Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00049 005155 14820655 na godz. na dobę w sumie
Notesprospera - ebook/pdf
Notesprospera - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 105
Wydawca: Forma pracownia projektowa i wydawnictwo Anna Nowakowska Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-65778-87-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> literatura piękna
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Poemat Bogusława Kierca 'Notesprospera' jest utworem bez precedensu w dzisiejszej polskiej literaturze. Można go nazwać summą życiowych, filozoficznych i artystycznych doświadczeń i przemyśleń autora. A ponieważ twórczość Bogusława Kierca obejmuje ogromną przestrzeń rodzajową i gatunkową, duchowy kosmos zawarty w tym poemacie jest przebogaty. Podobnie jak jego forma.
Osnową jest fabuła i postacie 'Burzy' Szekspira. Ktoś, kto mówi w tym poemacie, żyje 'Burzą' – analizuje ją, a co najważniejsze, włącza w analizę całą swoją biografię; on sam staje się aktorem, reżyserem i widzem własnego życia, włączonego w szekspirowski arcydramat.
Wątki egzystencjalne obejmują dojmujący temat starości, powracającej do chłopięcego nadwrażliwego świata, erotykę w jej cielesnych i metafizycznych wymiarach, chorobę i przewidywanie śmierci. Autobiografia dyskretnie, ale wyraźnie przesyca te wątki. Stary człowiek rozmawia ze sobą – młodzieńcem, a w tej rozmowie konfliktują się i harmonizują wszystkie epoki ich życia.
Nurty medytacyjne dotyczą fenomenologii teatru i aktorstwa jako sztuki, i jako postawy życiowej. W literaturze nie znam bardziej przenikliwych refleksji na ten temat.
Piotr Matywiecki

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 1 w serii ukazały się: Mariusz Appel „Tonic” Maria Bigoszewska „Jeden pokój”, „Wołam cię po imieniu” Zenon Fajfer „Powieki”, „Widok z głębokiej wieży” Bogusław Kierc „Karawadżje”, „Notesprospera” Janusz Kryszak „Nieme i puste” Sławomir Kuźnicki „Kontury” Joanna Lech „Piosenki pikinierów” Piotr Michałowski „Zaginiony w kreacji” Agnieszka Mirahina „Widmowy refren” Tomasz Pietrzak „Umlauty” Małgorzata Południak „Pierwsze wspomnienie wielkiego głodu” Dorota Ryst „Sample story” Karol Samsel „Autodafe”, „Autodafe 2” Ewa Sonnenberg „Obca” Bartosz Suwiński „Wyraj” Miłosz Waligórski „32 ślady ku”, „Sztuka przekładu” Grzegorz Wróblewski „Gender” Adam Zdrodowski „47 lotów balonem” Marcin Zegadło „Hermann Brunner i jego rzeźnia” Marta Zelwan „Graffiti” tryptyk mniemania: „Bazgroły dla składacza modeli latających” „Cię-mność” „Karawadżje” „Notesprospera” 2 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== czwarta część tryptyku mniemania Wydawnictwo FORMA. Fundacja Literatury imienia Henryka Berezy 3 Szczecin, Bezrzecze 2018, 2019 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Copyright © Bogusław Kierc, 2018, 2019 Copyright © Wydawnictwo FORMA, 2018, 2019 obraz na okładce: Danuta Kierc zdjęcie autora: Piotr Nykowski redakcja: Paweł Tański korekta: Anna Borowicka, Anna Nowakowska projekt graficzny serii, projekt okładki, skład, łamanie: Paweł Nowakowski ISBN 978-83-65778-86-4 (wydanie pierwsze, papier) ISBN 978-83-65778-87-1 (wydanie drugie, e-book pdf) WYDAWNICTWO FORMA 71-219 Szczecin-Bezrzecze, ul. Nowowiejska 63 www.wforma.eu forma.sc@pro.onet.pl FUNDACJA LITERATURY imienia HENRYKA BEREZY adres do korespondencji: 71-141 Szczecin, ul. Łukasińskiego 38c, skrytka pocztowa nr 39 siedziba: 71-467 Szczecin, ul. Mariana Rapackiego 2 www.fundacja-berezy.org biuro@fundacja-berezy.org 4 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== spis treści: Wpisy 9 Przypisy 33 Nieprzyzwoite postludia Prospera. Ujawnione przez Kalibana, który też powymyślał im tytuły (bez przypisów) Prospero i Dwunastoletni Szczerość Prospera Prospero widzi dwóch Upominek Bajka Prospero i sroka Prospero pokutnik Przemiany Ćwiczenie duchowne Piosenka na Wielki Post Prospero i Ariel. Po Epilogu 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 5 Książętami ustanowię im chłopców, młokosy będą panować nad nimi. Ach, Arielu, Arielu. Izajasz 6 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 7 8 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wpisy ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 9 Pieszczotliwe Prospero i Ariel: 0. Pisklątko, mój chłopczyku! Jaki „mój” i jakie tam „pisklątko” – no, czemu tak zdrobniale, przecież ze mnie czort (nie panikuj!); dawałem ci znaki, że nim jestem, gdy niemo wyznałeś, że „gniecie” cię to moje patrzenie na ciebie; „zgnieciony”, czułeś się „niczym szczery list” do mnie, bo chociaż zdołałem się tu przenieść z tamtej ślepej strony, by „miłości cię zżerać rdzą” (no, powiedz, kto cię mocniej ode mnie kochał i cierpiał cię, kiedy byłeś „księciem”), wolałeś, żebym cię unikał, ale ja ani trochę nie skąpiłem biedy bycia dla ciebie „ciałem lotnym powiernika”. Prospero: 1. Jakbym się, stary, coraz wierniej wcielał w – uwolnionego z młodości – Ariela, co jest sprzecznością, bo Ariel jest duchem, więc: jakbym wnikał w te członeczki kruche duchowej więźby, która zawsze ciałem gołemu oku się widzi; widziałem 10 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== niewidzialnego, słyszałem milczące jego piosenki; leżałem na łące jak cień rzucony przez duszę, co przecie nie rzuca cienia, i czułem, jak gniecie trawę ten niecień smukłego nieciała, w którym po psiemu starość się tarzała, zapominając, kto się tak postarzał: ten, w którym – czy ten, który w nim się tarza. Doklejone Ja: 2. Pan go nazywał Arielem. Był giętki. Jak akrobata. Potrafił wyskoczyć z okna, podwójnie okręciwszy ciało wokół niewidzialnego pręta. Ale okno bywało zwykle zasłonięte. Raz nie zaślepiało go bielmo firanki; ujrzeliśmy, jak Ariel, odwrócony tyłem do nas, był nagi. Za jego nagością widać było sztalugę i szary prostokąt płótna; napięte na blejtramie, mogło być rymem do napięcia, w jakim staliśmy, ukryci za pniem wierzby. Pan malował chłopca, który był chyba naszym rówieśnikiem, ale się z nami nie zadawał. Wiem, że zawstydzało nas, podglądających, ciało podobne do naszych; pamiętam smutek złączony z nagłym pożądaniem bycia kimś innym. Kim? Może aniołem z mieczem ognistym. I wtedy się stało. Niewielki płomyk wspinał się po mgiełce batystu. Dzisiaj wiadomo, że z rusztu ustawionego na miednicy (było zimno) wypadły rozżarzone węgle na zwiniętą niedbale firankę. Dym szedł prosto do nieba. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 11
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Notesprospera
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: