Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00397 006532 20641856 na godz. na dobę w sumie
Władysław II Wygnaniec - ebook/pdf
Władysław II Wygnaniec - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 226
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1402-0 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Od czasów S. Smolki utrwalił się typ monografii nie ograniczający się do opisywania tylko faktów z życia władcy, ale ukazujący go na szerokim tle i w ścisłym powiązaniu z wizerunkiem społecznym, gospodarczym i kulturalnym kraju. (...) Chociaż i w tym przypadku nakreślenie panoramy społecznej i kulturowej wydawałoby się konieczne, to (...) praca niniejsza ograniczy się do przypomnienia niektórych jedynie elementów owej panoramy. Będą one konieczne również z powodu szczupłości źródeł, które nie są w stanie dostarczyć pożądanej ilości szczegółów z życia Władysława. Niemożliwe (...) jest z powyższych względów napisanie pełnej biografii Władysława Wygnańca. Możliwe do zaprezentowania są zaledwie niektóre fragmenty tej biografii, zaś co do pozostałych, będących dotkliwymi lukami, momentów jego życia, snuć można wyłącznie w różnym stopniu uzasadnione przypuszczenia. (...) I z tych też powodów praca taka jak niniejsza, mimo tak a nie inaczej brzmiącego tytułu, jest nie tyle biografią, co przede wszystkim monografią, zbliżającą się sporadycznie do schematu władca i jego czasy

- ze wstępu autora

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Mariusz Dworsatschek WŁADYSŁAW II WYGNANIEC WŁADCY POLSCY universitas WŁADYSŁAW II WYGNANIEC WŁADCY POLSCY Mariusz Dworsatschek WŁADYSŁAW II WYGNANIEC Kraków © Copyright by Mariusz Dworsatschek and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2009 ISBN 97883-242-1402-0 TAiWPN UNIVERSITAS Projekt okładki i stron tytułowych Ewa Gray www.universitas.com.pl WSTĘP Postać Władysława II w perspektywie dziejowej – Węzłowe problemy badawcze – Źródła i stan badań Każdorazowy wybór postaci historycznej jako tematu badań musi rodzić już na samym początku pewne refleksje. Niecelowe jest tutaj oczywiście rozstrzyganie sensu dokładnego zajmowania się lo- sami pojedynczej osoby. Zaprowadziłoby to nas na tory rozważań czysto historiozoficznych z zagadnieniem roli jednostki w dziejach włącznie. Wystarczy więc zasygnalizować, że mimo znaczenia do- ciekań nad procesami i zjawiskami historycznymi równoległy roz- wój biografistyki jest widoczny. Z tym jednak zastrzeżeniem, iż tej dziedzinie historiografii, zwłaszcza – jak będzie jeszcze o tym mowa – w przypadku średniowiecza, stawia się obecnie nieco inne wymagania, co rzutuje też na sposób ujęcia tematu. Inną, narzucającą się na wstępie sprawą jest kwestia bardziej szczegółowa, mianowicie konkretnej postaci. A więc – dlaczego Władysław II Wygnaniec? Z całą pewnością trudno go zaliczyć do bardziej znanych władców naszej przeszłości. Nie utrwalił się w szerszej świadomości społecznej, mimo że był przecież nie tylko księciem regionalnym, ale i panującym w całej Polsce. Nie doczekał  Zob. Przedmowa u B. Zientary, Henryk Brodaty i jego czasy, Warszawa 1975.  się własnej monografii, a jeśli już o nim pisano, to – począwszy od średniowiecznego dziejopisarstwa aż po nowożytnych history- ków i szerszą, popularną opinię – otaczany był atmosferą niechę- ci. Znakomicie uchwycił to zjawisko Benedykt Zientara: „Nie miał Władysław wielu sympatyków w historiografii, choć nie robił nic innego niż jego ojciec, dziad i dalsi przodkowie, którzy równie suro- wo obchodzili się z rodzeństwem i podobnie sięgali bez skrupułów po obcą pomoc przeciw braciom. Ale on nie miał szczęścia w swej walce, przegrał, a w dodatku nie zginął tragicznie, tylko żył nadal i intrygował u obcych przeciw własnemu krajowi. Gorycz swą i pre- tensje przekazał synom, zapoczątkowując antagonizm między naj- starszą a młodszymi liniami piastowskimi”. Już sam pejoratywny wydźwięk w postrzeganiu Władysława budzić musi chęć weryfikacji, kusi do przyjrzenia mu się na nowo i podjęcia próby częściowego przynajmniej przewartościowania do- tychczasowych ocen. Nie należy ich za wszelką cenę unikać pod warunkiem, że oparte będą na faktach i rzetelnym rozpoznaniu oko- liczności działania postaci, a nie sprowadzą się do łatwego ferowa- nia wyroków. Dużo ważniejsze od oceniania jest – oprócz ustalania i porządko- wania faktów oczywiście – wyjaśnianie, stawianie pytań typu: „dla- czego?” i „jak?” W tym świetle osoba Władysława II musi nabrać szczególnego wymiaru. Nie będzie bowiem z pewnością nadużyciem nazwanie okresu, w którym przyszło mu rządzić, mianem przeło- mowego. Nawet jeżeli zrezygnowalibyśmy z kurczowego trzymania się daty 1138 r., przyjmując do wiadomości długotrwałość proce- su przechodzenia od Polski wczesnopiastowskiej do dzielnicowej, to i tak panowanie najstarszego z synów Bolesława Krzywoustego jawi się jako niesłychanie ważny etap na tej drodze. Dalecy dziś jesteśmy rzecz jasna od dostrzegania w działaniach pojedynczego  Z wyjątkiem mającej popularyzatorski charakter pracy B. Snocha, Proto- plasta książąt śląskich, Katowice 1985.  B. Zientara, Władysław II Wygnaniec, w: Poczet królów i książąt polskich, pod red. A. Garlickiego, Warszawa 1984, s. 97.  władcy głównego czynnika sprawczego przemian tak wielokierun- kowych. Mając jednakże do czynienia z panującym na przełomie dwóch epok, musimy zadać sobie pytanie o rolę poczynań politycz- nych, mogących przecież spełniać do pewnego stopnia funkcję przy- śpieszającą lub spowalniającą rozpoczęte już lub mające się dopiero uzewnętrznić zjawiska. Czy sam fakt końcowej klęski Władysława musi świadczyć na jego niekorzyść? Jak wyzyskał on stojące przed nim możliwości i czy w ogóle istniały szanse pomyślniejszych dla seniora dynastii rozstrzygnięć? To tylko pierwsze narzucające się problemy, ważkie wszak dla sposobu patrzenia na tego księcia. Cały czas nie wolno nam zapominać o tym, że obraz Władysława Wygnańca został przez źródła mocno skrzywiony. Przyczyna wy- daje się dość oczywista – wszystkie średniowieczne relacje o jego osobie i działalności pochodzą od przeciwnego mu obozu poli- tycznego. Zwycięscy w walce ze starszym bratem juniorzy, jak i związane z nimi możnowładztwo świeckie i duchowne, muszą w tej sytuacji pojawiać się na kartach kronikarskich jako jedyna siła mająca w sporze całkowitą rację i dzięki temu wychodząca z po- wodzeniem ze starcia. Nurt ten zaczął się utrwalać już w drugiej połowie XII w., ujawniając się nawet w powstaniu nowej mentalnie i ideologicznie „dzielnicowej” racji stanu, co tak wyraźnie widać w Kronice mistrza Wincentego4. Jak sugestywny i narzucający się był to obraz, świadczą dzieje badań nad tym okresem. Nawet i obecnie odczuwa historyk niemałą trudność w próbie wyważenia opinii i wyzwolenia się spod wpływu sądów o słabszych juniorach, słusznie opowiadających się po stronie testamentu i broniących jego posta- nowień, oraz złym seniorze, który za podszeptami swej ambitnej żony próbuje skrzywdzić młodszych braci, a następnie sprowadza na kraj kolejne wyprawy niemieckie. Odrzucając tak skrajne wi- 4 Mistrz Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika polska, Wrocław 1992, Wstęp B. Kürbis, zwłaszcza s. LXII–LXXIII.  Taki obraz szczególnie u Mistrza Wincentego, Monumenta Poloniae Histo- rica (dalej: MPH), t. 11, nova series, wyd. M. Plezia, Kraków 1994, lib. III, c. 26–30, s. 118–124.  dzenie sprawy i doceniając Władysława jako nieszczęśliwego jed- noczyciela państwa, musimy przecież zadać jednocześnie pytanie, świadczące może częściowo na korzyść antagonistów Wygnańca. Czy rozstrzyganie sporów tego okresu zgodnie z zasadą centrali- zmu politycznego i jedności państwowej nie jest anachronicznym, nowożytnym skrzywieniem? Czy samo kryterium polityczne rze- czywiście miałoby decydować o negatywnej ocenie długofalowych wyników starcia z 1146 r.? Jest to o tyle istotne, że nie przedsta- wiamy już dzisiaj rozbicia dzielnicowego w kategoriach wyłącznie – lub nawet nie przede wszystkim – upadku, lecz uświadamiamy sobie, że czas ten „był jednocześnie okresem ogromnej dynamiki rozwoju wewnętrznego, wzrostu kultury i – mimo zakłóceń spokoju wewnętrznego – poprawy bytu dość szerokich mas ludności Polski. Rozkład starego systemu rządzenia, prawa książęcego, który stop- niowo się pogłębiał, miał swe dobre strony: umożliwiał przebudowę ustroju Polski na nowych podstawach gospodarczych, z rozszerze- niem odpowiedzialności za losy kraju na społeczeństwo, przynaj- mniej w górnych jego warstwach”6. Uwagi powyższe są związane z zadaniami pracy, której tema- tem badawczym jest jedna postać. Od czasów S. Smolki utrwalił się typ monografii nie ograniczający się do opisania tylko faktów z życia władcy, ale ukazujący go na szerokim tle i w ścisłym po- wiązaniu z wizerunkiem społecznym, gospodarczym i kulturalnym kraju. Tylko taka metoda pozwala na uniknięcie sztucznego wyizo- lowania od realiów i problemów epoki i pokazanie poczynań osoby panującej we wszelkich uwarunkowaniach, a więc i na lepsze ich zrozumienie i wyjaśnienie. Chociaż i w tym przypadku nakreślenie panoramy społecznej i kulturowej wydawałoby się konieczne, to mając na względzie nie- celowość powtarzania ustaleń dokonanych już wcześniej w tym za- kresie, praca niniejsza ograniczy się do przypomnienia niektórych jedynie elementów owej panoramy. Będą one konieczne również 6 B. Zientara, Władysław II..., s. 90.  S. Smolka, Mieszko Stary i jego wiek, Warszawa 1959.  z powodu szczupłości źródeł, które nie są w stanie dostarczyć pożą- danej ilości szczegółów z życia Władysława. Niemożliwe natomiast jest z powyższych względów napisanie pełnej biografii Władysława Wygnańca. Możliwe do zaprezentowa- nia są zaledwie niektóre fragmenty tej biografii, zaś co do pozo- stałych, będących dotkliwymi lukami, momentów jego życia, snuć można wyłącznie w różnym stopniu uzasadnione przypuszczenia. Nierealne jest zatem przeniknięcie wewnętrznych motywacji, na- kreślenie psychologicznego portretu bohatera, a więc tego wszyst- kiego, czego nie powinno zabraknąć w rzeczywistej, pełnej biogra- fii. Wnioskowanie natomiast w tym względzie jedynie na podstawie czysto zewnętrznych przejawów działania – i tak zresztą niejedno- krotnie problematycznych – wydawać się może zbyt łatwym psy- chologizowaniem. Stąd bardziej jest dziś dla nas widoczna sylwetka Władysława II jako księcia niż jako człowieka. I z tych też powodów praca taka jak niniejsza, mimo tak a nie inaczej brzmiącego tytułu, jest nie tyle biografią, co przede wszystkim monografią, zbliżającą się sporadycznie do schematu: „władca i jego czasy”8. Trudności stwarzają nie tylko próby całościowego spojrze- nia i oceny dziejów najstarszego syna Bolesława Krzywoustego. Problemy pojawiają się przy całym szeregu zagadnień szczegóło- wych. I tak na przykład już czasy jego młodości jawią się jako nie- mała zagadka. Pamiętać przy tym trzeba, iż młodość ta jest dosyć umownie pojęta, ponieważ pierwszy rozdział tej pracy, obejmujący okres do 1138 r., doprowadza nas do momentu, gdy Władysław był już człowiekiem dojrzałym. Tymczasem te początkowe 33 lata jego życia zaowocowały – jak będzie o tym mowa – niezwykle skrom- nymi śladami w materiale źródłowym. Uzupełnienie tych braków może się odbyć w najlepszym razie na drodze dalej idących domy- słów, choćby przez porównanie z analogicznymi okresami działal- 8 Por. ibidem; również B. Zientara, Henryk Brodaty...  Nawet gdyby jakiejś nieznacznej korekcie uległa data jego narodzin, tzn. 1105 r., ustalona przez K. Jasińskiego, Rodowód Piastów śląskich, t. 1, Wrocław 1973, s. 39.  ności – też zresztą nie zawsze dobrze zbadanymi – u innych synów książęcych za pierwszych Piastów. Punktem wyjścia samodzielnych rządów Władysława był nie- wątpliwie statut Krzywoustego, on to bowiem miał określać poli- tyczne warunki panowania princepsa. Tymczasem i w tym zakresie ciągle daleko jest do jasności. Mimo że statut przez całe dziesię- ciolecia urastał do poważnego problemu badawczego, rozbieżno- ści w wynikach badań dotyczą niemal wszystkiego – począwszy od niezgodności co do terytorialnego zasięgu i rozgraniczenia po- szczególnych dzielnic, a na zakresie kompetencji seniora kończąc. Różnice powstały nawet w sprawie samej istoty tradycyjnie pojmo- wanego podziału (?) Polski na mocy testamentu z 1138 r., skoro w literaturze przedmiotu pojawiły się zastrzeżenia dotyczące teorii o patrymonialnym charakterze państwa pierwszych Piastów i wątpli- wości w kwestii „mniemania, by średniowieczny monarcha mógł dowolnie państwo dzielić”, a ponadto „sceptycyzm budzi też teza, jakoby słowiańskie prawa dziedziczności wymagały podziału pań- stwa między wszystkich synów zmarłego monarchy”10. Będą też wymagały wzmianki – jak to już wyżej zaznaczono – warunki działania seniora powstałe w wyniku wcześniejszych długotrwałych procesów, a więc stan społeczeństwa, gospodarki, kultury drugiej ćwierci XII stulecia, jednakże w formie nieco ogra- niczonej. Historiografia nieraz zdobywała się już w podobnego typu monografiach na zsyntetyzowanie dorobku nauki pod tym względem i dodanie elementów własnej konstrukcji, by wspomnieć chociażby wspaniałe dzieła Stanisława Smolki czy Benedykta Zientary z cały- mi rozdziałami pokazującymi dynamicznie XII-wieczną panoramę społeczno-gospodarczą. Niełatwo byłoby tu dorzucić coś nowego do takiej ogólnej wizji, natomiast bardziej szczegółowe wnikanie w te zagadnienia leżałoby zupełnie poza tematem i głównymi ce- lami niniejszej pracy. Dlatego o wiele bardziej sensowne będzie 10 J. Dowiat, Polska – państwem średniowiecznej Europy, Warszawa 1968, s. 225.  S. Smolka, op. cit.; B. Zientara, Henryk Brodaty... 10 skupienie się i wyeksponowanie tych czynników społecznych czy kulturowych, które odegrały istotniejszą rolę i wywarły większy wpływ na poczynania Władysława Wygnańca, a pominięcie innych, mało widocznych. Do pierwszych zaliczyć wypadnie niewątpliwie możnowładztwo świeckie i duchowne, składające się na ówczesną elitę społeczeństwa i odciskające swe piętno na charakterze rządów książęcych jako partnerzy na scenie politycznej kraju – czy to jako przeciwnicy, czy też podpora panowania. Rzut oka na tę grupę, jej zasoby, siłę i możliwości będzie bez wątpienia celowy. Czynnikiem o znikomym pod tym względem znaczeniu była – by posłużyć się pierwszym narzucającym się przykładem – warstwa chłopska, po- zostająca z dala od wielkich rozgrywek i tarć na szczytach władzy za pierwszych Piastów, rzadko wydobywana z cienia przez kronikarzy. Wzmiankowany przez Galla Anonima udział ludności wieśniaczej w odpieraniu najazdu niemieckiego w 1109 r. należy rzeczywiście do wyjątków. Rozważenia wymaga geneza wojny domowej w Polsce. Nie- poślednią rolę odgrywa tu ustalenie zasadniczych celów, do jakich dążyły obie strony konfliktu. Nie rysuje się to wbrew pozorom zbyt wyraźnie, nawet w przypadku zamiarów samego Władysława jako – prawdopodobnie – strony aktywniejszej i inicjującej starcie zbroj- ne. Oprócz pozycji juniorów, ich matki Salomei czy żony senio- ra, Agnieszki, wzrasta w tym czasie rola właśnie możnowładztwa. Mieści się w tym sprawa Piotra Włostowica. W jakim stopniu była ona faktycznie wyjątkowa, w jakim natomiast typowa dla postaw grupy, z której się wywodził, a nagłośniona jedynie przez twórców źródeł, wrogich przecież Wygnańcowi, ze względu na znaczenie ofiary „tyranii”? Kontrowersyjny i daleki od jednoznacznego usta- lenia jest też sam przebieg wydarzeń lat 1142–1146. Dotyczy to tak chronologii niektórych z nich (pobyt Władysława na zjeździe w Kainie u Konrada III a moment zakończenia walk w Polsce), jak i rezultatów poszczególnych etapów walki zbrojnej (bitwa nad  Galli Anonymi Cronica et gesta ducum sive principum polonorum, MPH, s. n., t. 2, wyd. K. Maleczyński, Kraków 1952, lib. III, c. 12.  Pilicą). Nawet dociekania nad głębszymi przyczynami ostatecznej porażki seniora muszą dać wyniki niejednoznaczne. Zwłaszcza re- fleksja nad udziałem w tej klęsce możnowładców – niekoniecznie słusznie pojmowanych jako tradycyjna siła zmierzająca do decen- tralizacji i rozdrobnienia państwa – musi wydać się instruktywna z punktu widzenia zakładanych przez nich celów i osiągniętych re- zultatów. Trudna do przeniknięcia z powodu braków źródłowych jest działalność Władysława podczas pobytu w Niemczech na wy- gnaniu. O ile da się nakreślić tło wydarzeń po 1146 r., jeśli cho- dzi o zmiany następujące w Polsce oraz kontekst środkowoeuro- pejski, zwłaszcza niemiecki, o tyle konkretne posunięcia samego Wygnańca są prawie nie do odczytania. Możliwe jest skupienie się wokół niektórych zagadnień, jak na przykład jego domniemanego udziału w drugiej wyprawie krzyżowej u boku króla Konrada III w roku 114714. Za inny pojawiający się tu zespół problemów trze- ba uznać serię dyplomatycznych zabiegów wygnanej polskiej pary książęcej o powrót na tron, w co wciągnięty został zarówno dwór niemiecki ze swą kancelarią, jak i samo papiestwo. Istotne będzie przy tym pokazanie postępowania drugiej strony, to znaczy pozo- stałych w kraju juniorów, próbujących paraliżować te poczynania przez własną kontrakcję dyplomatyczną i powiązania polityczno- dynastyczne w Niemczech. Sprawy te rzucają też, choć pośrednio, nieco światła na sposób traktowania uchodźców przez najważniej- sze czynniki polityczne ówczesnej Europy i pozycję zajętą przez Władysława i Agnieszkę w nowym dla nich środowisku. Bardziej spektakularnym niejako akcentem w próbach przy- wrócenia Wygnańcowi władzy były z pewnością podejmowane  W sprawie roli możnowładztwa w tym okresie ostatnio szeroko wypowie- dział się J. Bieniak, Polska elita polityczna XII wieku, cz. I–III, w: Spo- łeczeństwo Polski średniowiecznej, pod red. S.K. Kuczyńskiego, t. II–IV, Warszawa 1982–1990. 14 Zob. M. Mendys, Udział Władysława II w krucjacie r. 1147, „Rocznik Za- kładu Narodowego im. Ossolińskich”, t. 1–2, 1927–1928, s. 399–425. 12 dwukrotnie niemieckie wyprawy zbrojne na Polskę: Konrada III w 1146 r. i Fryderyka I Barbarossy w 1157 r. Oprócz samego opisu przebiegu tych ekspedycji, ich okoliczności i rezultatów ważne wy- daje się przeniknięcie rzeczywistych powodów, dla jakich zostały podjęte, oraz stopnia ostatecznego zrealizowania postawionych ce- lów – zwłaszcza z punktu widzenia interesów Władysława II, w za- gadkowy sposób w tych zbrojnych poczynaniach niewidocznego. Rozważania nad kolejnymi z wymienionych problemów po- winny złożyć się, w wyniku takich czy innych odpowiedzi, na obraz całości dziejów postaci, dający mimo wielu luk perspektywę uogól- nienia. Rzecz idzie w tym przypadku nie tylko o sygnalizowaną już wcześniej ocenę samego bohatera i jego działań, ale i wgląd w przy- czyny poniesionej przez niego klęski. Skupić się przy tym wypadnie na dwu zwłaszcza momentach: genezie porażki w wojnie przeciwko braciom w 1146 r. oraz końcowym niepowodzeniu powrotu do Polski i częściowego przynajmniej odzyskania władzy, mimo wsparcia tak potężnych sił jak królestwo niemieckie i papiestwo. Zarówno możliwości zaprezentowania wyżej wymienionych problemów, jak i sytuacja w dotychczasowych badaniach uwarun- kowane są naturalnie stanem zachowanych źródeł. Te zaś dają nie- stety niezwykle selektywny wgląd w interesujący nas okres. I tak na przykład pierwsza polska kronika Anonima tzw. Galla, bę- dąc doskonałym źródłem do pierwszych lat panowania Bolesława Krzywoustego, urywa swą narrację zbyt szybko, aby przekazać jakie- kolwiek wiadomości przynajmniej o młodości jego pierworodnego syna Władysława. Kronika Galla pozwala jednak na rozeznanie się w klimacie intelektualnym i kulturalnym polskiego dworu książęcego drugiego dziesięciolecia XII w., którego atmosfera z pewnością nie pozostała bez wpływu na przebywającego tam następcę tronu. Nieco lepiej pod względem podanych faktów źródłowych, a więc i perspektyw odtworzenia przebiegu wydarzeń, wyglądają później- sze dzieła historiografii polskiego średniowiecza, od drugiej połowy XII stulecia poczynając, a na XIV w. kończąc. Niewątpliwie ważkie  Anonim tzw. Gall, op. cit., MPH, s. n., t. 2.  znaczenie mają źródła do sprawy Piotra Włostowica, szczególnie Carmen Mauri16. Chociaż jest to jedynie rekonstrukcja niezachowa- nego w oryginalnym brzmieniu utworu, nie można go pominąć ze względu na kluczowy charakter tragedii komesa Piotra oraz sposob- ność spojrzenia na konflikt oczami opozycji wobec seniora. Szereg wartościowych informacji dla okresu wojny domowej w Polsce podają źródła narracyjne: Kronika mistrza Wincentego zwanego Kadłubkiem i Kronika wielkopolska. Gorzej natomiast przed- stawiają się pod względem wiarygodności – zwłaszcza jeśli idzie o pierwszy z wymienionych utworów w konfrontacji ze źródłami obcymi – lata następne, przede wszystkim zaś obraz niemieckiej wyprawy 1157 r. Tak typowa dla mistrza Wincentego retoryka i ideowy charakter dzieła dochodzą tu mocno do głosu. Obraz całości dopełniają tzw. Kronika polsko-śląska i wtórna wobec niej Kronika książąt polskich18. Ze znacznie większą ostrożnością należy wyko- rzystywać tak późne przekazy, jak kronika Jana Długosza, będąca dla interesującej nas epoki, odległej już znacznie od XV w., bar- dziej historiograficzną kompilacją niż relacją źródłową. Roczniki polskie ze względu na specyficzną dla siebie lakoniczność zapisek nadają się głównie do ustalania pojedynczych dat i chronologii wy- padków20. Ta ostatnia cecha wyróżnia zdecydowanie na korzyść roczni- ki niemieckie, ze względu na obfitość podawanych informacji czy 16 Cronica Petri comitis Poloniae wraz z tzw. Carmen Mauri, MPH, s. n., t. 3, wyd. M. Plezia, Kraków 1951; także rekonstrukcja R. Gansińca, Tragedia Petri comitis, „Pamiętnik Literacki”, R. 43, 1952, z. 1–2, s. 52–139.  Kronika wielkopolska, MPH, s. n., t. 8, wyd. B. Kürbis, Warszawa 1970. 18 Kronika polska, MPH, t. 3, wyd. A. Bielowski, Lwów 1878; Kronika ksią- żąt polskich, MPH, t. 3, wyd. A. Bielowski, Lwów 1878.  J. Długosz, Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, lib. 5, wyd. Z. Budkowa, Warszawa 1973. 20 Roczniki polskie, MPH, t. 2 i 3, wyd. A. Bielowski, Lwów 1827–1878; Najdawniejsze roczniki krakowskie i kalendarz, MPH, s. n., t. 5, wyd. Z. Kozłowska-Budkowa, Warszawa 1978; Roczniki wielkopolskie, MPH, s. n., t. 6, wyd. B. Kürbis, Warszawa 1962. 14 komentarzy, zbliżającą ją niejednokrotnie do kroniki. Dzięki tej grupie źródeł dysponujemy szeregiem przekazów poświęconych konfliktowi Władysława z braćmi, jak również powiązaniom ju- niorów z niemieckim możnowładztwem i ich działaniom w latach czterdziestych XII w. Tym samym wchodzimy też w niemiecką perspektywę oglądu spraw polskich. Ten sam punkt widzenia re- prezentują też oczywiście inne pomniki dziejopisarstwa naszego zachodniego sąsiada, jednakże z pewnym przesunięciem niektó- rych akcentów. Wraz z utworami Ottona, biskupa Freising, oraz Rahewina, opowiadającymi o ekspedycji zbrojnej Fryderyka I Barbarossy przeciwko Polsce, wkraczamy jednocześnie w krąg ideologii imperialnej tych czasów i naświetlenia pod tym właś- nie kątem stosunków polsko-niemieckich, a więc zmieniamy też naszą optykę. Takie szersze, europejskie spojrzenie umożliwia dodatkowo grupa źródeł epistolarnych, poświęconych staraniom Władysława Wygnańca i jego żony Agnieszki o powrót do Polski, co wciągnęło w wymianę listów niemiecką kancelarię królewską oraz papieża i jego legatów. Nie mniejsze znaczenie posiadają inne źródła obce, powstałe także w sąsiadujących z Polską krajach – w Czechach i na Rusi. Kanonik Wyszehradzki tworzy na przykład obraz dramatycznych spięć polsko-czeskich wraz z najazdami Sobiesława na Śląsk w la- tach 1132–1134, co można próbować powiązać z osobą Władysława, późniejszego księcia Śląska, zwłaszcza wobec imiennego wymienie-  Annales Magdeburgenses, Monumenta Germaniae Historica (dalej: MGH), Scriptorum, t. 16, wyd. H. Pertz, Hanower 1859; Annales Palidenses, MGH, Scriptorum, t. 16; Annales Pegavienses et Bosovienses, MGH, Scriptorum, t. 16; Annales Zwifaltenses, MGH, Scriptorum, t. 10, wyd. H.F. Abel, Ha- nower 1851. Zob. Die Zwiefalter Chroniken Ortliebs und Bertolds, wyd. L. Wallach, E. König, K.O. Müller, Sigmaringen 1979.  Ottonis episcopi Frisingensis Chronicon, MGH, Scriptorum, t. 20, wyd. R. Wilmans, Hanower 1868; Ottonis et Rahewini Gesta Friderici I Imperato- ris, w: Scriptores Rerum Germanicarum in usum scholarum, wyd. G. Waitz, Hanower 1884.  Opublikowane w MPH, t. 2, wyd. A. Bielowski; również w Kodeksie dyplo- matycznym Śląska, t. 1, wyd. K. Maleczyński, Wrocław 1956.  nia go przy innej okazji przez to samo źródło24. Dzieło Wincentego z Pragi natomiast przy wszystkich podawanych szczegółach z wypra- wy 1157 r. prezentuje bardziej widzenie spraw zbliżone do dworu niemieckiego. Istotne dla rozjaśnienia niektórych szczegółów wojny domowej 1143–1146 w aspekcie ruskim i dla stosunków polsko-ruskich tych czasów będą naturalnie teksty ruskie, przede wszystkim Latopis ipatiewski26. Nie można wreszcie zapominać o źródłach dyploma- tycznych. Dokumenty – chociaż jest ich dla tego okresu jeszcze nie- wiele – pozwalają na fragmentaryczne przynajmniej uzupełnienie luk i na wyrobienie sobie poglądu, jeśli nie bezpośrednio na samą działalność Władysława, to chociaż na jej okoliczności, mniej może spektakularne, a przez to nie będące w polu zainteresowania ówczes- nych kronikarzy. Dotyczy to tak okresu jego pobytu w Polsce do 1146 r., jak i wygnania w Niemczech. Oczywiste jest, iż zawartość będących do dyspozycji history- ków źródeł wpłynęła decydująco na stan dotychczasowych badań. Pomijając jedne zagadnienia, koncentrowano dyskusję wokół in- nych, przyczyniając się do lepszej ich znajomości. Nie mogąc two- rzyć pełnej listy bibliograficznej już na wstępie, przyjrzyjmy się przynajmniej wybranym, ważniejszym z pozycji w dorobku doty- czącym interesującej nas problematyki, przypominając raz jeszcze, że Władysław II Wygnaniec nie posiada jak dotąd własnej, odrębnej monografii. 24 Kronika Kanonika Wyszehradzkiego, Fontes Rerum Bohemicarum, t. 2, wyd. J. Emler, Praga 1874.  Vincentii Pragensis Annales, Fontes Rerum Bohemicarum, t. 2, cz. 2, wyd. J. Emler, Praga 1874. 26 Latopis ipatiewski, w: Połnoje sobranije russkich letopisiej, t. 2, Petersburg 1843.  Kodeks dyplomatyczny Śląska, t. 1, wyd. K. Maleczyński, Wrocław 1956; Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski, t. 1, wyd. I. Zakrzewski, F. Pieko- siński, Poznań 1877; Kodeks dyplomatyczny Małopolski, t. 1, wyd. F. Pie- kosiński, Kraków 1876; Codex diplomaticus Anhaltinus, t. 1, wyd. O.V. Heinemann, Dessau 1869. 1 Niewątpliwej wagi nabierają jako punkt wyjścia w miarę precy- zyjne ustalenia genealogiczne, i to nie tylko w odniesieniu do samego Władysława, ale i jego potomstwa oraz rodzeństwa. Nie trzeba prze- konywać o znaczeniu tego rodzaju powiązań dla uwarunkowań życia i działalności średniowiecznego władcy. Sprawami tymi zajmował się szczegółowo O. Balzer28, natomiast ostatnio ponownie rozpatry- wał je, dokonując czasem w dotychczasowym obrazie wielu korekt – K. Jasiński. Dokładną analizę wydarzeń politycznych, składają- cych się na rządy Bolesława III Krzywoustego i stanowiących tło dla młodości Władysława, przedstawił wyczerpująco K. Maleczyński30. Na system kształcenia młodych książąt we wczesnośredniowiecznej Polsce zwrócił uwagę J. Dowiat, a zbliżony problem – ale pod kątem tworzonego wówczas ideału tzw. „zwierciadła władcy”, co miało znaczenie także w ocenie jego późniejszych poczynań – poru- szyli B. Kürbis oraz Cz. Deptuła i A. Witkowska. Ważkie zagadnienie statutu Bolesława Krzywoustego wywo- łało polemikę wielu badaczy, m.in. J. Adamusa, K. Buczka, T. Grudzińskiego, G. Labudy, J. Natansona-Leskiego, J. Sporsa. 28 O. Balzer, Genealogia Piastów, Kraków 1895.  K. Jasiński, Rodowód Piastów śląskich, t. 1, Wrocław 1973; tenże, Rodo- wód pierwszych Piastów, Wrocław 1992. 30 K. Maleczyński, Bolesław III Krzywousty, Wrocław 1975.  J. Dowiat, Kształcenie umysłowe synów książęcych i możnowładczych w Polsce i niektórych krajach sąsiednich w X–XII w., w: Polska w świecie. Szkice z dziejów kultury polskiej, pod red. J. Dowiata i in., Warszawa 1972.  B. Kürbis, Wizerunki Piastów w opiniach dziejopisarskich, w: Piastowie w dziejach Polski, pod red. R. Hecka, Wrocław 1975; Cz. Deptuła, A. Wit- kowska, Wzorce ideowe zachowań ludzkich w XII i XIII wieku, w: Polska dzielnicowa i zjednoczona, pod red. A. Gieysztora, Warszawa 1972.  J. Adamus, Testament Bolesława Krzywoustego, „Sprawozdania z Czyn- ności i Posiedzeń Łódz. Tow. Nauk.”, R. 6–9, 1951–1954 (druk 1956); K. Buczek, Jeszcze o testamencie Bolesława Krzywoustego, „Przegląd Histo- ryczny”, R. 60, 1969, z. 4, s. 621–637; T. Grudziński, O akcie sukcesyjnym z czasów Bolesława Krzywoustego, „Czasopismo Prawno-Historyczne”, R. 24, 1972, z. 1, s. 35–62; G. Labuda, Testament Bolesława Krzywoustego, w: Opuscula Casimiro Tymieniecki septuagenario dedicata, Poznań 1959; J. Natanson-Leski, Nowy rzut oka na podziały według statutu Bolesława  Przyczyniła się ona do wykrystalizowania zasadniczych linii sporu, zwłaszcza co do granic i zasięgu dzielnicy pryncypackiej. Kwestią kontynuacji ważnej za Krzywoustego polityki pomor- skiej po 1138 r. zajęli się W. Dziewulski, G. Labuda, K. Myśliński, B. Zientara34. Wszechstronnym tłem społeczno-gospodarczym dla pierwszej połowy XII w., jak i szerokim potraktowaniem zagadnień organiza- cji państwa, władzy i Kościoła wyróżniają się prace W. Abrahama, J. Adamusa, S. Arnolda, K. Maleczyńskiego, K. Modzelewskiego czy zwłaszcza zachowujące nadal swą aktualność dzieło S. Smolki, istotne także dla pozostałych części tej pracy, jak chociażby woj- ny domowej i okresu póżniejszego. Wewnętrznym zmaganiom w Polsce w latach 1142–1146 poświęcili swoje osobne rozprawy G. Labuda, B. Miśkiewicz, S. Kuczyński i B. Włodarski36, dwaj Krzywoustego, „Czasopismo Prawno-Historyczne”, R. 8, 1956, z. 2, s. 219– 226; J. Spors, Podział dzielnicowy Polski według statutu Bolesława Krzy- woustego ze szczególnym uwzględnieniem dzielnicy seniorackiej, Słupsk 1978. 34 W. Dziewulski, Biskup pomorski Wojciech, „Zapiski Historyczne”, t. 23, 1957, z. 4, s. 7 i n.; tenże, Likwidacja pogaństwa na Pomorzu Zachodnim, „Zapiski Historyczne”, t. 25, 1960, z. 1; G. Labuda, Początki organizacji kościelnej na Pomorzu i na Kujawach w XI i XII wieku, „Zapiski Historycz- ne”, t. 33, 1968, z. 3; K. Myśliński, Polska a Pomorze Zachodnie po śmierci Krzywoustego, „Roczniki Historyczne”, R. 17, 1948, s. 1–69; B. Zientara, Stosunki polityczne Pomorza Zachodniego z Polską w drugiej połowie XII wieku, „Przegląd Historyczny”, t. 61, 1970, z. 4, s. 546–573.  W. Abraham, Organizacja Kościoła w Polsce do połowy w. XII, Lwów 1893; J. Adamus, O pryncypacie polskim wieku XII, „Sprawozdania z Czynności i Posiedzeń Łódz. Tow. Nauk.”, R. 5, 1950 (druk 1951), s. 86–97; S. Ar- nold, Terytoria plemienne w ustroju administracyjnym Polski piastowskiej (wiek XII–XIII), w: tegoż, Z dziejów średniowiecza, Warszawa 1968; K. Modzelewski, Organizacja gospodarcza państwa piastowskiego X–XIII wiek, Wrocław 1975; K. Maleczyński, Ze studiów nad organizacją państwa polskiego w XI i XII wieku, „Sobótka”, R. 23, 1968, nr 3, s. 349–370; J. Nowacki, Dzieje archidiecezji poznańskiej, t. 1–2, Poznań 1959–1964. 36 G. Labuda, Zabiegi o utrzymanie jedności państwa polskiego w latach 1138–1146, „Kwartalnik Historyczny”, R. 66, 1959, nr 4, s. 1147–1167; B. Miśkiewicz, Walki wewnętrzne na terenie Polski w latach 1142–1146, w: tegoż, Szkice z dziejów wojskowości, Warszawa–Poznań 1991; S.M. Ku- 1 ostatni w ramach stosunków polsko-ruskich tego okresu. Ze star- ciem Władysława II z braćmi i jego ostatecznym wynikiem związana jest nierozerwalnie postać i dramat Piotra Włostowica. Przyciągnął on uwagę badaczy, co owocowało wielką ilością publikacji, wy- mienić więc można tylko najważniejsze, jak chociażby S. Bieńka, M. Cetwińskiego, M. Plezi. Ramy polityczne i ideowe pobytu Władysława II na wygnaniu i jego starań o powrót tworzą wzajemne stosunki Polski i cesarstwa w XII stuleciu, z całym zespołem prawnych powiązań i zależno- ści. Dotyczą tego prace A.F. Grabskiego, G. Labudy, Cz. Deptuły38, natomiast praktycznej stronie polityki niemieckiej wobec Polski, zwłaszcza za panowania Fryderyka I Barbarossy, poświęcone są teksty H. Simonsfelda, H. Pelzera, skupiające się w dużej mierze na wyprawie w 1157 r. Interesowała ona również polskich bada- czy, choć częściej jako fragment dziejów polskiej sztuki wojennej przełomu okresu wczesnopiastowskiego i rozbicia dzielnicowego, by wymienić przykładowo B. Miśkiewicza i K. Olejnika40. czyński, Stosunki polsko-ruskie do schyłku wieku XII, w: tegoż, Studia z dziejów Europy wschodniej X–XVII w., Warszawa 1965; B. Włodarski, So- jusz dwóch seniorów. Ze stosunków polsko-ruskich w XII wieku, w: Europa – Słowiańszczyzna – Polska, pod red. J. Bardacha i in., Poznań 1970.  S. Bieniek, Piotr Włostowic. Postać z dziejów średniowiecznego Śląska, Wrocław 1965; M. Cetwiński, Piotr Włostowic czy Piotr Rusin?, „Sobót- ka”, R. 29, 1974, nr 4, s. 429–443; M. Plezia, Palatyn Piotr Włostowic. Sylwetka z dziejów Śląska w XII wieku, Warszawa 1947. 38 A.F. Grabski, Polska w opiniach obcych X–XIII w., Warszawa 1964; G. La- buda, Zagadnienie suwerenności Polski wczesnofeudalnej w X–XII w., „Kwartalnik Historyczny”, R. 67, 1960, nr 4; Cz. Deptuła, Niektóre aspekty stosunków Polski z cesarstwem w wieku XII, w: Polska w Europie. Studia historyczne, pod red. H. Zinsa, Lublin 1968.  H. Simonsfeld, Jahrbücher des Deutschen Reiches unter Friedrich I, Bd. I: 1152–1159, Leipzig 1908; H. Pelzer, Friedrichs I. von Hohenstaufen Poli- tik gegenüber Dänemark, Polen und Ungarn, Borna 1906. 40 B. Miśkiewicz, Najazd Fryderyka Barbarossy na Polskę w roku 1157, w: tegoż, Szkice z dziejów wojskowości, Warszawa 1991; K. Olejnik, Obrona polskiej granicy zachodniej (1138–1385), Poznań 1970.  Do rozświetlenia niektórych przynajmniej aspektów losów rodziny wygnanego Władysława przyczynili się z pewnością K. Maleczyński i B. Zientara41, ten ostatni ustosunkowując się przy tym do kontrowersyjnej sprawy udziału księcia w drugiej krucjacie, co dużo wcześniej rozpatrywał już M. Mendys42. Do uzupełnienia naszej wiedzy o sytuacji politycznej lat czterdziestych i pięćdziesią- tych XII w., także na ziemiach połabskich, oraz związków książąt-ju- niorów z niemieckimi elitami możnowładczymi posłużyły natomiast prace H.D. Kahla i K. Myślińskiego43. Ten wybiórczy rzut oka na dotychczasowy dorobek nauki prze- konuje, że istnieją podstawy do częściowej przynajmniej rekonstruk- cji dziejów Władysława II Wygnańca, a już z pewnością do ponow- nego rozpatrzenia niektórych punktów spornych. Jeśli wyjaśnienie wszystkich problemów z przyczyn obiektywnych nie jest możliwe, nie stanowi to podstawy do pesymizmu. W nauce także i taki stan, gdy zebrany materiał skłania do postawienia pytania i zmusza do re- fleksji, jest już niemałym sukcesem. Nawet jeżeli pytanie to pozosta- nie chwilowo lub na zawsze bez jasnej, zadowalającej odpowiedzi. 41 K. Maleczyński, Dzieje Ryksy, córki Władysława Wygnańca, Lwów 1933; B. Zientara, Bolesław Wysoki – tułacz, repatriant, malkontent. Przyczynek do dziejów politycznych XII wieku, „Przegląd Historyczny”, R. 62, 1971, s. 367–396. 42 M. Mendys, op. cit. 43 H.D. Kahl, Slawen und Deutsche in der brandenburgischen Geschichte des zwölften Jahrhunderts, Köln–Graz 1964; K. Myśliński, Słowiańska Bren- na–Brandenburg i jej przejście pod rządy margrabiów w połowie XII wie- ku, „Rocznik Lubelski”, t. 10, 1969, s. 63–99; tenże, Zachodniosłowiańskie księstwo Stodoran w XII wieku i jego stosunek do Polski, w: Europa – Sło- wiańszczyzna – Polska; tenże, Polska wobec Słowian połabskich do końca wieku XII, Lublin 1993. 20 I CZASY MŁODOŚCI Okoliczności i czas narodzin – Wychowanie i wykształcenie – Początki dojrzałego życia – Sytuacja w dynastii i jej konsekwencje dla pozycji Władysława – Władysław przed 1138 r. na podstawie źródeł i hipotez W pierwszych latach XII w. na dzieje wewnętrzne Polski rzucał cień konflikt między dwoma braćmi: Bolesławem, zwanym póź- niej w tradycji Krzywoustym, oraz Zbigniewem. Dokonany przez Władysława Hermana podział kraju zaczął się przeradzać po jego śmierci w 1102 r. w otwartą wojnę domową. Toteż nic dziwnego, że obie strony, w dążeniu do zapewnienia sobie zwycięstwa, poszu- kiwały usilnie zagranicznych sprzymierzeńców. Młodszy z braci, Bolesław, uczynił to w dość typowy w takich sytuacjach sposób, mianowicie przez zawarcie małżeństwa. Sojusz ze Świętopełkiem II, wielkim księciem kijowskim – zda- niem B. Włodarskiego zawiązany w celu uzyskania zbrojnej pomo- cy przeciwko Zbigniewowi, „na wypadek agresji ze strony Czech  Zob. opis zdarzeń u Galla, lib. II, c. 21, s. 88 i n. Analiza wypadków: K. Ma- leczyński, Bolesław III Krzywousty, Wrocław 1975, rozdz. II, s. 49 i n. 
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Władysław II Wygnaniec
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: