roz dzia le wska zu ją na to, w ja ki spo sób moż na wy ko rzy sty wać me to dy po rów naw cze do ba dań hi sto - rycz nych zja wisk edu ka cyj nych. Te au tor stwa Kupisiewicza miesz czą się w ka te - go rii uni wer sa li zu ją cych i wa rian cyj nych, a więc po szu ku ją cych cech wspól nych, mo de lo wych dla da nej epo ki, oraz umoż li wia ją cych roz sze rze nie na szej wie dzy na no we przy pad ki. Au tor przyj mu je z jed nej stro ny za ło że nie o ho mo ge nicz no ści C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 WPRO WA DZE NIE DO SE RII PE DA GO GI KA NA UCE I PRAK TY CE 11 pew nych po glą dów i prak tyk, ich za sad ni czym po do bień stwie, ale z dru giej nie po mi ja kwe stii ich za sad ni cze go zróż ni co wa nia. Ca łość zaś osa dza w kon tek ś cie szer szych, hi sto rycz nych pro ce sów i prze mian struk tur po li tycz nych, go spo dar - czych i spo łecz ny ch4. Z każ dą stro ną książ ki bez piecz nie i zgod nie z praw dą hi sto rycz ną wę dru - je my z Cze sła wem Ku pi sie wi czem ja ko na szym prze wod ni kiem przez gąszcz dzie jów i la bi rynt ewo lu cji po ja wia ją cych się my śli, idei i prak tyk. Nie ma tu po - trze by sku pia nia się na tym, co współ cze sną mło dzież od py cha od te go ty pu roz praw, a mia no wi cie na tak zwa nych su chych fak tach i da tach. One wpraw - dzie po ja wia ją się, bo prze cież nie spo sób ich unik nąć, ale kró lu je tu to, co jest dla czy tel ni ka naj waż niej sze – po wa ga, pięk no, dra ma tyzm, nie pew ność fe no - me nów, któ re, nie tyl ko dzi siaj, nie da ją się spro wa dzić do jed no znacz nych in ter pre ta cji. Z kart tej książ ki do wie my się za tem mię dzy in ny mi: r kie dy i dzię ki ko mu ja kaś idea czy prak tycz ne roz wią za nie, z któ rym bo ry - ka my się, kry ty ku je my je bądź po dzi wia my, zo sta ło po raz pierw szy ujaw - nio ne w świe cie my śli i/lub prak ty ki wy cho waw czej; r ja ki jest zwią zek mię dzy po li ty ką pań stwa i je go ustro ju spo łecz ne go a wy - cho wa niem oraz je go na stęp stwa mi; r ko mu w pierw szej ko lej no ści po win no słu żyć wy cho wa nie – pań stwu, wła - dzy, ro dzi com, szko le, Ko ścio ło wi czy wy cho wan kom; r od cze go za le ży ja kość wy cho wa nia; r ko go war to na dal po strze gać ja ko przed sta wi cie la naj wy bit niej szych uczo - nych i my śli cie li wy cho wa nia; r któ re idee, prak ty ki czy po dej ścia ewo lu owa ły mię dzy skraj no ścia mi – od no wo cze snych, twór czych i ory gi nal nych po ma ło od kryw cze, kon ser wa - tyw ne czy je dy nie na śla dow cze; r któ re za sa dy wy cho wa nia po wta rza ły się ja ko uni wer sal ne, po nad cza so we oraz w ja kich okre sach roz wo ju ludz kiej cy wi li za cji się one pojawiały; r od kie dy i ja ką ro lę po win na od gry wać w wy cho wa niu ety ka oraz po wie - rza nie wy cho wa nia dzie ci oso bom tyl ko nie po szla ko wa nym mo ral nie; r jak poj mo wać wy cho wa nie – ja ko for mo wa nie cha rak te ru, na peł nia nie na - czy nia, roz pa la nie ogni ska, wdra ża nie do do sko na ło ści; 4 A. Ko la sa -N owak, So cjo log w ba da niu prze szło ści. Kon cep cja so cjo lo gii hi sto rycz nej Char le sa Til ly’ego, Lu blin: Wy daw nic two UMCS 2001, s. 22. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 12 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA r jak zmie nia ły się idee i ce le wy cho wa nia w sy tu acjach, gdy ja kieś pań stwo utra ci ło swo ją su we ren ność, dą ży ło do jej od zy ska nia i ją wy wal czy ło lub też pozostawało sta bi lne; r dla cze go po wsta wa ły róż ne sys te my wy cho wa nia i cze mu by ły one pod po - rząd ko wa ne. Tak zna ko mi te uhi sto rycz nie nie teo rii i prak tyk pe da go gicz nych przez pro- fe so ra Cze sła wa Ku pi sie wi cza wzbo ga ca na ukę o wie dzę, któ ra prze su wa po la na szych za in te re so wań ba daw czych w kie run ku ugrun to wa nia ich uwa run ko - wań cza so wo -prz estrze nnych oraz zo bo wią zu je do ana liz bie gu zda rzeń ja ko wy so ce uza leż nio ne go od cza su i miej sca, a nie tyl ko od do cze sne go spo so bu ich od czy ty wa nia, uję cia i my śle nia o nich. Dla te go z wiel ką przy jem no ścią i po czu ciem szczę ścia po le cam to dzie ło nie tyl ko stu diu ją cym pe da go gi kę i kie - run ki na uczy ciel skie, ale tak że pra cow ni kom oświa ty, na uczy cie lom, wy cho - waw com, te ra peu tom, ka te che tom, in struk to rom dzie ci i mło dzie ży, re flek syj - nym po li ty kom oświa to wym i ro dzi com. Bo gu sław Śli wer ski C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 Wstęp Opu bli ko wa ne w 2010 ro ku Szki ce z dzie jów dy dak ty ki1 mo je go au tor - stwa spo tka ły się z życz li wy mi oce na mi za rów no pro fe sjo nal nych pe - da go gów, jak i stu den tów tej dys cy pli ny. W tej sy tu acji po sta no wi łem pod jąć po dob ną pro ble ma ty kę, sku pia jąc tym ra zem uwa gę na zaj mu ją cych się wy cho wa niem in sty tu cjach i ich funk cjo no wa niu, a tak że na kon cep cjach i my - ślach o tym pro ce sie for mu ło wa nych w róż nych epo kach hi sto rycz nych i w róż - nych kra jach na prze strze ni dzie jów. Ter min „wy cho wa nie” ro zu miem przy tym sze ro ko, ja ko ogół czyn no ści zwią za nych z od dzia ły wa niem śro do wi ska przy- rod ni cze go i spo łecz ne go na czło wie ka, kształ tu ją cych je go oso bo wość i trwa ją - cych przez ca łe ży cie. W tym uję ciu ter min ten obej mu je rów nież pe da go gicz ną de fi ni cję wy cho wa nia, w myśl któ rej jest ono ogó łem „świa do mych i ce lo wych od dzia ły wań zmie rza ją cych do wszech stron ne go roz wo ju jed nost ki oraz przy go- to wa nia jej do ak tyw ne go uczest nic twa w ży ciu spo łecz nym, za wo do wym i kul - tu ral nym, a tak że do sa mo wy cho wa nia”2. 1 C. Ku pi sie wicz, Szki ce z dzie jów dy dak ty ki, Kra ków: Ofi cy na Wy daw ni cza „Im puls” 2010. 2 C. Ku pi sie wicz, M. Ku pi sie wicz, Słow nik pe da go gicz ny, War sza wa: PWN 2009, s. 193. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 14 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA Książce tej nadałem – podobnie jak przywołanym Szkicom... – formę nie tyle klasycznego podręcznika historii wychowania, ile jego szkicu, wstępnego zarysu czy materiału wyjściowego. Forma ta jest zgodna ze słownikową definicją terminu „zarys” czy „szkic” i „szkicować” – „szkic” to „plan, projekt czegoś”, a „szkicować” to tyle, co przedstawiać główne wątki3, w dodatku – dodałbym od siebie – w sposób syntetyczny, a niekiedy wręcz lakoniczny. Niniejsza książka różni się zatem od konwencjonalnych podręczników historii wychowania we wspomnianym zakresie, przy czym najwyraźniej dotyczy to objętości. Warto w tym kontekście odnotować, że znany podręcznik hitorii wychowania Stanisława Kota liczy sobie wraz z materiałami źródłowymi ponad 1200 stron4. Natomiast książka ta nie róż ni się od in nych pod ręcz ni ków tej dys cy pli ny pod wzglę dem za kre su eks po no wa ne go ma te ria łu, po nie waż opi su je oraz ana li zu je dzie je teo - rii i prak ty ki wy cho wa nia, po czy na jąc od sta ro żyt no ści, po przez śre dnio wie cze, re ne sans, okres mię dzy re ne san sem i oświe ce niem, oświe ce nie oraz cza sy nam bliższe, to jest drugą połowę XIX wieku oraz ponad połowę wieku XX, koń cząc na prze ło mie wie ków XX i XXI. Przy pi sa niu te go pod ręcz ni ka ko rzy sta łem z wie lu źró deł. Naj waż niej szym by ły kra jo we i za gra nicz ne pod ręcz ni ki hi sto rii wy cho wa nia, hi sto rii powszech- nej, historii fi lo zo fii i hi sto rii li te ra tu ry, a tak że słow ni ki bio gra ficz ne oraz pocz - ty wy bit nych my śli cie li. Nie jed no krot nie się ga łem rów nież do mo no gra fii po świę co nych róż nym epo kom dzie jów teo rii i prak ty ki wy cho wa nia, zwłasz - cza bliż szym na szych cza sów, a po nad to do in ter ne tu oraz roz praw i ar ty ku łów o po krew nej te ma ty ce hi sto rycz no -p ed ag ogic znej. Pod ręcz nik ten pi sa łem z my ślą o stu den tach na uk o wy cho wa niu, a więc przy szłych pe da go gach, psy cho lo gach i so cjo lo gach, a tak że o uczest ni kach róż - no ra kich stu diów po dy plo mo wych oraz na uczy cie lach do sko na lą cych swo je za wo do we kwa li fi ka cje w dro dze tak zwa ne go szko le nia przy warsz ta to we go. I jesz cze jed no. Wy cho wa nie i na ucza nie są nie od łącz nie to wa rzy szą cy mi so bie, a na wet wa run ku ją cy mi się pro ce sa mi. W tej sy tu acji w obu mo ich opra- co wa niach po świę co nych cha rak te ry sty ce tych pro ce sów, czy li Szki cach z dzie - jów dy dak ty ki oraz ni niej szej książ ce, nie unik nio ne sta ły się pew ne po wtó rze nia. O naj waż niej szych sta ra łem się in for mo wać w od po wied nich miej scach tek stu. 3 Słownik języka polskiego, Warszawa: PWN 1989, t. 3, s. 410–411. 4 S. Kot, Historia wychowania. Zarys podręcznikowy, Lwów – Warszawa: WKS 1934, t. 1–2; tenże, Źródła do historii wychowania, Kraków: Gebethner i Wolff 1929, cz. 1–2. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 WSTĘP 15 Te po wtó rze nia nie zmie nia ją jed nak fak tu, że w pierw szej z wy mie nio nych wy - żej pu bli ka cji do mi nu ją – i to zde cy do wa nie – za gad nie nia dy dak tycz ne, a w dru giej – wy cho waw cze. Po nad to w obu pu bli ka cjach po świę ci łem spo ro miej sca wy bit nym teo re ty kom i prak ty kom zaj mu ją cym się wy cho wa niem. Tę bo wiem per so ni fi ka cję na uk o wy cho wa niu uzna łem za ce lo wą ze wzglę dów dy dak tycz nych, po dob nie jak eg zem pla rycz ną pre zen ta cję głów nych wąt ków opi sy wa nych nur tów i kie run ków pe da go gi ki, a do kład niej mó wiąc – jak w ni - niej szym pod ręcz ni ku – teo rii i prak ty ki wy cho wa nia. I jeszcze jedno. Wspomniałem już, iż w podręczniku tym jest mowa o różnych okresach dziejów teorii i praktyki wychowania, jej różnych przed- stawicielach oraz reprezentowanych przez nich kierunkach i nurtach pedago - gicznych. Jeśli chodzi o ramy czasowe, to obejmują one wszystkie epoki histo- ryczne: od starożytności po czasy nam współczesne, co było już sygnalizowane. Jeśli zaś chodzi o przedstawicieli, to starałem się eksponować przede wszystkim tych, których twórczość można uznać za kamienie milowe w dziejach. Tak się przy tym złożyło, iż w pewnych przypadkach narracja merytoryczna „krzyżuje się” z narracją historyczną. Dzieje się tak, ponieważ granice między okresami, w jakich działali przywoływani tutaj teoretycy i praktycy wychowania, nie za- wsze były ostre, co zresztą w naukach historycznych nie należy do wyjątków. Oprócz tego opisowi poglądów głoszonych w bliższych nam epokach poświę- ciłem świadomie więcej uwagi. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 STA RO ŻYT NOŚĆ Hi sto rio gra fo wie okre śla ją sta ro żyt ność ja ko naj star szą w Eu ro pie i na Bli skim Wscho dzie epo kę dzie jo wą, któ rej po czą tek przy pa da na rok 4000 p.n.e., a ko niec na III wiek n.e., to zna czy na la ta kry zy su go spo dar cze go, spo łecz ne go i po li tycz ne - go w ce sar stwie za chod nio rzym skim. Nie brak też opi nii, że schy łek sta ro żyt no ści wy zna cza rok 476, w któ rym upa dło to ce sar stwo, lub rok śmier ci Teo do zju sza I Wiel kie go (395). W starożytności w Gre cji oraz w Rzy mie, któ re są w tej czę ści książ ki głów nym przed mio tem na szej uwa gi, mia ły miej sce licz ne i rów no cze śnie bar dzo waż ne wy - da rze nia po li tycz ne, spo łecz ne, go spo dar cze i kul tu ral ne. Wy da rze nia te wy war ły zna czą cy wpływ tak że na prak ty kę i teo rię wy cho wa nia. Ich opi so wi oraz ana li zie po świę co ne zo sta ły dal sze stro ni ce tej książ ki. Wła dy sław Ta tar kie wicz po dzie lił hi sto rię an tycz nej fi lo zo fii na trzy okre sy: pierw szy, obej mu ją cy po cząt ki fi lo zo fii grec ko -rzy mskiej, joń skich fi lo zo fów przy- ro dy, De mo kry ta, ato mi stów i pi ta go rej czy ków; dru gi, któ ry przy pa da na cza sy so fi - stów, So kra te sa, Pla to na i Ary sto te le sa; oraz trze ci, w któ rym punk tem wyj ścia by ła fi lo zo fia epi ku rej czy ków, a punk tem koń co wym – fi lo zo fia scep ty ków, a po nad to „ko - niec fi lo zo fii hel le ni stycz nej w Rzy mie”1. Oprócz te go wy róż nił on „okres koń co wy fi lo zo fii sta ro żyt nej” oraz „fi lo zo fię chrze ści jań ską w okre sie po prze dza ją cym śre d- nio wie cze”, eks po nu jąc w nim głów nie fi lo zo ficz ne po glą dy św. Au gu sty na2. W wy mie nio nych wy żej okre sach pe da go gi ka – we współ cze snym ro zu mie niu te go ter mi nu – by ła in te gral nym skład ni kiem fi lo zo fii, w związ ku z czym nie zo sta ła przez Wła - dy sła wa Ta tar kie wi cza wy mie nio na wprzy to czo nym po dzia le. Wska za ne za tem jest jej umiesz cze nie w nim pod na zwą „wy - cho wa nie”, ro zu mia ne – wprzy bli że niu – ja ko teo ria iprak ty ka te go pro ce su. Pe da go gi ka – we współ - cze snym ro zu mie niu te go ter mi nu – by ła w starożyt- ności in te gral nym skład ni - kiem fi lo zo fii. Oso bo wo ścio wy mi wy znacz ni ka mi wy cho wa nia by ły by wte dy w każ dym z cy - to wa nych wy żej okre sów na zwi ska my śli cie li, któ rzy mniej lub bar dziej bez po śred - nio i ob szer nie wy po wia da li się na te mat te go pro ce su, je go ce lów, re ali zo wa nych (lub za le ca nych do re ali za cji) w nim tre ści, me tod, form or ga ni za cyj nych i środ ków, a tak że je go zna cze nia w ży ciu spo łecz nym. Ta ki mi wy znacz ni ka mi by li: w okre sie pierw szym – Li kurg w Spar cie i So lon w Ate nach; dru gim – so fi ści, So kra tes, Pla- ton i Ary sto te les; trze cim – Ka ton, Cy ce ron i Se ne ka; a w na stęp nych – przede wszyst kim Kwin ty lian, Plu tarch i św. Au gu styn. O Li kur gu, So lo nie, so fi stach, So kra te sie, Pla to nie i Ary sto te le sie mo wa bę dzie w roz dzia le pierw szym ni niej sze go pod ręcz ni ka, a o po zo sta łych my śli cie lach (bo nie - ko niecz nie pe da go gach w obie go wym zna cze niu te go ter mi nu) w roz dzia le dru gim. 1 W. Ta tar kie wicz, Hi sto ria fi lo zo fii, War sza wa: PWN 1958, t. 1, s. 435. 2 Tam że, s. 435. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 1 Instytucje, koncepcje i myśli o wychowaniu w starożytnej Grecji Za cznij my od Gre cji oraz wska za nia naj waż niej szych spo śród tych wy da - rzeń po za edu ka cyj nych, któ rym przy pi su je się zna czą cy wpływ na prak- ty kę i teo rię sze ro ko ro zu mia ne go wy cho wa nia, a tym sa mym ści śle z nim po wią za ne go na ucza nia. Ta ki mi wy da rze nia mi by ły przede wszyst kim licz ne w tam tych cza sach woj - ny. Itak, oko ło 4000 lat p.n.e. przy by li do Gre cji Acha jo wie, któ rzy zbu do wa li prze- ję tą póź niej przez in ne grec kie szcze py cy wi li za cję i kul tu rę my ceń ską. Na Pe lo po ne zie Do ro wie za ło ży li pań stwo na zwa ne z cza sem Spar tą, a Jo no wie w At - ty ce – Ate ny. Pod czas tłu mie nia bun tu pod bi tej przez Spar tan Me se nii po nie śli oni znacz ne stra ty, co spra wi ło, że na czel nym ce lem ich po li ty ki sta ło się przy go - to wa nie wszyst kich wol nych miesz kań ców kra ju do je go obro ny oraz do utrzy my- wa nia w pod dań stwie licz nej rze szy pra cu ją cych dla nich nie wol ni ków. Te mu też ce lo wi pod po rząd ko wa no wy cho wa nie, któ re mia ło do star czać pań stwu spraw - nych i od waż nych żoł nie rzy. W V wie ku p.n.e. wy bu chły woj ny per skie, pa mięt ne z po wo du zwy cięstw Gre ków pod Ma ra to nem (490 p.n.e.), Ter mo pi la mi i Sa la - man ką (480 p.n.e.), póź niej woj ny pe lo po ne skie mię dzy Spar tą i Ate na mi, na stęp- nie woj ny ma ce doń skie, za koń czo ne klę ską pod Che ro neą (474 p.n.e.) i utra tą C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 IN STY TU CJE, KON CEP CJE I MY ŚLI O WY CHO WA NIU W STA RO ŻYT NEJ GRE CJI 19 przez Gre cję pań stwo wej nie za leż no ści, wresz cie prze gra na woj na z Rzy mem, któ - ry wcie lił Gre cję ja ko pod rzęd ną pro win cję do swo je go im pe rium. Te woj ny wpły - nę ły nie tyl ko na mi li ta ry za cję sys te mu wy cho wa nia, naj pierw w Spar cie, a po tem w Ate nach, ale ha mo wa ły rów nież, a nie kie dy wręcz unie moż li wia ły za kła da nie i nor mal ną pra cę wy cho waw czą po wo ła nych do te go in sty tu cji, przede wszyst kim szkół. Wsku tek te go za po cząt ko wa ne przez So lo na już w VI wie ku p.n.e. pró by zbu do wa nia od po wia da ją ce go ów cze snym po trze bom sys te mu wy cho wa nia wzno wio ne zo sta ły do pie ro przez Pe ry kle sa po nad wiek póź niej. Do naj waż niej szych wy da rzeń spo łecz nych na le ża ły w sta ro żyt nej Gre cji wspo mnia ne wy żej re for my Pe ry kle sa, któ re go rzą dy w la tach 443–426 p.n.e. przy nio sły Ate nom za rów no roz wój i umoc nie nie de mo kra cji, jak i do bro byt, któ re go be ne fi cjen ta mi by li jed nak że tyl ko wol ni miesz kań cy. W li te ra tu rze oma wia ne go okre su po ja wi ły się dzie ła Ho me ra, So fo kle sa i Eu ry pi de sa, w na - uce – So kra te sa, Pla to na, Ary sto te le sa i He ra kli ta, a w kul tu rze ma te rial nej – rzeź by Fi dia sza oraz grec kie świą ty nie, któ re do dziś bu dzą za chwyt tu ry stów. Te przy kła do wo tyl ko wy mie nio ne po za edu ka cyj ne osią gnię cia grec kiej kul tu ry i cy wi li za cji tam tych cza sów wpły nę ły nie tyl ko na for mę i treść ów cze - sne go sys te mu wy cho wa nia, ści ślej – in sty tu cji zaj mu ją cych się wy cho wa niem oraz kon cep cji i god nych uwa gi my śli o wy cho wa niu, lecz rów nież nie jed no - krot nie je de ter mi no wa ły. O tych jed nak in sty tu cjach, kon cep cjach i my ślach bę dzie mo wa w na stęp nych pod roz dzia łach. 1.1. In sty tu cje edu ka cyj ne w sta ro żyt nej Gre cji Do pod sta wo wych in sty tu cji wy cho waw czych, a ra czej dy dak tycz no -w ych owa wczych, za li cza no w sta ro żyt nej Gre cji, po dob nie zresz tą jak w Rzy mie, ro dzi nę i szko - łę. W ro dzi nie wy cho wy wa niem dzie ci zaj mo wa li się ro dzi ce, przy czym oj ciec dbał przede wszyst kim o pra - wi dło wy roz wój fi zycz ny chłop ców oraz wdra żał ich do po słu gi wa nia się bro nią, a mat ka przy go to wy wa ła dziew czę ta do spra wo wa nia obo wiąz ków go spo dy ni i żo ny. W obu przy pad kach pod sta wo wą me to dą wy cho wa nia by ło na śla do - wa nie przez dzie ci i mło dzież czyn no ści i za cho wań lu dzi do ro słych, głów nie ro dzi ców. Oni też za po zna wa li młod sze po ko le nia z wie rze nia mi re li gij ny mi Do pod sta wo wych in sty tu - cji wy cho waw czych, a ra czej dy dak tycz no -w ych owa - wczych, za li cza no w sta ro żyt - nej Gre cji, po dob nie zresz tą jak wRzy mie, ro dzi nę iszko łę. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 20 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA oraz obo wią zu ją cy mi w da nej spo łecz no ści za sa da mi mo ral ny mi, a po nad to wdra ża li je do prze strze ga nia owych za sad w ży ciu. W 7. ro ku ży cia chłop cy (znacz nie rza dziej dziew czę ta) roz po czy na li na - ukę w szko le. W Spar cie, w któ rej we dług pra wo daw cy Li kur ga dzie ci sta no - wi ły wła sność pań stwa, by ły to szko ły pań stwo we, a w Ate nach pry wat ne i pu blicz ne, po dob nie jak póź niej w Rzy mie. W szko łach tych: r uczo no dzie ci czy ta nia, pi sa nia i ra cho wa nia, to zna czy tych umie jęt no ści, któ re obec nie na zy wa my in stru men tal ny mi i któ re w kra jach an glo sa skich okre śla się skró to wo ja ko „3R” (od re ading, wri ting i ari th me tic); r wpa ja no uczniom prze ko na nie o po nad cza so wych wa lo rach od wa gi i wa - lecz no ści (Spar ta) lub/i umi ło wa nia praw dy, pięk na i do bra (Ate ny); r kła dzio no sil ny na cisk na wy cho wa nie fi zycz ne w myśl za sa dy „zdro wy duch w zdro wym cie le”, w tym – jak w Spar cie – na przy zwy cza ja nie dzie ci i mło - dzie ży do ra dze nia so bie w trud nych oko licz no ściach (stąd wzię ło się okre - śle nie „wy cho wa nie spar tań skie”); r przy wią zy wa no du że zna cze nie do ucze nia się pa mię cio we go, a tak że nie uni ka no sto so wa nia kar fi zycz nych, po nie waż – jak gło sił zna ny grec ki ko me- dio pi sarz Me nan der –„Kto nie brał ki jów, ten nie otrzy mał wy cho wa nia”; r na uczy ciel uczył na lek cji – jak po wie dzie li by śmy dzi siaj – ko lej no po szcze - gól nych uczniów, pod czas gdy po zo sta li przy słu chi wa li się te mu lub zaj mo - wa li się swo imi spra wa mi, nie ko niecz nie od po wied ni mi z pe da go gicz ne go punk tu wi dze nia; r do wy cho wa nia umy sło we go nie przy wią zy wa no, zwłasz cza w Spar cie, du - żej wa gi, w związ ku z czym „ucznio wie nie wie le wie dzie li, ale dość du żo umie li”1. To zaś, co moż na by obec nie na zwać „pro gra mem na uki szkol- nej”, spro wa dza ło się do „wy cho wa nia mu zycz ne go”, przy czym ta na zwa wy wo dzi się od „muz” – bo giń na uki i sztu ki. Oma wia ne wy żej me to dy, pro gram i środ ki wy cho wa nia od po wia da ją na ogół te mu, co obec nie okre śla się mia nem „edu ka cji ele men tar nej lub wcze s- nosz kol nej”. War to jed nak zwró cić uwa gę, że na uka czy ta nia, pi sa nia i ta blicz - ki mno że nia zaj mo wa ła w sta ro żyt nej szko le od dwóch do trzech lat, pod czas gdy obec nie trwa bez po rów na nia kró cej, dzię ki – mię dzy in ny mi – sto so wa - niu bar dziej efek tyw nych me tod i środ ków pra cy dy dak tycz nej. 1 S. Kot, Hi sto ria wy cho wa nia. Za rys pod ręcz ni ko wy, Lwów – War sza wa: WKS 1934, s. 33. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 IN STY TU CJE, KON CEP CJE I MY ŚLI O WY CHO WA NIU W STA RO ŻYT NEJ GRE CJI 21 W 14. ro ku ży cia ucznio wie po dej mo wa li dal szą na ukę w tak zwa nej pa le - strze (w sta ro żyt no ści tak na zy wa no kij do pod bi ja nia pił ki w nie któ rych grach), gdzie pod okiem pe do try by (na uczy cie la gim na sty ki) wy ko ny wa li ćwi cze nia gim na stycz ne oraz upra wia li roz ma ite od mia ny spor tu, w tym bie gi, rzu ty, za- pa sy i tym po dob ne. Gdy zaś cho dzi o wy cho wa nie umy sło we, na zy wa ne tak - że w tam tych cza sach „du cho wym”, to spro wa dza ło się ono do po łą czo nej z eg ze ge zą lek tu ry dzieł (lub ich frag men tów) wy bra nych pi sa rzy, naj czę ściej Ho me ra. W wie ku 18 lat ucznio wie wkra cza li w okres efe bii (efeb to mło dzie niec), w któ rym przez dwa la ta uzu peł nia li swo je kwa li fi ka cje umy sło we i fi zycz ne oraz przy go to wy wa li się do służ by w woj sku, ćwi cząc się we wła da niu bro nią. W Spar cie efe bo wie by li prze waż nie zgru po wa ni w obo zach pa ra mi li tar nych, a w Gre cji uczy li się w nad zo ro wa nych przez pań stwo szko łach. Służ ba woj - sko wa trwa ła dzie sięć lat, a po jej ukoń cze niu, oko ło 30. ro ku ży cia, mło dy Grek sta wał się peł no praw nym oby wa te lem swo je go pań stwa. W po cząt ko wej czę ści te go roz dzia łu by ła mo wa o wpły wach po za edu ka - cyj nych czyn ni ków na wy cho wa nie, w tym rów nież na na ucza nie. Jed nym z ta - kich czyn ni ków by ły pa nu ją ce sto sun ki spo łecz no -p ol ityc zne i ide olo gia. Przy po mnij my, że w Spar cie, któ ra by ła kra jem na sta wio nym na pod bo je oraz ry go ry stycz ny nad zór nad licz ną rze szą nie wol ni ków wy ko nu ją cych pod sta - wo we czyn no ści go spo dar cze, głów nym za da niem wy cho wa nia by ło przy go - to wy wa nie do brze wy szko lo nych żoł nie rzy. W Ate nach z ko lei – zwłasz cza po za pew nie niu so bie bez pie czeń stwa z ze wnątrz w wy ni ku zwy cię skich wo jen z Per sa mi – po trze bo wa no kup ców, że gla rzy i urzęd ni ków, w związ ku z czym ich przy go to wa nie sta ło się prio ry te tem wy cho wa nia, a wy cho wa nie umy sło we zy - ska ło wy so ką ran gę. Sil niej też ani że li w Spar cie eks po no wa no ba da nia na uko - we, po cząt ko wo w za kre sie fi lo zo fii, a póź niej rów nież in nych na uk, w tym ma te ma ty ki, astro no mii i dys cy plin przy rod ni czych. Ogól nie moż na stwier dzić, że po wsta nie i roz wój szkół – od ele men tar nych po przez śred nie do wyż szych, któ ry to po dział za ry so wał się już wte dy – znacz - nie przy czy ni ły się do po stę pu na uki, oświa ty i kul tu ry we wszyst kich kra jach sta ro żyt no ści: naj wcze śniej w Gre cji, a póź niej tak że w Rzy mie, gdzie pierw szą szko łę otwar to do pie ro w dwie ście lat po za ło że niu mia sta. Zło te dla szko ły la - ta skoń czy ły się w Gre cji po jej pod bo ju przez Ma ce doń czy ków, a na stęp nie przez Rzym. Ale wła śnie w tym trud nym dla Gre ków cza sie miał miej sce C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 22 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA [...] nie zwy kły pro ces kul tu ral ny, że wiel ki i po tęż ny na ród [Rzy mia nie – uzup. C. K.] roz krze wił u sie bie oświa tę nie ze źró deł wła snej kul tu ry na ro do wej, ale przez wchło nię cie ob ce go, go to we go sys te mu [grec kie go – uzup. C. K.]. Gdy Grek ce le wy kształ ce nia osią gał przy po mo cy ję zy ka oj czy ste go i zgłę bia jąc go, roz sze rzał swo ją wie dzę ogól ną, dla Rzy mia ni na dro ga do zdo by cia oświa ty wio - dła przez ob cy ję zyk i ob cą kul tu rę2. Fak tem jed nak jest, że Rzy mia nie wy bra li z bo ga te go do rob ku Gre ków te tyl - ko na uki, któ re uzna li za szcze gól nie przy dat ne dla swo ich spe cy ficz nych po trzeb, w tym gra ma ty kę, re to ry kę i dia lek ty kę (na zwa ną z cza sem „lo gi ką”), aryt me ty - kę, geo me trię, geo gra fię, astro no mię i mu zy kę. Na uki te zy ska ły so bie z cza sem mia no „wy zwo lo nych” (sep tem ar tes li be ra les) i tak okre śla się je do dzi siaj. Gre cy z ko lei, mi mo utra ty nie pod le gło ści, na dal roz wi ja li na ukę i sztu kę, acz kol wiek mu sie li dość czę sto czy nić to po za gra ni ca mi swo jej oj czy zny. To oni zbu do wa li słyn ny na ca ły ów cze sny świat ośro dek na uko wy w Alek san drii, wzbo- ga ci li o no we teo rie geo me trię (Eu kli des), ma te ma ty kę (Pi ta go ras), fi zy kę (Ar - chi me des), astro no mię (Ary starch z Sa mos), przy czym ostat ni z wy mie nio nych sfor mu ło wał – praw do po dob nie ja ko pierw szy w świe cie – hi po te zę he lio cen - trycz ną. Osią gnię cia Rzy mian nie by ły wpraw dzie rów nie do nio słe, ale i oni znacz nie wzbo ga ci li pra wo i me dy cy nę, da li świa tu wie le zna ko mi tych dzieł li te - rac kich, a w wy cho wa niu utrwa li li po dział szkół na ele men tar ne, śred nie i wyż sze, opra co wa li al fa bet zwa ny „ła ciń skim”, a tak że sfor mu ło wa li do dzi siaj gło szo ne my śli pe da go gicz ne, jak cho ciaż by tę, iż „Dłu ga jest dro ga przez prze pi sy, krót - ka przez przy kła dy” (Se ne ka) czy „Le piej mniej, ale grun tow nie” (Pli niusz Młod- szy). O tych spra wach bę dzie jed nak sze rzej mo wa w na stęp nym pod roz dzia le. Na le ży jesz cze do dać, że jed ni, i dru dzy za dzi wi li świat zna ko mi ty mi dzie ła mi sztu ki i ar chi tek tu ry, na śla do wa ny mi przez wie lu współ cze snych twór ców. 1.2. Kon cep cje czo ło wych grec kich my śli cie li o wy cho wa niu Przez dłu gie wie ki wy cho wa nie mia ło cha rak ter na tu ral ny. Przez dłu gie wie ki wy cho wa nie mia ło cha rak ter na - tu ral ny3, to zna czy po le ga ło głów nie na ob ser wa cji i na śla do wa niu przez dzie ci i mło dzież czyn no ści 2 Tam że, s. 89–90. 3 Por. K. So śnic ki, Dy dak ty ka ogól na, To ruń: Księ gar nia Na uko wa T. Szczę sny 1948, s. 19. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 IN STY TU CJE, KON CEP CJE I MY ŚLI O WY CHO WA NIU W STA RO ŻYT NEJ GRE CJI 23 oraz za cho wań lu dzi do ro słych, o czym no ta be ne by ła już mo wa. Nie by ło na to - miast przed mio tem po głę bio nej re flek sji, a tym sa mym nie mia ło swo jej teo rii. Pierw sze w sta ro żyt nej Gre cji re flek sje na ten te mat za wdzię cza my so fi stom, a bar dziej doj rza łe kon cep cje i my śli o wy cho wa niu So kra te so wi, Pla to no wi i Ary sto te le so wi, a po nad to, zda niem nie któ rych hi sto ry ków wy cho wa nia, Pi ta go ra so wi i Plu tar cho wi4. 1.2.1. So fi ści Kim by li so fi ści ico wnie śli do prak ty ki iteo rii wy cho wa nia? So fi ści by li nie ty le pro- fe sjo nal ny mi fi lo zo fa mi, ile wę drow ny mi na uczy cie la mi, któ rzy za swo je usłu gi po- bie ra li wy na gro dze nie. Moż na ich za tem uznać za pre kur so rów współ cze snych przed sta wi cie li te go za wo du. Za głów ny cel wy cho waw czych, ado kład niej mó wiąc dy dak tycz no -w ych owa wczych, po czy nań uzna wa li przy go to wa nie mło dzie ży do ży cia pu blicz ne go (acz kol wiek chęt nie uczy li tak że lu dzi do ro słych, w związ ku z czym uwa ża się ich nie kie dy za pro to pla stów współ cze - snych an dra go gów)5. Uczy li gra ma ty ki, re to ry ki idia lek ty ki, ale tak że hi sto rii iery sty ki, to zna czy sztu ki pro wa dze nia spo - rów, dys ku to wa nia, prze ko ny wa nia, do któ rych to umie jęt - no ści przy wią zy wa no w de mo kra tycz nych Ate nach du że zna cze nie. So fi ści kła dli więc na cisk na dys cy pli ny hu ma ni - stycz ne, a tym sa mym na wy cho wa nie umy sło we (że po słu - żę się współ cze snym ter mi nem), a nie na wy cho wa nie fi zycz ne, któ re do tych czas w Gre cji do mi no wa ło. Ich naj - bar dziej zna ny mi przed sta wi cie la mi by li star si od So kra te sa Gor giasz i Pro ta go ras. Szcze gól nie gło śne by ły w sta ro żyt - no ści lan so wa ne przez te go ostat nie go te zy do ty czą ce bo gów, októ rych „nie wie, czy są, czy ich nie ma”, i czło wie ka, któ ry jest „mia rą wszyst kich rze czy”6. Protagoras Ogól nie moż na po wie dzieć, że gło szo ne przez so fi stów po glą dy ce cho wał: r mi ni ma lizm po znaw czy, któ re go wy ra zem by ła nie uf ność do wie dzy oraz moż li wo ści po znaw czych czło wie ka; r re la ty wizm, w myśl któ re go praw da jest względ na; 4 Por. F. Maj chro wicz, Hi sto rya pe da go gii dla użyt ku se mi na ry ów na uczy ciel skich i na uki pry wat nej, Lwów: [b. w.] 1907, s. 19. 5 Por. Ge schich te der Erzie hung, red. K. H. Günther i in., Ber lin: Volk u. Wis sen, wyd. 12, s. 44. 6 W. Ta tar kie wicz, Historia filozofii, Warszawa: PWN 1958, t. 1, s. 85. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 24 Z DZIEJÓW TEORII I PRAKTYKI WYCHOWANIA r prak ty cyzm, zgod nie z któ rym praw dzi we jest to, co ma więk szą war tość użyt ko wą; a tak że r sen su alizm, któ re go głów na te za wska zu je, iż pod sta wę po zna nia sta no wią spo strze że nia, te zaś by wa ją su biek tyw ne, a tym sa mym względ ne. Po glą dy te sta no wią pod sta wę zbu do wa ne go przez so fi stów sys te mu wy - cho wa nia, któ ry: W spo rze o to, czy na tu ra, czy na ucza nie kształ tu je cha rak ter, zaj mo wał sta no - wi sko po śred ni czą ce: na ucza nie po trze bu je przy ro dzo nych zdol no ści i ćwi - cze nia. Na nic teo re tycz ne po wta rza nie bez prak tycz ne go ćwi cze nia, na nic ćwi cze nie prak tycz ne bez teo re tycz nej na uki7. Ćwi cze nie trze ba przy tym pro wa dzić od naj młod szych lat, naj pierw na po - zio mie ele men tar nym, obej mu ją cym czy ta nie, pi sa nie i ra cho wa nie, a póź niej „spe cjal nym”, na któ rym uczy się mło dzież ma te ma ty ki, astro no mii, eko no mii i po li ty ki. Efek tem tej na uki ma być ukształ to wa nie ta kiej in dy wi du al no ści, któ - rej ży cie bę dzie zgod ne z pra wem oraz obo wią zu ją cy mi w spo łe czeń stwie nor- ma mi mo ral ny mi. So fi stów jed ni uwa ża ją za „twór ców na uki o wy cho wa niu”8, a in ni za „na wpół dzien ni ka rzy, na wpół pro fe so rów”9. Jed ni są zda nia, że ich bez spor ną za słu gą by ło za ję cie się pro ble ma ty ką hu ma ni stycz ną w do bie, kie dy przed mio tem na uko wych do cie kań by ła pra wie wy łącz nie przy ro da, ale nie brak też opi nii, że by li pseu do - uczo ny mi, na co wska zu je jed no znacz nie pe jo ra tyw ne zna cze nie wy ra zów „so fi sta” i „so fi zmat”. Ta kie sprzecz ne opi nie do mi no wa ły przez wie ki i do pie ro w po ło wie XIX stu le cia po zy ty wi ści pod ję li pró bę zre ha bi li to wa nia so fi stów. Ich prze ciw ni ka - mi by li mię dzy in ny mi współ cze śni im So kra tes, któ re go – o czym zresz tą wspo m- nia łem – nie któ rzy fi lo zo fo wie za li cza li do ich gro na, a zwłasz cza Pla ton. 1.2.2. So kra tes (469–399 p.n.e.) Wbrew re la ty wi zmo wi po znaw cze mu so fi stów Sokrates „uczył lu dzi cno ty, aści ślej mó wiąc, uczył ich ro zu mu, aby przez to do pro wa dzić do cno ty”10. Nie by ła to je dy - na róż ni ca mię dzy so fi sta mi a So kra te sem. Po zo sta łe po le ga ły na tym, że So kra tes: 7 S. Kot, dz. cyt., s. 48. 8 Por. tam że. 9 Por. W. Ta tar kie wicz, dz. cyt., s. 82. 10 Tam że, s. 89. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012 IN STY TU CJE, KON CEP CJE I MY ŚLI O WY CHO WA NIU W STA RO ŻYT NEJ GRE CJI 25 r sprze ci wiał się plu ra li zmo wi etycz ne mu so fi stów do wo dząc, iż cno ta – któ - rą ro zu miał ja ko wie dzę umoż li wia ją cą osią ga nie do bra, po żyt ku i szczę ścia – jest jed na; r nie obie cy wał, jak so fi ści, że swo ich uczniów na uczy praw dy, lecz że bę dzie ra zem z ni mi tej praw dy po szu ki wał; r twier dził, że moż na po znać praw dę po wszech nie obo wią zu ją cą, pod czas gdy so fi ści – o czym już wy żej wspo mnia no – by li re la ty wi sta mi; r był lo gi kiem, a so fi ści hoł do wa li en cy klo pe dy zmo wi i za bie ga li o po zna nie jak naj więk szej licz by in for ma cji o świe cie; r uczył tyl ko te go, co uwa żał za praw dzi we, pod czas gdy so fi ści uczy li głów - nie te go, co sku tecz ne, a nie ko niecz nie praw dzi we, uwa ża jąc praw dę za względ ną i umow ną. Ogól nie mó wiąc „so kra tyzm” – je śli tak okre śli li by śmy gło szo ne przez So kra te sa po glą dy – sta no wił po łą cze nie skraj ne go in dy wi du ali zmu ze skraj nym mo ra li zmem, z cze go wy ni ka, że cno ta jest ce lem czło wie ka, a wie dza pro wa dzą cym do niej środ kiem. Wie dza za war ta jest przy tym w po ję ciach ogól nych. Ta te za sta ła się pod sta wą bu- do wa nych w na stęp nych stu le ciach teo rii po zna nia, po - dob nie jak ta, iż do bra mo ral ne są przed mio tem ety ki 11. So kra tes, któ re go uwa ża się za zwo len ni ka in te lek tu - ali zmu w wy cho wa niu, był zda nia, że dro ga do cno ty pro - wa dzi przez wie dzę, w związ ku z czym jej po zy ski wa nie sta no wi wa ru nek ko niecz ny po żą da nych za cho wań. Naj le piej zaś słu ży owe mu po zy ski wa niu wie - dzy me to da dia lo gu, wy mia ny my śli, do cie ka nie praw dy w dro dze ope ro wa nia rze czo wy mi ar gu men ta mi. Dro ga od nie wie dzy do wie dzy po le ga głów nie na wy cho wa niu in te lek tu al nym, ale słu ży rów nież wy cho wa niu mo ral ne mu. Gło - szo ne przez So kra te sa za le ce nie, aby do cno ty do cho dzić przez wie dzę, cie szy się do dzi siaj uzna niem wśród pe da go gów. So kra tes Scha rak te ry zo wa ne wy żej po glą dy So kra te sa by ły sze ro ko roz po wszech - nia ne przez je go uczniów, w tym Pla to na i Kse no fon ta. Wzbo ga ci ły one za rów - no prak ty kę, jak i teo rię wy cho wa nia, przy czym szcze gól nie przy czy ni ła się do te go sto so wa na przez So kra te sa me to da pro wa dze nia dia lo gów, zwa na „so kra - tycz ną” lub „ma jeu tycz ną”, od za wo du mat ki fi lo zo fa, któ ra by ła aku szer ką. 11 Por. tam że, s. 97. C. Kupisiewicz, Z dziejów teorii i praktyki wychowania, Kraków 2012 ISBN: 978-83-7587-983-4, © by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, 2012
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Z dziejów teorii i praktyki wychowania
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: