Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00677 010960 7494870 na godz. na dobę w sumie
Zabawa w dobie społeczeństwa konsumpcyjnego - ebook/pdf
Zabawa w dobie społeczeństwa konsumpcyjnego - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Język publikacji: polski
ISBN: 9788323388616 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Społeczeństwo polskie stało się w ostatnim dwudziestoleciu społeczeństwem konsumpcyjnym ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami. Sąd taki wydaje się słuszny przede wszystkim w odniesieniu do mieszkańców miast dużych i średniej wielkości, liczących nie mniej niż 150–200 tys. ludności.

W miastach takich zachodzą procesy, które pozwalają mówić nie tylko o społeczeństwie konsumpcyjnym, ale wręcz o społeczeństwie konsumpcji zabawy.

W moim przekonaniu następuje w polskim społeczeństwie miejskim (analizowano miasto Kraków) proces „uludyczniania kultury”, przez wielu badaczy nazywany ― raczej niesłusznie ― „karnawalizacją kultury”. Proces ten oznacza ustawiczne rozszerzanie się społecznego zasięgu zabawy, mnożenie się jej form, ogarnianie przez nią nowych obszarów czy dziedzin życia społeczno-kulturowego, także tych, które były dotychczas sferami powagi, jak nauka, wiedza naukowa, religia itd.

Zabawa niesie wiele pożytków dla jednostki i dla społeczeństwa. Jednak proces „uludyczniania kultury”, rugowania z życia społecznego i kultury powagi, powszechne uleganie hedonizmowi, dążenie do osiągania permanentnej przyjemności, narastająca dominacja zabawy i rozrywki nad innymi formami aktywności człowieka, oznacza kształtowanie się tego, co James E. Combs nazwał z przekąsem nowym wiekiem ludycznym, oraz panowanie nowego homo ludens, człowieka zabawy ery konsumpcyjnej. To może budzić niepokój, iż społeczeństwo konsumpcyjne istotnie „zabawi się na śmierć”, jak wieszczył Neil Postman.

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Wydawnictwo Uniwersytetu JagiellońskiegoZABAWA W DOBIE SPOŁECZEŃSTWA KONSUMPCYJNEGO Ryszard KantorSzkice o ludyzmie, ludyczności i powadze,a w istocie o jej brakuWyrażam uznanie Autorowi za podjęcie ważnego i doniosłego ― z punktu widzenia społecznego ― tematu badawczego. Opracowanie należy do nielicznych, które tak dogłębnie dokonują analizy problematyki ludyczności na gruncie polskim. Poszczególne rozdziały charakteryzują się przejrzystą konstrukcją, logicznością wywodów, trafnością określeń i głębią przemyśleń. Rozprawa z pogranicza antropologii kulturowej i socjologii kultury zadziwia bogactwem omawianych zjawisk natury społeczno-kulturowej.Lekturę tej publikacji szczególnie zalecam studentom kulturoznawstwa, pedagogiki, socjologii i antropologii kulturowej. Książka ta powinna też trafić do pracowników placówek kulturalnych, wydziałów kultury, urzędników miejskich i powiatowych. Ich wiedza na temat ludyzmu i mechanizmów jego przemian we współczesnym świecie powinna być stale uzupełniana. Z recenzji dra hab. Ludwika Kozołuba, prof. UOSpołeczeństwo polskie stało się w ostatnim dwudziestoleciu społeczeństwem konsumpcyjnym ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami. Sąd taki wydaje się słuszny przede wszystkim w odniesieniu do mieszkańców miast dużych i średniej wielkości, liczących nie mniej niż 150–200 tys. ludności. W miastach takich zachodzą procesy, które pozwalają mówić nie tylko o społeczeństwie konsumpcyjnym, ale wręcz o społeczeństwie konsumpcji zabawy.W moim przekonaniu następuje w polskim społeczeństwie miejskim (analizowano miasto Kraków) proces „uludyczniania kultury”, przez wielu badaczy nazywany ― raczej niesłusznie ― „karnawalizacją kultury”. Proces ten oznacza ustawiczne rozszerzanie się społecznego zasięgu zabawy, mnożenie się jej form, ogarnianie przez nią nowych obszarów czy dziedzin życia społeczno-kulturowego, także tych, które były dotychczas sferami powagi, jak nauka, wiedza naukowa, religia itd.Zabawa niesie wiele pożytków dla jednostki i dla społeczeństwa. Jednak proces „uludyczniania kultury”, rugowania z życia społecznego i kultury powagi, powszechne uleganie hedonizmowi, dążenie do osiągania permanentnej przyjemności, narastająca dominacja zabawy i rozrywki nad innymi formami aktywności człowieka, oznacza kształtowanie się tego, co James E. Combs nazwał z przekąsem nowym wiekiem ludycznym, oraz panowanie nowego homo ludens, człowieka zabawy ery konsumpcyjnej. To może budzić niepokój, iż społeczeństwo konsumpcyjne istotnie „zabawi się na śmierć”, jak wieszczył Neil Postman. www.wuj.plVARIA CULTURALIARyszard_Kantor_okladka.indd 12013-06-07 15:42:58 ZABAWA W DOBIE SPOŁECZEŃSTWA KONSUMPCYJNEGO ZABAWA W DOBIE SPOŁECZEŃSTWA KONSUMPCYJNEGO Ryszard KantorSzkice o ludyzmie, ludyczności i powadze,a w istocie o jej brakuWydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Seria: Varia CulturaliaKomitet redakcyjnydr hab. Monika Banaśprof. dr hab. Ryszard Kantorprof. dr hab. Tadeusz PalecznyPublikacja dofi nansowana przez Uniwersytet Jagielloński ze środków Instytutu Studiów RegionalnychProjekt okładkiAgnieszka WinciorekRecenzentdr hab. Ludwik Kozołub, prof. UO © Copyright by Ryszard Kantor Wydawnictwo Uniwersytetu JagiellońskiegoWydanie I, Kraków 2013All rights reservedNiniejszy utwór ani żaden jego fragment nie może być reprodukowany, przetwarzany i rozpowszech-niany w jakikolwiek sposób za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych oraz nie może być przechowywany w żadnym systemie informatycznym bez uprzedniej pisemnej zgody Wydawcy.ISBN 978-83-233-3518-4www.wuj.plWydawnictwo Uniwersytetu JagiellońskiegoRedakcja: ul. Michałowskiego 9/2, 31-126 Krakówtel. 12-631-18-81, 12-631-18-82, fax 12-631-18-83Dystrybucja: tel. 12-631-01-97, tel./fax 12-631-01-98tel. kom. 506-006-674, e-mail: sprzedaz@wuj.plKonto: PEKAO SA, nr 80 1240 4722 1111 0000 4856 3325 „Nasza kultura, dająca priorytet pracy, spowodowała między innymi to, że niewiele wie-my właściwie o zabawie. Badacze zajmowali się głównie analizą społecznego charakteru wytwórcy – ostatnio uwaga przesuwa się ku konsumentowi; człowiek bawiący się czeka dopiero na swego Kolumba. Czy jednak nakłanianie do badań nad zabawami człowieka jest rzeczą rozsądną? Przecież może to doprowadzić do zwiększenia publicznego nadzoru nad dziedziną, w której panować powinna dyskrecja i swoboda. A może zmowa milczenia wokół spraw czasu wolnego i zabawy jest ich najlepszą obroną?”David RiesmanEwie za całokształt SPIS TREŚCIWstęp ..................................................................................................................... 11I. Kultura konsumpcji zabawy ........................................................................... 15Dyktat poglądów Johana Huizingi .................................................................... 16Dwie rzeczywistości: „rzeczywista” i „na niby”. Poglądy Wincentego Okonia ....................................................................... 18Społeczeństwo konsumpcji i jak ono kształtuje konsumenta zabawy .............. 20Niedojrzałość i hedonizm w społeczeństwie konsumpcji zabawy .................... 25Karnawalizacja, ludyzacja, uludycznienie kultury konsumpcyjnej .................. 28Zakończenie ...................................................................................................... 30II. Ludyczność współczesnego miasta. Od tradycyjnych zabaw do nowych rozrywek ............................................................................................................... 33Spektakle związane z miejskimi tradycjami Krakowa ...................................... 35Spektakle związane z tradycjami ludowymi ..................................................... 41Spektakle luźno związane z miastem, choć nie bez znaczenia dla jego promocji ....................................................................................................... 48Ludyczne spektakle patriotyczne ...................................................................... 52Spektakle kurioza .............................................................................................. 54Podsumowanie .................................................................................................. 69III. Rekreacja – majówka – współczesny piknik. Czterysta lat ludycznego zwyczaju ................................................................................................................ 71IV. Nowe przestrzenie zabawy. Supermarkety jako domy popkultury. Bonarka w oczach studentów .............................................................................. 99Nowe przestrzenie zabawy ................................................................................ 99Supermarkety jako domy popkultury ................................................................ 105Bonarka w opinii studentów .............................................................................. 110V. Zabawa historią – zabawa w historię ............................................................. 129Spektakl I. Szarża na Błoniach .......................................................................... 132Spektakl II. Deszczowa kopia Matejki .............................................................. 133Spektakl III. Wjazd palatyna Ottheinricha ........................................................ 134Spektakl IV. Autobusowa lekcja historii ........................................................... 134 8Spis treściSpektakl V i VI. Gry miejskie: „Domino dynastyczne” oraz „Rozpędzili demonstrantów” – happening historyczny .................................................. 135Spektakl VII. Traktorzystki w pochodzie .......................................................... 137Spektakl VIII. „Przybył, zobaczył, Bóg zwyciężył” ......................................... 138Przykład I. Spektakl IX. Eksperyment według Cezara ..................................... 140Przykład II. Spektakl X. Kultura bez gwoździ .................................................. 142Przykład III. Spektakl XI. Powrót wikingów .................................................... 144Przykład IV. Spektakl XII. Historia na żywo .................................................... 145VI. Nauka i wiedza w ludycznych spektaklach w przestrzeniach współczesnego miasta ........................................................................................... 149VII. Poznaj Innego poprzez zabawę, czyli nie trzeba jechać do Afryki, aby skosztować nasion baobabu ......................................................................... 167Wstęp ................................................................................................................. 167Tabor na Błoniach i bielenie patelni .................................................................. 169Kule, walczyki, bukiniści oraz młode wino – Francja w Krakowie ................. 171Polskie muzułmanki – życie w chuście ............................................................. 174Chiński Nowy Rok, Japoński Dzień Dziecka i Indyjskie Święto Wiosny ........ 175Wszyscy jesteśmy Irlandczykami. Szkockie skakanie ...................................... 182Boskie Buenos w Krakowie, uderzenie tańcem ................................................ 184Smok mówi suahili, nie trzeba jechać do Afryki, aby skosztować nasion baobabu ........................................................................................................ 190Tygrysy na Święcie Dziękczynienia, gra samurajów i curling po krakowsku ..... 193Poczęstunek albo psikus oraz randki w tramwaju ............................................. 196Zakończenie ...................................................................................................... 199VIII. Spektakle ludyczne w służbie regionalizmu ............................................. 201Wstęp ................................................................................................................. 201Spektakl I. Buty, krasnoludki i Tatarzy ............................................................. 204Spektakl II. Bociany, „skalaki z nietoperzem”, żubry, koziołek, dinozaury, renifery i wieprze ......................................................................................... 208Spektakl III. Sami swoi. Rancho, seksmisja, kapitan Kloss i inni popkulturowi bohaterowie ................................................................................................. 214Spektakl IV. Posadzić drzewo... i zbudować (odbudować) zamek ................... 217Spektakl V. Co nam da wampir-ludożerca? ...................................................... 220Zakończenie ...................................................................................................... 221IX. Religia w zdradzieckim uścisku kultury konsumpcyjnej .......................... 225Spektakl I. Happening duszpasterza .................................................................. 226Spektakl II. Biskup tańczy, śpiewa i opowiada ................................................. 227Spektakl III. Cappuccino dla Afryki ................................................................. 230 Spis treści9Spektakl IV. Pokropione zwierzęta ................................................................... 234Spektakl V. Cymbergaj i modlitwa przez taniec ............................................... 236Spektakl VI. Zrób się na bóstwo w czasie postu ............................................... 239Spektakl VII. Sposób na wspólne świętowanie ................................................. 243Spektakl VIII. Bieg z różańcem i pływanie ...................................................... 244Zakończenie .......................................................................................................... 249Bibliografi a ........................................................................................................... 255 WSTĘPDavid Riesman, to jego słów użyłem jako motta tej książki, uważał, że nasza kultu-ra – mając na myśli kulturę amerykańską, a w istocie ta formacja, którą zwykło się określać nazwą cywilizacja euroamerykańska – dawała dotychczas priorytet pracy. Praca była najważniejszą, skupiającą największe zainteresowanie, także nauki, sferą życia, formą aktywności. W konsekwencji niewiele wiedzieliśmy o zabawie, rozryw-ce, o konsumpcji; o człowieku nie pracy, o człowieku zabawy1. Zdaniem Riesmana, w drugiej połowie XX wieku powinna nastąpić zmiana perspektywy, już nie czło-wiek – wytwórca, a człowiek – konsument miał się stać przedmiotem zainteresowa-nia. Człowiek konsumujący, bawiący się, zatem – konsumujący zabawę i rozrywkę; homo ludens nowych czasów, członek społeczeństwa konsumpcyjnego – zdaniem amerykańskiego badacza – czekał na swojego odkrywcę – Kolumba. Z pewnością rozwój społeczeństwa konsumpcyjnego, najpierw po drugiej wojnie światowej w Stanach Zjednoczonych, nieco później w Europie Zachodniej, a w Polsce i innych krajach postkomunistycznych pod koniec XX wieku, skłonił badaczy do sy-stematycznych studiów nad cechami tego społeczeństwa, do zajęcia się problematyką konsumpcji, ale również do rozważań nad ludyzmem i ludycznością2. Badania te, upra-wiane na gruncie socjologii (socjologia zabawy) i antropologii kulturowej (antropolo-gia zabawy) pozwoliły na wyjście poza dotychczasowy krąg poznawania tych zjawisk przez psychologię czy pedagogikę. Pozwoliły na przejście od biologicznego, instynk-townego, ponadczasowego traktowania zabawy, do ujęcia jej jako zespołu zachowań społecznych, zmieniających się wraz ze zmianą charakteru społeczeństw. Pozwoliły także na oderwanie się badaczy od traktowania zabawy jako formy socjalizacji dziecka; zajęto się zabawą dorosłych i jej funkcjami. Jest to – moim zdaniem – właściwa droga do rozszyfrowania owego człowieka bawiącego się, homo ludens naszych czasów, cza-sów masowej konsumpcji. O zaawansowaniu studiów nad tymi problemami świadczyć może fakt, że dziś mówi się już o nowej, odrębnej dyscyplinie badań, o ludologii3. 1 D. Riesman, N. Glazer, R. Denney, Samotny tłum, tłum. J. Strzelecki, Warszawa 1996. Pracę wydano pierwszy raz w roku 1950, jej poprawione wydanie pojawiło się w roku 1989.2 Ludyzm (od łac. ludus – bawienie się, granie, żartowanie, także widowiska, igrzyska publiczne, miejsca ćwiczeń ciała i umysłu) to cecha gatunkowa człowieka; zakładam, że wszyscy ludzie, niezależnie od miejsca i epoki historycznej, w której żyją, mają potrzebę/skłonność do zabawy. Mogą ją zaspokajać w rozmaitym stopniu, w rozmaity sposób, o czym decyduje kultura, jej reguły i wzory, którą tworzą i któ-rej są użytkownikami i przekazicielami. Przez ludyczność z kolei rozumiem historycznie zmienną cechę ludzkich społeczeństw, wszystkie prezentują ludyczność, lecz stopień jej jest różnorodny. Są społeczeństwa mniej lub bardziej ludyczne, w społeczeństwach rozwarstwionych poszczególne warstwy społeczne mogą się różnić ludycznością. Cechy tej nie potrafi my precyzyjnie zmierzyć, choć istnieją pewne wskaźniki, które mogłyby temu służyć: liczba form zabawy, ilość czasu jej poświęcanego itp.3 Dzieje badań nad zabawą, sposoby rozumienia jej genezy i funkcji itd. zob. W. Okoń, Zabawa a rzeczywistość, wyd. 2, Warszawa 1995. Ludologia – nauka o zabawie – raczej nie może być uważana 12WstępPrzedmiotem prezentowanej pracy, którą uważam za wypowiedź antropologa kulturowego, ze względu zarówno na temat, jak i zastosowane metody badawcze, jest współczesny bawiący się człowiek, członek społeczeństwa konsumpcyjnego. Jest to człowiek chętnie korzystający z rozlicznych proponowanych mu rozrywek, ale także umiejący zorganizować sobie i swojemu otoczeniu rozmaite formy zabawy. Ze względu na fakt, że dziś nawet rozrywka najczęściej miewa charakter interaktyw-ny, nie dzielę opisywanych okazji ludycznych na zabawy i rozrywki. Podział taki na tyle uległ zatarciu, że nie odgrywa istotniejszej poznawczo roli. Okazje ludyczne, sytuacje, w których współczesny człowiek bawi się i korzysta z rozrywek, są niezmiernie liczne. Interesują mnie przede wszystkim – ale nie wy-łącznie – takie, które odbywają się w miejscach publicznych i gromadzą licznych aktorów i widzów. W pracy pomijam, rzecz jasna również ważne, zabawy i rozryw-ki „prywatne”, odbywane w zamkniętym gronie rodzinnym czy sąsiedzkim, w ro-dzaju rodzinnych biesiad organizowanych z rozmaitych okazji4. Szczególną uwagę poświęcam piknikom, świętom dzielnic i ulic, festiwalom nauki, rekonstrukcjom hi-storycznym i tym podobnym imprezom masowym odbywającym się na ogół w prze-strzeniach miasta. W pracy, która w pierwszej kolejności jest dokumentacją form i sposobów bawie-nia się współczesnego homo ludens, formułuję kilka tez, mam nadzieję, że przyto-czony materiał uprawomocni je w oczach czytelnika. Po pierwsze, uważam, że społeczeństwo polskie – ograniczam moje przypuszcze-nia do społeczeństwa polskiego – stało się w ostatnim dwudziestoleciu społeczeń-stwem konsumpcyjnym ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami. Sąd taki wydaje mi się słuszny przede wszystkim w odniesieniu do mieszkańców miast dużych i śred-niej wielkości, liczących nie mniej niż 150–200 tys. mieszkańców. W miastach takich zachodzą procesy, które pozwalają mówić o społeczeństwie konsumpcyjnym, wręcz o społeczeństwie konsumpcji zabawy.Po drugie, twierdzę, że w społeczeństwie konsumpcyjnym, w którym znaczącą częścią owej konsumpcji jest konsumpcja zabawy, nawet w społeczeństwie takim, jak polskie – jeszcze średnio w konsumpcję zaangażowanym – mamy do czynienia z procesem „uludyczniania” kultury, przez wielu badaczy niesłusznie nazywanym „karnawalizacją kultury”. Przez określenie to rozumiem ustawiczne rozszerzanie się społecznego zasięgu zabawy, mnożenie się jej form, ogarnianie przez nią obszarów czy dziedzin życia społeczno-kulturowego, które były dotychczas sferami powagi, w których powaga dominowała, jak nauka, wiedza naukowa, życie religijne. Po trzecie, choć uludycznienie kultury współczesnej, jak i w ogóle zabawa, niesie wiele pożytków dla człowieka i zbiorowości5, to przecież nie można nie zauważać za odrębną dyscyplinę naukową, gdyż nie posiada sobie tylko właściwego przedmiotu badań (dzieli go z wieloma innymi dyscyplinami), a przede wszystkim sobie właściwych metod badawczych. Moim zda-niem, ludologia to jedynie subdyscyplina antropologii kulturowej.4 Zob. R. Kantor, Biesiada i biesiadowanie we współczesnej kulturze polskiej, „Zabawy i Zabawki” 2008, R. 8, (wyd. 2010), nr 1–4.5 Pisałem o tym w artykule: R. Kantor, Człowiek – kultura – zabawa. O socjalizacyjnych i pacyfi ka-cyjnych funkcjach zabawy, „Zabawy i Zabawki” 1998, R. 2, nr 3. Wstęp13negatywnych konsekwencji tego procesu. Nie ukrywam, że „wypłukiwanie” z ży-cia społecznego i kultury powagi, powszechne uleganie hedonizmowi, narastająca dominacja zabawy i rozrywki, budzą mój niepokój, któremu w pracy wielokrotnie daję upust.Materiał, który ilustruje i podbudowuje moje tezy, a także dokumentuje współ-czesną ludyczność społeczeństwa polskiego, gromadziłem poprzez obserwacje, zwy-kle uczestniczące, oraz luźne wywiady od roku 2003 do połowy roku 2012. Bardzo użyteczne były również artykuły i notki prasowe, zawierające dziennikarskie obser-wacje i opisy imprez o charakterze ludycznym. Pochodzą one głównie z dwóch kra-kowskich dzienników – „Gazety Krakowskiej” i „Dziennika Polskiego”. Zwłaszcza ten ostatni tytuł okazał się szczególnie przydatny ze względu na starannie prowa-dzony i zazwyczaj wiarygodny dział miejski. Korzystałem też z nielicznych niestety publikacji naukowych poruszających interesujące mnie tematy.Scenerią opisywanych wydarzeń i procesów jest Kraków, choć w kilku rozdzia-łach wykraczam poza to miasto i zajmuję się kwestiami o szerszym zasięgu terytorial-nym. Moją domeną jest teraźniejszość, ale w kilku przypadkach ukazuję historyczną ciągłość zwyczajów ludycznych, dotyczy to na przykład majówek i współczesnych pikników, dawnych miejskich świąt, które przetrwały do dziś, lecz nabrały dodatko-wych treści.W pracy nagminnie używam określenia spektakl, rzadziej widowisko. Słow-nikowe znaczenie tych pojęć, a także pojęcia przedstawienie, oznacza „zdarzenie, sceny odbywające się w obecności patrzących”6. Takie rozumienie spektaklu ewo-kuje istotny dla mnie aspekt, podział uczestników spektaklu na widzów i aktorów, choć w spektaklach, o których piszę, często zdarza się, iż podział ten zaciera się, lub w trakcie spektaklu, można wręcz powiedzieć, że w wyniku spektaklu, aktorzy i uczestnicy oddają się wspólnej zabawie. Jeszcze więcej treści posiada koncepcja widowiska kulturowego Miltona Singera, który rozumiał je jako „instytucję ucieleśniającą główne aspekty symboliczne jakiejś tradycji kulturowej”7. Tak rozumiany spektakl-widowisko nasycony jest znakami kulturowymi, a jak pisał Christopher Balme: „w widowiskach tego typu członkowie danej kultury wyrażają samych siebie oraz potrafi ą udzielić informacji na temat użyt-kowanych znaków i symboli”8.6 Zob. Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubin, t. 3, Warszawa 2003, s. 415.7 Cyt. za: L. Kolankiewicz, Wielki mały wóz, Gdańsk 2001, s. 8. Nie używam pojęcia performans, zbyt moim zdaniem obszernego i mało operatywnego, w badania nad ludyzmem i ludycznością. Performans bowiem to – za R. Schechnerem – „każdy występ jednostki wobec innych – realizacja roli społecznej w życiu codziennym, to pokaz umiejętności, to każde działanie rytualne oraz zrytualizowane, obrzęd re-ligijny, ceremonia o istotnej skuteczności społecznej, rozrywka, zabawa, gra, sport, teatr, taniec, koncert i inne spektakle artystyczne, pielgrzymka, defi lada, manifestacja, wojna, sposoby sprawowania władzy, egzekucja, uzdrawianie itd., itp. – wszystkie działania, dzięki którym stajemy się tymi, kim jesteśmy jako reprezentanci danej kultury i jako tacy możemy być postrzegani, opisywani, rozumiani przez innych” (W. Dudzik, Posłowie do wydania polskiego, [w:] Rytuał, dramat, święto, spektakl. Wstęp do teorii widowiska kulturowego, red. J.J. McAloon, tłum. K. Przyłuska-Urbanowicz, Warszawa 2009, s. 424).8 Ch. Balme, Wprowadzenie do nauki o teatrze, tłum. i uzup. W. Dudzik, M. Leyko, Warszawa 2002, s. 228. Szczególna jest sytuacja np. cudzoziemców – widzów śledzących krakowskie spektakle kulturowe 14WstępSpektakl ludyczny może być także – idę tu za sugestiami Guy Deborda, twórcy specyfi cznego, mocno ideologicznego pojęcia spektaklu – „pojmowany jako całość [...] równocześnie rezultatem i celem istniejącego sposobu produkcji [...]. We wszyst-kich swych poszczególnych formach – informacji lub propagandzie, reklamie lub bezpośredniej konsumpcji rozrywek – spektakl wyznacza dominujący model życia społecznego”9. Czyż współczesne spektakle ludyczne nie są wyrazem dominującego modelu życia społecznego, modelu hedonistyczno-konsumpcyjnego? Mam nadzieję, że ta prezentacja procesu uludyczniania współczesnej polskiej kultury – głównie miejskiej – nasycania jej ludycznymi treściami i formami, oraz procesu kształtowania się homo ludens naszych czasów, wzbudzi zainteresowanie. Pracę swoją traktuję jako skromną próbę uporania się z problemem nadzwyczaj sze-rokim i w dużym stopniu enigmatycznym, niedookreślonym, wymykającym się – ze względu na swoją naturę – analizie naukowej.w rodzaju Emaus, Lajkonika czy Rękawki. Odbierają oni jedynie zewnętrzny, czysto zabawowy, ewen-tualnie także estetyczny wymiar widowiska.9 G. Debord, Społeczeństwo spektaklu oraz Rozważania o społeczeństwie spektaklu, tłum. M. Kwater-ko, Warszawa 2006, s. 34. Pojęcie spektaklu od G. Deborda przejął i zastosował z dużym powodzeniem w swojej pracy L. Pułka, Kultura mediów i jej spektakle na tle przemian komunikacji społecznej i literatury popularnej, Wrocław 2004. Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Zabawa w dobie społeczeństwa konsumpcyjnego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: