Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00584 015469 15993439 na godz. na dobę w sumie
Zarządzanie ryzykiem działalności organizacji - ebook/pdf
Zarządzanie ryzykiem działalności organizacji - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 269
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-255-1383-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Umiejętne zarządzanie ryzykiem warunkuje sprawne funkcjonowanie przedsiębiorstw. Różne rodzaje ryzyka, na jakie narażone są przedsiębiorstwa, powstają zarówno w otoczeniu, jak i w samym przedsiębiorstwie, będąc konsekwencją istniejącej struktury organizacyjnej, procedur działania, doboru pracowników czy obszaru prowadzonej działalności. Aby prawidłowo zarządzać ryzykiem, należy właściwie je rozpoznać, wycenić jego wartość i prawdopodobieństwo wystąpienia, wybrać metody zarządzania nim i zbudować niezbędną do tego celu strukturę organizacyjną.

 

W książce przedstawiono:

 

Książka jest dziełem kilkunastu autorów, którzy w 2009 roku przyjęli zaproszenie Dziekana Wydziału Zarządzania Politechniki Warszawskiej do podzielenia się wiedzą na temat zarządzania ryzykiem w organizacjach podczas tworzenia realizowanego na Wydziale programu edukacyjnego. Zawiera zbiór esejów przedstawiających indywidualne spojrzenie i doświadczenia poszczególnych autorów, co umożliwiło zaprezentowanie różnorodności możliwych podejść oraz odmienności metodologiczne i interpretacyjne.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Umiejętne zarządzanie ryzykiem warunkuje sprawne funkcjonowanie przed- siębiorstw. Różne rodzaje ryzyka, na jakie narażone są przedsiębiorstwa, powsta- ją zarówno w otoczeniu, jak i w samym przedsiębiorstwie, będąc konsekwencją istniejącej struktury organizacyjnej, procedur działania, doboru pracowników czy obszaru prowadzonej działalności. Aby prawidłowo zarządzać ryzykiem, należy właściwie je rozpoznać, wyce- nić jego wartość i prawdopodobieństwo wystąpienia, wybrać metody zarządza- nia nim i zbudować niezbędną do tego celu strukturę organizacyjną. W książce przedstawiono:  podstawowe zagadnienia związane z niepewnością i ryzykiem;  wybrane klasyfi kacje i sposoby pomiaru ryzyka;  rozwój koncepcji zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie i stosowane standardy; biznesowymi;  rolę ubezpieczeń w zarządzaniu ryzykiem i rodzaje ryzyka występujące w działalności ubezpieczeniowej (zwłaszcza ryzyko fi nansowe);  zasady zarządzania ryzykiem w powiązaniu z zarządzaniem procesami  kwestie ryzyka bankowego uregulowane przez Komitet Bazylejski;  metody pomiaru ryzyka inwestowania w akcje na rynku kapitałowym;  ryzyko operacyjne oraz zapewnienie bezpieczeństwa, zwłaszcza informacji;  związek zapewniania ciągłości działania z zarządzaniem ryzykiem i bezpie- czeństwem organizacji;  ubezpieczenie D O jako efektywną i coraz popularniejszą metodę zarządza- nia ryzykiem odpowiedzialności cywilnej menedżerów;  koncepcję strategicznego zarządzania ryzykiem w organizacjach non-profi t. Książka jest dziełem kilkunastu autorów, którzy w 2009 roku przyjęli za- proszenie Dziekana Wydziału Zarządzania Politechniki Warszawskiej do po- dzielenia się wiedzą na temat zarządzania ryzykiem w organizacjach podczas tworzenia realizowanego na Wydziale programu edukacyjnego. Zawiera zbiór esejów przedstawiających indywidualne spojrzenie i doświadczenia poszczegól- nych autorów, co umożliwiło zaprezentowanie różnorodności możliwych po- dejść oraz odmienności metodologiczne i interpretacyjne. www.sklep.beck.pl e-mail: dz.handlowy@beck.pl htt p://www.beck.pl tel.: 022 31 12 222 fax: 022 33 77 601 ISBN 978-83-255-1383-2 9 788325 513832 Cena 45 zł Zarządzanie ryzykiem działalności organizacji Redakcja naukowa Jan Monkiewicz Lech Gąsiorkiewicz C.H. Beck R e d a k c j a n a u k o w a J a n M o n k i e w i c z , L e c h G ą s i o r k i e w i c z Z a r z ą d z a n i e r y z y k i e m d z i a ł a l n o ś c i o r g a n i z a c j i C.H. Beck E N Z C I N H C E T E I N L E Z C U Zarządzanie ryzykiem działalności organizacji Autorzy: Jarosław Domański Maria Gasińska Lech Gąsiorkiewicz Paweł Gołąb Bogusław Hadyniak Ewa Komajda Paweł Krasiński Jan Monkiewicz Nemezjusz Pazio Wanda Pazio Wanda Ronka-Chmielowiec Tadeusz Waściński Janusz Zawiła-Niedźwiecki E N Z C I N H C E T E I N L E Z C U Zarządzanie ryzykiem działalności organizacji Redakcja naukowa Jan Monkiewicz Lech Gąsiorkiewicz Wydawnictwo C.H. Beck Warszawa 2010 Wydawca: Dorota Ostrowska-Furmanek Redaktor merytoryczny: Maria Kucza Projekt okładki i stron tytułowych: Monika Wasilewska Seria: Uczelnie techniczne Recenzja: prof. zw. dr hab. Waldemar Tarczyński © Wydawnictwo C.H. Beck 2010 Wydawnictwo C.H. Beck Sp. z o.o. ul. Bonifraterska 17, 00– 203 Warszawa, tel. (22) 33 77 600 Skład i łamanie: GRAFOS Druk i oprawa: Elpil, Siedlce ISBN 978-83-255-1383-2 Spis treści Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 1. O niepewności, potrzebach i ryzyku (Bogusław Hadyniak) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13 1.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13 1.2. Niepewność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 14 1.3. Ekonomia i niepewność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15 1.4. Niepewność, przypadkowość i nieprzewidywalność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 1.5. Niepewność i wartość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 1.6. Ryzyko . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20 1.7. Ryzyko poznawalne i niepoznawalne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22 1.8. Poziomy ryzyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 24 1.9. „Inteligencja ryzyka” i poziom ryzyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 26 1.10. Klasyfikacja ryzyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 27 1.11. Uwarunkowania zarządzania ryzykiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 28 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 29 CZĘŚĆ I. ZARZĄDZANIE RYZYKIEM W PRZEDSIĘBIORSTWIE . . . . . . . . . . . . . . 31 2. Ryzyko w działalności przedsiębiorstwa – elementy systematyki i identyfikacji (Tadeusz Waściński, Paweł Krasiński) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33 2.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33 2.2. Pojęcie ryzyka występującego w działalności gospodarczej . . . . . . . . . . . . . . 34 2.3. Klasyfikacja rodzajów ryzyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 2.4. Metody pomiaru ryzyka na przykładzie ryzyka stopy procentowej i ryzyka walutowego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 2.4.1. Metody pomiaru ryzyka stopy procentowej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 2.4.2. Identyfikacja i pomiar ryzyka walutowego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 44 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 46 3. Wykorzystanie ubezpieczeń do zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie (Wanda Ronka-Chmielowiec) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 47 3.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 47 3.2. Rodzaje ryzyka związanego z działalnością gospodarczą . . . . . . . . . . . . . . . . 49 3.2.1. Kryterium rodzajowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 49 3.2.2. Kryterium źródła zagrożenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51 3.2.3. Kryterium obszarów zagrożenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51 3.3. Zarządzanie ryzykiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 52 3.4. Ubezpieczenia w zarządzaniu ryzykiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 54 3.5. Wykorzystanie ubezpieczeń do zarządzania ryzykiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57 3.6. Nowe trendy w zarządzaniu ryzykiem ubezpieczeniowym . . . . . . . . . . . . . . 59 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 61 6 Spis treści 4. Przedsiębiorstwo jako podmiot ryzyka – rozwój koncepcji zarządzania ryzykiem (Jan Monkiewicz) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 62 4.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 62 4.2. Ewolucja koncepcji zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie . . . . . . . . . . 64 4.3. Współczesne koncepcje zarządzaniem ryzykiem w przedsiębiorstwie . . . . . 64 4.4. Zarządzanie ryzykiem a ład korporacyjny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65 4.5. Wybrane standardy zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie . . . . . . . . . . 70 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 73 5. Podejście procesowe a identyfikacja ryzyka w przedsiębiorstwie (Bogusław Hadyniak) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 74 5.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 74 5.2. Zarządzanie ryzykiem przedsiębiorstwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75 5.3. Sposób organizacji i zarządzania przedsiębiorstwem a identyfikacja ryzyka . . . 76 5.4. Procesy biznesowe na przykładzie zakładów ubezpieczeń na życie . . . . . . . 77 5.5. Wartości wytwarzane w procesach biznesowych zakładów ubezpieczeń na życie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 80 83 5.6. Ryzyko związane z wytwarzanymi w procesach biznesowych wartościami Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 CZĘŚĆ II – ZARZĄDZANIE RYZYKIEM W INSTYTUCJACH FINANSOWYCH 89 6. Ryzyko finansowe w działalności ubezpieczeniowej (Lech Gąsiorkiewicz) . . . . . . . 91 6.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 91 6.2. Ryzyko w działalności ubezpieczeniowej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93 6.3. Ryzyko lokat zakładów ubezpieczeń . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 95 6.4. Ryzyko rezerw techniczno-ubezpieczeniowych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 97 6.5. Ryzyko kapitałów zakładów ubezpieczeń . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 99 6.6. Ryzyko współzależności między aktywami i pasywami . . . . . . . . . . . . . . . . . 100 6.7. Europejskie standardy w zakresie wypłacalności zakładów ubezpieczeń (Solvency II) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 101 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 102 7. Główne aspekty ryzyka bankowego w Rekomendacjach bazylejskich (Ewa Komajda) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 104 7.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 104 7.2. Bazylea I (Umowa Kapitałowa) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 106 7.3. Bazylea II (Nowa Umowa Kapitałowa) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 121 8. Metody pomiaru ryzyka inwestowania w akcje na rynku kapitałowym (Wanda Pazio) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 124 8.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 124 8.2. Stopa zwrotu z papieru wartościowego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125 8.3. Mierniki ryzyka inwestycyjnego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 127 8.3.1. Klasyczne mierniki ryzyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 128 8.3.2. Mierniki zagrożenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 130 8.3.3. Mierniki ryzyka względnego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 131 8.3.4. Mierniki wrażliwości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 134 8.3.5. Mapa ryzyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 138 Spis treści 7 8.4. Model W.F. Sharpe’a . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 142 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 150 CZĘŚĆ III – NOWE OBSZARY ZARZĄDZANIA RYZYKIEM . . . . . . . . . . . . . . . . . . 151 9. Ryzyko i bezpieczeństwo operacyjne (Janusz Zawiła-Niedźwiecki) . . . . . . . . . . . . . . 153 9.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153 9.2. Ryzyko operacyjne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153 9.2.1. Opozycja i komplementarność pojęciowa: ryzyko biznesowe – ryzyko operacyjne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153 9.2.2. Ujęcie przyczynowe a ujęcie skutkowe ryzyka operacyjnego . . . . . . . . 157 9.2.3. Klasyfikacja ryzyka operacyjnego w ujęciu przyczynowym . . . . . . . . . 157 9.2.4. Klasyfikacja ryzyka operacyjnego w ujęciu miejsc powstawania (quasi-skutkowym) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 158 9.3. Bezpieczeństwo organizacji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163 9.3.1. Bezpieczeństwo jako wartość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163 9.3.2. Zapewnianie bezpieczeństwa jako manipulowania ryzykiem . . . . . . . 163 9.3.3. Obszary zapewniania bezpieczeństwa organizacji . . . . . . . . . . . . . . . . . 165 9.3.4. Wzorce dobrych praktyk, ocena dojrzałości zarządzania bezpieczeństwem 166 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 168 10. Polityka bezpieczeństwa jako element zarządzania ryzykiem operacyjnym (Nemezjusz Pazio) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 169 10.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 169 10.2. Polityka bezpieczeństwa operacyjnego jako podstawa zarządzania ryzykiem operacyjnym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171 10.3. Zarządzanie bezpieczeństwem informacji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 176 10.4. Szacowanie ryzyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 180 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 185 11. Zapewnianie ciągłości działania jako ograniczanie ryzyka operacyjnego (Janusz Zawiła-Niedźwiecki, Paweł Gołąb) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 187 11.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 187 11.2. Dualne postrzeganie zapewniania ciągłości działania . . . . . . . . . . . . . . . . . . 187 11.3. Sprzężenie zapewniania ciągłości działania z zapewnianiem bezpieczeństwa . 190 11.4. Istota zapewniania ciągłości działania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 190 11.5. Zarządzanie zapewnianiem ciągłości działania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 192 11.6. Projektowanie i utrzymywanie rozwiązań zapewniania ciągłości działania 198 11.7. Wzorce dobrych praktyk i ocena dojrzałości zarządzania ciągłością działania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 213 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 217 12. Zarządzanie ryzykiem odszkodowawczym menedżerów (Maria Gasińska) . . . . . 219 12.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 219 12.2. Zakres i podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej menedżera . . . . 220 12.3. Szkody i roszczenia z tytułu odpowiedzialności cywilnej menedżerów . . . 225 12.4. Ochrona ubezpieczeniowa menedżera w zakresie odpowiedzialności cywilnej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 233 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 241 13. Zarządzanie ryzykiem w organizacjach non-profit (Jarosław Domański) . . . . . . . . 243 13.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 243 8 Spis treści 13.2. Organizacja trzeciego sektora . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 244 13.3. Ryzyko w działalności non-profit . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 248 13.4. Konieczność strategicznego zarządzania ryzykiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 251 13.5. Proces strategicznego zarządzania ryzykiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 254 Literatura . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 262 Indeks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 263 Wstęp Ryzyko i zarządzanie nim stają się coraz ważniejszymi kwestiami we współ- czesnej teorii i praktyce zarządzania organizacjami. Dotyczy to organizacji bizne- sowych, w tym w szczególności instytucji fi nansowych, ale także coraz bardziej tych o charakterze non-profi t, zarówno będących elementem składowym admi- nistracji publicznej, jak i należących do świata organizacji pozarządowych. Przyczyny takiego stanu rzeczy nie są do końca jasne. Czy jest to tylko moda, czy też kolejna próba odpowiedzi na to, co stanowi esencję zarządzania organi- zacją? Czy jest to wynik obecnego etapu rozwoju cywilizacyjnego i pojawienia się wielu nowych nieznanych wcześniej (np. kryzysy fi nansowe) lub zapomnia- nych rodzajów ryzyka (np. pandemie). Tak czy inaczej wydaje się, że rozwij anie współczesnego zarządzania bez wrażliwości na ryzyko działalności nie jest opcją obiecującą. Wprost przeciwnie – dopiero uwzględnienie świata ryzyka, które za- graża lub stwarza nowe szanse rozwoju organizacji, pozwala znaleźć właściwe procedury i systemy zarządcze czy budować odpowiednie strategie. Fakt ten pod- kreślają także badania prowadzone wśród kadry kierowniczej przedsiębiorstw. W jednym z najbardziej znanych, autorstwa fi rmy doradczej Ernst Young, przeprowadzonym wśród ponad 400 liderów przedsiębiorstw w 2006 r., dwie trzecie spośród nich zauważyło wzrost odczuwanego poziomu ryzyka działal- ności oraz coraz większe znaczenie problemów ryzyka w ich portfelu aktyw- ności (Companies on risk. The benefi ts of alignment, E Y, 2006). Równocześnie 66 z nich stwierdziło, że planują zwiększyć w kierowanych przez siebie fi rmach nakłady na usprawnienie procesów zarządzania ryzykiem. Za szczególnie ważne uznano właściwe powiązanie funkcji zarządzania ryzykiem z działal- nością operacyjną, a także potrzebę wypracowania zintegrowanego oraz syste- mowego podejścia do własności ryzyka i rozpowszechnienia kultury ryzyka w całej organizacji. Niniejsza praca jest dziełem kilkunastu autorów, którzy przyjęli w 2009 r. zaproszenie Dziekana Wydziału Zarządzania Politechniki Warszawskiej prof. dr hab. inż. Tadeusza Krupy do podzielenia się swoimi przemyśleniami w obszarze zarządzania ryzykiem w organizacjach na potrzeby realizowanego na Wydziale Zarządzania Politechniki Warszawskiej programu edukacyjnego. Stanowi ona zbiór esejów przedstawiających indywidualną perspektywę obserwacyjną po- szczególnych autorów. Jest to celowy zabieg pozwalający ukazać różnorodność możliwych podejść oraz odmienności metodologiczne i interpretacyjne. Każde z ich jest uprawnione i prawdziwe, ale też żadne z nich nie wyczerpuje proble- 10 Wstęp matyki i nie zamyka możliwości dla innego oglądu. W tej sytuacji każdy z Czy- telników musi sam znaleźć najbardziej odpowiednią dla niego wersję, a jeśli to się nie powiedzie, musi szukać swojej prawdy gdzie indziej. Opracowanie przyj- muje szerokie rozumienie organizacji: mówi się zarówno o organizacjach sektora realnego jak i fi nansowego. Nie zapomniano także o rosnącym świecie organizacji pozarządowych (non-profi t), które w opinii niektórych mają zastąpić w XXI w. dominujące wielkie korporacje transnarodowe Praca podzielona jest na 13 rozdziałów. Rozpoczyna ją rozdział autorstwa Bogusława Hadyniaka „O niepewności, potrzebach i ryzyku”. Przedstawione w nim zostały ogólne relacje występujące między niepewnością a ryzykiem i po- trzebami. Autor podkreśla, że większości podstawowych rodzajów ryzyka, wynikających z przedsiębiorczości i dotyczących wartości fi rmy i zysku, nie da się rozproszyć i ubezpieczyć. Można tylko zmniejszyć rodzącą się niepewność. Cztery kolejne rozdziały (2, 3, 4 i 5) tworzą część I zatytułowaną „Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie”. Rozdział 2, autorstwa Tadeusza Waścińskiego i Pawła Krasińskiego – „Ryzyko w działalności przedsiębiorstwa – elementy systematyki i identyfi kacji” – prezentuje systematykę ryzyka, przedstawia spo- soby jego pomiaru oraz czynniki na nie wpływające. W rozdziale 3, „Ryzyko w różnych obszarach działalności gospodarczej – wykorzystanie ubezpieczenia”, autorstwa Wandy Ronki-Chmielowiec, autorka podjęła kwestię możliwej roli ubezpieczeń w programie zarządzania ryzykiem organizacji oraz przedstawiła różne aspekty funkcjonowania metody ubezpieczeniowej. Rozdział 4, napisany przez Jana Monkiewicza i zatytułowany „Przedsiębiorstwo jako podmiot ryzyka – rozwój koncepcji zarządzanie ryzykiem działania”, przedstawia w zwięzły sposób historię rozwoju zarządzania ryzykiem w organizacjach gospodarczych. Akcentuje przy tym szczególną rolę, którą w tym zakresie odegrały instytucje ubezpieczeniowe. Autor zwraca uwagę na fakt, że zarządzanie ryzykiem weszło do teorii, a zwłaszcza praktyki zarządzania względnie niedawno i że nabiera współcześnie coraz większego znaczenia, co można wiązać z rosnącą niepew- nością warunków działania. Część I kończy rozdział autorstwa Bogusława Hadyniaka „Podejście procesowe a identyfi kacja ryzyka w przedsiębiorstwie”. Autor zajmuje się mapowaniem ryzyka w organizacji na podstawie zidentyfi - kowanych procesów biznesowych. Podkreśla, że w fi rmach zarządzanych przy użyciu procesów biznesowych zarządzanie ryzykiem staje się elementem zarzą- dzania procesami tworzenia wartości, zaś obszarami lokalizacji ryzyka stają się poszczególne etapy procesu biznesowego. Część II odnosi się do zarządzania ryzykiem w instytucjach fi nansowych – składa się z trzech rozdziałów. W pierwszym z nich – „Ryzyko fi nansowe w działalności ubezpieczeniowej” autorstwa Lecha Gąsiorkiewicza – podjęte są problemy zarządzania ryzykiem w zakładach ubezpieczeń, szczególnie tym związanym z ich działalnością fi nansową. W rozdziale dokonano klasyfi kacji rodzajów ryzyka fi nansowego, przeprowadzono ich analizę, a także przedsta- wiono sposoby ich ograniczania. Kolejny rozdział – „Główne aspekty ryzyka Wstęp 11 bankowego w Rekomendacjach bazylejskich”, napisany przez Ewę Komajdę – traktuje o ryzyku bankowym w jego bazylejskim wydaniu. Autorka podkreśla w nim systemowy charakter ryzyka bankowego oraz znaczenie odpowiednich regulacji ostrożnościowych. Spodziewa się także, że obecny kryzys fi nansowy nasili działania na rzecz dalszego ograniczania ryzyka bankowego. Część II koń- czy rozdział „Metody pomiaru ryzyka inwestowania w akcje na rynku kapitało- wym” autorstwa Wandy Pazio. Autorka dowodzi, że szczególne znaczenie dla decyzji podejmowanych na rynku kapitałowym ma odpowiedni pomiar ryzyka oraz oczekiwanej stopy zwrotu. W opracowaniu dokonano analizy różnych me- tod pomiaru ryzyka oraz wskazano na ich wady i zalety. Dyskusję zilustrowano wynikami przeprowadzonych badań empirycznych. W części III naświetlono nowe obszary zarządzania ryzykiem. W rozdziale 9 Janusz Zawiła-Niedźwiecki porusza problematykę ryzyka i bezpieczeństwa ope- racyjnego. Zarządzanie ryzykiem operacyjnym jest obecnie jednym z najbardziej „sensacyjnych” obszarów zarządzania ryzykiem, któremu poświęca się coraz więcej uwagi. Wystarczy przypomnieć aferę J. Kerreviela z Société Générale, który sprzeniewierzył kilkanaście mld euro w latach 2004–2006, czy obecny skandal związany z operacjami fi nansowymi B. Madoff a, w wyniku których wyparowało 50 mld dol. W rozdziale 10 – „Polityka bezpieczeństwa jako element zarządzania ryzykiem operacyjnym” – Nemezjusz Pazio podejmuje wątek bezpie- czeństwa operacyjnego organizacji, defi niowanego jako dysponowanie zasobami kształtującymi jej przewagę konkurencyjną. Szczególnie dotyczy to posiadanych zasobów informacyjnych. Autor przedstawił także kluczowe problemy polityki bezpieczeństwa organizacji. W rozdziale 11 Janusz Zawiła-Niedźwiecki oraz Paweł Gołąb prezentują zagadnienia zapewniania ciągłości działania jako sposób na ograniczenie ryzyka operacyjnego. W kolejnym rozdziale (12) Maria Gasińska dokonuje analizy ubezpieczenia D O, jako metody zarządzania ryzykiem odpo- wiedzialności cywilnej menedżerów. Autorka przedstawia zakres i podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej menedżerów, analizuje wysokość szkód i roszczeń z tytułu odpowiedzialności cywilnej menedżerów w wybranych krajach oraz omawia produkty ubezpieczeniowe stworzone z myślą o tym ryzyku. Książkę kończy rozdział poświęcony zarządzaniu ryzykiem w organizacjach non- profi t. Jego autor – Jarosław Domański – dokonuje charakterystyki organizacji non-profi t w Polsce, określa ryzyko i potrzebę zarządzania nim w przestrzeni organizacji społecznych oraz wreszcie przedstawia pięcioelementowy proces decyzyjny strategicznego zarządzania ryzykiem w tych organizacjach. W imieniu całego zespołu autorskiego pragnę serdecznie podziękować prof. dr hab. Waldemarowi Tarczyńskiemu z Katedry Ubezpieczeń i Rynków Kapitałowych Uniwersytetu Szczecińskiego za wiele krytycznych i inspirujących uwag, które pomogły nadać publikacji ostateczny kształt. Prof. dr hab. Jan Monkiewicz Rozdział 1 O niepewności, potrzebach i ryzyku Bogusław Hadyniak W rozdziale przedstawiono podstawowe zagadnienia związane z niepew- nością i ryzykiem1 oraz zaprezentowano koncepcje dotyczące „ryzyka pozna- walnego”. Niepewność w takim ujęciu to brak możliwości przewidzenia na podstawie dostępnej wiedzy tego, co zdarzy się w przyszłości. Niepewność ta jest skutkiem ograniczeń poznania i dezaktualizacji wiedzy, jej fragmentaryczności i niekiedy niespójności. Świat będący z natury jednością widzimy jako oddzielne obrazy tworzone przez odrębne dyscypliny wiedzy. Ekonomia – jedna z nich – ciągle w niewielkim stopniu redukuje ryzyko w gospodarczej sferze naszego działania. 1.1. Wstęp Niepewność co do zaspokojenia potrzeb (lub szerzej wartości) to ryzyko. Klasyfi kacja rozmaitych rodzajów ryzyka jest równie trudna jak klasyfi kacja roz- maitych z natury potrzeb i podobnie jak klasyfi kacja potrzeb służy różnym celom. Ryzyko klasyfi kowane jest wg rodzajów potrzeb (odpowiedź na pytanie – czym ryzykujemy?), wg rodzajów zagrożeń (odpowiedź na pytanie – co powoduje zagrożenie?) lub wg dziedzin występowania ryzyka (odpowiedź na pytanie – w jakiej sferze ryzykujemy?). Ryzyko związane ze zdobywaniem dóbr określić można jako ryzyko gospodarcze. W ekonomii zazwyczaj koncentrujemy się na tzw. ryzyku losowym (niepo- znawalnym), czystym, masowym i stabilnym w czasie, które można redukować dzięki wspólnocie ryzyka (rozproszeniu). Jednak wiele podstawowych rodzajów 1 Zgodnie z poglądami autora, współcześnie można, a nawet niekiedy lepiej jest używać pojęcia ryzyko w liczbie mnogiej. Pierwszy krok uczyniła defi nicja ryzyka jako przedmiotu ubezpieczenia (przyjmowanie poszczególnych „ryzyk” do ubezpieczenia). Kolejny krok, to używanie takich pojęć jak „ryzyko operacyjne”, „ryzyko handlowe”, „ryzyko kredytowe” itd., zamiast np. „operacyjny rodzaj ryzyka”. Zasada używania słowa „ryzyko” wyłącznie w liczbie pojedynczej wynika z jego pierwotnego znaczenia jako poczucie niepewności, czyli jako stan umysłu. Współcześnie „ryzyko” coraz częściej odnosi się do różnorodnych niepewnych, ale możliwych zdarzeń, które tworzą zbiór różnych ryzyk. 14 Bogusław Hadyniak ryzyka wynikającego z przedsiębiorczości i dotyczącego wartości fi rmy oraz zysku, często decydującego o przewadze konkurencyjnej, nie da się rozproszyć. Można tylko ograniczyć rodzącą je niepewność, zdobywając potrzebną wiedzę (służą temu np. prace badawczo-rozwojowe) lub rozwij ając zdolność rozpo- znawania czynników i symptomów zmian. przez Apgara nazwaną „inteligencją ryzyka” (risk intelligence2) [Apgar, 2008], czy stosując np. metodę poziomów ry- zyka [Courtney i in., 2006], a także inne metody zmniejszania ryzyka. 1.2. Niepewność Pewność jest pożądana powszechnie. Ludzie nieustannie dążą do uzyskania pewności swego bytu. Mimo że w tym wysiłku nigdy nie ustają, przypadek nadal odgrywa ogromną rolę w życiu każdego z nas. Z tego powodu życie nasze jest nieprzewidywalne i niepewne. Przeświadczenie, że świat jest uporządkowany i każdy skutek ma swoją przy- czynę, jest głównie zasługą fi zyków. Badacze niepewności tacy jak Pierre Simon de Laplace, Jacob Bernoulli, Jules-Henry Poincaré czy Abraham de Moivre także uważali, że żadne zdarzenie nie może zaistnieć bez przyczyny3. Dlaczego więc życie wydaje się obfi tować w przypadki? „Gdyby ludzki umysł był w stanie poznać wszystkie okoliczności poprzedzające i towarzyszące poszczególnym zdarzeniom oraz związki przyczynowe, mógłby również z całą dokładnością przewidzieć ich nastąpienie. Jednakże związki przyczynowe istniejące pomiędzy poszczególnymi zdarzeniami są w znacznym stopniu nieznane. Stąd niektóre zdarzenia są dla nas nieoczekiwane” [Łazowski, 1998]. Poincaré twierdził, że przypadkowość to tylko wyraz naszej ignorancji. Dzięki wiedzy z różnych dziedzin zyskujemy pewność co do skutków naszego działania. Starożytny Egipcjanin, stosując drewnianą dźwignię do podnoszenia głazu, nie mógł mieć pewności, czy na oko solidny drąg wytrzyma ciężar skal- nego bloku. Nie znał nauki o wytrzymałości materiałów. Jego wiedza wynikała głównie z życiowego doświadczenia. Czasami więc jego dźwignie pękały i trudno było przewidzieć, kiedy to się zdarzy. Współczesny inżynier, znający dokładnie wytrzymałość materiałów, może skonstruować dźwignię wytrzymującą określony ciężar. Taka wiedza nie przesądza o całym naszym losie, ale rozwiązuje wiele praktycznych problemów. Od czasów historycznych dzięki nauce bardzo wiele różnych rodzajów niepewności zostało wyeliminowanych. Cywilizacja tworzy jednak nowe sytuacje, które są źródłem niepewności. 2 Apgar używa pojęć „inteligencja ryzyka” lub zamiennie „IQ ryzyka” w rozumieniu zdolności rozpoznawania ryzyka, rozwij ania wiedzy o określonym ryzyku i na tej podstawie wypracowywania zdolności reakcji na zidentyfi kowane ryzyko. 3 Współczesna fi zyka, parafrazując powiedzenie Einsteina, że „Bóg gra w kości”, stoi już na gruncie najnowszych teorii fi zyki atomowej i fi zyki kwantowej, twierdząc, że wszystkie zjawiska we wszech- świecie mają charakter probabilistyczny, niekiedy jedynie z wysokim prawdopodobieństwem skut- ków, które w popularnym odbiorze traktuje się jako pewne. 1. O niepewności, potrzebach i ryzyku 15 Nauka i przemysł, uwalniając nas od wielu prostych przyczyn niepewności, mimo wszystko komplikują nasz świat i naruszają równowagę nieznanych nam sił. Nauka nigdy też nie spenetrowała skutecznie świata ludzi. Dyscypliny nauki badające ludzki umysł i zachowania człowieka (psychiatria, psychologia), życie społeczne (socjologia), zachowania towarzyszące zdobywaniu dóbr dla zaspokojenia potrzeb (ekonomia) jak do tej pory nie przyniosły wystarczającej wiedzy o zależności między różnymi przyczynami i skutkami, by dawać pewność przewidzenia tego, co się zdarzy. Nadal to, co wiemy, jest powierzchowne i frag- mentaryczne. Wielość i rozmaitość ludzkich interakcji ciągle jeszcze przerasta nasze zdolności pojmowania świata. Dlatego to, co zrobi człowiek, grupa ludzi, instytucje publiczne, bywa nadal zaskakujące. Świat jest bardziej złożony niż jego naukowy model. W poszczególnych dzie- dzinach wiedzy poznaliśmy tak dużo, że dalszy postęp wymusza konieczność przekraczania granic, które niegdyś oddzielały fi zykę, chemię, biologię, psycho- logię, socjologię oraz ekonomię. Tworzona jest więc biochemia, biofi zyka, nawet ekonofi zyka [Burda, Jurkiewicz, Nowak, 2003] i psychoekonomia. Teoria katastrof pokazuje związki między zdarzeniem niepozornym, jak ruch skrzydeł motyla w dżungli Amazonki, i huraganem w odległym miejscu kuli ziemskiej. Ale to wszystko nie wystarcza, by można było przewidzieć nawet najbliższą przyszłość. Dotarcie do pełnej wiedzy o świecie nas przerasta. Nie tylko narzędzia poznania – jak kiedyś myślano − ograniczają pogłębianie wiedzy, ale także własny umysł człowieka. Niemożność pełnego poznania świata jest faktem, a więc niepewność tego, co może nastąpić, jest dla nas stanem naturalnym − pewność istnieje tylko w ograniczonym zakresie. Bernstein w znakomitej książce Przeciw bogom [Bernstein, 1997] przytoczył anegdotę o kartce, którą na konferencji na temat inwestycji otrzymał od znajo- mego. Było tam napisane: „Informacja, którą posiadasz, nie jest informacją, której szukasz. Informacja, której szukasz, nie jest informacją, której potrzebujesz. Informacja, której potrzebujesz, nie jest informacją, którą możesz uzyskać. Informacja, którą możesz uzyskać, kosztuje więcej, niż możesz za nią zapłacić” W świecie globalnego rynku także prozaiczny brak pieniędzy staje się ogra- niczeniem zdolności do redukowania niewiedzy. „Przyszłości człowieka prze- widzieć nie sposób i próżno wierzyć, że występujące w przeszłości tendencje przypominać będą wzory i schematy, które mają nadejść” [Griffi th, 2006]. 1.3. Ekonomia i niepewność Skoro nauka jest narzędziem zmniejszania niepewności, to nauki ekono- miczne służą redukowaniu niepewności w działalności gospodarczej. Służą temu wszystkie szeroko rozumiane nauki ekonomiczne, w tym zarządzanie. Teoria 16 Bogusław Hadyniak ekonomii wobec nieprzewidywalności zajęła stanowisko ambiwalentne. Z jednej strony uznała, że ryzyko istnieje i uzasadnia zysk, z drugiej zaś strony, że ekono- miczne prawa konstruować można na wzór praw fi zyki newtonowskiej, czyli jako jednoznaczne funkcje, które nie uwzględniają wpływu ryzyka. Choć współcześni ekonomiści nie negują tezy mówiącej, że podmioty gospodarcze działają w wa- runkach niepewności, to nadal modele ekonomiczne rzadko ją uwzględniają. Fundamenty ekonomii zbudowano na założeniu, że przedsiębiorstwo dyspo- nuje wystarczającą informacją, a stanowią ją zaobserwowane ceny. Na nich oparty jest rachunek kosztów. Rola człowieka została uproszczona. Uznano, że w swych zachowaniach gospodarczych kieruje się on tylko użytecznością, w masie zaś działa homogenicznie oraz podejmuje nieliczne co do rodzaju i dające się zdefi niować decyzje. Taki model ludzkich zachowań podobny jest do zachowania spinów opisanego w teorii przemian fazowych. Nic dziwnego, że „ekonofi zycy” są przekonani, iż można zwiększyć wiarygodność ekonomii, wykorzystując metody fi zyki statystycznej [Ball, 2004]. Ekonomia opisuje i bada skutki ogromnej liczby ludzkich decyzji, które są podejmowane w trakcie pełnienia rozmaitych ról, w rozmaitych uwarunkowaniach podczas dążenia do zaspokajania potrzeb. Decyzje te są podejmowane nie na podstawie tego, co się zdarzyło, lecz na pod- stawie wyobrażeń o przyszłości. Po kryzysie lat trzydziestych, gdy zaczęto wątpić w to, czy ekonomia klasycz- na jest zdolna zapanować nad gospodarką, Keynes sformułował teorię zwaną od jego nazwiska keynesizmem. Keynesizm uruchomił interwencjonizm pań- stwowy, który prawdopodobnie przyspieszył wychodzenie z kryzysu. Jednakże stagfl acja lat siedemdziesiątych XX w. podważyła wiarę w skuteczność keynesi- zmu oraz silnej kontroli państwa nad gospodarką. W opozycji do keynesizmu stopniowo popularność zdobyła szkoła ekonomii, której czołowym przedstawi- cielem był Max Friedman. Zaczęto ograniczać ingerencję państwa w gospodarkę (zarówno fi nansowo, jak i regulacyjnie). Kryzys lat siedemdziesiątych minął. Rozwij ające się w zliberalizowanej gospodarce nowe instrumenty fi nansowe (np. derywaty) spowodowały, że zaczęto sprzedawać nadzieje zamiast dóbr real- nych. Doprowadziło to do krachu gospodarczego roku 2008 i nie jest przypad- kiem, że w czasie gdy rozwij a się kryzys, nagrodę Nobla otrzymuje Paul Krugman (2008) postulujący powrót do większego udziału państwa w gospodarce. Obser- wując takie wahania ekonomistów, trudno nie zauważyć jak bardzo niedoskonałe są podstawy modeli ekonomicznych. W gospodarce zawsze będą dokonywane eksperymenty, trudne do elimino- wania przez sam rynek (zwłaszcza rynki asymetryczne). Brak interwencji na ta- kich rynkach może mieć zbyt bolesne skutki społeczne, by zostawić wszystko „niewidzialnej ręce rynku” i działaniu w dużej niepewności4. Potrzebne są dzia- 4 Nadzory nad rynkami asymetrycznymi lub zdominowanymi przez naturalne monopole są dzisiaj stosowane dość często. Można powątpiewać w ich pełną skuteczność, ale dzięki ich kompe- tencji można liczyć przynajmniej na zmniejszenie niepewności. 1. O niepewności, potrzebach i ryzyku 17 łania regulujące. Z drugiej strony, ograniczona wiedza o przyczynach i skutkach działalności gospodarczej uniemożliwia efektywne sterowanie gospodarką przez państwo, gdyż może to naruszać normalne relacje ekonomiczne, co da nieoczekiwane efekty, czyli zwiększy niepewność. Patrząc na to bez przesadnego radykalizmu, można stwierdzić, że ekonomia ma dość ograniczone możliwości redukowania niepewności w gospodarce. Przedsiębiorcy muszą sobie radzić z niepewnością. Przygotowując kalkulacje, nie znają przyszłych warunków ani cen, siłą rzeczy przyjmują pewne założenia. Ich decyzje oparte są więc na wyobrażeniach przyszłości. Na wyobrażeniach oparte są np. metody scenariuszowe oraz inne współcześnie rekomendowane narzędzia prognostyczne. 1.4. Niepewność, przypadkowość, nieprzewidywalność Pojęcia niepewności, przypadkowości i nieprzewidywalności spotykane w lite- raturze mają odmienne znaczenia. Można bowiem powiedzieć, że z niepewnością mamy do czynienia wtedy, gdy nie jesteśmy w stanie na podstawie dostępnej wiedzy przewidzieć, co zdarzy się w przyszłości. Nie znamy wystarczająco do- brze układu przyczynowo-skutkowego decydującego o zdarzeniu. Można tylko przypuszczać, co się zdarzy, ale pewności mieć nie możemy. Co więcej, jeśli mó- wimy o niepewności w działalności gospodarczej, to interesuje nas jedynie brak dostatecznej wiedzy, a nie emocje. Termin przypadkowość jest niezręczny, dla tych którzy są przekonani, że nic nie dzieje się przypadkowo, lecz że wszystko ma swoją przyczynę (przyczyny). To, czego się nie spodziewają, bo ich wiedza nie pozwala im przypuszczać, że się może zdarzyć, wydaje im się przypadkowe. Przypadkowość jest tylko konsta- tacją faktu, że nie dostrzegamy przyczyn tego, co obserwujemy. Nieprzewidywalność jest najbardziej jednoznacznym terminem, choć niestety mało popularnym i kojarzącym się głównie z teorią podejmowania decyzji. Ter- min ten wydaje się najlepszy, bo nie nasuwa skojarzeń odległych od podanej defi nicji zjawiska, nie ma konotacji z emocjami. Powszechnie używa się w oma- wianym znaczeniu terminu „niepewność”. 1.5. Niepewność i wartość Pewność i niepewność nie mają, same w sobie, istotnego dla nas znaczenia, choć pewność poprawia samopoczucie. Niepewność nabiera dla nas wagi, gdy znajdziemy się w szczególnej sytuacji. Nie ma bowiem dla nas znaczenia to, czy kawka, która siedzi na drzewie przed domem, będzie tam siedziała za godzinę, za dzień czy też kiedykolwiek, gdy nam się zechce na nią spojrzeć. Nie jesteśmy 18 Bogusław Hadyniak w stanie przewidzieć, czy ona tam będzie, więc bez wątpienia mamy do czynienia z niepewnością. Tyle że nie ma to dla nas większego znaczenia. Nie zmienia tego nawet stworzenie kilkuletniej statystyki tych zdarzeń, czyli uczynienie tej nie- pewności mierzalną. Niczym nie ryzykujemy przez to, że kawki będą odfruwały bez naszej wiedzy z drzewa pod domem ze znaną nam częstością. Niepewność, nawet mierzalna, która niczego cennego czy groźnego dla nas nie niesie, nie jest ryzykiem [Knight, 1921, s. 233]5. Zupełnie inaczej jest, gdy niepewność dotyczy tego, czy nasz samochód będzie stał za oknem za godzinę, za dzień czy też kiedykolwiek, gdy będziemy chcieli z niego skorzystać. W tym przypadku to, by stał on pod domem w stanie nienaruszonym, do czasu aż go użyjemy, jest naszą potrzebą, stanowi to dla nas wartość i fakt ten zasadniczo zmienia charakter niepewności. Staje się ona ryzykiem. Niepewność co do realizacji potrzeby nie jest już tylko czystą nie- pewnością, zaczynamy bowiem ryzykować niezaspokojeniem potrzeby (utratę samochodu). Taką potrzebą może być także zachowanie życia lub zdrowia, bezpieczne dotarcie do celu podróży lub bezpieczeństwo w ogóle. Może nią być wygranie zakładu, zachowanie posiadanego majątku, a także to, by przed- siębiorstwo, w które zainwestowaliśmy własny majątek, przynosiło dochód (z zysku lub/i przyrostu jego wartości). Taką potrzebą może być też oczekiwany wynik działania. Gdy chodzi o potrzebę, niepewność jej zrealizowania jest dla nas bardzo istotna, staje się ryzykiem. Niestety tu także mamy do czynienia z rozmaitymi terminami dotyczącymi tego samego zjawiska6. Ekonomia w ana- lizie ryzyka zamiast terminem „potrzeba” posługuje się pojęciem użyteczności mierzonej w pieniądzu, który ktoś jest skłonny albo zapłacić za pozbycie się niepewności co do zrealizowania potrzeby, albo przyjąć zapłatę za przyjęcie na siebie tej niepewności (nie chodzi tu tylko o ubezpieczenie). Taka konstrukcja ułatwia porównywanie wielkości ryzyka. Inne dziedziny nauki posługują się innymi kategoriami odzwierciedlającymi potrzeby, takimi jak np. „postrzegana sprawiedliwość” (socjologiczna teoria ryzyka) czy „subiektywna spodziewana użyteczność” (psychologia ryzyka) lub po prostu „wartość dla człowieka” [Renn, 2008, s. 12–45]. Gdy zaspokojenie naszej potrzeby jest niepewne (zmniejszenie użyteczności, utrata jakiejś wartości), mamy do czynienia z ryzykiem. Ryzyko brzmi bardziej obco niż niepewność, przypadkowość czy przewidywalność. Było ono począt- kowo terminem czysto żeglarskim, potem kupieckim7, wreszcie stało się pojęciem powszechnie używanym, a w końcu naukowym. 5 F.H. Knight uważał, że mierzalna niepewność to ryzyko. 6 Zamiennie z ryzykiem używa się od dawna takich terminów jak zagrożenie, niebezpieczeństwo czy hazard, choć szczególnie w teorii ryzyka ubezpieczeniowego terminy te mają różne, zdefi nio- wane znaczenia. 7 Jeszcze w XVIII w. niemieckie słowniki uważały risco, risico za „niebezpieczeństwo” w języku kupców. 1. O niepewności, potrzebach i ryzyku 19 Historia wiedzy o ryzyku tłumaczy, dlaczego mamy taki, a nie inny, stan wiedzy o ryzyku, w którym najlepiej rozwinięta jest wiedza o ryzyku losowym. Stało się tak dzięki hazardzistom, którzy jako pierwsi zaczęli zgłębiać naturę ryzyka i je opisywać. Listę badaczy ryzyka otwiera Girolamo Cardano (1501−1576) włoski lekarz, fi zyk, konstruktor, matematyk i hazardzista. Około roku 1560 napisał on pierwszą znaną rozprawę o ryzyku zatytułowaną Liber de Ludo Alae (Księga o grze kościanej), gdzie próbował ustalić statystyczne reguły prawdopodobieństwa i przyjął ułamek jako formę opisu prawdopodobieństwa. Dzieło jego opublikowano dopiero po 103 latach od napisania, w roku 1663. W wieku XVII ryzykiem zajmowało się już wiele osób, choć do historii przeszli nieliczni. Ważny impuls do prac nad ryzykiem wyszedł od Kawalera de Méré, zapalonego hazardzisty. Notował on skrupulatnie przebieg oraz wyniki gier i jak wielu mu podobnych, próbował znaleźć „metodę” na gry losowe. Znał on Blaise’a Pascala (1623−1662), matematyka i wówczas także hazardzistę. Zainteresowany jego dociekaniami Pascal w korespondencji z Pierrem de Fermat (1601−1665), prawnikiem z zawodu i matematykiem, poruszył problemy posta- wione przez de Méré. Razem opracowali metody wyliczania prawdopodobieństwa zajścia określonego zdarzenia losowego (1654). Pascal zachęcił też Christiaana Huygensa (1629−1695), holenderskiego optyka, mechanika, astronoma i matema- tyka do napisania książki na temat teorii prawdopodobieństwa (1657). Przedmiotem większości jego badań były szanse wystąpienia określonych wyników w grze w kości. Okazało się, że przy większej liczbie rzutów sześciościenną kością, pojawienie się każdego z sześciu możliwych wyników jest tak samo możliwe. Skoro wielokrotnie się to potwierdziło, przyjęto, że można przewidzieć wyniki każdego takiego do- świadczenia. Wielka liczba rzutów i częstość stanowiły fundament matematycznej teorii prawdopodobieństwa rozwij anej potem przez matematyków (prawo wielkich liczb, rozkłady częstości itd). W roku 1662 handlarz guzików i członek Akademii Królewskiej John Graunt (1620−1674) wraz z lekarzem, profesorem muzyki i ekono- mistą Williamem Pett y (1623−1687), pracowali nad rejestrami ludności. Wyniki swych badań Graunt zawarł w książce Natural and Political Observations Made upon the Bills of Mortality (1662), która była wstępem do analizy współczynników śmier- telności. Ryzyko rozpatrywane przez tych badaczy miało podobny charakter do tego, które dotyczy gier losowych. Brano pod uwagę znany wynik (np. śmierć) i obserwo- wano częstość jego występowania w różnych warunkach (płeć, wiek itd). Tu także jednostki nie mogły wpływać na wynik. Była to sytuacja określana jako losowa. Do- ciekania Graunta rozwinięte zostały w pracy Edmunda Halleya (1656−1742) astro- noma, który w roku 1693 opublikował artykuł omawiający udoskonalone tablice trwania życia, wykorzystujące dane statystyczne dotyczące mieszkańców Wrocławia. Prace Halleya dały teoretyczne podstawy sprzedaży rent życiowych przez rząd bry- tyjski i zapoczątkowały rozwój nauk aktuarialnych, stanowiących matematyczną podstawę ubezpieczeń. W ubezpieczeniach ryzyko było ograniczone przede wszyst- kim do możliwych strat. Przez bardzo długi czas badanie ryzyka szło tymi dwoma wąskimi torami (gry i ubezpieczenia). Nieco później, na przełomie XIX i XX w. do- łączyły do nich „spekulacje”, czyli gra na giełdach. Louis Bachelier, w Théorie de la Spéculation (1900) stwierdzał, że wiedza o fl uktuacjach giełdowych nigdy nie zmieni się w prawdziwą naukę, ale uważał za możliwe stworzenie narzędzi pozwalających szacować prawdopodobieństwo rynkowych fl uktuacji.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Zarządzanie ryzykiem działalności organizacji
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: