Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00243 007020 15921526 na godz. na dobę w sumie
Zabić szpiega - ebook/pdf
Zabić szpiega - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 196
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-925811-6-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże >> literatura faktu
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

22 lipca 1989 roku we Wrocławiu zamordowany został Marek Stróżyk – prowadzący dla polskich służb specjalnych działania wywiadowcze w RFN i budujący tam siatkę agenturalną. Najpewniej zginął z rąk żołnierzy kontrwywiadu PRL lub funkcjonariuszy SB. Sprawę umorzono, dowody zaginęły, akta sprawy zostały w istotnej części sfałszowane a później zniszczone. Osoby odpowiedzialne za te zaniedbania i przestępstwa nie zostały pociągnięte do odpowiedzialności. Dziś tworzą kadrę Prokuratury Generalnej, Policji oraz wywiadu wojskowego. Dlaczego zrobili wiele, by zabójcy ich „kolegi” pozostali nieznani?



Książka podzielona została na dwie części. Pierwsza opisuje okoliczności śmierci Marka Stróżyka, błędy i przestępstwa popełnione w czasie prowadzonego dochodzenia, działalność zmarłego i jego powiązania z WSW, Służbą Bezpieczeństwa oraz Agenturalnym Wywiadem Operacyjnym. Druga kreśli tło polityczno-historyczne teatru w którym przyszło mu operować. Tworzącą się w Austrii, Belgii i RFN polskojęzyczną zorganizowaną przestępczość ukierunkowaną na handel bronią, narkotykami oraz przemyt spirytusu. Grę operacyjną służb wywiadowczych państw komunistycznych i NATO. Przestępstwa żołnierzy wplecione w działalność szpiegowską. Zabójstwa opozycjonistów, uczciwych funkcjonariuszy SB oraz działalność zbrodniczego Departamentu IV SB ds. dezintegracji kościoła katolickiego.



Dlaczego nadal w Polsce nieznani sprawcy dokonują zabójstw wśród polityków i służb specjalnych?
Dlaczego nie wyjaśniono żadnej tego typu sprawy, choć już 22 lata formalnie nie znajdujemy się pod zwierzchnictwem Moskwy?
Kim są funkcjonariusze publiczni oczekujący umarzania śledztw?
Dlaczego główne rezydentury GRU, KGB i Stasi w Europie Środkowej mieściły się na Dolnym Śląsku?


Na te pytania, wbrew pozorom, łatwo o odpowiedzi i częściowo czytelnik odnajdzie je na kartach 'Zabić Szpiega'. Wciąż jednak nie wiadomo, kto zabił Marka Stróżyka? I kiedy zabójca, jako kolejny niewygodny świadek, popełni samobójstwo albo zginie z ręki 'nieznanych sprawców'.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 2 Kazimierz Turalioski ZABID SZPIEGA Ostrzeżenie – publikacja zawiera treści drastyczne Wydawnictwo MEDIA POLSKIE Radom 2011 © Copyright by Kazimierz Turalioski 2011 ISBN 978-83-925811-6-1 ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 3 Transformacja ustrojowa wiązała się z rewolucyjnymi zmianami w zakresie funkcjonowania peerelowskich służb specjalnych, a szczególnie tzw. policji politycznej ukierunkowanej na ochronę komunizmu oraz represjonowanie opozycyjnego względem zwierzchnictwa ZSRR podziemia niepodległościowego, skupionego wokół ruchu związkowego NSZZ Solidarnośd, kościoła katolickiego oraz innych organizacji. W praktyce gros odsuniętych od stanowisk paostwowych funkcjonariuszy płynnie zmieniło służbowe mundury na krawaty podziemia przestępczego, z poziomu którego nadal sprawowano niemal niepodzielną władzę nad krajem – zarówno w zakresie monopolizowania najbardziej rentownych sektorów gospodarki, jak i wykonywania pozakonstytucyjnych wyroków z karą śmierci włącznie. Zmianie nie uległo także ukierunkowanie lojalności. Tak jak dawniej, zwierzchnim pozostawał nie interes ojczyzny, ale w większości przypadków kierownictwa GRU. Wszelkie rozwiązania organizacyjne przeniesiono ze struktur MSW i MON. Znamienne dla fundamentów ustroju III Rzeczypospolitej były wydarzenia nocy z 21 na 22 lipca 1989 roku. Ich konsekwencje pozostają żywe aż do 2011 roku, a zmowa milczenia otaczająca popełnioną wtedy zbrodnię pozwala wysunąd w pełni zasadne podejrzenie popełnienia przez funkcjonariuszy publicznych przestępstw związanych z tuszowaniem okoliczności śmierci (zabójstwa) współpracującego z wojskowym kontrwywiadem PRL i Służbą Bezpieczeostwa Marka Stróżyka, a także podejrzenie zorganizowanego działania na szkodę bezpieczeostwa Rzeczypospolitej Polskiej oraz powiązania tych samych funkcjonariuszy z obcymi służbami wywiadowczymi paostw dawnego bloku wschodniego lub RFN. ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 4 Rota ślubowania policjanta: Ja obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: Służyd wiernie Narodowi, chronid ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeostwa Paostwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegad prawa, dochowad wierności konstytucyjnym organom, przestrzegad dyscypliny służbowej oraz wykonywad rozkazy i polecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnicy paostwowej i służbowej, a także honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegad zasad etyki zawodowej Rota ślubowania prokuratorskiego: Ślubuję uroczyście na powierzonym mi stanowisku prokuratora służyd wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stad na straży prawa i strzec praworządności, obowiązki mojego urzędu wypełniad sumiennie, dochowad tajemnicy paostwowej i służbowej, a w postępowaniu kierowad się zasadami godności i uczciwości ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 5 Ze zbioru zasad etycznych prokuratora: Prokurator, działający niezależnie ale odpowiedzialnie, wyrażając obiektywnie i jasno swoją troskę o sprawiedliwośd, jest strażnikiem interesów paostwa, społeczeostwa i wymiaru sprawiedliwości. Prokurator powinien wykonywad zawód rzetelnie, konsekwentnie i sprawnie. Przestrzegad i chronid praw człowieka. Unikad dyskryminacji zarówno podejrzanych jak i ofiar przestępstw ze względów politycznych, społecznych, religijnych, narodowościowych, rasowych, kulturowych, płciowych i wieku. Wypełniad swe zadania bezstronnie i obiektywnie, uwzględniając istotne okoliczności sprawy, szczególnie dotyczące ofiary i podejrzanego. Poświęcad należytą uwagę ściganiu przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych, w szczególności korupcji, nadużyd władzy, poważnego naruszenia praw człowieka oraz innych czynów uznanych przez prawo międzynarodowe za poważne przestępstwa. Czynności wykonywad zgodnie ze swoim sumieniem i honorem zawodowym, nie ulegad wpływom zewnętrznym, odrzucad jakiekolwiek interwencje w tym polityczne oraz prośby, nie ulegad wpływowi kampanii medialnych. Awans prokuratora powinien byd uzależniony od obiektywnych kryteriów, w szczególności: kwalifikacji, zdolności, rzetelności, osiągnięd i doświadczenia zawodowego. Sprawując nadzór procesowy, prokurator powinien wykazywad profesjonalizm, obiektywizm i stanowczośd w wytyczaniu działao, kierując się solidarnością we wspólnej walce z przestępczością. Pozostawanie prokuratora w charakterze świadomego tajnego współpracownika służb specjalnych i organów ścigania dyskwalifikuje go zawodowo i środowiskowo. ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 6 Spis treści Manifest lipcowy 1989 roku ........................................................... 7 Dni następne ................................................................................ 44 Kontrwywiad wojskowy PRL i SB................................................... 73 Niewygodny agent ....................................................................... 92 Austria, Belgia, Niemcy .............................................................. 102 Dlaczego Wrocław? ..................................................................... 114 Infiltracja i dezintegracja kościoła katolickiego ........................... 122 Materiał dowodowy .................................................................... 136 Posłowie: dlaczego musiał umrzed? ............................................ 154 Świadek w dwadzieścia lat później ............................................. 168 Archiwum umorzeo .................................................................... 172 ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 7 Manifest lipcowy 1989 roku ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 8 W nocy z 21 na 22 lipca 1989 roku w wyniku powieszenia lub zadzierzgnięcia zmarł Marek Stróżyk, syn Mieczysława i Barbary – urodzony 16 lutego 1958 roku w Jeleniej Górze, numer dowodu osobistego z aktu zgonu – AB 1799982, żonaty z Barbarą S z domu K .. Wiszące w pobliżu łóżka zwłoki dostrzegła po przebudzeniu około godz. 6:00 nad ranem konkubina denata Teresa Jankowiak. Ciało powieszono w należącym do niej mieszkaniu zlokalizowanym na poddaszu bloku przy ul. H . we Wrocławiu. Zamocowane zostało na dwóch hakach przy belce podsufitowej przy pomocy dwóch kabli – okrągłego (od przedłużacza) luźno okręconego wokół szyi denata do formy pętli wisielczej oraz płaskiego dwużyłowego oplecionego wokół szyi, nadgarstków i karku. Pierwszy zawiązany był pod brodą denata do formy supła, pod którym zawiązano następny supeł. W dalszej części przewód w kształcie litery V rozchodził się nad głową i przechodził dalej przez środek haków i u belki związany wtyczkami. Drugi z wymienionych najpewniej spowodował zgon (w trakcie oględzin zwłok stwierdzona typowa bruzda wisielcza), gdyż Teresa Jankowiak dostrzegła, że kabel ten był mocno werżnięty w skórę szyi i punktowo ją przecinał, a miejsce w około tego przewodu uległo zsinieniu. Kabel dwużyłowy prowadził do rozpostarcia rąk do kształtu „ukrzyżowania”. Stopy nie dotykały podłogi (znajdowały się około 10-15 centymetrów ponad nią), nogi były wyraźnie podkurczone. Oczy i usta denata były zamknięte, głowa pochylona, wargi zsiniałe. Sylwetka miała sprawiad wrażenie osoby „kłaniającej” się. Stopieo skrępowania ciała uniemożliwiał samodzielne przygotowanie wiązao. ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 9 ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 10 Teresa Jankowiak nie stwierdziła żadnych oznak życia Marka Stróżyka, ciało było już chłodne. Niezwłocznie zatelefonowała do mieszkającej dwa piętra niżej nauczycielki Wandy S .. Telefon odebrała jej 18-letnia córka Joanna S . Natychmiast przekazała matce wiadomośd: „u Teresy coś się stało”. Zaalarmowane kobiety od razu pobiegły na miejsce zdarzenia, aby nie zwlekad zrezygnowały nawet z zamiany nocnych koszul na dziennie ubranie. Po otwarciu drzwi dostrzegły z odległości około 5 metrów powieszone na kształt krzyża ciało znanego im Marka Stróżyka. Joanna S przerażona widokiem powieszonego mężczyzny zaczęła krzyczed. Wanda S . uchwyciła Teresę Jankowiak za rękę i wspólnie z córką wyprowadziły ją z mieszkania. Następnie wszystkie udały się do mieszkania Wandy S ., skąd wezwad miały pogotowie i Milicję. Z powodu pośpiechu Teresa Jankowiak nie odłożyła słuchawki telefonu na widełki, czym z uwagi na niedoskonałości ówcześnie wykorzystywanej technologii telekomunikacyjnej mimowolnie zablokowała linię telefoniczną i uniemożliwiła połączenie ze służbami ratunkowymi. Podczas nieudanej próby nawiązania połączenia świadek Wanda S . usłyszała przez słuchawkę odgłosy dobiegające z mieszkania Teresy Jankowiak, a wskazujące na obecnośd osób trzecich w pobliżu ciała. Była tym faktem zszokowana. Informację o tych odgłosach natychmiast przekazała towarzyszącym jej osobom, tj. córce, Teresie Jankowiak oraz swemu niedawno pozyskanemu współlokatorowi Tadeuszowi M .. Do niego też krzyczała: „led na górę, tam ktoś jest!” Mężczyzna miał odłożyd słuchawkę na widełki i zidentyfikowad źródło wspomnianych hałasów. Tadeusz M . od początku nie był jednak ani zaskoczony śmiercią Marka Stróżyka, ani też nie przejawiał żadnych związanych z nią emocji. Bez żadnego pośpiechu i w pełnym spokoju rozważał, którą koszulę ubrad przed ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 11 wyjściem. Gdy około godziny 7:00 przybył na miejsce zwłoki nie wisiały już na kablach, a leżed miały odcięte na podłodze. ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 12 Gruby okrągły kabel u belki stropowej został przy jednym koocu ucięty, natomiast przy drugim był poszarpany i zerwany. Analogicznie sytuacja wyglądała przy ciele denata, gdzie fragmenty kabla na pętli wisielczej wskazywały z jednej strony przecięcie, a z drugiej zerwanie – brakowało też części tego kabla. Brakowało również kabla płaskiego dwużyłowego, którym przewiązane były nadgarstki, natomiast na prawej ręce denata pojawił się jego zegarek. Około godz. 7:00-7:10 rano mieszkająca bezpośrednio pod lokalem Teresy Jankowiak świadek Leokadia C . została obudzona odgłosem ciężkiego przedmiotu upadającego na podłogę położonego wyżej mieszkania a na jej sufit. Odgłos ten najpewniej spowodowany był upadkiem odciętego ciała Marka Stróżyka, gdyż żaden mebel, ani inny ciężki sprzęt nie został wówczas w mieszkaniu przewrócony. Tadeusz M powrócił do mieszkania S ., po czym zadzwonił na pogotowie i Milicję, informując jednocześnie, że „Stróżyk jest już odcięty”. Na pytanie Wandy S ., czy to on przeciął kable, zaprzeczył. Jak twierdził, zastał ciało leżące na podłodze. Około godz. 7:15 przyjechała karetka pogotowia. Teresa Jankowiak nie powróciła wtedy do mieszkania. Na miejsce zdarzenia z lekarką pogotowia Agatą M . udał się Tadeusz M , a wkrótce potem dołączyła do nich Leokadia C .. Lekarka czekała na Milicję, którą wcześniej powiadamiał Tadeusz M ... Ponieważ radiowóz nie przyjeżdżał, poprzez radio Agata M . wezwała Milicję ponownie. Podczas oględzin zwłok lekarz określiła czas zgonu pomiędzy godzinami 3:00 a 4:00 rano, nie stwierdziła jednak charakterystycznych dla śmierci przez pionowe powieszenie plam opadowych na stopach i (w przypadku swobodnego zwisania rąk) na ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 13 przedramionach i dłoniach, lecz wyłącznie na lędźwiach oraz pośladkach. Zważywszy, iż plamy opadowe powstają w wyniku grawitacyjnego spływania krwi do najniżej położonych części ciała już w kilkadziesiąt minut po zatrzymaniu krążenia, jest nieprawdopodobne, by ciało denata od około 3:00 rano aż do godz. co najmniej 7:00 rano znajdowało się w pozycji pionowej. Lekarka nie stwierdziła charakterystycznej dla wędrówki plam ich bladości, w związku z czym w treści Protokołu Zgonu zaleciła wykonanie sądowo-lekarskiej sekcji zwłok. Uzasadnienie: „Denat wisiał na kablu, nie wiadomo, kto go odciął, plamy opadowe zlokalizowane w okolicy lędźwiowej, sugerowano odcięcie zaraz po powieszeniu a z wywiadu od osób trzecich wynika, że chyba jednak wisiał dośd długo”. Za wyjątkiem milicjantów, obecne na miejscu zdarzenia osoby (Agata M ., Wanda S . i Leokadia C .) pozostają zgodne, iż kabel, na którym powieszony został denat, był w sposób wyraźnie widoczny przecięty. Jeden ze świadków od lat uprawiał wspinaczkę górską, co z uwagi na stosunkowo częstą możliwośd obserwacji zarówno przeciętych, jak i zerwanych lin wyklucza w jego przypadku błędną ocenę powodu rozdzielenia koocówek kabli. Na podstawie wskazanych okoliczności trudno założyd, iż w śmierd Marka Stróżyka nie były zaangażowane osoby trzecie. Po dotarciu milicjantów niezwłocznie „odnaleziono” trzy listy pożegnalne: do matki denata Barbary R ., konkubiny Teresy Jankowiak oraz do prokuratury. Miały byd one rozłożone na szklankach na stoliku. Listów tych nie widziała wcześniej Teresa Jankowiak, chod stolik znajdował się w bezpośrednim pobliżu odnalezionych przez nią zwłok. ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 14 Na miejsce zdarzenia nie przybył prokurator. Kierujący czynnościami milicjant w rozmowie telefonicznej osobiście go przekonywał, iż obecnośd jest zbędna, gdyż „to ewidentne samobójstwo, są listy…”. Funkcjonariusze początkowo mówili, że „zwłoki odciął M ., ale się nie przyznaje”, lecz później, wbrew widocznym przecięciom kabli, stanowczo twierdzili, że ciało „urwało się”. Fakt ten bezspornie ustalid miał ekspert od mechanoskopii. Z obecności rzekomego eksperta później również się wycofano. Nie zgłębiano kwestii braku kabla dwużyłowego oplatającego wcześniej ręce i kark denata, o czym zeznawała stojąca w pobliżu zwłok Marka Stróżyka świadek Wanda S .. Świadek ten, po samodzielnym odczytaniu treści protokołu z przesłuchania, potwierdził swe słowa składając w wyznaczonych miejscach podpisy. Sporządzony materiał miał zostad załączony do akt sprawy. Wbrew pisemnemu zaleceniu przez lekarkę pogotowia Agatę M . przeprowadzenia sądowo-lekarskiej sekcji zwłok, prokurator Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki dokonał na Protokole Zgonu adnotacji: „brak podstaw do sądowo-lekarskiej sekcji zwłok”. Zgodnie z arbitralną decyzją prokuratora niedysponującego wykształceniem medycznym i wbrew stanowisku lekarza, który dokonał oględzin zwłok i stwierdził zgon, sekcja taka nie została później wykonana, a jedynie dokonano sekcji administracyjnej. W protokole z tej brak zaś adnotacji o sekcjonowaniu narządów szyi wspartych np. wykrwawieniem. Na tym odcinku dokonano jedynie oględzin zewnętrznych bruzdy wisielczej. Powłoki szyjne uległy później naturalnemu rozkładowi gnilnemu, w wyniku czego od niespełna 20 lat nie jest już możliwe ich zbadanie. W dniu zdarzenia nie przesłuchano Teresy Jankowiak, chod to ona odnalazła zwłoki i w jej mieszkaniu nastąpił zgon. Powodem ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 15 odstąpienia od tej czynności miała byd samodzielna inicjatywa śledczego, motywowana „złym samopoczuciem” świadka. W późniejszym czasie w trakcie przesłuchao usiłowano wymusid na niej odstąpienie od drążenia sprawy, początkowo oferując w zamian pomoc przy egzekucji alimentów. Filozoficznie pytano, wskazując na niebo: „po co do tego wracad, skoro on jest już tam”. Sugerowano też grożące jej niebezpieczeostwo. Z ust jednego z funkcjonariuszy paśd miało m.in. określenie: „każdy kij ma dwa kooce” oraz niezrozumiałe wówczas „i tak nie uda się Pani z tego zrobid sprawy politycznej”. Na pytanie o zaginione dowody rzeczowe kpiąco odpowiadano, że „może były ufoludki i je zabrały”. Później dokonano wielokrotnych włamao do nieruchomości należących do Teresy Jankowiak, wykonywano głuche telefony, a także nieznani mężczyźni grozili jej ówcześnie 13-letniej córce słowami: „i tak zabijemy twoją starą”. Nie zabezpieczono prawidłowo pętli z szyi denata, zignorowano znalezione na miejscu niedopałki papierosów, zapalniczkę i brzytwę oraz przyrządy piśmiennicze niezbędne przecież do napisania listów pożegnalnych. Nie zdjęto odbitek palców ze szklanek, na których rozłożone były owe listy, z innych przedmiotów z którymi denat powinien mied stycznośd, ani nawet z haków przez które przeprowadzid musiał kable i papieru na którym listy zostały nakreślone. Nie sprawdzono, czy w trakcie pisania nie powstał suchy relief na innych kartkach papieru, ani nie ustalono nawet, skąd wykorzystany papier w ogóle się w pomieszczeniu znalazł – czy należał do osób zamieszkujących lokal, czy też został wniesiony z zewnątrz. Nie zabezpieczono śladów traseologicznych (stóp obutych lub bosych) na podłodze i taborecie, które zmarły musiał pozostawid, jeśli o własnych siłach doszedł w miejsce wiązania kabli i stanął na wskazanym podwyższeniu. ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 16 Wkrótce po przybyciu milicjantów zaginęła leżąca obok ciała saszetka. Zaniechano większości czynności standardowych dla oględzin miejsca zdarzenia. Dokumentację fotograficzną z miejsca zdarzenia, w tym zdjęcia szczegółowe przedmiotów – narzędzi zgonu – wykonano w sposób nieobejmujący koocówek kabla przeciętego. Ujęto jedynie koocówkę zerwaną, elementy wskazujące na użycie ostrego narzędzia pozostawiając zawsze poza kadrem. Na zdjęciach taboret, z którego rzekomo zeskoczyd miał Marek Stróżyk, znajdował się w odległości kilku metrów od miejsca powieszenia ciała – pod grzejnikiem. Świadkowie zapamiętali inne jego położenie. Nie zwymiarowano śladów i przedmiotów (kabli i punktów wiązao, taboretu, plamy krwi), ani ich rozlokowania względem stałych punktów odniesienia – chociażby kluczowej belki podsufitowej. Nie wyjaśniano kwestii zaginionego kabla dwużyłowego. Nie podjęto żadnych czynności w związku z wykrytą pod głową denata o godz. 11:20 plamą płynnej jeszcze krwi o powierzchni 100 cm2. Krew, a najpewniej krwawy wysiąk z rany na szyi, ujawniono w trakcie przenoszenia zwłok do karawanu, po czym bezrefleksyjnie zezwolono Wandzie S . na jej wytarcie. Następnie z Komendy Rejonowej już nie Milicji a Policji „zaginęły” wszelkie istotne dla sprawy dowody: kable, na których powieszono ciało, pętla wisielcza, dokumentacja fotograficzna miejsca zdarzenia oraz błony fotograficzne. Nieustalona osoba przenumerowała karty w aktach sprawy. Zaginęła częśd tychże akt, w tym obszerne fragmenty protokołów zeznao kluczowych świadków i protokół oględzin miejsca zdarzenia. W pozostałych dokumentach zawarto nierzetelne informacje, błędnie wskazujące kwestie bazowe, takie jak np. czas przebudzenia Teresy Jankowiak i wówczas odnalezienie zwłok. Zamiast prawidłowej godziny 6:00 rano, bezrefleksyjnie powielano błędny wpis wskazujący godzinę 7:00. ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 17 ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 18 ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 19 W trakcie przesłuchao naciskano na świadków, szydzono z nich i wywierano presję uniemożliwiając swobodne wypowiedzi. Znamienne w tym zakresie jest chociażby zeznanie lekarza pogotowia Agaty M .: „W trakcie przesłuchania mnie w okresie wcześniejszym żądano ode mnie odpowiedzi na konkretne pytania, nie mogłam opowiadać swoich spostrzeżeń. Powiedziano również w formie żartu, że wszystko w sprawie komplikuje stwierdzenie, że stwierdziłam plamy opadowe na plecach”. Matki Marka Stróżyka i Teresy Jankowiak zostały brutalnie usunięte z komisariatu przez Roberta K. – ówcześnie funkcjonariusza Policji, a poprzednio Służby Bezpieczeostwa. Odmówił spisania uzupełniających zeznao, a także kpił z niskiego wykształcenia jednej z kobiet. Listy pożegnalne zostały w późniejszym czasie podmienione na inne od tych okazanych w dniu zdarzenia rodzicom denata i Teresie Jankowiak. Minimalnie różniły się treści oraz estetyka ich sporządzenia. List do prokuratury w dniu 22 lipca nakreślony był na przedartej kartce i na złożonym z dwóch kartek papierze kancelaryjnym oznaczonym w aktach sprawy jako karty nr 11 i 12, zaś później w aktach znajdował się on spisany już na nieuszkodzonej i tylko jednej kartce. Co więcej, w nagłówku oryginału zawarto pełną nazwę adresata „Wrocław Krzyki” oraz podpis pełnym imieniem i nazwiskiem, a na pojedynczej kartce mieściły się już tylko skróty: „W-w Krzyki” oraz „Stróżyk M.”. List do matki nie zawierał podpisu, zaś później pojawił się na nim dopisek „Mar…”. „Nowsze” listy miały byd też mniej czytelnie (niewyraźnie) napisane. Jedynie list do prokuratury pozostawał niezmiennie wyraźnie nakreślony. Pismem z ZABIĆ SZPIEGA Kazimierz Turalioski Strona 20 dnia 31 lipca 1991 roku oryginalnośd listów pożegnalnych zakwestionowała Teresa Jankowiak, w ślad za czym pełnomocnik pokrzywdzonych złożył wniosek o ponowną opinię grafologiczną. Prokuratura na pismo i wniosek nie odpowiedziała. Na podstawie tych różnych listów opracowano dwie ekspertyzy pismoznawcze – pierwszą zleconą 24 lipca 1991 roku przez organa ścigania oraz drugą w 2009 roku na prywatne zlecenie Teresy Jankowiak. Przedstawione opinie były sprzeczne. Ekspertyza późniejsza stwierdza, że najprawdopodobniej w trakcie pisania listów wystąpił przymus fizyczny bądź psychiczny względem ich autora, a podpis ,,Mar...” pod jednym z listów został skopiowany. Poszczególne wypowiedzi zawarte w listach do Teresy Jankowiak, matki i Prokuratury nakreślone miały byd bez ciągłości edycyjnej i zawierają stopieo deformacji grafizmu, który nie jest w pełni uzasadniony okolicznościami towarzyszącymi zdarzeniu. Analizę pismoznawczą przeprowadził mgr Jerzy Frąszczak, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, długoletni ekspert i emerytowany kierownik Pracowni Badao Dokumentów Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, autor publikacji dotyczących badao pisma ręcznego i podpisów oraz identyfikacji technik poligraficznych w oparciu o analizę druku. Przez wiele lat sprawował funkcję biegłego Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Opracował kilka tysięcy opinii dla organów ścigania oraz sądów na terenie całej Polski. Prokuratura nie uwzględniła jednak wzmiankowanej ekspertyzy, uznając ją za zupełnie niewiarygodną, chod w pobocznych dla sprawy Stróżyka postępowaniach karnych w pełni honorowano sprawozdania tego biegłego. Na moją prośbę po zakończonym dochodzeniu ok. g 11:30 listy te odczytała mi S w tym również list skierowany
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Zabić szpiega
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: