Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00036 012344 20434941 na godz. na dobę w sumie
Tudorowie 5/2016 (PDF) - ebook/pdf
Tudorowie 5/2016 (PDF) - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwo Astra Język publikacji: polski
ISBN: 2450858610005 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kultura, sztuka, media >> prasa
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
W XV wieku na Półwyspie Iberyjskim Izabela i Ferdynand zakończyli okres rekonkwisty, wypierając muzułmanów z emiratu Granady, za co otrzymali od papieża Aleksandra VI, sławnego Borgii, honorowy tytuł Królów Katolickich. O podobnej godności marzył ich zięć, Henryk VIII, a że nie miał na podorędziu zbyt wielu innowierców, napisał rozprawę przeciwko tezom Marcina Lutra. Zachwycony elokwencją młodego władcy Leon X ogłosił go Obrońcą Wiary (Fidei Defensor). Henryk VIII utracił jednak upragniony tytuł, kiedy wiele lat później odwrócił się od Kościoła. Pomimo zerwania z Rzymem, zarówno Henryk, jak i Luter wciąż uważali się za obrońców wiary, ale tym razem chodziło o obronę Kościołów protestanckiego i anglikańskiego przed papistami.Idea obrony wiary przed innowiercami była niezwykle silna już całe stulecia przed wstąpieniem na tron słynnego Tudora, czego niezaprzeczalnym dowodem była epoka wypraw krzyżowych, która zresztą rozbudza wyobraźnię po dziś dzień, inspirując twórców bardziej lub mniej udanych dzieł filmowych, na czele z Królestwem niebieskim Ridleya Scotta. Legenda templariuszy i legenda Ryszarda Lwie Serce znakomicie się sprzedają, a problem krucjat ożywa na nowo szczególnie dzisiaj, gdy tyle mówi się o zalewie Europy przez wyznawców islamu.W niniejszym numerze staramy się wyjaśnić, na czym polegał fenomen krucjat, poczynając od płomiennego kazania Urbana II w Clermont, które zapoczątkowało ten ruch, przez krucjatę dziecięcą, aż po kolejne wyprawy z udziałem największych władców i książąt Zachodu. Wyjaśniamy, że walka w imię Krzyża i z zawołaniem na ustach: „Bóg tak chce!” nie zawsze wynikała z altruistycznych pobudek i że muzułmanie oraz Bizantyjczycy mieli powód, aby postrzegać krzyżowców jako barbarzyńców. Staramy się również odmitologizować postać Ryszarda Lwie Serce, który na przekór legendzie nigdy nie spotkał się z Saladynem, nie dotrzymywał umów i dopuszczał się rzezi na jeńcach.Wszystkie te wydarzenia wywierały przez wieki silny wpływ na kulturę, sztukę czy medycynę. Po utworzeniu państw krzyżowych na zdobytych ziemiach dochodziło do wymiany kulturowej między Wschodem i Zachodem, a religia – zarówno nurty protestanckie, jak i katolicyzm – dyktowała surowe zasady w modzie.Ponadto w numerze przybliżamy biografie nietuzinkowych ludzi i opowiadamy o niecnych uczynkach krzyżowców, chuci i nierządzie, bo za mężczyznami na Wschód ciągnęły nie tylko żony i królowe pokroju Eleonory Akwitańskiej, lecz także kobiety lekkich obyczajów…
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tudorowie magazyn o histoRii anglii Obrońcy wiary Cena 25,00 z∏ w tym 8 VAT 8 0 6 0 1 4 s k e d n I 0 2 5 7 - 0 5 4 2 N S S I W NUMERZE M.IN.: Rzeźnicy z topoRami i kRzyżowcy na haju • nieRządnice w ziemi Świętej • RefoRmacja a moda • występki bogobojnych kRzyżowców • polowanie na niewieRnych • jakie były kobiety z epoki kRucjat? • RyszaRd lwie seRce i saladyn • eleonoRa akwitańska w ziemi Świętej • kRucjata dziecięca 1212 Roku Historia upadku najpot´˝niejszego zakonu Êredniowiecznej Europy TRAGEDIA TEMPLARIUSZY POWSTANIE I UPADEK PA¡STW KRZY˚OWCÓW Zapraszamy: www.sklep.wydawnictwoastra.pl Od redakcji W XV wie ku na Pół wy spie Ibe ryj skim Iza - be la i Fer dy nand za koń czy li okres re kon - kwi sty, wy pie ra jąc mu zuł ma nów z emi - ra tu Gra na dy, za co otrzy ma li od pa pie ża Alek san dra VI, sław ne go Bor gii, ho no ro wy ty tuł Kró lów Ka to lic kich. O po dob nej god no ści ma rzył ich zięć, Hen ryk VIII, a że nie miał na po do rę dziu zbyt wie lu in no wier ców, na pi - sał roz pra wę prze ciw ko te zom Mar ci na Lu tra. Za chwy - co ny elo kwen cją mło de go wład cy Le on X ogło sił go Obroń cą Wia ry (Fi dei De fen sor). Hen ryk VIII utra cił jed - nak upra gnio ny ty tuł, kie dy wie le lat póź niej od wró cił się od Ko ścio ła. Po mi mo ze rwa nia z Rzy mem, za rów no Hen ryk, jak i Lu ter wciąż uwa ża li się za obroń ców wia - ry, ale tym ra zem cho dzi ło o obro nę Ko ścio łów pro te - stanc kie go i an gli kań skie go przed pa pi sta mi. Idea obro ny wia ry przed in no wier ca mi by ła nie - zwy kle sil na już ca łe stu le cia przed wstą pie niem na tron słyn ne go Tu do ra, cze go nie za prze czal nym do wo dem by ła epo ka wy praw krzy żo wych, któ ra zresz tą roz bu - dza wy obraź nię po dziś dzień, in spi ru jąc twór ców bar - dziej lub mniej uda nych dzieł fil mo wych, na cze le z Kró - le stwem nie bie skim Ri dleya Scot ta. Le gen da tem pla riu - szy i le gen da Ry szar da Lwie Ser ce zna ko mi cie się sprze - da ją, a pro blem kru cjat oży wa na no wo szcze gól nie dzi - siaj, gdy ty le mó wi się o za le wie Eu ro py przez wy znaw - ców is la mu. W ni niej szym nu me rze sta ra my się wy ja śnić, na czym po le gał fe no men kru cjat, po czy na jąc od pło - mien ne go ka za nia Urba na II w Cler mont, któ re za po - cząt ko wa ło ten ruch, przez kru cja tę dzie cię cą, aż po ko - lej ne wy pra wy z udzia łem naj więk szych wład ców i ksią żąt Za cho du. Wy ja śnia my, że wal ka w imię Krzy - ża i z za wo ła niem na ustach: „Bóg tak chce!” nie za wsze wy ni ka ła z al tru istycz nych po bu dek i że mu zuł ma nie oraz Bi zan tyj czy cy mie li po wód, aby po strze gać krzy - żow ców ja ko bar ba rzyń ców. Sta ra my się rów nież od - mi to lo gi zo wać po stać Ry szar da Lwie Ser ce, któ ry na prze kór le gen dzie ni gdy nie spo tkał się z Sa la dy - nem, nie do trzy my wał umów i do pusz czał się rze zi na jeń cach. Wszyst kie te wy da rze nia wy wie ra ły przez wie ki sil ny wpływ na kul tu rę, sztu kę czy me dy cy nę. Po utwo - rze niu państw krzy żo wych na zdo by tych zie miach do - cho dzi ło do wy mia ny kul tu ro wej mię dzy Wscho dem i Za cho dem, a re li gia – za rów no nur ty pro te stanc kie, jak i ka to li cyzm – dyk to wa ła su ro we za sa dy w mo dzie. Po nad to w nu me rze przy bli ża my bio gra fie nie tu - zin ko wych lu dzi i opo wia da my o nie cnych uczyn kach krzy żow ców, chu ci i nie rzą dzie, bo za męż czy zna mi na Wschód cią gnę ły nie tyl ko żo ny i kró lo we po kro ju Ele ono ry Akwi tań skiej, lecz tak że ko bie ty lek kich oby - cza jów… Życzymy miłej lektury! 2 Tudorowie 40 Henryk Viii. Obrońca wiary W pamięci potomnych utrwalił się obraz Henryka VIII jako tyrana, który zamienił Anglię gościnnych klasztorów i rycerskich wartości na Anglię karierowiczów i posępnych, ubranych na czarno protestantów. Zanim jednak ów król przeobraził się w potwora, był zdeklarowanym katolikiem, któremu papież Leon X nadał honorowy tytuł Obrońcy Wiary... 64 04 54 Silniejsze od królów, waleczniejsze od rycerzy Tradycja pielgrzymowania była niezależna od wieku, statusu czy płci. Kobiety z Zachodu odbywały pielgrzymki do Jerozolimy – czy to się podobało mężczyznom czy nie... Na straży cnót Przemiany religijne w XVI wieku wywierały wielki wpływ nie tylko na układ sił politycznych w Europie, lecz także na modę, czego przejawem może być umiar w stroju purytańskim albo surowa moda hiszpańska... ryszard lwie Serce i Saladyn Kronikarze opowiadali o spotkaniu wodza krzyżowców i przywódcy dżihadu. Pozostaje jednak pytanie, co w przekazach o konfrontacji Ryszarda i Saladyna jest prawdą, a co jedynie legendą... ludzie kOściOła 04 Barbara Faron Henryk Viii. Obrońca wiary 10 Barbara Faron marcin luter. Buntownik mimo woli 15 Barbara Faron kazanie, które zmieniło historię świata zdrOwie i medycyNa 20 Agnieszka Bukowczan-Rzeszut rzeźnicy z toporami i krzyżowcy na haju krwawe HiStOrie 26 Agnieszka Bukowczan-Rzeszut Polowanie na niewiernych 33 Agnieszka Bukowczan-Rzeszut Hulaj dusza, piekła nie ma NiecOdzieNNOść 40 Agnieszka Bukowczan-Rzeszut Silniejsze od królów, waleczniejsze od rycerzy w alkOwie 46 Agnieszka Bukowczan-Rzeszut Nierządnice w ziemi świętej Film 50 Magdalena Loska wyprawy krzyżowe na ekranie mOda 54 Barbara Faron Na straży cnót BiOgraFie i legeNdy 58 Artur Foryt dole i niedole roberta krótkoudego Hulaj dusza, piekła nie ma Już św. Augustyn powątpiewał w ideę pielgrzymek, twierdząc, że wszechobecnego Boga nie należy szukać w konkretnych, świętszych od innych miejscach. Tysiąc lat i siedem wypraw krzyżowych później Erazm z Rotterdamu ubolewał, że wielu chętnych do odwiedzenia Jerozolimy nosi w sercach „Sodomę, Egipt i Babilon”... 87 33 76 izabela i kastylijska i Ferdynand ii aragoński Izabela i Ferdynand rządzili razem trzydzieści lat. Ich charaktery, temperament i ambicje polityczne były bardzo podobne, a do tego małżonkowie szczerze się kochali... krucjata dziecięca 1212 roku Maj 1212 roku, Saint-Denis pod Paryżem. Przed królem Francji Filipem Augustem stoi pastuszek Stefan z Cloyes, liczący zaledwie dwanaście lat. Twierdzi, że otrzymał we śnie misję od samego Chrystusa... 64 Wojciech Lorek ryszard i – lwie Serce czy brutalny pyszałek? 68 Magdalena Loska eleonora akwitańska w ziemi świętej HiStOria miłOści 76 Małgorzata Bartyś izabela i kastylijska i Ferdynand ii aragoński militaria 80 Wojciech Lorek ryszard lwie Serce i Saladyn 87 Artur Foryt krucjata dziecięca 1212 roku 90 Artur Foryt jak w ziemi świętej w czasach krucjat zamki budowano… Tudorowie Magazyn o historii anglii Redaktor naczelny: Jacek Małkowski Zespół redakcyjny: Aleksandra Marczuk Barbara Faron Magdalena Loska Agnieszka Bukowczan-Rzeszut Marcin Kośka Artur Foryt Stale współpracują: Małgorzata Bartyś Klaudia Kobylańska Anna Wiśniewska Wojciech Lorek Redakcja i korekta: Magdalena Korczyńska Wydawca: Wydawnictwo Astra s.c. ul. Radziwiłłowska 26/2 31-026 Kraków tel. 12 292 07 30 wydawnictwo@astra.krakow.pl Studio graficzne: Wydawnictwo Astra Wydanie cyfrowe: Wydawnictwo Astra Okładka: shutterstock.com, sergey856 ISSN 2450-8586 Druk: Wydawnictwo Astra s.c. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów. Zabroniona jest bezumowna sprzedaż czasopisma po cenie niższej od ceny detalicznej ustalonej przez wydawcę. Sprzedaż numerów aktualnych i archiwalnych po innej cenie jest nielegalna i grozi odpowiedzialnością karną. Zapraszamy na strony: wydawnictwoastra.pl wydawnictwo-astra.pl/sklep/ www.tudorowie.pl www.facebook.com/ WydawnictwoAstra 4 Tudorowie Barbara Faron Henryk VIII Obrońca wiary W pa mię ci po tom nych utrwa lił się ob raz Hen ry ka VIII ja ko ty ra na, któ ry za mie nił An glię go ścin nych klasz to rów i ry cer - skich war to ści na An glię ka rie ro wi czów i po sęp nych, ubra nych na czar no pro te stan tów. Za nim jed nak ów król prze obra ził się w oty łe go po two ra, był szczu płym, przy stoj nym i świa tłym hu ma ni stą, a na de wszyst ko zde kla ro wa nym ka to li kiem, któ re mu pa pież Le on X na - dał ho no ro wy ty tuł Obroń cy wia ry. NowyMesjasz Kie dy wio sną 1509 ro ku nie speł na osiem na sto let ni Hen - ryk VIII (1491–1547) wstę po wał na tron, pod da ni wszyst - kich sta nów by li nim za chwy ce ni. W po rów na niu ze sły ną cym ze skąp stwa, za mknię tym w so bie i wiecz nie po dejrz li wym oj cem, Hen ry kiem VII, otwar ty, pe łen ży - cia i cha ry zma tycz ny na stęp ca wy da wał się wład cą ide - al nym, zdol nym za pew nić kró le stwu lep szą przy szłość. Jak stwier dził pe wien We ne cjanin, prze by wa ją cy wów czas w An glii, mi łość do no we go kró la ogar nia ła każ de go, „kto go uj rzy, al bo wiem Naj ja śniej szy Pan wy - da je się nie oso bą z te go świa ta, ale kimś, kto zstą pił z nie - bios”. Kimś, ko mu Bóg jest życz li wy i bę dzie bło go sła wił je go rzą dom. Pod da ni, któ rzy wią za li wiel kie na dzie je z pa no wa niem mło de go Hen ry ka, wi dzie li w nim no we - go Me sja sza lub no we go Sa lo mo na, na to miast „ksią żę hu ma ni stów” Erazm z Rot ter da mu, któ ry przed dzie się - ciu la ty, pod czas swo je go po by tu na dwo rze w El tham, miał oka zję po znać ośmio let nie go Hen ry ka, uwa żał go za wszech stron nie uta len to wa ne go ge niu sza. Po pu lar no ści, to wa rzy szą cej Hen ry ko wi VIII od po - cząt ku rzą dów, sprzy ja ły dba łość o wi ze ru nek, je go ak - tyw ny styl ży cia, suk ce sy na are nie spor to wej i w tur - nie jach ry cer skich oraz sze ro kie za in te re so wa nia kul - tu ral ne, któ re bu dzi ły po dziw i uzna nie my śli cie li chrze - ści jań skich z kra ju i za gra ni cy, ze wspo mnia nym Era - zmem na cze le. Jed no cze śnie na sza cu nek za słu gi wa ła je go wy jąt ko wa po boż ność, bę dą ca skut kiem wy cho wa - nia, nad któ rym czu wa ła bo go boj na i wpły wo wa bab - ka, Mał go rza ta Be au fort, oraz pra gnie nie ści ślej sze go zwią za nia An glii ze świa tem ka to lic kim po przez mał - żeń stwo z Ka ta rzy ną Ara goń ską (1485–1536), cór ką Iza - be li Ka sty lij skiej i Fer dy nan da Ara goń skie go, Kró lów Ka to lic kich, sły ną cych z wal ki z mu zuł ma na mi na Pół - wy spie Ibe ryj skim i za koń cze nia trwa ją cej od kil ku stu - le ci re kon kwi sty (VIII–XV w.). Henryk VIII otrzymał od papieża Leona X honorowy tytuł Obrońcy Wiary. Wyjątkowa pobożność Henryka była efektem wychowywania go przez babkę, bogobojną Małgorzatę Beaufort. Wikimedia Commons, domena publiczna. Ludzie Kościoła 5 Ślub z Ka ta rzy ną Ara goń ską, wdo wą po star szym bra cie, wy ma gał pa pie skiej dys pen sy, i po cząt ko wo nic nie wska zy wa ło na to, że re li gij ny Hen ryk bę dzie chciał kie dy kol wiek roz wią zać to mał żeń stwo i nie opatrz nie po ru szy la wi nę wy da rzeń, któ re do pro wa dzą do de fi ni - tyw ne go ze rwa nia An glii z Rzy mem. Za nim jed nak do te go doj dzie, król wraz ze świą to bli wą żo ną, zna ną ja - ko Słu żeb ni ca Bo ża Ko ścio ła ka to lic kie go, bę dą mo dlić się, piel grzy mo wać do słyn nych w ca łym kra ju miejsc kul tu, wspie rać nada nia mi ka to lic kie świą ty nie i klasz - to ry oraz, jak więk szość im współ cze snych, wie rzyć w in ter wen cję Bo ga w ziem skie spra wy. Dla przy kła du, kie dy w stycz niu 1511 ro ku mał żon - kom uro dził się pierw szy syn, Hen ryk, dziec ko sła be i cho ro wi te, po boż ny mo nar cha od był piel grzym kę do ka pli cy Mat ki Bo skiej w Wal sin gham, by po mo dlić się tam o je go zdro wie. Po dróż, któ rą po czę ści od by wał pie - cho tą i bo so, trwa ła dzie sięć dni w jed ną stro nę. Zło że nie ofia ry, bła gal ne mo dli twy i po kłon od da ny re li kwiom mle ka Ma ryi Dzie wi cy nie po mo gły, bo kil ku ty go dnio - wy na stęp ca tro nu zmarł. Po mi mo tra ge dii, król nie stra - cił wia ry, wciąż pie lę gno wał swo ją re li gij ność i ży wił na - dzie ję, że Bóg da mu jesz cze zdro we go po tom ka. PrzeciwkotezomLutra Po boż ność nie prze szka dza ła mło de mu Hen ry ko wi VIII za zdro ścić te ściom, wład com Hisz pa nii, nada ne go im przez pa pie ża Alek san dra VI, te go słyn ne go Bor gię, dzie - dzicz ne go ty tu łu Kró lów Ka to lic kich (hiszp. Los Rey es 6 Tudorowie Ca tó li cos). Za zdro ścił rów nież nie lu bia nym fran cu skim mo nar chom za strze żo ne go wy łącz nie dla nich ho no ro - we go mia na „kró lów ar cy chrze ści jań skich” (łac. rex chri - stia nis si mus), któ rym we dług le gen dy szczy ci li się już od V stu le cia, a więc od cza su Me ro win gów, choć w isto - cie otrzy ma li go do pie ro w dru giej po ło wie XII wie ku, w do wód wdzięcz no ści za po par cie, ja kie go udzie la li pa - pie stwu w wal kach z nie miec ki mi ce sa rza mi o in we - sty tu rę. Hen ryk VIII, za wsze ła sy na ty tu ły i sła wę, chciał zo - stać „obroń cą wia ry ka to lic kiej”. Oka zja ku te mu nada - rzy ła się po ro ku 1517, w któ rym Mar cin Lu ter (1483– 1546), au gu stiań ski mnich i wy kła dow ca uni wer sy te tu w Wit ten ber dze, ogło sił 95 tez, któ re ude rza ły w ów cze - sną teo lo gię. Kry ty ku jąc kup cze nie od pu sta mi, nie dba - łe od pra wia nie mszy, roz pu stę w krę gach du cho wień - stwa i na wo łu jąc do zła go dze nia po ku ty na kła da nej w cza sie spo wie dzi, Lu ter przede wszyst kim pra gnął re - for my Ko ścio ła, ale nie spo tkał się ze zro zu mie niem. Z cza sem więc po sze rzył swo je za rzu ty, za kwe stio no wał nie omyl ność so bo rów i au to ry tet pa pie stwa, a 3 stycz - nia 1521 ro ku pa pież Le on X ob ło żył go eks ko mu ni ką. Hen ryk VIII, wier ny Ko ścio ło wi i na ukom re li gij nym ode bra nym w dzie ciń stwie, bar dzo kry tycz nie od niósł się do teo rii Lu tra, z któ ry mi być mo że za po znał się już wio sną 1518 ro ku, gdy Erazm z Rot ter da mu prze słał ich ko pię do przy ja cie la w An glii, któ rym był wy bit ny mąż sta nu To masz Mo re (Mo rus, 1478–1535), póź niej szy mę - czen nik i świę ty. Co cie ka we, ten za ufa ny po li tyk i pi - sarz, z któ rym król dzie lił po glą dy re li gij ne i któ re mu da - wał wol ną rę kę w tro pie niu he re ty ków w An glii, wie le lat póź niej zo sta nie oskar żo ny o zdra dę sta nu i ska za ny na śmierć z je go roz ka zu. Hen ryk bę dzie już jed nak in - nym czło wie kiem i gło wą Ko ścio ła An glii, z czym or to - dok syj ny Mo rus nie zdo ła się po go dzić i zło ży re zy gna - cję z urzę du kanc le rza. Za nim dro gi kró la i Mo ru sa na za wsze się ro zej dą, oby dwaj w kwe stii tez Lu tra bę dą wy ra ża li po dob ne po - glą dy. Cho ciaż Mo rus po cząt ko wo stwier dził, że dys ku - sja nad teo ria mi mni cha z Wit ten ber gi mo że być uży - tecz na dla przy szło ści Ko ścio ła, nie prze jed na na po sta wa pa pie ża i ewo lu cja po glą dów Lu tra wpły nę ły na zmia nę je go sta no wi ska. Ja ko za go rza ły prze ciw nik wszel kich he re zji, sta now czo sprze ci wiał się po tę pia niu pa pie stwa i po pie rał dzia ła nia kró la w tej kwe stii. Na pi sał też kil ka trak ta tów po le micz nych, w któ rych po tę piał re for ma to - rów re li gij nych, z Lu trem na cze le. Hen ryk VIII, tak sa mo prze ciw ny na ukom nie miec - kie go re for ma to ra, ob ło żył tym cza sem swo je kró le stwo za ka zem pro pa go wa nia idei re for ma cyj nych, czy to po - przez ich gło sze nie, czy prze my ca nie z za gra ni cy ksią - Choć Henryk VIII zacieśnił swe więzi ze światem katolickim poprzez ślub z Katarzyną Aragońską, po latach zrobił wszystko, aby się od niej uwolnić. Papież Leon X nadał Henrykowi tytuł Obrońcy Wiary, a Marcina Lutra obłożył ekskomuniką. Dziewięćdziesiąt pięć tez Marcina Lutra godziło w ówczesną teologię. Wikimedia Commons, domena publiczna. żek Lu tra lub ich czy ta nie. Tych zaś, któ rzy ośmie li li by się zła mać to pra wo, cze ka ła naj su row sza ka ra – ka ra śmier ci. To jed nak nie wszyst ko, po nie waż król po sta no - wił mieć oso bi sty wkład w zwal cza nie lu te ra ni zmu. Na - pi sał więc, przy pusz czal nie przy po mo cy To ma sza Mo - ru sa, uczo ny trak tat prze ciw ko Lu tro wi (cho ciaż nie któ - rzy uwa ża ją, że au to rem pra cy był sam Mo rus). W trak ta cie, za ty tu ło wa nym Obro na sied miu sa kra - men tów (De fen ce of the Se ven Sa cra ments), od zwier cie - dla ją cym ka to lic ką na ukę o sa kra men tach, Hen ryk sta - now czo i ze swa dą wy po wie dział się prze ciw ko te zom mni cha z Wit ten ber gi, wy ra żo nym w 1520 ro ku w trzy - czę ścio wym trak ta cie, m.in. w dzie le O nie wo li ba bi loń - skiej Ko ścio ła. Treść tej wy wa żo nej Obro ny..., do rów nu - ją ca po zio mem pra com na uko wym, ja kie wy szły spod pió ra naj zna mie nit szych fi lo zo fów i teo lo gów, zo sta ła wy gło szo na w ma ju 1521 ro ku w trak cie sta ran nie wy - re ży se ro wa ne go, pu blicz ne go spek ta klu, pod czas któ re - go na sto sie obok pło nę ły księ gi Lu tra. W trak ta cie Hen ryk wy stę po wał w obro nie ka to lic - kich na uk o sied miu sa kra men tach i ostro kry ty ko wał Lu tra, któ ry ogra ni czył ich licz bę do trzech. Oprócz ty - tu ło wej apo lo gii sied miu sa kra men tów dzie ło ude rza ło w he re tyc kie – z punk tu wi dze nia Rzy mu – po glą dy re - for ma to ra, i za wie ra ło po chwa łę wła dzy pa pie ży ja ko przy wód ców Ko ścio ła. Na za koń cze nie au tor zwró cił się do czy tel ni ków z ape lem, aby nie ule ga li wpły wom Lu - tra: nie słu cha li obelg prze ciw ko Na miest ni ko wi Chry - stu so we mu i nie za nie czysz cza li my śli bez boż ny mi he - Ludzie Kościoła 7 re zja mi, bo utra cą mi łość i po ko rę. A jest to bar dzo waż - ne, po nie waż brak mi ło ści nisz czy jed ność wśród chrze - ści jan, któ rzy po win ni trzy mać się ra zem prze ciw ko nie - wier nym i wszel kim he re zjom, któ re oka zu ją się bar dziej szko dli we niż Tur cy i Sa ra ce ni ra zem wzię ci. Na to miast bez po ko ry czło wiek „pęcz nie je z próż nej chwa ły, tra ci ro zum i pło nie z za zdro ści”. Obrońcawiary Po upu blicz nie niu trak ta tu Hen ryk uczy nił wszyst ko, aby zwró cić na sie bie uwa gę pa pie ża Le ona X. W tym ce lu 21 ma ja 1521 ro ku prze słał z pa ła cu kró lew skie go w Gre en wich do Rzy mu dwa dzie ścia osiem eg zem pla - rzy roz pra wy, wraz ze spe cjal nym wy da niem, opra wio - nym w zło to, któ ry miał przy kuć uwa gę ad re sa ta. Pi sząc do Je go Świą to bli wo ści, „naj bar dziej od da ny i po kor ny syn, Hen ryk”, nie omiesz kał nad mie nić, że je - go obo wiąz kiem, ja ko kró la An glii, jest wy stę po wać w obro nie Ko ścio ła ka to lic kie go przed wro ga mi praw - dzi wej wia ry oraz ich błęd ny mi teo ria mi. Wspo mi na - jąc o wy sił kach, pod ję tych w ce lu wy eli mi no wa nia he - re tyc kich na uk Lu tra, po wo ły wał się na tro skę o do bro chrze ści jań stwa, wła sną gor li wość re li gij ną i przy wią - za nie do Sto li cy Apo stol skiej. I cho ciaż, jak twier dził, nie zro bił jesz cze zbyt wie le, był zde ter mi no wa ny, aby po - ka zać po przez swo je pi sma ne ga tyw ny sto su nek do Lu - tra i „je go nik czem nych ksią żek” oraz bro nić i wspie rać Świę ty Ko ściół Rzym ski nie tyl ko si łą orę ża, lecz tak że wy ko rzy stu jąc „za so by na szej in te li gen cji i na szych usług ja ko chrze ści ja ni na”. KtonapisałObronęsiedmiusakramentów? Obro na sied miu sa kra men tów speł ni ła co praw da swo je za da nie i zwró ci ła uwa gę pa pie ża, za pew nia jąc Hen ry - ko wi VIII ty tuł Obroń cy wia ry ka to lic kiej, ale au tor stwo trak ta tu wciąż po zo sta je pod zna kiem za py ta nia. We - dług Joh na Fo xa, roz pra wa, choć przy pi sy wa na kró lo - wi, róż ni ła się sty lem od je go tek stów. Nie któ rzy uwa - ża ją, że au to rem książ ki, a nie tyl ko współ au to rem czy re dak to rem, był To masz Mo rus, do świad czo ny w pi sa - niu po dob nych po le mik. Spe ku lu je się rów nież, że mo - gli ją na pi sać na zle ce nie kró la bi skup Fi sher lub kar dy - nał Wol sey. Dzi siaj nie spo sób za ne go wać au tor stwa Hen ry ka ani do wieść, ja ką część tek stu na pi sał sam, ale wia do mo, że hi po te za ta po cho dzi od sa me go Lu tra. Po pu bli ka cji Obro ny sied miu sa kra men tów re for ma tor stwier dził bo - wiem, że kró la An glii nie na le ży trak to wać po waż nie. Wkrót ce jed nak, w li ście z 1525 ro ku, prze pro sił Hen ry - ka za atak i wy ja śnił, iż miał na my śli to, że Obro na... nie jest je go dzie łem, a na praw dzi we po tę pie nie za słu gu je Wol sey, „po twór za gra ża ją cy Bo gu i lu dziom, kar dy nał Yor ku, pla ga kró le stwa”. Czyż by więc Lu ter uwa żał Wol seya za au to ra trak ta tu? Hen ryk sta nął w obro nie kar dy na ła, wier ne go słu - gi Ko ścio ła, któ ry od po cząt ku po ma gał mu w rzą dach, a na wet wy rę czał go w obo wiąz kach. Od pi su jąc na list, stwier dził, że Wol sey bę dzie mu tym droż szy, im bar - dziej bę dzie znie na wi dzo ny przez he re ty ków. Lu ter, w prze ko na niu, że mło dy król znaj du je się pod wpły - 8 Tudorowie Za bie gi Hen ry ka VIII od nio sły po żą da ny sku tek. Leon X nie tyl ko za po znał się z Obro ną sied miu sa kra - men tów, ale zarazem nie krył wzru sze nia i po dzi wu dla elo kwen cji oraz wie dzy teo lo gicz nej an giel skie go kró la, któ ry tak do sko na le po tra fił ude rzyć w „strasz ne go po - two ra Lu tra”. Dzię ku jąc Bo gu, że wy niósł na tron mą dre - go księ cia, któ ry bę dzie bro nił Ko ścio ła, pi sał: „Ni gdy bym nie przy pusz czał, że ta ką księ gę za wdzię czać moż - na mo nar sze, któ ry mu si swój po świę cać czas in nym czy nom, sko ro lu dzie, któ rzy po świę ca ją się stu diom, nie po tra fią zdo być się na po dob ną”. W paź dzier ni ku 1521 ro ku, w uzna niu dla za sług Hen ry ka VIII na rzecz apo lo gii ka to li cy zmu, Le on X ogło sił go Obroń cą wia ry (łac. Fi dei De fen sor, ang. De fen - der of The Fa ith). Kró lew skie am bi cje o ho no ro wym ty - tu le zo sta ły za tem speł nio ne, cho ciaż nie na dłu go. Ko - lej ny pa pież, Pa weł III, ode brał go Hen ry ko wi, gdy do - szło do ze rwa nia An glii z Rzy mem, i uznał, że czy ny an giel skie go wład cy są „ata kiem na Wia rę”. Ja kim więc pra wem współ cze śni an giel scy mo nar - cho wie mie nią się Obroń ca mi wia ry? Ist nie ją cy do dziś ty tuł De fen der of the Fa ith, któ re go uży wa Elż bie ta II, nie ma nic wspól ne go z tym przy zna - nym Hen ry ko wi VIII przez Le ona X. Po wstał bo wiem w 1554 ro ku, kie dy par la ment na dał go Edwar do wi VI, sy - no wi Hen ry ka, i je go na stęp com. W rze czy wi sto ści, choć po dob ny, był prze ci wień stwem ty tu łu pa pie skie go. Naj - wyż szym Rząd cą Ko ścio ła An glii stał się wów czas król, obroń ca praw dzi wej wia ry, ty le tyl ko że cho dzi ło o an gli - ka nizm, któ re go król miał bro nić przed ka to li ka mi.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Tudorowie 5/2016 (PDF)
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: