Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00133 002375 20875330 na godz. na dobę w sumie
Nasze problemy. Bieda i bezrobocie we współczesnym społeczeństwie polskim - ebook/pdf
Nasze problemy. Bieda i bezrobocie we współczesnym społeczeństwie polskim - ebook/pdf
Autor: , , Liczba stron: 256
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1540-9 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książka proponuje krytyczną formułę analizy bezrobocia i biedy jako problemów społecznych, które z jednej strony mają naturę faktów społecznych, a z drugiej strony, w zmediatyzowanym świecie są zjawiskami bardzo wrażliwymi na polityczną oraz instrumentalną ideologizację. Osadzając rozważania w wybranych koncepcjach problemów społecznych, autorzy wskazują na kwestie definicyjne, przyczyny, konsekwencje, dynamikę sporów wokół bezrobocia i biedy, uwikłanych w dyskusję aktorów, a także interwencję socjalną, która powinna uwzględniać złożoną i szeroką wiedzę na ich temat. Autorzy ukazują nie tylko relację pomiędzy bezrobociem i ubóstwem, ale także dokonują swoistej dekonstrukcji pojęć, wydobywając ich złożoność i wielowątkowość. Bez świadomości skomplikowanej natury biedy i bezrobocia oraz związków pomiędzy nimi, obraz tych zjawisk może być i bywa – zwłaszcza dla osób nie doświadczających tego typu problemów – stereotypowy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Spis treści WPROWADZENIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział I. PROBLEMY BEZROBOCIA I UBÓSTWA W ANALIZACH SOCJOLOGICZNYCH . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1 . Problem ubóstwa – ideologie i socjologia . . . . . . . . . . . . . . . . . 2. Problem bezrobocia – ideologie i socjologia . . . . . . . . . . . . . . . 3. Związki między bezrobociem a ubóstwem . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział II. BIEDA I BEZROBOCIE W KONTEKŚCIE SOCJO- STRUKTURALNYCH OSOBLIWOŚCI . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1. Teoretyczne i empiryczne uwarunkowania badań nad biedą i bezrobociem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2. Cechy szczególne bezrobocia i ubóstwa w Polsce . . . . . . . . . . . 3. Zróżnicowanie przestrzenne bezrobocia i ubóstwa w Polsce . . . 4. Indywidualne i środowiskowe czynniki bezrobocia i ubóstwa . . 7 13 13 24 34 52 52 69 71 76 Rozdział III. POLACY WOBEC RYNKU PRACY, BEZROBOCIA 92 I WŁASNEJ SYTUACJI MATERIALNEJ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1. Ocena krajowego rynku pracy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 94 2. Definicja i przyczyny bezrobocia w opinii Polaków . . . . . . . . . . 100 3. Strategie poszukiwania pracy oraz gotowość do jej podjęcia . . . 108 4. Doświadczenie bezrobocia a sytuacja materialna Polaków . . . . 113 Rozdział IV. POLITYKA SPOŁECZNA WOBEC BEZROBOCIA I UBÓSTWA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 121 1. Ramy instytucjonalno-prawne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125 2. Międzyinstytucjonalne funkcjonalne połączenia . . . . . . . . . . . . 139 Rozdział V. NAPIĘCIA I DEBATY WOKÓŁ BEZROBOCIA I UBÓSTWA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145 1. Napięcia i relacje międzygrupowe w społeczeństwie polskim . . 145 2. Główni aktorzy debat . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 158 3. Przebieg debat. Strategie stosowane przez zainteresowane strony . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163 4. Komentarz na temat współczesności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 174 Postscriptum. ROZWIĄZANIA KWESTII BEZROBOCIA I UBÓSTWA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 185 1. Uwagi wprowadzające . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 185 2. Strategie jako narzędzia rozwiązywania problemów ubóstwa i bezrobocia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 191 3. Wybrane dokumenty strategiczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 204 ZAKOŃCZENIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 230 BIBLIOGRAFIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 239 Wprowadzenie Socjologiczne badania nad biedą i bezrobociem sięgają po- czątków akademickiej socjologii w naszym kraju. Przez długi czas w okresie powojennym miały one jednak charakter głów- nie teoretycznych rozważań, niemających na celu rzeczywiste- go zdiagnozowania zjawiska, a w społeczno-politycznej rzeczy- wistości okresu PRL-u de facto nie istniały (z powodów ideolo- gicznych były tłumione interwencjonistyczną polityką państwa). Utrwalano w polskim społeczeństwie przekonanie, że kraj po- zbawiony jest takich problemów jak bieda, bezrobocie czy spo- łeczna marginalizacja. Ubóstwo postrzegane było jako stan „za- służony” przez tych, którzy uchylali się od pracy, a bezrobocie – to nie z własnego wyboru – nazywane było eufemistycznie „lokalnymi nadwyżkami siły roboczej” (Zabielska, 2007: 5–6). Można zatem przywołać po raz kolejny znany już wniosek, że w Polsce zarówno ubóstwo, także w jego najbardziej skrajnej odsłonie, którą jest bezdomność, jak i bezrobocie pojawiły się w latach 90.: z jednej strony „wychodząc z mroku propagandy”, z drugiej jako konsekwencja czy też odpowiedź na potransfor- macyjną rzeczywistość. Od tego czasu jesteśmy świadkami ich metamorfoz i dynamiki, co znajduje odzwierciedlenie tak na kartach roczników statystycznych, publikacji naukowych, ak- tów prawnych, jak i w społecznej opinii. W 2002 roku Elżbie- ta Tarkowska napisała, że „choć lata ostatnie przyniosły znaczą- cą liczbę prac na temat biedy w Polsce, choć bibliografia badań i opracowań dotyczących biedy – tak w Polsce, jak i na świe- cie – rośnie lawinowo, nie można powiedzieć, żeby nasza wie- 7 dza była wyczerpująca i wystarczająca” (Tarkowska, 2002: 7). Osiem lat później słowa te możemy powtórzyć w odniesieniu i do ubóstwa, i do bezrobocia. Co dziś wiemy o biedzie i bezro- bociu? Przede wszystkim dostrzegamy zmiany samego zjawi- ska, ale także wizerunku bezrobotnego i ubogiego człowieka, za którym coraz częściej kryje się osoba pracująca, wykształcona, a również dziecko – i o tym piszemy w tej książce. Coraz bar- dziej widoczne są też przejawy i skutki segmentacji społeczeń- stwa, silnie związanej z biedą i bezrobociem – te z kolei w Pol- sce mają swoją „niechlubną” specyfikę (w porównaniu z innymi państwami) pod względem przyczyn, czasu trwania, nadrepre- zentacji ludzi młodych czy terytorialnego zasięgu. Jako badaczy uznających aplikacyjny sens socjologii, interesowały nas rów- nież powiązania pomiędzy praktyką społeczną, światem ludzi ubogich i bezrobotnych, a reakcjami politycznymi i stanem in- stytucjonalno-prawnym. W naszym opracowaniu chcieliśmy zwrócić uwagę na biedę i bezrobocie jako problemy z jednej strony niezależnie badane przez socjologów, ale z drugiej strony powiązane ze sobą, choć ich związki nie zawsze bywają oczywiste. Takie niejednoznacz- ne poglądy na temat relacji bezrobocie – bieda znajdują swój wy- raz w różnych dokumentach krajowych oraz ponadnarodowych, a także w raportach z badań opinii społecznej. Związki między bezrobociem i ubóstwem odzwierciedlają też statystyki odnoszą- ce się do skali świadczeń instytucji pomocy społecznej oraz do najczęstszych przyczyn ubiegania się o nie i kwalifikowania do ich uzyskania (Baron-Wiaterek, 2005: 129). Na powinowactwo tych dwóch zjawisk zwrócono uwagę między innymi w komu- nikacie Komisji Europejskiej z 2000 roku, który odnosi się do zagadnienia wykluczenia społecznego w kontekście europejskiej polityki społecznej. „Agenda polityki społecznej” uznaje bezro- bocie za najważniejszą przyczynę ubóstwa. W związku z tym przyjęto za zasadne zwiększenie zaangażowania społeczeństwa w proces pracy i dążenie do poprawy jakości zasobów ludzkich jako warunek zdolności do uzyskania i utrzymania zatrudnienia, które jest najlepszym zabezpieczeniem przed wykluczeniem spo- łecznym (Spytek-Bandurska, 2004: 72–73). Z drugiej strony co- raz częściej pojawiają się głosy, że ubóstwo może być przyczyną 8 bezrobocia, a nie jego konsekwencją, wskazując na mniejszy ka- pitał osobisty i społeczny, jakim dysponują ludzie biedni, co de- cyduje o ich gorszej pozycji na rynku pracy. Z badań przeprowa- dzonych m.in. przez CBOS (Kuźmicz, Stasiowski, 2008) wyni- ka, że związek między ubóstwem a pracą lub jej brakiem może nie być jednoznaczny. Oznacza to, że osoba pracująca może być biedna, natomiast osoba, która nie pracuje, biedy może nie do- świadczać. Pytania o przyczyny tego stanu rzeczy oraz możliwe rozwiązania w tym obszarze stawiane są zarówno przez badaczy, jak i twórców polityki społecznej. Odpowiedzi są niezbędne nie tylko dlatego, że umożliwiają sensowną pomoc potrzebującym, ale i dlatego, że wiążą się z adekwatną dystrybucją środków pu- blicznych. Sytuacja bowiem jest o tyle paradoksalna, że niepra- cujący, także ten niebiedny, z racji swojej sytuacji na rynku pra- cy może nabywać do pomocy określone uprawnienia, natomiast pracujący, chociaż biedny, takie uprawnienia może tracić. Nie chodzi nam jednak wyłącznie o ukazanie relacji bezrobo- cie – ubóstwo, ale o dokonanie również swoistej dekategoryzacji pojęciowej i ukazanie jej wewnętrznej złożoności, bez świado- mości której obraz tych zjawisk może być i bywa stereotypowy (zwłaszcza dla osób niedoświadczających tego typu problemów). Osadzając nasze rozważania w wybranych koncepcjach proble- mów społecznych, wskazujemy zatem na problemy definicyjne, przyczyny, konsekwencje, dynamikę sporów wokół problemów bezrobocia i biedy, uwikłanych w dyskusję aktorów, a także in- terwencję socjalną, która powinna uwzględniać złożoną i szero- ką wiedzę na ich temat. Przywołujemy instytucje i instrumen- ty służące rozwiązywaniu interesujących nas kwestii, kończąc próbą ukazania wybranych – bo stanowiących egzemplifikację – dokumentów strategicznych. Dokumenty te, będąc odpowiedzią na zdiagnozowane problemy, same stają się diagnostyczne, a ze względu na ich liczbę, współbrzmienie, a nawet powtarzanie za- łożeń i rozwiązań, sygnalizują swoją treścią socjopolityczny za- sięg problemów, na które i my chcemy zwrócić uwagę naszą pu- blikacją. Nie podejmujemy szczegółowej analizy wspomnianych dokumentów, nie stawiamy też diagnozy ich użyteczności czy to polityczno-formalnych raczej aniżeli praktycznych prowenien- cji. W formie swoistego postscriptum odsyłamy czytelnika do 9 ich treści, wskazując na kierunki rozwiązań i stopień korespon- dencji, w której pozostają wskazane przez nas dokumenty. Oferujemy czytelnikowi określoną formułę analizy bezrobo- cia i biedy jako problemów społecznych, które z jednej strony, mają naturę faktów społecznych, podobnie jak inne zjawiska spo- łeczne (wiemy, że obiektywnie istnieją i że ich obecność determi- nuje działania jednostek, zbiorowości lokalnych, polityków itd.), ale z drugiej strony, są w zmediatyzowanym świecie zjawiskami bardzo wrażliwymi na polityczną i instrumentalną ideologizację. Teoretyczna koncepcja problemów społecznych wydała nam się bardzo istotna dla pokazania tego złożonego charakteru zjawisk. Dokonujemy przeglądu konceptualnych i empirycznych od- niesień do interesujących nas tutaj zagadnień, przyjmując, że ta- kie zjawiska jak „bieda, choroba, przemoc są naturalnie aż na- zbyt dosłowne, były i są «naprawdę», w obiektywnym, realnym znaczeniu, dotykają nas w takich czy innych okolicznościach ży- ciowych w sposób, który nie wymaga dodatkowego namysłu czy komentarza. Równocześnie jednak, stanowiły i stanowią zjawi- ska subiektywne, gdyż wywołują ów namysł, skłaniają do reflek- sji, do pytania, co inni o tym sądzą, do jakich namysłów docho- dzą” (Radwan-Pragłowski, Frysztacki, 2009: 23). Zjawiska te rozpoznajemy, korzystając z metod, które – za Markiem Mlic- kim – określić można jako obiektywizujące, obiektywno-subiek- tywne oraz subiektywne. Z jednej strony, identyfikując społecz- ne problemy odwołujemy się do ustawodawstwa i programów po- lityki społecznej, z drugiej strony, sięgamy do opinii ekspertów i tak zwanych „zwykłych” obywateli (Kwaśniewski, 2003: 8). In- teresującą nas wiedzę ustalaliśmy odwołując się do licznych źró- deł, takich jak dane statystyczne pochodzące z Polski i organiza- cji międzynarodowych, ośrodki badania opinii publicznej, środ- ki masowego przekazu i publikacje historyczne. Dodajmy przy tym, że ilość statystycznych materiałów empirycznych, z który- mi zetknęliśmy się podczas przygotowywania tej książki, była porażającym dowodem tego, jak bardzo współczesne społeczeń- stwo stara się monitorować, kontrolować i mierzyć poszczegól- ne wymiary życia. Rezultatem rozwoju informatycznego (wie- le danych jest dostępnych on-line), metodologii badań statystycz- nych i społecznych oraz wzrostu powiązań pomiędzy krajowymi 10 i światowymi instytucjami monitorującymi rynek pracy i ja- kość życia w ogóle – są tysiące raportów i wykazów, niestety bar- dzo często rozmijających się lub sprzecznych. Dokonując wybo- ru materiałów empirycznych przyjęliśmy, że głównym źródłem danych będą zasoby Głównego Urzędu Statystycznego, Instytu- tu Pracy i Spraw Socjalnych i poszczególnych ministerstw, a na poziomie międzynarodowym dane Eurostatu, publikacje OECD i Banku Światowego. Opinię społeczną poznawaliśmy na podsta- wie raportów przygotowanych przez Centrum Badania Opinii Pu- blicznej oraz TNS OBOP. I jeszcze krótko o ramie czasowej analizowanych danych: ko- rzystaliśmy przede wszystkim z danych statystycznych z lat ostat- nich (od około 2000 roku, w przypadku badań opinii społecz- nej – od 2007 roku), uznając, że w ciągu tych kilku lat zaistniały w Polsce okoliczności mocno dynamizujące zjawisko bezrobo- cia i ubóstwa. To przede wszystkim wejście Polski do Unii Euro- pejskiej, wychodzenie z kryzysu zapoczątkowanego w latach 90., okres względnej prosperity, a następnie destabilizacji związanej ze światowym kryzysem gospodarczym. Oczywiście odwołuje- my się w wielu miejscach do danych z lat 90., aby pokazać ścieżkę zależności biedy i bezrobocia oraz ich dynamikę. Korzystaliśmy również w istotnym zakresie z kontaktów z pracownikami socjalnymi ośrodków pomocy społecznej i innych instytucji działających w systemie pomocy społecznej, którzy byli i są naszymi studentami niestacjonarnymi w ramach różnych pro- gramów nauczania na uczelniach krakowskich. Wiedza studen- tów-pracowników socjalnych ma wymiar praktyczny i jest naszym zdaniem niezwykle wartościowym uzupełnieniem wiedzy akade- mickiej. Bez wiedzy o interakcyjnych, ukrytych, faktycznych i po- zornych mechanizmach „obrabiania” problemów biedy i bezrobo- cia, teoria jest martwa. Funkcjonowanie aparatu „opieki i kontroli” (Frieske, Poławski, 1999) opiera się zarówno na aktach prawnych, rozporządzeniach i potrzebach klientów, jak i na relacjach mię- dzyludzkich, uprzedzeniach, sposobach pozorowania pracy i pomocy nieformalnej, niezgodnej z obowiązującymi ustawami. Chcieliśmy wspomnieć o jeszcze jednym źródle, czyli bie- żącej obserwacji, jawnej i ukrytej. Nasze doświadczenie opiera się na wcześniejszych obserwacjach prowadzonych nad młody- 11 mi bezrobotnymi w małym mieście (Miś, 1995), nad krakowski- mi bezdomnymi i włóczęgami (Nóżka, 2006), „dziećmi ulicy” (Nóżka, Smagacz, 2007), na rewitalizacji zdegradowanych prze- strzeni miejskich (Smagacz, 2008; Bukowski, Jabłońska, Sma- gacz-Poziemska, 2007) oraz na codziennych, bieżących i uważ- nych przypatrywaniach się otaczającej rzeczywistości. Czujemy się również w obowiązku poinformować, że do niniejszej książki włączyliśmy fragmenty naszych cząstkowych opracowań, przy- gotowanych w ramach projektu finansowanego przez Friedrich- Schiller-Universität Jena (Niemcy) pod tytułem „Norms- and Value-Notions in Eastern and Western Europe. Analysis of the Labour Policy and Social Policy of Poland”1. Kierownikiem pro- jektu ze strony niemieckiej był profesor Hartmut Rosa, a z pol- skiej – profesor Marek Kucia, którym jesteśmy bardzo wdzięcz- ni za zaproszenie do projektu. Dziękujemy za uprzejmą zgodę strony niemieckiej na opublikowanie w języku polskim frag- mentów wspomnianego raportu. Bardzo serdecznie dziękujemy recenzentowi profesorowi Krzysztofowi Piątkowi za niezwy- kle rzeczową i wnikliwą recenzję, która pozwoliła nam zmienić i udoskonalić przygotowywany tekst. Mamy nadzieję, że przygotowana przez nas publikacja jest kro- kiem w kierunku lepszego poznania problemu ubóstwa i bezrobo- cia, ich wzajemnych powiązań i korelacji z innymi zjawiskami społecznymi. Realność tych problemów, ich skala i konsekwencje są nieustannie wpisywane w społeczną rzeczywistość i jako takie wymagają zainteresowania szeroko rozumianej opinii społecznej, decydentów i badaczy. Jesteśmy przekonani, że podjęty przez nas temat, mimo iż nie jest nowy, pozostaje aktualny. Bo Polska – na co zwracają uwagę twórcy raportu Polska 2030 – należy do tych państw członkowskich Unii Europejskiej, w których istnieje naj- większe zagrożenie ubóstwem. Jednocześnie trzeba pamiętać, aby – koncentrując się na biedzie i bezrobociu – nie stracić z pola wi- dzenia innych zjawisk, dziś ocenianych jako nieistotne lub neu- tralne dla społeczeństwa, które w przyszłości mogą okazać się pierwszoplanowe i zagrażające spójności społecznej. 1 http://www.indogermanistik.uni-jena.de/NW/_pdf/Analysis 20of 20Labour 20and 20social 20Policy 20in 20Poland.pdf 12 Rozdział I Problemy bezrobocia i ubóstwa w analizach socjologicznych 1. Problem ubóstwa – ideologie i socjologia Wyjaśnienia zjawiska ubóstwa są bardzo liczne i sprzecz- ne. Badacze, którzy milcząco lub explicite przyjmują określo- ne założenia teoretyczne, koncentrują się zwykle na pewnych zmiennych i uznają je za ważniejsze niż inne. Większość z nich przyjmuje, że cechy psychologiczne jednostki, jak i położenie w strukturze społecznej niekiedy decydują o popadnięciu w nie- dostatek materialny i utracie innych zasobów niezbędnych do życia (niektórzy dodają: godnego) w społeczeństwie. Przykła- dowo, nieśmiałość może prowadzić do wycofania z kontaktów społecznych i konkurowania z innymi o podstawowe dobra eko- nomiczne. Podobnie jest z przynależnością do kategorii społecz- nych, które są pozbawione pewnych zasobów i praw dostępnych innym kategoriom. Przede wszystkim chodzi o brak zasobów finansowych (brak stałych dochodów lub stałe niskie dochody) lub brak stosownych praw (do ziemi, mieszkania, konta banko- wego, obywatelstwa itp.). „Urodzenie się ze srebrną łyżeczką w ustach” lub „bez łyżeczki” jest przykładem metaforycznego rozróżnienia bogactwa i ubóstwa, wskazującego na jeszcze inny ważny c-zynnik: znaczenie statusu materialnego rodziny, w któ- 13 rej rodzi się jednostka. Zawarte w wiedzy potocznej przekona- nia o tym, że urodzenie się w rodzinie bogatej oznacza inkorpo- rację do szerszych grup doświadczających zamożności, a uro- dzenie w rodzinie biednej (lub biednego rodzica) to zamknięcie w grupach pozbawionych pożywienia, przedmiotów codzien- nego użytku i szacunku społecznego, pod pewnymi względami korelują z wyjaśnieniami teoretycznymi (na przykład z koncep- cją habitusu Pierre’a Bourdieu, 2005). Większość badaczy jest zgodna co do wieloczynnikowej de- terminacji ubóstwa. Stwierdzają, że konkretne empiryczne przy- padki indywidualnego czy grupowego ubóstwa możemy wyja- śnić odwołując się do współdziałania czynników o charakterze psychologicznym (na przykład poczucie niskiej wartości, myśle- nie stereotypowe, słaba motywacja, niechęć do pracy), społecz- nym (na przykład wadliwe wzorce socjalizacyjne, przynależ- ność do grup izolowanych społecznie) czy ekonomicznym (hi- perinflacja, recesja gospodarcza, kryzys zatrudnienia itp.). Oprócz wyjaśnień naukowych istnieją wyjaśnienia o charak- terze ideologicznym. Ideologowie często powołują się na bada- nia naukowe, lecz w większym stopniu odwołują się do wartości i norm kulturowych dominujących w ważnych i aktywnych gru- pach społecznych (na przykład wśród zwolenników partii po- litycznych bądź aktualnych lub potencjalnych wyborców). Ide- olodzy podkreślają znaczenie jednego czynnika, który – ich zdaniem – jest wystarczający lub dominujący w wytwarzaniu ubóstwa w określonych grupach i zbiorowościach. Na przykład ideolodzy feminizmu uznają płeć za główną przyczynę ubóstwa (często posługują się hasłem „feminizacji ubóstwa”), ideolodzy nacjonalizmu – przynależność narodową (na przykład „polska bieda”), ideolodzy liberalni wskazują wolność wyboru jednost- ki jako główną przyczynę ubóstwa („chęć bycia biednym”), ide- olodzy konserwatywni – ułomność natury ludzkiej („lenistwo, gnuśność”), a marksistowscy – jako powód pauperyzacji jedno- stek, rodzin, grup lub klas społecznych uważają opresyjną poli- tykę klas uprzywilejowanych (burżuazji, kapitalistów). Chociaż role społeczne badacza i ideologa różnią się od sie- bie, to często zdarza się łączenie tych ról, przechodzenie z jednej roli do drugiej bez wyraźnego zdefiniowania sytuacji, ewentual- 14 nie powoływanie się na autorytet naukowca w pracy ideologicz- nej. Pomijanie tego konfliktu ról prowadzi często do pogłębia- nia zamętu wokół kontrowersyjnych kwestii społecznych, takich jak ubóstwo, bezrobocie czy opieka zdrowotna. Treści ideolo- giczne są prezentowane i publikowane w pracach naukowych jako ustalenia badawcze, i odwrotnie – ideolodzy feminizmu, marksizmu, liberalizmu czy konserwatyzmu uzasadniają swo- je cele poprzez dane zgromadzone i opracowane przez naukow- ców. W niniejszej pracy będziemy starali się rozdzielać wąt- ki naukowe i ideologiczne, lecz jesteśmy świadomi nakłada- nia się na siebie tych dwóch jakże różnych rodzajów dyskursu i wynikających stąd trudności w ich systematycznym izolowa- niu. Decyzje polityczne często są motywowane ideologicznie, a dokumenty ministerialne oraz rządowe (lub samorządowe) za- łożenia polityki społecznej stanowią mieszankę twierdzeń o cha- rakterze naukowym i światopoglądowym. W zamieszaniu wynikającym z walki politycznej i świato- poglądowej oraz rywalizującymi systemami wyjaśnień nauko- wych, pomocne może być schematyczne przedstawienie zasad- niczych różnic ideologicznych i socjologicznych. W tabeli 1 pre- zentujemy różnice, które Collins (2008) opisała w odniesieniu do ideologii rozpowszechnionych w USA, takich jak konser- watyzm (i neokonserwatyzm), liberalizm (i neoliberalizm), ide- ologia współczesnej lewicy (systemu światowego) i tradycyjny marksizm. Definicje ubóstwa odnoszą się do pewnych właści- wości systemu społeczno-gospodarczego, takich jak cykle ko- niunkturalne, centra światowej gospodarki czy polaryzacji spo- łecznej, ale też do indywidualnych cech jednostek (siły, zdol- ności, sumienia). Zwolennicy poszczególnych ideologii różnią się, oczywiście, w zakresie określania determinant, skutków i proponowanych rozwiązań. Większość z nich dostrzega nega- tywne skutki ubóstwa. Nieco inaczej widzą ten problem kon- serwatyści, którzy podkreślają, że zagrożenie biedą mobilizuje innych członków społeczeństwa do większego wysiłku. Uważa- ją oni, że wzrost gospodarczy jest najtrwalszą gwarancją po- myślności ogólnej, a konkurencja między jednostkami pozwa- la na nagradzanie tych najlepszych i sankcje negatywne wobec tych, którzy dają z siebie najmniej lub zmuszają innych do wy- 15 a i n a z ą i w z o R i k t u k S y n y z c y z r P a j c i n i f e D - e t s y s e i n e z r o w t s i u m z - i l a t i p a k a j c a d i w k i L o g e n z c y t s i l a j c o s u m i y z d ę i m i j c a l e r a n a i m Z m a i r e f y r e p a m u r t n e c - u m z i - o k e h c y n l a j c o s w ó k o d i z d u l e i n a z s - t a d y w e i n a z s j e i n m Z - l e i z d o m a s j e n z c i m o n i c ś o n ) i k t a d o p i t y p o p w u ł a t i p a k j ó w z o r z a r o ( u d ą z r a j c n e w r e t n I o g e i k z d u l y ł i s e i n a w y m y z r t u : e n e i w r e z e r w j e z c o b o r - n e t o p e i n a t s y z r o k y w i - o p e i z a r w y c a r p u ł a j c - w y t a g e n e i n w ó ł G y b e z r t - a t i p a k - ż i n j a n y s a l k a k y t i l o P u l e c w w ó t s i l - i c ś o ł g e l u i c a ł p h c y z s m e j a n w ó k i n w o c a r p h c y n - i p a k u m e t s y s a j c k n u F o g e n z c y t s i l a t - a r k - u s ( o d w ó b o s a z r e f s n a r t ) i z d u l , w ó c w o r h c y t ę i n i w z o r w ó j : e n w y t a g e n e i n w ó ł G r b ó d u k n u b a r a k y t i l o P i z d u l i h c y n l a r u t a n a t a i w Ś I I I h c a j a r k w - o l o k t s o p i o g e n l a i n o l - o k u m e t s y s a j c k n u F o g e n l a i n - j y c n e r u k n o k w t s o r z w : e n w y t y z o p e i n w ó ł G e c r a d o p s o g j e n e i k s i n , m z i l o h o k l a ( i c ś - o p a n t u z r z o r i ) e l a r o m - o w o b o s o i k t a t s o d e i N a w t s ń a p c o m : e n w y t a g e n e i n w ó ł G a i n e z c e i p z e b a z a t a r t u a j c a z i l a j c o s e d i - u t k n u i n o k e i n a m a ł a Z a j c a z i l a i r t s u d n i e d , y r c s j e i m e i n e z s o n e z r p i y c a r p - z d u l y r u t a n a j c k n u F j e i k - o k o g e n l a r u t k n u i n u l k y c a j c k n u F a i r o e T a k s w o t s i s k r a M o g e w o t a i w ś u m e t s y S a n w y t a w r e s n o k o e n i a n w y t a w r e s n o K ) A S U ( 16 - o e n i a n l a r e b i L ) A S U ( a n l a r e b i l . ) 1 0 7 – 0 0 7 : 8 0 0 2 ( s n i l l o C e i w a t s d o p a n e n s a ł w e i n a w o c a r p o : o ł d ó r Ź i i g o l o e d i h c y n ż ó r g u ł d e w o w t s ó b U . 1 a l e b a T siłku w celu ich utrzymania (poprzez system zasiłków i wsparcia publicznego). Opisane powyżej skrótowo ideologiczne ujęcia ubóstwa wy- stępują również poza Stanami Zjednoczonymi, w innych rozwi- niętych krajach, w których toczy się dyskusja na temat nierówno- ści ekonomicznych, sprawiedliwości społecznej czy polityki spo- łecznej wobec kategorii upośledzonych lub dyskryminowanych. W Polsce można również spotkać poglądy, wyrażane przez czo- łowych polityków i specjalistów w zakresie gospodarki i społe- czeństwa, które jako wartość autoteliczną uznają wzrost gospo- darczy albo równość społeczną. Przykładów łączenia ideologii i nauki można przytoczyć wiele. Pośród najbardziej popularnych medialnie osób wymieńmy Leszka Balcerowicza, Grzegorza Kołodkę, Ryszarda Bugaja, Marka Belkę, Jana Winieckiego, Krzysztofa Rybińskiego, Tadeusza Kowalika, Janusza Majcher- ka, Jadwigę Staniszkis, Magdalenę Środę itp. Występują oni czę- sto w środkach masowego przekazu (prasie, telewizji i Interne- cie) z twierdzeniami na temat źródeł uwarunkowań i sposobów rozwiązania ubóstwa (na przykład poprzez wzrost gospodarczy, wyrównanie szans grup upośledzonych socjalnie, troskę o inwe- storów czy walkę kobiet z dyskryminacją). Specyficzne dla pol- skiej sytuacji jest znaczenie katolickiej nauki społecznej, któ- ra stanowi formę ideologii opartej na pracach Augusta Hlonda, Stefana Wyszyńskiego (Duch pracy ludzkiej. Myśli o wartości pracy), encyklikach Jana Pawła II (Laborem exercens, 1981, Sol- licitudo rei socialis, 1987, Centesimus annus, 1991) oraz wcze- śniejszych dokumentach głoszonych przez socjalnie zorientowa- nych papieży, takich jak Leon XIII (Rerum novarum, 1891) czy Pius XI (Quatrogesimo anno, 1931) (Auleytner, 2002; Ciesiel- ski, 2006; Miś, 2006). Katolicka nauka społeczna głosi, że brak solidaryzmu społecznego jest źródłem ubóstwa, a zmniejsze- nie biedy jest możliwe w warunkach odtworzenia solidarności między ludźmi i realizacji cnót ewangelicznych (wśród których bieda zajmuje czołowe miejsce). Ewangelia stwierdza bowiem, że „trudniej będzie bogatemu wejść do Królestwa Niebieskie- go niż wielbłądowi przejść przez ucho igielne”. Katolicka nauka społeczna, przynajmniej w części, łączy się z ideologią ordoli- beralizmu, czyli społecznej gospodarki rynkowej. Ordolibera- 17 lizm wywodzi się z prac zaangażowanych społecznie chrześci- jan (protestantów i katolików), którzy chcieli inkorporować war- tości religijne do systemu gospodarki kapitalistycznej i w ten sposób uporządkować żywioł wolnego rynku i utowarowienie społeczeństwa. Katolicka nauka społeczna zainteresowana jest rozwiązywaniem problemu biedy poprzez różnorodne formy so- lidarności społecznej. Przejdźmy teraz od ideologii do teorii socjologicznej. W ta- beli 2 została przedstawiona typologia współczesnych teorii so- cjologicznych w obszarze ubóstwa . Coleman i Kerbo za najważniejsze uznali ujęcia funkcjonali- styczne, konfliktowe, feministyczne i interakcjonistyczne. Róż- nice między nimi leżą w sferze diagnozy: ubóstwo jest wynikiem złego, wadliwego modelu gospodarczego (funkcjonaliści), wy- zysku klasowego (teoria konfliktowa), dyskryminacji ze wzglę- du na płeć (feministki) i wzorców kulturowych, w tym uogól- nionych oczekiwań (interakcjoniści). W konsekwencji występują różnice w zakresie rozwiązań. Według funkcjonalistów należy zwalczać ubóstwo absolutne i zwiększyć efektywność gospo- darki. Według szkoły konfliktowej należy skończyć z filantro- pią i po zdobyciu władzy stosować sprawiedliwe formy podzia- łu bogactwa. Feministki i feminiści dążą do równości płac i od- powiedzialności kobiet i mężczyzn za potomstwo oraz ochrony samotnych matek, zaś interakcjoniści do zmian w świadomości ludzi biednych poprzez korzystniejszą dla nich definicję sytuacji i zmiany w systemie socjalizacji nowego pokolenia. Konsekwentne trzymanie się jednego paradygmatu ograni- cza liczbę zmiennych niezależnych w wyjaśnianiu biedy i propo- zycji zmian w celu likwidacji lub ograniczenia ubóstwa. Należy zwrócić uwagę, że zwolennicy teorii funkcjonalnej chcą zmiany w gospodarce, zwolennicy teorii konfliktowej – zmian w polity- ce, a feministycznej – zmian w gospodarce i polityce. Natomiast adherenci teorii interakcjonistycznej kładą nacisk na przemia- ny w obszarze uznawanych społecznie norm i wartości (zmia- na oczekiwań wobec członków grup społecznych, na przykład biednych). Coleman i Kerbo (2002) za najważniejsze uznali cztery, wy- żej omówione teorie, ale należy też wspomnieć o innych sposo- 18 e n l ó g e z c z s y h c e c e n n I a i n a z ą i w z o R y n y z c y z r P o d a l d e n t s y z r o k t s e j e n w y t a l e r o w t s a z s u m z ( a w t s ń e z c e ł o p s o g e ł a c - ó b u ; e ł z t s e j e n t u l o s b a o w t s ó b U ) u j o w z o r y c o m o p i i k r a d o p s o g a w o d u b e z r P j e n z c e ł o p s a k r a d o p s o g a c ą j a ł a i z d e l Ź a n z c e ł o p s c o m o p i e i n z c e ł o p s h c y w i l ż a r w i h c y n d e i b ( z c e z r a n ) h c y z s ż y w s a l k w ó k n o ł z c - o p s i c ś o w i l d e i w a r p s i i c ś o n w ó r e n z c y t i l o p a i n a ł a i z d e n j y c i l a o K j e n z c e ł - i l a u d i w y d n i i i g o l o e d i e i n e c u z r d O - u p a i c r a p s w , i c ś o n n y z c o r b o d , u m z - i l o p y z d a ł w e i c y b o d z i o g e n z c i l b j e n z c y t h c y z s ż y w s a l k i c ś y z r o K h c y z s ż i n i j c a t a o l p s k e z a l d i k t a m e n t o m a s o - u t y t s n i e n z c i l b u p a k s o r t a z s k ę i W e i n a w o s n a n i f i h c y z c a w o h c y w - o z c ń u k e i p o i j c a i w o r d z a b ż u ł s a w o w t s ń a p i i c e i z d - o s b a o w t s ó b u ć a w o d i w k i l z - o d e s n a z s m o i c e i z d ć y z r o w y ż e l a N t i e n t u l i c ś o n w ó r j e z s k ę i w o d u p ę t s e i c ę j y z r p z a r o i m a n z y z c ż ę m a i z e z r p i c e i z d a z i c ś o n l a i z d e i w o p d o m - a t e i b o k y z d ę i m c a ł p e i n a n w ó r Z w ó c j o h c i e i n e z d e l ś o p u e ł a w r t o g u ł D e n z c e ł o p s i e n z c i m o n o k e i c e i z d i t e i b o k z e z r p o p a w t s ó b u i k p a ł u p - z c e ł o p s , e n z c i g o l o h c y s p z e i c ś j y W a i n a ł a i z d t s e j ą w a t s d o P . e n z c i m o n o k e i e n i j c a u t y s a j c i n i f e d e r - o r u t l u k i h c y n d e i b c e b o w e n z c e ł o p s a i n a w i k e z c O a i n a w o i n i f e d e c r o z w e w o g e n z c e ł o p s a i n e ż o ł o p a i r o e T a n z c y t s i l a n o j c k n u F a n z c y t s i n o j c k a r e t n I a w o t k i l f n o K a n z c y t s i n i m e F 19 . ) 2 0 0 2 ( o b r e K , n a m e l o C : o ł d ó r Ź h c y n z c i g o l o j c o s i i r o e t h c y n ż ó r g u ł d e w o w t s ó b U . 2 a l e b a T bach wyjaśniania i rozumienia kwestii społecznych, które poja- wiały się i zanikały w procesie ewolucji socjologicznej analizy problemów społecznych. Warto tu wymienić takie podejścia teo- retyczne, jak teoria: – patologii społecznej (Rubington, Weinberg, 1995), – zmiany społecznej (Lauer, Lauer, 2002), – dezorganizacji społecznej (Horton, Leslie, 1965, Glick, Hab- ding, 1980, Rubington, Weinberg, 1995, Lauer, Lauer, 2002), – dewiacji (Horton, Leslie, 1965, Glick, Habding, 1980, Ru- bington, Weinberg, 1995, Lauer, Lauer, 2002, Best, 2004), – konfliktu wartości (Horton, Leslie, 1965, Rubington, Wein- berg, 1995, Lauer, Lauer, 2002), – struktury społecznej (Lauer, Lauer, 2002), – konstrukcjonizmu społecznego (Lopata, Levi, 2003, Best, 2004), – socjobiologii (Maris, 1988), – wymiany (Maris, 1988), – naznaczania społecznego (etykietowania) (Rubington, Wein- berg, 1995, Maris, 1988, Becker 1963, 1964), – ekologiczne (Park 1936, 1929). W wyjaśnianiu problemów społecznych (na przykład ubó- stwa) socjologowie problemów społecznych posługują się naj- częściej takimi teoriami, jak: funkcjonalna (konsensusu lub ładu społecznego), konfliktowa (krytyczna) i interakcjonistycz- na (symbolicznego interakcjonizmu). Przemiany społeczne i ich naukowa analiza doprowadziły do tego, że pewne ujęcia straci- ły na znaczeniu (np. teorie patologii społecznej, dezorganizacji społecznej, konfliktu wartości), a inne zyskały (feminizmu czy konstrukcjonizmu społecznego). Dawniej zwolennicy teorii dezorganizacji społecznej kładli nacisk na trudności w przystosowaniu się do zmiany warunków życia. To zmiana społeczna powodowała, że jednostki, rodzi- ny czy grupy społeczne ulegały dezintegracji, a nie potrafiąc się przystosować do nowych okoliczności, przechodziły proces pau- peryzacji i pozostały w biedzie. Zmiany w przemyśle (na przy- kład likwidacja kopalń węgla brunatnego) czy rolnictwie (mecha- nizacja, upadek tradycyjnych farm) doprowadziły np. do biedy w niektórych regionach USA. Polityka rządowego interwencjo- 20 nizmu spowodowała później, że ubóstwo bardzo się zmniejszy- ło. Horton i Leslie zauważyli (1965: 353): „Ubóstwo w Stanach Zjednoczonych zmniejsza się radykalnie. W 1929 roku około dwie trzecie całej populacji USA było biedne, gdyby zastosować próg 3000 dolarów używany obecnie”. Wyrazili również opty- mizm co do przyszłości: „Utopią jest sytuacja, w której nie ma biednych i tak nigdy nie będzie. Po części nie zostanie taki stan osiągnięty, ponieważ społeczeństwo ustawicznie zmienia defi- nicję ubóstwa, w miarę jak podnosi się poziom życia. Lecz co- raz bardziej możemy myśleć o ubóstwie, jako o problemie, który można rozwiązać. Według rzecznika Biura Statystycznego USA (United States Census Bureau), wydaje się obecnie, że posiada- my wszystkie środki, ażeby całkowicie uporać się z problemem ubóstwa” (Horton, Leslie, 1965). Oczywiście należy dodać, że wojna z ubóstwem (War on Poverty) została później odwołana i problem ubóstwa w najpotężniejszym państwie świata w ostat- nim półwieczu nasilił się. Teoria dewiacji głosiła, że zachowania ludzi biednych są wy- uczone, ponieważ ich możliwości, szanse życiowe, okoliczności, w których się poruszali, były małe lub gorsze od innych, to mu- szą je oni reprodukować, chociaż są odmienne od norm przy- jętych przez większość społeczeństwa. Horton i Leslie (1965: 356) pisali: „Członkowie klasy średniej patrzą na biednych i czę- sto oceniają ich surowo. Dla osób, które nie doświadczyły auto- destrukcyjnego cyklu biedy, wiele biednych wydaje się ludźmi leniwymi, bezwolnymi, którzy nie robią żadnego wysiłku dla poprawy swojej sytuacji, wtedy kiedy mają wszystkie możliwe sposobności”. Na koniec tego przeglądu historycznych koncepcji ubóstwa jako problemu społecznego wspomnijmy perspektywę konflik- tu wartości. Jej zwolennicy opracowali pomysły na ogranicze- nie ubóstwa, a główne z nich polegały na znaczącym wsparciu finansowym podupadłych obszarów przemysłowych, podniesie- niu płacy minimalnej czy pomocy dla dzieci z biednych rodzin w obszarze szkolnictwa (Horton, Leslie, 1965: 354–356). Badacze kwestii społecznych przeważnie wyodrębniali ubó- stwo jako swoisty i dobrze zdefiniowany problem. Spotykamy jednak inne ujęcia, mniej tradycyjne, które uznają nierówno- 21 ści za problem, a bieda jest tylko jedną z form tych nierówno- ści. Na przykład Farley (1992) stwierdził, że trapiący społeczeń- stwo amerykańskie problem nierówności obejmuje nierówności klasowe (podział na biednych i bogatych), rasowe (czarni i bia- li), wiekowe (starzy i młodzi) i płciowe (mężczyźni i kobiety). Wcześniej w podobny sposób pisali Horton i Leslie (1965) o pro- blemie związanym z podziałem klasowym na biednych i boga- tych oraz o problemie demokracji, która limituje szanse awan- su społecznego i wyrwania się z zastanego miejsca w struktu- rze społecznej. Współcześnie większość autorów za problemowe uznaje zjawisko nierówności, a nie ubóstwa. Przykładem mogą być publikacje Heinera (1999) czy Babonesa i Turnera (2004). Ci ostatni scharakteryzowali globalne i lokalne nierówności docho- dowe w prawie półwiecznej perspektywie. Zgodnie z danymi przez nich przytoczonymi, optymizm wyrażony przez Horto- na i Lesliego (1965) był nadmierny i doraźny. „Wszyscy eksper- ci zgadzają się, że nierówność między narodami wzrosła dra- matycznie pomiędzy 1820 a 1960. Intensywna debata dotyczy okresu od 1960, a szczególnie okresu od 1980 roku. Jakakolwiek była trajektoria zmian, obecny poziom nierówności między na- rodami jest wystarczająco wysoki, aby wyjaśnić przynajmniej dwie trzecie, a może nawet i więcej całkowitej (wewnątrzkrajo- wej i międzynarodowej) nierówności na świecie. Ponadto, ist- nieją dowody, że globalizacja handlu, inwestycji i siły roboczej przyczynia się do wzrostu nierówności między narodami. Wy- daje się, że jeśli nawet nierówności między narodami zmniejszą się, to globalna nierówność może pozostać na stałym poziomie albo nawet wzrośnie w nadchodzących dziesięcioleciach” (Ba- bones, Turner, 2004: 117). Przestrzegają oni: „(...) trwały wyso- ki poziom nierówności na świecie jest nie tylko ważnym pro- blemem społecznie per se, lecz jest także ważnym korelatem, a potencjalnie – predykatorem innych problemów społecznych. Nierówność w dochodzie jest przypuszczalnie najlepszym po- mysłem na ogólny wskaźnik innych obszarów nierówności spo- łecznej” (Babones, Turner, 2004: 118). Powyżej staraliśmy się pokazać zjawisko ubóstwa jako przed- miot rozważań teoretycznych prowadzonych przez socjologów oraz pracy ideologicznej realizowanej przez ekspertów (socjolo- 22 gów, ekonomistów, filozofów, politologów) i polityków lub oso- by pełniące obie role równocześnie. W miarę naszych możliwo- ści chcielibyśmy w miarę precyzyjnie omówić interesujące nas w tym miejscu zjawisko ubóstwa, oddzielając różne wątki dys- kursywne czy nawet formy dyskursu. Zdarza się bowiem, że w swoich pracach badacze różne twierdzenia próbują uprawo- mocnić za pomocą panującej ideologii. I odwrotnie – w dyskur- sie oficjalnym, urzędowym wiedza naukowa służy za narzędzie legitymizacji. Przywołajmy tutaj uwagi Turnera i Musicka (1985: 189), którzy położyli nacisk na „konieczność zrozumienia prze- konań i wartości, które wpływają na definicje tego, co jest pro- blematyczne”. Jako przykłady przekonań legitymizujących bie- dę, jak też negujących jej prawomocność, podali koncepcje „ście- kania” („trickle-down”) oraz „etyki pracy”. Pierwsza z nich głosi, że „bogate jednostki i firmy muszą być nagradzane za dokonane inwestycje i że powinno się im pozwolić na zachowanie zgroma- dzonego bogactwa, które – przypuszczalnie – będą inwestować w gospodarkę. To bogactwo ścieka w dół na wszystkie kategorie społeczne, ponieważ po zainwestowaniu kapitału bogaczy inwe- stycje będą tworzyć miejsca pracy, które przyniosą pracownikom pieniądze na wszystkich poziomach gospodarki” (Turner, Mu- sick, 1985: 189). Za takim myśleniem kryje się aktywizm, orien- tacja na osiągnięcia, materializm i postęp. Uprawomocniają one pozycję i znaczenie zamożnych warstw społecznych. Z kolei za tezą „etyki pracy” kryje się pogląd, że tylko pra- ca jest źródłem dochodu i bogactwa. Ci, którzy nie pracują, są podejrzani i traktowani w społeczeństwie z niechęcią. Impera- tyw pracy jako wyłącznego generatora zamożności wpływa na rzesze społeczeństwa, motywując je do szukania każdej pracy, nawet za bardzo niskie wynagrodzenie. A wszystko to w celu uniknięcia napiętnowania. Niskopłatna praca nie stwarza moż- liwości wyjścia z ubóstwa, a co więcej, to pracodawcy odnoszą korzyści materialne z tej sytuacji. Turner i Musick stwierdzają, że te „Dwa uprawomocniające przekonania – ściekania bogac- twa i etyki pracy – podtrzymują procesy instytucjonalne w go- spodarce i polityce, które tworzą wzorce nierówności i podziały klasowe w społeczeństwie amerykańskim. One także definiują, na czym polega problematyczność nierówności: niedostateczna 23 chęć do pracy biednych i nadmierne koszty pomocy publicznej” (1985: 191). Tego typu poglądy i myślenie wpływają na emocje i odwracają uwagę Amerykanów od innego zjawiska: hojnego sponsorowania bogatych, znacznie przekraczającego wszystkie formy pomocy biednym. Chociaż od czasu do czasu przedmio- tem zainteresowania opinii publicznej są przywileje bogatych (ulgi podatkowe, progi podatków, system spadkowy), to uwaga społeczeństwa koncentruje się przeważnie na ubogich i „to dla- tego ludzie biedni są problemem, a nie ci najbogatsi. W rezulta- cie członkowie elity i klasy najbardziej zamożnej i – do pewnego stopnia – bogatszej części klasy średniej cieszą się przywileja- mi bez nadmiernej drobiazgowości lub piętna, podczas gdy bied- ni członkowie społeczeństwa są poddani systematycznej obser- wacji przez niezwykle podejrzliwą opinię publiczną, wątpiącą w moralną wartość tych, którzy nie wypracowują swojego do- chodu” (Turner, Musick, 1985: 191). 2. Problem bezrobocia – ideologie i socjologia Podobne trudności jak w wyjaśnieniu i rozumieniu ubóstwa napotykamy również w definiowaniu, określaniu przyczyn, uwarunkowań, skutków i środków zaradczych wobec bezrobo- cia. Szczególnie czas transformacji ustrojowej sprzyja zamie- szaniu w stosunku do tak immanentnej cechy systemu kapitali- stycznego, jaką jest bezrobocie. Po upadku państwowego socjali- zmu w Polsce i wprowadzeniu wolnego rynku, również w sferze zatrudnienia, pojawiło się wiele poglądów na temat zasadności, konieczności, zbędności, szkodliwości itp. przymusowej bez- czynności zawodowej. Po dwudziestu latach dysponujemy coraz dokładniejszą wiedzą na ten temat, ponieważ prowadzone są na ten temat badania, zarówno krajowe, jak i europejskie. Oprócz praktyki życia z bezrobociem, zjawiskiem nieznanym w okresie państwowego socjalizmu, posiadamy coraz więcej danych i kon- cepcji systematyzujących wydarzenia w gospodarce i społeczeń- stwie polskim, uwarunkowane zmianą form własności, globali- zacją i integracją z Unią Europejską. 24
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Nasze problemy. Bieda i bezrobocie we współczesnym społeczeństwie polskim
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: