Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00506 014085 11054784 na godz. na dobę w sumie
Życie prywatne Polaków w XIX w. „Portret kobiecy” Polki w realiach epoki, tom 3 - ebook/pdf
Życie prywatne Polaków w XIX w. „Portret kobiecy” Polki w realiach epoki, tom 3 - ebook/pdf
Autor: , , Liczba stron:
Wydawca: Wyd. Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 9788379696420 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> historia, militaria, wojskowość
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Książka jest trzecim tomem serii wydawniczej Życie prywatne Polaków w XIX wieku, będącej pokłosiem drugiej ogólnopolskiej konferencji naukowej z tego cyklu. Prezentowane w niej artykuły i rozprawy to efekt współpracy naukowo-badawczej Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz Instytutu Historii Uniwersytetu Łódzkiego, które podjęły inicjatywę opracowania zagadnień dotyczących życia prywatnego kobiet w XIX stuleciu. Kolejne trzy tomy noszą podtytuł „Portret kobiecy” Polki w realiach epoki. Przedstawiają prywatność ówczesnych kobiet w kontekście rozszerzania ich roli w życiu społecznym, niezależności prawnej, zrównania w życiu publicznym z mężczyznami, dostępu do wyższej edukacji, aktywności społecznej, emancypacji, przeciwstawiania się sztywnym ramom obyczajowo-prawnym, dążenia do równości i wolności (ruch sufrażystek, feministek). Jednocześnie ilustrują chęć realizowania aspiracji, rozwijania zdolności i talentów, poszukiwania dróg samorealizacji. Polka w społeczeństwie XIX w. to również towarzyszka życia mężczyzny, z pokorą przyjmująca jego trudne wybory, troszcząca się o potomstwo, osoby starsze, dzieląca trudy zesłania, rozdarta bólem z powodu straty męża czy syna w walce, zabiegająca o dom, ubogich, przekazująca kolejnym pokoleniom tradycje narodowe, pielęgnująca pamięć o przodkach. To także kobieta dotrzymująca kroku najnowszym trendom w modzie, podążająca szlakiem popularnych polskich i zagranicznych kurortów, uczestniczka i organizatorka życia towarzyskiego. Seria przybliża codzienność, mentalność, sposób widzenia rzeczywistości przez Polki zamieszkujące tereny wszystkich zaborów. Artykuły i rozprawy grupują się wokół kilku głównych wątków tematycznych. Są to: aktywność społeczna i zawodowa Polek, zagadnienia życia codziennego, spędzania czasu wolnego, postawy patriotyczne Polek w okresie powstań narodowych, problematyka kobieca na łamach dziewiętnastowiecznej prasy, portrety literackie kobiet, życie prywatne kobiet z wyższych warstw społecznych – arystokratek, ziemianek i inteligentek, zagadnienia egzystencji kobiet z warstwy robotniczej, chłopskiej i z marginesu społecznego.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Życie prywatne Polaków w XIX wieku „Portret kobiecy” Polki w realiach epoki Tom III Życie prywatne Polaków w XIX wieku „Portret kobiecy” Polki w realiach epoki Tom III Redakcja Naukowa Jarosław Kita Mateusz Klempert Maria Korybut-Marciniak ŁÓDŹ–OLSZTYN 2014 Jarosław Kita – Uniwersytet Łódzki ul. Kurta Obitza 1, 10-725 Olsztyn KOMITET REDAKCYJNY SERII „Życie prywatne Polaków w XIX wieku” dr hab. Grzegorz Markiewicz, prof. UŁ dr hab. Małgorzata Przeniosło, prof. UJK REDAKCJA WYDAWNICZA SKŁAD I ŁAMANIE PROJEKT OKŁADKI RECENZENCI Tadeusz Grabarczyk Marta Zbrzeźniak Wydział Filozoficzno-Historyczny, Instytut Historii Maria Korybut-Marciniak, Mateusz Klempert – Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie Katedra Historii Polski XIX wieku, ul. A. Kamińskiego 27a, 90-219 Łódź Wydział Humanistyczny, Instytut Historii i Stosunków Międzynarodowych Roman Jurkowski, Jarosław Kita, Maria Korybut-Marciniak Marta Sikorska-Kowalska, Marta Zbrzeźniak, Mateusz Klempert Piotr Dziemidowicz na okładce obraz Philipa Laszlo de Lombos „Portret kobiety w kapeluszu” © Copyright by Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2014 © Copyright by Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Olsztyn 2014 Wydrukowano z gotowych materiałów dostarczonych do Wydawnictwa UŁ Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego ISBN 978-83-65171-03-0 (wersja papierowa Uniwersytet Warmińsko-Mazurski) ISBN 978-83-7969-594-2 (wersja papierowa Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego) ISBN 978-83-7969-642-0 (wersja elektroniczna Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego) Wydanie I. W.06883.15.0.K Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63, faks (42) 665 58 62 SPIS TREŚCI Wstęp ........................................................................................................................................... 7 Nina Kapuścińska-Kmiecik, Obraz dzieciństwa w rozbitej rodzinie na przykładzie korespondencji Władysława, Gabrieli i Petroneli Radoliń- skich z ojcem Ignacym (1814–1825) ......................................................................... 9 Joanna Drozd, Konterfekt Polek – patriotek oczyma Barbary Wachowicz .... 27 Maja Garlińska, „Panna” Chłopicka. Zaskakująca przemiana w życiu zapo- mnianej XIX-wiecznej pisarki polskiej Zofii Klimańskiej .................................. 39 Karolina Mazur, Kałuża jako symbol małżeństwa z rozsądku. Historia Olimpii, bohaterki powieści J. I. Kraszewskiego „Serce i ręka” ......................................... 51 Anna Janicka, Postać kurtyzany w literaturze polskiej XIX wieku ..................... 63 Mariusz Furman, „Res severa est verum gaudium” kwestie kobiece na łamach piotrkowskiego „Tygodnia” w latach 1873–1905: tematyka i recepcja ..... 75 Bożena Wolano, Wizerunek galicyjskiej nauczycielki na przykładzie Anto- niny Machczyńskiej (1837–1919) ............................................................................. 91 Jolanta Załęczny, Kobiety uczestniczki, obserwatorki i spadkobierczynie po- wstania styczniowego .............................................................................................. 101 Justyna Żak, Kobiety z żyrardowskiej fabryki – bohaterki wielkiego strajku z 1883 roku .................................................................................................................... 115 Elwira Kamola, Odbiór społeczny kobiet z wykształceniem w powieściach Emmy Jeleńskiej z Dmochowskich .......................................................................... 127 Katarzyna Burzyńska, Kobiety witrażystki, działające na terenach ziem polskich ............................................................................................................................ 141 6Monika Nawrot-Borowska, Jak dbać o zdrowie swoje i rodziny? Poradnic- two dla kobiet z zakresu higieny na łamach „Dwutygodnika dla Kobiet” (1880–1885) ................................................................................................................... 155 Lidia Ciborowska, Filantropki i matki – Polki. Kobiety w „Biesiadzie Lite- rackiej” (1913–1914) .................................................................................................. 183 Karolina Studnicka-Mariańczyk, Działalność dobroczynna i zaangażowa- nie społeczne Ludwiki hrabiny Ostrowskiej ....................................................... 199 Wojciech Gruchała, Mańka Kalosz wiodąca lud Warszawy na barykady ..... 221 Beata Sadowska, O „pogłębionym kolorycie smutku”, czyli samotność, ża- łoba, umieranie w życiu i wybranych utworach Elizy Orzeszkowej ........ 239 Anna Szendi, Ogrody Izabeli z Flemingów Czartoryskiej jako odzwiercie- dlenie ewolucji jej artystycznych aspiracji i poglądów politycznych ....... 249 Anna Radzewicz-Bork, Mickiewiczowskie dziedzictwo. O roli dziewiętna- stowiecznych wzorców kobiet .................................................................................. 263 Bibliografia – wybór ......................................................................................................... 275 Życie prywatne Polaków w XIX wieku. „Portret kobiecy”… t. III. WSTĘP Przedstawiamy Państwu kolejne trzy tomy serii wydawniczej Życie prywatne Polaków w XIX wieku, które są pokłosiem drugiej ogólno- polskiej konferencji naukowej z tego cyklu. Pierwszy tom ukazał się drukiem w 2012 r.1 Prezentowane obecnie artykuły i rozprawy to efekt współ- pracy naukowo-badawczej Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz Instytutu Historii Uniwersytetu Łódzkiego, które podjęły inicjatywę opracowania zagadnień dotyczących życia prywatnego kobiet w XIX stuleciu. Pomimo zamknięcia tematyki badawczej w stosunkowo wąskich ramach chronologicznych okazało się, że prywatność kobiet w realiach XIX stulecia jest przedmiotem licznych badań i wzbudziła zain- teresowanie zwłaszcza młodszego pokolenia historyków i historyków literatury. Podtytuł prezentowanych Czytelnikom kolejnych tomów serii wydawniczej Portret kobiecy. Polki w realiach epoki został wybrany nieprzypadkowo. Wiek XIX to stopniowe rozszerzanie roli kobiet w życiu społecznym, które prowadziło je ku niezależności prawnej, zrównania w życiu publicznym z mężczyznami, umożliwiło dostęp do wyższej edukacji. W przypadku tej epoki płeć determi- nowała rodzaj aktywności społecznej, a kanony obyczajowe i przepisy prawne ograniczały możliwości udziału kobiet w wielu obszarach życia publicznego. Zjawisko emancypacji, z którym kojarzy się 2. połowa wieku to jednak jeden z licznych wątków kobiecej obecności i aktywności w życiu społecznym. Wiek XIX, pod każdym względem rewolucyjny, stworzył warunki do przeciwstawie- nia się przez kobiety sztywnym ramom obyczajowo-prawnym, poddał kobiecie myśl o równości i wolności (ruch sufrażystek, feministek). Pozwolił na wyjście z ciasnego gorsetu (nie tylko w przenośni) – kobiety idealnej, co pozwoliło reali- zować im swoje aspiracje, rozwijać zdolności i talenty, poszukiwać dróg samore- alizacji. Ale to tylko jedna strona historii kobiet. Polka w społeczeństwie XIX w. to 1 Życie prywatne Polaków w XIX wieku, red. M. Korybut-Marciniak i M. Zbrzeźniak, Olsztyn 2013, ss. 462. 8towarzyszka życia mężczyzny, z pokorą przyjmująca jego trudne wybory, pozo- stająca w trosce o potomstwo, osoby starsze, dzieląca trudy zesłania, rozdarta bólem z powodu straty męża czy syna w powstańczej bądź wojennej zawie- rusze, zabiegająca o powszedni spokój, dom, ubogich, przekazująca kolejnym pokoleniom tradycje narodowe, pielęgnująca pamięć o przodkach. To wreszcie kobieta dotrzymująca kroku najnowszym trendom w modzie, podążająca szla- kiem popularnych w epoce kurortów zagranicznych i krajowych, uczestniczka i organizatorka życia towarzyskiego. W społeczeństwie ziem polskich pozostaje w tym stuleciu postacią drugiego planu, podporządkowując się panującym wzo- rom i kanonom społeczno-obyczajowym. Artykuły i rozprawy zamieszczone w trzech tomach mają nadzieję przybliżyć codzienność, mentalność, sposób widzenia rzeczywistości przez Polki zamiesz- kujące tereny wszystkich zaborów. Każda z przedstawionych bohaterek niosła swój własny bagaż doświadczeń, przekonań, zapatrywań, również bagaż wła- snego wychowania; każda odcisnęła swoje indywidualne piętno. Wiele z nich swoją aktywną postawą, zaangażowaniem w życie społeczne, spuścizną twórczą zaznaczyło na trwałe swoje miejsce w historii. Wiele wiodło zwyczajne życie, w zaciszu domowego ogniska, z dala od wielkich wydarzeń politycznych i kultu- ralnych, tworzyło indywidualny świat pełen radości i trosk codziennego życia. Artykuły i rozprawy w prezentowanych tomach grupują się wokół kilku głównych wątków tematycznych. Ich autorami są zarówno doświadczeni i znani już badacze, jak również młodzi, rozpoczynający dopiero swoją drogę naukową. Reprezentują oni niemal wszystkie polskie ośrodki naukowe. W przewadze mamy do czynienia z tekstami podejmującymi problematykę aktywności spo- łecznej i zawodowej Polek. Odrębną grupę stanowią artykuły dotyczące zagad- nień życia codziennego, życia rodzinnego, a także spędzania czasu wolnego. Kolejna część tekstów poświęcona jest postawom patriotycznym Polek w okre- sie powstań narodowych. Kilka artykułów podejmuje problematykę kobiecą na łamach dziewiętnastowiecznej prasy. Odrębną grupę stanowią teksty doty- czące portretów literackich kobiet. Dominują artykuły i rozprawy odnoszące się tematycznie do życia prywatnego kobiet z wyższych warstw społecznych – arystokratek, ziemianek i inteligentek, w marginalnym stopniu zostały podjęte zagadnienia egzystencji kobiet z warstwy robotniczej, chłopskiej i z marginesu społecznego. Komitet Redakcyjny serii Życie prywatne Polaków w XIX wieku. „Portret kobiecy”… t. III Nina Kapuścińska-Kmiecik (Łódź) OBR AZ DZIECIŃSTWA W ROZBITEJ RODZINIE NA PRZYKŁADZIE KORESPONDENCJI WŁADYSŁAWA, GABRIELI I PETRONELI R ADOLIŃSKICH Z OJCEM IGNACYM (1814-1825) Modelowa rodzina ziemiańska wspólnie zamieszkująca dwór była rodziną dwupokoleniową, składała się z rodziców oraz dzieci bądź trójpokoleniową, gdy pod jednym dachem mieszkali także dziad- kowie. w XIX wieku w środowisku ziemiańskim dominował model rodziny wielodzietnej, wychowującej nieraz nawet do dziesięciorga dzieci, choć zdarzały się i małżeństwa bezdzietne czy posiadające tylko jedno dziecko1. Zagwarantowanie potomstwu godziwych warunków bytu, wychowanie, wykształcenie i na koniec zapewnienie mu podstaw samodzielności mate- rialnej pochłaniało obydwoje rodziców, aczkolwiek w praktyce ciężar cało- kształtu procesu wychowawczego spadał w największej mierze na matkę. To matce tradycyjnie przypadało w udziale wychowanie synów przynajmniej do lat ośmiu, córek do zamążpójścia i niejednokrotnie także nauczanie począt- kowe dzieci2. Powszechnie wynoszono pierwszoplanową rolę matki w pro- cesie wychowawczym, dla zilustrowania – Teofila Brodowska pisała: „matka wtenczas prawdziwie kocha i pieści swe dziecię, kiedy w swojej miłości bez granic staje się prawie jego służebnicą, kiedy w staraniach około niego na nikogo się nie spuszcza, nikim się nie wyręcza, i tak je do troskliwości swojej 1 D. Rzepniewska, Rodzina ziemiańska w Królestwie Polskim, [w:] Społeczeństwo polskie XVIII i XIX wieku. Studia o rodzinie, red. J. Leskiewiczowa, t. IX, Warszawa 1991, s. 160–161. 2 S. Kowalska-Glikman, Kobiety w procesie przemian społecznych w Królestwie Polskim w XIX wieku, [w:] Kobieta i społeczeństwo na ziemiach polskich w XIX w., red. A. Szwarc, A. Żar- nowska, t. I, Warszawa 1990, s. 37. 10przyzwyczaja, że dziecię najłatwiej na jej ręku usypia, do niej najrozkoszniej się uśmiecha”3. W polityce rodzinnej dziecko, w szczególności płci męskiej, służyło podtrzymaniu ciągłości rodu, ale zauważmy też, że dziecko w teorii, będąc „wspólnym przedmiotem miłości ojca i matki”, miało w ogóle utrwalać stosunki rodzinne, umacniać miłość małżeńską, sprzyjać jedności małżon- ków4. Każdemu dziecku powinno być dane wychowywać się na łonie rodziny, ponieważ to rodzina stanowiła fundament jego emocjonalnego i intelektual- nego rozwoju, kształtowała charakter, wyrastała na pierwszą szkołę moral- ności i patriotyzmu, nadawała właściwy kierunek dalszemu życiu. Pedagodzy i moraliści podkreślali wszakże, iż tylko właściwie rozumiana rodzina, to jest zacna rodzina, w której panowały wzajemna życzliwość, serdeczność i lojal- ność, zdolna była wywiązać się z nałożonego na nią, jako na podstawową komórkę społeczną, obowiązku dobrego wychowania młodego człowieka. Cecylia Plater-Zyberkówna wskazywała na wzajemną zależność między prawidłowo funkcjonującą rodziną a kondycją moralną dorastających w jej przestrzeni dzieci: „Jeśli gniazdo rodzinne jest zdrowe, jeśli serdeczna miłość, szacunek i zaufanie łączy małżonków, czyniąc z nich jedno, – jak to Zbawiciel świata zalecił, – jeśli atmosfera domowa jest czysta, a w domu panuje pokój i prostota, wówczas bez wielkich wysiłków dzieci dobrze będą wychowane”5. Inaczej rzecz się miała w przypadku rodziny, w której gościły nieprawość, zgorszenie, hipokryzja. Maria Konopnicka, mając za sobą doświadczenie roz- wodu, broniła przekonania, iż w powyższej sytuacji nawet rozwód wydawał się mniejszym złem aniżeli życie we wzajemnym zakłamaniu, rzutujące na wychowanie moralne dzieci, wprowadzające je w stan najwyższego stopnia zagrożenia6. Takie przewrotowe teorie optujące za rozwodami artykułowane w publicznej debacie w ostatnich dekadach stulecia, w początkach XIX wieku nie miały racji bytu. Rozwód uznawany był według ówczesnych przekonań za największą krzywdę, jaką rodzice wyrządzić mogli swoim dzieciom. Jeszcze w 1860 roku w Hipotece szczęścia małżeńskiego Józef Aleksander Miniszew- ski dowodził: 3 T. Brodowska, Kobieta w rodzinie, Warszawa 1879, s. 56. 4 E. Prądzyński, O prawach kobiety, Warszawa 1873, s. 231–232. 5 C. Plater-Zyberkówna, Kilka myśli o wychowaniu w rodzinie, Warszawa 1903, s. 7. 6 M. Konopnicka, Rozwody we Francji, „Świt. Pismo tygodniowe ilustrowane dla kobiet” 1884, nr 12, s. 185. Nina Kapuścińska-Kmiecik 11 Małżeństwo musi być dozgonnym koniecznie. Dlaczego? – bo wymaga tego przyszłość dzieci. Rozejście się małżeństwa zostawiłoby dziatwę tylko z połową opieki, gdyby poszła za ojcem, pozbawioną zostanie straży serca, nie rozwinie się bez pieszczot matczynych uczucie, gdyby poszła za matką, utraci ster rozumowy, nie rozwiną się po męsku władze umysłu, nie spotę- guje rozum7. Bohaterom niniejszego tekstu – Władysławowi, Gabrieli i Petroneli Rado- lińskim przyszło żyć w rodzinie rozbitej – rodzinie niepełnej po przeprowa- dzeniu procesu rozwodowego, pozbawionej matki – kapłanki domowego ogniska. Interesującą wydaje się próba obserwacji, poczyniona na podstawie zachowanych listów pisanych przez dzieci do ojca Ignacego, w jakiej mie- rze nienaturalny, bo niespowodowany śmiercią brak matki przełożył się na jakość dzieciństwa Radolińskich. Małżeńskie pożycie Ignacego Radolińskiego (ur. 1771) i Anny z Kwileckich (ur. 1789) od samego początku nie układało się dobrze. Małżeństwo zostało zawarte w 1804 roku w Warszawie. Annę w wieku piętnastu lat, po uzyska- niu papieskiej dyspensy, wydano za starszego o lat osiemnaście stryjecznego brata matki Wirydianny z Radolińskich primo voto Kwileckiej secundo voto Fiszerowej8. Ignacy – mężczyzna, który przekroczył już trzydziesty rok życia, w dodatku stryj Anny, z całą pewnością dla młodziutkiej, według ówczesnych pamiętnikarzy czarującej wdziękami panny, nie stanowił wymarzonego kan- dydata na męża. Współcześni zwracali uwagę na rozstrzygające zdanie matki, które postawiło „piękną Ninę”, bo tak najbliżsi nazywali Annę9, na ślubnym kobiercu wbrew jej woli, zimnym pragmatyzmem zadając gwałt sentymen- talnym marzeniom o przeżyciu miłości rodem z literatury pięknej, miłości od pierwszego wejrzenia. Nie należy w tym wypadku Wirydiannie Fiszero- wej zarzucać bezduszności, nic bardziej mylnego, postępowała wszakże wzo- rem większości współczesnych sobie matek zabiegających o szczęście córek, przeświadczonych o pierwszeństwie przy projektowaniu mariażu zdrowego rozsądku nad czułostkowymi mrzonkami. Już wkrótce Fiszerowa miała się 7 J.A. Miniszewski, Hipoteka szczęścia małżeńskiego, Warszawa 1860, s. 3. 8 Wirydianna wyszła za mąż za generała Stanisława Fiszera w 1806 r. Możliwe, że jej plany matrymonialne wpłynęły na tak szybkie wydanie córki za Ignacego Radolińskiego. Wirydianna ustaliła bowiem z Fiszerem, iż podejmie starania o uzyskanie rozwodu z Antonim Kwileckim dopiero po zamążpójściu córki. Zob. W. Fiszerowa, Dzieje moje własne i osób postronnych. Wią- zanka spraw poważnych, ciekawych i błahych, oprac. E. Raczyński, Londyn 1975, s. 259, 266. 9 S. Karwowski, Historia Rodu Leszczyców z Radolina Radolińskich, Jarocin 2010, s. 199. Obraz dzieciństwa w rozbitej rodzinie 12przekonać, jak wielki błąd popełniła, wiążąc córkę z obojętnym jej mężczy- zną. Młodzi zamieszkali w należących do Ignacego Kowalach, gdzie nie zaba- wili długo, ponieważ Ignacy postanowił zamienić się z teściową na Sierniki, imponujące jedną ze wspanialszych wielkopolskich rezydencji, pałacem wybudowanym w latach 80. minionego stulecia staraniem babki Anny – Kata- rzyny z Raczyńskich Radolińskiej10. W realiach omawianej epoki zamążpójście dla młodej kobiety oznaczało uwolnienie się od zależności od matki, usamodzielnienie, toteż pochłonięta najpierw przygotowywaniem wyprawy, później urządzaniem własnego domu Anna-Nina mogła pozornie wydać się Wirydiannie szczęśliwą11, acz- kolwiek szczęście to nie brało raczej źródła w relacji z mężem, wynikałoby zapewne z możliwości odgrywania nowej znaczącej roli – roli pani domu, i to jakiego domu – siernickiego pałacu. Tymczasem Ignacy Radoliński boleśnie rozczarował się postępowaniem Anny zgoła niestroniącej od adorujących ją mężczyzn. Najpewniej zakochany w urodziwej żonie Ignacy, nie mogąc liczyć z jej strony nie tyle nawet na wzajemność, co w ogóle na przykładne prowa- dzenie się, niejednokrotnie interweniował u teściowej, a jednocześnie swojej stryjecznej siostry, przywożąc do niej niestateczną córkę i licząc, że wpływ matki uchroni jego małżeństwo przed grożącym mu rozpadem. Sama Fisze- rowa rzeczonej sytuacji nie pozostawiła bez komentarza na kartach pamięt- nika: „palnęłam jej kazanie, przywróciłam harmonię w ich małżeńskim sta- dle i pożegnałam”12. w końcu wszakże nawet autorytet matki nie wystarczył, by powstrzymać niespełnioną w małżeństwie, pełną temperamentu Annę przed podjęciem nieodwołalnej, a niełatwej dla niewiasty w rozpatrywanych czasach, decyzji o formalnym rozstaniu z mężem. Atmosferę skandalu i tra- gizm położenia rodziny dodatkowo podsycał fakt, iż Radolińscy dochowali się trojga dzieci. Najstarszy syn Władysław Napoleon Emeryk przyszedł na świat 5 listopada 1806 roku13; córki: Gabriela Amalia urodziła się 1 kwiet- nia 1808 roku14, a młodsza Petronela – 1 marca 1812 roku15. 31 stycznia 10 R. Kąsinowska, Pałac w Jarocinie. Dzieje rezydencji i jej właścicieli, Jarocin 2012, s. 60. 11 „Zięć zasługiwał na moje względy nie tylko z tytułu pokrewieństwa, ale i dlatego, że córka moja była z nim bardzo szczęśliwa” – W. Fiszerowa, op. cit., s. 277. 12 Ibidem, s. 360. 13 Po śmierci ojca odziedziczył klucz Jarocin. Zob. S. Karwowski, op. cit., s. 201. 14 Po śmierci ojca odziedziczyła Sierniki. Matka zapisała jej 20 000 talarów, a resztę majątku jej bratu Władysławowi – Ibidem. 15 Ibidem, s. 200–201. Nina Kapuścińska-Kmiecik 13 1810 roku urodził się jeszcze drugi syn – Stanisław Kostka Marceli Ignacy, ale zmarł jako małe dziecko. Co ciekawe, jego ojcem chrzestnym został Fau- styn Zakrzewski, przewodniczący Sądu Cywilnego w Poznaniu, być może już w tym czasie kochanek Anny i niewykluczone, że nieślubny ojciec Stasia uznanego przez Radolińskiego za własnego syna16. 18 stycznia 1813 roku sąd w Poznaniu wydał decyzję o rozwiązaniu małżeństwa Anny i Ignacego. Także sąd kościelny uznał rozwód 5 listopada 1813 roku17. W ocenie Wirydianny Fiszerowej córka: „popełniła moc błędów, pozo- stawiła mężowi posag i troje dzieci, z których jedno jeszcze w kolebce. [...] zięć, który jako mąż zachowywał się nienagannie, okazał się bardzo sztywny przy układaniu warunków rozwodu. Obdarł żonę ze skóry, ona zaś nie sta- wiała oporu, by jak najprędzej stanąć na ślubnym kobiercu”18. Zdradzony mąż zatrzymał Sierniki19 i nie zezwolił na rozdzielenie rodzeństwa, pozosta- wił przy sobie siedmioletniego Władysława, pięcioletnią Gabrielę i maleńką Petronelę. W Księstwie Warszawskim Kodeks Cywilny Napoleona w sytuacji rozłączenia małżeństwa przez rozwód przyznawał dzieci stronie otrzymu- jącej rozwód, chyba że Trybunał na żądanie familii lub Urzędu publicznego zadecydował dla dobra dzieci o powierzeniu wszystkich bądź niektórych z nich pieczy drugiego małżonka albo osoby trzeciej20. Bez zastrzeżeń dzieci przydzielono wobec tego nieposzlakowanemu Ignacemu Radolińskiemu. Annie nie udało się zatrzymać dzieci, nie nam oceniać, czy rozpaczała z tego powodu, czy też było jej wygodniej rozpocząć nowe życie z czystą kartą, bez ciążących na niej matczynych zobowiązań. Rodzic, któremu odebrano prawo do opieki, zachowywał prawo przystępu do dzieci: „Jakakolwiek osoba trzyma dozór nad dziećmi, ojciec i matka zachowują prawo wglądania w utrzymanie i wychowanie ich dzieci, i obowiązani będą przykładać się do tego w stosunku 16 Ponieważ Anna odeszła od męża w 1811 r. niewykluczone, że Petronela poczęta była poza małżeństwem, choć Ignacy Radoliński nigdy nie zakwestionował pochodzenia córki. 17 S. Karwowski, op. cit., s. 200. 18 W. Fiszerowa, op. cit., s. 360. 19 Wirydianna Fiszerowa nie mogła zapewne odżałować utraty rodowej rezydencji przez córkę Annę, do zięcia nie żywiła jednakże urazy, utrzymywała z nim przez lata wzorowe sto- sunki. Deklarowała „kochanemu Ignasiowi niezmienną przyjaźń tak familijną, jak i osobistą” – Archiwum Państwowe w Poznaniu (dalej: APP), sygn. 3862, Majątek Jarocin – Radolińscy, Listy Wirydianny Radolińskiej do Ignacego Radolińskiego. 20 Artykuł 302. Kodeks Napoleona, [w:] Prawo cywilne obowiązujące w Królestwie Polskim, red. S. Zawadzki, t. I, Warszawa 1860, s. 412. Obraz dzieciństwa w rozbitej rodzinie 14swoich funduszów”21. Wiemy, że Anna korzystała z tego prawa, kiedy tylko pozwolił jej czas – poświęcany wychowaniu potomstwa urodzonego w kolej- nych małżeństwach – odwiedzała dzieci przebywające w Warszawie. Co do kwestii utrzymania, Ignacy Radoliński, któremu brak szczęścia w miłości rekompensowało powodzenie w sprawach majątkowych, sam finansował troje dzieci. Anna – tym razem z własnej, nieprzymuszonej woli – jeszcze w 1813 roku poślubiła Faustyna Zakrzewskiego (bynajmniej nie swojego rówieśnika, bo o szesnaście lat starszego) i rok później urodziła mu syna Józefa22. Wia- domo, że gdy owdowiała, po raz trzeci stanęła na ślubnym kobiercu; w 1819 roku wyszła za Józefa Franciszka Kłobukowskiego, któremu urodziła w tym samym roku córkę – swoją imienniczkę Annę i rok później syna – Aleksan- dra23. Inaczej Ignacy, przez resztę życia pozostał samotny, nie zdecydował się na powtórny ożenek, mimo że powinna go ku temu skłaniać pozycja ojca samotnie wychowującego troje małych dzieci. Wydawałoby się, że winien szukać nowej partnerki życiowej, która wznieciłaby przygasłe ognisko domowe i przygarnęłaby pod opiekuńcze skrzydła porzucone sieroty. Nie- chęć Ignacego wobec drugiego mariażu mogła wynikać z życiowego zawodu, lęku przed ponownym rozgoryczeniem, nieufności względem kobiet, a być może po prostu nie udało mu się odnaleźć tej właściwej, która przywróciłaby mu wiarę w miłość, czy kobiety, która dla jego ukochanych dzieci stałaby się kimś więcej niż macochą, bo troskliwą matką. Całą swoją energię Radoliński przelał zatem na zarządzanie majątkiem, a od 1814 roku interesów znacząco przybyło po przejęciu majątku Jarocin po śmierci starszego brata Franciszka. Dziecięce lata Władysław, Gabriela i Petronela spędzili w domu rodzin- nym w Siernikach. Opiekę nad dziećmi przez cały czas życia Ignacego spra- wowała guwernantka –panna David. Brak matki musiał dotkliwie dawać się we znaki zwłaszcza małym panienkom. Stąd też Gabriela i młodsza – Petronela silnie przywiązały się do guwernantki. Babcia Fiszerowa pod- czas wizyt składanych w Siernikach szybko spostrzegła owo przywiązanie, toteż doradzała Ignacemu, aby zatrzymał pannę David przynajmniej na sześć najbliższych lat. Przywiązanie dzieci do guwernantki szło w parze z jej 21 Artykuł 303 – Ibidem, s. 412–413. 22 Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu, sygn. PM 008/10, Księgi metrykalne, Biezdrowo. 23 Aleksander Kłobukowski przyszedł na świat w 1820 r. – Z. Kosiek, H. Wereszycki, Kłobu- kowski Aleksander, Polski Słownik Biograficzny, t. XIII, s. 43–45. Nina Kapuścińska-Kmiecik 15 kompetencjami. Znana z erudycji Wirydianna fachowo oceniła efekty jej pracy: „lekcje egzaminowałam, które dzieciom daje w polskim i niemieckim języku, to tak dokładne, że najlepszy profesor by lepszych i rozsądniejszych nie mógł dawać – po polsku bardzo ładnie mówi, co jest niemały awantaż [korzyść – N.K.] w Wielkiej Polszcze gdzie powszechnie źle mówią, i po francusku bardzo się czysto tłumaczy – a do tego słodka, i grzeczna, dzieci ją kochają i wszyscy w domu”24. Ojciec hojnie wyposażał dzieci w potrzebne im do nauki książki i nuty25 i wytrwale przypominał, by nie zaniedbywały obowiązków szkolnych. w odpowiedzi na ojcowski list posłuszny Władysław obiecywał: „co się tyczy nauk będę się sta- rał profitować, abym mógł przez to Papę przekonać o mej wdzięczności”26. z zadowoleniem informował też ojca: „Co niedziele bierzemy lekcje rysunku, teraz zaczynamy rysować Grotę, która dosyć ładna”27. Wirydianna Fiszerowa doceniała starania Ignacego, nie szczędziła mu pochwał, widząc w nim wzo- rowego ojca, troszczącego się o nadanie prawidłowego kierunku wychowa- niu swoich pociech. Władyś wiele postąpił w nauce przez ten rok; na dobrym ułożeniu, na roz- sądku i na dobroci nigdy mu nie zbywało. Gabrynia tak się na awantaż powierzchownie odmieniła, że nie do poznania; te obie dzieci przez te kilka miesięcy tak znalazłam biegłe w muzyce, że dorosłe osoby więcej przez parę lat by nie dokazały, rysunki ich także bardzo dobre [...]. Całe ułożenie tej twojej edukacji jest tak szczęśliwie dobrane [...]. Jeżeli mam co przyganić to ci się przyznam żebym rada aby z Piesi [Petroneli – N.K.] wykorzenić wcze- śnie nadto rubasińską wesołość; do wielkich nauk ona jeszcze mała [...], ale do ułożenia, to już wielki czas, bo my kobiety, jak weźmiemy z młodu jaki krzywy ruch, to ciężko wykorzenić, i zawsze coś zostanie – jednak już ma siódmy rok [...], niech swawoli dokąd chce, ale niech będzie delikatnie uło- żona. Daru, że ci tak tłumaczę w tym co lepiej znasz jak ja, ale ufam że mi tego nie weźmiesz za złe, i przyjmiesz jako dowód przywiązania do ciebie i do naszych dzieci28. 24 APP, sygn. 3862, Majątek Jarocin – Radolińscy, List z Siernik z 23 VIII 1818 r. 25 Ibidem, sygn. 3860, Korespondencja Gabrieli Radolińskiej z ojcem swym Ignacym 1815–1825, List Gabrieli z Siernik z 17 V 1818 r. 26 Ibidem, sygn. 3859, Korespondencja Władysława Radolińskiego z ojcem swym Ignacym 1814–1820, List Władysława z 6 IV 1818 r. 27 Ibidem. 28 Ibidem, sygn. 3862, List z Siernik z 23 VIII 1818 r. w liście z 21 i 1822 r. z Drezna (ibi- dem) Wirydianna przekonywała Ignacego: „twoje dzieci i ty sam jesteście pierwszym celem mego przywiązania, i przez delikatność tylko więcej wam się nie narzucam, tylko tyle ile mnie pozwalacie”. Obraz dzieciństwa w rozbitej rodzinie 16Dziewczynki wyraźnie potrzebowały matczynej opieki, wybryki Anny pozbawiły je matki – pierwszej wychowawczyni, nauczycielki dobrych manier i moralności, odpowiedzialnej za ich rozwój. W pewnym sensie matkę zastę- powała im stale obecna panna David. Guwernantka musiała także wysoko cenić sobie pracę w domu Ignacego Radolińskiego, darzyć dzieci sympatią, a nawet miłością. Do listów swoich podopiecznych pisanych do ojca nie- zmiennie załączała wyrazy największego szacunku dla swego chlebodawcy29. Domowym nauczycielem małych Radolińskich, zwłaszcza Władysława, został również ksiądz Trochaux30. W 1819 roku w celu dalszej edukacji trzy- nastoletni Władysław z księdzem nauczycielem przeniósł się do Warszawy, tu zajął się nim dodatkowo guwerner pan l’Abbé, a rok później dołączyły do niego siostry z panną David. w czasie pobytu w Warszawie dzieci znalazły się pod czujnym okiem Estery Raczyńskiej (nazywanej w korespondencji Panną Kasztelanką) – siostry nieżyjącej już prababki Katarzyny z Raczyńskich; to ona wprowadziła krewniaków do arystokratycznych domów, między innymi przedstawiła ich księstwu Jabłonowskim31. W stolicy Królestwa Polskiego mijały rodzeństwu kolejne lata, tutaj obcho- dzono też Święta, i dopiero na czas wakacji powracano do Siernik. Ojciec zobligowany sprawami majątkowymi tylko od czasu do czasu mógł pozwolić sobie na odwiedziny dzieci w Warszawie, przeważnie przebywał w Sierni- kach, Jarocinie i Poznaniu, bywał też między innymi w Działyniu, Wrocławiu, Złoczewie, Kaliszu, Łowiczu. Radoliński powziął decyzję o przeprowadzce dzieci do warszawskiego mieszkania w dążeniu do zapewnienia im jak naj- lepszego życiowego startu. Odpowiednia edukacja syna i córek, adekwatna do ich urodzenia, dla Ignacego, jak przystało na dobrego ojca, stanowiła kwestię priorytetową, stąd w korespondencji dużo miejsca zajmowały rela- cje dzieci dotyczące postępów w nauce. Władysław w Warszawie uczęsz- czał do renomowanego liceum Samuela Bogumiła Lindego. z dumą mógł poszczycić się przed ojcem dobrymi wynikami z egzaminów32. Dziewczęta 29 25 II 1822 r. w dopisku do listu Gabrieli dziękowała „Jaśnie wielmożnemu Panu” za podarowaną chustkę i czepeczek – Ibidem, sygn. 3860. 30 R. Kąsinowska, op. cit., s. 60. 31 Ibidem, s. 61–62. 32 Dla przykładu: w dopisku do listu siostry Gabrieli z 27 II 1823 r. (APP, sygn. 3860, Mają- tek Jarocin – Radolińscy). Nina Kapuścińska-Kmiecik 17 kontynuowały pobieranie nauk u panny David33. w duchu patriotyzmu uczyły się choćby Śpiewów historycznych Juliana Ursyna Niemcewicza – Petronela wspominała, że opanowała pamięciowo wiersze z rozmowy Władysława Łokietka z synem Kazimierzem34. Doskonaliły się także w znajomości języka niemieckiego i francuskiego; od 1822 roku Gabriela rozpoczęła lekcje z litera- tury francuskiej35. Gabriela prosiła ponadto ojca o przesłanie włoskiego dyk- cjonarza, wykazując zainteresowanie nauką języka włoskiego. Co do brata, orzekła, iż ten pochłonięty zajęciami w liceum „nie ma godziny i czasu żeby mógł go się uczyć”36. Mali Radolińscy nie zaniedbywali przy tym edukacji plastycznej – uczęszczali w Warszawie na lekcje rysunku do Jana Rychtera. Władysław donosił ojcu: „Przy P. Rychterze przerabiamy głowy z małych na duże; i zdaje mi się iż dosyć dobrze nam idzie”37. „Rysunek idzie dosyć dobrze, rysujemy teraz głowę tuszem która spodziewam się że będzie niezła. Petruni daję do rysowania garnuszki i inne rzeczy, aby wiedziała gdzie cień postawić, powiada że to jest bardzo swawolna główka” – 9 stycznia 1822 roku wtóro- wała Gabriela i wypraszała u ojca opłacenie jednej lekcji rysunku więcej38. Władysław w liście z lutego 1822 roku zwracał się do ojca z prośbą o prze- słanie z Poznania kilku pędzelków średniej wielkości, „gdyż tam są daleko tańsze niż tu”39. Dziewczęta szczególnie cieszyło uczęszczanie na lekcje tańca do pana Thierry’ego, których efekty prezentować mogły później na dziecię- cych balach. Podobnie Władysław zapowiadał: „wprawię się w kadryla żebym mógł z Papą tańcować”40. Lekcje tańca dopełniały lekcje muzyki, brat i siostry grali na klawikordzie, Petrunia dla ukontentowania ojca uczyła się uwertury41. Jak widać nieobecność matki nie odbiła się negatywnie na edukacji dzieci, ich wykształcenie nie ucierpiało z powodu odejścia Anny, ponieważ Ignacy był człowiekiem światłym, doceniającym wagę erudycyjnego i estetycz- nego wychowania syna i córek, potrafił umiejętnie nim pokierować, wybrać 33 W liście z 9 II 1822 r. (ibidem) Gabriela prosiła papę o przywiezienie z Siernik „Globu Ziemskiego, który jest w gabineciku Panny David, od którego Papa ma klucz”. 34 Ibidem, list Petroneli z 15 XII 1821 r. 35 Ibidem, sygn. 3859. 36 Ibidem. 37 Ibidem. 38 Ibidem. 39 Ibidem. 40 Ibidem. 41 Zob. Ibidem, sygn. 3860, list Gabrieli z 9 II 1822 r. Obraz dzieciństwa w rozbitej rodzinie 18odpowiedzialnych pedagogów, połączyć nowoczesny nurt wychowawczy z tradycyjnym poszanowaniem dla narodowego języka, historii i kultury42. Jak mali Radolińscy uatrakcyjniali sobie pobyt w Warszawie, jakie formy wypoczynku preferowali w czasie wolnym od lekcji? Najczęściej, jeśli pozwa- lała na to sprzyjająca pogoda, w towarzystwie opiekunów, odbywali długie spacery po Ogrodzie Saskim, Bielanach, czy Wilanowie43. Prowadzili uroz- maicone życie towarzyskie, odwiedzali Marszałka Kazimierza Raczyńskiego i wspominaną już siostrę swojej prababki Esterę Raczyńską, u której zapo- znali małego księcia Marcelego Lubomirskiego, bywali też między innymi u niejakich państwa Danielskich. Dzieci podtrzymywały familijną więź z rodziną Kwileckich, a zatem z rodziną swojej matki Anny. Gdy tylko Kwi- leccy bawili w Warszawie, nie omieszkali zaprosić do siebie małych krew- niaków. Marianna z Kwileckich z drugiego małżeństwa Kwilecka była siostrą dziadka Władysława, Gabrieli i Petroneli – Antoniego Kwileckiego. „Pani Kwi- lecka jest bardzo grzeczna, odwiedza nas, w niedzielę przeszłą prosiła nas na herbatę i na teatr” – chwaliła się ojcu Gabriela44. Radolińscy przedstawieni przez Esterę Raczyńską, zaprzyjaźnieni z dziećmi księstwa Jabłonowskich również i w tym domu co pewien czas składali wizyty. „Byliśmy w przeszłą Niedzielę na Dziecinnym balu u Księżnej Jabłonowskiej” – w listopadzie 1822 roku relacjonował Władysław – „Panna Kasztelanka nas prezentowała Księż- nej [...] Księżna grała nam długo na klawikordzie, potem z nami Mazurka tańcowała. [...] Cała ta gala skończyła się przed 10”45. Gabriela uzupełniała opowieść brata: „na wieczorku tanecznym znajdowało się dosyć młodych panien i kawalerów, których nie znaliśmy, jednak dobrze bawiliśmy się [...] Władyś tak się rozruchał i tak tańcował, co Papa nie uwierzy, znając jego nie- śmiałość”46. Ponieważ dzieci księżnej rozchorowały się, grudniowe bale, ku rozczarowaniu zaproszonych gości, zostały odwołane47. Odbył się natomiast oczekiwany Bal Noworoczny, dodatkowo uświetniony koncertem Fryderyka Chopina: „Był tam młody Szopin, który ma wielki talent do muzyki, nie ma 42 W korespondencji dominują listy pisane w języku polskim, te pisane po francusku słu- żyły szkoleniu w znajomości języka obcego. 43 Zob. np. APP, Majątek Jarocin – Radolińscy, sygn. 3860, list Gabrieli z 9 VI 1822 r. i z 11 VII 1822 r. 44 Ibidem, list Gabrieli ze stycznia 1823 r. 45 Ibidem, sygn. 3859, list Władysława z listopada 1822 r. 46 Ibidem, sygn. 3860, list Gabrieli datowany na 28 XI 1822 r. 47 Ibidem, sygn. 3859, list Władysława z 16 XII 1822 r. Nina Kapuścińska-Kmiecik 19 więcej jak czternaście lat, a już komponuje i pięknie gra”48. Petronela pisała: „Dzieci Księżnej Jabłonowskiej są zdrowe, w dzień nowego roku był wieczór, więc zaczęłyśmy słodko i wesoło ten rok, tylko nam Papuni brakowało”49. Co istotne, o każdej rozrywce brat i siostry skwapliwie opowiadali ojcu, wylew- nie dzielili się z nim w listach przeżywanymi emocjami. Mała Petrusinka (nazywana też Pietrusinką) z niedowierzaniem opisywała papie magiczne sztuki iluzjonisty: „Jest tutaj sztukmistrz P. Bosko, pokazuje osobliwe sztuki, ma dwóch Gołębi, czarnego i białego, prosi kogo żeby im uciął łepki, a gdy się wszyscy przekonają że nieżywe, ruszy je swoją laską i te Gołębie latają po sali, z tą tylko różnicą, że ten co miał czarny łepek ma biały, a ten co miał biały ma czarny”50. Gabrielę ujął z kolei wieczór spędzony w teatrze: „grano Don Juana, którego diabli porwali do piekła, za jego zbrodnie. Intrygi nie zrozumiałam, lecz dekoracje i muzyka bardzo piękne, osobliwie uwertura”51. Dużo wrażeń przyniosły obłóczyny u sióstr sakramentek, stwarzające okazję do zwiedza- nia klasztoru; „byłyśmy w celach, w refektarzu, w ogrodzie, ponieważ tylko w ten dzień, gdy która wstępuje, wolno jest wszędzie być” oraz podziwianie figur woskowych w muzeum przy Krakowskim Przedmieściu – „są niektórzy monarchowie z żonami i wiele innych osób. Książę Józef Poniatowski gdy go z wody dobywają”52. Dzieci rejestrowały w listach oprócz uprzyjemniających im czas rozrywek także bieżące wydarzenia warszawskie, takie jak na przykład wizytę cesar- skich braci – książąt Mikołaja i Michała w 1822 roku, czy wydany na cześć Aleksandra i bal w 1823 roku. „Donoszę Papuni, iż wczoraj tydzień mieliśmy wielką przyjemność patrzeć oknem, ponieważ była wielka rewia dla Książąt, którzy tu byli: Mikołaj i Michał: nigdy nie widziałam tyle wojska jak w ten dzień; wojsko stało rzędem na ulicach od Zamku, aż do Mokotowskich rogatek; Ksią- żęta przejeżdżali kilka razy konno, można im się było dobrze przypatrzyć” – oto „sprawozdanie” Gabrieli tyczące pierwszego z wymienionych zdarzeń53. w zależności od nadawcy listu, korespondencyjna relacja nabierała innego kształtu. Cztery lata młodsza od siostry Petronela mniej szczegółowo, acz nie 48 Ibidem, sygn. 3860, list Gabrieli ze stycznia 1823 r. 49 Ibidem, sygn. 3861, Korespondencja Petroneli Radolińskiej z ojcem swym Ignacym 1817–1825, list Petroneli ze stycznia 1823 r. 50 Ibidem. 51 Ibidem, sygn. 3860, list Gabrieli z 16 XII 1822 r. 52 Ibidem, list Gabrieli z 13 VI 1822 r. 53 Ibidem, sygn. 3859, list Gabrieli z 11 III 1822 r. Obraz dzieciństwa w rozbitej rodzinie
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Życie prywatne Polaków w XIX w. „Portret kobiecy” Polki w realiach epoki, tom 3
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: