Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00401 031560 15615755 na godz. na dobę w sumie
Zombie atakują ! Zarządzanie ryzykiem po prostu. - ebook/pdf
Zombie atakują ! Zarządzanie ryzykiem po prostu. - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 144
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-3927-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> biznes >> ekonomia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Jaki apetyt na ryzyko miał Czerwony Kapturek ? Dlaczego firmy bankrutują, a ich menadżerowie nie piszą o tym książek?  Czy równouprawnienie zwiększa ryzyko w biznesie ? Jak profesjonalnie przygotować się na nadejście Żywych Trupów ?

To niektóre, z wielu zaskakujących pytań, na które równie nieoczekiwane odpowiedzi znajdzie Czytelnik w „Zombie atakują!”. To książka po prostu dla każdego. Menadżera korporacji, pracownika firmy, szpitala, urzędu, fundacji. Dla naukowca i studenta.  W prosty, zrozumiały i często zabawny sposób wyjaśnia problemy zarządzania ryzykiem, regulacji, zarządzania kryzysowego i zarządzania w ogóle, o których mówi się na całym świecie.
Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy szukają sposobów na ryzyko, wszechobecne w biznesie i życiu prywatnym. To nie książka do poduszki, bo nie da ci zasnąć zanim jej całej nie przeczytasz!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Jerzy Podlewski Zombie atakują ! Zarządzanie ryzykiem Po prostu ISBN 978-83-272-3927-3 www.ryzykonomia.pl 2 SPIS TREŚCI ROZDZIAŁ 1 ................................................................................................................................................. 5 RYZYKO, KTÓRE ROŚҭIE ....................................................................................................................... 5 180 KM/H ....................................................................................................................................................... 5 DROGI DO RUIҭY....................................................................................................................................... 7 ҭIMTOF....................................................................................................................................................... 10 ROZDZIAŁ 2 ............................................................................................................................................... 12 ҭARZĘDZIA DO RYZYKA ...................................................................................................................... 12 ҭIE MA PRAKTYKI BEZ TEORII .......................................................................................................... 12 ISZU CZY RYZYKO ? ............................................................................................................................... 16 PIES POGRZEBAҭY W PRAWDOPODOBIEŃSTWIE ....................................................................... 17 Z SEREM CZY Z SZYҭKĄ ? .................................................................................................................... 20 MAPA RYZYKA ......................................................................................................................................... 22 PARADYGMAT RYZYK UROJOҭYCH ................................................................................................ 28 SHOW KILLERZY ZARZĄDZAҭIA RYZYKIEM ............................................................................... 32 ZŁOTE MYŚLI Z KRAIҭY KAҭGURÓW ............................................................................................. 34 PLAҭOWAҭIE, GŁUPCZE ! .................................................................................................................... 37 LESSOҭS LEARҭED ................................................................................................................................. 39 DIABLI ҭA KOŃCU SZPILKI.................................................................................................................. 41 CZERWOҭEGO KAPTURKA APETYT ҭA RYZYKO........................................................................ 44 ROZDZIAŁ 3 ............................................................................................................................................... 47 RYZYKO ҭAREGULOWAҭE.................................................................................................................. 47 MAKROOSTROŻҭOŚCIOWO ................................................................................................................ 47 ORDҭUҭG RISK MAҭAGEMEҭT ......................................................................................................... 49 WSTYDŹMY SIĘ !...................................................................................................................................... 54 CIAŁO MAŁO UŻYWAҭE - KOMITETY AUDYTU............................................................................ 56 POLITICAL RISK ...................................................................................................................................... 58 ATOMOWA KULTURA ............................................................................................................................ 59 KOSMOҭAUTO WALEҭTIҭA TIERESZKOWA................................................................................. 62 PLECY EIҭSTEIҭA ................................................................................................................................... 64 WYWIAD Z GEҭERAŁEM: JAK TO SIĘ ROBI W US ARMED FORCES ....................................... 66 ҭGO - ҭIE MA MISJI BEZ RYZYKA ..................................................................................................... 70 SŁOŃCE ZAWSZE ҭAD SZTOKHOLMEM.......................................................................................... 73 RISK MAҭAGEMEҭT 2099...................................................................................................................... 77 ROZDZIAŁ 4 ............................................................................................................................................... 80 RYZYKOWҭY BIZҭES............................................................................................................................. 80 SZTUKA WOJҭY KUBUSIA PUCHATKA ............................................................................................ 80 DUŻE RYZYKO MAŁEGO....................................................................................................................... 81 3 BYDŁOWOZY ҭAD EUROPĄ ................................................................................................................. 85 P.S. CZYLI RYZYKO SWOT Q.E.D. ....................................................................................................... 87 W ŁAŃCUCHACH ..................................................................................................................................... 89 EGAP ҭA BUDOWIE................................................................................................................................. 91 SMAŻEҭIE KOSZTÓW ............................................................................................................................ 93 FRAUDY....................................................................................................................................................... 95 WHISTLEBLOWERZY, GWIZDACZE, KAPUSIE .............................................................................. 98 ŻĄDŁO DRA OŁEҭA .............................................................................................................................. 100 SZPITALҭE ZARZĄDZAҭIE RYZYKIEM ......................................................................................... 102 LUB RYZYKO DOKUMEҭTOWE ........................................................................................................ 105 FERMA AҭALIZUJE I PUBLIKUJE..................................................................................................... 108 ROZDZIAŁ 5 ............................................................................................................................................. 111 CYBER ....................................................................................................................................................... 111 JÓZEK........................................................................................................................................................ 111 OBIADKI BEZ DOKŁADKI.................................................................................................................... 113 ROZDZIAŁ 6 ............................................................................................................................................. 116 RYZYKO W KRYZYSIE ......................................................................................................................... 116 ZARZĄDZAҭIE KRYZYSOWE - O WYŻSZOŚCI ŚWIĄT BOŻEGO ҭARODZEҭIA ҭAD… ... 116 MASOWE RYZYKO IMPREZ MASOWYCH...................................................................................... 118 COME QUICK DAҭGER ! ...................................................................................................................... 121 ŚWIĘTY MIKOŁAJ BB +....................................................................................................................... 123 ACH, TEҭ WULKAҭ !............................................................................................................................. 125 CIEMҭO, ZIMҭO I MOKRO ................................................................................................................. 127 CHORE BUDYҭKI ................................................................................................................................... 129 ҭA PIELGRZYMKĘ ! .............................................................................................................................. 131 AWARIE SIECI – RYZYKO, ҭA KTÓRE CZEKAMY....................................................................... 133 TEFLOҭOWA REPUTACJA JABŁUSZKA ......................................................................................... 134 44 GAŚҭICE .............................................................................................................................................. 137 HEATHROW 5 .......................................................................................................................................... 139 ZOMBIE ATAKUJĄ! ............................................................................................................................... 141 4 Rozdział 1 Ryzyko, które rośnie 180 km/h Podczas pewnej publicznej dyskusji na temat zarządzania ryzykiem, któryś z elokwentnych mówców obrazowo zauważył, że ryzyko „podróżuje” dziś po świecie z prędkością 180 km/h. Niestety, trudno się dzisiaj z taką oceną zgodzić bo… ryzyko zdecydowanie przyspiesza. Widać to po rosnącej liczbie upadłości, spadających wskaźnikach optymizmu, coraz gorszych ratingach obligacji państw, które dotychczas jak powszechnie sądzono znajdowały się w awangardzie szczęśliwości, modernizacji i rozwoju. Spróbujemy jednak odpowiedzieć na pytania: jak na tę kryzysową rzeczywistość odpowiadają przedsiębiorstwa? W 2010 roku amerykańska organizacja COSO (The Commitee of Sponsoring Organizations of the Treadway Commision) zrzeszająca renomowane stowarzyszenia księgowych, audytorów i finansistów, a zarazem autor najbardziej popularnego na świecie standardu zarządzania ryzykiem korporacyjnym COSO II przeprowadziła wśród 460 menadżerów ankietę, dotyczącą stopnia zaawansowania zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwach. Okazało się, że 60 zapytanych nie dokonywało w ogóle systematycznej analizy ryzyka. Nawet tam, gdzie podejmowano to wyzwanie, zarządzanie ryzykiem miało charakter nieformalny i odbywało się w „silosach” ryzyka, odwzorowujących strukturę organizacyjną firm. Jedynie 8 respondentów stwierdziło, że zarządzanie ryzykiem ma charakter systematyczny i całościowy, a więc odwołujący się do idei ERM, Enterprise Risk Management. 5 W Europie wciąż niewystarczający poziom wdrażania zarządzania ryzykiem pokazują natomiast wyniki dorocznego badania „FERMA European Risk Management Survey” prowadzonego przez Europejską Federację Stowarzyszeń Zarządzania Ryzykiem FERMA (Federation of European Risk Management Associations). Według FERMA pomimo kryzysu w europejskich firmach z zarządzaniem ryzykiem wciąż nie jest najlepiej. Aż 47 z badanych menadżerów przyznało, że nie wdrożyło procesu całościowego zarządzania ryzykiem, choć odnotowany jest znaczący wzrost zainteresowania problemem. Oczywiście, stopień wdrożenia rozwiązań typu ERM znaczenie różni się, w zależności od branży i wielkości przedsiębiorstw. Sektor finansowy, w tym ubezpieczeniowy, tradycyjnie przoduje w zarządzaniu ryzykiem. Szczególnie, że stale rozbudowywane są regulacje w tym zakresie. I tak, wymogi nowej umowy kapitałowej Solvency II kładą zasadniczy nacisk nie tylko na konkretne procedury, ale i szerzej, na rozbudowanie niezwykle ważnej „kultury” zarządzania ryzykiem. Inna sprawa czy wdrożenie kultury zarządzania ryzykiem da się zadekretować jakąkolwiek regulacją. Równoległe i podobne w duchu rozwiązania (można by je podsumować hasłem „zabezpieczenie kapitałowe jest królem”) wprowadza się w sektorze bankowym „za pomocą” kolejnych umów kapitałowych Bazylea II i Bazylea III. Tymczasem, w przypadku firm niefinansowych wymogi regulacyjne dotyczące całościowego zarządzania ryzykiem nie istnieją lub mają pośredni charakter. Wystarczy tu wspomnieć kodeksy dobrych praktyk w zakresie Ładu Korporacyjnego (Corporate Governance) czy zapisy ustawowe o odpowiedzialności rad nadzorczych. Jak w tym dość szarym krajobrazie zarządzania ryzykiem prezentują się polskie przedsiębiorstwa? Niestety bardzo słabo. Istniejące, i to bardzo nieliczne analizy wskazują, że jedynie 2- 3 polskich średnich i dużych firm deklaruje wdrożenie całościowych systemów typu ERM. Kilkanaście procent zapytywanych wskazuje na wdrażanie różnych, wybranych elementów zarządzania ryzykiem, przy czym wysiłki koncentrują się głównie wokół dobrze znanych ryzyk finansowych. Dla znacznej części menadżerów zarządzanie ryzykiem biznesowym to temat w ogóle nieznany. Przypuszczać by można, że przynajmniej spółki giełdowe mogą się poszczycić lepszym wynikiem w tym względzie. Szczególnie, że „Kodeks dobrych praktyk spółek 6 notowanych na GPW” podkreśla znaczenie Ładu Korporacyjnego, którego przecież jednym z fundamentów jest właśnie zarządzanie ryzykiem. Niestety, choćby raport Grant Thornton Frąckowiak „System kontroli i zarządzanie ryzykiem – praktyka spółek notowanych na GPW” z 2011 roku wskazuje, że jedynie 2 spośród zapytanych spółek giełdowych wspomina o konkretnych procedurach zarządzania ryzykiem, a tylko jedna spośród 287 uczestniczących w badaniu firm zadeklarowała wdrożeniu konkretnego modelu zarządzania ryzykiem (w tym przypadku opartego na COSO II). Najbardziej chyba jednak zaskakuje, że liczba spółek deklarujących wykorzystywanie procedur zarządzania ryzykiem była w 2011 niższa niż w 2010 i spadła do wspomnianych 2 , podczas gdy jeszcze rok wcześniej wynosiła „aż” 5 . Autorzy przytaczanego raportu przypuszczają więc, że menadżerów spółek mógł „uśpić” stosunkowo dobry rok 2010, kiedy o ryzyku jakby zapomnieli. Dla „pocieszenia” należy dodać, że z wdrażaniem innych ważnych i powiązanych z zarządzaniem ryzykiem systemów, jak choćby kontroli wewnętrznej (internal control) jest również, co tu dużo mówić, bardzo kiepsko. A przecież ryzyko wciąż przyspiesza: 180, 200, 220 km/h i wciąż rośnie… Drogi do ruiny Stara mądrość mówi, że człowiek sprytny uczy się na cudzych błędach, mądry na własnych, a głupiec nie uczy się wcale... Oglądając ostatnio medialne wynurzenia rodzimych „człowieków sukcesu” jak to w życiu biznesmena ważna jest praca (95 ) i jeszcze raz praca, trochę zdolności (4 ) i szczęście (0,8 ), po raz wtóryś pomyślałem o tych różnych bezimiennych przedsiębiorcach, dla których przygoda z biznesem zakończyła się porażką. Temat to poza zwykłą statystyką przemilczany, a przecież w świetle nieustannego nagłaśniania sukcesów różnych firm i projektów nie bez znaczenia. Czy nie zastanowiło cię kiedykolwiek Czytelniku właśnie to, że w działach ekonomicznych księgarni, wśród literatury biznesowej nie brakuje różnego rodzaju success stories, opowieści o sukcesach, receptach na zwycięstwo, szczęście i bogactwo? Próżno natomiast szukać pozycji opisujących biznesowe niepowodzenia i katastrofy. 7 Najwyraźniej tytułów „Jak doprowadziłem swoją firmę do bankructwa” czy też „Moje największe porażki” wciąż brakuje na rynku wydawniczym. Nic dziwnego zresztą: kto by chciał rozwodzić się na temat historii swojej porażki…Taki pozytywny przechył w kwestii opisu ryzyka, jakie niesie ze sobą prowadzenie różnego rodzaju przedsięwzięć może jednak w niepokojący sposób zaciemniać obraz rzeczywistości. Dlaczego? Wyobraźmy sobie układ współrzędnych (oś odciętych - ryzykowne decyzje, oś rzędnych – zysk), obrazujący w dużym uproszczeniu rzeczywistość gospodarczą. Rozpatrywana grupa przedsiębiorstw podejmuje decyzje obarczone różnej wielkości ryzykiem. Ponieważ, jak wyjaśnimy jeszcze, funkcja gęstości rozkładu prawdopodobieństwa mierników sukcesu zdarzeń gospodarczych jest asymetryczna i ma grube ogony, zdarzeń o większym ryzyku jest w rzeczywistości gospodarczej więcej, a ich negatywne efekty są większe. Tak więc linia trendu wraz ze zwiększaniem się ilości ryzykownych decyzji przyjmuje kształt mniej lub bardziej, ale pochyłego narciarskiego stoku. Innymi słowy im więcej, bardziej ryzykownych decyzji, tym statystycznie mniejszy zysk. Taka „spadająca” linia trendu na pewno nie zachęca a na pewno zmusza do zastanowienia przed podejmowaniem nadmiernego ryzyka. W rzeczywistości jednak o ryzykownych, zakończonych porażką działaniach niechętnie się mówi i w naszym układzie współrzędnych negatywne efekty jakby znikają a pozostają te pozytywne. W efekcie funkcjonująca w powszechnej świadomości linia trendu ma charakter „skoczni narciarskiej”. Im więcej ryzykownych decyzji tym dalej lecimy, tym większy zysk. Nie jest to niestety, obraz prawdziwy. A przecież historie porażek mają równie istotne znaczenie dla opisu rzeczywistość i dla edukacji obecnych i przyszłych menadżerów, jak historia sukcesów. Dlatego menadżerowie powinni szczególnie uważnie śledzić opowieści o cudzych niepowodzeniach, choćby takie jakie znalazły się w zajmującej książce powstałej w londyńskiej Cass Business School we współpracy z brytyjskim stowarzyszeniem zarządzania ryzykiem AIRMIC. Pozycja nosi znamienny, i nie pozostawiający wątpliwości co do zawartości tytuł „Drogi do ruiny” („Roads to ruins”). No bo ruiny były. Autorzy analizują 18 wielkich biznesowych kryzysów ostatnich lat. Główni aktorzy to: Arthur Andersen (konsulting), BP (energia), Cadbury Schweppes (spożywka), Coca-Cola (też), EADS Airbus (aeroplany i nie tylko), Enron (dramat), 8 Firestone (gumy), MacLaren (motoryzacja), Northern Rock (bank), Shell (energia) i bank Société Générale. Branże ubezpieczeniową w tym żałosnym stadku reprezentuje AIG, która to firma zanotowała w swoim czasie rekordową stratę finansową w korporacyjnej historii w ogóle – bagatela 61 miliardów dolarów! Opisywane w „Drogach do ruiny” porażki kosztowały w 11 przypadkach głowy Prezesów, CEO lub Członków Zarządów. W 16 przypadkach białokołnierzaści otrzymali kary finansowe, a w 4 poszli za kraty. Wszystkie opisane firmy do tej pory z trudem liżą rany- oczywiście z wyjątkiem tych, których jak Enron-u czy Arthura Andersena nie ma już wśród nas. Przyczyny owych korporacyjnych tragedii, które mogą spotkać każdego z nas (i to jest ten wątek edukacyjny Drogi Czytelniku, bo przecież nie straszymy dla samego straszenia) są według autorów opracowania bardzo konkretne i łatwe do zapamiętania: • Niedostateczne umiejętności monitorująco – kontrolno - nadzorcze członków zarządów opisywanych spółek, • Ślepota (autorzy nie owijają w bawełnę) na ryzyka inherentne (wrodzone, „codzienne”) działalności, a w szczególności związane z obranym modelem biznesowym oraz dotyczące reputacji. A dodatkowo, ślepota niesymetryczna w stosunku do ostrości widzenia szans związanych z tymi samymi czynnikami ryzyka, • Niedostateczny, a raczej brak przywództwa w obszarze etosu i kultury prowadzenia biznesu (tu trzeba skomentować, że pojęcie „kultura” często się ostatnio na świecie przywołuje, u nas niestety, wciąż w biznesie się podobnymi dyrdymałami specjalnie nie zajmujemy), • Wadliwa komunikacja wewnętrzna i nieefektywny przepływ informacji, • Wysoki stopień skomplikowania organizacji i nieustanne zmiany, w tym ryzyka M A (Mergers and Acquisitions) czyli przejęć i fuzji, • Niewłaściwy system motywacyjny, zarówno formalny jak i nieformalny, • „Szklany sufit” powodujący, że risk menadżment i audyt wewnętrzny nie mają realnej możliwości raportowania i analizowania ryzyk związanych z działalnością najwyższego kierownictwa Raport wskazuje, że wymienione ryzyka zagrażały opisywanym przedsiębiorstwom na kilka sposobów. Przede wszystkim stanowiły potencjalne śmiertelne niebezpieczeństwo dla wymienionych, a gdy się zmaterializowały wywoływały 9 katastrofalne, „nieubezpieczalne” straty i wprost zagrażały posadom top-menadżmentu. W części przypadków pomniejsze ryzyka stanowiły czynnik transformujący znaczne, ale wciąż „zarządzalne” ryzyka w katastrofy, które niszczyły reputację i misję firmy. Wreszcie autorzy książki zauważają, że większość z wymienionych ryzyk jest wciąż poza „zasięgiem” obecnych technik analizy ryzyka i zarządzanie nimi wykracza poza kompetencje i wiedzę typowych menadżerów ryzyka. Jednak niezidentyfikowane i nie zarządzane pozostaję niepotrzebnie (tak!) śmiertelne niebezpieczne. Człowiek sprytny uczy się na cudzych błędach, człowiek mądry… ҭIMTOF Jedną z bardziej podstępnych cech ryzyka jest pradawna tendencja, bo z dawna przewidziana już w staropolskim przysłowiu o nieszczęściach co chodzą param, tendencja do realizowania się różnych zagrożeń jednocześnie. Nie dość, że na moją (i Twoją Drogi Czytelniku) organizację czai się za rogiem cała masa ryzyk, to jeszcze podstępnie lubią one zza owego rogu atakować jednocześnie. Anglosasi na ryzyka realizujące się jednocześnie ukuli zgrabny termin „one – hundred – years – storm” (sztorm jeden na sto lat) albo też używają hollywoodzkiego określenia „perfect storm”, podobnie jak tytuł filmu z dzielnym Dżordżem Clooneyem w roli oszalałego rybaka w tragicznej pogoni za niefiletowaną rybą. Idealny sztorm, uderzenie wielu rodzajów ryzyka jednocześnie, zdarza się raz na 100 lat. Ale jak się już wydarzy - to dobrze nie jest. Analiza przyczyn ujawniania się różnych rodzajów ryzyka w tym samym momencie nie jest łatwa. Mówi się czasami wręcz o transmisji, przenoszeniu jednych ryzyk na inne, podobnie jak to bywa z globalnymi kryzysami gospodarczymi, które często w niezrozumiały sposób przenoszą się z kraju na kraj. W próbach objaśnienia przyczyn globalnych kryzysów używa się nawet medycznego terminu „zarażania” (contagion), tylko że nosiciel bakterii ryzyka nie zawsze jest dla badaczy jasny, a czasami pozostaje kompletnie niezrozumiały. 10
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Zombie atakują ! Zarządzanie ryzykiem po prostu.
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: