Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00163 008415 10460407 na godz. na dobę w sumie
Zrozumieć nastolatka. Od nici porozumienia do głębokich więzi - książka
Zrozumieć nastolatka. Od nici porozumienia do głębokich więzi - książka
Autor: Liczba stron: 168
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-1081-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> rodzicielstwo i psychologia dziecka
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Niech nastolatek rozwinie skrzydła.
Żeby tylko machając niczego nie uszkodził!

Pamiętasz ten czas -- kiedy nikt Cię nie rozumiał, Twoje ciało wydawało się niewygodne, a akceptacja podziwianej grupy rówieśników była najwyższym priorytetem? Własne zdanie na każdy temat, hormony buzujące i mącące spokój ducha, nagłe wybuchy złości lub płaczu. Pierwsze sympatie, dziwne zainteresowania, ryzykowne pomysły, głowa pełna marzeń, ukochana głośna muzyka... a do tego problemy z cerą. Życie nastolatka nie jest proste.

Jak zrozumieć tego młodego człowieka, który właśnie rozpoczął swoją podróż do dorosłego świata? Jak pomóc mu ukierunkować rozkwitającą osobowość? Jak rozgryźć to co myśli, kiedy na każde pytanie odpowiada 'Wszystko mi jedno'? I wreszcie jak wciąż wychowywać taką kolczatkę? Musisz pamiętać, że nawet jeśli nie jesteś w łasce, to właśnie Ty jesteś stałą wartością w jego życiu. Stwórz mu dom, który będzie jego twierdzą. I bądź do dyspozycji natychmiast, jeśli nie szybciej. Ramie w ramie z autorką tego mądrego podręcznika, naucz się jak:

Podręcznik przeznaczony dla rodziców, opiekunów, pedagogów i terapeutów. Świetny także dla marketingowców i twórców produktów dla młodzieży.

Po tej lekturze łatwiej będzie Ci kochać i być szczęśliwym
z posiadania nastoletniej pociechy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Zrozumie(cid:230) nastolatka. Od nici porozumienia do g‡Œbokich wiŒzi Autor: Debra Hapenny Ciavola T‡umaczenie: Ma‡gorzata Warmiæska-Biszczad ISBN: 978-83-246-1081-5 Tytu‡ orygina‡u: 50 Great Tips, Tricks Techniques to Connect With Your Teen Format: A5, stron: 168 Niech nastolatek rozwinie skrzyd‡a. fleby tylko machaj„c niczego nie uszkodzi‡! PamiŒtasz ten czas (cid:150) kiedy nikt CiŒ nie rozumia‡, Twoje cia‡o wydawa‡o siŒ niewygodne, a akceptacja podziwianej grupy r(cid:243)wie(cid:156)nik(cid:243)w by‡a najwy¿szym priorytetem? W‡asne zdanie na ka¿dy temat, hormony buzuj„ce i m„c„ce spok(cid:243)j ducha, nag‡e wybuchy z‡o(cid:156)ci lub p‡aczu. Pierwsze sympatie, dziwne zainteresowania, ryzykowne pomys‡y, g‡owa pe‡na marzeæ, ukochana g‡o(cid:156)na muzyka... a do tego problemy z cer„. flycie nastolatka nie jest proste. Jak zrozumie(cid:230) tego m‡odego cz‡owieka, kt(cid:243)ry w‡a(cid:156)nie rozpocz„‡ swoj„ podr(cid:243)¿ do doros‡ego (cid:156)wiata? Jak pom(cid:243)c mu ukierunkowa(cid:230) rozkwitaj„c„ osobowo(cid:156)(cid:230)? Jak rozgry(cid:159)(cid:230) to co my(cid:156)li, kiedy na ka¿de pytanie odpowiada (cid:132)Wszystko mi jedno(cid:148)? I wreszcie jak wci„¿ wychowywa(cid:230) tak„ kolczatkŒ? Musisz pamiŒta(cid:230), ¿e nawet je(cid:156)li nie jeste(cid:156) w ‡asce, to w‡a(cid:156)nie Ty jeste(cid:156) sta‡„ warto(cid:156)ci„ w jego ¿yciu. Stw(cid:243)rz mu dom, kt(cid:243)ry bŒdzie jego twierdz„. I b„d(cid:159) do dyspozycji natychmiast, je(cid:156)li nie szybciej. Ramie w ramie z autork„ tego m„drego podrŒcznika, naucz siŒ jak: (cid:149) wspiera(cid:230) dziecko w podejmowaniu trafnych decyzji, (cid:149) zara¿a(cid:230) je pasj„ do nauki, sportu, historii, sztuki lub innych po¿ytecznych dziedzin, (cid:149) pom(cid:243)c mu odr(cid:243)¿nia(cid:230) mi‡o(cid:156)(cid:230) od zauroczenia, (cid:149) przeprowadza(cid:230) powa¿ne rozmowy, (cid:149) roz‡adowywa(cid:230) napiŒcie i wprowadza(cid:230) do waszych relacji humor, (cid:149) akceptowa(cid:230) jego wybory i chwilowe rozchwianie emocjonalne. PodrŒcznik przeznaczony dla rodzic(cid:243)w, opiekun(cid:243)w, pedagog(cid:243)w i terapeut(cid:243)w. (cid:140)wietny tak¿e dla marketingowc(cid:243)w i tw(cid:243)rc(cid:243)w produkt(cid:243)w dla m‡odzie¿y. Po tej lekturze ‡atwiej bŒdzie Ci kocha(cid:230) i by(cid:230) szczŒ(cid:156)liwym z posiadania nastoletniej pociechy Spis treści Część I „Wszystko jedno” — o czym tak naprawdę myśli nasza nastoletnia pociecha? 1. Cieszmy się z posiadania nastoletniego dziecka 2. Tajemnica 3. Podróż do serca nastolatka 4. Dzień z życia nastolatka 5. Nauczmy się rozpoznawać sygnały 6. Wsłuchajmy się w poczucie sprawiedliwości naszego dziecka 7. Ograniczmy wpływ toksycznych przyjaciół 8. Niechaj nasz nastolatek rozwinie skrzydła, a machając nimi, niech niczego nie uszkodzi 9. Przyjrzyj się, zanim pokochasz 10. Kształtujmy poczucie własnej wartości Część II W co wierzy nasze nastoletnie dziecko? 11. Zainspirujmy wiarę w siłę wyższą 12. Wprowadzajmy zasadę równowagi życiowej 13. Promujmy odpowiedzialność moralną 14. Odnajdźmy zagubiony spokój 15. Bądźmy światełkiem w ciemności 16. Osiem kojących słów 7 8 12 14 16 20 22 26 28 32 36 39 40 42 46 50 52 54 4 Zrozumieć nastolatka 17. Przygotujmy podłoże dla wdzięczności 18. Pozbądźmy się złudzeń 19. Pokochajmy to, co trudno kochać 20. Współczynnik więzi 58 62 66 68 Część III Jak naprawdę czuje się nasze nastoletnie dziecko? 71 72 21. Walka o władzę przez małe „w” 22. Kiedy zadajemy pytania, a w odpowiedzi otrzymujemy złe wieści 76 23. Czas stawiania wyzwań, prowadzenia śledztwa i służenia wsparciem 24. Sztuka słownej szermierki 25. Nocne rozmowy 26. Rozwiązujmy konflikty razem z dzieckiem 27. Rozładujmy złość 28. Nowe strategie 29. Niech humor zagości w naszym życiu 30. Otrzymujemy odpowiedź na miarę wysłanego komunikatu 31. Wykorzystajmy pojawiającą się nagle nieoczekiwaną więź 32. Słuchajmy sercem Część IV Od kołyski do samochodu — dlaczego nasze nastoletnie dziecko potrzebuje tak dużo przestrzeni? 33. Przytulanie „kolczatki” 34. Gdzie kończy się nasze „ja”, a zaczyna odrębność dziecka 35. Miejmy na oku zarówno las, jak i chodzące po nim dziecko 36. Kształtujmy umiejętność odmawiania 37. Zamieńmy chaos w spokój 38. Zamieńmy etykietki 39. Jak spędzać wolny czas 40. Uczestniczmy w ważnych dla dziecka chwilach 41. Odkryjmy wspólną pasję 80 84 86 90 94 98 100 102 106 108 111 112 116 118 120 124 126 128 132 136 Spis treści 5 Część V Jaka doza niezależności jest odpowiednia? 42. Twórzmy wspomnienia dzięki wspólnym posiłkom 43. Kontrolując, pozwalajmy dziecku na coraz większą niezależność 44. Nie bójmy się stymulować niezależności dziecka 45. Nagradzajmy coraz większą samodzielność 46. Kształtujmy odporność 47. Zamieńmy obawę w działanie 48. Dbajmy o tradycje 49. Dawno, dawno temu — zostańmy strażnikami rodzinnych historii 50. Nie ma jak w domu 139 140 144 146 148 150 154 156 158 162 Część IV Od kołyski do samochodu — dlaczego nasze nastoletnie dziecko potrzebuje tak dużo przestrzeni? 112 Zrozumieć nastolatka 33. Przytulanie „kolczatki” Dawno, dawno temu żyła sobie kochana, wrażliwa i miła dziecina, którą jej królewscy rodzice niezmiernie kochali, a ona tę miłość ser- decznie odwzajemniała. Z biegiem lat ta słodka latorośl dojrzała i przy- brała postać nowego hybrydowego gatunku „kolczatki”. Dziecko przemieniło się w nastolatka obleczonego w grubą i ciernistą skorupę, zniechęcającą do czułych uścisków i pieszczot. Związek pomiędzy rodzicami i dziećmi przechodzi ogromną przemianę, kiedy pociechy wkraczają w wiek dojrzewania. Pancerz „kolczatki” stanowi mur, który dziecko wznosi pomiędzy sobą i nami. Mimo że chce nas mieć przy sobie, może mieć poczucie, że uściski i ciepło, którymi je obdarzamy, nie są mu już potrzebne. Co więcej, nie jest jeszcze dość dojrzałe emocjonalnie, aby z wdzięcznością przyjąć nasze uczucie. Nastolatek może nawet uważać, że nasze do- konywane w dobrej wierze próby są niepożądane, a wręcz odpycha- jące. Czasem się zdarza, aczkolwiek nie za często, że pragnie przytule- nia i objęcia. Dla ogólnego dobrego samopoczucia i zdrowia nastolatka powinniśmy się podjąć szlachetnego i ważnego zadania ustanowienia i utrzymywania fizycznej z nim bliskości. Do tego tanga będą potrzebne lekcje nawiązania więzi z nasto- letnim dzieckiem. Zadaniem młodego człowieka jest sprostanie na- szym próbom okazania uczucia i trzeba powiedzieć, że podchodzi do tego poważnie! Cała sztuka polega na tym, żeby rozpoznać, kie- dy nasze wysiłki i taktyki są niewłaściwe i niemile widziane. Jeśli już wcześniej udało nam się nawiązać wylewny fizycznie kontakt z na- stolatkiem, nasze dążenie do utrzymania wzajemnej wymiany ge- stów okaże się łatwiejszym zadaniem. Z drugiej strony, zarówno my możemy, jak i nasze dziecko może w czasie separacji odczuwać bar- dziej intensywne emocje i konflikt, spowodowane koniecznością przy- stosowania się do zmiany fizycznej odległości. Od kołyski do samochodu 113 Dziecko może być skrępowane otwartymi oznakami czułości, a mimo to ją odwzajemniać. Syn może okazywać ją w ten sposób, że podbiega i ściska nas zbyt mocno. Córka natomiast może okazywać miłość w taki sposób, że pozwala nam się objąć, ale nie odwzajem- nia pieszczoty. Dziecko może też powiedzieć: „Kocham cię” przed wyjściem z domu i zrobić to tak szybko, że nie usłyszy, jak odwza- jemniamy to wyznanie. Oszacujmy i przetestujmy tolerancję naszego dziecka na piesz- czoty. Być może będzie się zgadzać tylko na poklepanie po plecach, przelotny uścisk, pogłaskanie po głowie. Zarówno wzrokowo, jak i wer- balnie musimy negocjować granice, do których wolno nam się posu- nąć: „Jeśli czujesz się zakłopotany, jeśli naruszam twoją przestrzeń uściskiem czy pocałunkiem, co innego mogę zrobić, żeby ci okazać czułość?”. Zapytajmy, w jaki sposób mamy wyrażać radość i zainte- resowanie życiem dziecka z uwzględnieniem miejsca, czasu i towarzy- stwa osób postronnych. Przeprowadzanie z dzieckiem niekończących się rozmów może ograniczyć nieporozumienia i zwiększyć satysfakcję obu stron. Czułość, podziw, komfort psychiczny i miłość zawsze będą stano- wić istotną część dobrego samopoczucia nastolatka, nawet jeśli się mu wydaje, że tak wcale nie jest. Zapytajmy przede wszystkim o po- zwolenie: „Czy mogę cię uścisnąć?”. Jeżeli powie „nie”, spróbujmy kiedy indziej, przy innej okazji . Jest to faza przejściowa i pewnie wkrótce dziecko zwróci się do nas z prośbą o pocieszenie i miłość. Czuły kontakt, jaki chcemy w dziecku zaszczepić, będzie wymagał zrozumienia, wytrwałości i cierpliwości. Już teraz rozpocznijmy po- dejmowanie nieustających wysiłków zmierzających do ustalenia zasad okazywania czułości i miłości. Wypróbujmy następujące sposoby: (cid:131) Zawsze całujmy dziecko na dobranoc, kiedy już leży w łóżku (zawsze pukajmy, wchodząc do pokoju). (cid:131) Okażmy czułość, kiedy dziecko jest szczęśliwe, podekscytowane i radosne. 114 Zrozumieć nastolatka (cid:131) Kiedy dziecko jest pogrążone w smutku, zapytajmy: „Czy chciała- byś, abym cię przytuliła?”. (cid:131) Mówmy „Kocham cię” za każdym razem, kiedy dziecko wychodzi z domu. Od kołyski do samochodu 115 116 Zrozumieć nastolatka 34. Gdzie kończy się nasze „ja”, a zaczyna odrębność dziecka Od momentu, kiedy nasze dziecko przyszło na świat, łączy nas więź tak silna jak hartowana stal. Przez wiele lat wydawało się, że nic nie jest w stanie pozostawić najmniejszej rysy na jej powierzchni. Jed- nakże, kiedy dziecko rośnie, walczy o swoją odrębność. Nastolatki często zadają pytania typu: „Kim jestem?” lub „Czym różnię się od swoich rodziców?”. Zjawisko to jest najważniejszym elementem okresu dojrzewania, ponieważ tworzy fundamenty pod budowę własnej tożsamości. Tak samo jak w dzieciństwie dziecko potrzebowało naszego po- zwolenia, aby przejść przez ulicę, tak teraz pragnie, abyśmy zaak- ceptowali jego chęć oderwania się od nas. Potrzebna jest mu nasza stuprocentowa aprobata, bo chce posiadać swoją własną, indywidu- alną tożsamość, taką, która pozwala się cieszyć niezależnym myśle- niem, możliwością uczenia się na błędach i ryzykiem popełniania nowych. Możemy uczestniczyć w rozwoju dziecka, przyjmując po- stawę chętną do wymiany doświadczeń. Powiedzmy głośno: „Podoba mi się sposób, w jaki sobie z tym poradziłeś. Czy możesz mi powie- dzieć, jak to zrobiłeś?”. Nawet jeśli pozwolimy dziecku rozwijać niezależność i kreować nową tożsamość, ono nadal potrzebuje naszej pomocy w procesie stawania się odrębną jednostką. Bądźmy z nim, kiedy świat wali mu się na głowę lub kiedy popełni głupi błąd. Poprzez takie doświad- czenia dziecko kształci w sobie poczucie własnej wartości oraz uczy się, że nie trzeba udawać kogoś, kim się nie jest. W okresie dojrze- wania dziecko poznaje siebie i próbuje przybierać różne role, z których niektóre odrzuci, a inne podda kolejnym próbom. Od kołyski do samochodu 117 Im większe poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie, tym więk- sza potrzeba oderwania się od rodziny jako jednostka. Postarajmy się zawsze utrzymywać więź, pomagając dziecku w określeniu grani- cy pomiędzy nim samym a nami. Oto oznaki świadczące o tym, że zostały wyznaczone zdrowe granice: (cid:131) Dziecko nawiązuje bliskie przyjaźnie. (cid:131) Dziecko rozróżnia uczucia własne od uczuć innych ludzi. (cid:131) Dziecko wyznacza sobie cele i ma pragnienia. (cid:131) Dziecko wie, jak zaspokajać swoje potrzeby. Wyznaczanie i strzeżenie zdrowych granic oraz rozwijanie się ja- ko odrębna jednostka to proces, którego nasz nastolatek może jeszcze nie mieć w jednym paluszku. Aby mu pomóc w jego opanowaniu, wypróbujmy następujące strategie: (cid:131) Pozwólmy dziecku wziąć na siebie odpowiedzialność za własne myśli, uczucia i zachowanie. (cid:131) Wykształćmy w dziecku „umiejętność przetrwania”, aby było świadome, co robić w niebezpiecznych sytuacjach. (cid:131) Określmy granicę przestrzeni fizycznej dziecka poprzez wolne przesuwanie się w jego kierunku do momentu, kiedy poczuje się nieswojo. (cid:131) Przećwiczmy z dzieckiem, co powiedzieć i zrobić, kiedy ktoś prze- kracza tę granicę i przez to wprawia je w zakłopotanie. 118 Zrozumieć nastolatka 35. Miejmy na oku zarówno las, jak i chodzące po nim dziecko Teresa przyjechała do szkoły, żeby odebrać syna. Po dwudziestu minutach czekania weszła na szkolny dziedziniec, żeby go poszu- kać. Zbliżyła się do dużej grupy licealistów i zapytała chłopców, czy nie widzieli jej syna Jarka. „Jestem tutaj, mamo” — głęboki głos za- brzmiał gdzieś z boku. Jej syn ze swoimi sterczącymi włosami, sze- rokimi spodniami i T-shirtem wtopił się w tłum! Podeszła do niego blisko i nawet go nie rozpoznała. To, co „widzimy” i „słyszymy”, tworzy nasz stan umysłu. Spo- strzeżenia determinują nasze myśli. Kiedy wypowiadamy słowo „na- stolatek”, inni rodzice mądrze kiwają głową z politowaniem. Przy- wołuje ono bowiem na myśl jaskrawy obraz zamieszania, niepokoju i perturbacji wieku dojrzewania. Dokładnie w takim samym stopniu, w jakim dziecko chce upodobnić się do rówieśników, dąży również do tego, abyśmy je uważali za osobę wyjątkową, której życie na świecie ma szczególny cel. Wykorzystajmy zatem sposób odnowienia więzi z naszym nastolatkiem, polegający na odkrywaniu jego nadziei, ma- rzeń i pasji, przez co traktujemy go jak odrębną istotę ludzką, a nie po prostu część grupy. Pewnego dnia możemy złapać się na tym, że martwimy się, czy dziecko jest dobrze postrzegane. Bardzo prawdopodobne, że odpo- wiedź zabrzmi zdecydowanie „tak”. Jak widziane jest przez otoczenie? Czy jest przede wszystkim dobrym dzieckiem? Jeżeli tak, powoli wyz- bądźmy się niepokoju i spójrzmy poza gęstwinę lasu oraz dostrzeżmy, kim się tak naprawdę staje. Rozważmy jego mocne strony, zamiast zwracać uwagę na słabości. Nasze podejście nie może być schema- tyczne. Od kołyski do samochodu 119 Muzyka, której słucha nastolatka, jest głośna i trzęsie się od niej cały dom. Nie ona jednak determinuje, jakie dziecko jest, ale raczej pokazuje, kogo chce słuchać. Niektóre plakaty w pokoju naszego dziecka mogą wydać się nam szokujące, jednak pod tymi alarmują- cymi formami sztuki kryje się jego dusza. Pamiętajmy, że ono także potrafi pomóc innym w potrzebie oraz słuchać, nawet kiedy jest zmęczone. Przyjaciele wiedzą, że zawsze będzie przy nich w trud- nych chwilach, że jest troskliwe i opiekuńcze. Nasze dziecko potrafi dokonywać mądrzejszych wyborów, niż nam się wydaje, ale nie zaw- sze nas o tym informuje. Kontakty, które nas łączą, zawsze były dobre i nie ma powodu, żeby teraz było inaczej. Kiedy nasze obawy zaczynają zatruwać na- sze pozytywne patrzenie, wyobraźmy sobie nasze dziecko w przy- szłości — szczęśliwe, uprzejme, odnoszące sukcesy. Oto kilka spo- sobów na dobry początek: (cid:131) Poświećmy chwilę na wyobrażenie sobie przyszłości naszego dziecka. (cid:131) Traktujmy je jako kogoś wyjątkowego i szczególnego. (cid:131) Zwróćmy uwagę na te pozytywne cechy dziecka, które odróżnią go od rówieśników. (cid:131) Pomóżmy dziecku znaleźć w życiu cel. (cid:131) Rozpalmy w nim ogień, aby mogło zdobywać świat. 120 Zrozumieć nastolatka 36. Kształtujmy umiejętność odmawiania Jednym z największych wyzwań, jakie stają przed rodzicami, jest na- uczenie nastolatka, jak mówić „nie”, kiedy ktoś na niego wywiera presję. Mamy nadzieję, że wpływ, jaki mieliśmy na dziecko przez lata, nauczy je, jak trzymać się z dala od czynów szkodliwych i wycofać się, kiedy zajdzie taka potrzeba. Wykształcenie w dziecku umiejętności odmawiania wymaga wy- trwałości. Czynnikami, które mogą przeszkodzić nam w tym proce- sie, są: potok negatywnych słów płynących z mediów oraz rady, których w dobrej wierze udzielają nam najlepsi przyjaciele. Pamiętajmy, że jako rodzice mamy wystarczająco dużą władzę, aby wpłynąć na naj- bardziej nawet niepewnego siebie nastolatka. Nie zaczynajmy od ostrzeżeń o niebezpieczeństwach, ale od rozmów na temat, dlaczego nie zawsze musi się zgodzić ze swoimi kolegami. Sięgnijmy do na- szego własnego życia lub życiorysów znanych nam osób i opowiedzmy historię o dylemacie wiążącym się z tym, czy jasno określić swoje stanowisko, czy może przytaknąć innym. Nasz nastolatek czuje ogromną potrzebę przynależności do gru- py. To wpływ przyjaciół decyduje o tym, czy czuje się lubiany, waż- ny i atrakcyjny. Niezależnie od tego, jak bardzo wierzymy w to, że nastolatek zdobywa pewność siebie dzięki rodzinie, on i tak będzie potrzebował potwierdzenia ze strony grupy. Jak więc wpoić dziecku, aby nie podążało za tłumem, ale odważyło się na inność? Jak wy- tłumaczyć, że ma prawo powiedzieć „nie” i wyznaczyć granice, które zachowa przez całe życie? Dziecko będzie w przyszłości takie, jak my sobie je wyobrazimy. Możemy przewidzieć przyszłe zachowanie poprzez nauczenie je po- zytywnego postrzegania własnej osoby. Nauka asertywności to coś Od kołyski do samochodu 121 więcej niż powiedzenie dziecku, żeby mówiło „nie”. Poprzez słowa, miłość i język ciała wskażemy dziecku cel, który będzie czymś więcej niż tylko chwilowym dreszczykiem emocji. Bądźmy zwierciadłem, w którym dziecko się przegląda i widzi w nim naszą wiarę w swoją pomysłowość i zdolność podejmowania najlepszych decyzji. Konfrontowanie się z pokusami może być zarówno straszne, jak i ekscytujące. Jeśli nasz nastolatek nie jest przygotowany do ra- dzenia sobie z presją i nie ma w tej kwestii odpowiedniego treningu, może ślepo dać się wciągnąć w złą sytuację, wierząc, że nie ma innej drogi wyjścia. Nauczmy dziecko sposobu myślenia typu: „Jakich rzeczy nie chcę robić?” lub „Jakie są konsekwencje?” czy też „Czy ktoś próbuje na mnie naciskać?”. Jeśli dziecko daje odpowiedź pozytywną, poprośmy, aby wyobraziło sobie czerwone światełko mrugające do niego ostrzegawczo. Udzielmy dziecku wskazówek, jak unikać rozgniewanego tonu czy upokarzających uwag, kiedy mówi „nie”, ponieważ inne nasto- latki zareagują ostrzej i będą bronić swojego punktu widzenia. Nasz nastolatek może przekazać wyraźny komunikat niewerbalny, taki jak pokręcenie głową lub stanie z założonymi rękami. Zachęćmy go do zapamiętania wykrętu w stylu: „Nie wchodzę w to”. Przeanalizujmy razem różne sposoby uniknięcia takiej sytuacji lub wspierajmy dziecko w poszukiwaniu nowej grupy przyjaciół. Najważniejsze jest, abyśmy pomogli mu określić jego osobiste cele w życiu. Jeżeli nastolatek ma jasną wizję swojej przyszłości, możemy przewidzieć, że jego życie będzie pełne zaufania, pewności i nadziei. Jak nauczyć się mówienia „nie”: 1. Wymieńmy osobę z imienia, spójrzmy jej w oczy i określmy, jaki jest problem. („Andrzej, chcesz iść na wagary”). 2. Wyjaśnijmy sytuację, zadając pytanie. („Chcesz, żebym zwiał ze szkoły?”). 122 Zrozumieć nastolatka 3. Powiedzmy, jakie będą osobiste konsekwencje takiego postępo- wania. („Jeżeli to zrobię, wylecę z drużyny”). 4. Zasugerujmy inne wyjście. („Pójdźmy lepiej po szkole do centrum handlowego”). 5. Jeśli osoba nadal naciska, odejdźmy. Od kołyski do samochodu 123 124 Zrozumieć nastolatka 37. Zamieńmy chaos w spokój Od porannego dzwonka budzika aż do samego wieczora nasz na- stolatek żyje w ciągłym ruchu. Ma mało czasu na dziecięce zajęcia, które kiedyś wprowadzały trochę stabilności w codziennym zamie- szaniu. W napięciu obserwujemy, czy wyrasta na pełnego spokoju dorosłego, co może się okazać bardzo długim procesem. Niemniej jednak możemy ustalić nowe zwyczaje, które zaprowadzą porządek w naszym domu. Możemy na nowo zacząć stosować podnoszące na duchu praktyki. Wystarczy traktować rodzinę jako cały system, w którym wzajemne relacje i zachowanie wpływają na jej spokój. Poświęćmy jeden tydzień na spisanie obowiązków każdego członka rodziny w najmniejszym szczególe. Następnie przeanalizujmy listę i spróbujmy zdecydować, których czynności możemy się pozbyć, które wprowadzić w życie jako rutynowe, oraz zastanówmy się, jakich zmian możemy dokonać, aby nasze życie rodzinne było bardziej harmonijne. Obiad powinien być codziennie mniej więcej tej samej porze, a po- tem cała rodzina powinna się zaangażować w sprzątanie, chowanie jedzenia i zmywanie naczyń. Pilnujmy, aby każda osoba wykony- wała swoje rutynowe czynności tak, aby ustalić schemat, który jest bardziej automatyczny niż autokratyczny. Jeśli dziecko dojada jeszcze po obiedzie, niech włoży swoje naczynia do zmywarki i umyje stół, aby nie zostawiać nam na głowie bałaganu. Przedstawmy dziecku skserowaną listę obowiązków i odznaczmy na niej te, które muszą być wykonane danego dnia. Wcześnie wieczorem wyłączmy telewizor, aby zmniejszyć natęże- nie hałasu. Zachęćmy do spędzenia większej ilości czasu na czynno- ściach cichych, takich jak czytanie czy spokojne rozmowy. Stwórzmy dziecku dobre warunki do nauki, tak aby miało wszystko, co trzeba, w zasięgu ręki. Uczenie powinno odbywać się w czasie, kiedy nikt dziecka nie rozprasza, ani rodzeństwo, ani koledzy, ani rozmowy Od kołyski do samochodu 125 telefoniczne. Jeśli mówi: „Nie mam nic zadane”, niech spędzi go- dzinkę, czytając lub pracując nad projektem. Takie działanie szybko zlikwiduje chandrę związaną z brakiem pracy domowej. Obok telefonu umieśćmy zmywalną tablicę, kartkę papieru i dłu- gopisy do zapisywania wiadomości nagranych na sekretarce. Osoba, która akurat odsłuchuje wiadomości, będzie odpowiedzialna za ich poprawne zapisanie. Należy nauczyć każdego członka rodziny, żeby dokładnie sprawdził szczegóły znajdujące się na liście. Wymagajmy, aby dziecko używało tej tablicy do zawiadamiania nas, gdzie idzie i z kim. Pamiętajmy też, że grzeczność wymaga, abyśmy również napisali, gdzie wychodzimy i kiedy wrócimy. Jeśli dziecko korzysta z samochodu, niech go co sobotę umyje i na- woskuje oraz w nim podkurza. Niech również pojedzie go zatankować, aby nie trzeba było jechać wieczorem, w ostatniej chwili na stację benzynową. Pokażmy, jak serwisować samochód, zmienić koło oraz, w celu nauczenia dziecka odpowiedzialności, każmy mu płacić man- daty za naruszenie przepisów. Każdego tygodnia poświęćmy pewną ilość czasu tylko i wyłącz- nie dziecku. Trzymajmy się tego zobowiązania, żeby dziecko wie- działo, jak bardzo jest dla nas ważne, no chyba że zdarzy się jakiś kryzys. Spędzajmy ten czas poza domem, żeby nam nic nie przeszka- dzało, i wcale nie muszą to być wyjścia drogie i wyrafinowane. Jeżeli dziecko ma szczególnie niepokojący dzień, pokażmy mu kil- ka technik relaksacji progresywnej. Niech położy się, zamknie oczy i wyobrazi sobie czerwoną plamkę ciepła poruszającą się od koniusz- ków palców u nóg i krążącą po całym ciele aż do momentu zupełne- go rozluźnienia organizmu. Niech w tym momencie wyobrazi sobie miejsce, w którym czuje się szczęśliwe i spokojne, i niech sobie po- wie: „Jestem rozluźniony, szczęśliwy i czuję się dobrze”. Stworzenie spokojnego domu wymaga świadomego wysiłku i czasu, ale kiedy już zbudujemy jego fundamenty, stanie się dla nas miej- scem pełnym harmonii i ucieczką od pogrążonego w chaosie świata. 126 Zrozumieć nastolatka 38. Zamieńmy etykietki Nasze dziecko stanie się taką osobą, jaką sobie wyobrazimy. Mówmy więc, że jest mądre, dobre i godne zaufania, a wtedy będzie dora- stało w przekonaniu, że takie właśnie jest. Będzie żyło w ten sposób, traktując nasze słowa jako wyrocznię. Wiktoria wychowywała nieposłuszną córkę, która w wieku trzy- nastu lat regularnie doprowadzała ją do łez i wpędzała we frustrację niemal każdego dnia. Pewnego dnia, kiedy Wiktoria poskarżyła się swojej matce, usłyszała: „Renata nie jest trudna. Ma po prostu arty- styczną duszę i dlatego jest taka wrażliwa na wszystko, co się wokół niej dzieje”. Od tej chwili Wiktoria zaczęła inaczej postrzegać swoją córkę. Przestała stawiać jej zarzuty i starała się reagować na jej potrze- by. Teraz w wieku dwudziestu lat Renata ma wspaniały, bliski i pełen miłości kontakt ze swoją mamą. Traktujmy dziecko jak osobę, którą chcielibyśmy, żeby się stało. Nawet kiedy postąpi niewłaściwie, możemy powiedzieć: „Alu, za- dziwia mnie twoje postępowanie. Zazwyczaj zachowujesz się tak rozważnie i życzliwie”. Etykietkę „marudny” zamieńmy na „ekspre- sywny”, a ”krytyczny” na „dokładny”. Takie przeformułowanie pozwoli nam spojrzeć na nasze dziecko w diametralnie inny sposób. Jeśli chcemy, aby zachowanie naszego dziecka się zmieniło, trak- tujmy je tak, jakby ta zmiana już była faktem. Demonstrujmy to, dobierając odpowiednio słowa, gesty i ton głosu. Jeśli martwimy się, że dziecko dokona niewłaściwego wyboru, powiedzmy: „Wiem, że postąpisz tak, jak trzeba. Zawsze tak robisz”. Windując poprzeczkę, podnosimy również wymagania dziecka w stosunku do siebie. Zacznijmy od czystego konta, aby dziecko miało świeży start. Na początku szukajmy w nim samych dobrych cech. Zauważmy, kiedy jest uprzejme, troskliwe i odpowiedzialne. Wmawiajmy sobie, że wszystkie pożądane cechy już się w dziecku pojawiły. Nawet się nie zorientujemy, Od kołyski do samochodu 127 kiedy zagoszczą na dobre w naszej psychice i będą pozytywnie wpływały na nasze relacje z nastolatkiem. Oto kilka przykładów, jak zacząć: (cid:131) „Mam cudowną nastoletnią córkę”. (cid:131) „Codziennie się do siebie zbliżamy”. (cid:131) „Kiedy się ze mną spiera, testuje swoją umiejętność negocjowania”. (cid:131) „Cieszę się, że nic się jej nie stało”. (cid:131) „Wiek dojrzewania to najfajniejszy czas w życiu mojego dziecka”. (cid:131) „Każdego dnia zauważam wspaniałe cechy w moim dziecku”. (cid:131) „Kocham moją nastoletnią pociechę całym sercem”. A teraz wypróbujmy techniki, które pomogą nam przyczepić dziecku nowe etykietki. (cid:131) Zróbmy wyczerpującą listę wspaniałych cech, jakimi może się poszczycić nasze dziecko, a następnie każdego dnia zwracajmy uwagę na jedną z nich. (cid:131) Stosujmy metodę pozytywnej zachęty do podejmowania takich zachowań częściej. (cid:131) Nazwijmy problem wyzwaniem. (cid:131) Przedstawmy złe wydarzenie w pozytywnym świetle. (cid:131) Nie bierzmy do siebie zachowań dziecka. 128 Zrozumieć nastolatka 39. Jak spędzać wolny czas Wspólne spędzanie wolnego czasu to jeden z najlepszych momentów w relacjach z nastolatkiem. W procesie przechodzenia z wieku na- stoletniego w okres dorosłości dziecko potrzebuje mniej działań wy- chowawczych, a więcej kontaktu z rodzicem. Aby rozwinąć przyjaźń i bliskość z dzieckiem, odkryjmy zabawne sposoby znalezienia z nim wspólnego języka. Mając w domu młodego człowieka w wieku kilkunastu lat, więk- szość czasu poświęcamy prawdopodobnie na zarządzanie i monito- rowanie, a nie na to, żeby się dobrze bawić. Kiedy dziecko było małe, siadywaliśmy na podłodze i bawiliśmy się w różne, nawet głu- pie, gry, które sprawiały mu przyjemność. Teraz, kiedy mamy więcej stresu związanego z pracą, bardzo mało wolnego czasu, a także ogra- niczone środki, „zabawa” z dzieckiem wydaje się być przykrym obo- wiązkiem, a nie przyjemnością. Widać to szczególnie wtedy, kiedy dziecko ma bardzo dużo dodatkowych zajęć. Odkrycie zainteresowań dziecka wymaga pewnej kreatywności, ale nasz żartobliwy stosunek sprawia, że dziecko dostrzeże nas w in- nym świetle — jako osobę, z którą może znaleźć wspólny język. Znajdźmy czas, kiedy oboje jesteśmy wolni i sporządźmy listę zajęć, które możemy wykonać spontanicznie. Być może zechcemy wkom- ponować takie spotkania z dzieckiem w plan naszych zajęć dokład- nie na takiej samej zasadzie, jak ustalamy spotkania z klientami. Zapytajmy córkę lub syna, czy im to pasuje, a następnie trzymajmy się ustalonych ram czasowych. Jeśli wypadnie coś nieoczekiwanego, potraktujmy zaplanowany z dzieckiem czas jako świętość. Odma- wiając innym i dotrzymując słowa, pokażemy dziecku, jak jest dla nas ważne. Jeśli sytuacja jest poza naszą kontrolą, przełóżmy wspólne spotkanie na inny dzień, zamiast zupełnie z niego rezygnować. Od kołyski do samochodu 129 Nastolatek bardzo doceni możliwość cieszenia się naszą niepo- dzielną uwagą, nawet jeśli po prostu wpadniemy z nim do restaura- cji lub pojedziemy na krótką wycieczkę do centrum handlowego. Starajmy się, aby spędzać te chwile tylko we dwoje. Obecność trze- ciej osoby wprowadza radykalne zmiany w dynamice wzajemnych kontaktów oraz sprawia, że dziecko nie robi i nie mówi tego, na co naprawdę ma ochotę. Zaangażujmy się we wspólne przedsięwzięcia sportowe. Pewna rodzina w każde Boże Ciało, zaraz po procesji gra w piłkę. Nie mają pełnego składu, ale wspólna bieganina i salwy śmie- chu czynią ten dzień niezapomnianym. W chwilach spędzanych ra- zem zapomnijmy o kłopotach i skupmy się na zabawie. Oto kilka zabawnych sposobów nawiązania więzi. Zaangażujmy się w nie razem z nastolatkiem: (cid:131) Przyklejmy sobie tatuaż kupowany wraz z gumą do żucia i wyjdźmy z nim na ulicę. (cid:131) Pójdźmy na stację kolejową i udawajmy, że witamy przyjezdnych. (cid:131) Udawajmy, że mówimy w obcym języku. (cid:131) Wyzwijmy dziecko na pojedynek bilardowy. (cid:131) Pograjmy z nim w grę komputerową. (cid:131) W sierpniową noc połóżmy się na kocu i patrzmy na spadające gwiazdy. (cid:131) Róbmy za widownię, kiedy dziecko przymierza nowe ubrania. (cid:131) Pójdźmy z dzieckiem na koncert, a po nim idźmy coś razem zjeść. (cid:131) Zgrabmy wielką stertę z suchych liści, a następnie wskoczmy ra- zem w jej środek. (cid:131) Pograjmy z dzieckiem w kosza, nawet jeśli za bardzo nie umiemy (wywoła to salwy śmiechu). (cid:131) Wybierzmy się na wycieczkę z plecakiem na pobliskie górę lub szlak. 130 Zrozumieć nastolatka (cid:131) Razem trenujmy przed zawodami. (cid:131) Zorganizujmy dziecku i jego kolegom grę w podchody. (cid:131) Pójdźmy z dzieckiem do sklepu muzycznego i pozwólmy, aby nam pokazało swoją ulubioną muzykę. (cid:131) Pójdźmy razem pograć w paintballa. Od kołyski do samochodu 131 132 Zrozumieć nastolatka 40. Uczestniczmy w ważnych dla dziecka chwilach Pewnego dnia zadzwoniła nauczycielka od matematyki. Chciała mieć pewność, że rodzice wiedzą, iż Piotrek dostał nagrodę oraz że w piątek odbędzie się uroczystość, na której odbędzie się wręczenie. Rodzice bardzo się zdziwili. Nie tylko nic nie wiedzieli o piątkowej uroczy- stości, lecz także nie mieli zielonego pojęcia, że ich syn zdobył na- grodę. Nie mówiąc mu niczego, zrobili sobie dzień wolny i przyszli do szkoły; zajęli miejsca w pierwszym rzędzie. Kiedy Piotrek wszedł na scenę, rodzice wstali, bijąc brawo. Zdziwiony syn zszedł ze sceny z rumieńcem i uśmiechem na twarzy. Nieważne, jak stanowczo dziecko podkreśla, że nie ma potrzeby, żebyśmy przychodzili, pokażmy się i głośno bijmy brawo. Możemy usłyszeć, że takie zachowanie przy kolegach jest dla niego krępujące, ale w głębi ducha dziecko jest zachwycone. Może nam też powie- dzieć, że żaden z rodziców nie będzie robić zdjęć, ale my postawmy na swoim. Powiedzmy dziecku, że może ono nas tam nie potrzebuje, ale dla nas to bardzo ważne. Stale bądźmy obecni w życiu nastolatka i nieustannie go wspie- rajmy. Bierzmy udział w meczach, przedstawieniach i innych wyda- rzeniach. Zaangażujmy się w pomoc przy studniówce. Aktywnie bierzmy udział w pracy Rady Rodziców w szkole, do której uczęsz- cza dziecko. Dowiedzmy się, czy możemy jakoś pomóc nauczycielom, bibliotekarce oraz poznajmy się z dyrektorem, pedagogiem i trene- rem. Pomóżmy w przeprowadzeniu kiermaszu ciastek lub zaanga- żujmy się w organizację wycieczki szkolnej. Wraz z paroma innymi rodzicami weźmy udział w przygotowaniu imprezy szkolnej. Na dzień przed planowanym wydarzeniem zaprośmy ich nawet do domu na kolację, aby ich lepiej poznać. Od kołyski do samochodu 133 Zaprośmy dziadków, ciotki, wujków i kuzynów, żeby pokazać dziec- ku, jak funkcjonują rodzinne więzi i jak członkowie rodziny wspie- rają się nawzajem. Okazujmy zainteresowanie i uśmiechajmy się, nawet jeżeli jesteśmy zmęczeni i znudzeni. Zachowujmy się tak, jakby to była najważniejsza okazja, w jakiej kiedykolwiek braliśmy udział. Pewna matka, ku przerażeniu swojego syna, zawsze podczas meczów koszykówki krzyczała: „Dalej, skarbie!”. Na turnieju woje- wódzkim koledzy z drużyny poprosili ją, aby usiadła w pierwszym rzędzie, jako że wielu rodziców nie mogło przyjść, a oni lubili spo- sób, w jaki ich zachęcała do walki. Istnieje pozytywny związek pomiędzy stopniem naszego zaanga- żowania w życie nastolatka a jego osobistymi i naukowymi osiągnię- ciami. Bierzmy udział we wszystkich ważnych wydarzeniach, żeby dziecko zapamiętało chwile, kiedy okazywaliśmy naszą miłość, nawet jeśli nikt nas o to nie prosił. Oto kilka świetnych sposobów, aby pokazać nasze wsparcie: (cid:131) Zaprośmy innych rodziców na sesję zdjęciową przed szkolną dyskoteką. (cid:131) Wybierzmy się na przedstawienie szkolne, nawet jeśli dziecko w nim nie gra. (cid:131) Kibicujmy dziecku we wszystkim, co robi. Róbmy to samo w sto- sunku do jego kolegów i koleżanek. (cid:131) Bierzmy udział w meczach i przedstawieniach, w których grają koledzy i koleżanki. (cid:131) Zostańmy z dzieckiem dłuższą chwilę po meczu, szczególnie jeśli przegra. (cid:131) Róbmy zdjęcia na wszystkich imprezach. (cid:131) Kupmy dziecku kwiaty lub prezent z okazji uroczystego wręcze- nia dyplomów dla najlepszych uczniów podczas zakończenia roku szkolnego. 134 Zrozumieć nastolatka (cid:131) Po każdym ważnym wydarzeniu przybijmy piątkę, poklepmy po ramieniu lub mocno uściśnijmy nasze dziecko, zarówno przy wszyst- kich, jak i na osobności. Od kołyski do samochodu 135 136 Zrozumieć nastolatka 41. Odkryjmy wspólną pasję Życie Mateusza kręciło się wokół szkoły, przyjaciół i miłości do ho- keja. W zimie każde popołudnie spędzał na lodowisku i brał udział w pojedynkach hokejowych. Nigdy nie omijał w telewizji żadnych meczów swoich ulubionych drużyn ligi zawodowej, a kiedy nie mógł ich zobaczyć, nagrywał je i oglądał, kiedy wszyscy już spali. Nosił wełnianą czapeczkę hokejową i koszulki swoich ulubionych graczy, a ściany swojego pokoju okleił plakatami. Każdego ranka podczas śniadania czytał w gazecie wyniki ostatnich meczów i ciągle o nich mówił. Wielu rodziców pewnie uważałoby, że Mateusz poświęcał swo- jemu hobby zbyt wile czasu i energii. Niektórzy powiedzieliby nawet, że powinien dać sobie z tym spokój i skupić się na ocenach czy za- jąć pracą w wolontariacie. Prawda jest taka, że wielu rodziców traci niepowtarzalną szansę nawiązania więzi ze swoim dzieckiem poprzez odkrycie wspólnej pasji. Jeśli przyjrzymy się bliżej zainteresowaniom naszego nastolatka, znajdziemy pomiędzy nimi przynajmniej jedną rzecz, którą mogli- byśmy robić razem. Możemy zostać uczniem, a dziecko naszym na- uczycielem. Sytuacja, w której dziecko nas uczy i tłumaczy różne rzeczy, może budować między nami wspaniałą więź. Możemy też znaleźć inne sposoby wzbogacania wiedzy na dany temat. Przykła- dowo, na miejscu rodziców Mateusza moglibyśmy zacząć oglądać mecze hokeja w telewizji lub nawet, wykorzystując specjalne okazje, udać się na mecz ligi zawodowej. Niech dziecko wytłumaczy nam zawiłości tego sportu oraz pozwólmy, aby zainspirował nas jego en- tuzjazm. Możemy też czytać książki lub szukać informacji w inter- necie po to, aby móc na dany temat podyskutować. Nauczmy się, Od kołyski do samochodu 137 jak okazywać entuzjazm dla sportu tylko dlatego, że kochamy swoje dziecko. Nasz wysiłek w tym kierunku będzie dla niego sygnałem, jak wiele dla nas znaczy. Dodatkowym bonusem niech będzie to, że najlepsze dyskusje mają miejsce wtedy, kiedy obie strony są w daną rzecz zaangażowane. Dziecko nie będzie czuło się odepchnięte, a rozmowa potoczy się nadzwyczaj gładko. My natomiast odkryjemy, że oprócz rozmów o szkole i sympatiach mamy też inne tematy do rozmowy. Możemy wybrać dziedzinę, która jest ciekawa zarówno dla nas, jak i dla dziecka. Pewna matka o imieniu Beata bardzo lubiła robić kartki z życzeniami przy użyciu gumowego stempelka. Nie minęło wiele czasu, a zaprosiła do wspólnej pracy swoją córkę Joasię, która także miała artystyczne zdolności. Przez cały rok spędzały długie godziny w kuchni, projektując piękne kartki, sprzedawane teraz na kiermaszach sztuki. Nie tak dawno Joasia podpisała umowę z miej- scowym sklepem sprzedającym upominki i ma produkować dla nich takie kartki. Jeśli właśnie jesteśmy na etapie poszukiwania wspólnej pasji, weź- my kartkę papieru i narysujmy na niej pionową kreskę. Po jednej stro- nie wypiszmy wszystkie swoje zainteresowania i sposoby spędzania wolnego czasu. Po drugiej stronie napiszmy, co lubi nasze dziecko. Podkreślmy te zainteresowania, które są podobne lub do siebie pa- sują. Jeśli nie możemy nic takiego znaleźć, przyjrzyjmy się liście zainteresowań dziecka i zaznaczmy te, które wzbudzają naszą cie- kawość. Rozpocznijmy od zadania dziecku kilku pytań. Okazujmy en- tuzjazm i zainteresowanie, kiedy nam coś opisuje i przekazuje wie- dzę. Pokażmy, jak bardzo doceniamy to, że znalazło czas, aby nam coś wytłumaczyć, oraz starajmy się spędzać dużo czasu razem. Angażując się w pasję dziecka, dzielmy z nim entuzjazm przez długi czas.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Zrozumieć nastolatka. Od nici porozumienia do głębokich więzi
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: